Gość: camel
IP: *.dip.t-dialin.net
12.05.03, 05:18
hej, tak sobie czatam te teksty... Wiekszosc opisuje swoja wielka podroz do
Egiptu..i okazuje sie ze 99% tej podrozy to hotel w nadmorskiej
´miejscowosci. O! Jaki to Egipt... A potem ludziska chwala sie przed
znajomymi, ze wlasnie Egipt odwiedzili..hi hi hi... Niestety te nadmorskie
miejscowosci maja to do siebie, ze sa nudne i nieciekawe..zero zabytkow, zero
kultury..przeznaczone wylacznie dla turystow, ktorzy ni epotrafia usznowac
kultury i paraduja (panie) w minowkach przez miasto.
Jak juz ktos opisuje wyjazd do Egiptu to przynajmniej powinien napisac, ze
byl w Kairze, Gizie, Memfis, Luxorze, Abu Simbel, Aswanie i w ´kilku innych
miejscowoscich...a nie w Hurghadzie.
To tak jakby ktos opisywal ze byl w Polsce....2 tygdnie w Ustce (chociaz
ustak w porownaniu z Hurghada to raj).
camel