Dodaj do ulubionych

Linie lotnicze Lotus

29.11.08, 20:58
Witam,wyjezdzam 19 grudnia do Hurghady liniami lotniczymi Lotus czy
ktos zna takiego przewoznika.
Czy ktos wie jak wyglada wigilia i sylwester w hotelu Empire?
Bardzo prosze o kilka slow.
Obserwuj wątek
    • radioaktywny Re: Linie lotnicze Lotus 29.11.08, 21:32
      szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=lotus&s.sm.title=&s.sm.forumXx=622&sf=tresc&s.sm.author=&y=9&x=10
    • radioaktywny Re: Linie lotnicze Lotus 29.11.08, 21:34
      szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=sylwester+hotel+empire&s.sm.title=&s.sm.forumXx=622&sf=tresc&s.sm.author=&y=1&x=13
    • mrozek20 Re: Linie lotnicze Lotus 29.11.08, 22:35
      przewoznik OK, na pokładzie napoje gratis, nie można kupić żarcia.
      Samoloty nie są pierwszej młodości, ale stare na pewno też nie są.
      Koledzy mnie przestraszyli że to złom, a nie było się czego bać.
      • marcinula1 Re: Linie lotnicze Lotus 29.11.08, 22:42
        Co do linii to leciałem z nimi 2x w tym roku i wszystko OK zero opóźnień i tak
        jak pisała poprzedniczka tylko napoje dostępne na pokładzie samolotu :)
    • ziomek8311 Re: Linie lotnicze Lotus 30.11.08, 10:25
      Lecialam w styczniu Lotus Air z Gdanska do Hurghady z
      miedzyladowaniem w Krakowie i... do tej pory nie otrzasnelam sie z
      tej traumy ;-). Moze to nie wina samego przewonika ale takze i
      polskiej strony
      Samolot opozniony 2 godziny, po wejsciu na poklad zaloga liczyla
      kilkakrotnie pasazerow po czym zapytali kto gdzie leci? :-) i kazali
      wszystkim (samolot wypelniony do ostatniego miejsca) wyjac bilet i
      sprawdzali osobe po osobie. Po kolejnym godzinnym opoznieniu pilot
      zaczal kolowac , po czym oglosil ze jednak musimy zawocic bo
      zapomnielismy czesci bagazy ;-) nastepny postoj i klotnia w
      samolocie obslugi lotniska z egipska zaloga. Teraz sie z tego smieje
      ale wtedy byla bardzo zla , szczegolnie ze bylam w podrozy z malym
      dzieckiem i te kilkugodzinne opoznienie dalo mi ostro w kosc.
      Chyba nie ma gorszego polaczenia niz polskie biuro podrozy
      wspolparcujace z egipskim przewoznikiem .
      • yallamark Re: Linie lotnicze Lotus 30.11.08, 20:07
        > Lecialam w styczniu Lotus Air z Gdanska do Hurghady z
        > miedzyladowaniem w Krakowie i... do tej pory nie otrzasnelam sie z
        > tej traumy ;-). Moze to nie wina samego przewonika ale takze i
        > polskiej strony

        masz rację

        > Samolot opozniony 2 godziny,
        to niekoniecznie ich wina

        po wejsciu na poklad zaloga liczyla
        > kilkakrotnie pasazerow po czym zapytali kto gdzie leci? :-) i
        kazali
        > wszystkim (samolot wypelniony do ostatniego miejsca) wyjac bilet i
        > sprawdzali osobe po osobie.
        Jak pare razy zobaczysz że przynajmniej kilku osobników, nie słucha,
        ma gdzieś komunikaty przekazywane przez załogę, sama nie wie czy już
        wysiadają czy nie , nie bardzo kontaktuje- przestanie Cię dziwić czy
        czasem nie ma w środku tego co wraca, a któremu "zapomniało się"
        wysiąść itp i poleci z powrotem. Dlatego wolą sprawdzić- bo później
        przecież oni beda winni, bo - nie powiedzieli delikwentowi , że
        wysiada

        Po kolejnym godzinnym opoznieniu pilot
        > zaczal kolowac , po czym oglosil ze jednak musimy zawocic bo
        > zapomnielismy czesci bagazy ;-) nastepny postoj i klotnia w
        > samolocie obslugi lotniska z egipska zaloga.
        Bagaże ładuje obsługa naziemna, wiec jaka wina Lotusa ?

        <Teraz sie z tego smieje

        I słusznie, masz co opowiadać ;)

        > ale wtedy byla bardzo zla , szczegolnie ze bylam w podrozy z malym
        > dzieckiem i te kilkugodzinne opoznienie dalo mi ostro w kosc.

        Nikt chyba nie lubi tracić czasu na czekanie, też strasznie tego nie
        lubie

        > Chyba nie ma gorszego polaczenia niz polskie biuro podrozy
        > wspolparcujace z egipskim przewoznikiem .
        Eeee, źle trafiłaś, pecha widocznie masz. Leciałem z nimi i innymi
        Egipcjanami- zawsze było ok. Czasem jakieś opóźnienie, ale to
        niekoniecznie ich wina. Przynajmniej nie dziadują i dają jakiś
        posiłek, nie tłumacząc głupio- w trosce o ceny itp itd

        Pzdr
        • nerudo Re: Linie lotnicze Lotus 01.12.08, 13:15
          Ja leciałem 19 Listopada i póxniej wracąłem z Lotus i było naprawdę
          bezstresowo.
          Najbardziej mnie straszono lądowaniem a jak się okazało było
          naprawdę delikatne i przyjemne.
          Nie ma sie czego bać.
        • ziomek8311 Re: Linie lotnicze Lotus 02.12.08, 15:32
          Niestety to nie ja mam pecha tylko klopoty z egipskimi czy tez
          polskimi czarterami obslugujacymi Egipt to raczej regula.Latam dosc
          czesto bo mieszkam tam tzn tu :-), poza tym rodzinka i przyjaciele
          na dodatek pracowalam jako rezydentka i problem znam nie od dzis.
          Nawet bardzo nie narzekam tylko tak mi sie marzy zeby bylo
          normalnie...kiedys.
          pozdrawiam
          • yallamark Re: Linie lotnicze Lotus 02.12.08, 17:52
            Ja również nie piszę z doswiadczeń - 1, 2 -5 razy ;) . Te łaczone
            loty z roznymi miastami chyba tak mają- dlatego masz pecha. Leciałem
            tak 4 razy i czasem tak było. Odlot zazwyczaj był o czasie, powrót
            juz niekoniecznie, ale nieraz w obie strony było bez problemów. Z
            wylotem tylko z Wawy, może 2 razy trafilem na opóxnienie, jakieś 0,5-
            1 h. Kilka lat temu, albo dobrze trafiałem, albo jakoś lepiej to
            szło, bo zawsze było o czasie. Pozostaje Ci-albo nie latać, albo
            sie przyzwyczaić, albo latac liniowymi , tam jest nieco lepiej ;)
    • d_dbb Re: Linie lotnicze Lotus 01.12.08, 21:32
      Wiem,ze ograniczyli gl.bagaz do 15 kg i ja tez juz ograniczylam
      ilosc "szmat"(z bolem,ale jak trzeba...)
      Jednak przerazila mnie inna informacja z forum: czy to prawda, ze
      teraz bagaz podreczny waza RAZEM z glownym???

      • yallamark Re: Linie lotnicze Lotus 01.12.08, 22:24
        > Jednak przerazila mnie inna informacja z forum: czy to prawda, ze
        > teraz bagaz podreczny waza RAZEM z glownym???
        Heh, będzie flejm pewnie. Niestety coś za coś. Wiekszy bagaż,
        więcej paliwa = wieksze koszty. Wiec "by było taniej" linie
        zmiejszają dopuszczalny bagaż i słusznie moim skromnym zdaniem. Wolę
        zapłacić mniej, bo przy ilości 150 osób, z kazdych 5 kg, robi się w
        sumie 750kg, więc koszty wieksze, niż płacić
        "dla dobra" współpasażerów więcej, chociaż i tak tego nie
        wykorzystam ;) Z powrotem inna sprawa, ale to już w kwestii
        Egipcjan, a z nimi da się załatwić wszystko. Patrząc na co
        niektórych, ich "podręczny" jest nieraz wiekszy i cięższy od mojego
        rejestrowanego. Nie wiem co oni tam ładują, jeśli i ten nadawany
        jest napakowany na max. O ile jeszcze mozna zrozumieć powrót-
        pamiątki itp itd, to w "tamtą stronę" cięzko. 15 kg, to przynajmniej
        dla faceta wystarczajace na pomieszczenie wszelkich dóbr na 2
        tygodnie, ze spora rezerwą . W podręcznym mam zazwyczaj -polar do
        samolotu, gazety, ksiazki,pocketa, aparat, papierosy, chusteczki,
        wodę itp, nie wiem czy wszystko wazy 3 kg.

        Pzdr
        • nerudo Re: Linie lotnicze Lotus 02.12.08, 16:04
          Ja leciałem z Neckermana i jest 20 kg.
          Jak leciałem z Warszawy to wazyli tylko bagaż główny (bez
          podręcznego) a spowrotem z Sharm to ważyli razem z podręcznym ale
          chyba tylko wtedy gdy widzieli że jest dość duży.
        • d_dbb Re: Linie lotnicze Lotus 02.12.08, 21:21
          Zeby bylo taniej??? Masz na mysli tansze bilety dla nas?
          Tanie to moze byc,ale dla linii lotniczych - jak im ludzie zaplaca
          za nadbagaz. Podaj choc jeden przyklad kiedy to na ceny biletu miala
          wplyw waga bagazu? Ze niby wyczarteruja mniejszy samolot, ktory
          bedzie tanszy i ty to odczujesz w portfelu? O naiwnosci.

          Limit bagazu musi byc i ja to rozumiem. Nigdy go nie przekraczam.
          Niestety, "od zawsze" byl naliczany niesprawiedlwie. Dlaczego ja z
          waga 51 kg mam taki sam limit jak pan na siedzeniu obok, ze swoim
          110 kg?Ale to jeszcze inna bajka.

          Na razie musze zabrac cos wiecej niz dzinsy czy polar(nie wszyscy
          lataja tylko na 2 tygodnie), dlatego pytam tych, ktorzy lecieli po
          01.11.08 tymi liniam: jak to jest z tym wazeniem?


















          • yallamark Re: Linie lotnicze Lotus 02.12.08, 21:58
            < Zeby bylo taniej??? Masz na mysli tansze bilety dla nas?

            To niech bedzie " nie drozej" - teraz rozumiesz ? Nie znam sie na
            tym , ale tak "amatorsko" wiem, ze 750 kg to dla samolotu i ilosci
            niezbednego paliwa (wiekszej) spory ładunek, a co za tym idzie-
            koszty

            > Tanie to moze byc,ale dla linii lotniczych - jak im ludzie zaplaca
            > za nadbagaz. Podaj choc jeden przyklad kiedy to na ceny biletu
            miala
            > wplyw waga bagazu?
            A Ryanair'y i inne linie wymyslają sobie limit ot tak, bo prezes
            sobie tak umyslił, bo nie lubią pasazerów i chcą im zrobić na złość
            itd.- kosztow paliwa niezbednego przy wiekszej wadze, nikt nie
            bierze pod uwage oczywiscie. Znowu ta sama kwestia, czyli- uwazasz,
            ze cos jest za drogie- szukaj taniej, lub po prostu nie leć

            Ze niby wyczarteruja mniejszy samolot, ktory
            > bedzie tanszy i ty to odczujesz w portfelu? O naiwnosci.
            Nie madralo- nie zapłace po prostu- WIĘCEJ

            >
            > Limit bagazu musi byc i ja to rozumiem. Nigdy go nie przekraczam.
            > Niestety, "od zawsze" byl naliczany niesprawiedlwie.
            Na tym swiecie jest tak od zawsze, nie przyzwyczaiłaś/leś się ?

            Dlaczego ja z
            > waga 51 kg mam taki sam limit jak pan na siedzeniu obok, ze swoim
            > 110 kg?Ale to jeszcze inna bajka.

            Pytaj przewoźnika ( dlaczego mnie ? co ja mam z tym wspolnego ? -
            pytaj u źródła jak Cie to ciekawi) lub po prostu- nie leć jak jest
            niesprawiedliwie ;)

            >
            > Na razie musze zabrac cos wiecej niz dzinsy czy polar(nie wszyscy
            > lataja tylko na 2 tygodnie),
            Masz racje- nie wszyscy. I nie wszyscy z biurem, gdzie tych bagazy
            moze być jeszcze mniej- bo i jeść dadza i pranie zrobia

            < dlatego pytam tych, ktorzy lecieli po
            > 01.11.08 tymi liniam: jak to jest z tym wazeniem?
            A na to juz Ci nie odpowiem, bo po tym terminie akurat nie miałem
            okazji jeszcze lecieć. Jesli na coś Ci sie to przyda, to zalezy to
            od np- czy obsługa wstała dziś lewa noga, i stwierdziła- wazymy. Lub
            w lepszym humorze i uznała- niech se maja, dzisiaj sie nie czepiamy.
            Tak to wyglada w praktyce.

            Pzdr
            • yallamark Re: Linie lotnicze Lotus 02.12.08, 22:10
              > > Na razie musze zabrac cos wiecej niz dzinsy czy polar(nie
              wszyscy
              > > lataja tylko na 2 tygodnie),

              A gdyby jednak okazalo sie, ze lecisz sama, argument calkowicie
              nietrafiony w takim wypadku- na miejscu WSZYSTKO czegokolwiek nie
              wymyslisz ( moze z wyjątkiem baterii do Pocketa Acer'a- tej nie ma)
              JEST- wiec jesli czegos zapomnisz/świadomie nie wexmiesz, wszystko
              mozesz dokupic w cenach kilkukrotnie mniejszych niz u nas. Ale to
              zapewne wiesz, wybierajac sie tam : "nie wszyscy
              lataja tylko na 2 tygodnie".
              I nie pisz mi o ksiązkach itp, chcesz luksusów- płać
              • yallamark Re: Linie lotnicze Lotus 02.12.08, 23:33
                A zebys juz miała całkiem "komplet" informacji, bo moze jeszcze cos
                Cie nurtuje , to zapytaj swojego faceta/uswiadom mu, ze w
                polsce/europie- facet zapraszając gdzies kobiete, zazwyczaj za to
                płaci- jesli ma jaja i jakąś klasę. Więc nie powinnas się przejmowac
                nadbagazem. Jadac tam na stałe- wystarczy Ci to co na sobie. Na
                drugi dzień zrobicie zakupy. Nie wiem dlaczego nie powiedział Ci-
                weź kilka fatałaszkow i nic wiecej, dokupimy reszte co potrzebne na
                miejscu- bo taniej i nie ma sensu taszczyc/przepłacac za nadbagaże.
                Zapomniał pewnie , biedny miś . Nawet jesli Ty płacisz za wszystko,
                na miejscu wyjdzie Ci taniej, naprawde, szczegolnie jesli jeszcze
                doliczysz dopłate za nadbagaż. To taka drobna rada, nie musisz z
                niej korzystać. I bierz poprawke, nie wszyscy jada tam na dwa
                tygodnie- musisz tam najpierw pomieszkac trochę by uzywac tego jako
                argumentu - nie zanim jeszcze tam pojechałaś.
                • yallamark Re: Linie lotnicze Lotus 03.12.08, 07:37
                  Nie bierz do siebie tego co napisałem, ot dygresja, że niekoniecznie
                  wyobrażenia z 2tygodniowych wczasów pokrywają się później z
                  rzeczywistoscią na miejscu. Piszesz o czarterach, ale w takiej
                  sytuacji ( jeśli dobrze zrozumiałem) żaden nie spełni oczekiwan, bo
                  służą do czego innego. Jesli Ci to pomoże (masz rzeczy których nie
                  mozesz nie zabrać ) , niech ktos na miejscu ( w Hrg)załatwi sprawę
                  wiekszego bagażu z Egipcjanami z Lotusa, bedzie na pewno duzo
                  taniej, a byc może i za symboliczna opłatą. Są i inne sposoby. ale w
                  odniesieniu do tego, chyba zawsze wyjdą drożej
    • d_dbb Re: Linie lotnicze Lotus 03.12.08, 12:38
      O rany,ale sie rozpisales:) Ja tak robie tylko wtedy kiedy mi za to
      placa:)))

      1. nie biore "sobie do siebie", spoks,mam dystans.po prostu pewne
      rzeczy mnie denerwuja, a najbardziej te na ktore nie mam wplywu
      (inaczej niz radza fachowcy od szczescia). takze pisz co myslisz, ja
      sie nie obrazam.

      2. z tymi haslami "chcesz luksow - plac" i "jak ci sie nie podoba to
      nie jedz wcale" - wlos mi sie jezy jak to czytam, bo...to argumenty
      ponizej skarpetek:) co mozna na nie odpowiedziec? kiedys pani w BP
      kiedy jej wykazalam,ze maja w umowie rzeczy niezgodne z prawem(po
      tej akcji UOKiK-u)tez mi powiedziala,ze moge nie podpisywac.to
      gotowiec,oni nic nie beda zmieniac i moge isc gdzie indziej. takie
      mam smutne skojarzenia.

      3. kupowanie na miejscu i w cenach kilkakrotnie nizszych w moim
      przypadku nie wchodzi w gre, poniewaz ...nic mi sie tam nie podoba w
      sklepach! :( Wszystko w HGR jest duzo gorszej jakosci i w stylu jak
      na polskim bazarze. Sprzet dobrych firm nie jest tanszy. Reczniki sa
      spoko,ale dawno na mnie czekaja:)Poza tym, tym razem bede caly czas
      w HGR a tam sa "turtyczne" ceny, nawet glupiego zelu pod prysznic.
      Taka juz ze mnie sknera i juz:)))Ale luz, nie zabieram polskich
      konserw czy herbaty, objadam sie rybami i falafelem!!!

      4. w temacie wspolnych wakacji: jaja(te, ktore masz na mysli) to mam
      ja i to ja moge- jesli mi przyjdzie ochota -cos mu zafundowac:))a
      poza tym sponsorowane wyjazdy zle mi sie kojarza...

      Poki co ide sprawdzic co jeszcze nie bedzie mi potrzebne:)
      Dzieki za rady!
      Milej srody!
      • yallamark Re: Linie lotnicze Lotus 03.12.08, 23:25
        d_dbb napisała:

        > O rany,ale sie rozpisales:) Ja tak robie tylko wtedy kiedy mi za
        to
        > placa:)))

        błeee, tak wyszło ;) Mam nadzieje, ze chociaż w 1% cos sie tam
        przyda, jesli nie Tobie, to komus innemu....
        >
        > 1. nie biore "sobie do siebie", spoks,mam dystans.
        ciesze się, że nie wziełaś tego do siebie, ot takie przemyslenia na
        podstawie rozmow z Egipcjanami i wlasnych obserwacji.
        Niewazne..........moje zdanie, nie koniecznie istotne, o ktorym nie
        powinienem pisać

        po prostu pewne
        > rzeczy mnie denerwuja, a najbardziej te na ktore nie mam wplywu
        > (inaczej niz radza fachowcy od szczescia).
        jak kazdego. Fachowców od szczescia nie ma, kazdy robi co uwaza za
        stosowne, a recepty na to nie ma jako takiej . 9 na 10 nie wypala,
        ale zawsze jest szansa ze sie uda, znam i takie zwiazki. I tego tez
        zycze. Ale warto zwrocic uwage na drobiazgi, to tez nieraz pomaga w
        ocenie sytuacji ;)

        takze pisz co myslisz, ja
        > sie nie obrazam.
        Ciesze się, że sie nie obraziłaś, z pewnych wzgledów mam zdanie
        jakie mam, co oczywiscie oznacza ze jest to tylko moje zdanie, i jak
        najbardziej kto inny moze miec je gdzieś ;) I o to chodzi

        > 2. z tymi haslami "chcesz luksow - plac" i "jak ci sie nie podoba
        to
        > nie jedz wcale" - wlos mi sie jezy jak to czytam, bo...to
        argumenty
        > ponizej skarpetek:)
        Eeee, jaki masz wybór ? Albo godzisz sie na warunki, albo
        nie,przecietni ludzie nie maja za duzego wyboru. Myslisz, ze np, ja
        mam jakies inne opcje poza wymienionymi ? Płace i płacze, szukam
        taniej, albo nie jade wcale, bo uznaje ze "nie warta skórka
        wyprawki " ......

        co mozna na nie odpowiedziec? kiedys pani w BP
        > kiedy jej wykazalam,ze maja w umowie rzeczy niezgodne z prawem(po
        > tej akcji UOKiK-u)tez mi powiedziala,ze moge nie podpisywac.to
        > gotowiec,oni nic nie beda zmieniac i moge isc gdzie indziej. takie
        > mam smutne skojarzenia.
        Tak juz jest, myslisz, ze zwykły czlowiek moze cos na to poradzić ?
        poza, "glosowaniem nogami", czyli iść po prostu gdzies indziej i
        kupowac nie u chachmenta tylko uczciwego biura/posrednika

        >
        > 3. kupowanie na miejscu i w cenach kilkakrotnie nizszych w moim
        > przypadku nie wchodzi w gre, poniewaz ...nic mi sie tam nie podoba
        w
        > sklepach! :( Wszystko w HGR jest duzo gorszej jakosci i w stylu
        jak
        > na polskim bazarze.

        Trzeba wiedziec gdzie iść ;) "Twój człowiek" bedzie wiedział
        (przynajmniej powinien) , nawet w Hrg mozna kupić sensowne rzeczy
        Pisałas " na dłużej" , uznalem , ze chociaz wpadniesz też np. do
        Suezu, Kairu, Aleksandrii- tam już znajdziesz wszystko, nawet
        markowe/jakość, a ceny tej jakosci tez potrafia zwalić z nog. Mowisz-
        masz- luksusowe rzeczy na TalatHarb sa drozsze niż w Polsce . Ale
        ładne, szyte w pojedynczych egzemplarzach kobiece łaszki, znajdziesz
        bez problemu w cenach jakieś 1/3 tych polskich, i w lepszej jakosci.
        Obsługi nie porównuje, tam nie maja much w nosie

        <Sprzet dobrych firm nie jest tanszy.
        Zalezy, w Hurghadzie na pewno nie. W Kairze itp itd - tak, ale to
        nie roznice, które miały by sens np przy imporcie. Inne
        elektroniczne drobiazgi- kupisz za 1/3-3/4 ceny. Inne Clatronicki -
        tez, zalezy co lubisz i na jak długo jest potrzebne, nawet ta
        chinszczyzna ma gwarancję . Czesto tylko ustna, ale u nich to
        wystarczy, maja jakies zasady. Markowa elektronika- zgadza się,
        róznice nie powalają, chociaż mozna kupić i taniej, najwiekszy rynek
        koło Ataby w Kairze- tam jest chyba wszystko czego nie wymyslisz .
        Ale kiedy np. potrzebujesz klawiature na uzytek tylko do Egiptu- 5,5
        w złotówkach czyni ja nie do pobicia, nawet kiedy po miesiacu sie
        popsuje- a taszczyc juz nie musisz ;) . Wyrzucasz przy powrocie , i
        tak z wieloma rzeczami- reczniki, szampony,itp itd
        Reczniki sa
        > spoko,ale dawno na mnie czekaja:)Poza tym, tym razem bede caly
        czas
        > w HGR a tam sa "turtyczne" ceny, nawet glupiego zelu pod prysznic.
        Tego nie napisałaś, zel i inne rzeczy, znajdziesz w normalnych
        cenach np. w drogerii na przeciwko dworca Turguman- właścicielka
        jest jakas miła europejka. Innych Ci nie poradzę , w calej Hrg
        kupisz wszystko w normalnych cenach, ale musisz niestety znac
        arabski ;( . Chociaz, masz AbuAszara- tam jest wlasciwie wszystko,
        ceny nieco wyzsze niz normalnie, ale do przyjecia


        > Taka juz ze mnie sknera i juz:)))Ale luz, nie zabieram polskich
        > konserw czy herbaty, objadam sie rybami i falafelem!!!
        Tez jestem sknera- czy raczej pewnie jak i Ty - nie lubie płacić
        wiecej, za cos co moge miec za mniej, bo po co ? ( z malymi
        wyjatkami ) . Falafele to super jedzenie , tez lubie, za rybami nie
        przepadam, ale owoce morza, jak najbardziej- za rondem z syrenka
        (ostatnie) skreć w prawo w strone portu . Po jakichś 300 metrach po
        lewej, za szkola, masz lokalną knajpę z tego typu zarciem. Taniej
        niż w tej dla turystów, a zrobione bezblędnie.

        > 4. w temacie wspolnych wakacji: jaja(te, ktore masz na mysli) to
        mam
        > ja i to ja moge- jesli mi przyjdzie ochota -cos mu zafundowac:))
        Przyznam , ze faktycznie- masz jaja ;)
        a
        > poza tym sponsorowane wyjazdy zle mi sie kojarza...
        > > Poki co ide sprawdzic co jeszcze nie bedzie mi potrzebne:)
        > Dzieki za rady!
        > Milej srody!

        Równiez pozdrawiam !

        Masz pytania- pisz na priv

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka