bergasse 22.08.07, 09:02 Będąc na wakacjach w Sharm, miałem okazję zejść pod wodę z rodzinką . Jeśli kogoś to interesuje to zapraszam . Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
alexa21 Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - introduction SS 22.08.07, 09:22 opowiadaj :) ja co jestem w Egipcie to bym chciala ale sie boje. mam wrazliwe uszy i boje sie ze bol bedzie dla mnie nie do przejscia:) z jakiej bazy korzystałes? czy na 1 nurka jest jeden instruktor? Odpowiedz Link Zgłoś
pc_maniac Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - introduction SS 22.08.07, 09:32 Efakt "uszny" jest mniej bolesny niż przy locie samolotem. Istotne jest by instruktor wyjaśnił przed intrem jak wyrównywać ciśnienie. Zresztą instruktor informuje, że jeśli tzw. "przedmuchiwanie" się nie powiedzie, to poprostu nie zejdziecie głębiej. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa21 Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - introduction SS 22.08.07, 09:49 no tak czyli w ogole moge nie zejsc, bo jak probowalam tak zwyczajnie zanurkowac z rurką, to niestety boli juz na jakis 2 metrach :( chyba ze z butla jest inaczej...nie znam sie.... Odpowiedz Link Zgłoś
pc_maniac Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - introduction SS 22.08.07, 09:58 alexa21 napisała: > no tak czyli w ogole moge nie zejsc, bo jak probowalam tak > zwyczajnie zanurkowac z rurką, to niestety boli juz na jakis 2 > metrach :( chyba ze z butla jest inaczej...nie znam sie.... A schodząc pod wodę z rurką przedmuchiwałaś zatoki? Jak znosisz lot samolotem? Bo jeśli po locie samolotem nie masz bólu uszu, to sądzę, że nie od głębokości masz ból uszu. Bo to ten sam efekt zmiany ciśnień. Poleciłbym przed wyjazdem do Egiptu wybrać sie do laryngologa i zwrócić mu uiwagę na Twoją dolegliwość, może coś poradzi?! Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_z Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - introduction SS 22.08.07, 21:37 pc_maniac napisał: > A schodząc pod wodę z rurką przedmuchiwałaś zatoki? Czy udzielająć swoich "porad" mógłbys łaskawie informować, że całe Twoje doświadczenie odnosnie nurkowania to JEDNO nurkowanie i to "Intro" w życiu? Jak chcesz "przedmuchać" zatoki? Czy skończyłeś szkołę podstawową matołku? Nie pisz o tym o czym nie masz BLADEGO pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_z Re: Bzdury PC Maniaka 22.08.07, 21:39 A tak w ogóle to ciekawe. Tyle nurków a nikt nie zwrócił uwagi, że Pc Maniac wypisuje kompletne BZDURY. Odpowiedz Link Zgłoś
pc_maniac Re: Bzdury PC Maniaka 22.08.07, 22:29 Nigdy nie pisałem, że jestem specem od nurkowania, wręcz przeciwnie, aby nie pisać bzdur, prosiłem o to Photona. Faktycznie użyłem złego określenia na wyrównywanie ciśnienia, jednak pomimo, że zaliczałem tylko intro byłem poinstruowany jak się to robi, kiedy się to robi i pomimo, że nurkowałem do 19 m, jakoś dawałem sobie z tym radę. Faktycznie nie robi się tego za pomocą połykania śliny czy trzymania się za nos, jednak w formie tekstu trudno wyjaśnić jak się to robi. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_z Re: Bzdury PC Maniaka 22.08.07, 22:34 Dalej NIC nie rozumiesz. NIE pisz na tematy które Cię przerastają. Odpowiedz Link Zgłoś
bergasse Re: Bzdury PC Maniaka 22.08.07, 22:57 jak to jest z Tobą Stefan, wakacje już się kończą , forum powoli stygnie a taki spec od nurkowania jak Ty ani jednego wątku na forum nie założył i nie poinstruował rodaków co i jak . To w którym Centrum pracujesz Stefan powiedz , przyjedziemy , puki żyjemy jeszcze i ponurkujemy . (Jak się zgodzisz oczywiście) . PS: też nie lubię TANDECIARZY ale jest ich w Egipcie ( i nie tylko) mnóstwo . I nie obrażaj ludzi Stefan (nawet jeśli w swoim mniemaniu ratujesz im tyłki) bo sam zostaniesz ... pozdrowienia i wyluzuj trochę . ------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_z Re: Bzdury PC Maniaka 22.08.07, 23:03 Szkoda, że jedyne o czym pomyślałeś to to że pracuję w konkurencyjnej firmie.. Panie beee.... beee... złoty Odpowiedz Link Zgłoś
bergasse Re: Bzdury PC Maniaka 22.08.07, 23:08 W sumie wisi mi to, ale pytam z ciekawości . Pewnie i tak nie napiszesz jak też nie napisałeś żadnego konkretnego wątku . Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_z Re: Do bee.. beee 22.08.07, 23:14 Napisz czy dotarło do Twojego łebka to co napisałem wcześniej o Twoim nurkowanku... > W sumie wisi mi to, ale pytam z ciekawości . Stare beee beee już się nic nowego nie nauczą... Odpowiedz Link Zgłoś
pc_maniac Re: Bzdury PC Maniaka 22.08.07, 23:36 Czyli innymi słowy, według Ciebie cały ten instruktarz o wyrównywaniu ciśnień co ileśtam metrów to nieprawda?! Tym razem to Ty się ośmieszasz, nawet jeśli masz większą wiedzę ode mnie to jedyne co potrafisz to podobnie jak Sharmdiver wykpiwać innych nie dzieląc się tą "Twoją wiedzą". I nie mówię tutaj o przytykach do mnie, lecz do nazywania forumowicza, który dzielił się swoimi wrażeniami "barankiem". Cóż, niektórzy myślą, że na forum kultura jest zbyteczna. Widać to po Twoich postach. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_z Re: Bzdury PC Maniaka 22.08.07, 23:43 Po raz kolejny piszę: Postaraj się zrozumieć jaki KOSZMARNY błąd zrobiłeś "doradzając".. Uzupełnij wiedzę ze szkoły podstawowej. NIE kompromituj się kolejny raz. Odpowiedz Link Zgłoś
pc_maniac Re: Bzdury PC Maniaka 22.08.07, 23:48 Koszmarnym błędem (a może powinno się to określić wybrykiem natury) jesteś sam. Zamiast wyłącznie mądrzyć się jakim to jesteś specem, spróbuj wyjaśnić, doradzić, poprawić tych co się mylą, nie zaś kpić z nich. Ja wiem, że to Cię przerasta. Ja potrafiłęm niejednokrotnie przyznawać się gdy popełniłem gdzieś błąd. Ty zaś jesteś wyłącznie trolem forumowym, który musi wyżyć swoje frustracje z życia codziennego poprzez internet. Już był tu pewien forumowicz, który próbował reformować przepisy ruchu drogowego w Egipcie poprzez kretyńskie pytania czy turyści jechali na wycieczki autokarami, które nie miały łysych opon, czy też dwóch kierowców. Sądząc po Twoim stylu pisania nie zdziwiłbym się gdyby okazało się, że tamten pan i Ty to jedna i ta sama osoba. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_z Re: Bzdury PC Maniaka 22.08.07, 23:51 Przepraszam, ale wyłączam się z "dyskusji". Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_z Re: Bzdury PC Maniaka Dodatek 22.08.07, 23:58 Ja na Twoim miejscu zamiast się ciągle kompromitować niewiedzą bym uzupełnił braki w wykształceniu - w Twoim wypadku z zakresu szkoły podstawowej. To, że zamiast zajrzeć do książki/poszukać w internecie/zapytać osoby bardziej wykształcone od Ciebie wypisujesz dalej bzdury świadczy jak najbardziej źle o Tobie.. Odpowiedz Link Zgłoś
imonate Re: Bzdury PC Maniaka Dodatek 23.08.07, 00:12 > Ja na Twoim miejscu zamiast się ciągle kompromitować niewiedzą... Twoja zaś wiedza, któą tutaj przedstawiasz jest faktycznie porażająca. Odpowiedz Link Zgłoś
imonate Re: Bzdury PC Maniaka 23.08.07, 00:11 Coś jednak z Tobą jest nie tak. W innym wątku wyśmiałeś wiedzę Kadroma, który zakwestionował słowa PC Maniaka, o czasie karencji po i przed lotem, w przypadku nurkowania. A tutaj piszesz, że rady PC Maniaka są koszmarne. Czy oznacza to, że obaj panowie się mylą chociaż przedstawiają dwie skrajne informacje?! Czy PC Maniak ma jednak rację mówiąc, że wszedłeś na to forum jedynie po to by każdego wykpiwać, nez wzgledu na to co by napisał?! Tym bardziej, że sam potwierdzasz tę tezę faktem, że poza wyśmianiem w ciągu kilku zaledwie minut już trzech osób nigdzie nie podałeś ani jednego faktu, ani nawet nie skorygowałeś gdzie te 3 osoby się mylą. Może faktycznie powinieneś zostać politykiem?! Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_z Re: Bzdury PC Maniaka 23.08.07, 00:36 imonate napisała: > Czy oznacza to, że obaj panowie się mylą Tak. Obaj Panowie nie mają odpowiedniej wiedzy aby wypowiadać się na tematy na które piszą. Co zresztą przedstawili w swoich wypowiedziach. Odpowiedz Link Zgłoś
bergasse Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - introduction SS 22.08.07, 10:53 Może opowiem całość. Jako że jestem mało obeznany z tematem nurkowania oraz w tej dziedzinie kompletnym laikiem uprzedzę pytania i krytykę dotyczącą licencji na prowadzenie centrum nurkowego, mojego potencjalnego sprawdzenia uprawnień itd. Zdaję też sobie doskonale sprawę z możliwych konsekwencji co się mogło zdarzyć gdyby coś nie zagrało ale to moja sprawa i moja decyzja że popłynąłem więc po kolei: Odpoczywałem z rodzinką po objeździe w jednym z hoteli w SSH jako że znudziło się nam już plażowanie, zapragnęliśmy czegoś innego . Pomysł padł na zanurkowanie z butlą . Centrum nurkowe właściwie samo wpadło nam w łapy ponieważ podczas standardowych spotkań rezydentów z nieszczęśnikami przyplątało się że niby do towarzystwa kilka osób z tzw "Polskiego Centrum Nurkowego" . Dziewczyna w czerwonym T-shircie , wyciągnęła laptopa i zaprezentowała nam biuro i pokazała krótki filmik z "wodnych przejażdżek nurkowych" . Potem nadszedł czas na pytania, więc pani szczegółowo w miarę opisała jak to wygląda, kiedy wypływamy, gdzie płyniemy, jak wyglądać będzie program, na ile m zejdziemy, kto może nurkować , kto będzie asystował . Na koniec prezentacji i pytań pani stwierdziła że praktycznie osoby chcące zanurkować nie muszą nawet umieć pływać (co mnie najbardziej zdziwiło ale po chwili pomyślałem i faktycznie , w końcu ciało z butlą i balastem zanurzone w wodzie idzie pod wodę ...) . Więc w końcu zapisało się 12 osób w tym jedno małe dziecko ( o wieku później) . Na następny dzień punktualnie o godzinie 8.30 zjawił się bus z wysłannikiem Centrum i zabrał te 12 osób - pojechaliśmy do portu . Po dotarciu do parkingu przed portem odczekaliśmy tam ze 20 minut na jednego z instruktorów (Egipcjanina) oraz na swoją kolej . Czeka w tym miejscu niezły tłum - miałem wrażenie że wszyscy w tym dniu z Sharm zapragnęli ponurkować - oby tylko butli starczyło i powietrza .Więc po 20 minutach doczekaliśmy się i wchodzimy - jak zwykle w takich miejscach kontrola plecaków i idziemy W porcie burdel jak na filmie "Asterix i Kleopatra podczas budowy pałacu Cezara" - każdy biega w inną stronę , mijają się załogi oraz wózki z wyposażeniem nurkowym , w końcu znajdujemy swoją łódź . Okrętujemy się - załoga to trzech Egipcjan - w tym jeden instruktor , troje Polaków z Centrum Nurkowego - dwie sympatyczne dziewczyny i jeden sympatyczny chłopak . Czekamy jeszcze ze 20 minut, obserwując portowy zamęt oraz manewrujące z cudem czułenka chcące dojść do kei . Wypływamy, na początek Piotr (ten młody chłopaczek) instruuje nas co i jak na samej łodzi ( gdzie strefa sucha, gdzie mokra , gdzie sprzęt zostawiamy, gdzie jemy, gdzie są napoje) . Potem jedna z dziewczyn wspomina gdzie popłyniemy i jaki jest plan dnia - a jest taki : płyniemy do Parku Ras Muhamed , zatrzymamy się przy trzech rafach (nazw ich nie znam - nie podała) . Na pierwszej rafie posnurkujemy wzdłóż rafy około 45 minut , potem popłyniemy na drugą rafę gdzie będziemy nurkować z butlami , potem zjemy lunch a na koniec trzecia rafa i znów snurkowanie ze 30 minut . Następnie Piotrek (ten młody - miał może 17-18 lat) wykonał szkolenie w trybie turbo++ na temat podstaw nurkowania oraz tego co będziemy za chwilę robić . Opisał aparat oddechowy, jak się nim posługiwać, co robić gdy się dostanie trochę wody, jak oddychać , co to jest jacket-kamizelka i po co , jak się zakłada maskę i co robić jak zaparuje , na koniec wspomniał kilka słów o rybkach i zwierzątkach . Potem opisał jak się mamy zachowywać , przedstawił znaki do porozumiewania i opisał sposób komunikowania się z instruktorem . Na koniec wspomniał że wszystkie urządzenia takie jak zawor, manometry itd. obsługuje instruktor i od za wszystko odpowiada naszym zadaniem będzie jedynie podziwienie podwodnego świata . Szkolenie trwało 20 minut. Młody Piotruś wspomniał na koniec coś o ankiecie , którą za chwilę otrzymamy i mamy ją wypełnić . Potem przyszła jedna z dziewczyn i dała w/w "ankiety" - te ankiety to w sumie były praktycznie nasze oświadczenia , w których świadomi na umyśle "oświadczamy" że w razie jakiegokolwiek wypadku, śmierci i wszelkich innych problemów wynikłych z niniejszego nurkowania nie będziemy rościć sobie sobie żadnych pretensji wobec firmy , tu pada nazwa .Do tej niby ankiety-oświadczenia dołączono tabelę ze wszystkimi chyba chorobami świata , na które możemy być potencjalnie chorzy a mimo to chcemy zejść pod wodę - trochę mnie to rozbawiło no ale oni dupochron muszą mieć - w końcu to ja chciałem nurkować .Podpisałem ,żona też i córka także . Za chwilę CDN .... (jak chcecie) Odpowiedz Link Zgłoś
pc_maniac Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - introduction SS 22.08.07, 11:44 > Za chwilę CDN .... (jak chcecie) Właśnie takie relacje są najmocniejszą stroną tego forum, więc nie dawaj się prosić o c.d. ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
bergasse Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - introduction CD 22.08.07, 11:53 No to dalej , po pierwszym na I-wszej rafie snurkowaniu , kiedy staff przekonałsię że cała 12-tka umie pływać , ustalamy kolejność nurkowania na drugiej rafie, wychodzi na to że wchodzę pierwszy z parze z córką - fajnie żona będzie miała ubaw . Ubieramy się - dostałem piankę chyba po młodszym bracie i chyba jakiś hudy bardzo był ten brat - z trudem i pomocą pani Kasi ( z Centrum) wbijam swoje body w nurkowe ubranko - to samo czyni córa lecz już bez takiego wysiłku jak ja . Ubraliśmy się , założyliśmy płetwy , pamiątkowe zdjęcie w piankach (żeby pokazać znajomym) , potem słyszę proszę się pochylić i ktoś mnie opasuje balastem - to pas z obciążnikami o ciężarze ok 15-20 % wagi mojego ciała, bez którego w ogóle nie zszedł bym pod wodę , opasali i teraz kolej na kamizelkę i butlę . Kamizelkę dopinają i sprawdzają czy się pompuje powietrze z butli - wyglądam wtedy jak nadmuchana piłka plażowa - z tym że czarno-niebieska piłka . Zakładamy butlę i powoli idziemy do tego co już nie uniknione - do morza . (Mogłem pomieszać kolejność opisywanych wcześniejszych czynności ale byłem wtedy dość zaaferowany , w końcu to mój pierwszy raz ) . Podchodzimy do rufy i schodzimy na taki niski pomost-pokład (jest na to miejsce jakaś fachowa nazwa ale wyleciała mi z głowy - jakiś deck chyba) i tam obsługa pomaga aby z tzw półobrotem wejść bezkolizyjnie z całym tym badziewiem do wody . Jakimś cudem nie zawadziłem o rufę ani o śrubę - czyli jest dobrze bo kamizelka mnie utrzymuje czyli działa. W wodzie jest już i czeka dwóch instruktorów - divemasterów ( tak o sobie mówią) i "filmowiec-fotograf-Piotruś" - tych dwóch obsłuży dwóch nurkujących czyli mnie i moją córę . Mnie trafia się Egipcjanin - może to i lepiej córka przynajmniej przeżyje - ale bez żartów - bardzo spokojny i opanowany człowiek powoli podpływa i bada mój stan i zachowanie - swoją siłą spokoju eliminuje potencjalną panikę kursanta , następnie popychając delikatnie powoduje że płyniemy na razie po powierzchni ale ja sprawdzam swój aparat - coś mi nie gra tzn. resztki wody dostają się do gardła - informuję o tym instruktora , przypominając sobie przy tym język angielski (co w stresie nie jest łatwe) ,on coś szpera łapą z tył mojej butli i aparatu i po chwili jest już dobrze - oddycham sobie już powietrzem z butli i nie muszę korzystać ze skrzeli. Instruktor ponownie bada wzrokowo mój stan i pyta czy ok , nie będąc co prawda pewny czy wszystko ok pokazuję mu słynne kółko palcami , czując dreszczyk emocji - schodzimy . Egipcjanin wciska guzik zaworu kamizelki i powoli zanurzamy się pod wodę , początkowo płytko na 2 m i zaczynamy płynąć - jest w sumie miło , widać pierwsze skały - pojedyncze z roślinkami i rybkami , oddycha się trochę ciężej niż normalnie ale przyzwyczajam się , im schodzimy głębiej 4-5 m pojawiają się pierwsze problemy z ciśnieniem w nosie i uszach, przełykam ślinę i ciągle naciskam okolice nosa - pomaga na razie . Instruktor cały czas weryfikuje mój stan i pilnuje aby naciskać okolice nosa . Wokół nas bulgotają bańki powietrza - trudno jest mi ocenić głębokość dna - ale jest piaszczyste , jest sporo kolorowych rybek . Pojawia się pierwsza większa skałka - rafowa z kolorowymi roślinkami , pojawia się też Fotograf Piotruś i cyka foty (potem się dowiem że pomylił moje zdjęcia i żle zgrał na płytę ) i tak sobie płyniemy . W sumie obrazki są takie same jak przy snurkowaniu ale jest się bliżej natury . Po około 20 minutach zaczynam odczuwać zmęczenie - myślę że to ta ciasna cholerna pianka - sprawia że żle mi się pływa , może następnym razem będzie lepiej - nie złapałem bakcyla jeszcze . Powoli instruktor pokazuje gdzie płyniemy , cykają jeszcze kilka fotek i powolutku płyniemy w kierunku łodzi . Powolne wynurzenie i teraz kolej na gimnastykę z wejściem z tym badziewiem na plecach po drabince na łódź , ściągam płetwy aby się nie zaplątać o szczeble drabinki i włażę - metal wżyna się w stopy pod ciężarem ale jakoś wyglądając jak pełzający mors wypełzam na ten deck - cośtam . Ściągam uzbrojenie - kamizelę, butle i w końcu tę piankę (ździera za mnie siłą żona sam nie dałem rady) i odpoczywam sobie - kolej na innych . I tak 6 par sobie nurkuje - po 30 minut każda . Następnie odpływamy i płyniemy w kierunku 3 rafy , podczas drogi na 3 rafę jemy lunch - bardzo smaczny i po około godzinnym rejsie dopływamy do trzeciej rafy i kto chce snurkuje jeszcze . Towarzystwo też się opala . Potem pani Kasia zbiera jeszcze za zdjęcia kto chciał (po 20 USD/osobę) i powolutku kończy się impreza . Dobijamy do portu , zanurzamy się ponownie w atmosferę (jak z budowy pałacu Cezara) w porcie i dochodzimy do czekających klimatyzowanych busów - dowożą nas do hotelu i koniec . Zdjęcia będą jutro do odbioru w recepcji ( w Polsce się okaże że zdjęcia były z tym że nie moje ale to detal) . dzięki za posty i do następnych wakacji - może skok ze spadochronem ..... . pozdr. -------- Odpowiedz Link Zgłoś
bergasse Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - introduction CD 22.08.07, 11:58 Jeszcze małe wyjaśnienie , napisałem ten tekst aby skonfrontować opisaną wycieczkę z innymi . Interesuje mnie czy każde introduction do nurkowania odbywa się tak szybko czy też robi się je wolniej i w basenie . Drugie pytanie dotyczy "ankiety-oświadczenia" - rozumiem jej sens dla biura , jednak interesuje mnie czy takie ankiety są też w przypadku innych Centrów nurkowych . pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
szaga33 Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - introduction CD 22.08.07, 13:18 Jak sama nazwa wskazuje INTRO to wprowadzenie delikwenta w świat podwodny, niedostępny dla wszystkich śmiertelników. Pomyśl jaki byłby sens oraz jaka wogóle przyjemność wykonywania go w basenie mając dookoła takie cudowne widoki. Przeciez o to właśnie chodzi, żeby pokazać ludziom jak TAM jest pieknie, cicho i tajemniczo. Pozatym INTRO nigdy nie trwa więcej niż 20 minut od momentu zanurzenia, bo taki po prostu przyjęo czas nurkowania na INTRO. Musisz wiedzieć, że divemaster czy instruktor utrzymuje nie tylko siebie w wodzie, ale również swojego podopiecznego, który w najlepszym wypadku waży 50 kg do ...... niemalże 120 kg czasem, więc jego siły też są ograniczone. Porządne firmy wykonują właśnie 20 minutowe nurkowania, podczas gdy widziałam tez takie, które trwały niestety tylko 10 min. (to już nieuczciwośc po prostu). Wszystko opisałeś bardzo trafnie, chociaz zauważyłam pewną złośliwość kiedy pisałeś o szkoleniu i planie nurkowania. To szkolenie ma na celu w telegraficznym skrócie zapoznanie Cię z podstawowymi zasadami zachowania się pod wodą,obsługą maski, techniką oddychania i przedmuchiwania uszu. That's all. Więc gość uważam, że sumiennie wypełnił ten obowiązek. Wszystko odbyło się wzorowo, no hmmmm te oświadczenia o stanie zdrowia powinny być wypełniane zanim wsiedliście na łódź, gdyż są pewne przeciwwskazania do nurkowania, o których na pewno nie zostaliście poinformowani wcześniej, więc gdyby ktoś będąc na łodzi stwierdził, że nie może nurkować, to co wtedy???????? A takie oświadczenia wypełniają wszyscy przed pierwszym nurkowaniem, nawet nurkowie z licencjami. Apropo's pracy w porcie, tu też zabrzmiało złośliwie. Gdybyś tam bywał częściej i obserwował pracę skiperów innych osób, lub gdybys popracował trochę w tym "młynie" byc może zmieniłbyś zdanie i twoja złośliwość ustąpiłaby zrozumieniu. Uwierz mi, mi, że nie łatwa jest to praca i manewrowanie łodziami w takim tłoku. Łódź to nie samochód. Pozdrawiam i życze dalszych sukcesów i zgłębiania wiedzy nurkowej, chociaz widzę, że bakcyla nie złapałeś.... a córka??? Odpowiedz Link Zgłoś
bergasse Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - do szagi33 22.08.07, 14:01 Nie, nie miałem na celu złośliwości - nazwał bym to sarkazmem może - po prostu chcę aby tekst był w miarę lekkostrawny . Co do ogólnej oceny firmy "HALABANAHA" (bo tak się nazywa) jak najbardziej OK , to że krótko szkolono - to jest fakt ale wystarczająco dużo powiedziano żeby się nie utopić . Bałagan w porcie jest to przyznasz - z drugiej strony to działa bo łodzie wypływają i wracają i nikt specjalnie się nie skarży to chyba cecha Orientu. Z tym bakcylem to może następnym razem z uwagi na tą cholerną ciasną piankę . Córka jak najbardziej , chciała jeszcze tego samego dnia zejść znowu, jej się spodobało od razu . do następnego lata Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_z Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - SZAGA33 22.08.07, 23:00 szaga33 napisała: > Musisz wiedzieć, że divemaster czy instruktor utrzymuje nie tylko > siebie w wodzie, ale również swojego podopiecznego, który w > najlepszym wypadku waży 50 kg do ...... niemalże 120 kg czasem, więc jego siły też są ograniczone. Czy znasz Prawo Archimedesa? To te nudy których uczyli jak byłaś na wagarach.. A może byłaś na lekcjach ale nie dotarło do główki? Wiesz co to jest neutralna pływalność?(chyba nie bo to już bardziej skomplikowane).. > Wszystko odbyło się wzorowo, Czy mogła byś napisać jakie masz doświadczenie w nurkowaniu? Gdzie/kto Cię uczył nurkować? Odpowiedz Link Zgłoś
pc_maniac Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - introduction CD 22.08.07, 13:27 Osobiście zaliczałem intro na rafie strefowej w Sharm, więc w moim przypadku schodziło się z pomostu, nie zaś z jachtu, ale reszta podobnie, no może poza tym przyciasnym kombinezonem. Za to u mnie źle zacisnęli pas z butlą i przez część drogi płynąłem nieco przekrzywiony. Ale po poprawieniu pasa wszystko wróciło do normy. Co do nurkowania w basenie, to odbywa się ono na kursie, nie zaś w przypadku intro, które jest wyłącznie w pewnym sensie zachętą do zrobienia kursu (takie jakby "demo"). Co do oświadczenia... Cóż, zrozumiałe jest, ze biura się asekurują, na wypadek np. ukrytych chorób lub nawet stanu psychofizycznego introwca. Przecież może sie zdarzyć, że ktoś z np. poważną wadą układu oddechowego ten stan ukryje i nurkowanie spowoduje pogorszenie się stanu klienta. Wiadomo, że w przypadku błędów wynikłych z niedopatrzenia dive masterów lub samej bazy (np. za mało powietrza w butli, czy uszkodzony sprzęt), i tak mozna się z nimi procesować. Ale najlepiej by nie było żadnych powodów do tego ;o) A jak córka wspomina swoje pierwsze nurkowanie?! Moja niestety jeszcze na to za mała, ale postaram się by załapała bakcyla jak podrośnie. Moze wtedy zrobię pełny kurs?! Odpowiedz Link Zgłoś
kadrom Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - introduction CD 22.08.07, 13:57 Intro zrobiłem w 2005 roku i odbyło sie w duzo bardziej "partyzanckich" warunkach. Popłynelismy na zwykłe snurkowanie, a polski instruktor namówił nas na intro w trakcie. Żadnych oświadczeń, zero pianek, skafandrów, jacket za mały o dwa numery... Ale zachorowałem natychmiast i rok później zrobiłem kurs, a w tej chwili nurkowanie widzę w zasadzie jako podstawowy cel moich wyjazdów do Egiptu. Krótkie szkolenie jest w zasadzie standardem, ale w zupełności wystarcza. W tym roku intro robił mój syn i odbyło sie to w bardzo podobnych okolicznościach, z ta różnicą że oświadczenie wypełniłem jeszcze przed rejsem. Jeśli chodzi o poranną atmosfere w porcie (Marina Travco). Dla mnie ten poranny bałagan ma w sobie coś mistycznego. Ten smród paliwa i hałas ludzi i silników łodzi... Po prostu kojarzy mi się z nurkowaniem. A tak żartobliwie to całe zamieszanie w porcie przypomina mi wypłynięcie floty na D-day :-) A tak gwoli ścisłości PC, efekt zmiany cisnień w samolocie i pod woda to może ten sam efekt, tylko że ...odwrotnie, bo pod woda ciśnienie zewnętrzne jest większe, a w samolocie jest sztucznie zmniejszane. Pzdr Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
alexa21 Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - introduction CD 22.08.07, 14:51 w samolocie nic mnie nie boli, tylko mi sie uszy zatykaja jak pewnie wszystkim :) a w wodzie to chyba nie bede wiedziec poki nie sprobuje :) u laryngologa bylam, dziwny jestem przypadek, zatoki przeswietlane- czyste, a katar praktycznie caly rok :( (allergolog tez nic nie odkrył) Odpowiedz Link Zgłoś
kadrom Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - introduction CD 22.08.07, 15:09 Przy intro schodzi się na około 5-7 m czyli niewielką, względnie bezpieczną głębokość. Jakiekolwiek przykre doznanie w uszach, pokazujesz to instruktorowi i po prostu płynięcie troche płycej, albo próbujesz jeszcze raz sie przedmuchać. Spróbuj, a nie będziesz żałować. Jestem ściekły na siebie, że dopiero przy trzecim pobycie w Egipcie dałem sie namówic na nurkowanie... Przyjemnego nurkowania Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_z Re:Nurkowanie - Tragedia HalaBanaha 22.08.07, 22:19 NIe jesteś nowy na liście, polecano Ci co trzeba zrobić aby zmniejszyć niebezpieczeństwo tego, że co bedzie nie tak. Nie posłuchałeś - wygrałeś nagrodę główną - "Złotego Baranka".. bergasse napisał: >Ubieramy się - dostałem piankę chyba po młodszym bracie Nie byli w stanie dostarczyć Ci właściwego sprzetu na Twój rozmiar? Zgłaszałeś się na intro wcześniej, prawda? >aby z tzw półobrotem wejść bezkolizyjnie z całym tym badziewiem do wody . Jakimś cudem nie zawadziłem o rufę ani o śrubę Osoba PIERWSZY raz w życiu będzie nurkować i POLECAJĄ jej wejść półobrotem do wody? A dlaczego nie salto? Tak też można... (jak się umie). Tu bardzo dużą możliwością jest pośliźnięcie się - o skutkach tego ze sprzętem ważącym ok. 30 kg na pleckach lepiej nie myśleć... >ja sprawdzam swój aparat - coś mi nie gra tzn. resztki wody dostają się do gardła > ,on coś szpera łapą z tył mojej butli i aparatu i po chwili jest już dobrze - Nawet w najgorszej jakości regulatorze nie ma prawa aby woda dostała się do gardła. To, że tak się stało świadczy o tym, że nurkowałeś na zdezelowanym sprzęcie. Każdy nurek powinien wiedzieć jak sprawdza się regulator (i powinien to robić w trosce o własne życie) PRZED nurkowaniem na możliwość wystąpienia takiej awarii. Szkoda, że tyle tu "specjalistów nurków" a NIKT o tym nie napisał/zauważył... ale to przecież WASZE ŻYCIE i WASZYCH (tu) córki.... W tym wypadku do obowiążku osoby która Cię wzieła pod wodę należało wcześniejsze sprawdzenie sprzętu a w wypadku wykrycia zaistniałej AWARII mogącej grozić Twojemu ŻYCIU po prostu wymiana regulatora na sprawny... To, że źle Ci się oddychało a jak tandeciaż któremu powierzyłeś swoje zdrowie "pokręcił za głową" i było dobrze - mówi o tym, że nie miałeś odkręconego powietrza w butli (da się w ziąć kilka oddechów mimo, że jest zakręcona butla gdy wcześniej była otwarta) lub miałeś je otwarte nie w pełni co może być jeszcze gorsze. Im głębiej tym potrzebujemy wiecej powietrza (mimo, że oddychamy tak samo). Jeśli regulator nie dostarcza jego w odp. ilości na powierzchi głebiej się po prostu możemy udusić lub też bez jakiegokolwiek ostrzeżenia "usnać" (TRUP. Już na 10 m. potrzebujemy 2X więcej powietrza niż na powierzchni. To, że sprzęt nie został sprawdzony na łodzi przez odpowiedzialne osoby świadczy o niebezpiecznym dla życia łamaniu podstawowych zasad bezpieczeństwa w nurkowaniu przez TANDECIAŻY z tego centrum. > ciągle naciskam okolice nosa - pomaga na razie A po co naciskałeś okolice nosa? Lepiej było naciskać okolice czoła. To się dawniej nazywało "pukaniem się w czoło"... Po co przełykałeś ślinę aby wyrównać ciśnienie? Kto Cie tego nauczył? Czy wiesz czym grozi nałykanie się dużej ilości sprężonego powietrza? Bo te powietrze się rozpręży przy wynurzaniu... Jak byłeś na 10 metrach dwukrotnie... Szkoda, że taki mistrz nurkowania jak Kadrom i Pc Maniak ( i inni)nie zauważyli oczywistych bzdur które wypisujesz (po "fachowym" instruktarzu...) Baranku nawet nie zrobiłeś tego co Ci polecano. Ale żyjesz i nic Ci się nie stało ani Twojemu dziecku. Pomódl się w podzięce.. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_z Re:Bergasse - Tragedia HalaBanaha 22.08.07, 23:25 Co sądzisz o tym co napisałem Bergasse? Co sądzą inni? Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_z Przepraszam za "byka" 23.08.07, 02:16 Tandeciarz pisze się właśnie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
hikarii Re: Przepraszam za "byka" 23.08.07, 09:27 Dudzinski... jsli sadzisz ze piszac pod innym nickiem nikt cie nie rozpozna to sie grubo mylisz... twoj styl jest az nazbyt znamienny. Odpowiedz Link Zgłoś
papcio56 Re: do Hikarii 23.08.07, 10:17 Brawo !! to ze to jan to dalo sie zauwazyc bez problemu zniknal jan pojawil sie stefan "baranek" Odpowiedz Link Zgłoś
bergasse janek, stefan_z , sharm****** cośtam.pl 23.08.07, 11:07 No i wyjaśniło się , gość jest wku..ony jak bąk , że mu inni "Tandeciarze" interes psują . Stefan ściąg maskę, odrzuć ten aparat z nitroxem i pamiętaj - miłym w życiu trzeba być , używać magicznych słów takich jak proszę , dziękuję, przepraszam ... Ale nie Ty już jesteś stracony i możesz gadać tylko ze stone-fish. Do wody !!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_z Re:Nurkowanie - Tragedia HalaBanaha 23.08.07, 11:46 Witam, wczoraj jak z wysiłkiem składałem literki aby napisać na forum podeszła do mnie pewna osoba i powiedziała: daj sobie spokój. To d.rnie. Szkoda twojego czasu. Do nich nic nie dociera.. Nie posłuchałem i pisałem dalej. Niestety przekonałem się, że miała rację. Napisałem raz i o raz za dużo. Więc teraz to zrobię. Grzecznie żegnam się z państwem ... Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_nurowska Re:Tragedia HalaBanaha - Kadrom 27.08.07, 11:21 Kadrom, powyżej stefan_z napisał, że nie będzie więcej pisał z powodu oceny osób na liście jako "d....ni" Odpowiedz Link Zgłoś
gupikaowiec_75 Re:Nurkowanie - Tragedia HalaBanaha 20.09.07, 14:18 > Osoba PIERWSZY raz w życiu będzie nurkować i POLECAJĄ jej wejść półobrotem do > wody? Półobrotem nie było powiedziane "skok z półobrotu" IMO było to ześlizgnięcie się do wody w całym sprzęcie co jest jak najbardziej polecaną techniką (m.in. po to aby się nie poślizgnąć)" > Nawet w najgorszej jakości regulatorze nie ma prawa aby woda dostała się do gar > dła. > To, że tak się stało świadczy o tym, że nurkowałeś na zdezelowanym sprzęcie. Hmm niestety jest takie prawo, jak włożysz go do ust krzywo lub jak nie "uszczelnisz" go ustami lub po prostu po pierwszych kilku wydechach oczyści się z resztek wody kóre chcąc nie chcąc pozostają w automacie który był zanurzony w wodzie. Gmeranie z tyłu za plecami było pewnie sprawdzeniem tego czy na pewno butla jest odkręcona - czytaj: upewnieniem się ! > głebiej się po prostu możemy udusić lub też bez jakiegokolwiek ostrzeżenia > "usnać" (TRUP. Ty chyba sobie jakieś jaja robisz ???? udusić no dobra jeszcze taki tekst przeżyję (mimo tego że masz kogoś przy sobie i nawet mimo tego zawsze z 7m można dać windę w górę) ale usnąć z powodu nie do końca otwartej butli ??????????? > A po co naciskałeś okolice nosa? Lepiej było naciskać okolice czoła. hmm a może bergasse się źle wyraził ? > Po co przełykałeś ślinę aby wyrównać ciśnienie? Kto Cie tego nauczył? Jak zapewne wiesz jest kilka sposóbów wyrównywania ciśnienia (nie tylko Valsalvy), osobiście znam na pewno 3 rodzaje i w śród nich znajduje się również przełykanie śliny jako element pomocniczy. > Czy wiesz czym grozi nałykanie się dużej ilości sprężonego powietrza? Chętnie poczytam czym grozi nałykanie się .... Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_z Re: Koszmar nurkowania HalaBanaha 23.08.07, 00:28 bergasse napisał: > teraz kolej na gimnastykę z wejściem z tym badziewiem na plecach po drabince na > łódź , ściągam płetwy aby się nie zaplątać o szczeble drabinki i włażę - metal > wżyna się w stopy pod ciężarem ale jakoś wyglądając jak pełzający mors wypełzam > na ten deck - cośtam . Ściągam uzbrojenie - kamizelę, butle i w końcu tę piankę > (ździera za mnie siłą żona sam nie dałem rady) Normalną sprawą jest zdlęcie w wodzie pasa balastowego (waga ca 12 kg) i podanie go załodze na pokładzie - od tego oni są aby pomagać (przynajmniej tak jest w dobrych centrach nurkowych). To samo dotyczy sprzętu nurkowego - można go przecież zdjąć w wodzie na powierzchni - nie ma nic bardziej prostego - a przecież obok jest instruktor do pomocy/opieki... Nie pomyślałeś o tym/nie zaproponowano Ci tego? A z tego co piszesz wynika, że jesteś w fatalnej kondycji... Nie chcieli zaopiekować się osobą niepełnosprawną? Jaka szkoda.... Odpowiedz Link Zgłoś
loginka1 Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - introduction SS 22.08.07, 15:56 Zacznę od tego, że boję się wody. Tzn. na basen chodzę regularnie, ale pływam tzw. żabką krajoznawczą, bo za nic w świecie nie da się mnie przekonać do zanurzenia głowy. Jadąc do Egiptu nie brałam pod uwagę nurkowania, bo do tej pory miewałam wodne koszmary. Nawet do snurkowania podchodziłam na początku nieufnie, marudząc, że leje mi się do nosa, jakaś ryba mnie zaraz ugryzie, a maska paruje ;-) Mój mąż już przed wyjazdem do Sharm był zdecydowany na zaliczenie intro i zaczął mnie przekonywać, żebym też spróbowała. Bez przekonania i z obawą wykupiłam jedno zejście pod wodę, oświadczenie podpisaliśmy w bazie nurkowej, wyjazd i szkolenie wyglądały podobnie jak opisał to bergasse. Zejście nr 1 - po tym jak pierwszy raz w życiu skoczyłam do wody z łodzi podejmujemy pierwsze próby zanurzenia z instruktorką Martą. Jest nerwowo, podchodzę ciut histerycznie z racji swoich fobii, ale Marta swoim spokojem panuje nad moimi emocjami i wyprowadza nas na pierwszy podwodny spacer. Trochę z mężem obijamy się o siebie, po pierwsze jesteśmy nadaktywni merdając nieskoordynowanie kończynami, po drugie mój M waży dokładnie dwa razy tyle co ja i chyba Marcie nie jest z nami łatwo. Spędzamy pod wodą 20 minut, ja wynurzam się lekko oszołomiona i z mieszanymi uczuciami, M zadowolony :-) Po namyśle (głównie moim) decydujemy się na: Zejście nr 2 - tym razem towarzyszy nam instruktor-mężczyzna, gość trzyma nas pewniej i bardziej krótko ;-), ja jestem już spokojniejsza, a oboje z M wiemy co i jak, więc w ciągu kolejnych 20 minut nurkujemy bez większych problemów na 6 m. I teraz zaczynam dostrzegać jak pięknie jest dookoła! Ślady lęku gdzieś we mnie pozostały, ale podwodny świat wabi i urzeka. Wracam na powierzchnię zachwycona i dumna z siebie, że wyszłam zwycięsko z walki ze sobą :-) M już zapisał się w Polsce na kurs, ja jeszcze się waham, ale już chyba bardziej dla zasady ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pc_maniac loginka1 - jesteś super kobitka. Tak trzymać 22.08.07, 16:45 Cieszę się, że przemogłaś się. Myślę, że ta duma ze zwalczenia tego pierwszego lęku pozostanie Ci na wiele wiele lat. A to czasem jest nawet przyjemniejszym uczuciem niż świat podwodny, który nas tam otacza. WIELKIE GRATULACJE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
loginka1 Re: loginka1 - jesteś super kobitka. Tak trzymać 22.08.07, 17:11 Dzięki! Faktycznie czuję się teraz pewniejsza nie tylko w wodzie :-) A tak poza tym to było nie tylko moje pierwsze nurkowanie, ale i pierwszy pobyt w Egipcie w ogóle. I coś mi się wydaje, że zapadłam na egiptomanię :-D Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_nurowska Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - introduction SS 26.08.07, 00:21 Trochę mało mądry jesteś bergasse... Poszedłeś bo było tanio? Tak jak ten głupek co wypisuje o AAABA? Odpowiedz Link Zgłoś
bergasse Re: Pierwsze w życiu -do zosi, janka, stefana itd 27.08.07, 08:35 Zosia , a zadałaś sobie trud i wykonałaś taki skończony, wymierny (i być może przerastający cię) wysiłek umysłowy i sprawdziłaś czy w tekście podałem jakąkolwiek kwotę ? otóż nie sprawdziłaś , to po pierwsze . Po drugie to moja kasa i moja decyzja ( patrz wprowadzenie) . Po trzecie nie chce mi się z tobą gadać zosia, janek, stefan_z i inne tam takie ... Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_nurowska Re: Pierwsze w życiu -do zosi, janka, stefana itd 27.08.07, 09:25 A jak oceniasz swoje "nurkowanie" po tym co ci napisał stefan z? Dlaczego nie zastosowałeś się do porad z listy? >a zadałaś sobie trud i wykonałaś taki skończony, wymierny (i być może > przerastający cię) wysiłek umysłowy i sprawdziłaś No właśnie, czy ty to zrobiłeś? Nie. Dlaczego? Jw? Odpowiedz Link Zgłoś
kadrom Re: Pierwsze w życiu -do zosi, janka, stefana itd 27.08.07, 09:28 Zosiu Pisałem do Ciebie mail'a na adres: sharmdiver@... Pisałem na adres: stefan_z@... Nie odpisujesz :-(( Na adres zosia... tez nic nie odpiszesz ? Nick Ci sie zmienia, ale niechęć do odpisywania pozostaje. No i nie pojęta dla mnie chęć zmieszania wszystkich z g... też. Może lepiej pisac na te imienny mail ? Odezwij się Zosiu Stefanie Szarmdajwerska(i) bo nie moge doczekac sie odpowiedzi !!! Pozdrawiam Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_nurowska Re: Pierwsze w życiu -do zosi, janka, stefana itd 27.08.07, 09:33 Czy ty kadrom dzisiaj się dobrze czujesz? Co ciekawego masz do napisania? Problemy z pocztą? Hmm? Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_nurowska Re: Pierwsze w życiu -do zosi, janka, stefana itd 27.08.07, 09:40 Kadrom, jestes nurkiem. Napisz komentarz do tego co napisał bergass i stefan_z.. Prosimy. To ciekawe co sądzisz... Odpowiedz Link Zgłoś
kadrom Re: Pierwsze w życiu -do zosi, janka, stefana itd 27.08.07, 09:55 Prosimy ? Kto ? Sharmdiver, stefan, zosia i ... wiesz kto - wszyscy razem ? Nie jest nurkiem, tylko "nurkiem niedzielnym", raz do roku i nie poczuwam sie do komentowania i pouczania. A jeśli cos napisałem nie tak, oczekuje sprostowania takich fachowców jak Wy, a nie besztania. Zabawa będzie jak niedługo zaczniesz zakładac posty i sam ze soba dyskutować. Masz określone pory dnia na przemiany z jednej postaci w drugą czy robisz to na pstryknięcie ? Pzdr M. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_nurowska Re: Pierwsze w życiu -do zosi, janka, stefana itd 27.08.07, 10:00 kadrom napisał: > Nie jest nurkiem, tylko "nurkiem niedzielnym", raz do roku i nie > poczuwam sie do komentowania Nie potrafisz ocenić co napisano? Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_nurowska Re: Pierwsze w życiu -do zosi, janka, stefana itd 27.08.07, 10:03 Nie jesteś w stanie skorzystać z tego czego nauczyłeś się na kursie i z tego co powinieneś mieć miedzy uszami? Jak na faceta, przyznanie się, że jesteś...mało mądry to dosyć ciekawe wyznanie.. A jak tam w spodenkach? Też kiepsko? :) Odpowiedz Link Zgłoś
papcio56 Re: Pierwsze w życiu -do zosi, janka, stefana itd 27.08.07, 10:04 zabawa to bedzie jak Janek i Stefan zakochaja sie w Zosi. moze po spolu starczy im dlugosci na milosc (tylko analna niestety) Odpowiedz Link Zgłoś
kadrom Re: Pierwsze w życiu -do zosi, janka, stefana itd 27.08.07, 10:17 Mam cichą nadzieję na posty ze spotkania tego tercetu (lub kwartetu) na Fotoforum ? Żeby tylko admin nie wykasował za szybko... Zosiu nie daj sie prosić. Wrzuc fotki !!! Jak nie masz to na pewno Stefanowi zostały jakieś kopie... Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_nurowska Re: Pierwsze w życiu -do zosi, janka, stefana itd 27.08.07, 10:35 Jak widać kadromie jesteś jak dużo facecików tylko gawędziarzem.... Odpowiedz Link Zgłoś
kadrom Re: Pierwsze w życiu -do zosi, janka, stefana itd 27.08.07, 10:49 Kolego ! Nie wymagaj ode mnie aprobaty i szacunku, jeśli sam ich nie okazujesz. 1.Nie odpowiadasz na kilkukrotne grzeczne zapytania mail'owe. Twój kolega, którego poleciłes jako fachowca od fotografii podwodnej odpisał natychmiast i chetnie odpowiadał na pytania. 2.Na forum próbujesz zrobić z każdego idiotę 3.Próbujesz zdyskredytowac wszystkie biura, centra nurkowe, organizatorów, po prostu wszystkich i wszystko. Ponieważ nie poznałem Cie osobiście, nie będę powoływał się na opinie o Tobie, które dotarły do mnie z kilku źródeł. Nie sprawdziłem osobiście, OK - może sie wszyscy mylą. Choć nie mam powodów im nie wierzyć. Wybierałem sie do Ciebie w tym roku, ale jakoś zabrakło czasu. Szkoda, że nie miałem okazji porozmawiać. Jakoś wierze w ludzi... Tylko jak długo mozna znosić te obelgi i poniżanie na forum ? Jak tylko zaczyna Ci brakowac argumentów - przechodzisz do ataku i jeszcze myślisz, że jesteś zabawny. Mimo wszystko pozdrawiam. Może jeszcze będzie okazja do spotkania. Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_nurowska Re: Pierwsze w życiu -do zosi, janka, stefana itd 27.08.07, 11:03 Czy masz wszystko O.K. z głową??? Co mnie obchodzi twoja korespondencja z kimś? Przypominam, że temat dotyczy NURKOWANIA i opinii o tym. Widać nie jesteś w stanie czegokolwiek napisać na ten temat... Większość z was nadaje się tylko do żłopania piwska i "opowieści"... bo w spodenkach krucho oj.... Odpowiedz Link Zgłoś
kadrom Re: Pierwsze w życiu -do zosi, janka, stefana itd 27.08.07, 11:43 Naprawdę Cie to bawi drogi Janie ? Szkoda prądu... A był czas, że ludzie mieli Cię tu i w innych miejscach za fachowca... Widać nie o to Ci chodzi. Poczekaj, sezon mija. Ludzie na forum sie wymienią i za kilka miesięcy zaczniesz znowu szaleć jako frania, zuza czy inny bolek. PS. A tak BTW. Chciałem zapytac o Twój kurs "spadochroniarski". Bo jeśli Ty zrobiłeś kurs "spadochroniarski" ta ja zrobiłem kurs "nurkarski" i jestem nurkowcem. Gdzie i jakiego rodzaju kurs robiłeś ? Na jakim sprzęcie skakałeś ? Pzdr Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_nurowska Re: Pierwsze w życiu -kadrom 27.08.07, 11:51 Widzę, że nie jesteś w stanie wyrazić jakiejkolwiek opinii na temat czego dotyczy ten wątek: czyli nurkowania intro. I czepiesz się przy okazji jakiś bogu ducha winnych ludzi aby ukryć to, że nawet w tak błachej sprawie nie masz własnego zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
kadrom Do sharmo-stefano-zosio-janka-itp. 27.08.07, 12:00 No trudno... I tak zasmieciłem dość dzisiaj to forum. Ale po cichu liczyłem, że da się z Toba pogadać. Nie będę zakładal kolejnego wątku, żeby coś od Ciebie wyciągnąć. Baw się dobrze i troche więcej pokory. Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_nurowska Re: Do sharmo-stefano-zosio-janka-itp. 27.08.07, 12:06 Napisz SWOJE zdanie wynikające z doświadczenia jakie masz i posługując się tym co masz między uszami.. To za trudne dla ciebie? Czy jak ktoś cie pyta która godzina to pytasz znajomych o opinię? Mieć takiego faceta bez jaj to tragedia... Prawda dziewczyny? Dlatego tak lubimy jeździć do Egiptu... :) Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_nurowska Re: Pierwsze w życiu -do zosi, janka, stefana itd 27.08.07, 10:40 A może tak byście napisali coś na temat? Zamiast pisać o wszystkim tylko nie o nurkowaniu? Nie macie własnego zdania "nurkowie"...? Odpowiedz Link Zgłoś
pc_maniac Szkoda słów... 27.08.07, 13:13 Czy według Ciebie to forum przeznaczone jest na jakieś testy? Bedziesz wystawiał certyfikaty? Tutaj ludzie dzielą się swoimi wrażeniami, spostrzeżeniami (również opiniami), ale nie z osobami, które je odpytują jak na przesłuchaniu. Bardzo dobrze jeśli znajdzie się na forum nurek, którego wiedza jest niepomiernie większa niż nasza "niedzielnych introwców", ale jesli ta osoba ma ochotę pisać swoje spostrzeżenia, opinie, czy nawet wytykać błędy. Nie zaś wywyższać się poprzez obrażanie innych. Zapewne Twoja wiedza jest sto razy większa od naszej, ale czy ja mając większą od Ciebie wiedzę komputerową staram się Tobie na kazdym kroku przysrywać, że jesteś w informatyce głąbem, tak jak Ty to właśnie robisz w temacie nurkowania? Jesli ktoś potrzebuje ode mnie porady w kwestii komputerów, czy choćby nawet w kwestii zwiedzania Egiptu na własną rękę (choć i w tych obu nie uwazam się za alfę i omegę), to staram się na tyle na ile potrafię pomóc. Nie zaś próbować ośmieszać czyjeś braki w tej materii. Jesli widzisz, że coś w opisach tego tematu jest nie tak, to napisz to, pokaż jak być powinno, a nie wyzywaj ludzi od baranów i przeprowadzaj ankiety. Poprostu zachowujesz się jakbyś wszystkich miał za debili, a jedynie Ty masz prawo poruszać dany temat. Choćby właśnie w kwestii doboru maski. Podzieliłem się swoją wiedza jaką nabyłem od (według mnie) fachowców, nie dodając ani słowa od siebie. A co mnie spotkało? Obelgi? Odpowiedz Link Zgłoś
kadrom Re: Szkoda słów... 27.08.07, 13:45 Problem w tym, że nasz kolega trojga, czworga, a może i więcej imion liczy właśnie na takie posty jak Twój PC. Pomimo szczerych chęci nie udało mi się z nim skontaktować w ogólnie przyjetej formie. Kilkakrotnie pisałem mail'e z prośbą kontakt. Chciałem nawet porozmawiac o nurkowaniu. Zero odzewu. Miałem też ochotę zajrzeć do sławetnego centrum w Sharm w sierpniu, ale czas mi nie pozwolił. A szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
papcio56 Re: Szkoda słów... 27.08.07, 14:15 Oczywiscie ze to trol. Popatrz na godz. postow zosstefjanka w tym czasie normalni instruktorzy sa w morzu. Widac jak ludzie sie tam pchaja drzwiami i oknami. Chyba dobrze ze nie miales czasu. Uwierz mi jego "slawa" siega juz poza granice RP pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
kadrom Re: Szkoda słów... 27.08.07, 15:20 Wiem o zasięgu jego "sławy". Spotkałem się z różnymi informacjami w różnych miejscach, choć moje zainteresowanie tematyką nie jest długie. Co prawda "błogosławieni, którzy nie widzieli...", ale ja chciałem się z nim spotkać i wyrobić własną opinię. Pomyslałem: " a może to jest tak jak z naszymi najwyższymi organami państwowymi, że cały naród sie myli i tylko wybrani znaja prawdę...". I jeżeli będę miał taka okazję, spróbuję się z kolegą spotkać. Trzeba być otwartym. Tylko, że "w tym cały jest ambaras...". No to jak Zosiu ? Gotowa jesteś na spotkanie z chłopcem co ma niewiele w spodniach ? Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_nurowska Re: Pierwsze w życiu -do zosi, janka, stefana itd 27.08.07, 19:13 Powtarzam: czy jesteście w stanie napisać cokolwiek na temat którego dotyczy ten wątek czyli: nurkowanie intro i jego ocena? Bo was "ciepłe kluchy" jak widać bardziej interesuje przypisywanie mi innych osobowości i zastanawianie się kto to napisał i dlaczego? Bergass opisał swoje nurkowanie i stefan wyraził swoją opinię. Nie potraficie tego skomentować? Jak widać sharmdiver pisał dużo na listę a teraz ma was zupełnie... Stefan po jednym dniu dał sobie spokój... Do Kadroma: jak to jest z polskim seksem świadczą samoloty pełne kobiet lecących do egiptu... Niestety potraficie tylko gadać.. Dziewczyny "głosują" na innych... Odpowiedz Link Zgłoś
cube81 Re: Pierwsze w życiu -do zosi, janka, stefana itd 20.09.07, 15:27 "jak to jest z polskim seksem świadczą samoloty pełne kobiet lecących do egiptu..." LOL :D a np. autobusy pelne mezczyzn jadacych autobusem do centrum miasta gdzie miesci sie McDonald swiadcza o tym jak to jest z polskim jedzeniem? co do intro - aby uniknac "dziwnych" sytuacji nalezy wybierac sprawdzone POLSKIE bazy i juz - w Sharm goraco polecam Nautice, nurkuje z nimi co roku latem i co roku jestem ZACHWYCONY - spotykam czasem na lodzi ludzi ktorzy korzystaja u nich z uslugi zwanej "intro" i oni rowniez podzielaja moj zachwyt - po prostu zawodowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
boomer Re: Pierwsze nurkowanie w życiu - introduction SS 20.09.07, 18:23 Ja tam jestem zwolennikiem ukonczenia kursu tu w PL. Egipt ze wzgledu na temp wody oraz jej przejrzystoc nie nauczy porzadnie nurkowac. Akurat jestem na etapie rozpoznawania tematu i generalnie przychylam sie do stwierdzenia ze najlepsza szkola to tu w Polsce gdzie jest zimna woda i czasami widocznosc na 50cm. Wtedy czlowiek dowiaduje sie czy ma leki, jak znosi temp wody (zimna woda moze wzmagac uczucie strachu) i uczy sie kontrolowac oddech i wszystkie czynnosci. Choc i mnie ciagnie do nurkowania przy najblizszej wizycie w Egipcie (wow to juz we wtorek :) ) to jednak wstrzymam sie do zaliczenia kursu w PL. Ale wrazenia i wspomnienia przywiezliscie super :) Odpowiedz Link Zgłoś