hexapus
25.05.10, 08:06
Szanowni Państwo.
Skąd się bierze to przekonanie w mentalności wielu turystów żę w
momencie kiedy wejdziemy do pokoju w którym stwierdzamy że np. pleśn
na ścianach, robactwo, za mały pokój, okno zabite gwoździami,
warunki nie są takie jak było w katalogu BP... to zaraz biegniemy do
recepcji z bakszyszem z nadzieją na lepsze warunki.
Sam dwukrotnie doświadczyłem takiej sytuacji, lecz ja od razu
stosuje taką metodę .....
rozkładam swoje bagaże na recepcji i mówię że tu będę spał oraz jadł
posiłki. Za pierwszym razem miałem ładny pokój w 15 min następnym
razem po ok 1,5 godz.. Obyło się bez bakszyszu :D. aa i jeszcze za
drugim razem rezydent w ramach przeprosin sprezentował mi 25 E.