coca.kola
12.04.11, 22:35
Czułam się bezpiecznie. Nikt nie próbował mnie napaść, okraść, zasztyletować;)
Jeździłam późno w nocy taksówkami, busikami. Turystów wciąż niewielu, Rosjan mało, więcej Włochów, Anglików. Fakultety do Petry, Jerozolimy i inne te bliższe odbywają się o ile zbierze się grupa. Wycieczki zarówno z dużych BP jak i miejscowych. Podczas mojego pobytu nie słyszałam o żadnych tragicznych zajściach. Czułam się tak samo bezpiecznie jak w podczas poprzednich pobytów. Cały czas spędzałam poza hotelem, na publicznych plażach i "na mieście".
W moim hotelu (Verginia Sharm) obłożenie bardzo małe do wczoraj, dziś miała przyjechać jakaś duża grupa.
Club Faraana, Aqua Blu - obłożenia całkiem całkiem, Grand Sharm - baaaardzo mało gości (jakieś 4 dni temu)
Wypoczęłam - bez stresu i nerwów. Nie wydarzyło się nic co wzbudziłoby mój niepokój.