Dodaj do ulubionych

Polacy i Egipt.....

IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.03, 05:18
hej, tak sobie czatam te teksty... Wiekszosc opisuje swoja wielka podroz do
Egiptu..i okazuje sie ze 99% tej podrozy to hotel w nadmorskiej
´miejscowosci. O! Jaki to Egipt... A potem ludziska chwala sie przed
znajomymi, ze wlasnie Egipt odwiedzili..hi hi hi... Niestety te nadmorskie
miejscowosci maja to do siebie, ze sa nudne i nieciekawe..zero zabytkow, zero
kultury..przeznaczone wylacznie dla turystow, ktorzy ni epotrafia usznowac
kultury i paraduja (panie) w minowkach przez miasto.

Jak juz ktos opisuje wyjazd do Egiptu to przynajmniej powinien napisac, ze
byl w Kairze, Gizie, Memfis, Luxorze, Abu Simbel, Aswanie i w ´kilku innych
miejscowoscich...a nie w Hurghadzie.
To tak jakby ktos opisywal ze byl w Polsce....2 tygdnie w Ustce (chociaz
ustak w porownaniu z Hurghada to raj).

camel
Obserwuj wątek
    • chaladia Re: Polacy i Egipt..... 12.05.03, 08:53
      A ja myślę, że tak jest OK.
      Turystyka stała się dobrem dostępnym, nawet taki wyjazd do Egiptu mieści się w
      mozliwościach przeciętnie zarabiającego Polaka, tym bardziej Europejczyka,
      obywatela Ameryki Północnej lub Japonii. Oznacza to, że na Egipt może najechać
      parę-paręnaście milionów turystów rocznie. To już nie te paręnaście tysięcy
      Anglików spędzających zimę w Assuanie lub Luxorze.
      90% (a może i więcej?) tych "turystów" pojęcia nie ma o historii Egiptu
      Starożytnego, a co dopiero koptyjskiego czy muzułmańskiego. Tacy ludzie, bez
      jakiejkolwiek korzyści dla swojej osobowości, ZADEPTALIBY Gizę, Sakkarę, Muzeum
      Egipskie, Cytadelę, Miasto Umałych, Leksor, Karnak, Dolinę Królów, Assuan i Abu
      Simbel. Drobnostek jak Edfu, Esna czy Kom Obo zapewne by nie zauważyli...
      Dlatego uważam, że dobrze jest, że dla tej stonki turystycznej stworzono
      Hurghadę, Sharm al-Sheikh i podobne obiekty. Tam jest dość miejsca dla ludzi,
      którzy chcą móc opowiadać sąsiadom, że "byli w Egipcie". A jak zabraknie
      miejsca, to hotele można budować dalej, aż do sudańskiej granicy.

      Wcale bym się nie zdziwił, gdyby w pobliżu Hurghady zaczęto stawiać kopię
      Wielkiej Piramidy "dla turystów", by oszczędzić im (i Kairowi) podróży do Gizy.
      Gdyby taką piramidę miano stawiać starożytnymi metodami i (najlepiej) siałami
      samych turystów, to by nawet mogło byc ciekawe.
      • Gość: camel Re: Polacy i Egipt..... IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.03, 08:55
        chaladia napisał:

        > A ja myślę, że tak jest OK.
        > Turystyka stała się dobrem dostępnym, nawet taki wyjazd do Egiptu mieści się
        w
        > mozliwościach przeciętnie zarabiającego Polaka, tym bardziej Europejczyka,
        > obywatela Ameryki Północnej lub Japonii. Oznacza to, że na Egipt może
        najechać
        > parę-paręnaście milionów turystów rocznie. To już nie te paręnaście tysięcy
        > Anglików spędzających zimę w Assuanie lub Luxorze.
        > 90% (a może i więcej?) tych "turystów" pojęcia nie ma o historii Egiptu
        > Starożytnego, a co dopiero koptyjskiego czy muzułmańskiego. Tacy ludzie, bez
        > jakiejkolwiek korzyści dla swojej osobowości, ZADEPTALIBY Gizę, Sakkarę,
        Muzeum
        >
        > Egipskie, Cytadelę, Miasto Umałych, Leksor, Karnak, Dolinę Królów, Assuan i
        Abu
        >
        > Simbel. Drobnostek jak Edfu, Esna czy Kom Obo zapewne by nie zauważyli...
        > Dlatego uważam, że dobrze jest, że dla tej stonki turystycznej stworzono
        > Hurghadę, Sharm al-Sheikh i podobne obiekty. Tam jest dość miejsca dla ludzi,
        > którzy chcą móc opowiadać sąsiadom, że "byli w Egipcie". A jak zabraknie
        > miejsca, to hotele można budować dalej, aż do sudańskiej granicy.
        >
        > Wcale bym się nie zdziwił, gdyby w pobliżu Hurghady zaczęto stawiać kopię
        > Wielkiej Piramidy "dla turystów", by oszczędzić im (i Kairowi) podróży do
        Gizy.
        >
        > Gdyby taką piramidę miano stawiać starożytnymi metodami i (najlepiej) siałami
        > samych turystów, to by nawet mogło byc ciekawe.
        >


        wiesz, rzezczywiscie masz racje..moze neich lepiej te masy turystow siedza w
        Hurghadzie...i opowiadaja o swoich "woajazach" po pustyni :)))

        camel
        • chaladia Re: Polacy i Egipt..... 12.05.03, 14:45
          Zwróć uwagę, że prawdziwi płetwonurkowie też nie jeżdżą do Sharm, ale do
          Dahabu, gdzie standard jest nieporównanie gorszy, ale atmosfera odpowiednio
          lepsza...
          • Gość: camel Re: Polacy i Egipt..... IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.03, 17:08
            chaladia napisał:

            > Zwróć uwagę, że prawdziwi płetwonurkowie też nie jeżdżą do Sharm, ale do
            > Dahabu, gdzie standard jest nieporównanie gorszy, ale atmosfera odpowiednio
            > lepsza...
            >

            Zgadza sie, ale oni jada w konkretnym celu i nie interesuje ich ze to egipt,
            ale raczej to co tam pod woda sie znajduje. mam w rodzinie pletwonurka i zawsze
            mowi, ze byli na morzu czerwonym. natomiast chodzilo mi o to, ze te rzesze
            jezdza najczesciej do hurghady, lub do ktorejsc z nadmorskich wiosek
            turystycznych i mowia o "zwiedzaniu" egiptu, wspanialych ludziach i kulurze..
            to troche nieporozumienie. Ludzim, ktorych oni spotykaja placi sie zeby byli
            mili i uprzejmi. Dlatego porownalem to z wyjazdem do Uski, Darlowa, choc
            porownywac nie mozna. Co prawda morze czerwone jest cieplejsze i ciekawsze niz
            baltyk, ale jezeli ktos nie planuje nurkowania, to te miasteczka turystaczne
            nie oferuja kompletnie nic, poza kilkoma animowanymi przygodami..jakis wypad na
            pustanie (z ochrona) itd. Tu Ustka jest o niebo lepsza.


            camel
            • chaladia Daj se spokój... 12.05.03, 21:19
              Już to pisałem w tym wątku i parę razy wcześniej.
              Kultura Zachodu dała bardzo prymitywnym ludziom stosunkowo duże środki
              finansowe. Stać ich na podróżowanie, ale zwiedzanie zabytków ich przerasta.
              Stare Państwo - Nowe Państwo - Ptolemeusze - Koptowie - Islam... dla
              przeciętnego Amerykanina wszystko, co jest starsze niż 200 lat jest "very old"
              i to mu wystarcza.
              I dla takich ludzi stworzono Hurghadę, Safagę, Sharm al-Sheikh. Podobnie dzieje
              się w Tunezji, na Cyprze, wyspach Polinezji i Jukatanie. Szczytem paranoi jest
              całkowicie już zgermanizowana Majorka. Ludzie jeżdżą tam, leżą na słońcu, piją
              piwo w kanjpkach, tańczą, bawią się i uważają że "byli".

              Porównajmy - Polaków nad Morzem Czerwonym jest co roku kilkadziesiąt tysięcy. A
              ile grup turystycznych prowadzą na trasie Kair - Asuan trzy biura tym się
              zajmujące (Sigma, Logos i Nil-Pol) - razem zapewne nie daje to 1000 ludzi. Ot i
              proporcja... Inna sprawa, że i w cenie jest różnica, i trzeba się pomęczyć i
              fizycznie i intelektualnie.
      • Gość: Mirka (beduinka) Re: Polacy i Egipt..... IP: *.acn.pl / 10.70.6.* 12.05.03, 21:21
        Egipskie Ministerstwo Turystyki ma już w planach wybudowanie kopii zabytków,
        tak by oryginały nie zostały zadeptane.
        M.in. chcą zbudować sztuczną Dolinę Królów
        • Gość: camel Re: Polacy i Egipt..... IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.03, 22:44
          Gość portalu: Mirka (beduinka) napisał(a):

          > Egipskie Ministerstwo Turystyki ma już w planach wybudowanie kopii zabytków,
          > tak by oryginały nie zostały zadeptane.
          > M.in. chcą zbudować sztuczną Dolinę Królów


          serio???
          • Gość: Mirka Re: Polacy i Egipt..... IP: 193.0.70.* 13.05.03, 12:49
            źródło: www.arabia.pl
    • eela Re: Polacy i Egipt..... 14.05.03, 13:00
      Ludzie wyjeżdzaja z różnych powodów, jedni chca zwiedzać, a inni lezeć bykiem
      na piasku. Nawet ci, którzy przewiduja pobyt tylko w Hurghadzie, z reguły
      korzystaja z jakichs tam wycieczek fakultatywnych. Nie wszyscy nadają się do
      wojaży po całym Egipcie. Trzeba miec niezłą kondycję, żeby zwiedzać np Edfu czy
      Assuan, gdy temperatura przekracza 50C. Nie wszystkich zreszta interesuje
      historia Egiptu czy zabytki. Niektórzy przyjeżdzaja tylko po to, zeby sie
      wyleżeć na plaży. Stac ich na to, ich problem.
      • Gość: camel Re: Polacy i Egipt..... IP: *.dip.t-dialin.net 14.05.03, 18:50
        eela napisała:

        > Ludzie wyjeżdzaja z różnych powodów, jedni chca zwiedzać, a inni lezeć bykiem
        > na piasku. Nawet ci, którzy przewiduja pobyt tylko w Hurghadzie, z reguły
        > korzystaja z jakichs tam wycieczek fakultatywnych. Nie wszyscy nadają się do
        > wojaży po całym Egipcie. Trzeba miec niezłą kondycję, żeby zwiedzać np Edfu
        czy
        >
        > Assuan, gdy temperatura przekracza 50C. Nie wszystkich zreszta interesuje
        > historia Egiptu czy zabytki. Niektórzy przyjeżdzaja tylko po to, zeby sie
        > wyleżeć na plaży. Stac ich na to, ich problem.


        no tak, le zeby polezec na piachu to juz lepsza jest majorka...
        nie ma rafe, o ktora mozna sobie nogi poharatac, wieczorem mozna wyjsc i
        pospacerowac. w zasadzie jedyna przwaga hurghady to rafa koralowa, ale jezeli
        ktos nie zamierza nurkowac..to tam nie ma kompletnie nic, nic i nic.. dlatego
        ja odradzam hurghada jako miejsce wypoczynku, a polecam (jezeli juz) majorke,
        albo wyspy kanaryjskie.

        camel
        • chaladia Re: Polacy i Egipt..... 14.05.03, 19:36
          Nie zgadzam się. Hurghada może funkcjonować 12 miesięcy w roku, a Majorka nie
          za bardzo. Dziś nie tak łatwo o urlop w okresie wakacyjnym, więc listopad albo
          kwiecień w Hurghadzie to może być rozwiązanie dla kogoś, komu nie dano urlopu w
          lipcu lub sierpniu (a lubi sobie poleżeć na słonku).
    • smooczyca Re: Polacy i Egipt..... 14.05.03, 21:53
      hmmmm
      a ja powiem tyle, ze bylam i w Egipcie, gdzie mieszkalam w Hurgadzie wlasnie i
      bylam w Kairze i w Luksorze i jeszcze w kilku innych miejscach i .... byl to
      moj pierwszy i ostatni wyjazd w zorganizowanej grupie z Polakami .. nigdy ale
      to nigdy tak sie nie wstydzialam z tego powodu ze jestem z Polski jak tam
      wlasnie ..... tam wlasnie "w dzikim kraju", gdzie pierwszy napotkany taksiarz
      jest w stanie porozumiec sie po angielsku, a Polacy wylacznie ze
      sztandarowym "niech sie bambus jezykow uczy" lub "glupi arab" .. gdzie wracajac
      z Kairu, w napotkanym KFC anglojezyczny personel odmowil obslugi bo mial dosyc
      polaczkow, ktorzy nie byli w stanie zamowic hot stripsow czy zingera (w Polsce
      przeciez to to samo ...) , gdzie w "wiosce beduinskiej" byli jedyna nacja (a
      byli Francuzi, Anglicy i Niemcy), ktora sie spila i darla mordy jak "pustynia"
      dluga i szeroka - hej sokoly ...... rozumiem, ze to ulanska fantazja ???
      Makabra .....
      Za 3 tygodnie testuje Neckermana bezposrednio z Niemiec ciekawe co soba
      zaprezentuja ? Swoja droga interesujace jest porownanie katalogow niemieckich i
      polskich - wybor zdecydowanie inny .... coz ... wszystkie zwierzeta sa rowne
      ale sa zwierzeta rowniejsze ???? he he he
      • Gość: camel Re: Polacy i Egipt..... IP: *.dip.t-dialin.net 14.05.03, 22:10

        > Za 3 tygodnie testuje Neckermana bezposrednio z Niemiec ciekawe co soba
        > zaprezentuja ? Swoja droga interesujace jest porownanie katalogow niemieckich
        i

        to zalezy gdzie sie wybierasz...



        camel
        • smooczyca Re: Polacy i Egipt..... 14.05.03, 22:41
          Kreta mnie wzywa .... :)))
          • Gość: camel Re: Polacy i Egipt..... IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.03, 07:47
            smooczyca napisała:

            > Kreta mnie wzywa .... :)))


            o..to pozazdroscic:)

            camel

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka