Dodaj do ulubionych

jade pierwszy raz do RPA

18.06.05, 10:08
jade pierwszy raz do RPA...planuje we wrzesniu ewentualnie w sierpniu. jaka
tam jest pogoda o tej porze roku? bylaby tez wdzieczna za jakies
rady...poniewaz jest to dla mnie dosc egzotyczna podroz i nie wiem czego sie
spodziewac.
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: jade pierwszy raz do RPA 20.06.05, 08:57
      tam bedzie akurat zima...
      lato jest wokresie listopada i grudnia.
      jezeli chcesz poplywac w ocenia to pozostaje ci tylko wschodnie wybrzeze.
      lepiej wez sobie jakas kurtke. Temperatury potrafia spasc do 4-5 stopni.
    • emka26 Re: jade pierwszy raz do RPA 20.06.05, 17:15
      witaj Aniu

      zima, ale bez przesady:) do -4 temperatua spada w okolicach Umtaty i pasma
      Drakensberg, w dzien jest cakiem znosnie, ok 20 stopni, na wieczor polar i
      lekka kurtka wystarczą.
      Zalezy gdzie bedziesz.
      Co do kąpieli, oceany to nie Bałtyk:> Jest calkiem zośnie, nawet w Kapsztadzie,
      pod warunkiem, ze wybierze sie plaże z oceanem Indyjskim.
      Ja równiez lece, prawdopodobnie 7 wrzesnia. Jeśli będzisz miała jakieś
      szczegółowe pytania, z chęcią , w miarę możliwości pomogę:)
      Pozdrawiam
      • camel_3d w kapsztadzie kapiel??? 21.06.05, 08:49
        Jezu, przeciez tam woda ma 10 stopni zte wzgledu na zimny prad... Gdzie ty masz
        OCENA INDYJSKI W KAPSZTADZIE??????? pomylilas/es sie o dobrych kilka kilometrow.
        a temperatury..zdziwilby sie.. w ubieglym roku w lipcu spadla w Johanesburgu
        do -5 stopni.
          • a_n_i_a2 Re: ocean w kapsztadzie... 21.06.05, 22:06
            ojej..zima:( ja wybieram sie chyba w drugim tygodniu wrzesnia,tak przynajmniej
            planowalam...moze powinnam przeznaczyc na to sierpien?a wybieram sie do
            kapsztadu.znacie troszke to miasto?moze polecicie mi jakies ciekawe miejsca..nie
            takie z przewodnikow;)
            • camel_3d Re: ocean w kapsztadzie... 22.06.05, 09:34
              lipiec sierpien wrzesien..to miesiace zimowe w RPA.
              Kapszetad jest taki sobie. W sumie jezeli nastawiasz sie na jakies wieczorne
              wyjscia do knajpek to juz mozesz zapomniec vo:

              a. o 17.00 wszytsko jest zamykane
              b. tylko w kilku miejscach sa pootwierane knajpki i restauracje..np Waterfront.
              Acha..komunikacji miejsckiej prawie nie ma..wiec od razu pomysl o wypozyczeniu
              samochodu.

              poza tym fajnie jest pojechac na "gore stolowa", zrobic sobie wypad np do
              SimonsTown..bardzo ladne miasteczko i mozne dora rybe zjesc. No i iczywiscie
              wypad na przyladek dobrej nadziei.
              W Kaspztadzie jako takim specjalnie strakcji nie ma. Miasto jak kazde inne.
              Niedaleko jest Kangoo Grote... bardzow fajna grota do zwiedzania.

              NIE CHODZ WIECZORAMI PO ULICACH..to nie jest bezpieczne. Jezeli jedziesz na
              organizowana wycieczke to penie odejdzie ci kilka klopotow.
              • a_n_i_a2 Re: ocean w kapsztadzie... 22.06.05, 15:50
                jade na coś w rodzaju wymiany studenckiej.pisze cos w rodzaju bo trwa to tylko 2
                tygodnie, tyle tylko ze bede nocowac u jakiejs rodziny.
                a jaka tam jest kuchnia?trzeba sie czegos bardziej wystrzegac, a moze polecasz
                jakis specjal;) wlasciwie to jestem wegetarianka, ale chyba nie powinnam miec
                tam z tym problemu,prawda?
                dziekuje za wszystkie rady,napewno mi sie przydadza:)
                pozdrawiam
                • camel_3d Re: ocean w kapsztadzie... 23.06.05, 13:02
                  kuchnia jest calkiem normalna.. glownymi specjalami sa dania rybne, ale sa
                  dosyc drogie. Wogole to polecam cie Sunset Street (lub Road). Jest tam sporo
                  fajnych restauracji.
                  Kapsztad jest spory. Mysle, ze jak dogadasz sie z ta rodzina to oni ci cos
                  poleca.
                  W kazdym razie spacery wieczorem po miescie raczej nie wchodza w
                  rachube..zreszta sama zobaczysz..
                  Ach, jezeli chodzi ojedzenie to polecam ci wszelkiego rodzaju PanCakes:)
              • emka26 Re: ocean w kapsztadzie... 05.07.05, 17:33
                I znowu sie niestety nie zgodze, Kapsztad jest jednym z bardziej bezpiecznych
                miast w RPA, knajpy otwarte są do poznego wieczora, cos Ci sie chyba camel z
                Joburgiem pomylilo :)
                Pozatym jak jest- kady musi sprawdzic sam, nie ma co dawac "zlotych rad", po
                kilku dniach kazdy sie wdrozy. Jedno jest pewne ze zycie w RPA jest calkowicie
                inne niż w Europie,inny styl i już. Bez tragizowania o niebezpieczenstwach i
                innch tego typu bzdurach. Jesli zachowasz ostrożnośc nie stanie sie nic i na
                wojnie, dla ryzykantow i Eden grozi wykopaniem..
                • camel_3d Re: ocean w kapsztadzie... 07.07.05, 09:10
                  ciekawe gdzies ty widziala te otwarte knajpy. chyba tylko na summer set i water
                  fron.
                  sory, w porownaniu (chocby z warszawa) capsztad do knajpiana dziura. A skoro
                  mowisz o bezpieczenstwi..to proponuje spacer po kapszdadzie wieczorem i wyjcie
                  na promenade w okolicach Sea View... Zobaczysz jakie to bezpieczne miasto...
                  • emka26 Re: ocean w kapsztadzie... 07.07.05, 13:17
                    camel_3d napisał:

                    > ciekawe gdzies ty widziala te otwarte knajpy. chyba tylko na summer set i
                    water
                    >
                    > fron.
                    > sory, w porownaniu (chocby z warszawa) capsztad do knajpiana dziura. A skoro
                    > mowisz o bezpieczenstwi..to proponuje spacer po kapszdadzie wieczorem i
                    wyjcie
                    > na promenade w okolicach Sea View... Zobaczysz jakie to bezpieczne miasto...
                    >
                    > a ty znowy swoje.. porownywac warszawe z kapsztadem.. rece opadaja..brak mi
                    argumentow, poddaje sie... heh

                    >
                    • camel_3d Re: ocean w kapsztadzie... 07.07.05, 14:54
                      och nie poddawaj sie... chodzilo mi tylko o to, ze kapszata nie jest
                      bezpiecznym miastem. prawdopodobienstwo powrotu do domu z nocnego spaceru po
                      mniesic ejest duzo mniejesz niez w weuropejskich miastach.
          • emka26 Re: ocean w kapsztadzie... 05.07.05, 17:26
            oj camel, camel.. siedzisz calymi dnami i krytykujesz wypowiedzi innych,
            przypominajac sobie niebianskia wycieczke do RPA? ja tam mieszkam, wiec nie
            wspominam a pisze jak jest:>>>
            pozdrawiam:>
            • camel_3d Re: ocean w kapsztadzie... 07.07.05, 11:59
              no to skoro mieszkasz to wiesz, ze w porownaniu z warszawy, czy stolicami
              europejskimi to nie jest bezpieczne miasto:)
              za to sa tam fajni ludzie i duzo slonca:)) i duzo samochodow..za to rowerow
              ZERO ;)
              • emka26 Re: ocean w kapsztadzie... 07.07.05, 13:13
                camel_3d napisał:

                > no to skoro mieszkasz to wiesz, ze w porownaniu z warszawy, czy stolicami
                > europejskimi to nie jest bezpieczne miasto:)
                > za to sa tam fajni ludzie i duzo slonca:)) i duzo samochodow..za to rowerow
                > ZERO ;)
                >
                > powtarzam, ze styl zycia w tych dwóch krajach jest zupełnie różny wiec bawi
                mhie prównanie Joburga do warszawy. Ale to normalne wsród tych którzy
                przybywaja tu na chwile z Europy;)

                ps.dziekuję za utwierdzenie mnie w przekonaniu co wiem ;)
          • emka26 Re: ocean w kapsztadzie... 05.07.05, 17:45
            camel_3d napisał:

            > w porownaniu z temperatura oceanu w kapsztadzie, Baltyk to wanna z ciepla
            woda.
            > .
            > heheheh, a kiedy sie w nim brodziles ostatnio? po kilkunastu latach
            mieszkania nad polskim Bałtykiem gotowam zaprzeczyc:)
            Tymczasem pozdrawiam znad zachodniego wybrzeza Baltyku, gdzie woda, nawet latem
            nie przypomiona temperaturowo cieplej wanny ,zaznaczajac ze nie jestem w
            kolobrzegu.> :)
            ehh.. :)))))
            • camel_3d Re: ocean w kapsztadzie... 07.07.05, 09:17

              > > .
              > > heheheh, a kiedy sie w nim brodziles ostatnio?

              jezdze co roku do miedzyzdrojow:) bo blisko:)) i co roku taplam sie w baltyku:)
              wiec wiem co mowie:) za to kolo kapsztadu wpadlem do wodsy na 2 sekundy i
              wybieglem jak dziki.
              Wschodnie wybrzeze polwyspu ma fajna ciepla i plytka wode:) ale zachodnie..jest
              zimne...

              >po kilkunastu latach
              > mieszkania nad polskim Bałtykiem gotowam zaprzeczyc:)
              > Tymczasem pozdrawiam znad zachodniego wybrzeza Baltyku, gdzie woda, nawet
              latem nie przypomiona temperaturowo cieplej wanny ,zaznaczajac ze nie jestem w
              kolobrzegu.> :)

              E tam. tak zle nie jest. W Ubieglym roku woda w miedzyzrojach byla tak ciepla
              ze sie dywan z glonow zrobil:))))
              • emka26 w kwestii glonów 07.07.05, 13:09
                " E tam. tak zle nie jest. W Ubieglym roku woda w miedzyzrojach byla tak ciepla
                > ze sie dywan z glonow zrobil:)))) "

                w kwestii glonów podpowiadam, ze ich przebywanie nad Bałtykiem nijak sie ma do
                temperatury wody, raczej wiąże się z czystością i kierunkiem wiatru oraz
                innymi, bardziej skomlikowamymi czynnikami:)

                Osobiscie Miedzyzdrojów nie lubię, wole częś wybrzeża od Miedzywodzia na zachód.
                A w Kapsztadzie miałeś zapewne wątpliwą przyjemnoś kąpieli na tej mniej
                korzystnej temperaturowo plaży.:) Stad te traumatyczne przeżycia.
                Pozdrawiam z domku znad Bałtyku, gdzie lato w pełni.
                Gotowam przyzna ze tu znacznie przyjemniej niz w Kapsztadzie. Równie przyjemnie
                jest chyba tylko w Port st. Johnes. Polecam jedno i drugie;)
                • camel_3d Re: w kwestii glonów 07.07.05, 14:52
                  > w kwestii glonów podpowiadam, ze ich przebywanie nad Bałtykiem nijak sie ma
                  do
                  > temperatury wody, raczej wiąże się z czystością i kierunkiem wiatru oraz
                  > innymi, bardziej skomlikowamymi czynnikami:)


                  no co ty..glony tworza sie tylko w dosc cieplej wodzie..


                  > A w Kapsztadzie miałeś zapewne wątpliwą przyjemnoś kąpieli na tej mniej
                  > korzystnej temperaturowo plaży.:) Stad te traumatyczne przeżycia.


                  To byla piekna plaza przy DOlphin Beach hotel. Sliczny hotel i sliczna plaza..
                  a jakie fale... tylko sie wejsc nie dalo....:( taki lod:)

                  No powiedzmy, ze miedzyzroje to nie jest szczyt marzen, ale jakos sie
                  przyzwyczailem, poza sezonem jest fajnie i milo..w sezonie pelno lysoli i
                  panienek z tlenionymi kudalkami:)

                  a RPA uwielbiam okolicy Knysny i Natal NP.. Juz sie nie moge doczekac
                  stycznia:))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka