Dodaj do ulubionych

do końca nie czułam się bezpiecznie...

20.07.15, 06:02
Z Egiptu wróciłam niby 17.07, pobyt biuro sun&fun skróciło mi o jedną dobę z przodu i jedną dobę z tyłu :) ze zmianą lądowania zamiast we Wrocławiu to w Poznaniu, szkoda tego komentować. Miałam zaplanowany jeszcze tydzień we wrześniu, ale czy bym tam wróciła sama nie wiem. Niby na miejscu było wszystko ok, piękny przereklamowany hotel, plaża, itd. Tylko najgorsza była ta świadomość....hmmm...nie ukrywam oczy dokoła głowy, ciągła wzmożona czujność....chyba odpuszczę Egipt we wrześniu.
Obserwuj wątek
    • niiktos Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 08:21
      19sara78 napisał(a):

      > Tylko najgorsza była ta świadomość....hmmm...
      > nie ukrywam oczy dokoła głowy, ciągła wzmożona czujność....chyba odpuszczę Egip
      > t we wrześniu.
      kogo to?
      • kamyk.w.skarpecie Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 09:49
        Kogo? Może ludzi którzy zastanawiają się jaki kierunek wakacyjny wybrać? Co z tego, że hotel wypasiony, skoro ogrodzony drutem kolczastym, z bramką prześwietlającą na wejściu. Odpoczynek polega przede wszystkim na wyluzowaniu się i poczuciu bezpieczeństwa, skoro tego brak, trudno mówić o udanych wakacjach.
        • gladi3 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 10:15
          ja mam oczy dookola glowy w samochodzie jak musze jechac do roboty czy jakis wariat po pijaku mnie nie zabije wiec statystycznie zgine na polskich drogach niz w tym pieknym hotelu w egiptowie
          • 19sara78 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 10:45
            wiem, wiem, pewnie ostatniej burzy więcej osób zginęło niż w ostatnim tygodniu w Egipcie. Przerażał mnie fakt kręcących się w mieście uzbrojonych po zęby policjantów....sama nie wiem czy to policjanci czy "wolni rekruci" :) Jak pytałam swojego egipskiego rezydenta to oni nie mieli więcej niż po 16 lat, takie maluchy z karabinami.....Ja wiem czy zaraz komuś coś nie odbije i nie zacznie strzelać :). Pewnie gdbym była tylko z mężem to bym tak nie marudziła, ale byłam z dwójką małych dzieci stąd moje przewrażliwienie.
            • sandrula33 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 12:28
              Sara a masz świadomość że tu poza granicą Polski jest wojna tysiące ludzi zabitych!!!!
              Chyba twój rezydent nie umie liczyć, o czym ty piszesz, jakie 16 lat!!!! I tak powstają ploty, ja tu mieszkam i jak czytam takie bzdury to nawet nie chce mi się tego komentować. Oczywiście Egipt jest Państwem policyjnym, ale nie przesadzaj z tymi policjantami na ulicach uzbrojonymi po zęby
              • 19sara78 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 13:04
                oj Kochana, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :)
                • gladi3 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 13:31
                  za Mubaraka tez bylo kupe policji na ulicach i powiem ze tak wolalem w Izraelu karabin to na codzien sie widzi ja juz mysle o powrocie do Egiptu a dzis bomba w Turcji wybuchla
                  • karo123lina Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 14:02
                    wróciłam wczoraj z Marsa Alam, też z biurem Sun&Fun, zmienili nam lot do Marsa, tak że straciłyśmy 1 dzień, ale za to, wydłużyli nam urlop o parę godzin zmieniajjąc wylot z 15.45 na 22.20, więc coś za coś, opaski do końca, co prawda bez pokoju, ale dałyśmy radę.
                    co do ochrony i policji w Marsa. Hm, nic, kompletnie, cisza, spokój, pustynia. w hotelu? może jeden policjjant z bronią, reszta to ludzie z ochrony, których było na prawdę dużo i czuwali nad bezpieczeństwem, choć nie wiadomo co by zrobili w sytuacji zagrożenia. wycieczek nie kupowałyśmy żadnych, bo byłyśmy w większych miastach wcześniej. także w hotelu dało się zapomnieć o tym co działo się parę tygodni temu. spokój i cisza i dobry animation team i te wakacje mogę zaliczyć do udanych :)
                    • dstasiu Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 14:16
                      No właśnie z jednej strony człowiek nie chciałby mieć nad głową karabinów a z drugiej taki ochroniarz śmieszny w kapelusiku Siedzący na skrajach plaży, co on Bidula może zrobić. Nie wchodzę w dylematy bo zaraz zostane zaatakowany, ale nie można porównywać bezpieczeństwa w Polsce a rejonach narażonych na takie ataki póki co dzichadystow nie mamy więc luz. Nie rozumiem tylko tej agresji ludzi którzy decydują się tam jechać. Każdy ma swoje zdanie. zrozumiał bym jakby to był jakiś 10 procent którzy nie zdecydowali lub nie zdecydują się tam lecieć. Ale jak widać po odwołanch lotach, i pustych hotelach chyba jest ich więcej. Szanujmy się. Każdy ma prawo wyrazić opinie. Ja to chyba będę moczyl tylek w basenie w swoim ogródku bo strach Teraz nawet na Bałkany się wybrać. Masakra, ale o to chodzi żeby zastraszyć i przestraszyć.
                • kurczak_33 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 14:04
                  Jakoś nie zauważyłam różnicy miedzy tym rokiem a poprzednimi latami. Zawsze byly check pointy, zawsze byla ochrona, taki klimat. Jak komus nie odpowiada to nie jedzie. Czuje sie tak samo bezpiecznie/niebezpiecznie jak w kazdym innym miejscu
                  • doris4227 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 15:02
                    Ja jako dziecię stanu wojennego w Polsce w latach 80-tych,koksowników,patroli,godziny policyjnej,panów w telewizji w mundurach w niedzielny poranek zamiast Teleranka-wspomnień czar.....
                    • doris4227 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 15:03
                      Damy radę -a resztę ....Niech Bóg nas ma w opiece.
                      • sandrula33 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 18:55
                        ja też dziecię stanu wojennego, tu nawet namiastki tego co się działo w Polsce nie ma
                        • aga.28.11 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 20:22
                          ja myślę, że wszystko będzie dobrze, przyjedziemy i wrócimy bezpiecznie, grunt to się nie nakręcać całą tą negatywną atmosferą
                          • doris4227 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 21:15
                            Właśnie.Nakręcajmy się tym że wakacje!Pozdrawiam wszystkich wybierających się do Egiptu.
                            • 71daro Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 22:02
                              No i ja byłem i caly wrocilem...
                              Ale 19sara78 , jezeli Ciebie pobyt stresowal , to na pewno nie ma sensu za dwa miesiące tam jechać , szkoda zdrowia... psychicznego oczywiście :-)
                              I jeszcze biuro oberwalo ;-) Przeciez pierwszy i ostatni dzień jest na podróż a nie na wypoczynek... W tym roku zostałem sowicie obdarowany i sobie nie chwale.
                              Wstalem o 1 w nocy , w hotelu byłem o 11,00 i do 14 kiblowalem na walizkach czekając az pokoje się zwolnią ... a drugi "darowany" dzień był rownie przyjemny...
                              o 11,30 zdanie pokoju i koczowanie na lezakach pilnując podręcznego , aparatow itp. All był do końca. Przylot do Katowic 1 w nocy , w domciu 3 w nocy a o 9,00 juz w pracy bo szkoda dnia , wystarczy ze miałem 15 dni zamknięte...
                              • doris4227 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 22:13
                                Fajnie było?
                                • 71daro Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 22:32
                                  Jasne :-) Super. Mini rafka przy hotelu , rybki wdzięczne byle za przemycone bulki i jadly doslownie z reki ;-) Dla mojej polowki morze czerwone było za "zywe" poczynając od krabów na sąsiedniej dzikiej plazy , ponad metrowe cienkie ryby plywajace po oznaczonym kąpielisku czy ryby ala płaszczki w koloze piasku które odplywaly spod stop ... Red Sea dla mnie raj :-)
                                  • doris4227 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 22:34
                                    Super! I to jest najważniejsze.!
                                  • janan2 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 20.07.15, 23:26
                                    No no!Płaszczki pod stopami!?Masz szczęście.Nawet nurkując ciężko je spotkać (przy brzegu),a najlepiej unikać.

                                    Po co ta dyskusja o problemie jak wiadomo co i jak.Takie wzajemne przekonywanie się,podnoszenie na duchu lub ratowanie kasy, co się wtopiło w niezbyt bezpieczny kierunek.Niektórzy nawet zachwalają o!Ale bywają i tacy.Zresztą nic nikomu w zasadzie do tego.Niektórzy może nawet lubią więzienne klimaty z dobrą wyżerką pod lufami karabinów.Bywa!

                                    Mnie tak zastanawia ostrzeżenie MSZ.Nie podróżuj,czy jakoś tak.
                                    Jakby coś się stało (oby nie),no to jak z ubezpieczeniem!?Działa czy nie!O ile wiem to BP z pewnością się wypnie na jakiekolwiek roszczenie odszkodowawcze.Państwo pewno też.Więc ktoś myśli co z tym problemem radząc i zachwalając!?.Ubezpieczają czy nie!Mowa o rozszerzonej wersji,której żaden ubezpieczyciel chyba się nie podejmie.Nie o takim od zemsty faraona lub złamanego palca,tylko od poważniejszego przypadku czy wypadku.Do kogo wtedy sią modlić!Do Alla(ch)a starczy,czy jednak do chrześcijańskiej Opatrzności wystarczy!?Wie ktoś!?


                                    • dstasiu Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 08:17
                                      Historia w tamtym bodajże albo dwa lata temu pokazała gdzie państwo i bp ma obywatela który dostał wylewu w Egipcie. Rodzina musiała sprzedać dom zasłużyć się żeby ściągnąć go do Polski. A bp, państwo jakie dla nich ma znaczenie jednostkowy obywatel
                                    • aguska10 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 08:39
                                      Z tego co slyszalam to w Warcie mozna sie dodatkowo ubezpieczyc na wypadek ataku terrorystycznego. I bodajze tylko oni maja taka opcje.
                                    • kasia_p45 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 10:02
                                      Z tym ubezpieczeniem to trzeba by dokładnie poczytać warunki umowy i jaki jest zakres ubezpieczenia i w jakim wariancie.. Bo w tym całkiem podstawowym to pewnie minimalny zakres i na pewno wiele rzeczy nie obejmuje... Zależy co kogo interesuje i na co się chce ubezpieczyć.. Obawiam się, że na jakiekolwiek działania wojenne czy ataki terrorystyczne to trzeba by było się jakoś dodatkowo ubezpieczyć bo wątpię, że ten zakres podstawowy to obejmuje.. nawet głupie choroby przewlekłe tam nie wchodzą i trzeba brać rozszerzenie o choroby przewlekłe a to się oczywiście wiąże z wyższą składką..
                                      Tak czy owak najlepiej samemu dokładnie dopytać i wybrać odpowiedni wariant ubezpieczenia nawet poza biurem podróży /zależy jakiego ubezpieczyciela oferują/..
                                      I naprawdę warto dokładnie czytać warunki ubezpieczenia z naciskiem na zakres obowiązywania.. /wiem, wiem, też niedokładnie czytam - ale to może być zgubne/..
                                      I nie do końca możemy liczyć na państwo polskie czy biuro podróży, że nam we wszystkim szybko pomoże. Najlepiej ubezpieczajmy się jak należy i liczmy przede wszystkim na siebie!
                                      • janan2 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 10:52
                                        Mam obawy,że prawnie jest to zakazane.Ubezpieczenie na wypadek zdarzeń losowych typu nadzwyczajnego.Z pewnością dotyczy to terroryzmu w przypadku kiedy rząd zakazuje wyjazdu.A tak jest niestety.Do kogo wtedy po odszkodowanie!?Egiptu jako państwa przed trybunały nie pozwie.Nierealne.Tam też,żeby niewierny wygrał przed egipskimi sądami,no to trzeba by pewno przejść na jedynie prawdziwą ich wiarę.Kiepska perspektywa.Mieć z tyłu głowy ciągle taki "mało znaczący" problem.BP i ubezpieczyciel z pewnością się wypną,bo tak zawile będzie skonstruowane ubezpieczenie i umowa.Państwo polskie może i przywiezie czy pomoże,ale tylko do pewnych granic.Bez odszkodowań.Ostatecznie ostrzega "nie jechać",więc decyzja to ryzyko własne.

                                        W ubiegłym roku badałem ten temat przy okazji wyjazdu do Tunezji na tereny objęte ostrzeżeniem.Nie ubezpieczyli dodatkowo.Albo stawka (bez terroryzmu,tu nie nawet było takiej opcji)podwójna.Zawsze się doubezpieczam w tych rejonach.Różnie to bywa.Standardowe ubezpieczenie obejmuje co najwyżej sraczkę i drobne przypadki.Ale już pobyt w szpitalu to najwyżej na trzy dni starczy.

                                        Nie wyobrażam sobie wspomnianego wyżej przypadku wylewu,czy innej poważniejszej choroby tego typu.Wiadomo czym to się skończyło.Porozbijał się i połamał koneser przejażdżek po pustyni i wracał z nami w gipsie i szynach, dopiero po interwencji konsula u przewożnika.I tak straszne długi zostały do spłacenia,mimo,że na lotnisku czekała karetka i musiał lekarzowi...sponsorować przelot.
                                        • dstasiu Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 11:34
                                          Z drugiej strony od Państwa nie można wymagać pomocy jeśli odpukać coś by się Wydarzyło. Przy obecnej sytuacji każdy jedzie na własne ryzyko
                                          ryzyko.
                                          • doris4227 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 12:42
                                            A kto nie ryzykuje-ten nie pije szampana......
                                            • kasia_p45 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 16:09
                                              doris4227 napisała:

                                              > A kto nie ryzykuje-ten nie pije szampana......

                                              Bardzo śmieszne....
                                        • kasia_p45 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 16:08
                                          No i pewnie jak zwykle masz racje ;)
                                    • dariusznow Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 12:47
                                      No no!Płaszczki pod stopami!?Masz szczęście.Nawet nurkując ciężko je spotkać (p
                                      > rzy brzegu),a najlepiej unikać.


                                      janan
                                      autorowi zapewne chodziło o małe płaszczki - prawdopodobnie nagłady, występują na lytkich wodach i są nieszkodliwe, też mi sie trafiło na nie stanąć, ew ona podpływała do nogi, mam je z tegorocznego wyjazdu nad M Czarne, a Czerwonym też są

                                      Nagład (Scophthalmus rhombus) – gatunek ryby flądrokształtnej z rodziny skarpiowatych. Występuje u europejskich wybrzeży Oceanu Atlantyckiego, w Morzu Śródziemnym i Czarnym, wpływa okresowo do Morza Bałtyckiego. Najczęściej spotykana na głębokościach od 5 – 50 m. Prowadzi przydenny tryb życia. Żywi się rybami i dużymi mięczakami.

                                      www.google.pl/search?q=nag%C5%82ad&biw=1440&bih=747&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&sqi=2&ved=0CCoQsARqFQoTCNfjl7SE7MYCFciyFAodjRIDvg
                                      ale za karmienie rybek bura się należy...
                                      • sandrula33 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 13:02
                                        Dariusznow wyglądają trochę jak piasek, nie można ich rozróżnić, ostatnio coś takiego wyśliznęło mi się spod stopy, ale fakt podobno nie groźne, bardziej się to przestraszyło niż ja
                                        • 71daro Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 17:37
                                          Znalazem nazywa się rhinobatos horkelii . Zrobilem jej dwa zdjęcia , wiec wszystko się zgadza , tylko kolor miała idealnie dopasowany do koloru piasku.I było tego kilka sztuk.
                                          • doris4227 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 17:47
                                            Nareszcie coś fajnego-życie morskie Egiptu a nie kto jedzie,kto zostaje itp.Pozdrawiam.
                                            • 71daro Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 17:56
                                              :) Link do mojego zdjęcia
                                              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e5dfa740ac0cba87.html
                                              • dariusznow Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 18:17
                                                rhinobatos horkelii to rekin gitarowy i to raczej nie jest to samo co na Twojej fotce :(

                                                gitarowce widziałem w Marsa ale nie wykluczone, że w okolicach Hurgh też się trafiają

                                                a w jakim hotelu byłeś?

                                                fletfish - te metrowe, to też bardzo sympatyczne i bezpieczne rybki, no i smaczne....
                                                • kadrom Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 18:27
                                                  A ja myślę, że na fotce jest właśnie rekinek gitarowy :)
                                                  W Marsa jest tego mnóstwo.
                                                  Można też spotkać w Gdyni :)
                                                  www.akwarium.gdynia.pl/ekspozycje/okazy.php
                                                  A jeśli chodzi o karmienie rybek: Darek ma rację. NIE WOLNO :)
                                                • 71daro Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 18:37
                                                  To były peryferia Hurghady , zatoka SomaBay
                                                  na fotosiku nie idzie zblizyc , przynajmniej ja nie mogę. Na kompie budowa jest identyczna. Pierwszy trojkat z oczami się zgadza , za nim mniejsze pletwy zgadzają się , na grzbiecie dwie pionowe trojkatne pletwy zgadzają się i ostatnia ogonowa tez się zgadza...
                                                  Rozmiar max 50cm. Z innej beczki przegladajac film z mini hotelowej rafki (hotel Caribbean Soma Bay) Wypatrzylem skrzydlice stojaca w maleńkiej grocie. A czy w Egipcie piramida noca na niebie to standard ? Tylko jednej nocy taki widok zaobserwowałem...
                                                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ebde8ffe6ec398aa.html
                                                  • dariusznow Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 19:28
                                                    no to gratulacje, ale na niego stanąć się raczej nie da - czujne

                                                    skrzydlice są o wiele bardziej popularne niż gitarowce, w niektorych rejonach są traktowane jako "chwasty"

                                                    w Palacio było ich sporo
                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2639005,2,126,Palacio-2011-45.html
                                                    ale w Somabay z penoscią dużo więcej

                                                    co do nieba to nie kumam za bardzo choć nocą na środku M Czerwonego jest fantastyczne...

                                                    piramidy na Twojej fotce nie widzę :( oświeć trochu...
                                                  • dariusznow Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 19:50
                                                    zerknąłem jescze raz i wszystko sie zgadza :)
                                                    oglądałem fotke w powiększeni i widziałem tylko jakiś kamień na lewo od ogona...
                                                    w powiększeniu nie mogę przesuwać zdjęcia w poziomie i stąd moje wątpliwości :)
                                                  • doris4227 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 20:18
                                                    Dyskusja Wasza fajna ale pewnie shark ją usunie.......-on woli inne klimaty........................
                                                  • kadrom Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 20:36
                                                    Guitar shark usunie posty o guitar sharku ? O rodzinie :)
                                                    Niemożkiwe :)
                                                  • guitar_shark Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 20:44
                                                    W życiu tego nie zrobi!
                                                    Szark nie usuwa ciekawych dyskusji, a tu kilka postów jest takich. Tych ostatnich, o rodzinie oczywiście :-) Oby takich więcej, ech, łza się w oku kręci!
                                                    Jeżeli ktoś tak mówio usuwaniu to znaczy, że NIC nie rozumie. Widać po ilości i jakości jego postów...
                                                  • doris4227 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 20:49
                                                    Jakość moich postów jest ok.A jeżeli Tobie się nie podobają to możesz je usunąć.A na marginesie-nie o Tobie jako sharku byla mowa.To był taki żart.....o rekinie.Pozdrawiam.
                                                  • kadrom Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 20:58
                                                    No tak, na układy nie ma rady. Nepotyzm w czystej postaci :)))
                                                  • kadrom Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 21:00
                                                    To do Guitar Sharka było oczywiście :)
                                      • janan2 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 20:20
                                        No właśnie.Płaszczki czy opończe to inna para kaloszy.Te małe,no to niewiele wspólnego mają z płaszczkami.Jak flądry w Bałtyku.Pewno doskonale wiesz o jakie "płaszczki" mi chodziło.Czasami spotykałem te właściwe jak patrolowały swój rejon przy brzegu w SSH.Ale one nie "leżą' przy brzegu tam gdzie ruch (czarna góra,biały brzuch zazwyczaj)no i ten ogon.Dalej w morzu no to leżą sobie czasami na dnie głębiej takie bajecznie kolorowe w niebiesko-żółte cętki.Zresztą różne są.Pomyłka w podobnym nazewnictwie,choć płaszczka to zazwyczaj w kształcie miednicy,duża,no i raczej fruwa niż pływa.
                                        • 71daro Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 21.07.15, 21:14
                                          No ja wiem , e nie płaszczka... napisałem "ala płaszczka" czyli podobne ale to nie to...
                                          Darek nie dalo się tego nadepnąć... zdjęcia zrobiłem jak nawracalo , czyli spłoszone plynelo na mnie... ja zrobiłem fotki , a moja... zwiala z wody...
                                          Darek nie widzisz piramidy , na niebie... druga fotka
                                          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5b996d19b5ecafc1.html
                                          popatrz na księżyc i okolice... ja tam widze piramide czyli trojkat ...
                                          ale na drugi dzień dopadla mnie zemsta w wersji lajt , wiec może to był tylko dla mnie widoczny znak od faraona ;-)
                • alex_spike Do Sary... 21.07.15, 22:50
                  Jak czytam Saro co Ty piszesz to zastanawiam sie czy ja byłam w jakimś innym Egipcie, w jakimś innym hotelu i w jakimś innym terminie bo piszesz jakieś brednie.. Byłam w tym samym hotelu, tez z dzieckiem i z innymi rodzinami zaprzyjaźnionymi, w tym samym terminie i chodziłam po tym samym mieście a tego co Ty nie widziałam.. Chyba jesteś za bardzo przewrażliwiona osoba i za bardzo sie nakręciłas juz przed samym wyjazdem na wakacje, co można było wyczytać w Twoich wpisach..
                  Nikogo nie zachęcam żeby jechał jesli ma jakiekolwiek obawy ale moim zdaniem Egipt narazie jest taki jaki był, nic sie nie zmieniło, a był to juz mój 12 raz w tym kraju wiec Saro nie siej paniki bo nie było dotychczas powodu do tego.. Check pointy były zawsze i bedą, policja tez i szczerze to nie zauważyłam ich w jakiejś zwiększonej liczebności (podobno jest ich wiecej ale kompletnie nie rzuca sie to w oczy) a tym bardziej nie zauważyłam 16 letnich chłopców w tej roli.. Nie mam pojęcia wiec gdzie Cię zabrał rezydent, pewnie na wycieczkę tzw Hurghada Tour czyli drucik kogucik.. My jeździliśmy taksówkami sami, nie czuliśmy kompletnie żadnego zagrożenia a jedyna różnica były zamykane sklepy na wieczorny posiłek, tak przed 19 o czym nie wiedzieliśmy wcześniej bo był to nasz pierwszy raz w ramadanie.. Do hotelu nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń i na pewno głowa nie kręciła mi sie wokol szyi ze strachu..
                  Wszędzie moze cos sie zdarzyć, i tam i w Europie.. Tego nie wie nikt.. Ale nie ma potrzeby straszenia innych Egiptem, tym bardziej ze piszesz bzdury kompletne.. każdy ma swój rozum i decyduje sam za siebie.. Tak na marginesie dodam, ze bardziej bałam sie będąc w Rzymie ostatnio, bo miasto to zalane jest szczególnie Hindusami, którzy są po prostu okropni w każdym tego słowa znaczeniu, a rodowitych Włochów jest tam jak na lekarstwo.. moze siedzą w domach 😄
                  • 19sara78 Re: Od Sary... 22.07.15, 05:52
                    Nie chcę nikogo straszyć, może i jestem przewrażliwiona. Sama rozmyślam nad kolejnym razem, taka natura. Podoba mi się Egipt i to bardzo, wszystkim z pracy go polecam, moje odczucia są subiektywne i tyle, podzielić się z nimi na forum to nie grzech.
                    Pozdrawiam
                    • doris4227 Re: Od Sary... 22.07.15, 13:01
                      Podbijam piszesz bzdury! Najpierw piszesz o lufach karabinów a potem że planujesz następny raz.....To smieszne ...Ale każdy robi co chce.
                      • sandrula33 Re: Od Sary... 22.07.15, 17:05
                        Witam wszystkich forumowiczów, to chyba ja mieszkam też w INNYM! Egipcie w innej Hurghadzie, u nas tu jest spokojnie, nic się nie dzieje, owszem policja i wojsko jest na ulicach są tzw. check pointy, przy wjeździe do miasta ale też i na ulicach, np. na sheraton RD na Dahar, zawsze byli i będą. Pozdrawiam z mojego małego raju, z Hurghady
                      • 19sara78 Re: Od Sary... 22.07.15, 18:52
                        Jeszcze raz powtorze to tylko subiektywne odczucia. Egipt wciaga, to kraj ktory jest inny od wszystkich...jasne ze sie wybiore ale tym razem chyba bez dzieci.
                        • algirdas Re: Od Sary... 23.07.15, 00:04
                          Saro, widok szesnastolatkow z karabinami i setki uzbrojonych policjantów to nie jest subiektywne odczucie tylko opis czegoś co podobno widziałaś. Skoro ktoś kto był w tym samym czasie , w tym samym hotelu co ty, i nic takiego nie widział to ktoś tu sie mija z prawdą.
                          Pisze właśnie z knajpki paląc sziszę w centrum Hurgady. Rozejrzalem się dokładnie. Nie widzę nikogo uzbrojonego w broń palną. Mam jednak subiektywne odczucie, że jestem na Krymie - tu wszyscy mówią po rosyjsku :)
                          • 19sara78 Re: Od Sary... 23.07.15, 05:38
                            to tylko pozazdrościć, no okey, z tą ilością policji może trochę mnie poniosło, ale miałam takie wrażenie, gdyż jak wcześniej pisałam jestem trochę panikarą mając przy sobie dzieci.
                            Nie mniej jednak we wrześniu chętnie bym tam znowu wyskoczyła, tylko że ceny na razie drogie :(
                            • 19sara78 Re: Od Sary... 23.07.15, 05:41
                              aha i nigdzie nie pisałam o setce policjantów, tylko o ich widoku, to tak jak zabawa w głuchy telefon, czym dalej, tym większe pokręcenie wątku.
                              • sandrula33 Re: Od Sary... 23.07.15, 12:10
                                Zapraszam do poczytania oświadczenia,które zostało wydane przez Ambasadora Egiptu w Berlinie, o bezpieczeństwie dla turystów w Egipcie, umieściłam to oświadczenie na FB Wiadomości z Egiptu, zapraszam również do dołączenia do grupy. Pozdrawiam Z Hurghady
                                • doris4227 Re: Od Sary... 23.07.15, 12:41
                                  Szkoda że dla Polakow nie wydali takiego oświadczenia .....jak ludzie zaczęli szaleć i dopłacać po 5000zl za kierunki i hotele które wcale nie były im na rękę....No cóż Jak śpiewano Deutschland uber alles.....Smutne.
                                  • sandrula33 Re: Od Sary... 23.07.15, 13:11
                                    Doris, najpierw przeczytaj a potem komentarze, właśnie, głównie wspomina o stanowisku polskiego MZS, poczytajcie. To świadczenie nie jest dla niemców.
                                    Sory forumowicze napiszę ogólnie, oczywiście nie można wszystkich mierzyć jedną miarą, ale pojawiają się tu na forum takie głupie komentarze, nie rozumiem czym ludzie się kierują, jeśli ktoś nie na widzi Egiptu, albo z jakiegoś powodu nie może tu przylecieć, lepiej niech zostawi swoje komentarze dla siebie,
                                    • doris4227 Re: Od Sary... 23.07.15, 13:47
                                      Ja akurat lecę do Egiptu -nie pierwszy i nie ostatni raz tak myślę.
                  • dariusznow Re: Do Sary... do alex_spike 23.07.15, 16:11
                    wreszcie jakiś głos rozsądku w tej powodzi peudo paniki, sandrula walczy z tymi bredniami, ale przecież ona nie jest obiektywna i dba o swój biznes....

                    z sara... nie warto polemizować, ja sobie już dawno odpuściłem jej wypowiedzi, bo odnosze wrażenie, że ona sama nie rozumie co pisze, nie mówiąc o tym co piszą do niej inni

                    czas mija, panika ustępuje i tak do następnego wydarzenia i to nie koniecznie w Egipcie

                    cóż jesteśmy bardzo podatni na manipulacje, gdyż większość ma wyłączone myślenie - takie pokolenie....
                    • doris4227 Re: Do Sary... do alex_spike 23.07.15, 16:19
                      Powiem tak.Nie oglądam tvn24-z prostej przyczyny nie mam telewizora.Forum Egipt-zajrzalam w marcu na listę wylotową /wykupilam firsta /i podkusiło mnie zajrzeć ponowie 7 bodajże lipca/wcześniej koleżanka w panice oznajmiła mi telefonicznie że Egipt odwołują loty itp/no i....ja też trochę wymiękłam ale nie na tyle aby dać się zwariować,dopłacić 5patyków i lecieć np.na Kretę....Po naradzie z córami-poczekamy zobaczymy.Owszem mam trochę niesmak-te zmiany itp,ale ja wiem jak to jest....W zimie będzie nas sepsa trawić,ptasia grypa,zima stulecia a w lecie-Nie jedżcie do Egiptu,kryzys w Grecji,stan wojenny w Kenii.Wszak reklama jest dżwignią handlu....
                      • madzia112_112 Re: Do Sary... do alex_spike 23.07.15, 17:59
                        Wczoraj wróciłam po 2 tygodniowym pobycie w SSH, Iberotel Fanara Club. Wyjeżdżałam kilka dni po komunikacie MSZ. O rezygnacji nie myślałam, wiedząc, że np. niemiecki TUI nadal sprzedaje Egipt, że brytyjski MSZ nie zmienił swojego komunikatu z zeszłego roku i jasno jest na ich stronie napisane, że wycieczki w głąb Synaju nie, ale sam Sharm uznany jest za miejsce bezpieczne dla turystów. Raz tylko trochę dziwnie się poczułam - gdy do samolotu na niemal 200 miejsc, z Wrocławia, wsiadało tylko 20 osób ( z dziećmi włącznie ). I tylko i wyłącznie wtedy przemknęło mi przez głowę 'czy ja dobrze robię ?'

                        Hotel Fanara znam bardzo dobrze, tym razem też mnie negatywnie nie zaskoczył. No może za jednym wyjątkiem...80% turystów to byli Rosjanie :-/ Zawsze te proporcje były odwrotne. Teraz czułam się czasami jak w Soczi.

                        Kwestia bezpieczeństwa, o której tyle teraz na naszym forum. Będąc tam, po prostu się o tym nie myśli. Nie ma też absolutnie żadnych powodów aby mieć poczucie zagrożenia. Pewną nowością jest to, że od lewej strony hotel zagrodził przejście na sąsiednią plażę publiczną i ochrona hotelowa bardzo pilnowała, aby nikt z tamtej plaży się tu nie plątał. Bramki przy wejściu były zawsze i są nadal. Policja turystyczna i posterunki na drogach - te widoki dobrze pamiętam jeszcze sprzed rewolucji. Pojawiły się za to kamery na ulicach.

                        Jeżdżę do Egiptu od nastu lat i nie widzę jakiś znaczących zmian. Widok policjanta z kałachem mnie nie razi ani nie przeraża - po prostu taka specyfika tego rejonu. Egipt krajem bezpiecznym nigdy nie był. Kto ma jakieś obawy, wybiera np. Grecję i tyle. Niepotrzebnie ludzie się tutaj na forum napędzają. Tak, jak ktoś słusznie zauważył, wiele osób jest podatna na manipulację - mediów konkretnie, które żyją z sensacji. Wszyscy Polacy, których teraz spotkałam w Sharmie, to byli starzy bywalcy Egiptu. Kto miał jechać po raz pierwszy, zrezygnował. I , patrząc z takiej perspektywy, słusznie. Po co bać się na urlopie ?

                        Podsumowując moje wywody - nikt nikomu nie zagwarantuje 100% bezpieczeństwa, ani też nie będzie w stanie ocenić, że bezpiecznie nie jest. Bo niby na podstawie czego ??? Turystów jest w Sharmie pełno, Fanara miała niemal 100% obłożenie, na lotnisku tłumy. Są nadal wycieczki busami z biur lokalnych do Jerozolimy czy do Petry. Kto chce, jedzie, kto ma obawy, nie skorzysta. W Egipcie od zawsze zdarzały się różne rzeczy - wystarczy pogrzebać na forum w starszych wątkach. I ocenić samemu co będzie lepsze. Teraz takie czasy, że cuś 'pierdyknąć' może w każdej części świata.

                        Pozdrawiam serdecznie wszystkich, a w szczególności starych bywalców naszego forum ( Scorpio, mam nadzieję, że przeczytasz ;-) )
                        madzia 112
                      • dariusznow Re: Do doris i do wszystkich... 23.07.15, 18:16
                        wszystko pięknie tylko czemu dopiekasz sharkowi? to nie było wg mnie fair :(

                        Dyskusja Wasza fajna ale pewnie shark ją usunie.......-on woli inne klimaty........................

                        a może pociągnąć temat podwodnej fauny zamiast tego hotelowo biurowego misz maszu?

                        gitarowiec w okolicach hurghady to była dla mnie niespodzianka
                        utwierdza mnie to w przekonaniu, że rafy wokół hurghady mogą nie raz zaskoczyć

                        ostatnio widziałem elektryczną płaszczkę, ale spięcia nie było, bo dotykać nie wolno... :)
                        frog fish już kilka razy widziałem

                        a tak przy okazji - jak z delfinami? ktoś widział ostatnimi czasy? ponoć latem są aktywniejsze

                        kilka lat temu wpłynął jeden do zatoki przy Tritonie i bawił tam kilkanaście minut

                        filmik poniżej też z okolic Hurghady
                        www.youtube.com/watch?v=KeFW2KLecJ0
                        • kokardka33 Re: Do doris i do wszystkich... 23.07.15, 18:42

                          >
                          > a tak przy okazji - jak z delfinami? ktoś widział ostatnimi czasy? ponoć lat
                          > em są aktywniejsze

                          >
                          > kilka lat temu wpłynął jeden do zatoki przy Tritonie i bawił tam kilkanaście m
                          > inut
                          >A delfiny są i mają się dobrze:) Widziane przeze mnie w pierwszej połowie czerwca w okolicach Giftunu:) przemiły widok
                          >
                          >
                          >
                          • 19sara78 Re: delfiny 24.07.15, 05:35
                            Płynąc na Giftun - pierwsza połowa lipca, widziałam dwa "stadka" delfinów (napiszę w cudzysłowie, bo zaś ktoś się doczepi :) Piękny widok, dość spora grupa.
                            Pozdrawiam Cię kolego od polemizowania, miło że mnie zaczepiłeś :)
                        • doris4227 Re: Do doris i do wszystkich... 23.07.15, 19:10
                          Co było a nie jest nie pisze się w rejestr.....
    • cacykacy Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 24.07.15, 09:54
      A co te delfiny i inne żyjątka maja wspólnego z wątkiem " do końca nie czułam się bezpiecznie"?
      • katrin794 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 24.07.15, 11:08
        Właśnie wróciliśmy z sharm el sheikh przed wyjazdem byliśmy mocno nakręceni żeby nie jechać ,ale jednak się zdecydowaliśmy.Co się okazało na miejscu wszystko było jak zwykle żadnych żołnierzy z karabinami itp w hotelu też normalnie nie czuło się że coś jest nie tak wszyscy zachowywali się jak by nic się tam nie działo.Ta cała sytuacja spowodowała jedynie że duża liczba polskich turystów z rezygnowała a ci co jednak przylecieli mieli problemy z powrotem ponieważ biura wyczarterowały miej samolotów.
      • dariusznow Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 27.07.15, 12:35
        A co te delfiny i inne żyjątka maja wspólnego z wątkiem " do końca nie czułam się bezpiecznie"?

        właśnie to żeby pisać (rozmawiać) o przyjemnych rzeczach a nie nakęcać się bezpieczeństwem
    • egiptor Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 27.07.15, 18:34
      Planowałem wycieczkę do Paryża, ale
      wiadomosci.wp.pl/kat,89914,title,Strzaly-na-placu-Zgody-w-Paryzu,wid,17731156,wiadomosc.html?ticaid=1154c2&_ticrsn=5
      ...chyba odpuszczę i wybiorę się do Egiptu...
      • dariusznow Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 27.07.15, 22:03
        i bardzo dobrze
        do Paryża w życiu
        jak byłem to musiałem bardzo niebezpieczne rzeczy robić....

        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/973778,2,750,skoczek1.html
        • sandrula33 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 28.07.15, 00:50
          A u Nas w Hurghadzie spokój, nic się złego nie dzieje, właśnie wróciliśmy z wypadu do El Gouny, na ulicach wszędzie mnóstwo ludzi tubylców, turystów, Dahar tętni życiem jak zwykle, no i oczywiście po drodze na Sekkalę do domu wizyta na suku, świeżutkie owoce i warzywa zakupione, pozdrawiam
    • kasia1399 Re: do końca nie czułam się bezpiecznie... 06.08.15, 12:49
      W sumie nie wiem jaki wpływ na bezpieczeństwo ma BP, być może są biura ktore przyznają indywidualnych ochraniarzy. Do tej pory wykupywałam, gdzie była najlepsza oferta ( cena, godziny wylotow itp.)
      Jedynie biuro moze szybciej podstawić samolot w przypadku ewakuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka