Dodaj do ulubionych

Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a

IP: *.acn.pl 09.08.03, 00:22
wrocilem i moge podzielic sie informacjami.
Obserwuj wątek
    • Gość: krs Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: *.act.net.pl 09.08.03, 12:05
      Bede wdzieczny za informacje - wylatuje w najblizszy piatek, z jakiego biura
      byles?

      Pozdrawiam
      krs
    • Gość: dżasty Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: 80.50.20.* 09.08.03, 16:37
      no to sie zwierzaj brachu..!!!
    • Gość: Krzys Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: *.acn.pl 09.08.03, 20:50
      zacznijmy od polozenia:
      ok 15 minut busem od Sakali - to centrum do ktorego warto jechac na zakupy,
      piwo i fajna zabawe (polecam Joli Pub naprzeciwko Hotelu Bella Vista).

      do Sakali pod zadnym pozorem nie jechac taxi, najlepiej zlapac busa - stoja na
      drodze przed hotelem. cena za bus to 2 funty od osoby, niezaleznie czy jedzie
      sie 100 metrow, czy klika kilometrow. Identyczna cena jest w przypadku drogi
      powrotnej, niezaleznie od godziny powrotu, a wiec nie dajcie sie nabrac na
      tekst, ze jest juz po 24.00 i stawka jest wyzsza. zawsze placcie dopiero po
      dotarciu na miejsce, nigdy wczesniej. W drodze powrotnej zwlaszcza wieczorem
      moga robic wam przesiadki z jednego busa do drugiego - PAMIETAJCIE, ze placicie
      ostatniemu pod dotarciu do hotelu, nigdy wczesniej temu ktory was zgarnal z
      ulicy.

      Sam hotel jest ladny, dla mnie byl OK. Zasluguje na swoje 4*. Sa dwa budynki
      glowny i rodzinny. Ja dostalem pokoj w rodzinnym (jest on polozony dalej od
      plazy i glownych basenow, ale posiada wlasny mniejszy basen). Na poczatku
      chcialem sie przeniesc do budynku glownego, dalem nawet w recepcji 5$, ale bylo
      to niemozliwe. Hotel byl przepelniony. Recepcjonista bardzo sie staral ale nie
      dalo rady. Po 3 dniach nawet chcial mi oddac moje 5$, ze niby nie udalo mu sie
      zalatwic - oczywiscie nie wzialem. Po tygodniu powiedzial, ze sa miejsca wolne
      w budynku glownym i zaproponowal przeniesienie, ale mi juz sie spodobalo w
      rodzinnym.

      W rodzinnym sa rozne pokoje, moga byc od strony basenu z balkonem lub bez - te
      sa ok, lub od strony pustyni i tu juz nie jest tak ciekawie, poniwaz sa tam
      tylko male okna.
      Jesli dostaniecie pokoje w budynku rodzinnym, a beda wolne miejsca w glownym
      nie bedzie problemu z przeniesieniem.

      Jedzenie:
      kazdy znajdzie cos dla siebie, aczkolwiek po dwoch tygodniach wydaje sie ono
      monotonne - ale ja ten obiaw mam w kazdym hotelu, w ktorym bylem.
      Warto zabrac z Polski ampulki z naszymi bakteriami. Razem z zona bralismy je
      przy kazdym posilku i obylo sie bezzemsty faraona.

      Inna kwestia jest obsluga podczas posilkow. Maja tam taka dziwna organizacje
      pracy, ze kazdy z kelnerow odpowiada za cos innego. Jeden np. za filizanke,
      inny za podstawke pod nia, a inny jeszcze za lyzeczki. dlatego zawsze czegos
      brakuje przy stole.

      Przy sniadaniu jest darmowa kawa, herbata i takie napoje owocopodobne w trzech
      smakach.
      Przy kolacji wszystkie napoje sa dodatkowo platne:
      piwo 13 funtow
      cola 0,3l 6,5 funta
      woda 0,75l chyba 4,5
      woda 1,5l ok 6
      Pamietajcie, ze do kazdego rachunku doliczaja wam 0,8 funta oplaty/podatku
      (stamp).

      Za wszystko mozecie placic kelnerowi (tutaj pojwiaja sie problemy z reszta)
      albo podpisywac rachunki, ktore akumuluja sie na koncie waszego pokoju. W tym
      drugim przypadku warto prowadzic wlasna ksiegowosc, poniewaz nasi od naszych
      znajomych przy rozliczaniu chciano wiecej piniedzy niz faktycznie wynosiy ich
      zamowienia. Jakis "dowcipnis" przy podpisywaniu rachunku podawal ich numer
      pokoju i oczywiscie podpisywal je niewyraznie oczywiscie zmyslaonym nazwiskiem.
      Jesli prowadzicie wlasna ksiegowosc szybko sie zorientujecie, ze ktos was
      naciaga. W tym przypadku macie prawo do wgladu we wszystkie rachunki i
      odrzucenie tych, ktore nie sa podpisanie waszym nazwiskiem.

      Bakszysz w hotelu

      Dalem jedynie serwisowi sprzatajacemu. Zmieniaja sie co tydzien, a wiec
      zostawilem w pokoju na lozku dwa razy po 10 funtow. Oczywiscie jeszcze po 1$ za
      przyniesienie bagazy do pokoju i przy wymeldowaniu za zaniesienie ich do
      recepcji.

      Ogolnie nie wyciagaja rak po kase. Poza jednym przypadkiem z serwisu
      sprzatajacego, ktory codziennie prze tydzien przychodzil i pytal sie, czy
      jestesmy zadowoleni z czystosci w pokoju, czy nie potrzebujemy czegosc - nie
      wytrzymalem i tez odpalilem mu dolara.

      Wymiana pieniedzy

      W hotelu jest kantor, kurs przez 2 tygodnie byl bez zmian 6,12 funtow za 1$.
      Nie wiem, jak sie to ma do kursu w Sakali, ja wymienialem tylko w hotelu.
      Oczywiscie w wszedzie mozecie placic dolarami lub euro, ale zawsze przyda sie
      troche drobnych np. na busa.

      Jedzenie i napoje z zewnatrz

      Do hotelu jest zakaz wnoszenia ww. rzeczy zakupionych poza hotelem. pilnuje
      tego policja turystyczna przy wejsciu do budynoku glownego. Oczywiscie robia
      problemy, jesli cos wnosicie zbyt ostentacyjnie. Np. 4 wody i cole, fante, piwo
      w przezroczystej torbie, albo w firmowej miejscowej sieci marketow "Abu cos
      tam". Warto w nich robic zakupy, poniewaz ceny sa tam stale a nie umowne i
      stosuja czytniki paskow kodowych a nie ceny z sufitu.
      Nie ma natomiast problemu z piciem i jedzeneiem z zewnatrz jesli wyciagniecie
      je na basenie czy na plazy.

      Ogolnie ceny w hotelu sa duzo wyzsze niz w Sakali, ale dla nas Polakow do
      zaakceptowania

      np. sandwiche od 18 funtow
      Dlatego warto jechac do sakali, aby cos przekasic lub napic sie wiekszej ilosci
      browaru. Np. we wspomnianym wczesniej Joli Pub - piwo 8 funtow, koktajle
      owocowe (bezalkoholowe) od 8 do 10 funtow, koktajle alkoholowe od 18 do chyba
      30 (ale gornej granicy nie jestem pewien), kalmary grilowane 20 funtow, hot dog
      7 funtow, sandwich z kurczakiem grillowanym chyba 8/10, cola/fanta/itp. 3
      funty - ogolnie TANIO.
      Ale raz trafilismy na plaze publiczna i tam ceny to juz bajka - smaczne kanapki
      od 2,5 do 3,5 funta. Reszta rzeczy na podobnym poziomie.

      All
      W Long Beach nie oplaca sie brac Alla. Oejmuje on tylko wode, napoje, piwo i
      miejscowe alkohole, ktorych czasami brakuje oraz dodatkowy posilek w ciagu
      dnia. Poza tym jesli masz Alla to nie dostaniesz piwka 0,5 litra, tylko taka
      mala szklaneczke 0,2 l z porcja dla niemowlaka. Oczywiscie jesli wezmiesz np. 4
      takie szklaneczki, a kelner widzi ze jestes tylko ty i ona to robi awanture.
      All nie obejmuje sokow, lodow, malych przekasek, owocow. Uprawnia jedynie do
      znizek, np. kazdy sandwich tylko 14 funtow, albo znizka na pize 20% (czy jakos
      tak). DLA MNIE LIPA.

      Sport

      w hotelu jest sporo rozrywej ale wiekszosc poza silownia platna. Korty np. w
      ciagu dnia sa darmowe ale placisz za rakiety. jest rowniez centrum nurkowe,
      mini golf i inne.

      Reczniki na plazy i przy basenach
      Sa bezplatne podobnie jak lezaki i parasole. Mozna je pobierac przy basenach
      i na plazy bez okazywania klucza, czy innego swistka. Jesli dacie recznikowemu
      kilka funciakow, to jesli was tylko zobaczy to sam przyniesie reczniki,
      przestawi za was lezak itp.


      Biuro podrozy
      Bylem w Long Beachy z jednym z bardziej krytykowanych na formu biur i musze
      powiedziec, ze wszysko bylo ok. Ale ja po prostu mialem szczescie. Tym samym
      samolotem, do tego samego hotelu, z tym samym biurem przylecieli Polacy, ktorzy
      nie wiem jakim sposobem dotarli pozniej do hotelu. My dosyalismy pokoje, a oni
      musieli czekac do 14.00 (w hotelu my bylismy o 2 nad ranem a oni o 3). Nie
      wymieniam biura poniewaz podobne przygody mialy osoby z innych biur, a wiec nie
      wazne z kim lecisz, wazne ile masz szczescia. Zreszta prawda jest taka, ze w
      Hurghadzie plskie biura sa tylko posrednikami, a na miejscu mimo, ze sa
      rezydenci wszystkie sprawy zalatwiaja przedstawiciele egipskich biur podrozy.
      Moja rada - nalezy nastawic sie na rozne systuacje i miec nadzieje, ze wszystko
      bedzie ok.

      Troche sie juz zmeczylem. Jesli macie bardziej konretne pytania to czekam na
      nie, albo moze jutro sam jeszcze cos dopisze.

      PZDR
      Krzys

      JA WROCILEM ZADOWOLONY!!!!!!!!!!
      • Gość: dżasty Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: 80.50.20.* 09.08.03, 23:16
        All
        > W Long Beach nie oplaca sie brac Alla. Oejmuje on tylko wode, napoje, piwo i
        > miejscowe alkohole, ktorych czasami brakuje oraz dodatkowy posilek w ciagu
        > dnia. Poza tym jesli masz Alla to nie dostaniesz piwka 0,5 litra, tylko taka
        > mala szklaneczke 0,2 l z porcja dla niemowlaka. Oczywiscie jesli wezmiesz np.
        4
        >
        > takie szklaneczki, a kelner widzi ze jestes tylko ty i ona to robi awanture.
        > All nie obejmuje sokow, lodow, malych przekasek, owocow. Uprawnia jedynie do
        > znizek, np. kazdy sandwich tylko 14 funtow, albo znizka na pize 20% (czy
        jakos
        > tak). DLA MNIE LIPA.
        POWIEDZ JASNO CZY JEST PIWO BEZ OGRANICZEŃ NA PLAŻY I PRZY BASENACH...??
        MOGĄ PODAWAĆ W KUBKACH 0.2 BEZ RÓŻNICY ALE CZY ONI WIEDZĄ ŻE POLAKOWI TO NIE
        WYSTARCZY ???!!!pOWIEM SZCZERZE że ja tam jade by sobie pozwolić, po cholere
        byłoby mi to ALL????? Napisz coś o jedzeniu , i czy ludzi z ALL dają do
        rodzinnego??Słyszałem że z AL ląduje się własnie w budynku głównym , acha i kto
        poza naszymi tam przemieszkuje ???
        • frugo3 Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a 10.08.03, 10:56
          Kelner robi awanture i nie daje piwa jak ci sie pic chce???Coś kochany
          sciemniasz, owoców też nie ma w ALL???, To co to jest za ALL???
          Może miałeś HB i zazdrościłeś tym z ALL, latanie do supermarketu po mineralną i
          colę jest bezsensem i dla tego warto brac ALL, zmartwiłeś mnie tym co
          piszesz...
          • Gość: Krzys Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: *.acn.pl 10.08.03, 14:01
            nie sciemniam. nie mam w tym interesu. po prostu dziele sie spostrzezeniami i
            tyle. a na alla mnie stac, ale po prostu nie jestem frajerem ktory kupuje i
            placi za nowego merca, a dostaje merca tylko ze bez silnika i kol.
            ale nie mart sie, jest tam bardzo fajnie, oczywiscie zalezy do czego jestes
            przyzwyczajony. jesli wczesnies miales alla chocazby w Turcji, to tu juz nie
            bedzie tak sielankowo.
      • Gość: Zunia Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 10:38
        Witaj, proszę napisz, czy te ampułki z bakteriami, które zażywaliście z żoną, a
        które uchroniły Was przez zemstą faraona, to nasz poczciwy "lakcit", zażywany
        przy antybiotykach? Jeśli nie, sprecyzuj proszę, o co chodzi.
        Dziękuję za odpowiedź.Zunia
        • Gość: Krzys Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: *.acn.pl 12.08.03, 16:23
          Tak to nasz lakcit (czy jakos tak), a drugi srodek to lacidofil (nazwy rozne ze
          wzgledu na roznych producentow ale dzialanie to samo). sa to najzwyklejsze
          bakterie stosowane przy kuracji antybiotykowej i sa skuteczne w egipcie. byl to
          juz nasz drugi pobyt w egipcie i w ubieglym roku faraon nas dopladl (wtedy nic
          nie stosowalismy), a w tym obylo sie bez "przygod". inna wazna rzecz, aby przez
          pierwsze 2/3 dni nie jesc surowek ze swiezych warzyw, tylko rzeczy gotowane
          lub smazone.
          Podobno jest jeszcze metoda polegajaca na piciu czystej, ale ja akurat w tej
          temperaturze nie moglem jej przelknac, wiec tej metody nie stosowalem.
          • Gość: Zunia Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 09:53
            Dzięki za odpowiedź. Mam nadzieję, że dzięki Twoim radom unikniemy zemsty
            faraona.Pozdrawiam serdecznie. Z.
    • Gość: Krzys All w Long Beach IP: *.acn.pl 10.08.03, 13:57
      przepisuje dokladnie z informacji hotelowej, jakie napoje obejmuje all:

      wszystkie te napoje podawane sa w szklance, JEDNA SZKLANKA 0,2l NA JEDNA
      OSOBE!!!!!
      sa to nastepujeace napoje:
      lokalne:czerwone, rozowe i biale wino, piwo stella, rum, whisky, vodka, gin,
      brandy
      sok Tang (taka zabarwiana i dosladzana woda!), cola, sprite, fanta, woda
      mineralna (male butelki lub z dystrybutora), zimna czekolada, herbata, nescafe,
      cappucino, kawa po turecku, espresso, goraca czekolada, karkade

      dodatkowo mozna do all'a standardowego inne warianty np. alla obejmujacego
      swieze soki za 10Euro (ale tych swiezych sokow przynajmniej podczas mojego
      pobytu tam prawie nie bylo)
      mimo ze masz alla placisz za lody, swierze owoce i inne atrakcje

      jesli chodzi o jedzenie to alla uprawnia cie do 20% znizki na jedzenie w
      restauracji na plazy

      dla allow sa dodatkowe PROMOCJE (sic!):
      pizza na plazy w poniedzialek tylko 12 funtow
      burgery w barze przy basenie w niedziele tylko! 14
      a swieze soki przy sniadaniu tylko! 7 funtow (normalnie 13 bez alla)

      Akurat w moim biurze nie oferowali alla w Long Beachu. Ale mialem ze soba kase
      aby wykupic go na miejscu w hotelu. Jednak gdy dowiedzialem sie na miejscu, ze
      z to cos co oni nazywaja allem mam zaplacic 20$ od osoby za dzien, to
      stwierdzilem ze nie nie ma to sensu. Bylem tam z zaona na 2 tygodnie, a wiec
      2x20x14=560$ !!! A placac samemu na miejscu za 200$ na 2 osoby na 2 tygodnie
      niczego sobie nie odmawiam w hotelu i piwo dostaje 0,5 litra, zimne i z gazem.

      normalnie z browarem przy allu sprawa wyglada tak, ze idziesz do baru i prosisz
      o piwo. Jesli masz szczescie to akurat barman owiera nowa butelke i nalewa ci
      szklaneczke 0,2l. Oczywiscie reszty piwa z butelki nie wylewa tylko czeka na
      nastepnego alla. A wiec moze byc i tak, ze idziesz po piwo i barman nalewa ci,
      takie ktore stalo przez 5 minut otwarte i na sloncu - a to juz sa siki
      (przepraszam za wyraz) a nie piwo.
      Oczywiscie nie ma ograniczen. mozesz co 2 minut prosic o kolejna szklaneczke
      piwa, ale wtedy barman patrzy na ciebie jak na zlodzieja, a nie turyste ktory
      za to zaplacil wlasnymi ciezko zarobionymi pieniedzmi. Nie wiem ile all
      kosztowal w Polsce, ale wykupienie go na miejscu zupelnie sie nie oplaca.

      To czy masz alla czy nie nie ma znaczenia, gdzie cie kwareruja. Widzialem ludzi
      z polskiego biura, ktorzy mimo ze miely wykupionego alla wogole nie dostali
      pokoji po przybyciu i musieli czekaccala noc do nastepnego dna na pokoje.
      Oczywiscie pomimo alla w czasie oczekiwania nic nie dostali ani do picia ani do
      jedzenia (nie byli jeszcze zakwetarolwania a wiec de facto nie bylo ich w
      hotelu)

      A osoba majaca alla niczego nie musialem zazdroscic. Ja co drugi dzien
      nurkowalem, a na lodzi w cenie nurow miale tez alla (oczywiscie bez piwa, po
      browarze/alkoholu nigdy nie zszedlbym pod wode). Przeliczylem i stwierdzam, ze
      w Long Beachu nie oplaca sie miec alla, lepiej zaplacic mniej za pobyt w biurze
      a na miejscu placic z wlasnej kieszeni - jest taniej i bardzie komfortowo, po
      prostu nikt ci niczego nie wydziela. Wszystko zalezy od hotelu np. w Alladynie
      to nawet mogblys sie polozyc pod dystrybutorem i caly dzien wlewac w siebie
      napoje i nikt ci nie zwroci uwagi.

      W hotelu jest masa Polakow, sporo Rosjan, troche Wlochow, Niemcow, Holendrow -
      tak jak wszedzie.
      • frugo3 Re: All w Long Beach 10.08.03, 16:03
        Powiem tak, róznica między all a HB nie była w Polsce duża , nie szczypałem się
        więc i kupiłem dla rodziny ALL, głupio mi jednak będzie jak po upomnieniu sie o
        kolejną szklanke piwa czy wody mineralnej ktoś będzie na mnie patrzył
        bokiem....,ze swej strony postaram sie aby ich to nie dziwiło ;))), w sumie nie
        jestem piwoszem moge sie obejść bez piwa w dużych ilościach, ale nie chciaałbym
        aby rodzinka odczuła że ktoś im czegoś żałuje i w czyms ogranicza - to ja
        przeciez wybrałem ten hotel... Słyszałem że jest on nowy , może trzeba ich do
        czegoś prezyzwyczaić,z relacji od innch którzy byli w LB nie wynikało że
        były z zamówieniami w ramach ALL jakieś problemy np. miałem info . że napoje
        były bez ŻADNYCH OGRANICZEŃ, dlatego się dziwiłem po przeczytaniu twego
        spawozdania...Dla pewności dzwonię jutro do biura podróży ja się w jajo nie dam
        zrobić, w tej samej cenie miałem 4 gwiadki na KRECIE w sprawdzonym hotelu
        Napisz jeszcze czy na plażę trzeba miec obuwie do wody czy nie , mam sprzeczne
        dane- z jednej strony że można się bez nich obejść- że piękna piaszczysta
        plaża , z drugiej strony że rafy i inne niebezpieczeństwa...
        Jak drogo liczą za rakiety do tenisa (zastanawiam się czy nie wziąć swoich jak
        drogo by liczyli ), i ost pytanie na teraz - jak długo jedzie się do LUksoru,
        patrzyłem na mape - nie jest to zbyt wielka odległość, może sie skuszę bio
        wiem że teraz nie sezon na zwiedzanie.
        pozdrawiam
        arek
        • Gość: Krzys Re: All w Long Beach IP: *.acn.pl 10.08.03, 20:01
          Arku,
          nie chcialem cie przestraszyc. A o takie rzeczy jak cola, sprite, woda nie
          musisz sie martwic. Z piwem jest inna sytuacja poniewaz ja przynajmniej jestem
          przyzwyczajony do 0,5 l. Wiadomo, ze dzieci czy kobieta pija w normalnych
          ilosciach i z tym nie ma problemu. Inaczej wyglada sytuacja piwoszy. Ja lubie
          trzasnac trzy piwka pod rzad. I w przypadku alla uwazam, ze nie powinni robic z
          tym problemow. Chodzilo mi o fakt, ze all nie zawiera wszystkiego (np. soki,
          czy lody) a przeciez all znaczy wszystko. Poza tym powinni miec wkalkulowane w
          koszty, ze trafia sie klient ktory wypija 10 dziennie. No i piwo serwowane w
          szklankach 0,2l - dla mnie to dyskomfort. Ale tobie moze to nie przeszkadza.

          NIE MARTW SIE - RODZINA I TY (jak napisales nie jestes piwoszem) BEDZIECIE
          ZADOWOLENI.

          Na plaze zdecydowanie polecam obuwie. Jest piaszczysta ale w tej temperaturze
          piasek jest bardzo goracy i trudno wytrzymac na boso. Poza tym w morzu dno na
          poczatku jest czesciowo kamieniste a czesciowo piaszczyste a wiec wygodniej
          chodzic w obuwiu.

          Cen wypozyczenia rakiet nie pamietam, ale chyba cos ok. 10/12 funtow za 1 godz.
          ale nie jestem pewien. Ale uwazam, ze przy tych temperaturach nie dasz rady
          pobiegac po korcie w pelnym sloncu. Lepiej spedzic czas obserwujac rafe i rybki
          lub pluskajac sie w fajnych basenach.

          Nie wiem jak dlugo jedzie sie do luksoru, z tego co pamietam to jest tam jakies
          300 km. Ale pamietaj jest tam o wiele cieplej niz w Hurghadzie i jest to bardzo
          meczaca podroz.

          Udanych wakacji, bedzie dobrze.
          Mnie po prostu zbulwersowalo, ze na 2 osoby musze doplacic 40 $ za dzien za
          alla, a te same rzeczy w rzeczywistosci wychodzily taniej niz 40$ i dostawalem
          piwo 0,5l a dla mnie to wazne.

          pzdr,

          Krzys
          • frugo3 Re: All w Long Beach 10.08.03, 22:04
            Dzieki za info,

            na wszelki wypadek biorę 2 litry premium, zgrzewke tyskiego ....:))

            fantę zostawię synkowi...

            opowiem jak było
            arek
    • Gość: Przemo Zapytanie IP: *.gorzow.mm.pl 10.08.03, 17:31
      Witaj!
      Ja jeszcze nie wybrałem hotelu (mam urlop w październiku) ale mam pytania do
      Ciebie bo widzę że się orientujesz.
      Oto one:
      1. Ile zabrałeś ze sobą kieszonkowego na pobyt 2tyg. na 2 osoby? Ja nie wiem
      czy mi wystarczy 650$ czy muszę mieć więcej. (ile w przybliżeniu przeznaczyć
      na bakszysz)chciałbym jeszcze zwiedzić Luxor 1 dzień i Giftun.
      2. Czy byłeś na wycieczce fakultatywnej i ile tam trzeba zabrać żeby nie
      zabrakło (ja mam w ofercie Kair 2 dni w cenie).
      3. Czy masz jakieś informacje o hotelach:
      Sea Gull Beach (myslałem o tym ale jest mało info od ludzi w internecie)
      Sułtan Beach
      Palma de Mirette
      Sea Star
      Który z nich jest lepszy wliczając Long Beach?
      4. Czy udawało Ci się wnosić coś do hotelu i czy sprawdzają plecaki?
      6. Czy mogę wnieść alkochol ze sklepu wolnocłowego do hotelu po przylocie)

      Na razie wystarczy proszę Cię o pomoc i serdecznie pozdrawiam a wylatuje
      30.09.2003 na 14 dni)
      Mój mail to: dinokajman@2.pl
      Trzymaj się
      • Gość: Krzys Re: Zapytanie IP: *.acn.pl 10.08.03, 20:31
        odpowiedzi na twoje pytania:

        1. ilosc kasy zalezy od tego co chcesz robic na miejscu. ja z zona zrobilismy
        kurs nurkowy PADI OWD, co nas kosztowalo 500$ (2x250$ w tym wszystko: sprzet,
        transport, jedzenie i picie)+ 54$ (2x27$)za licencje nurkowe po zdanym
        egzaminie. Ale nurkowanie to droga impreza. Zalezy tez czy masz HB czy alla. My
        poza nurkowaniem wydalismy 250$ ale nie bylismy na wycieczkach.
        Bakszysz dla nas to grosze. I nie przesadzajmy, ztym bakszyszem - nie chcesz to
        nie dajesz. Nie mozna przyzwyczajac miejscowych, ze dostaja kase za nic. Jak
        juz pisalem za zaniesienie bagazy dalem 1 $, dla serwisu sprzatajacego 10
        funtow na tydzien. Kapitanowi na statku po zdanym egzaminie 2 funty od osoby.
        Sa to kwoty niewielkie, ale pamietaj, ze musisz miec drobne funty - duzo
        jedynek. Dlatego przy wymianie $ czy euro na funty poprosc aby dali ci zamiast
        10 czy 20 pojedyncze funty. W egipcie z wydawaniem reszty zawsz sa problemy,
        dlatego najlepiej miec odliczone pieniadze.

        Wycieczki podobno najlepiej wykupywac w miejscowych biurach (chyba jedno to
        orbit a drugie africa - ni jestem pewien - sa podobno polowe tansze). U swojego
        rezydenta zaplacisz:
        luxor 50$
        wycieczka na rafy (snurkeling) 15$
        Kair 1 dzien 60$
        Kair 2 dni 100$
        Giftun 20$
        Jeep safari 25$
        Motosafari 45$
        Nurkowanie z butla i instruktorem 50$
        Lodz ze szklanym dnem 15$
        ale sa rowniez pakiety, jesli chcesz jechac na kilka to wychodzi taniej np.
        luxor + safari+ rafy koralowe 80$

        2. jw
        3. nie podejme sie wskazywania konkretnych hoteli, nie znam ich wszystkich. nie
        widzialem sea gulla w srodku ale wiem ze lezy w centrum sakali, blisko pubu
        joli i innych ciekawych miejsc, w tym miejscowego supermarketu,
        Wszystko zalezy jakie masz plany na wakacje i jakich warunkow oczekujesz.

        4. nikt nigdzie nie bedzie ci sprawdzal plecaka, jestes turysta a nie
        miejscowym (oni nawet maja zakaz wchodzenia do wiekszosci hoteli jesli nie sa z
        obslugi). nie nos jedzenia i picia w przezroczystych reklamowkach czy torbach
        firmowych miejscowej sieci marketow.

        5. tak i mozesz go chlodzic w lodowce pokojowej. obslugi samej nie obchodzi co
        widza u ciebie w pokoju, na plazy czy przy basenie. pisalem ze maja podzial
        funkcji i sztywno sie tego trzymaja. od pilnowania jest ochroniarz przy wejsciu
        do hotelu i to on moze ci zwrocic uwage, jesli wnosisz cos ostentacyjnie.

        pzdr,

        Krzys
        • Gość: Przemo Re: Zapytanie IP: *.gorzow.mm.pl 10.08.03, 22:06
          Dzięki za solidną odpowiedź jeśli można to chciałbym spytać jeszcze o takie
          sprawy jak:
          - jak wygląda sprawa na lotnisku z wizami?
          - czy to prawda że można tam dobrze sprzedać nowy telefon komórkowy (jak
          dobrze)?
          - czy jak będę płacił w euro lub $ to mogą oszukiwać?
          pozdrawiam
          • Gość: Krzys Re: Zapytanie IP: *.acn.pl 10.08.03, 22:43
            z wizami nie ma problemu, tutaj nawet wydaja reszte i nie chca cie oszukac.

            z telefonami nie wiem jak sprawa wyglada, ale jeden arab chcial dac mojemu
            koledze 100$ za Motorole T72. byla to wyjsciowa cena, a tam zawsze mozesz sie
            targowac. klega nie byl zainteresowany transakcja, wiec nie powinienes sie
            sugerowac ta cena, byla ona wyjsciowa.

            niezaleznie czym placisz to moga cie oszukac, wszystko zalezy od miejsca w
            ktorym wydajesz wlasne pieniadze. kwestia jest taka, ze w przypadku euro czy
            dolarow stosuja zaokroglenia na swoja korzysc, wiec moze lepiej placic funtami.
            duzo cen za pamiatki podaja w dolarach i euro i wtedy sa one bez miejsc po
            przecinku, ale juz np.w knajpie, czy sklepie spozywczym zaokraglaja rachunki.

            jesli wymieniasz pieniadze na funty, zawsze zachowuj potwierdzenie wymiany.
            jesli zostana ci funty to mozesz je zamienic na lotnisku na $ lub euro tylko za
            okazaniem potwierdzenia wczesniejszej wymiany.
    • Gość: goska Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: *.vline.pl / 172.16.3.* 10.08.03, 21:43
      Dziekuje Krzysiu za wszystkie informacje. Troszeczke mnie zmartwila jakosc
      opcji all, ale trudno, ciesze sie z rafy przy hotelu.
      Ja mam jeszcze jedno pytanie z jaka baza robiles kurs?Mozesz ja polecic?
      I czy na kurs OWD trzeba miec jakies badania z polski, tzn zgode lekarza?
      Dzieki za odpowiedz, pozdrawiam.
      • Gość: Krzys Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: *.acn.pl 10.08.03, 22:33
        fajnie, ze grono nurkow sie poszerza.
        kurs robilem z polska baza adventurer. ich strona to www.adventurer.pl
        czy moge ja polecic? trudne pytanie. powiem tak, bylo roznie ale ja jestem po
        wszystkim bardzo zadowolony. na pewno sa bardzo atrakcyjni cenowo. sama
        organizacja rozna. dwa pierwsze dni takie sobie (raz na lodzi bylo troche za
        duzo osob), dwa pozostale - super. jako ze sa tani, czasami wystepuja rozne
        problemy ze sprzetem. w drozszych centrach dostajesz sprzet tylko dla siebie,
        odpowiadasz za niego, a tutaj z tych samych jacketow, pianek, pletw, automatow,
        masek korzystaja na rejsie rozne osoby, co wplywa na powstanie malego
        zamieszania itp. ale z drugiej strony moze byc to plus kursu - masz mozliwosc
        poznania ekstremalnych warunkow i sytuacji, a o to chyba chodzi aby przygotowac
        sie na takie sytuacje. plusem jest fakt, ze masz polskiego instruktora. ja znam
        dobrze angielski ale bezpieczniej sie czulem uczac sie zachowan i teorii po
        polsku. z instruktorow bardziej polecam Jurka, ale Mirek tez jest ok. Jurek to
        sila spokoju a Mirek jest dosc bezposredni (lubi nieraz cos palnac).
        Dla mnie milym akcentem tej szkoly byly osoby, ktore tam poznalem - naprawde
        super ludzie.
        nie potrzeba zadnych badan, chyba ze masz jakies dolegiwosci, to wtedy
        potrzebne sa zaswiadczenia, ze nie umozliwiaja ci one nurkowania. mozna to
        rozwiazac w inny sposob. na poczatku kursu wypeniasz rozne formularze m.in., ze
        nie bedziesz wnosic roszczen do organizatorow i o stanie zdrowia. jesli nie
        masz zaswiadczenia od lekarza to po prostu nie wpisujesz info. o swoich
        dolegliwosciach i wszystko jest wporzadku.
        warto zabrac ze soba trzy zdjecia paszportowe - sa potrzebne do certyfikatu. ja
        zdjecia robilem na miejscu, zaraz po zejsciu z lodzi i wygladam na nich, jakbym
        wypil sam pol litra czystej. a wiec jesli chcesz miec ladna fotke, to zabierz
        je ze soba z Polski.
        podczas kursu nie nastawiaj sie na ogladanie raf. oczywiscie sporo zobaczysz,
        ale glownie bedziesz cwiczyc zalewanie maski, plywalnosc, awaryjne oddychanie,
        wyjscie awaryjne itp.
        rafy mozesz poogladac snurkujac z lodzi w przerwach miedzy nurkowaniami i
        wykladami teoretycznymi.
        w tym centrum PADI OWD kosztowalo 250$ a np. w colonie kosztuje 330$, a wiec
        jest to spora roznica, za ktora mozesz wykupic nastepne nurkowania. jesli
        zrobilas nurkowania PADI w adventurer to kolejne nurkowania u nich masz za 35$,
        a to chyba najnizsza cena na rynku.
        zycze powodzenia na kursie i egzaminie oraz udanych wakacji,

        pzdr,
        Krzys
        • Gość: goska Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: *.nasze.pl / 192.168.31.* 11.08.03, 14:24
          Jeszcze raz serdeczne dzieki . Baze Adventurer mialam okazje poznac rok temu.
          Probowałam z nimi Intro i mam wlasnie co do nich mieszane uczucia.Moj
          przewodnik- egipcjanin był bardzo fajny i wszystko strasznie mi się podobalo;
          ale byc moze dlatego że robiłam to pierwszy raz. Kursanci narzekali że zbyt
          duzo osób na łodzi, za malo sprzetu itd. Na pl.rec.nurkowanie ta baza tez ma
          niezbyt opinię.Ale dla mnie zupelnie poczatkujacej moze bedzie OK. Dzieki za
          wszelkie informacje. I jeszcze jedno pytanie czy zdarzyło sie komus nie
          skonczyc kursu?Ja troszeczke sie boje...Pozdrawiam.
          • Gość: Krzys Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: *.acn.pl 12.08.03, 10:08
            Moja grupa - 8 osob, w calosci zdala. Ale podobno bylismy wyjatkowo zdolni ;-)
            Tak na powaznie, to podobno sa osoby, ktore nie zdaja. Po prostu musisz wykonac
            cwiczenia. Lepiej lub gorzej ale trzeba wszystko zrobic.
    • Gość: dżasty Coś więcej , bardzo proszę IP: 80.50.20.* 12.08.03, 09:25
      Z ALL nie jest tak źle , pytałem sie w biurze tel./032/2513061/
    • Gość: Zunia Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 12:13
      Krzysiu, zwróć uwagę na moje pytanie, które znalazło się gdzieś w środku
      listów, a dotyczy tych tajemniczych bakterii w ampułkach - czy to lakcit, czy
      też jest to inny specyfik - JAKI? Zunia
      • Gość: krystian Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: 213.77.23.* 12.08.03, 12:39
        cześć, Krzychu powiedz czy ten instruktor Jurek to taki szczupły niewysoki
        gostek , chyba blondyn , a Mirek trochę wyższy szatyn ?
        A czy na tej łodzi był również : Alex , Mohamed,Paweł i Żenia-instruktorzy ?
        • Gość: Krzys Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: *.acn.pl 12.08.03, 16:27
          tak masz racje - Jurek niski, starszy, a Mirek wyzsze, tylko, ze obecnie ma
          niewiele wlosow po spotkaniu z osmiarnica. Jescze byl Valid i Ewa.
          Czy moze rowniez robiles u nich PADI? Jesli tak, to jakie sa Twoje wrazenia?
      • Gość: Krzys Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: *.acn.pl 12.08.03, 16:24
        odpowiedzialem powyzej
    • Gość: Piniu Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 16.08.03, 16:11
      Witam!
      Czy korzystales moze z kafejki internetowej w tym hotelu? Pamietasz moze ile
      kosztowala np. 1h.
      Z gory dzieki za info!
      • Gość: Krzys Re: Wrocilem dzisiaj z Long Beach - a IP: *.acn.pl 21.08.03, 09:41
        Nie korzystalem z cafejki interneowej, ale z tego co pamietam to godzina
        kosztowala 3 Euro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka