crrazy
06.08.07, 10:43
ku przestrodze...
oczywiście niektórzy mogą być zadowoleni i nie mieć nic do zarzucenia tej
firmie, ALE...
Po 1 - co to za biuro, które nie może znaleźc przewoźnika takiego, który w
jak najkorzystniejszym czasie dowiezie klientów na miejsce. Jadąc z W-wy z
Rainbow mając wylot o 21ej (do pokoju dobijasz ok.4-5 rano następnego dnia),
masz opłacony już cały dzień ten którego startujesz w W-wie-pokój, jedzenie,
wszystko Ci przepada, bo Rainbow nie może znaleźc sposobu na to aby ludzie
nie tracili kasy. Kiedy jeszcze Cię nie ma na miejscu pieniądze z Twojego
pobytu lecą, natomiast kiedy wylatujesz do Polski, samolot masz o 3.50 w
nocy, to calutki poprzedni dzień od południa spędzasz w recepcji na
walizkach, bez prawa zjedzenia obiadu i kolacji!!! bez prysznica, bez
niczego!!! Oczywiście możesz dopłacić 40$ za to byś mógł zostać do odjazdu,
tylko nie dziw się, jeśłi szanowny Amir nie powie Ci, że w recepcji płacąc
uświadomią Cię, że3 o 23.00, najpóźniej o 24.00 masz opuścić pokój i i tak
kisić się w recepcji!!!
Wspomniany rezydent też nadawał się co najwyżej na pchanie karuzeli. Pomijam
to, że gdy nabroił, unikał kontaktu z klientami, olewając po prostu. Na
wycieczki tylko Rainbow polecał, bo "klasa autokaru", "wyżywienie" achy i ochy
!!! a Autokar miał tak poustawiane siedzenia, że nóg nie miała gdzie trzymać
nawet mała kobitka!!! Więc pomyśl jak miał wyrośnięty facet... Prowiant jaki
z Palmyry dają też wypada tylko pominąć... dwie suchutkie bułki z sokiem,
którego NIKT z całego autokaru po spróbowaniu nie wypił!!!
Tak więc Amirek namawia na wycieczki, a autokar do d***, przewodnik gubi
ludzi, gubi się w histiryjkach stworzonych conajmniej przez siebie, bo na
pewno nie w toku historii... Drugi przewodnik - pijaniutki...
I pare słów na temat hotelu...
Kto normalny lecąc na wakacje przypuszczałby, że z lekarzem hotelowym nie da
się porozumieć po angilsku, że on tylko i wyłącznie arabszczyzną włada?!!!
niech Ci się tam coś stanie, to ciakwe kto i jak Ci udzieli pomocy.....
Po drugie - woda w tych ich zbiornikach jest lana z kranu. Od półtora
tygodnia leczymy brzuchy... bez komentarza...
Recepcjonista, kiedy pierwszego dnia pobytu pomyliłam nr pokoju nie chciał mi
pomóc / powiedzieć gdzie się podział ze swojego domku lekarz podczas gdy
narzeczonemu krew sikała z nogi!!! nie chciał ze mną rozmawiać bo pierwszego
dnia przekręciłam nr pokoju i stwierdził że kłamię!!! bo pewnie z innego
hotelu przybiegłam, zerwałam komuś opaskę z ręki i chciałam tylko z ich
lekarza skorzystać!!!
jedzenie tak monotonne, że dwóch tygodni tam nie wytrzymasz....... Horror...
Muchy na całej stołówce, na jedzeniu, naczyniach, na Tobie, WSZĘDZIE!!! stada
much...
Na pewno nigdy nie polecimy więcej ani z rainbow ani do palmyry...