Dodaj do ulubionych

Cholerni, wredni rezydenci!

IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 08.06.04, 14:30
Odnośnie zbitego prze zlos i nieszczęśliwie niedojedzonego Damieena, czy jak
mu tam. Nie dość, że jakaś przebiegła, nienasycona hiena (prawdopodobnie
rezydentka) zeżarła w ukryciu mityczne już śniadanko naszego turysty to
jeszcz wcisnęła mu najdroższy pakiet wycieczek nz świecie. O biedny polski
podróżniku! Jakie niebezpieczeństwa czyhają w tym zacofanym bandustanie,
gdzie nawet rodak tak obrzydliwie traktuje rodaka. Brrr, ngdy tam więcej nie
pojadę! Jednak chyba przesadzam, bo we wstepie Damieen uraczył łaskawie
przychylnym okiem hotel, w którym ku mojej uciesze się znalazł. Sprawiedliwy
jest chłopina. Jak mówią swłowa piosenki "każdy rezydent to świnia". Czy ktoś
czytał tu jakiś poztyw o rezydencie na przestrzeni istnienia tego forum?
Obserwuj wątek
    • Gość: mareko Re: Cholerni, wredni rezydenci! IP: *.idea.pl 08.06.04, 15:04
      Zawsze się cieszę widząc rezydenta, który wita mnie na lotnisku, w autokarze
      poda kilka szczegółów dotyczących pobytu. Nisko się kłaniam jeśli jest to
      kobieta mijając się z nią i jestem zadowolony że nic odemnie nie chce. W moim
      odczuciu rezydent nie jest pracownikiem kulturalno-oswiatowym, ja nie jadę na
      obóż młodzieżowy i wychowawcy nie potrzebuję. Wydaje mi się, że w pilnych,
      bardzo waznych sprawach rezydent powinien pomóc, pod warunkiem że własnie ktoś
      nie bedzie mu w tym czasie zawracał głowy "pierdołami"
      • szymonwojtal Re: Cholerni, wredni rezydenci! 08.06.04, 15:09
        szczera prawda
        pozdr
      • Gość: szwarc Re: Cholerni, wredni rezydenci! IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 08.06.04, 15:24
        Rezydent służyć powinien pomocą w mniej lub bardziej nagłych wypadkach,
        zorganizować, niezależnie od tego czy drogo,czy taniej za rogiem, wycieczkę.
        Przeprowadzić ją sprawnie i interesująco. Jednym z powodów dla którego nie są w
        stanie tego czasami dokonać, mogą być właśnie nieuzasdnione a nawet jeśli, to
        czasochłonne reklamacje. O często złośliwym, nieprzytomnym i zajadłym
        monitowaniu rezydenta głupstwami nie wspomnę. Każdy wyjeżdżający do obcego
        kraju powinien liczyć się z tym, że pewne sprawy zależą od jego inwencji.
        Zmiana pokoju, bo widok nie ten, klima zbyt głośna, to wszystko można drobnym
        często bakszyszem jeśli nie usmiechem nawet. Nie trzeba zaraz wzywać
        zagonionego rezydent tylko z powodu własnych wad, takich jak brak
        komunikatywności. Są inni podróżni. Można wspólnie sobie pomóc. Nie chcę tu
        bronić rezydentów, którzy często popełniają błedy ale pamiętajmy,że nasza
        sprawa może go oderwać od zdarzeń naprawdę istotnych i wymagających jego
        interwencji.
        • Gość: mareko Re: Cholerni, wredni rezydenci! IP: *.idea.pl 08.06.04, 15:33
          Ferie zimowe spedzałem w dobrym polskim hotelu. Qrcze nie było rezydenta i sam
          musiałem kontaktować sie z recepcja jesli miałem pytania i watpliwosci. Bariera
          jezykowa za granicą...turysci którzy potrafią porozumiec sie w obcym jezyku sa
          zwykle bardzo chetni do udzielania pomocy tym którzy mniej sprawnie sobie
          radzą. Uważam, że jesli biuro dostarczy nas do wybranego hotelu zapewniajac w
          miedzyczasie określone warunki podróżowania, to zaczął sie urlop, NASZ! i
          trzeba o niego zabdać!
    • damieen Re: Cholerni, wredni rezydenci! 08.06.04, 15:21
      Ok sorry przyznaje emocje wzięły górę po przemyśleniu przecież byłem te 2
      tygodnie w Sharmie..No ok Alfa czasami ma wpadki..spoko..chyba jak każdy..a ja
      w sumie..(nie chcę się tutaj usprawiedliwiać!) po prostu wkurzony jestem na
      maksa tylko o to, że przez przesunięcie samolotu straciłem możliwość podjęcia
      fajnej pracy :((( ehhh no cóz..emocje trochę opadły i już patrzę na to zupełnie
      inaczej niż jakieś 3 godziny temu...pozdr.
      • Gość: szwarc Re: Cholerni, wredni rezydenci! IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 08.06.04, 15:28
        Otóż to właśnie! Tu jest cała sprawa. Emocjami nigdy nie można się kierować.
        Stara to prawda a sprawdza się wszędzie. Życzę Ci żebyś już nigdy głodny po
        egipskiej ziemi nie stąpał. Pozdrawiam.
      • Gość: do damieena Re: Cholerni, wredni rezydenci! IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 16:31
        > Ok sorry przyznaje emocje wzięły górę po przemyśleniu przecież byłem te 2
        > tygodnie w Sharmie..No ok Alfa czasami ma wpadki..spoko..chyba jak każdy..a
        ja
        > w sumie..(nie chcę się tutaj usprawiedliwiać!) po prostu wkurzony jestem na
        > maksa tylko o to, że przez przesunięcie samolotu straciłem możliwość podjęcia
        > fajnej pracy :((( ehhh no cóz..emocje trochę opadły i już patrzę na to
        zupełnie
        >
        > inaczej niż jakieś 3 godziny temu...pozdr.

        No bo Wy poznaniaki juz tacy jestescie :))

        (no moze nie wszyscy nie wszscy) :))
        • damieen Re: Cholerni, wredni rezydenci! 08.06.04, 16:56
          Gość portalu: do damieena napisał(a):

          > No bo Wy poznaniaki juz tacy jestescie :))
          >
          > (no moze nie wszyscy nie wszscy) :))

          Hmm nie jestem poznaniakiem..nie mieszkam w poznaniu..a wylot z poznania
          wybrałem bo miałem bliżej niż do wawy :))) pozdr.
    • Gość: Edytka Re: Cholerni, wredni rezydenci! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 17:04
      Alfa miewa wpadki, ale rezydenci Egipcjanie, dwaj bracia Harum w Tabie i drugi
      młodszy w Sharm to rewelacja.
      Wykształceni, mili, o milion razy lepsi niż pretensjonalne polskie rezydentki z
      wyłączoną komórką i z fochami na całego.

      Ci Panowi to rewelacja, tubylcy którzy mający pojęcie o realiach, posiadający
      pozowlenie na pracę, po studiach z dużym pojęciem o własnym kraju no i
      wiecznie uśmiechnięci.
      Gratulacje dla Alfy.
      • Gość: Darek Re: Cholerni, wredni rezydenci! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 17:57
        A podobno nikt nic pozytywnego nie pisze o rezydentach.
        Przez chwilę miałem ochotę założyć nowy wątek o rezydentach, tylko po co.
        Zadowoleni mało piszą a wkurzeni aż za dużo i mało obiektywnie czasami (tak
        przypuszczam)
      • obser Re: Cholerni, wredni rezydenci! 08.06.04, 18:08
        Witam.Potwierdzam to w 100%.Akurat tak się złożyło że z oboma miałem w tym roku
        kontakt.Rewelacja.Kultura,uprzejmość,profesjonalizm.
        Pozdrawiam
      • lesiut_tek Re: Cholerni, wredni rezydenci! 09.06.04, 20:33
        Gość portalu: Edytka napisał(a):

        > Alfa miewa wpadki, ale rezydenci Egipcjanie, dwaj bracia Harum w Tabie i
        drugi młodszy w Sharm to rewelacja.

        Milo powspominac wycieczki fakultatywne z SSH razem z Harumem......
        W zeszlym roku wybieral sie do Polski w okolicach listopada...;) Ciekawe czy
        byl w Polsce - wie ktos z Was?

        Ale zawsze byli tacy co to mysleli, ze przejazdzka na wielbladzie w Abu Galum
        to bedzie kilka minut po rownej jak stol plazy, a nie prawie godzinna (lub
        nawet i dluzsza) podroz pomiedzy wspanialymi rafami a "gorami" po cienkiej
        sciezce, gdzie trzeba jeszcze inne wielblady wymijac.....
        A poza tym to chyba nieumiejetne siedzenie na wielbladzie przysparza wiecej
        bolu niz przyjemnosci.......

        ------
        Lesiutek - zapraszam do zapraszania.....
    • Gość: szwarc Re: Cholerni, wredni rezydenci! IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 08.06.04, 17:38
      Nareszcie sobie przypomniałem. Dwa lata temu rezydentem Eximu w Hurgadzie był
      niejaki Poitr. To to był rezydent! Oprócz talentów organizacyjnych miał jeszcze
      jedną, niezbędną w tym zawodzie zaletę. Spokój. Tym właśnie spokojem potrafił
      rozładować najbardziej nawet gorące konflikty. Na wszelkie, zwłaszcza
      nieuzasadnione ataki, robił minę na temat: wyluzujcie, przecież to wasze
      wakacje, macie za dużo czasu, żeby się denerwować? Po czym bez nerwów,
      logicznie argumentując, skutecznie kończył zaistniały problem. Mistrz! Jeśli
      jeszcze pracuje w Hurgadzie należy zdecydowanie polecić. Będąc nawet życiowym
      nieudacznikiem, można czuć się z nim całkowicie komfortowo.
      • damieen Re: Cholerni, wredni rezydenci! 08.06.04, 18:05
        hmm wiesz co szkoda, że wszyscy rezydenci i rezydentki nie są tacy jak on :)
        pewnie nie dałby mi drzeć na niego mordy za niezałatwienie śniadania ;)))
        pozdr. :)
        • Gość: szwarc Re: Cholerni, wredni rezydenci! IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 08.06.04, 18:24
          A rozdarłeś? Chciałbym zobaczyć jego minę. Biedny chłopina, swoją drogą
          ciekawie byłoby posłuchać także drugiej strony, czyli jak rezydenci pomstują na
          zagubionych lub skretyniałych (to nie jest Damieen osobista wycieczka:)
          turystów. Myślę, że mogliby opowiedzieć wiele zabawnych historii.
          • damieen Re: Cholerni, wredni rezydenci! 08.06.04, 18:32
            no trochę mnie poniosło, ale wiesz rezydent bezczelnie nas okłamał mówiąc, że
            firma zapłaci a rano twierdząc, że nic takiego nie mówił - już nie chodzi o to
            jedzenie..nie umarłem i żyję :)))) EGIPT jest cudowny więc wybaczam Alfa Star
            pewne niedociągnięcia...no a wracając do tego kolesia..nie wiem jakie jest
            twoje zdanie, ale według mnie postąpił niezbyt ładnie nas okłamując :) ciekaw
            jestem czy twoje zdanie jest podobne do mojego - chodzi tylko o to, że nie
            powinien nas okłamywać..no nie?:) pozdr.
            • Gość: szwarc Re: Cholerni, wredni rezydenci! IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 08.06.04, 21:05
              Masz świętą rację ale dajmy już spokój Twojemu śniadaniu bo oszaleję z głodu a
              lodówie puchy - stara na robocie.
            • corrina_f1 Re: Cholerni, wredni rezydenci! 08.06.04, 21:43
              Damieen, naprawdę super story z tym śniadaniem. ...
              Ja swoje na dole pod Świętą Kaśką oddałam w prezencie jakiemuś dziecku
              Egipskiemu. Wyglądało tak nieapetycznie, że odechciało mi się jeść po tej całej
              wspinaczce.. Wypiłam tylko niezliczone ilości wody i sok. Zjadłam dopiero po 24
              godzinach wieczorem koło 20:00.
              A, nie liczę snickersa (marsa??) od Izuni i Adasia !! :) (DZIĘKI !!!)
              Generalnie wyprawa do Mojżesza wyszła mi kondycyjnie bardzo na rękę, bo między
              innymi dzięki niej zrzuciłam kilka kilo ;)

              PS Aaa, dodam jeszcze, że kiedy mieliśmy jechać koło 22:00 (z tym, że my
              jechaliśmy prywatnym autem, a wlaściwie z wypożyczalni - ale wycieczka jakby
              prywatna dla 4 osób), też nie było śniadania w recepcji, choć tego samego dnia
              rano zamawiałam (bez pomocy rezydenta,zasadę miałam taką - jechaliśmy sami-
              załatwiałam sama). Na dodatek u tego samego recepcjonisty, który był wieczorem
              i z rozbrajającym uśmiechem świecił oczami, że chyba mu sie zapomniało.
              Poprosił o zaczekanie 5 min i dokładnie po takim czasie przybiegł inny
              pracownik hotelu z pudełkami w ręku. Zatem nie mów, że się nie dało załatwić,
              bo o 22:00 dopiero kończy się kolacja (w 99% hoteli) więc w kuchni zawsze ktoś
              jest. Z Egipcjanami trzeba być stanowczym ale i grzecznym. W 100% działa.
              pozdr
              Kasia

              pzdr
              Kasia
      • lesiut_tek Re: Cholerni, wredni rezydenci! 09.06.04, 20:44
        Gość portalu: szwarc napisał(a):

        > Nareszcie sobie przypomniałem. Dwa lata temu rezydentem Eximu w Hurgadzie był
        > niejaki Poitr. To to był rezydent! Oprócz talentów organizacyjnych miał
        jeszcze
        >
        > jedną, niezbędną w tym zawodzie zaletę. Spokój. Tym właśnie spokojem potrafił

        HA.
        I nadal jest...;)
        Tydzien temu slyszalem go w akcji. Sila jego spokoju, logika argumentow oraz
        dokladnie wytlumaczenie rozmowcy czym on sie zajmuje jako rezydent i co jest w
        jego obowiazkach pozwolilo wyciszyc przerazliwy zalew slow z drugiej strony
        sluchawki...;)

        Pomimo ze:
        - Piotr z powodow poruszanych w watku wyzej (zalatwianie pierdol) nie umozliwil
        nam zoabczenie jak sie po 4 latach zmienil Giftun (ale moze to i dobrze - jeden
        dzien byczenia wiecej na Zeeytoona Beach...;)
        - oraz raz jak mielismy wazna sprawe to prosciej bylo spotkac sie z nim przy
        okazji w kawiarence w HRG

        to sposób załatwiania spraw stawia rezydentow takich jak Piotr z EXIMU czy tez
        Harum z Alfy bardzo wysoko.... w mojim odczuciu.

        Moglbym napisac kilka slow na temat wspolwycieczkowiczow, ktorzy przyjechali z
        zamiarem chyba pokazania calemu swiatu, kto tu jest panem (to znaczy kto tu
        jest klientem) - zamiast zaczac rozkoszowac sie wspanialym zapachem rozgrzanego
        piachu, zmieszanego z delikatna nuta morza. W przepiekna noc przez cale 3
        godziny rozwozenia po hotelach po przylocie. A potem romantyczna kolacja przy
        swiecach w hotelu....;)

        ------
        Lesiutek - zapraszam do zapraszania..... Szkoda ze juz w domu....
        • Gość: szwarc Re: Cholerni, wredni rezydenci! IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 09.06.04, 23:12
          Drogi Lesiutku, (skądinąd przemiła ksywa-miałem przyjaciela, właśnie Lesiutek)
          troszeczkę nie skumałem Twojego wywodu. Może powodem jest powrót z imprezki :)
          W jakaim hotelu pomieszkiwałeś i czy w końcu trafiłeś na Giftun i czy
          upierdliwość współpodróżników została stonowana przez talenta rzeczonego Piotra?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka