Dodaj do ulubionych

nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra)

06.08.07, 10:43
ku przestrodze...
oczywiście niektórzy mogą być zadowoleni i nie mieć nic do zarzucenia tej
firmie, ALE...
Po 1 - co to za biuro, które nie może znaleźc przewoźnika takiego, który w
jak najkorzystniejszym czasie dowiezie klientów na miejsce. Jadąc z W-wy z
Rainbow mając wylot o 21ej (do pokoju dobijasz ok.4-5 rano następnego dnia),
masz opłacony już cały dzień ten którego startujesz w W-wie-pokój, jedzenie,
wszystko Ci przepada, bo Rainbow nie może znaleźc sposobu na to aby ludzie
nie tracili kasy. Kiedy jeszcze Cię nie ma na miejscu pieniądze z Twojego
pobytu lecą, natomiast kiedy wylatujesz do Polski, samolot masz o 3.50 w
nocy, to calutki poprzedni dzień od południa spędzasz w recepcji na
walizkach, bez prawa zjedzenia obiadu i kolacji!!! bez prysznica, bez
niczego!!! Oczywiście możesz dopłacić 40$ za to byś mógł zostać do odjazdu,
tylko nie dziw się, jeśłi szanowny Amir nie powie Ci, że w recepcji płacąc
uświadomią Cię, że3 o 23.00, najpóźniej o 24.00 masz opuścić pokój i i tak
kisić się w recepcji!!!
Wspomniany rezydent też nadawał się co najwyżej na pchanie karuzeli. Pomijam
to, że gdy nabroił, unikał kontaktu z klientami, olewając po prostu. Na
wycieczki tylko Rainbow polecał, bo "klasa autokaru", "wyżywienie" achy i ochy
!!! a Autokar miał tak poustawiane siedzenia, że nóg nie miała gdzie trzymać
nawet mała kobitka!!! Więc pomyśl jak miał wyrośnięty facet... Prowiant jaki
z Palmyry dają też wypada tylko pominąć... dwie suchutkie bułki z sokiem,
którego NIKT z całego autokaru po spróbowaniu nie wypił!!!
Tak więc Amirek namawia na wycieczki, a autokar do d***, przewodnik gubi
ludzi, gubi się w histiryjkach stworzonych conajmniej przez siebie, bo na
pewno nie w toku historii... Drugi przewodnik - pijaniutki...

I pare słów na temat hotelu...
Kto normalny lecąc na wakacje przypuszczałby, że z lekarzem hotelowym nie da
się porozumieć po angilsku, że on tylko i wyłącznie arabszczyzną włada?!!!
niech Ci się tam coś stanie, to ciakwe kto i jak Ci udzieli pomocy.....
Po drugie - woda w tych ich zbiornikach jest lana z kranu. Od półtora
tygodnia leczymy brzuchy... bez komentarza...
Recepcjonista, kiedy pierwszego dnia pobytu pomyliłam nr pokoju nie chciał mi
pomóc / powiedzieć gdzie się podział ze swojego domku lekarz podczas gdy
narzeczonemu krew sikała z nogi!!! nie chciał ze mną rozmawiać bo pierwszego
dnia przekręciłam nr pokoju i stwierdził że kłamię!!! bo pewnie z innego
hotelu przybiegłam, zerwałam komuś opaskę z ręki i chciałam tylko z ich
lekarza skorzystać!!!
jedzenie tak monotonne, że dwóch tygodni tam nie wytrzymasz....... Horror...
Muchy na całej stołówce, na jedzeniu, naczyniach, na Tobie, WSZĘDZIE!!! stada
much...

Na pewno nigdy nie polecimy więcej ani z rainbow ani do palmyry...







Obserwuj wątek
    • crrazy Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 10:45
      oczywiście Amirkowi chodziło o to by z nim jechac na wycieczki a nie z biur z
      miasta które za połowę ceny oferują o niebo lepsze wycieczki!!!
      A to, że załatwiał Ci te fakultety które on chciał to już inny szczegół.....
    • crrazy Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 10:47
      no i bardzo polecam, jeśłi ktoś uwialbia być budzony co drugą noc przez
      nienormalnych recepcjonistów, bo pewnie każdy jedzie na wakacje po to żeby nie
      móc ani razu się wyspać, albo przez telefony, albo przez dobijających się nie
      wiadomo po co trzech arabów do Twojego pokoju!!! a jak nie otworzysz to
      przecież oni sobie sami poradzą... I weź tu pojedź sobie np sama z dziecki mi
      niech Ci w tym najdalszym budynku, w środku nocy wpadnie trzech dzikusów do
      pokoju. Żenada!!!!!
    • telegram29 Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 11:25
      A może po prostu wystarczyło przeczytać regulamin/umowę? To jasne, że pierwszy
      i ostatni dzień jest przeznaczony na przeloty - choć wiadomo, chciałoby się już
      pierwszego (pierwszego tylko teoretycznie) dnia opalać się i drinka sączyć. A
      co do wylotu - byłem w podobnej sytuacji i pomijając fakt, że zapis o wylocie w
      dniu następnym o świcie jest w umowie, pani z biura mnie jeszcze o tym fakcie
      uprzedzała. Czym więc byłeś zdziwiony?
      Co do Palmyry - cóż, bardzo różne są opinie o tym hotelu, choć przeważnie
      pozotywne. Poczytaj na tym forum.
      • crrazy Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 11:31
        NIKT w biurze nas o tym nie poinformował!!!
        Ani nas w W-wie ani znajomych w Katowicach. Cóż przeszkolenie personelu wiele
        nie kosztuje.
        W umowie nie ma słowa o tym, że 16 godzin masz koczować w recepcji! Inne biura
        radzą sobie z tego typu 'problemami'. Dla Rainbow to widocznie za wiele.
        Jeździliśy z różnymi biurami i NIGDY nikt nas nie wykopał przed odlotem z
        pokoju!!! A z Rainbow nikt nie miał ochoty nas o czymś takim poinformować..

        Co do Palmyry-forum czytałam, i dziwiię się jak ludzie nie brzydzą się w tej
        stołówce jeść i potem nie wspominają o tym... Syf, malaria...
        • iberia.pl do crrazy 06.08.07, 11:39
          crrazy napisała:

          > NIKT w biurze nas o tym nie poinformował!!!

          obowiazek czytania umowy nalezy do CIEBIE, w koncu powinnas przeczytac i
          wiedziec co podpisujesz.

          > Ani nas w W-wie ani znajomych w Katowicach. Cóż przeszkolenie personelu wiele
          > nie kosztuje.

          ???

          > W umowie nie ma słowa o tym, że 16 godzin masz koczować w recepcji! Inne
          biura radzą sobie z tego typu 'problemami'.

          taka?Bo mnie sie wydaje, ze to wogole byl Twoj pierwszy wyjazd....Standardem
          jest, e doba hotelowa tra do g.12 max 14. Tak samo jest w Grecji, Hiszpanii,
          Wloszech itd.

          > Dla Rainbow to widocznie za wiele.
          > Jeździliśy z różnymi biurami i NIGDY nikt nas nie wykopał przed odlotem z
          > pokoju!!!

          smiem w to watpic.


          > Co do Palmyry-forum czytałam, i dziwiię się jak ludzie nie brzydzą się w tej
          > stołówce jeść i potem nie wspominają o tym... Syf, malaria...

          no jak przedtem bywalas w Ritzu to faktycznie Cie rozumiem.
          • crrazy do iberia.pl 06.08.07, 12:01
            iberia.pl napisała:

            > crrazy napisała:
            >
            > > NIKT w biurze nas o tym nie poinformował!!!
            >
            > obowiazek czytania umowy nalezy do CIEBIE, w koncu powinnas przeczytac i
            > wiedziec co podpisujesz.

            W umowie nie ma słowa o tym. jak chcesz to Ci prześlę ;)


            > > Ani nas w W-wie ani znajomych w Katowicach. Cóż przeszkolenie personelu w
            > iele
            > > nie kosztuje.
            >
            > ???

            Śpieszę wyjaśnić, iż to co ktoś tu wspomniał iż pracownik biura go informował o
            opuszczeniu pokoju, u nas zostało przemilczane, u znajomych w biurze w
            Katowicach też. Więc może trzeba wszystkich jednakowo szkolć, a nie jeden mówi
            co inengo drugi co innego ;]


            > > W umowie nie ma słowa o tym, że 16 godzin masz koczować w recepcji! Inne
            > biura radzą sobie z tego typu 'problemami'.
            >
            > taka?Bo mnie sie wydaje, ze to wogole byl Twoj pierwszy wyjazd....Standardem
            > jest, e doba hotelowa tra do g.12 max 14. Tak samo jest w Grecji, Hiszpanii,
            > Wloszech itd.

            W wielu krajach zarówno europejskich jak i afrykańskich nigdy nikt nas nie
            wykopał z pokoju przed odlotem. Może to był fart kiedy mieliśy wylot a kiedy
            kończyła się doba, ale to Rainbow robi z siebie dziada, i może od razu przy
            podpisywaniu umowy informowac i proponowac wyjścia z tej sytuacji, a nie ludzie
            dowiadują się dzień przed wylotem że kolejny dzień siedza w recepcji ;]


            > > Dla Rainbow to widocznie za wiele.
            > > Jeździliśy z różnymi biurami i NIGDY nikt nas nie wykopał przed odlotem z
            >
            > > pokoju!!!
            >
            > smiem w to watpic.

            Możesz wątpić w co chcesz, pokpiwać także. Życzę Ci kiedyś równie skopanych
            wakacji za które wybulisz tyle kasy ile my ;]
            Widocznie masz pecha i Ciebie każde biuro traktuje jak śiecia, któego się
            wymiata kiedy się chce ;]



            > > Co do Palmyry-forum czytałam, i dziwiię się jak ludzie nie brzydzą się w
            > tej
            > > stołówce jeść i potem nie wspominają o tym... Syf, malaria...
            >
            > no jak przedtem bywalas w Ritzu to faktycznie Cie rozumiem.

            Bywałam w hotelach, które nie pozwoliłyby sobie na jedzenie wymieszane z
            odchodami owadów...... i tyle.........










            --------------------------------------------------------------------------------
            • iberia.pl Re: do crrazy 06.08.07, 12:14
              crrazy napisała:


              >
              > W umowie nie ma słowa o tym. jak chcesz to Ci prześlę ;)

              wraz z umowa obowiazuja warunki uczestnictwa.....
              W wielu krajach zarówno europejskich jak i afrykańskich nigdy nikt nas nie
              > wykopał z pokoju przed odlotem. Może to był fart kiedy mieliśy wylot a kiedy
              > kończyła się doba,

              no wlasnie, wiec moze sobie przypomnij.

              > ale to Rainbow robi z siebie dziada, i może od razu przy
              > podpisywaniu umowy informowac i proponowac wyjścia z tej sytuacji, a nie
              ludzie dowiadują się dzień przed wylotem że kolejny dzień siedza w recepcji ;]


              taka jestes oblatana a nie wiesz, ze doba hotelowa w kazdym niemal
              hotelu/pensjonacie trwa do g.12 max 14?????
              > Możesz wątpić w co chcesz, pokpiwać także. Życzę Ci kiedyś równie skopanych
              > wakacji za które wybulisz tyle kasy ile my ;]


              nie zyz drugiemu co tobie niemile......zycz a bedzie ci zyczone....

              > Widocznie masz pecha i Ciebie każde biuro traktuje jak śiecia, któego się
              > wymiata kiedy się chce ;]

              sluchaj no kolezanko teraz to troche przeholowalas, wiec moze to odszczekaj.A
              poza tym tak sie sklada, ze moje wyjazdy poki co-i mam nadzieje, ze tak
              zostanie-sa udane.Place i mam to za co zaplacilam, wiec moze zastanow sie czemu
              akurat taki pech spotkal ciebie...?
              • crrazy iberia 06.08.07, 12:43
                żałosne gdy ktoś nie potrafi kulturalnie się komunikować. Albo co gorsza
                brobi "swojego" biura rękoma i nogami ;]
                Mogliby pracownikom zakazać wchodzić na publiczne for ;]
                A jeśli masz gorszy dzień, to pozwól cieszyć się życiem innym, a nie je
                uśiecaj. A rady dla niedoszłych klientów zostaw ludziom..


                iberia.pl napisała:

                > crrazy napisała:
                >
                >
                > >
                > > W umowie nie ma słowa o tym. jak chcesz to Ci prześlę ;)
                >
                > wraz z umowa obowiazuja warunki uczestnictwa.....

                W warunkach uczestnictwa tez nic nie ma. To już sama możesz sprawdzić na
                stronie rainbow ;]


                > W wielu krajach zarówno europejskich jak i afrykańskich nigdy nikt nas nie
                > > wykopał z pokoju przed odlotem. Może to był fart kiedy mieliśy wylot a ki
                > edy
                > > kończyła się doba,
                >
                > no wlasnie, wiec moze sobie przypomnij.

                Pamięć mam doskonałą. może w Twoim wieku już zawodzi - pamięć i normalne życie
                w społeczeństwie? ;]



                > > ale to Rainbow robi z siebie dziada, i może od razu przy
                > > podpisywaniu umowy informowac i proponowac wyjścia z tej sytuacji, a nie
                > ludzie dowiadują się dzień przed wylotem że kolejny dzień siedza w recepcji ;]
                >
                >
                > taka jestes oblatana a nie wiesz, ze doba hotelowa w kazdym niemal
                > hotelu/pensjonacie trwa do g.12 max 14?????


                Doba niech się konczy o której chce. Biuro powinno zadbać o klientów, i o to
                jak spędzą i te ostatnie godziny...

                > > Możesz wątpić w co chcesz, pokpiwać także. Życzę Ci kiedyś równie skopany
                > ch
                > > wakacji za które wybulisz tyle kasy ile my ;]
                >
                >
                > nie zyz drugiemu co tobie niemile......zycz a bedzie ci zyczone....

                Spokojnie - to moje jedyne i ostatnie wakacje z Rainbow, teraz już tylko ze
                sprawdzonymi biurami będziemy latać ;]
                ]
                > > Widocznie masz pecha i Ciebie każde biuro traktuje jak śmiecia, któego się
                >
                > > wymiata kiedy się chce ;]
                >

                > sluchaj no kolezanko teraz to troche przeholowalas, wiec moze to odszczekaj.A
                > poza tym tak sie sklada, ze moje wyjazdy poki co-i mam nadzieje, ze tak
                > zostanie-sa udane.Place i mam to za co zaplacilam, wiec moze zastanow sie
                czemu
                >
                > akurat taki pech spotkal ciebie...?


                Pewnie przez wszechobecne dziadostwo Rainbow ;]
                Powodzenia w dalszych zaśmiecaniach wątków swoimi kompleksami ;)
                Miłego dnia
                • iberia.pl do SUBiektywnej crrazy 06.08.07, 13:47
                  crrazy napisała:

                  > żałosne gdy ktoś nie potrafi kulturalnie się komunikować. Albo co gorsza
                  > brobi "swojego" biura rękoma i nogami ;]

                  to do mnie czy do RT ?

                  > Mogliby pracownikom zakazać wchodzić na publiczne for ;]

                  ???

                  > A jeśli masz gorszy dzień, to pozwól cieszyć się życiem innym, a nie je
                  > uśiecaj. A rady dla niedoszłych klientów zostaw ludziom..

                  spojrz na siebie...no coz prawda w oczy kole a do tego Twoj brak argumentow....
                  > > crrazy napisała:
                  > W warunkach uczestnictwa tez nic nie ma. To już sama możesz sprawdzić na
                  > stronie rainbow ;]

                  dziwne, ale w takim razie mozesz sie z nimi dochodzic swoich praw.

                  > Pamięć mam doskonałą.

                  wow pani alfa i omega....

                  >może w Twoim wieku już zawodzi - pamięć i normalne życie w społeczeństwie? ;]

                  po co ta osobista wycieczka?


                  > Doba niech się konczy o której chce. Biuro powinno zadbać o klientów, i o to
                  > jak spędzą i te ostatnie godziny...
                  >

                  nie badz smieszna.

                  iberia napisala:
                  > > nie zyz drugiemu co tobie niemile......zycz a bedzie ci zyczone....
                  >
                  > Spokojnie - to moje jedyne i ostatnie wakacje z Rainbow, teraz już tylko ze
                  > sprawdzonymi biurami będziemy latać ;]

                  to dotyczylo mnie i tego co mi zyczyalas w poscie powyzej-jak widac masz
                  problem z rozumieniem slowa pisanego.


                  > Powodzenia w dalszych zaśmiecaniach wątków swoimi kompleksami ;)

                  kolejny brak argumentow i osobista wycieczka.EOT.
                  • crrazy Re: do SUBiektywnej crrazy 06.08.07, 14:52
                    iberia.pl napisała:

                    > crrazy napisała:
                    >
                    > > żałosne gdy ktoś nie potrafi kulturalnie się komunikować. Albo co gorsza
                    > > brobi "swojego" biura rękoma i nogami ;]
                    >
                    > to do mnie czy do RT ?
                    >

                    oczywiście że do Ciebie


                    > > Mogliby pracownikom zakazać wchodzić na publiczne for ;]
                    >
                    > ???
                    >
                    > > A jeśli masz gorszy dzień, to pozwól cieszyć się życiem innym, a nie je
                    > > uśiecaj. A rady dla niedoszłych klientów zostaw ludziom..
                    >
                    > spojrz na siebie...no coz prawda w oczy kole a do tego Twoj brak
                    argumentow....

                    prawda, że masz wyraźny brak zajęc w życiu i próbujesz innym zepsuć humor ;)
                    nie martw się, nie dasz rady ;P

                    Chyba już się pogubiłas czego dotyczył wątek



                    > > > crrazy napisała:
                    > > W warunkach uczestnictwa tez nic nie ma. To już sama możesz sprawdzić na
                    > > stronie rainbow ;]
                    >
                    > dziwne, ale w takim razie mozesz sie z nimi dochodzic swoich praw.
                    >
                    > > Pamięć mam doskonałą.
                    >
                    > wow pani alfa i omega....

                    Prawda..? ;-)


                    >
                    > >może w Twoim wieku już zawodzi - pamięć i normalne życie w społeczeństwie
                    > ? ;]
                    >
                    > po co ta osobista wycieczka?

                    nie ja ją zaczęłam, a kto mieczem wojuje..? ;)


                    >
                    >
                    > > Doba niech się konczy o której chce. Biuro powinno zadbać o klientów, i o
                    > to
                    > > jak spędzą i te ostatnie godziny...
                    > >
                    >
                    > nie badz smieszna.

                    Nie miałam takiego zamiaru. Jedynie humor mi dopisuje ;)


                    >
                    > iberia napisala:
                    > > > nie zyz drugiemu co tobie niemile......zycz a bedzie ci zyczone....
                    > >
                    > > Spokojnie - to moje jedyne i ostatnie wakacje z Rainbow, teraz już tylko
                    > ze
                    > > sprawdzonymi biurami będziemy latać ;]
                    >
                    > to dotyczylo mnie i tego co mi zyczyalas w poscie powyzej-jak widac masz
                    > problem z rozumieniem slowa pisanego.

                    Problem widzę u Ciebie z komunikacją międzyludzką.
                    Zaczęłaś od naskoku na mnie a dziwisz się że ktoś i Tobie może dopiec. Straszne
                    naprawdę. Jak nie zrozumiałaś to chętnie Ci narysuję a jak chcesz jescze jedną
                    szansę to proszę - chodziło o to że już biuro w typie rainbow nie będzie nas
                    tak niemile zaskakiwać, i będziemy jeździć tylko z tymi z których byliśy
                    zadowoleni.


                    > > Powodzenia w dalszych zaśmiecaniach wątków swoimi kompleksami ;)
                    >
                    > kolejny brak argumentow i osobista wycieczka.EOT.

                    To były życzenia a nie argument.. jeśli pamiętasz w ogóle czego dotyczy wątek.
                    • iberia.pl nie karmie trolla, n/t 06.08.07, 15:27

                • marcoxx Re: iberia 06.08.07, 20:33
                  Szanowna Globtroterko! Komunikacja, to również komunikowanie
                  interkulturowe, czyli pokonywanie ograniczeń związanych z
                  etnocenryzmem. Zadna kultura oceniana z perspektywy tej, w której
                  wyrosłaś nie może być ani lepsza, ani gorsza. Jeśli jedziesz do
                  kraju o tak odmiennej kulturze poczytaj o niej nieco a unikniesz
                  rozczarowań i nerwów.Taki wyjazd to przede wszystkim czerpanie
                  radości z obsewowania innych ludzi, zwyczajów, podejścia do
                  traktowania czasu i przestrzeni. Inaczej polecam Lądek Zdrój.
                  • marcoxx Ech crrazzy, po co ty do egiptu się wybrałaś 06.08.07, 21:11
                    Szanowna Globtroterko! Komunikacja, to również komunikowanie
                    > interkulturowe, czyli pokonywanie ograniczeń związanych z
                    > etnocenryzmem. Zadna kultura oceniana z perspektywy tej, w której
                    > wyrosłaś nie może być ani lepsza, ani gorsza. Jeśli jedziesz do
                    > kraju o tak odmiennej kulturze poczytaj o niej nieco a unikniesz
                    > rozczarowań i nerwów.Taki wyjazd to przede wszystkim czerpanie
                    > radości z obsewowania innych ludzi, zwyczajów, podejścia do
                    > traktowania czasu i przestrzeni. Inaczej polecam Lądek Zdrój.

                  • iberia.pl marccox 07.08.07, 11:57
                    jestes pewnien, ze ten tekst byl do mnie?Z czym masz problem???
        • ewela_1977 Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 12.08.07, 11:01
          Dostajesz do łapy warunki uczestnictwa po to aby je przeczytać. Skoroś leń to tak masz. A co do wody w ich zbiornikach to na forum bez problemu mozna odnaleźć informacje na ten temat. Poprostu wystarczyło się wysilić i poczytać.
      • malini to samo w Triadzie 07.08.07, 11:23
        Rainbow zapewne korzysta z tych samych samolotów co Triada,bo
        dokładnie miałam to samo bujanie się z pierwszym,opłaconym dniem,z
        którego nie skorzystałam i z ostatnim dniem,z którego też niewiele
        miałam, bo skończył się wymeldowaniem o godz.12:00. Od tej
        godz.12:00 byłam zobowiązana czekać na transfer na lotnisko 13
        godzin, czyli do dnia następnego (poza czysto humanitarnymi
        względami zauważam,że jest to niezgodnie z umową,która dokładnie
        określa w którym dniu może nastąpić transfer na lotnisko).Dodatkowo
        jeszcze schrzaniono mi 2 dzień pobytu, który już nie miał być
        przeznaczony na podróż a był (też niezgodnie z umową).
        I co z tego, że człowiek przeczyta dokumenty, jak go i tak robią na
        szaro, stawiając przed faktem dokonanym w postaci np.konieczności
        opuszczenia pokoju hotelowego czy braku transferu przez kilka-
        kilkanaście godzin?
        Zaznaczam,że tak się składa,że ja czytam umowę i dodatkowe
        dokumenty,które stanowią jej integralną część, m.in. PLAN PODRÓŻY!!!
        Biorąc pod uwagę WSZYSTKIE zapisy, spodziewałam się najwyżej
        wylądowania w Egipcie (a dokładnie na statku-miałam zacząc od rejsu)
        o godz.23:59 pierwszego dnia podróży, ale to wszystko,co mogło mnie
        spotkać!
        ZGODNIE Z UMOWĄ mam cyt.:
        "1 dzień.Zbiórka na lotnisku przy stanowisku odpraw Triada B.P.
        Wylot samolotu czarterowego do Hurghady. Przylot do Hurghady,
        powitanie, przejazd do Luxoru, zaokrętowanie na statku, kolacja i
        nocleg"
        "15 dzień.Śniadanie. Wykwaterowanie z hotelu. Transfer na
        międzynarodowe lotnisko w Hurghadzie. Wylot samolotu czarterowego do
        Polski."

        Jak ktoś w tym zapisie znajdzie, że mam mieć 1 szego dnia jakiś
        hotel za który płacę,ale z którego wykwaterowują mnie zaraz po
        zakwaterowaniu (2 go dnia), by następnie czekać w najgorszym upale 4-
        5 godzin na kolejny transfer(wybrałam opcję 7+7 z rejsem),który do
        tego nie jedzie od razu do punktu przeznaczenia, ale przez 2 godziny
        błąka się po całej Hurghadzie zbierając z kilkunastu hoteli
        wszystkich turystów, to gratuluję.
        Jak z tych zapisów wynika,że 15 dnia o godz.12:00 następuje
        wykwaterowanie i przez 13 godzin bez jedzenia i picia mam czekać na
        transfer na lotnisko, który faktycznie ma miejsce 16 dnia, to też
        gratuluję.

        Zaznaczam,że w tzw.ważnych informacjach dodatkowych,które też są
        integralną częścią umowy, znajduję jedynie zastrzeżenie dotyczące
        zmian godzin wylotu (a nie dni) i zastrzeżenie to obowiązuje w
        wyjątkowych sytuacjach, a nie powinno być NORMĄ.
        Zaznaczm też, że zgodnie z dokumentem Plan podróży cyt."kolejność
        realizacji imprezy (7-dniowego zwiedzania i 7-dniowego pobytu) może
        być realizowana zamniennie i jest uzależniona od Organizatora". Nie
        ma zatem w mojej umowie możliwości zmiany na: 1 dzień pobytu,7 dni
        zwiedzania,6 dni pobytu.
        Uwaga.Piszę o "mojej umowie" i Triadzie, ale sądzę,że to dotyczy
        sporego gona ludzi! ważne jest aby ludziom zwrócić uwagę na to,jak
        jesteśmy wkręcani.
        Ja czekam cały czas na odpowiedź na reklamację.
    • iberia.pl Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 11:44
      crrazy napisała:

      > ku przestrodze...
      > oczywiście niektórzy mogą być zadowoleni i nie mieć nic do zarzucenia tej
      > firmie,

      poczytaj kilka watkow nizej niejaki hubcio czy inny hubert cih wychwala pod
      niebiosa....

      ALE...
      > Po 1 - co to za biuro, które nie może znaleźc przewoźnika takiego, który w
      > jak najkorzystniejszym czasie dowiezie klientów na miejsce.

      nie tylko RT ma takie problemy-to samo dotyczy Itaki, Triady, Alfy Star,
      Eximu...poczytaj troche forum....

      > Jadąc z W-wy z Rainbow mając wylot o 21ej (do pokoju dobijasz ok.4-5 rano
      następnego dnia), masz opłacony już cały dzień ten którego startujesz w W-wie-
      pokój, jedzenie, wszystko Ci przepada, bo Rainbow nie może znaleźc sposobu na
      to aby ludzie> nie tracili kasy.


      zgodnie z umowa pierwszy ostatni dzien jest przeznaczony na podroz bez wgzledu
      na to czy Ci sie to podoba czy nie.

      > Kiedy jeszcze Cię nie ma na miejscu pieniądze z Twojego
      > pobytu lecą, natomiast kiedy wylatujesz do Polski, samolot masz o 3.50 w
      > nocy, to calutki poprzedni dzień od południa spędzasz w recepcji na
      > walizkach, bez prawa zjedzenia obiadu i kolacji!!!

      dodatkowy posilek mozesz sobie wykupic, wazne, zeby ilosc posilkow za ktore
      zaplacilas sie zgadzala, jesli masz miec 7 sniadan i obiadkoloacji to tyle masz
      dostac, ani mniej ani wiecej.

      >bez prysznica, bez niczego!!!

      nie zartuj, ze nie bylo prysznica ogolnodostepnego....?

      >Oczywiście możesz dopłacić 40$ za to byś mógł zostać do odjazdu,
      > tylko nie dziw się, jeśłi szanowny Amir nie powie Ci, że w recepcji płacąc
      > uświadomią Cię, że3 o 23.00, najpóźniej o 24.00 masz opuścić pokój i i tak
      > kisić się w recepcji!!!

      nie w recepcji a pewnie w holu a to juz roznica...

      > I pare słów na temat hotelu...
      > Kto normalny lecąc na wakacje przypuszczałby, że z lekarzem hotelowym nie da
      > się porozumieć po angilsku, że on tylko i wyłącznie arabszczyzną włada?!!!


      tu akurat masz racje, tez tego nie rozumiem.

      > niech Ci się tam coś stanie, to ciakwe kto i jak Ci udzieli pomocy.....
      > Po drugie - woda w tych ich zbiornikach jest lana z kranu. Od półtora
      > tygodnia leczymy brzuchy... bez komentarza...


      zemsta faraona nie jest niczym nowym...

      > Recepcjonista, kiedy pierwszego dnia pobytu pomyliłam nr pokoju nie chciał mi
      > pomóc / powiedzieć gdzie się podział ze swojego domku lekarz podczas gdy
      > narzeczonemu krew sikała z nogi!!! nie chciał ze mną rozmawiać bo pierwszego
      > dnia przekręciłam nr pokoju i stwierdził że kłamię!!! bo pewnie z innego
      > hotelu przybiegłam, zerwałam komuś opaskę z ręki i chciałam tylko z ich
      > lekarza skorzystać!!!


      trzeba bylo interweniowac u rezydenta.

      > Na pewno nigdy nie polecimy więcej ani z rainbow ani do palmyry...

      twoje prawo.
    • damis123 brawo crrazy ;) 06.08.07, 12:47
      popieram całkowicie
      bród smród i malaria na stołówce
      mimo starań szefa z wąsem

      Rainbow - znam sprawę niestety moich znajomych równie niesmacznie potraktowali.
      Też nigdy nie zdecydujemy się na Rainbow.

      A komu trzeba - crrazy utrzyj nosa. pzdr ;)
      • crrazy Re: brawo crrazy ;) 06.08.07, 12:51
        dzięi damis. dobrze, że towarzystwa takiego jak iberia nie mieliśmy na miejscu
        bo dopiero wyjazd byłby skopana na maxa ;) a tak przynajmniej towarzystwo
        dopisało i ocaliło ten wyjazd ;-)
        • iberia.pl Re: brawo crrazy ;) 06.08.07, 13:48
          crrazy napisała:

          > dzięi damis. dobrze, że towarzystwa takiego jak iberia nie mieliśmy na
          miejscu
          > bo dopiero wyjazd byłby skopana na maxa ;) a tak przynajmniej towarzystwo
          > dopisało i ocaliło ten wyjazd ;-)


          za to haslo smietniczek i zapamietaj sobie WARA ode MNIE!
    • miriam_73 Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 12:53
      Jak ja uwielbiam takie posty... Biuro winne, rezydent winny, że się Pani nie
      zechciało przeczytać tego co ma jak wół napisane w umowie i warunkach ogólnych.

      W sytuacji braku wyboru operatorów czarterowych na rynku, biura niestety (w tym
      Rainbow) korzystają z tego co jest czyli primy. W szczycie sezonu nie można
      oczekiwać, że czartery będa puszczane z Okęcia w godzinach innych niż wieczorne
      lub poranne - takie są niestety reguły organizacji ruchu lotniczego i na to
      również RT nie ma wielkiego wpływu.

      W Palmyrze bez problemu można przedłużyć dobę hotelową i nie wiem o co masz tu
      pretecje do biura czy do Amira, a budzenie przez recepcję na min. godzinę przed
      zbiórką do wylotu jest w Egipcie normą nie tylko w tym hotelu. W sytuacji gdy
      mieliście wylot o 3.50 zbiórkę na lotnisko powinniście mieć nie później niz o
      00.30 więc nie widzę nic nadzwyczajengo w tym, że recepcja pilnowała, żebyście
      dotarli do recepcji wcześniej a nie na ostatnią chwilę. Aha, po przyjeździe w
      nocy nie było problemu zeby zadzwonić do recepcji i poprosić o late dinner. Ja
      dostałam talerz z serami, wędliną i pieczywem oraz dzbanek z herbatą w ciągu
      kwadransa.

      Nieciekawe jedzenie w lunch boxach to domena niestety większości hoteli, nie
      wiem zatem ponownie, o co się tak pienisz. Wycieczek z RT nikt ci nie kazał
      kupować, przecież chyba Amir ci nie stał nad głową przystawiając pistolet?
      Krótko mówiąc wiedziały gały co brały. Mogłaś wieczorem pojechać busem hotelowym
      do Naama Bay i kupić sobie wycieczki w którymś z biur lokalnych. Wystarczyło się
      na ten busik zapisac na recepcji. nie sądzę (z własnego doświadczenia),aby
      autokary czy jedzenie jakoś się specjalnie równiły.
      Co do przewodnika - napisz o jaką wycieczkę chodzi i może trochę więcej
      konkretów, co?
      Woda w butlach nie pochodzi z kranu.
      Jedzenie, jak w więkosci hoteli jest monotonne, ale nie rozumiem czego oczekiwałaś?

      Co do Amira, to miły i profesjonalny rezydent, grzeczny i absolutnie się nie
      narzuca z czymkolwiek. Dla mnie jego troska o turystów była wręcz zaskoczeniem,
      gdyż jak nie pojawiłam się na spotkaniu organizacyjnym, to specjalnie poza
      godzinami dyżuru przyjechał, żeby się upewnić, czy mam wszystko co potrzeba i
      czy wszystko jest OK. Nie ukrywam, bardzo tym zapunktował, gdyż nigdy wczesniej
      z czymś takim się nie zetknęłam.
      • crrazy Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 13:01
        w palmyrze możesz przedłużyć dobę do godziny którą krzykną ci recepcjoniści. a
        budzenie dotyczyło kilkakrotnego niby pomyłkowego budzenia w ciągu całego
        wyjazdu jeśłi nie zrozumiałaś...


        Wodę widzieliśy skąd wlewają.. Jak jesteś taka pewna, że nie z kranu to pójdź
        kiedyś za nimi przed 10 rano ;]


        a co do Amira - to chyba innego Amira miałaś za rezydenta. Z resztą opinie na
        jego temat już były na forum, tylko nie chciało mi się wierzyć, że ktoś taki
        może pracowac tyle lat i nikt mu stołka nie usunie.

        Wycieczka do Jerozolimy - a konkretniej rajd po sklepikach ;] Dopiero po
        naszych uwagach przewodnik zauważył, że to ma być zwiedzanie, ale nie sklapików
        i restauracyjek ;)

        A jedynym przewoźnikiem nie jest prima.. Ale cóż - niektórzy widzą tylko czubek
        własnego nosa.. A nie możliwości jakie teraz daje podróżowanie ;)

        A co do jedzenia - także są opinie na forum "monotonne, monotonne, monotonne"
        ale o muchach warto wiedzieć przed wyjazdem, żeby sobie czegoś dodatkowo z
        wyjazdu oprócz pamiątek nie przywieźć ;)


        Pozdrowienia dla zwolenników i pracowników Rainbow, którzy widocznie nie mają
        co robić w pracyi siedza na forach hahaha
        • miriam_73 Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 13:19
          w palmyrze możesz przedłużyć dobę do godziny którą krzykną ci recepcjoniści. a
          > budzenie dotyczyło kilkakrotnego niby pomyłkowego budzenia w ciągu całego
          > wyjazdu jeśłi nie zrozumiałaś...

          Recepcjoniści nic nie muszą krzyknąc. Wystarczy pójść i stanowczo wskazać
          konkretną godzinę. A jeśli były omyskowe budzenia w trakcie pobytu to dlaczego
          nie inetrweniowałaś na recepcji?

          >
          >
          > Wodę widzieliśy skąd wlewają.. Jak jesteś taka pewna, że nie z kranu to pójdź
          > kiedyś za nimi przed 10 rano ;]

          Jestem pewna.
          >
          >
          > a co do Amira - to chyba innego Amira miałaś za rezydenta. Z resztą opinie na
          > jego temat już były na forum, tylko nie chciało mi się wierzyć, że ktoś taki
          > może pracowac tyle lat i nikt mu stołka nie usunie.
          >
          Myślę, że tego samego, bo widziałam go ostatnio w maju na lotnisku, kiedy
          odbierał grupę RT z tego samego przylotu.

          > Wycieczka do Jerozolimy - a konkretniej rajd po sklepikach ;] Dopiero po
          > naszych uwagach przewodnik zauważył, że to ma być zwiedzanie, ale nie sklapików
          >
          > i restauracyjek ;)

          A czego się spodziewałaś? Sklepiki z pamiątkami oraz jedznie "u swoich" to
          standardowy lokalny koloryt i tak jest na każdej wycieczce fakultatywnej, czy to
          do Kairu, czy Jerozolimy.Zarówno kupowanych w RT, jak i w lokalnych biurach.
          >
          > A jedynym przewoźnikiem nie jest prima.. Ale cóż - niektórzy widzą tylko czubek
          >
          > własnego nosa.. A nie możliwości jakie teraz daje podróżowanie ;)

          Niestety jest to obecnie podstawowy oferent czarteró w Polsce; Central troche
          czarteruje, ale oni maja równiez swoje rejsówki które mają priorytet, a
          zagraniczni sa wpuszczani dopiero w następnej kolejności. Tak to działa.

          >
          > A co do jedzenia - także są opinie na forum "monotonne, monotonne, monotonne"
          > ale o muchach warto wiedzieć przed wyjazdem, żeby sobie czegoś dodatkowo z
          > wyjazdu oprócz pamiątek nie przywieźć ;)
          Muchy i komary to w tamtym klimacie nic nadzwyczajnego.
          >
          >
          > Pozdrowienia dla zwolenników i pracowników Rainbow, którzy widocznie nie mają
          > co robić w pracyi siedza na forach hahaha

          Kolejna niewyżyta, która w obliczu konkretów i faktów umie już tylko atakowac ad
          personam.... (PS Iberia, w iluż to ty juz biurach pracujesz :))) Nie dziecinko,
          nie jestem pracownikiem RT, ani jakiegokolwiek innego biura. Ale do tego, żeby
          to wiedzieć trzeba częściej zagladać na forum, nixli tylko po to, żeby wylać
          pianę na biuro czy rezydenta.
          • tiffi1 Mam pytanie 06.08.07, 13:32
            Jesli wylatujemy 23.08 ok 12.00, a powrót mamy 30.08 to rozumiem, że nie musze
            się martwić o doby hotelowe. Rozumiem, że musiałabym się amrtwic gdybym
            wyjeżdżała ok 24. czy tak??
            • crrazy Re: Mam pytanie 06.08.07, 13:42
              to zależy z jakim biurem i skąd lecisz. Raczej na Twoim miejscu bym się nie
              martwiła, bo pewnie powrót masz o podobnej porze? Ale pamiętaj że np Alfa Star
              często zmienia godziny wylotów.
              • tiffi1 Re: Mam pytanie 06.08.07, 13:45
                crrazy napisała:

                > to zależy z jakim biurem i skąd lecisz. Raczej na Twoim miejscu bym się nie
                > martwiła, bo pewnie powrót masz o podobnej porze? Ale pamiętaj że np Alfa Star
                > często zmienia godziny wylotów.

                Selectours z warszawy. Powrót mam 30.08 o godzinie 7.30. Moje pytanie wiąże się
                z tym, czy moja doba skończy się po tym jak wyjadę z hotelu czy przed - bo to
                zasadnicza różnica.
                >
                >
                >
                • jarecki946 Re: Mam pytanie 06.08.07, 15:27
                  spokojnie raczej będziesz mógł opuścić pokój tuż przed odjazdem.
            • iberia.pl Re: Mam pytanie-do Tiffi 06.08.07, 13:59
              Mam nadzieje, ze Twoje godziny lotow zostana takie jakie sa, ale miej
              swiadomosc, ze niestety bardzo czesto te godziny ulegaja zmianie jak w
              kalejdoskopie, wiec na biezaco sobie sprawdzaj na stronie danego biura podrozy
              i nie martw sie na zapas :-).
          • crrazy Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 13:33
            po 1e- jak się ma za co to się pianę wylewa.
            po 2e - dla mnie każdy zachwycający się palmyrą jest żałosny i tyle... i nie ma
            szacunku dla samego siebie ;)

            po 3e ciekawe jakbyś była sama z dzieckiem to co byś zrobiła jakby wpadło Ci
            trzech arabusów w środku nocy do pokoju niewiadomo po co.
            Poza tym kulturalniej jest umówić się o któej opuścisz pokój, a nie bunkrowac
            się i wykłócać o coś do czego podobno prawa nie masz...
            Polska pracownica zapytana o przedłużenie doby najpierw w ogóle nie wiedziała o
            czym mówimy, bo nie praktykuje się tego, a potem tylko z jednym facetem kazała
            rozmawiać - o czymś to świadczy.....
            A po paru budzeniach wyłączyliśy telefon jeśłi musisz wszystko wiedzieć ;]
            kobieto o niezwykle wdzięcnzym nicku miairma buahahahaha
            Współczuję, że sama nie widziałaś jak w Polsce wygląda zaplombowany baniak ze
            ŚWIEŻĄ wodą..... a tą u nich........

            A po fakultecie spodziewałam się coś zobaczyć, czegoś dowiedzieć... jak każdy
            raczej..
            Polskie biuro tak Polaków nie obrabia, a funduje mnóstwo bonusów jeśłi chcesz
            wiedzieć ;)


            Dla mnie nieusunięte z miejsca spożywania posiłku muchy to ohyda a nie nic
            nadzwyczajnego.. goszczą turystów, a nie tubylców.. i powinni się dopasowac do
            norm ogólnopojętych...

            A na forum zaglądałam przed wylotem i nie chciało mi się wierzyć że może być
            tak kiczowato ze strony biura i hotelu na tym wyjeździe.. Cóż - do Egiptu nie
            wrócę na pewno bo dla mnie to kraj dla brudasów i tyle.. No ale jeśli ktoś ma
            takie upodobania to powodzenia ;)
            • telegram29 Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 13:38
              "Egipt to kraj dla brudasów i tyle" - jakże wdzięcznie podsumowałaś siebie i
              swój wątek! Pani już podziękujemy i zapraszamy na forum skandynawskie. Tam jest
              na pewno sterylniej...
              • crrazy Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 13:42
                podsumowałam jedyny w swoim życiu wyjazd tam i zwolenników tegoż kraju ;-)

                ja także dziękuję za możłiwość wyrażenia opinii i przestrogę dla innych.

                Z pewnością nie wrócę ;)



                • maya28 Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 15:26
                  A nie uważasz, ze troche przesadzasz? Jaki Egipt jest - wsyzscy wiedzą. Jeżeli
                  hotel byl ponizej poziomu - to napisz o tym i przestrzez innych. Ale zapewniam
                  Cie, ze sa i bardzo dobre hotele, ale w innym przedziale cenowym. Chyba zbytnio
                  uogólniasz.
                  A zwolennicy tego kraju zazwyczaj jada tam z powodu przepieknej rafy jakbys nie
                  rozumiala fenomenu zachwytu tym miejscem.
            • iberia.pl Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 14:05
              crrazy napisała:
              >kobieto o niezwykle wdzięcnzym nicku miairma buahahahaha

              kolejna osobista wycieczka trolla....daruj sobie i pisz na temat.

              >Cóż - do Egiptu nie
              > wrócę na pewno bo dla mnie to kraj dla brudasów i tyle..

              az sie cisnie na usta : w palmyrze bylas i guzik a nie Egipt widzialas.....To
              oczywiste,ze tam JEST inaczej pod wieloma wzgledami, inna kultura, obyczaje, do
              UK tez sie nie wybieraj bo wiesz tam jezdza inna strona uliy-co tez moze byc
              bardzo klopotliwe dla takich ogranizonych ludzi jak ty.
              Wlasciwie to dobrze, ze sie do Egiptu wiecej nie wybierasz-strach sie bac
              takich pseudoturystow jak ty :-DDDD
              • crrazy Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 15:20
                problem z jazdą mająCi co do Warszawy przyjeżdżają i nie potrafią się poruszać
                a nie ja.. haha.
                A Egipt jak jeszcze nie wiesz wciąz należy do krajów trzeciego świata więc nie
                porównuj.


                Żenada co z siebie robisz, ale cóż..
                • iberia.pl Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 15:26
                  crrazy napisała:

                  > problem z jazdą mająCi co do Warszawy przyjeżdżają i nie potrafią się
                  poruszać a nie ja.. haha.


                  ??? naprawde uwazasz, ze jazda po Wawce wymaga Bog wie jakich umiejetnosci?No
                  tak kolejna panna ze stolycy :-DDDD

                  > A Egipt jak jeszcze nie wiesz wciąz należy do krajów trzeciego świata więc
                  nie porównuj.

                  moze nie wypowiadaj sie na temat Egiptu bo naprawde nic na temat tego kraju nie
                  wiesz.

                  > Żenada co z siebie robisz, ale cóż..

                  napisala co (nie)wiedziala :-DDDDDD
            • miriam_73 Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 17:09
              o 1e- jak się ma za co to się pianę wylewa.

              No właśnie trzeba mieć za co. Sensownie i może niekoniecznie z pianą.

              > po 2e - dla mnie każdy zachwycający się palmyrą jest żałosny i tyle... i nie
              ma > szacunku dla samego siebie ;)

              Szacunek dla siebie mam a Palmyrą się nie zachwycam. Znam jednak ten hotel jak i
              parę innych w SSH i twój opis nie ma wiele wspólnego z rzeczywistoscią. Są
              fajniejsze hotele, ale Palmyra jest sympatyczna, ma niezłe zapleczenie i nie
              odstaje od poziomu przewidzianego dla hoteli kategoryzowanych podobnie jak ona.
              >
              > po 3e ciekawe jakbyś była sama z dzieckiem to co byś zrobiła jakby wpadło Ci
              > trzech arabusów w środku nocy do pokoju niewiadomo po co.

              Hmmm, "arabusów"??? No cóż...

              Ja byłam sama, nawet bez dziecka i jakoś żyję. Jak mi taki zaczął stukać nad
              ranem to pogoniłam na cztery wiatry, a od następnego dnia ilekroć byłam w pokoju
              zawsze miałam na gałce powieszoną czerwoną plakietke "do not disturb". I jakoś
              nie było problemu. Podziałało.

              > Poza tym kulturalniej jest umówić się o której opuścisz pokój, a nie bunkrowac
              > się i wykłócać o coś do czego podobno prawa nie masz...

              No i co ci stanęło na przeszkodzie, aby tak zrobic???

              > Polska pracownica zapytana o przedłużenie doby najpierw w ogóle nie wiedziała
              o czym mówimy, bo nie praktykuje się tego, a potem tylko z jednym facetem
              kazała > rozmawiać - o czymś to świadczy.....

              A na cholerę komuś "polska pracownica" czy inni posrednicy? Spytałam Amira jak
              jest z przedłużeniem, powiedział, żeby pogadać z recepcją i tak zrobiłam.
              Krótko, konkretnie i skutecznie. Połozyłam się o 20 zaraz po kolacji i spałam do
              północy.

              > A po paru budzeniach wyłączyliśy telefon jeśłi musisz wszystko wiedzieć ;]
              > kobieto o niezwykle wdzięcnzym nicku miairma buahahahaha

              Naucz się czytać i literować wyrazy, bo widać masz z tym trudności. I zajrzyj do
              słownika, bo ten nick to imię. Hebrajskie.

              > Współczuję, że sama nie widziałaś jak w Polsce wygląda zaplombowany baniak ze
              > ŚWIEŻĄ wodą..... a tą u nich........
              Widziałam. Także w Palmyrze.
              >
              > A po fakultecie spodziewałam się coś zobaczyć, czegoś dowiedzieć... jak każdy
              > raczej..

              Powtórzę coś co już parę dni temu napisałam. Trudno, żeby biuro podróży
              (jakiekolwiek - krajowe czy lokalne) brało odpowiedzialność za elementarny brak
              wyobraźni turysty. Trudno spodziewać się sensownego zwiedzania w sytuacji gdy do
              przejechania jest kilkaset km w jedną stronę a wycieczka z założenia trwa ok doby.

              > Polskie biuro tak Polaków nie obrabia, a funduje mnóstwo bonusów jeśłi chcesz
              > wiedzieć ;)

              ?????
              >
              >
              > Dla mnie nieusunięte z miejsca spożywania posiłku muchy to ohyda a nie nic
              > nadzwyczajnego.. goszczą turystów, a nie tubylców.. i powinni się dopasowac do
              > norm ogólnopojętych...

              Starają się. W tym klimacie jednak nie jest to takie proste jak Ci się zdaje.
              Jakby z kolei 2-3 razy dziennie latali z dmuchawami z aerozolem na robale, to
              byś na odmianę kłapała, że smrodzą, czy coś równie ciekawego...

              >
              > A na forum zaglądałam przed wylotem i nie chciało mi się wierzyć że może być
              > tak kiczowato ze strony biura i hotelu na tym wyjeździe.. Cóż - do Egiptu nie
              > wrócę na pewno bo dla mnie to kraj dla brudasów i tyle.. No ale jeśli ktoś ma
              > takie upodobania to powodzenia ;)

              No i powodzenia, jedź do Skandynawii, tam bedziesz miała super sterylnie. Nie
              wiem czego sie spodziewałaś po przeciętnym kraju arabskim, ale widac forum to
              czytałaś piąte przez dziesiąte, albo i wcale.
              >
          • iberia.pl do miriam :-) 06.08.07, 13:52
            Miriam nie ma sensu Jej tlumaczyc czegokolwiek, ona wie WSZYSTKO NAJLEPIEJ,
            taka alfa i omega co to juz wszedzie byla i wszysko widziala + teoria spiskowa
            dziejow.Nie potrafi odpierac argumentow, ani kulturalnie dyskutowac :-).Tak
            Miriam i ja pracujemy w 150 biurach i naganiamy klientow z forum :-DDDDD
        • iberia.pl Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 13:50
          crrazy napisała:
          > A jedynym przewoźnikiem nie jest prima..

          masz racje, mnie tez zastanawia czemu biura nie korzystaja z LH , KLM czy
          AF :-DDDD
      • yrec61 Re: do miriam 06.08.07, 21:49
        podpisuję się oboma rękami pod tym co napisałaś, z wszystkim się
        zgadzam
    • hubcio.bydgoszcz Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 17:36
      o przepraszam...
      po 1: hotel wybierales sam, trzeba bylo sprawdzic komentarze o nim
      na tym czy innym forum, ja bylem tez z Rainbow w El Faraana i bylem
      super zadowolony, obsluga w hotelu mowila po angielsku, jedzenie
      super, czysto i milo.
      po 2: tez odlatywalem do Wawy o 3.50 i tez doba mi sie konczyla o 12
      w poludnie, ale obiado-kolacje w tym dniu moglismy zjesc, bo byla w
      cenie.
      po 3: ja mialem bardzo dobry autokar na wycieczce fakultatywnej i
      jestemm zadowolony z tych organizowanych przez rainbow.
      po 4: MIEJ PRETENSJE DO SIEBIE ZE WYBRALES TAKI G*** HOTEL JAK
      PALMYRA
      • hubcio.bydgoszcz Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 17:39
        i jeszcze po 5: lecialem Prima Charter, przylecial przed czasem,
        wystartowal punktualnie, do Wawy przylecial przed czasem
      • brehia Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 19:14
        Ja tylko bardzo nieśmiało stwierdzam, że mam szacunek dla siebie, jestem raczej
        (bez przesady) wymagającym klientem, a z Palmyry byłam zadowolona. Jak już
        podkreślali przedmówcy - cztery gwiazdki egipskie to nie to samo co cztery
        europejskie (i cena nie ta sama - zauważ!!). Trzeba to wiedzieć i tyle. I
        upieram się nadal, że Palmyra jest OK :). Pozdrawiam!
    • piplet2 Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 06.08.07, 21:05
      Co do rainbow nie wypowiadam się, ja byłam z alfa star. Ale Palmyra jest hotelem
      jak najbardziej czterogwiazdkowym, talerze i sztućce czyściutkie, jeszcze ciepłe
      ze zmywarki. Przy mnie wymieniali talerzyk bo był uszczerbiony .... Nie mam im
      nic do zarzucenia ... Jeśli chciałaś super wygód trzeba było wybrać hotel za 4
      tys zł za tydzień i rozkoszować się bogactwem. Palmyra jest OK
    • kirki Re: nigdy więcej z rainbow!!! (palmyra) 07.08.07, 21:56
      Ja co prawda byłam nie w palmyrze, ale z rainbow i leciałam z
      Warszawy. Więc:
      1. faktycznie przylot jest w trakcie doby hotelowej. ale to czarter,
      i do tego z zapchanego okęcia, więc akurat taki przylot to raczej
      normalne, a trudno żeby dla części grupy, gdy większość, z innych
      miast przylatuje wcześniej inaczej rezerwować hotel. U nas rezydent
      załatwił nam obiad na drugi dzień w zamian za straconą kolację, więc
      uważam, że był w porządku.

      2. Skoro wylot jest o 3.30, to jak tu wcześniej zauwazono,
      odpowiednio wcześniej trzeba być w recepcji. U nas wyglądało to tak,
      że o 23.30 trzeba było wystawić bagaże. Recepcja wydzwaniała do
      tych, co nie wystawili bagaży, ze zrozumiałej obawy, że śpią, poza
      tym, rezydent i tak zamówił budzenie. Wystawienie bagaż nie
      oznaczało opuszczenia pokoi, opuszczało się tak, żeby zdążyć na
      zbiórkę.

      3. paczki śniadaniowe jakie są takie są - mieliśmy przegląd od
      hoteli 3-gwiazdkowych do 5-gwiazdkowych: praktycznie różnice były
      tylko w opakowwaniu, ewentualnie jedna bułka więcej. Nikt nie
      narzekał. Mi osobiście bardzo nie smakował ich żółty ser, ale jak
      nie mają innego, to co ja na to poradzę. Po prostu jem co mi smakuje.

      4. u nas na tzw. stołówce też latało parę much, tez siedziało w
      dźemie - nie jest to apetyczne, ale w polsce jest to samo, tylko
      mniej się rzuca w oczy, bo nie jest tak gorąco. po prostu nie jadłam
      dżemu nie paczkowanego i już.
    • obi76 [...] 07.08.07, 22:39
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • iberia.pl Re: obi76 - mała sugestia 08.08.07, 11:16
        moze zabierz glos na temat-przypomina, ze meritum watku byl hotel
        palmyra oraz biuro RT.A osobiste wycieczkiz achowaj dla siebie-
        typowe dla tych, ktorzy nic nie maja do powiedzenia a koniecznie
        chca zablysnac.
        • szaga33 mała sugestia dla wymagających inaczej ;) 08.08.07, 19:48
          najprostsza sprawa, kup bilet a na miejscu wynajmij sobie willę nad
          morzem, dwopokojową, z kuchnią i sama sobie gotuj posiłki, lub niech
          ktoś je dla ciebie gotuje ;) a gdy nadejdzie dzień powrotu,
          dokładnie 2 godziny przed wylotem będziesz mogła sobie dopiero wstać
          z łożka, i zamówić taksówkę na lotnisko. Wolnoć tomku w swoim
          domku;) I do nikogo nie będziesz mogła mieć pretensji.
    • shakira02 Re:Palmyra 12.08.07, 15:50
      Podczas mojego pobytu lekarze potrafili bardzo dobrze po angielsku się porozumiec...
      A co do wody, to jest ona lana z "kranu" ale takiego ze specjalną wodą pitną, więc raczej nie mozena sie czepiać, ja piłam wodę przez całe 2 tygodnie i nie bylo mi nic...
      Przez cały moj pobyt w palmyrze, recepcjoniści i obsuga byli bardzo mili, nadskakiwali przy kazdej okazji do pomocy, nic nie mozna im bylo zarzucic...
      A z jedzieniem to tez trzeba sie liczyc, ze jest inne, w koncu to nawet nie Europa, a osobiscie to w domu tez nie jadam przez miesiac kazdego dnia czego innego, wiec...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka