Dodaj do ulubionych

wróciłam dziś z SSH

12.04.11, 22:35
Czułam się bezpiecznie. Nikt nie próbował mnie napaść, okraść, zasztyletować;)
Jeździłam późno w nocy taksówkami, busikami. Turystów wciąż niewielu, Rosjan mało, więcej Włochów, Anglików. Fakultety do Petry, Jerozolimy i inne te bliższe odbywają się o ile zbierze się grupa. Wycieczki zarówno z dużych BP jak i miejscowych. Podczas mojego pobytu nie słyszałam o żadnych tragicznych zajściach. Czułam się tak samo bezpiecznie jak w podczas poprzednich pobytów. Cały czas spędzałam poza hotelem, na publicznych plażach i "na mieście".
W moim hotelu (Verginia Sharm) obłożenie bardzo małe do wczoraj, dziś miała przyjechać jakaś duża grupa.
Club Faraana, Aqua Blu - obłożenia całkiem całkiem, Grand Sharm - baaaardzo mało gości (jakieś 4 dni temu)
Wypoczęłam - bez stresu i nerwów. Nie wydarzyło się nic co wzbudziłoby mój niepokój.
Obserwuj wątek
    • tpige1 Re: wróciłam dziś z SSH 13.04.11, 06:35
      I takich konkretnych opini na tym forum potrzeba.
      Nasze wakacje już za 4 tygodnie w Jungle
      Dzięki i pozdrawiam
      • tomf47 Re: wróciłam dziś z SSH 13.04.11, 09:20
        Popieram - takich więcej by się przydało :)
        Kompletne przeciwieństwo "Prince" :)
    • monart8994 Re: wróciłam dziś z SSH 14.04.11, 13:33
      Hej, wróciłam wczoraj z Sharmu i jestem bardzo zadowolona z wyjazdu. Wybrałam hotel Resta Sharm, głównie ze względu na bardzo niską cenę i dobre położenie. Hotel niezwykle kameralny, ale całkiem sympatyczny. Nie wiem czy było to wynikiem niewielkiej ilości osób mieszkającej w hotelu, czy może spowodowane obecną sytuacją w Egipcie, ale byłam zachwycona obsługą pracującą w hotelu. Wszyscy byli niezwykle przyjaźni, pomocni, broń boże nie nastawieni na bakszysz, niektórzy wręcz odmawiali. Każda nasza prośba była wysłuchana i spełniona. Często zdarzało się również, że barmani sami robili nam wymyślne drinki lub koktajle i przynosili, gdy leżeliśmy na leżakach. Ogromnym plusem było także jedzenie serwowane w restauracjach. Pierwszego dnia przerażona byłam marnym wyborem potraw. Jednak, gdy ich spróbowałam, doszłam do wniosku, że wystarczy mi to, co zostało zaserwowane. Jestem bardzo wybrednym niejadkiem i obawiałam się egipskiego jedzenia, jednak nie potrzebnie, gdyż było bardzo dobre, raczej europejskie. Zaznaczam również, że mam bardzo wrażliwy żołądek i za każdym razem będąc w Egipcie dostawałam zemsty i to czasem nawet 2 razy podczas pobytu, a tym razem niespodzianka- nic. Nikogo z hotelu nie dopadła zemsta. Muszę jednak przyznać, że turystów w Sharmie jest mało. Resta jest hotelem niewielkim, z około 90 pokojami i obłożenie było bardzo małe. Razem z nami wypoczywało może 20 Polaków oraz drugie tyle Anglików. W sumie, max 50 osób. Na początku baliśmy się wychodzić wieczorem z hotelu, ponieważ oprócz nas ciężko było spotkać jakiś turystów. Jednak później przywykliśmy do sytuacji i stwierdziliśmy, że raczej nic nam nie grozi. Większą liczbę ludzi można zobaczyć w Naama bay. Policji w Sharmie mniej, jednak jest obecna. Nie było sytuacji, w której czułam się niepewna lub zagrożona. Co do pogody, to cieplutko, wróciliśmy opaleni jak murzyni. W dzień, na słońcu temperatura spokojnie przekracza 30 stopni. Wiaterek wieje każdego dnia, raz mniejszy, raz większy. Około 17 zaczyna się delikatnie ochładzać, wiać trochę silniej, jednak cieplejsze ubrania nie są potrzebne. Późnym wieczorem przyda się sweterek, jednak ja chodziłam zarówno w bluzce z krótkim rękawkiem, jak i krótkich spodenkach i mi zimno nie było. Byliśmy na wycieczce w Izraelu. Autobus był pełny, jednak podobno wyjazd zorganizowało i połączyło razem kilka biur ze względu na mniejszą ilość chętnych. Polecam biuro Aaba Sharm, płaciliśmy 100$, w cenie jedzenie, rezydentka itaki proponowała wyjazd za około 150$, plus obiad 15$, także cena jest wyraźnie niższa, a program identyczny. W dniu mojego wyjazdu, czyli we wtorek słyszeliśmy, że coś się dzieje w Sharmie. Podobno Mubarak trafił do szpitala i zgromadziło się pod nim trochę ludzi oraz policja. Nie wiem dokładnie jak było, mówię to co słyszałam. Mimo wszystko, nie sądzę, że turysta jest na coś narażony. Trzeba po prostu uważać na siebie, a wszystko powinno być ok. Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z wyjazdu, odpoczęłam. Sharm się zmienił, opustoszał. Polecam wyjazd teraz tym, którzy lubią spokój i ciszę. Gdybym miała możliwość wrócić w tej chwili, nie zastanawiałabym się ani sekundy. Osobom preferującym rozgrywkowy tryb życia, proponuję zarezerwować większy hotel (ze względu na lepsze obłożenie) lub po prostu polecieć w sezonie. Chociaż sama lubię zabawę oraz tłumy ludzi, to byłam zadowolona, gdyż poznałam wspaniałych ludzi, z którymi sami organizowaliśmy sami czas i zapewnialiśmy rozgrywkę. Trochę się rozpisałam :P W razie wątpliwości, proszę pytać, postaram się pomóc.
      • flyr Re: wróciłam dziś z SSH 14.04.11, 14:17
        odmawailai przyjęcia bakszyszu i do tego sami z siebie wymyslne drinki przynosili !!!! woow , byłem tam wiele razy ale z czyms takim sie nigdy nie spotkałem . Świat na głowie staje a raczej Egipt . Fajnie .
        • janan2 Re: wróciłam dziś z SSH 14.04.11, 14:28
          No też tego bakszyszu jakoś wyobrazić sobie nie mogę!Ale opinie powrotowych całkowicie odmienne od relacji księcia.No i z pewnością bardziej wiarygodne.Nie rżną,grabią i strzelają z kałasznikowów o gwałtach nie wspomnę,no bo to "zawszeć"nagła i niespodziewana przyjemnośc(jednak).Nic nie piszecie jeszcze o rekinach.Odpłynęły?Czy nadal polują i plaże zamknięte!?.Dziwny teraz ten SSH,eśli nawet w Naama Bay luzy.
          • flyr Re: wróciłam dziś z SSH 14.04.11, 14:45
            kurde jak się czyta opinie tych którzy teraz wrócili to naprawde czasami nie dowierzam w to wszystko . Mam tylko nadzieje , że jak zacznie sie juz normalny ruch to obsługa znowu sie nie rozpuści do granic możliwości i ja tez drineczki z parasoleczką na leżaczek bedę dostawał bez bakszyszu . Tak jakoś mnie naszło !!!!!!
            • tomf47 Re: wróciłam dziś z SSH 14.04.11, 15:43
              WOW ! No jak czytam o tym, że sami przynosili na leżaczek to też nie mogę uwierzyć... Ale kameralny hotel ma to do siebie że po kilku dniach wszyscy się znają :) No bardzo jestem ciekawy jak tam teraz jest... Juz za 2 tyg. będę wiedział i opiszę sytuację :)
            • monart8994 Re: wróciłam dziś z SSH 14.04.11, 16:08
              Plaże otwarte, można snurkować:) Rekina nie widziałam, w sumie nie bardzo pływałam, bo duże fale były i bałam się wejść. Na własne oczy, z pomostu jednak widziałam jak przy brzegu pływa Manta:) Z tym bakszyszem też się zdziwiłam, ale chyba chcieli zrobić dobre wrażenie:P Nie twierdze, że jest do końca bezpiecznie, bo na pewno znalazłby się ktoś, kto mógłby być niebezpieczny, jednak takie osoby zdarzają się w każdym mieście. Ja nie byłam świadkiem żadnych strzelanin, napadów, porwań oraz innych sytuacji, nikt mnie nie zaczepiał mimo że wychodziłam późnym wieczorem (chyba że chciał mi coś wcisnąć:D). Wręcz przeciwnie, turyści są chronieni. Zdarzyło się nawet, że raz ktoś wstrzymał ruch na ulicy, kiedy nie mogliśmy przejść na drugą stronę:) Uważam więc, że jeżeli ktoś nie prowokuje dziwnych sytuacji, to jest bezpieczny. Jeżeli ktoś się waha, czy jechać czy też nie, to z czystym sercem mogę polecić wyjazd w tym terminie. Polecam też hotel Resta Sharm, chociaż ma tylko 3,5*. Chłopaki starają się jak mogą, jest czysto, schludnie, jedzenie dobre. Minusem jest tylko zimna woda w basenie i niezbyt czyste firanki, ale to dla mnie nie był istotny mankament.
              • janan2 Re: wróciłam dziś z SSH 14.04.11, 16:22
                No to jednym słowem ujmując.Jest super.Dzięki.Tak przypuszczałem,że i rekiny odpłyną jak nikt ich nie bdzie wabił padliną i zrobi się cieplej.Moj ulubiony hotel to Halomy.Chyba najładniej położony,kameralny,gwiazdek ciut mało ale miło wspominam.
              • tomf47 Re: wróciłam dziś z SSH 15.04.11, 08:36
                Super ! Dziękujemy za opinię z pierwszej ręki :) Uwielbiam czytać takie relacje zachaczające trochę o reportaże :) Jeszcze raz DZIĘKI !!!
      • przemo2526 Re: wróciłam dziś z SSH 04.08.11, 14:25
        Witam wszystkich. Wybieram sie do Egiptu w listopadzie, i mam w zwiazku z tym jedno pytanko. Czy ktos sie orientuje z ludzi ktorzy byli w tym roku lub dosc niedawno jakie sa teraz ceny jedznia w restauracji w Naama Bay, i w Sharmie?? Chodzi mi o kolacje, oraz ceny napojow i drinkow. Prosilbym o odpowiedz tutaj na forum, lub o wyslanie maila na przemo2526@gmail.com Z gory dzieki.
    • rydzyna1213 Re: wróciłam dziś z SSH 05.08.11, 07:31
      a jak jest teraz? wycieczki do Kairu odbywają się normalnie? jest więcej/mniej policji?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka