platynka.iw
06.10.06, 13:48
Koncze dyskusje z Toba prowadzane w watku zalozonym przez Ciebie, jak i w
watku zalozonym przez skarbeczek "buuu" poniewaz odeszly one od tematyki tego
forum.
Pisze to raz jeszcze tylko dlatego-ze napisalam juz, ze koncze dyskusje z
Toba, ale jak sie moglam spodziewac-Ty tego nie zrozumialas i z uporem maniaka
ciagle cos ode mnie chcesz i nadal do mnie piszesz.
Uwazam, ze dalsza dyskusja nie ma sensu. Ty uwazasz swoje, ja swoje. Nie
potrafisz zakonczyc rozmowy? W nieskonczonosc bedziesz sie tlumaczyc i
usprawiedliwiac? Widocznie tak-ale ja juz nie mam na to ani czasu ani tym
bardziej ochoty.
Nie jestes reformowalna, nie potrafisz przyjac krytyki. Malo tego-trudno z
Toba dyskutowac, skoro piszesz jedno a uwazasz drugie. Wielokrotnie sama sobie
przeczysz.
W tym momencie daje Cie do ignorowanych, bo jestes denerwujaca i namolna.
Jestes przewrazliwiona. Wpadasz ze smutku w radosc. Na www.wakacje.pl malo nie
wycalowalas nefretete po nogach za slowa otuchy, mimo iz napisala-ze smiala
sie z tego co tu napisalas. I jeszcze te twoje zale, ze my Cie tu krytykujemy
i a potem nie mozesz spac po nocach i, ze obrzydzilismy Ci Egipt... zenujace...
Ilosc wysylanych przez Ciebie (nie na temat) postow jest dla mnie
niezrozumiala. Nie daje Ci do zrozumienia fakt-ze wiekszosc Cie tu krytykuje?
Nie masz godnosci, by przelknac prawde, ze twoj post zostal
skrytykowany-trudno-zyje sie dalej?
Tylko ciagle i ciagle cos dopisujesz i meczysz swoja osoba.
Mozesz sie pod tym watkiem i poprzednimi dopisac 100razy! Albo wiecej. Ja daje
Cie do ignorowanych i nie bede juz czytac co piszesz na tym forum.
P.S. Przepraszam forumowiczow za zasmiecanie tym postem forum, ale juz nie
umiem trafic do tek kobiety, by sie uspokoila. Przepraszam tez za niezwiazane
z tematem forum dyskusje, ale nawet i mnie raz w roku widocznie musza puscic
nerwy, no ale przy adudi to chyba nie dziwi...