Dodaj do ulubionych

dziecko i owoce

12.10.06, 17:04
Jak to jest z owocami i surowymi warzywami w Egipcie? Mogę trzylatkowi dawać
to co jest w hotelowej restauracji? Proszę o rady bo jedziemy za tydzień a
słyszałam głosy, że nawet zęby lepiej myć wodą butelkowaną.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: dziecko i owoce 12.10.06, 17:30
      ja bym byl wogole ostrozny z owocami.
      co prawda w restauracji hotelowej powinny byc czyste..ale roznie to bywa. jak
      mili w kranowce to srednio.... szczegolnie unikaj jedzenia owocow ze skorka.
      tzn owoce tak..skorka nie:)
    • platynka.iw Re: dziecko i owoce 12.10.06, 17:49
      Badz ostrozna, zwlaszcza przez kilka pierwszych dni. Nie dawaj ani surowych
      warzyw ani owocow... unikaj swiezo wycisnietych sokow...

      Z kranowa maja racje-niech pluka zabki w wodzie mineralnej.

      Chociaz... Zawsze jak tak pisze... przypomina mi sie pierwsza wizyta w Egipcie,
      Radus mial 22 miesiace. I tak jak Ci napisalam-zero warzyw, owocow itd zabki
      plukalam mu w mineralnej, na mineralnej robilam mu herbatki, kaszke... i co? I
      potem zauwazylam-ze moje dziecie, jak szlo na basen-to chalpiac sie wypijalo
      doslownie litry wody! Tej ochydnej wody z basenu!

      ;-)

      Pozdrawiam cieplutko, Iwonka
    • kruszynka301 Re: dziecko i owoce 12.10.06, 18:48
      moja córeczka dopiero podczas 3-ciej wizyty w Egipcie dostała zemsty, a zawsze hurtowo zajadała się owocami i wypijała świeże soki. Egipski lekarz powiedział, że bardzo dobrze jest jeść jabłka (amerykanskie zresztą;), banany, należy unikać pomarańczy.

      Dla uspokojenia - lekarz przyjechał do córeczki o 3 nad ranem, 15 minut od wezwania. Po podaniu leków (antinalu w syropie), zemsta ustąpiła natychmiast, rano córa pojechała z nami na nurkowanie.

      Bardzo uważnie obserwuj dziecko, jeśli zauważysz pierwsze oznaki (ból brzuszka, śmierdzące stolce) NATYCHMIAST zawołaj lekarza - jesteście ubezpieczeni, a dziećmi nie ma żartów, chociaż ryzyko dostania zemsty u dziecka jest znacznie mniejsze, niż u dorosłego.
      natychmiastowe podanie leków pozwoli na uniknięcie większych problemów, tak jak to było w przypadku mojej córeczki.
      • agutek10 Re: dziecko i owoce 12.10.06, 20:27
        bardzo dziękuję za informacje! Mam wątpliwości co do tej wody w basenie -
        wiadomo, że dzieciaczki zawsze się jej trochę opiją. No ale cóż - mam nadzieję,
        że wszystko będzie dobrze a w razie czego, że pomoc lekarska będzie tak szybka
        i sprawna jak pisze kruszynka
        • kruszynka301 Re: dziecko i owoce 12.10.06, 20:49
          my byliśmy z mężem w szoku - kiedy córeczka (6 lat) powiedziała, że ją boli brzuszek, pobiegłam w nocy do recepcji zadzwonić po lekarza - recepcjoniści mają OBOWIĄZEK zadzwonić, nie wiedziałam nawet o tym, sami zaproponowali lekarza.
          Za moment przyjechał lekarz - dodam, że byliśmy w hotelu najbardziej oddalonym od centrum Hrg.

          Lekarz za wizytę i leki wziął 60 EURO - ważne, żeby byc przygotowanym na taką kwotę - można jednak bez problemu zapłacić kartą w recepcji.

          Później, już w kraju, ubezpieczyciel te pieniądze zwraca, trzeba jednak mieć rachunek podpisany przez rezydenta, z czym nie mieliśmy żadnych problemów (zostawiliśmy rachunek w recepcji z prośbą o "złapanie" rezydenta - złapali;)).
          • platynka.iw Re: dziecko i owoce 12.10.06, 21:09
            Spokojnie-pil wode i nic mu nie bylo :-)
            Byl w E 3 razy i nie mial zemsty.

            Moze to glupio zabrzmi... ale ja zawsze zerkam jaka kupke zrobil. Bo On jest z
            tych, co nie mowia jak ich nie boli, chyba, ze z bolu juz nie moga wytrzymac. A
            nie chce go ciagle pytac "boli Cie brzuszek?" zeby nie sugerowac...

            Z drugiej strony-moje dziecko nawet w Polsce nie je salatek itd wiec w E tym
            bardziej... za to zjada tony arbozow, ichniejszych malych bananow i swiezych fig
            (o swieze figi ciagle mnie tu prosi ;-(

            Wy tez uwazajcie. Nie pijcie drinkow z kostkami lodu, bo moga byc zrobione z
            kranowy.

            Kruszynka ma racje z pomaranczami. mnie zaczelo krecic po swiezym soku (ale
            zaraz lyklam leki i przeszlo) Rzes zjadl polowke pomaranczy na lodzi, w przerwie
            miedzy nurkowaniem-i tak go wzielo, ze nie wiedzial czy klekac przed sedesem czy
            siadac na niego. Na szczescie leki szybko zadzialaly.

            Nie martwcie sie. bedzie dobrze :-) I jak napisala znawczyni tematu,
            Kruszynka-gdyby jednak cos (puk,puk,puk)to lekarz jest migiem.

            Iwonka
    • konstancja15 Re: dziecko i owoce 12.10.06, 21:42
      Jeszcze jedna ważna rzecz.Na forum pojawiały się wypowiedzi o tym, że zemsta
      występuje w 2 odmianach.Łagodnej i ostrej.Moim zdaniem jest zemsta i
      salmonella.A ta druga przedewszystkim rózni się tym, że jest wysoka goraczka i
      nie odpuszcza pomimo zażywania leków(nifuroksazyd, ew. antinal) i trwa ok 1,5
      tygodnia.
      • li1210 Re: dziecko i owoce 12.10.06, 23:56
        Nie wiem od czego to zależy ,jedni mają drudzy nie .Jeżdżę z małtm 2-3 razy w
        roku do E i nigdy nie przytrafiła nam się zemsta.Nigdy nie unikamy
        warzyw ,owoców ,jogurtów itp.Pozdrawiam
      • barrrbarrra Re: dziecko i owoce 12.10.06, 23:58
        Na Boga Konstancjo. Poczytaj trochę nim napiszesz. Salmonella, kończy się zwykle
        szpitalem bo to bakteryjne i piekielnie niezdrowe. Zemsta to wyłącznie alergia
        ijako taka występuje w wielu postaciach w tym w ostrej połaczonej nawet z wysiką
        gorączką. Egipscy lekarze bez problemu radza sobie z owoą "zemstą", z
        salmonellą nie tak łatwo w Europie też.
        • ta_aga_ta Re: dziecko i owoce 15.10.06, 22:37
          zemsta to nie żadna alergia!!! tylko reakcja na inną florę baktryjną i leczy
          się ją lekiem przeciwbakteryjnym Antinal (nifuroxazyd)
          Aga
    • adudi Re: dziecko i owoce 13.10.06, 07:29
      moja corka (21 mc) pila wode butelkowa, miala myte zeby woda butelkowa. wody w
      basenie raczej nie pila. na 3 dzien zaczela jesc pomidora obranego ze skorki
      oraz winogrona ze skorka, potem rowniez gruszki obrane ze skorki.
      owoce jadla na terenie restauracji lub w pokoju po umyciu woda z butelki.
      nic je nie bylo, ale codziennie oraz pare dni przed wyajzdem dawalam jej trilac
      (bakterie jak lacidofil itp, tylko nie trzeba trzymac w lodowce).
      i tak na boku... bylam w hotelu AliBaba z biura Sun&Fun. w hotelu jest centrum
      medyczne i biuro tak mialo podpisana umowe, ze nawet koszt leczenia do 150E
      pokrywalo na miejscu. wiec kiedy moja maz poszedl tam do lekarza (z gardlem),
      to wszystko odbylo sie bezgotowkowo. syper sprawa.
      zycze milego wyjazdu!
      • camel_3d :) 13.10.06, 08:13
        jak tak to wszytsko czytam, to dochodze do wniosku, ze sraczka jest dodatkowo
        atrakcja E. Jest 1000 sposobow zeby sie na nia zalapac, a mimo to jest i juz.
        (a..wiecie, ze bakterie te przenosza sie rowniez przez powiatrze?)
        jest jeden skuteczny sposob zeby wysze pociechy nie nabawily sie tej
        zemsty...nie jechac, jak wasze pociechy sa tak delikatne.
        nie wazne co i jak bedziecie jest, flora bakretyjna jest inna i jak ktos ma
        slaby zaladek to nie ma mocnych.
        • adudi Re: :) 13.10.06, 08:29
          z tego co ja wiem, to to jest tylko reakcja alergiczna na nowa flore i tyle.
          Ale czemu nie umiesz zrozumiec zaniepokojenia mam?
          przezylam w domu grype zoladkowa dziecka i nas rodzicow. i to jest koszmar!!!
          a sraczka u malego dziecka moze doprowadzic do powaznych klopotow. dlatego to
          normalne, ze mamy sa zaniepokojone.
          a Pani ktora tu pisze, jak widac z listu zdecydowala sie juz na wyjazd, wiec po
          co to dogryzanie?
          czy nie moze zadac normalnego pytania na tym forum?
          czy zawsze trzeba oczekwiac tutaj, ze znajdzie sie taka osoba, ktora bedzie
          pisac tak jak Ty?
        • jooasiaa Camel 13.10.06, 09:38
          Słusznie , zmiana flory bakteryjnej to nie tylko dolegliwości od jedzenia to
          również inna woda i powietrze.
          Jak ktoś jest wrażliwy to złapie zemstę czy to dziecko czy dorosła osoba.
          Mój mąż raz dostał biegunki.I nie miało to nic wspólnego z jedzeniem bo cała
          nasza czwórka jadła to samo.
          • adudi Re: Camel 13.10.06, 09:43
            a czemu takie zalozenie?
            dostal od jedzienia, po prostu ma wrazliwszy uklad pokarmowy jak pozostali
            czlonkowie rodziny. to nie salmonella, tylko reakcja alergiczna.... na kazdego
            dziala co innego z pokarmu....
            • jooasiaa ok wiesz lepiej:) 13.10.06, 09:45

    • pinia38 Re: dziecko i owoce 13.10.06, 10:07
      uwazaj na owoce ale pamietaj też o tym żeby dziecko duzo piło,zemsta to skutek
      tez m.innymi odwodniena organizmu :)
      ja bylam z Kopernikiem i oni zapewnili nam opieke taką,ze mozna bylo
      dzwonić ,czy wyslac sms-a do rezydentki o kazdej poże dnia i nocy a ona zaraz
      przysylala lekarza,ten dawał zastrzyk i zemsta po 2 godzinach mijała :) bylam
      zachwycona i pozytywnie zaskoczona zadnych oplat itp ktore potem zwracaja w
      Polsce:)
      • cameltravel Re: dziecko i owoce 13.10.06, 22:53
        myślę że zdrowy rozsądek i uwaga nie zaszkodzą ale panika nie pomoże
        moje oboje nigdy nie dostali zemsty ale przez pierwsze dni zakaz jedzenia
        świeżych owoców potem pozwalaliśmy popić je colą
        a potem już melonów do oporu i jakoś nic ....
        alekiedyśoboje w przedszkolu złapały salmonelle - może sie jakoś uodporniły na
        tego typu problemy ... nie wiem - ale ręce myłam im w mineralnej przez kilka
        pierwszych dni.,
        Ewa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka