A ja nie lece :(

30.04.08, 15:58
Własnie wyszlam ze szpitala z synem.
Musiałam anulować swoją rezerwację... 1 maja nie lece do Egiptu.
stratka koszmarnych pieniędzy i ... zaufania jednego z was...
jest mi przykro bo obiecałam że polece i grzecznościowo zgodziłam sie na
dokwaterowanie do mnie do pokoju jednej dziewczyny. W sytuacji kiedy nie lece
nie mogę jej wziąć do siebie...

Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie w tym trudnym tygodniu. Było mi bardzo
potrzebne. To jeszcze nie koniec leczenia ale stan zagrożenia opanowano.

kochani dziękuję i przepraszam
Wracam do juniora.

Buziaki
Ewa
    • iberia.pl Re: A ja nie lece :( 30.04.08, 21:07
      Ewcia, niech Cie to pocieszy, ze sa tacy co tez nie leca-np.ja.
      Co sie odwlecze to nie uciecze :-), teraz najwazniejsze,zeby Maly
      wyzdrowial,trzymaj sie Ewa.
    • aeki Re: A ja nie lece :( 30.04.08, 21:18
      POZDRAWIAM cala rodzinę
      • cameltravel Re: A ja nie lece :( 01.05.08, 19:19
        dzięki - a jednak szkoda
        i kasy i towarzycha ...

        Ewa
    • jarecki946 Re: A ja nie lece :( 16.05.08, 12:50
      stratka koszmarnych pieniędzy i ... zaufania jednego z was...
      > jest mi przykro bo obiecałam że polece i grzecznościowo zgodziłam
      sie na
      > dokwaterowanie do mnie do pokoju jednej dziewczyny. W sytuacji
      kiedy nie lece
      > nie mogę jej wziąć do siebie...
      a to sobie wymyśliłaś... śmiechu warte, jakie grzecznościowe, jakie
      dokwaterowanie do Ciebie ?
      Miałem to olać ale skoro piszesz po prostu nieprawde musze
      odpowiedzieć.
      Sama pisałas ze na zlot bierzesz też singli, bo jest ich wielu a Ty
      masz możliwość zorganizowania ich w pary (przeciez głównym tego
      powodem było to zeby singiel nie musiał doplacać do jedynki, kosztem
      oczywiscie współdzielenia z kims mniej lub bardziej obcym pokoju).
      Na moje pytanie, czy znajdziesz kogoś do pary dla mojej znajomej,
      powiedziałas ze juz masz. Miała być z Agatą w pokoju. Dziewczyna sie
      zgodziła i wpłaciła zaliczke. Dopiero po jakims czasie po wpłacie
      zaliczki poinformowałas mnie ze jednak będzie z Tobą w pokoju. I to
      ma być ta grzecznościowa zgoda ? Pomijam fakt że młoda rozrywkowa
      dziewczyna raczej wolałaby nie być w pokoju z kimś (nie wazne z kim)
      kto ma małe dziecko (to był też powód do tego ze nie wzielismy jej
      na dostawke do nas). A Ty wpisałas ją do swojej rezerwacji nawet bez
      pytania jej o zgode. Co było potem nie warto pisać...

    • iberia.pl do Ewy i Jareckiego 16.05.08, 18:30
      Skoro powiedzieliscie A to nalezy powiedziec B,z tych strzepow
      informacji NIC nie wynika.Zatem albo kazde z Was przedstawi swoja
      wersje albo watek poleci w niebyt na amen amenow.
      • joliet.jake Re: do Ewy i Jareckiego 16.05.08, 22:26
        Wyszło szydełko z woreczka moi mili :-) Przynajmniej wiemy kto i w jakim celu co
        robi :-)
        Jedna prośba, dokąd te forum jest jawne, a to już nie długo... juz wiemy o co
        chodzi :-)

        Oczywiście widzimy się wszyscy na parkingu pod strzelcami, bez względu na
        chwilowe wahania ;-P

        Ogrodnicy! hahahahahaha
        • jarecki946 Re: do Ewy i Jareckiego 17.05.08, 01:15
          szkoda ze Ewka nie jest taka wylewna na forum, bo juz prywatnie jest
          ostra, ponizej tekst który napiała do bogu ducha winnej mojej żony
          na gg:
          "Życze Ci takich samych problemów z Frankiem albo - po co -
          wystarczy ci 50%. Takich samych klientów jak Ty. I pozdrów Emilkę
          jutro wykonam do niej telefon i przekaże z jakimi trudnościami
          uzyskalismy jej telefon aby poinformowac ją o sprawie oraz
          poinformuję ją o kwocie jaką musiałam ja dopłacić za nią - bo
          wyobraź sobei dopłacała tylko kwote która normalnie w kazdym innym
          terminie sun fun by policzył za singla - koszty anulacji i zmian
          pokoii pokryłam ja - wiecej niż 300zł ! nie pisz, nie dzwoń -
          opublikuj jedno zdanie na moj temat lub mojego biura - a pozwę Cie
          za szkalowanie - bo ja mam dokumenty, że to JA dopłaciłam wiecej i
          zrobiłam wiecej niż każdy inny agent w tej sytuacji."
          a ja żaycze w takiej sytuacji kazdemu klientowi jak najmniej
          kontanktów z takim biurem....
          • jarecki946 Re: do Ewy i Jareckiego 17.05.08, 01:28
            dziękuje Ci bardzo Ewuniu za tak wspaniłomyślne życzenia ... niech
            Bóg ma Cie i Twoje dzieci w swojej opiece ...

            jarecki
          • jarecki946 Re: do Ewy i Jareckiego 17.05.08, 01:53
            and BTW: Ewka pozwij jak najszybciej mnie, moi prawnicy nie maja w
            tej chwili co robić, chętnie zarobią pare groszy Twoim kosztem :))))
            • iberia.pl Re: do Ewy i Jareckiego 17.05.08, 09:51
              A ja zapytam czyj to cytat: ""sram na to że twoje dziecko jest
              chore - obiecałaś masz leciec" ???
              • jarecki946 Re: do Ewy i Jareckiego 17.05.08, 10:16
                że to niby ja miałem to powiedzieć ? pokaz mi to gdzie tak
                napisałem.
                Znając Ewunie wymyśliła to sobie, jak i wiele innych rzeczy, nigdy
                bym tak nie powiedział, sam mam chore dziecko, które spędziło 6
                tygodni w szpitalu. to juz przechodzi wszystko, Ewa odszczekaj to,
                bo to już sa pomówienia, na szczęscie wszystkie rozmowy tel. z nią
                mam nagrane, więc ja swoje mogę udowodnić.

                a wogóle to mi wcale nie zależało żeby ona z nami leciała, ani razu
                nawet nie powiedziałem jej słowa, ze ma leciec, wogóle w rozmowie z
                nią tego nie poruszałem, chodziło o to zeby wywiązała sie z umowy
                która zawarła z Emilką głównie chodziło o to że Emilka musiała
                dopłacać nie ze swojej winy za zmiany rezerwacji, doplaty do singla
                itd, one sie nie znają, to była z jej punktu widzenia umowa zawarta
                nie ze znajomym a w formie sprzedawca-klient, jej nie interesuje z
                jakiego powodu biuro sie nie wywiązuje z umowy, bo ona sie z niej
                wywiązała , wpłaciła zaliczke itd. Nikt w rozmowach nie poruszał
                delikatnego tematu chorego Natana, Ewa sama sobie to wymyśliła.
    • monjan Re: A ja nie lece :( 19.05.08, 13:43
      Ewa jak Mały???jak sie czuje??daj znac
      • cameltravel Re: A ja nie lece :( 19.05.08, 16:56
        Mały dzis znowu w szpitalu ..
        znowu tlen, sterydy ... wyszłam wziąc prysznic ... załamka
        nie wiem już sama co robić
        Warszawa nie wyszła bo sie rozchorował
        a lekarze nie wiedzą co mu jest
        nie mam już sił na nic ,....
        tym razem saturacja "tylko" do 84 spadła
        więc o całe 10 lepiej niż ostatnio ale i tak dupowato ....
        wyszłam na chwile na prysznic i sie odstresować ... nie wiem co robić gdzie
        jechać do kogo zadzwonić zeby w końcu ustalili co mu jest i leczyli chorobę a
        nie zaleczali ....

        Ewa
        • iberia.pl Re: A ja nie lece :( 19.05.08, 17:18
          Ewa, konsultowals z innym lekarzem? Jesli nie wiedza co Mu jest to
          badz uparta i od kliniki do szpitala, nie ma ze cos tam.Cisnij ich
          na maksa.
          • cameltravel Re: A ja nie lece :( 21.05.08, 14:36
            podobno wczesno dziecięca astma

            nie wiem
            mętlik w głowie
            konam ze zmęczenia znowu prawie nie spane nocki.
            własnei zjadłam śniadanko - wzieliśmy go do domu. Kupiliśmy sprzęt i zamiast
            leżec w szpitalu wynajełam pielęgniarkę żeby przychodziła sprawdzała czy dobrze
            robie inhalacje, wziewy i oklepywanie
            Lipa ...
            Ewa
            • casic Re: A ja nie lece :( 21.05.08, 14:44
              Ewuś, trzymaj się! jesteśmy z Tobą i trzymamy kciuki! będzie dobrze-
              bo MUSI być,a zawsze lepiej w domu niż w szpitalu.
Pełna wersja