Dodaj do ulubionych

perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada

24.07.08, 11:54
wrocilismy wlasnie z hurghady , z pieknego hotelu hilton long
beach.wszystko bylo ok , jednak firma nas strasznie zawiodła ...juz
na starcie , dzien przed wylotem zadzwoniono do nas ,ze nie ma dla
nas miejsc w bungalowach , tylko mamy doplacic od osoby po 150 zł i
wtedy ulokują nas w czesci STANDARD...( dodam,ze wczasy
rezerowoalismy juz w styczniu ..., czyli to nie byla oferta last
minute , ani zadna fortuna....) . znajac swoje prawa, nie
zgodzilismy sie na taki uklad i nie zaplacilismy dodatkowej kasy.
po przyjezdzie do hotelu "roztrzaskano" nasza kilkunastoosobową
grupę po całym obiekcie, ale z tym akurat probelmu nie bylo , bo
poszlismy nastepnego dnia do recepcji i zmienilismy sobie pokoje .

musimy jednak wspomniec o rezydentce - p. Virginii , na która nie
moglismy liczyc w zadnej kwestii.dla tej Pani wszystko
było "NIEMOZLIWE" !!! juz na starcie , kiedy zapytalismy tylko czy
istnieje mozliwosc zmiany pokoju , Pani Virginia odpowiedziala "NIE
MA TAKIEJ MOZLIWOSCI!!!" , wiec nie czekalismy na jej zmiane
zdania , tylko sami sobie zalatwilismy inny pokoj w centrum...

kolejna sprawa: zostawilismy aparat w samolocie i prosilismy Pania
Virginie o pomoc , ta od razu skomentowala , ze "TO NIE MOZLIWE , BY
ODZYSKAC TEN APARAT" i skonczyla rozmowe , jednak my drążylismy
dalej , by przynajmniej sprobowala zadzwonic i zapytac , jednak nie
uzyskalismy od niej zadnej juz informacji , sami zalatwialismy tą
sprawę , dzwoniąc na lotnisko z budki telefonicznej....


nastepna sprawa , to darmowa wycieczka od firmy , do ktorej
muielismy jednak doplacic po 5 euro od osoby ( to przeciez nie
majatek , ale wycieczka nie byla darmowa!!!, wczesniej , przy
zakupie wczasow mielismy jedna wycieczke do wyboru - statek lub jeep
safari gratis, ale gratisu nie bylo...)
na 3 dni przed wycieczka okazało sie,ze kilka osob zachorowało i
chcieli przelozyc ja na inny termin , wiec poszlismy na spotkanie z
nasza Pania Virginia , po czym Pani stwierdzila,ze "NIE MA TAKIEJ
MOZLIWOSI ! " , jednak grzeczie wytlumaczylismy jej , ze jeszcze 3
dni do wycieczki , wiec istnieje jednak mozliowsc zmiany
terminu...,po czym zaządalismy regulaminu wycieczek i wtedy jej
zmieszanie bylo ogromne , bo myslała,ze trafiła na idiotów , ktorzy
nie znają woich praw... , kazała nam isc do tablicy ogloszen firmy i
przeytac sobie , poszlismy , jednak tam nie bylo niczego procz opisu
wycieczek , zadnego regulaminu nie bylo .., powiedzielismy jej o
tym , a ona na to , ze widocznie zakryła je jakimis innymi
informacjami ....do kona wcasow regulaminow zadnych nie
bylo ....czyli olała nas totalnie ...
( na marginesie dodamy , ze na spotkaniach w recepcji , w pierwszej
kolejnosci "załatwiała" tych gości , którzy chieli wykupic od niej
jakas wycieczke , np do kairu czy luxoru ...., jak ktos przyszedl z
jakims zapytaniem , to musial czekac przez ponad godzine , az
skonczy wypisywac druczki i zbierac kase...,.......my nie bylismy
dobrymi kilentami , bo w egipcie bylismy juz poraz siódmu i
wszystkie wycieczki zaliczylismy..., tak,ze nas "obsługiwała" na
szarym końcu.... )

uwazamy,ze osoba ta znajduje sie na niewlasniwym miejscu , ze jest
niekompetentna i lekceważy gości , a także psuje renome Firmy Sun
Fun .
Chcemy zauważyc ,ze taka osoba powinna dbać , pomgać i słuzyc
pomocną ręką ludziom , którzy przybyli do odleglego kraju , na inny
kontynent , do innej kultury , którzy często nie znają języka i
czują sie zagubieni ...żal takich ludzi , którzy nie potrafili
porozumiec sie z obsługą , a chcieli cos załatwic , jednak nie mieli
do kogo sie zwrócić , bo opiekun - rezydent zostawiał ludzi z
komentarzem "NIE MA TAKIEJ MOZLIWOSCI "........
to bardzo przykre......
Obserwuj wątek
    • maniekkoniuszko Re: perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada 24.07.08, 12:02
      o cholera. a ja tam własnie jutro wylatuję i tez mam darmową wycieczkę. No to trzeba sie przygotowac na spotkanie z p.virginia
    • maniekkoniuszko do slonce999 24.07.08, 12:06
      a jak ogólne wrażenia z hotelu?
      • slonce999 Re: do slonce999 24.07.08, 12:29
        hej , hej !

        rada : bądz stanowczy i zdecydowany , musisz wiedziec czego chcesz!!
        odnosnie wycieczki - to zazadaj regulaminu wycieczki , abys wiedzial
        na ile mozesz zrezygnowac lub przelozyc na innym termin ( np w razie
        choroby - zemsty faraona).
        jesli chodzi np o wyspe Giftun - to warto wykupic w biurze na plazy
        Hiltona , u tatmtejszych ludzi - bylismy z nimi i bylo super - 4
        wyspy , nurkowanie , picie , jedzienie i bardzo niska cena - dorosla
        osoba 27$ , dziecko gratis , ale oczywiscie trzeba sie znimi
        wytargowac - oni to lubią !! z sun fun tą wycieczke Pani V.
        sprzedawała o ile dobrze sobie przypominam za 45 euro ..., jeszcze
        mozesz miec taniej - jest takie malutkie biuro Papirus naprzeciw
        hotelu sulta beach , tam za giftun mozna zaplacic 12 $ ..., za kłady
        28$ tak,ze trzeba troszke poszperac, bo warto.jedynie wycieczke do
        kairu czy luxoru musisz wykupic u rezydenta , bo jezdą z konwojem.

        jesli chodzi o hotel - to polecamy serdecznie - jest bardzo
        rozległy , wiele atrakcji , animacje , dyskoteka, kilka barow ,
        basenów , silownia itd...
        radzimy zakwaterowac sie blisko recepcji ( jesli z dziecmi , to w
        czesci family bedzie OK - wszedzie blisko , nawet kids club pod
        nosem...)
        jedzienie ok , rozmaite , podaja nawet jesc w jednej z restauracji
        do poznej nocy - jedlismy nawet po przylocie o 4.30 nad ranem :-)
        resaturacja Lotus poleca codziennie inną kuchnie - azjatycka ,
        karaibska , owoce morza itd...)
        zemsta farana dopadła parwie kazda osobe z naszej grupy..., jedyne
        rewelacyjne leki - to ichnijsze specyfiki , po ktorych goraczka i
        inne dolegliwosci mijały po zazyciu 2 tabletek.
        mam nadzieje,ze dla Ciebie te wakacje bedą bardzo udane!!!czego
        zyczymy Ci z całego serca!!!pytaj , jesli masz jeszcze jakies
        watpliwosci!!!pozdrawiamy
        • maniekkoniuszko Re: do slonce999 24.07.08, 12:41
          też mam taką nadzieję, że będzie super. Dzięki za rady.Ja raczej nie z tych co pękają więc pewnie i z p.Virginią dam sobie radę. Po przeczytaniu kilkunastu opinii nt rezydentów nie nastawiam się na częsty kontakt z nimi. Po angielsku sie dogadamy więc potrzebna mi ona tylko do wycieczek do Kairu i Luksoru. Taka przynajmniej mam nadzieję.
          jeszcze raz dzięki za uwagi
      • tymonek12 Re: do slonce999 24.07.08, 12:31
        Rzeczywiscie wstrętne babsko. Ślijcie do Sun Fun skargi na nią. Nie
        ustnie tylko na piśmie. Może coś z tym zrobią.
        Moj mąż zachorował na zemstę i także musielismy przełożyć termin
        wycieczki. Zadzwoniłam do rezydenta a on sam zaproponował inny
        termin i jeszcze spytał czy nam odpowiada. Dzwonił jeszcze kilka
        razy z zapytaniem o zdrowie męża i czy nie trzeba pomocy lekarza.
        Rezydentem był Egipcjanin. Super gość.
    • iberia.pl Re: perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada 24.07.08, 12:41
      slonce999 napisała:

      > wrocilismy wlasnie z hurghady , z piekneg
      > po przyjezdzie do hotelu "roztrzaskano" nasza kilkunastoosobową
      > grupę po całym obiekcie, ale z tym akurat probelmu nie bylo , bo
      > poszlismy nastepnego dnia do recepcji i zmienilismy sobie pokoje .



      nie rozumiem, czy jakis nakaz zeby wszyscy uczestnicy danego wyjazdu
      mieli pokoje obok siebie??


      >
      > kolejna sprawa: zostawilismy aparat w samolocie i prosilismy Pania
      > Virginie o pomoc , ta od razu skomentowala , ze "TO NIE MOZLIWE ,
      BY ODZYSKAC TEN APARAT" i skonczyla rozmowe , jednak my drążylismy
      > dalej , by przynajmniej sprobowala zadzwonic i zapytac , jednak
      nie uzyskalismy od niej zadnej juz informacji , sami zalatwialismy
      tą sprawę , dzwoniąc na lotnisko z budki telefonicznej....


      faktycznie doopa a nie rezydentka...


      > nastepna sprawa , to darmowa wycieczka od firmy , do ktorej
      > muielismy jednak doplacic po 5 euro od osoby ( to przeciez nie
      > majatek , ale wycieczka nie byla darmowa!!!, wczesniej , przy
      > zakupie wczasow mielismy jedna wycieczke do wyboru - statek lub
      jeep safari gratis, ale gratisu nie bylo...)


      macie kwitek, ze zaplaciliscie te 5€? Ja bym to w biurze
      reklamowala, albo cos jest gratis albo nie jest, wiec albo ktos
      klamie albo okrada.Chodzi o zasade a nie o marne 5€.

      > na 3 dni przed wycieczka okazało sie,ze kilka osob zachorowało i
      > chcieli przelozyc ja na inny termin , wiec poszlismy na spotkanie
      z nasza Pania Virginia , po czym Pani stwierdzila,ze "NIE MA TAKIEJ
      > MOZLIWOSI ! " , jednak grzeczie wytlumaczylismy jej , ze jeszcze 3
      > dni do wycieczki , wiec istnieje jednak mozliowsc zmiany
      > terminu...,po czym zaządalismy regulaminu wycieczek i wtedy jej
      > zmieszanie bylo ogromne , bo myslała,ze trafiła na idiotów ,
      ktorzy nie znają woich praw... , kazała nam isc do tablicy ogloszen
      firmy i przeytac sobie , poszlismy , jednak tam nie bylo niczego
      procz opisu > wycieczek , zadnego regulaminu nie bylo ..,
      powiedzielismy jej o tym , a ona na to , ze widocznie zakryła je
      jakimis innymi informacjami ....do kona wcasow regulaminow zadnych
      nie > bylo ....czyli olała nas totalnie ...


      nie rozumiem o jakim regulaminie mowa....


      > uwazamy,ze osoba ta znajduje sie na niewlasniwym miejscu , ze jest
      > niekompetentna i lekceważy gości , a także psuje renome Firmy Sun
      > Fun . Chcemy zauważyc ,ze taka osoba powinna dbać , pomgać i
      słuzyc pomocną ręką ludziom , którzy przybyli do odleglego kraju ,
      na inny kontynent , do innej kultury , którzy często nie znają
      języka i czują sie zagubieni ...żal takich ludzi , którzy nie
      potrafili> porozumiec sie z obsługą , a chcieli cos załatwic ,
      jednak nie mieli do kogo sie zwrócić , bo opiekun - rezydent
      zostawiał ludzi z komentarzem "NIE MA TAKIEJ MOZLIWOSCI "........
      > to bardzo przykre......


      czy zamierzacie oprocz opisania tego tu na forum cos z tym zrobic?
    • ciacho_29 Re: perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada 24.07.08, 13:01
      Ja bym na Twoim miejscu złozyła do biura pisemna skargę na nią, choć
      to też czasami niewiele daje (kolezanka pracowała w biurze podrózy i
      opowiadała mi jak to wyglada) ze nawet jak przychodza te skargi to
      do szefa/własciciela nie docierają a taka p.Virginia zawsze moze
      powiedziec ze turysci byli upierdliwi i wszystkiego sie czepiali,
      tak naprawde kazde bióro liczy na zysk, wazne ze sprzedali wczasy a
      potem to juz ich nic nie interesuje.
    • jola0311 Re: perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada 24.07.08, 14:02
      Miałam wątpliwą przyjemność spotkać p.Virginię w 2007 roku, ale
      wtedy była rezydentką z Selektours i z tego co słyszałam były na nią
      skargi.
      • sloneczko_ania Re: perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada 25.07.08, 08:49
        To rzeczywiście miałaś pecha z tą Virginią. Ja była w czerwcu w
        Hurgadzie ale w innym hotelu i mieliśmy polską rezydentkę
        (Agnieszkę), która była super!!! Wszystko umiała załatwić o co ją
        poprosiliśmy. A wczasy też rezerwowaliśmy w styczniu i mieliśmy za
        darmo rejs łodzią na rafy - i był rzeczywiście za darmo :)
    • ewekub Re: perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada 25.07.08, 14:10
      My też lecimy do tego samego hotelu z Sun&Fun.
      Czy tam jest tylko jedna rezydentka pani Virginia?
      • slonce999 Re: perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada 25.07.08, 15:08
        hej , niestety my spotkalismy sie tylko z jedna rezydentka - pania
        Virginia :( na nasze nieszczescie....pozdrawiam serdecznie i zycze
        udanych wczasow
        • mrozek20 Re: perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada 25.07.08, 15:53
          hm... byłem w HLB w maju i też moją rezydentką była wspomniana
          Virginia i mam odmienne zdanie na jej temat.
          1. co do zamiany pokoi, to dla mnie jest zrozumiałe że powiedziała
          wam iż to niemożliwe. Pomagając wam w tym działałaby na szkode
          biura, bo wszyscy chcieliby zapłacić o te 150zł mniej(Garden-
          Standart) i załatwić za 10USD w recepcji. Takie rzeczy samemu się
          załatwia, zresztą jak i zrobiliście.
          2. co do aparatu? tutaj zasada jest taka iż po wyjściu z samolotu,
          wchodzą do niego służby pożądkowe i sprzątają. Jeśli taka osoba
          znajdzie aparat a ty nie zgłosiśz zguby przed zapakowaniem się do
          niego turystów w drugą stronę, to szans na zwrot moim zdaniem nie
          ma. No chyba że akurat obsługa samolotu to znalazła i jest uczciwa.
          Takie sprawy możesz załatwić Tylko i wyłącznie na lotnisku. później
          udowodnienie że to akurat twój aparat (no może masz akurat w środku
          swoje zdjęcia) jest prawie niemożliwe.
          3. My byliśmy w Egipcie już parokrotnie, więc zwiedzanie nas nie
          interesowało, a raczej pare informacji od rezydentki i uzyskaliśmy
          je bezproblemowo. Nikt z naszej grupy nie odczuł się że jest zlewany.
          4. Co do przełożenia daty wycieczek, to pare osób dostało zemste i
          osoby, które zadzwoniły dzień wcześniej i poinformowały o tym, miały
          po prostu wyjazd w innym terminie, a te osoby, które poinformowały
          dopiero kierowce że nie jadą, musiały dopłacić po 50% kosztu.
          Moim zdaniem uczciwe.
          Szczerze mówiąc nie widze w twoim opisie niczego, co mogłoby źle
          świadczyć o rezydentce, którą również sam poznałem.
          michał
    • panache777 [...] 03.08.08, 23:58
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • hiltontourist Re: perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada- 05.08.08, 16:35
        O Pani Virginii można by wiele napisać, ale z pewnością nie tego, że
        jest super rezydentką i będę ją miło wspominać. Spotkałam tam wiele
        osób z obsługi, zarówno hotelowej jak i spoza hotelu, i niestety
        tylko p. V. okazała się tą niemiłą. Poza ogólnym pierwszym
        spotkaniem, dosyć chaotycznym, zresztą (sala dyskoteki z fatalną
        akustyką, pośpiech p. rezydentki) i wspomnianymi już wycieczkami
        gratisowymi nie musiałabym z tą Panią w ogóle się kontaktować.
        Niestety znajomi mieli więcej problemów, z którymi w dobrej wierze
        zwracali się do p. rezydent, z nadzieją na pomoc chociażby w sprawie
        pokoi czy aparatu. Po każdorazowym "Nie ma takiej możliwości"
        zwracaliśmy się bezpośrednio do osób bardziej kompetentnych, które
        zawsze z uśmiechem na twarzy wykazywały chęć pomocy. Nie dość, że
        tej Pani w niczym nie chciało się nam pomóc, to jeszcze potrafiła
        okłamać w żywe oczy i chyba generalanie uważała turystów za głupków,
        bo skoro 3 razy ją ktoś prosi o regulamin wycieczek (o którym nie
        wspomniała ani słowem na spotkaniu ogólnym), ona 3 razy odsyła do
        tablicy, i 3 razy okazuje się, że na tej tablicy po prostu czegoś
        takiego nie ma (zerkaliśmy nawet pod inne kartki), w końcu sama
        przyznaje, że faktycznie, tej kartki tam nie umieściła. Po czym
        zaczęła nas raczyć historyjkami, że zwrot faktycznie się należy
        jeśli zgłosi się chorobę na dzień wcześniej 100%, przed wycieczką
        50% ale trzeba mieć zaświadczenie od lekarza itp. Nadal nie wiem
        jak to ma się do rzeczywistości i nie wiem też, jak mam przed
        wycieczką zdobyć zaświadczenie od lekarza? L4 to ja muszę zanieść do
        pracy, a nie w sytuacji jak mam biegunkę w Egipcie. Zresztą nawet
        przypadek hospitalizowania nie miał znaczenia w zwrocie lub
        przełożeniu wycieczki. Żałosne jest również to, że mniema Pani, że
        ktoś Panią straszył,(chyba że to była inna grupa), bo sytuacja taka
        miejsca nie miała, tym bardziej, że nikt z nas adwokatem nie jest.
        Niemniej jednak cieszę się bardzo, że przede wszystkim dzięki temu
        forum, regulamin na tablicy się znalazł, i inni turyści będą mogli
        się od razu dowiedzieć, że w razie choroby nie przysługuje zwrot za
        wycieczkę, i być może wykupią sobie ją gdzieś indziej, gdzie nie ma
        problemu z zamianą terminu. Poza tym chyba ma pani kontakt z biurem
        i może w imieniu klientów wyjaśnić kwestię darmowych wycieczek (a
        nie za dopłatą)??. Czy to wychodzi poza Pani kompetencje?. Życzę
        Pani, aby rzetelniej podchodziła Pani do swoich obowiązków, i
        pamiętała, że ludzie przyjeżdżają na wakacje, raczej nie po to, by
        sie niepotrzebnie denerwować z powodu nieżyczliwej i niechętnej do
        pomocy rezydentki. Pozdrawiam, bynajmniej nie Pani M. ani pani C.
    • panache777 Re: perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada 04.08.08, 00:06
      Pokusze sie na jeszcze jeden maly komentarz.

      Regulamin wycieczek jest od ZAWSZE na tablicy umieszczony jako aneks
      do opisu wycieczek. Panswto zazadaliscie( a dokladnie Pani, straszac
      mnie ze jest adwokatem i wie co zrobi- a wszystko przez to ze na
      godzine przed wycieczka nie zmienilam jej terminu-a to nie jest
      zalezne odemnie, takie sa zasady). Od momentu Panstwa wyjazdu te 2
      punkty regulaminu podkreslilam kolorem,aby byly zauwazalne dla tych
      co nie chca zauwazyc.
      Gosci obsluguje w kolejnosci jakiej do mnie przychodza,a nie wedle
      tego co chca zakupic. ja nie jestem tylko od sprzedawania
      wycieczek,ale od pomocy ktora udzielam w miare mojej mocy:)
      Pozdrawiam Pania M. i Pania C.; ktore byly jedynymi delegatami:)

      Virginia



      slonce999 napisała:

      > wrocilismy wlasnie z hurghady , z pieknego hotelu hilton long
      > beach.wszystko bylo ok , jednak firma nas strasznie
      zawiodła ...juz
      > na starcie , dzien przed wylotem zadzwoniono do nas ,ze nie ma dla
      > nas miejsc w bungalowach , tylko mamy doplacic od osoby po 150 zł
      i
      > wtedy ulokują nas w czesci STANDARD...( dodam,ze wczasy
      > rezerowoalismy juz w styczniu ..., czyli to nie byla oferta last
      > minute , ani zadna fortuna....) . znajac swoje prawa, nie
      > zgodzilismy sie na taki uklad i nie zaplacilismy dodatkowej kasy.
      > po przyjezdzie do hotelu "roztrzaskano" nasza kilkunastoosobową
      > grupę po całym obiekcie, ale z tym akurat probelmu nie bylo , bo
      > poszlismy nastepnego dnia do recepcji i zmienilismy sobie pokoje .
      >
      > musimy jednak wspomniec o rezydentce - p. Virginii , na która nie
      > moglismy liczyc w zadnej kwestii.dla tej Pani wszystko
      > było "NIEMOZLIWE" !!! juz na starcie , kiedy zapytalismy tylko czy
      > istnieje mozliwosc zmiany pokoju , Pani Virginia
      odpowiedziala "NIE
      > MA TAKIEJ MOZLIWOSCI!!!" , wiec nie czekalismy na jej zmiane
      > zdania , tylko sami sobie zalatwilismy inny pokoj w centrum...
      >
      > kolejna sprawa: zostawilismy aparat w samolocie i prosilismy Pania
      > Virginie o pomoc , ta od razu skomentowala , ze "TO NIE MOZLIWE ,
      BY
      > ODZYSKAC TEN APARAT" i skonczyla rozmowe , jednak my drążylismy
      > dalej , by przynajmniej sprobowala zadzwonic i zapytac , jednak
      nie
      > uzyskalismy od niej zadnej juz informacji , sami zalatwialismy tą
      > sprawę , dzwoniąc na lotnisko z budki telefonicznej....
      >
      >
      > nastepna sprawa , to darmowa wycieczka od firmy , do ktorej
      > muielismy jednak doplacic po 5 euro od osoby ( to przeciez nie
      > majatek , ale wycieczka nie byla darmowa!!!, wczesniej , przy
      > zakupie wczasow mielismy jedna wycieczke do wyboru - statek lub
      jeep
      > safari gratis, ale gratisu nie bylo...)
      > na 3 dni przed wycieczka okazało sie,ze kilka osob zachorowało i
      > chcieli przelozyc ja na inny termin , wiec poszlismy na spotkanie
      z
      > nasza Pania Virginia , po czym Pani stwierdzila,ze "NIE MA TAKIEJ
      > MOZLIWOSI ! " , jednak grzeczie wytlumaczylismy jej , ze jeszcze 3
      > dni do wycieczki , wiec istnieje jednak mozliowsc zmiany
      > terminu...,po czym zaządalismy regulaminu wycieczek i wtedy jej
      > zmieszanie bylo ogromne , bo myslała,ze trafiła na idiotów ,
      ktorzy
      > nie znają woich praw... , kazała nam isc do tablicy ogloszen firmy
      i
      > przeytac sobie , poszlismy , jednak tam nie bylo niczego procz
      opisu
      > wycieczek , zadnego regulaminu nie bylo .., powiedzielismy jej o
      > tym , a ona na to , ze widocznie zakryła je jakimis innymi
      > informacjami ....do kona wcasow regulaminow zadnych nie
      > bylo ....czyli olała nas totalnie ...
      > ( na marginesie dodamy , ze na spotkaniach w recepcji , w
      pierwszej
      > kolejnosci "załatwiała" tych gości , którzy chieli wykupic od niej
      > jakas wycieczke , np do kairu czy luxoru ...., jak ktos przyszedl
      z
      > jakims zapytaniem , to musial czekac przez ponad godzine , az
      > skonczy wypisywac druczki i zbierac kase...,.......my nie bylismy
      > dobrymi kilentami , bo w egipcie bylismy juz poraz siódmu i
      > wszystkie wycieczki zaliczylismy..., tak,ze nas "obsługiwała" na
      > szarym końcu.... )
      >
      > uwazamy,ze osoba ta znajduje sie na niewlasniwym miejscu , ze jest
      > niekompetentna i lekceważy gości , a także psuje renome Firmy Sun
      > Fun .
      > Chcemy zauważyc ,ze taka osoba powinna dbać , pomgać i słuzyc
      > pomocną ręką ludziom , którzy przybyli do odleglego kraju , na
      inny
      > kontynent , do innej kultury , którzy często nie znają języka i
      > czują sie zagubieni ...żal takich ludzi , którzy nie potrafili
      > porozumiec sie z obsługą , a chcieli cos załatwic , jednak nie
      mieli
      > do kogo sie zwrócić , bo opiekun - rezydent zostawiał ludzi z
      > komentarzem "NIE MA TAKIEJ MOZLIWOSCI "........
      > to bardzo przykre......
      • faliszewice Re: perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada 04.08.08, 03:23
        Byłem w tym Hiltonie od 10-17 Lipca ale z Selectours.Nasza rezydenka była bardzo
        miła i bystra co na mnie zrobiło bardzo dobra wrażenie bo lubię ludzi
        obrotnych.Mieliśmy szczeście że nie dopadły nas plagi Egipskie a na małe
        dolegliwości to moja luba miała jakieś Chińskie tabletki co sie sprawdziły na
        trzech osobach, a mnie się nic nie imało pomimo że jadłem co popadło i nie piłem
        cocacoli ani innych %.Co do zakwaterowania to ja miałem wykupiony jeden
        trzyosobowy (córka uznana za dorosłą bo ma 13 lat) i moja siostra miała
        jedynke.W recepcji poprosiliśmy o możliwość być blisko siebie i nam
        zaproponowano tz suite z widokiem bezpośrednio na morze przy samej plaży w
        zamian za te dwa pokoje gdzieś w garden.Zadnych dopłat nie chcieli a nam to
        odpowiadało.Nie bardzo wiem czemu wszystkim obarczacie rezydentów i tak naprawde
        niewiem po co oni tam są potrzebni, chyba do sprzedawania fakultetów.Co prawda
        mam małe doświadczenie z polskimi BP ale czesto jeżdzę na Caraiby i nie
        spotkałem się z rezydentami a nie wszyscy wczasowicze rozmawiają po
        Hiszpańsku.Jedyne co miją siostrę i małżonkę wnerwiało to ci nachalni sprzedawcy
        ale dla mnie to była zabawa z nimi co urozmajcało zakupy.
        Przy okazji pozdrawiam Panią Ewę z Camel...
        • cameltravel Re: perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada 10.08.08, 18:44
          Witam
          dzięki za podrowienia :)

          Cieszę sie ze Selectours stanął na wysokości!

          Ewa
    • buczrally Re: perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada 05.08.08, 09:22
      Ach, nasi rodacy za granicą... Z tego co zdążyłem wyczytać, to
      byliście już kolejny raz w Egipcie (7?), a zachowujecie się jak
      panny przed inicjacją. Ze wszystkim do rezydentki- "prosę pani, a
      woda w kranie letnia"- a jaka ma być? zimowa? Odrobina własnej
      inicjatywy nie zaszkodzi nigdzie- zwłaszcza w naszym ukochanym
      Egipcie. Lubicie psuć sobie wakacje na spotkaniach z rezydentami...?
      • dvd29 Re: perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada 09.08.08, 19:31
        I my mieliśmy niedawno nieprzyjemne spotkanie z Panią Virginią!!!
        Zgadzam się z moimi przedmówcami co do jakości traktowania gości
        hotelowych. Jej podstawową wadą było spóźnianie się na umówione
        wcześniej meetingi, nie raz czekaliśmy na nią kilkadziesiąt minut w
        recepcji. Później , kiedy się już wreszcie zjawiała, obsługiwała
        ludzi chcących zakupić wycieczki fakultatywne! Chcieliśmy raz
        rozmienić u Pani Virgini 100 $, niestety Pani rezydentka odmóiła
        gdyż powiedziała iż nie ma drobnych i nie rozmieni nam tych
        pieniędzy.Odeszliśmy więc , lecz po chwili wróciliśmy się do niej z
        innym zapytaniem (nie mineło 2 minuty) i Pania Virginia wyciągneła
        ze swojej torebki plik 1,5,10 $ i bez problemu mogłaby rozmienić 500
        $ jeśli by zechciała !!!!! W razie jakichkolwiek problemów Pani
        rezydentka kazała się kontaktować z Nią przez sms , jednakże w
        momencie kiedy zachorowaliśmy i nie mogliśmy wyjść z pokoju, na
        naszego smsa nie raczyła odpisać i wycieczka nam przepadła!!!!
        Pani Virginia nie jest zbyt chętna do pomocy. Sporo ludzi z naszego
        turnusu narzekało, że lekcewazy wczasowiczów . Pewni ludzie z
        problemem zwrócili się do rezydenta z innej firmy (Egipcjanina) i od
        razu uzyskali sensową odpowiedź na dany temat.
        Ogólnie SUN&FUN to super biuro i polecamy bo nie mieliśmy żadnego z
        Nim problemu, jednak powinni bardziej zwracać uwagę na swoich
        rezydentów bo sporo traci !!!!!
        • mrozek20 Re: perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada 09.08.08, 20:55
          A ja jednak będę bronił p. Virginii, bo w moim odczuciu była i jest dobrą
          rezydentką.
          Przełożyć wycieczki wam NIE MOGŁA przecież. Jak zamawiacie cały autokar (17
          osób), to na godzine wcześniej, to przecież on już jest w drodze. co ma zawrócić?
          A co do rozmiany pieniędzy przez rezydenta, to akurat w Hiltonie jest od tego
          Kantorek, gdzie rozmieniają dolary na drobna na zasadzie dajesz 100 USD i
          mówisz, że chcesz tylko 20 na LE wymienić. bez kłopotu tak robiłem (tyle że z
          EUR). A rezydentka musi mieć drobne na wydawanie turystom. Przyjdzie 10 osób
          płacąc po 20USD, dadzą każdy 100USD i już drobnych nie ma.
          Kurcze, ludziska. Rezydent to nie opiekun na kolonii.
    • marsko73 Koszt wycieczek HRG - Kair Sun Fun Euro czy dolary 21.08.08, 20:38
      Witam

      Proszę o informację, na temat cen wycieczek fakultatywnych szczególnie do Kairu.
      Na stronie oficjalnej Sun Fun ceny są w
      euro, natomiast wszystkie inne polskie biura mają ceny w dolarach, czy to prawda
      ? Jeśli tak to proszę o podanie aktualnych cen wycieczek.
      Z góry dziękuję za odpowiedź.

      marek
    • marsko73 Re: perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada 21.08.08, 20:41
      Proszę o krótka informację, czy wycieczki z Sun Fun z HRG do Kairu są w euro czy
      dolarach ? Wszystkie pozostałe biura mają ceny w dolarach, tylko SF informuje że
      ma ceny w Euro, czy to prawda?
    • alina17370 Re: perypetie z rezydentką SUN FUN - Hurghada 21.08.08, 21:25
      przynaje calkowita racje co do rezydentki nie nadaje sie do pracy na tym
      stanowisku olewa turystow a nawet chece oszukiwac na wycieczkach ci ktorzy sie w
      miare nie sposstrzegli poprostu niektorych oszukala fatalna zmiana jest
      konieczna pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka