eo57 29.11.08, 20:58 Witam,wyjezdzam 19 grudnia do Hurghady liniami lotniczymi Lotus czy ktos zna takiego przewoznika. Czy ktos wie jak wyglada wigilia i sylwester w hotelu Empire? Bardzo prosze o kilka slow. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
radioaktywny Re: Linie lotnicze Lotus 29.11.08, 21:32 szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=lotus&s.sm.title=&s.sm.forumXx=622&sf=tresc&s.sm.author=&y=9&x=10 Odpowiedz Link Zgłoś
radioaktywny Re: Linie lotnicze Lotus 29.11.08, 21:34 szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=sylwester+hotel+empire&s.sm.title=&s.sm.forumXx=622&sf=tresc&s.sm.author=&y=1&x=13 Odpowiedz Link Zgłoś
mrozek20 Re: Linie lotnicze Lotus 29.11.08, 22:35 przewoznik OK, na pokładzie napoje gratis, nie można kupić żarcia. Samoloty nie są pierwszej młodości, ale stare na pewno też nie są. Koledzy mnie przestraszyli że to złom, a nie było się czego bać. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinula1 Re: Linie lotnicze Lotus 29.11.08, 22:42 Co do linii to leciałem z nimi 2x w tym roku i wszystko OK zero opóźnień i tak jak pisała poprzedniczka tylko napoje dostępne na pokładzie samolotu :) Odpowiedz Link Zgłoś
ziomek8311 Re: Linie lotnicze Lotus 30.11.08, 10:25 Lecialam w styczniu Lotus Air z Gdanska do Hurghady z miedzyladowaniem w Krakowie i... do tej pory nie otrzasnelam sie z tej traumy ;-). Moze to nie wina samego przewonika ale takze i polskiej strony Samolot opozniony 2 godziny, po wejsciu na poklad zaloga liczyla kilkakrotnie pasazerow po czym zapytali kto gdzie leci? :-) i kazali wszystkim (samolot wypelniony do ostatniego miejsca) wyjac bilet i sprawdzali osobe po osobie. Po kolejnym godzinnym opoznieniu pilot zaczal kolowac , po czym oglosil ze jednak musimy zawocic bo zapomnielismy czesci bagazy ;-) nastepny postoj i klotnia w samolocie obslugi lotniska z egipska zaloga. Teraz sie z tego smieje ale wtedy byla bardzo zla , szczegolnie ze bylam w podrozy z malym dzieckiem i te kilkugodzinne opoznienie dalo mi ostro w kosc. Chyba nie ma gorszego polaczenia niz polskie biuro podrozy wspolparcujace z egipskim przewoznikiem . Odpowiedz Link Zgłoś
yallamark Re: Linie lotnicze Lotus 30.11.08, 20:07 > Lecialam w styczniu Lotus Air z Gdanska do Hurghady z > miedzyladowaniem w Krakowie i... do tej pory nie otrzasnelam sie z > tej traumy ;-). Moze to nie wina samego przewonika ale takze i > polskiej strony masz rację > Samolot opozniony 2 godziny, to niekoniecznie ich wina po wejsciu na poklad zaloga liczyla > kilkakrotnie pasazerow po czym zapytali kto gdzie leci? :-) i kazali > wszystkim (samolot wypelniony do ostatniego miejsca) wyjac bilet i > sprawdzali osobe po osobie. Jak pare razy zobaczysz że przynajmniej kilku osobników, nie słucha, ma gdzieś komunikaty przekazywane przez załogę, sama nie wie czy już wysiadają czy nie , nie bardzo kontaktuje- przestanie Cię dziwić czy czasem nie ma w środku tego co wraca, a któremu "zapomniało się" wysiąść itp i poleci z powrotem. Dlatego wolą sprawdzić- bo później przecież oni beda winni, bo - nie powiedzieli delikwentowi , że wysiada Po kolejnym godzinnym opoznieniu pilot > zaczal kolowac , po czym oglosil ze jednak musimy zawocic bo > zapomnielismy czesci bagazy ;-) nastepny postoj i klotnia w > samolocie obslugi lotniska z egipska zaloga. Bagaże ładuje obsługa naziemna, wiec jaka wina Lotusa ? <Teraz sie z tego smieje I słusznie, masz co opowiadać ;) > ale wtedy byla bardzo zla , szczegolnie ze bylam w podrozy z malym > dzieckiem i te kilkugodzinne opoznienie dalo mi ostro w kosc. Nikt chyba nie lubi tracić czasu na czekanie, też strasznie tego nie lubie > Chyba nie ma gorszego polaczenia niz polskie biuro podrozy > wspolparcujace z egipskim przewoznikiem . Eeee, źle trafiłaś, pecha widocznie masz. Leciałem z nimi i innymi Egipcjanami- zawsze było ok. Czasem jakieś opóźnienie, ale to niekoniecznie ich wina. Przynajmniej nie dziadują i dają jakiś posiłek, nie tłumacząc głupio- w trosce o ceny itp itd Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
nerudo Re: Linie lotnicze Lotus 01.12.08, 13:15 Ja leciałem 19 Listopada i póxniej wracąłem z Lotus i było naprawdę bezstresowo. Najbardziej mnie straszono lądowaniem a jak się okazało było naprawdę delikatne i przyjemne. Nie ma sie czego bać. Odpowiedz Link Zgłoś
ziomek8311 Re: Linie lotnicze Lotus 02.12.08, 15:32 Niestety to nie ja mam pecha tylko klopoty z egipskimi czy tez polskimi czarterami obslugujacymi Egipt to raczej regula.Latam dosc czesto bo mieszkam tam tzn tu :-), poza tym rodzinka i przyjaciele na dodatek pracowalam jako rezydentka i problem znam nie od dzis. Nawet bardzo nie narzekam tylko tak mi sie marzy zeby bylo normalnie...kiedys. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yallamark Re: Linie lotnicze Lotus 02.12.08, 17:52 Ja również nie piszę z doswiadczeń - 1, 2 -5 razy ;) . Te łaczone loty z roznymi miastami chyba tak mają- dlatego masz pecha. Leciałem tak 4 razy i czasem tak było. Odlot zazwyczaj był o czasie, powrót juz niekoniecznie, ale nieraz w obie strony było bez problemów. Z wylotem tylko z Wawy, może 2 razy trafilem na opóxnienie, jakieś 0,5- 1 h. Kilka lat temu, albo dobrze trafiałem, albo jakoś lepiej to szło, bo zawsze było o czasie. Pozostaje Ci-albo nie latać, albo sie przyzwyczaić, albo latac liniowymi , tam jest nieco lepiej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
d_dbb Re: Linie lotnicze Lotus 01.12.08, 21:32 Wiem,ze ograniczyli gl.bagaz do 15 kg i ja tez juz ograniczylam ilosc "szmat"(z bolem,ale jak trzeba...) Jednak przerazila mnie inna informacja z forum: czy to prawda, ze teraz bagaz podreczny waza RAZEM z glownym??? Odpowiedz Link Zgłoś
yallamark Re: Linie lotnicze Lotus 01.12.08, 22:24 > Jednak przerazila mnie inna informacja z forum: czy to prawda, ze > teraz bagaz podreczny waza RAZEM z glownym??? Heh, będzie flejm pewnie. Niestety coś za coś. Wiekszy bagaż, więcej paliwa = wieksze koszty. Wiec "by było taniej" linie zmiejszają dopuszczalny bagaż i słusznie moim skromnym zdaniem. Wolę zapłacić mniej, bo przy ilości 150 osób, z kazdych 5 kg, robi się w sumie 750kg, więc koszty wieksze, niż płacić "dla dobra" współpasażerów więcej, chociaż i tak tego nie wykorzystam ;) Z powrotem inna sprawa, ale to już w kwestii Egipcjan, a z nimi da się załatwić wszystko. Patrząc na co niektórych, ich "podręczny" jest nieraz wiekszy i cięższy od mojego rejestrowanego. Nie wiem co oni tam ładują, jeśli i ten nadawany jest napakowany na max. O ile jeszcze mozna zrozumieć powrót- pamiątki itp itd, to w "tamtą stronę" cięzko. 15 kg, to przynajmniej dla faceta wystarczajace na pomieszczenie wszelkich dóbr na 2 tygodnie, ze spora rezerwą . W podręcznym mam zazwyczaj -polar do samolotu, gazety, ksiazki,pocketa, aparat, papierosy, chusteczki, wodę itp, nie wiem czy wszystko wazy 3 kg. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
nerudo Re: Linie lotnicze Lotus 02.12.08, 16:04 Ja leciałem z Neckermana i jest 20 kg. Jak leciałem z Warszawy to wazyli tylko bagaż główny (bez podręcznego) a spowrotem z Sharm to ważyli razem z podręcznym ale chyba tylko wtedy gdy widzieli że jest dość duży. Odpowiedz Link Zgłoś
d_dbb Re: Linie lotnicze Lotus 02.12.08, 21:21 Zeby bylo taniej??? Masz na mysli tansze bilety dla nas? Tanie to moze byc,ale dla linii lotniczych - jak im ludzie zaplaca za nadbagaz. Podaj choc jeden przyklad kiedy to na ceny biletu miala wplyw waga bagazu? Ze niby wyczarteruja mniejszy samolot, ktory bedzie tanszy i ty to odczujesz w portfelu? O naiwnosci. Limit bagazu musi byc i ja to rozumiem. Nigdy go nie przekraczam. Niestety, "od zawsze" byl naliczany niesprawiedlwie. Dlaczego ja z waga 51 kg mam taki sam limit jak pan na siedzeniu obok, ze swoim 110 kg?Ale to jeszcze inna bajka. Na razie musze zabrac cos wiecej niz dzinsy czy polar(nie wszyscy lataja tylko na 2 tygodnie), dlatego pytam tych, ktorzy lecieli po 01.11.08 tymi liniam: jak to jest z tym wazeniem? Odpowiedz Link Zgłoś
yallamark Re: Linie lotnicze Lotus 02.12.08, 21:58 < Zeby bylo taniej??? Masz na mysli tansze bilety dla nas? To niech bedzie " nie drozej" - teraz rozumiesz ? Nie znam sie na tym , ale tak "amatorsko" wiem, ze 750 kg to dla samolotu i ilosci niezbednego paliwa (wiekszej) spory ładunek, a co za tym idzie- koszty > Tanie to moze byc,ale dla linii lotniczych - jak im ludzie zaplaca > za nadbagaz. Podaj choc jeden przyklad kiedy to na ceny biletu miala > wplyw waga bagazu? A Ryanair'y i inne linie wymyslają sobie limit ot tak, bo prezes sobie tak umyslił, bo nie lubią pasazerów i chcą im zrobić na złość itd.- kosztow paliwa niezbednego przy wiekszej wadze, nikt nie bierze pod uwage oczywiscie. Znowu ta sama kwestia, czyli- uwazasz, ze cos jest za drogie- szukaj taniej, lub po prostu nie leć Ze niby wyczarteruja mniejszy samolot, ktory > bedzie tanszy i ty to odczujesz w portfelu? O naiwnosci. Nie madralo- nie zapłace po prostu- WIĘCEJ > > Limit bagazu musi byc i ja to rozumiem. Nigdy go nie przekraczam. > Niestety, "od zawsze" byl naliczany niesprawiedlwie. Na tym swiecie jest tak od zawsze, nie przyzwyczaiłaś/leś się ? Dlaczego ja z > waga 51 kg mam taki sam limit jak pan na siedzeniu obok, ze swoim > 110 kg?Ale to jeszcze inna bajka. Pytaj przewoźnika ( dlaczego mnie ? co ja mam z tym wspolnego ? - pytaj u źródła jak Cie to ciekawi) lub po prostu- nie leć jak jest niesprawiedliwie ;) > > Na razie musze zabrac cos wiecej niz dzinsy czy polar(nie wszyscy > lataja tylko na 2 tygodnie), Masz racje- nie wszyscy. I nie wszyscy z biurem, gdzie tych bagazy moze być jeszcze mniej- bo i jeść dadza i pranie zrobia < dlatego pytam tych, ktorzy lecieli po > 01.11.08 tymi liniam: jak to jest z tym wazeniem? A na to juz Ci nie odpowiem, bo po tym terminie akurat nie miałem okazji jeszcze lecieć. Jesli na coś Ci sie to przyda, to zalezy to od np- czy obsługa wstała dziś lewa noga, i stwierdziła- wazymy. Lub w lepszym humorze i uznała- niech se maja, dzisiaj sie nie czepiamy. Tak to wyglada w praktyce. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
yallamark Re: Linie lotnicze Lotus 02.12.08, 22:10 > > Na razie musze zabrac cos wiecej niz dzinsy czy polar(nie wszyscy > > lataja tylko na 2 tygodnie), A gdyby jednak okazalo sie, ze lecisz sama, argument calkowicie nietrafiony w takim wypadku- na miejscu WSZYSTKO czegokolwiek nie wymyslisz ( moze z wyjątkiem baterii do Pocketa Acer'a- tej nie ma) JEST- wiec jesli czegos zapomnisz/świadomie nie wexmiesz, wszystko mozesz dokupic w cenach kilkukrotnie mniejszych niz u nas. Ale to zapewne wiesz, wybierajac sie tam : "nie wszyscy lataja tylko na 2 tygodnie". I nie pisz mi o ksiązkach itp, chcesz luksusów- płać Odpowiedz Link Zgłoś
yallamark Re: Linie lotnicze Lotus 02.12.08, 23:33 A zebys juz miała całkiem "komplet" informacji, bo moze jeszcze cos Cie nurtuje , to zapytaj swojego faceta/uswiadom mu, ze w polsce/europie- facet zapraszając gdzies kobiete, zazwyczaj za to płaci- jesli ma jaja i jakąś klasę. Więc nie powinnas się przejmowac nadbagazem. Jadac tam na stałe- wystarczy Ci to co na sobie. Na drugi dzień zrobicie zakupy. Nie wiem dlaczego nie powiedział Ci- weź kilka fatałaszkow i nic wiecej, dokupimy reszte co potrzebne na miejscu- bo taniej i nie ma sensu taszczyc/przepłacac za nadbagaże. Zapomniał pewnie , biedny miś . Nawet jesli Ty płacisz za wszystko, na miejscu wyjdzie Ci taniej, naprawde, szczegolnie jesli jeszcze doliczysz dopłate za nadbagaż. To taka drobna rada, nie musisz z niej korzystać. I bierz poprawke, nie wszyscy jada tam na dwa tygodnie- musisz tam najpierw pomieszkac trochę by uzywac tego jako argumentu - nie zanim jeszcze tam pojechałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
yallamark Re: Linie lotnicze Lotus 03.12.08, 07:37 Nie bierz do siebie tego co napisałem, ot dygresja, że niekoniecznie wyobrażenia z 2tygodniowych wczasów pokrywają się później z rzeczywistoscią na miejscu. Piszesz o czarterach, ale w takiej sytuacji ( jeśli dobrze zrozumiałem) żaden nie spełni oczekiwan, bo służą do czego innego. Jesli Ci to pomoże (masz rzeczy których nie mozesz nie zabrać ) , niech ktos na miejscu ( w Hrg)załatwi sprawę wiekszego bagażu z Egipcjanami z Lotusa, bedzie na pewno duzo taniej, a byc może i za symboliczna opłatą. Są i inne sposoby. ale w odniesieniu do tego, chyba zawsze wyjdą drożej Odpowiedz Link Zgłoś
d_dbb Re: Linie lotnicze Lotus 03.12.08, 12:38 O rany,ale sie rozpisales:) Ja tak robie tylko wtedy kiedy mi za to placa:))) 1. nie biore "sobie do siebie", spoks,mam dystans.po prostu pewne rzeczy mnie denerwuja, a najbardziej te na ktore nie mam wplywu (inaczej niz radza fachowcy od szczescia). takze pisz co myslisz, ja sie nie obrazam. 2. z tymi haslami "chcesz luksow - plac" i "jak ci sie nie podoba to nie jedz wcale" - wlos mi sie jezy jak to czytam, bo...to argumenty ponizej skarpetek:) co mozna na nie odpowiedziec? kiedys pani w BP kiedy jej wykazalam,ze maja w umowie rzeczy niezgodne z prawem(po tej akcji UOKiK-u)tez mi powiedziala,ze moge nie podpisywac.to gotowiec,oni nic nie beda zmieniac i moge isc gdzie indziej. takie mam smutne skojarzenia. 3. kupowanie na miejscu i w cenach kilkakrotnie nizszych w moim przypadku nie wchodzi w gre, poniewaz ...nic mi sie tam nie podoba w sklepach! :( Wszystko w HGR jest duzo gorszej jakosci i w stylu jak na polskim bazarze. Sprzet dobrych firm nie jest tanszy. Reczniki sa spoko,ale dawno na mnie czekaja:)Poza tym, tym razem bede caly czas w HGR a tam sa "turtyczne" ceny, nawet glupiego zelu pod prysznic. Taka juz ze mnie sknera i juz:)))Ale luz, nie zabieram polskich konserw czy herbaty, objadam sie rybami i falafelem!!! 4. w temacie wspolnych wakacji: jaja(te, ktore masz na mysli) to mam ja i to ja moge- jesli mi przyjdzie ochota -cos mu zafundowac:))a poza tym sponsorowane wyjazdy zle mi sie kojarza... Poki co ide sprawdzic co jeszcze nie bedzie mi potrzebne:) Dzieki za rady! Milej srody! Odpowiedz Link Zgłoś
yallamark Re: Linie lotnicze Lotus 03.12.08, 23:25 d_dbb napisała: > O rany,ale sie rozpisales:) Ja tak robie tylko wtedy kiedy mi za to > placa:))) błeee, tak wyszło ;) Mam nadzieje, ze chociaż w 1% cos sie tam przyda, jesli nie Tobie, to komus innemu.... > > 1. nie biore "sobie do siebie", spoks,mam dystans. ciesze się, że nie wziełaś tego do siebie, ot takie przemyslenia na podstawie rozmow z Egipcjanami i wlasnych obserwacji. Niewazne..........moje zdanie, nie koniecznie istotne, o ktorym nie powinienem pisać po prostu pewne > rzeczy mnie denerwuja, a najbardziej te na ktore nie mam wplywu > (inaczej niz radza fachowcy od szczescia). jak kazdego. Fachowców od szczescia nie ma, kazdy robi co uwaza za stosowne, a recepty na to nie ma jako takiej . 9 na 10 nie wypala, ale zawsze jest szansa ze sie uda, znam i takie zwiazki. I tego tez zycze. Ale warto zwrocic uwage na drobiazgi, to tez nieraz pomaga w ocenie sytuacji ;) takze pisz co myslisz, ja > sie nie obrazam. Ciesze się, że sie nie obraziłaś, z pewnych wzgledów mam zdanie jakie mam, co oczywiscie oznacza ze jest to tylko moje zdanie, i jak najbardziej kto inny moze miec je gdzieś ;) I o to chodzi > 2. z tymi haslami "chcesz luksow - plac" i "jak ci sie nie podoba to > nie jedz wcale" - wlos mi sie jezy jak to czytam, bo...to argumenty > ponizej skarpetek:) Eeee, jaki masz wybór ? Albo godzisz sie na warunki, albo nie,przecietni ludzie nie maja za duzego wyboru. Myslisz, ze np, ja mam jakies inne opcje poza wymienionymi ? Płace i płacze, szukam taniej, albo nie jade wcale, bo uznaje ze "nie warta skórka wyprawki " ...... co mozna na nie odpowiedziec? kiedys pani w BP > kiedy jej wykazalam,ze maja w umowie rzeczy niezgodne z prawem(po > tej akcji UOKiK-u)tez mi powiedziala,ze moge nie podpisywac.to > gotowiec,oni nic nie beda zmieniac i moge isc gdzie indziej. takie > mam smutne skojarzenia. Tak juz jest, myslisz, ze zwykły czlowiek moze cos na to poradzić ? poza, "glosowaniem nogami", czyli iść po prostu gdzies indziej i kupowac nie u chachmenta tylko uczciwego biura/posrednika > > 3. kupowanie na miejscu i w cenach kilkakrotnie nizszych w moim > przypadku nie wchodzi w gre, poniewaz ...nic mi sie tam nie podoba w > sklepach! :( Wszystko w HGR jest duzo gorszej jakosci i w stylu jak > na polskim bazarze. Trzeba wiedziec gdzie iść ;) "Twój człowiek" bedzie wiedział (przynajmniej powinien) , nawet w Hrg mozna kupić sensowne rzeczy Pisałas " na dłużej" , uznalem , ze chociaz wpadniesz też np. do Suezu, Kairu, Aleksandrii- tam już znajdziesz wszystko, nawet markowe/jakość, a ceny tej jakosci tez potrafia zwalić z nog. Mowisz- masz- luksusowe rzeczy na TalatHarb sa drozsze niż w Polsce . Ale ładne, szyte w pojedynczych egzemplarzach kobiece łaszki, znajdziesz bez problemu w cenach jakieś 1/3 tych polskich, i w lepszej jakosci. Obsługi nie porównuje, tam nie maja much w nosie <Sprzet dobrych firm nie jest tanszy. Zalezy, w Hurghadzie na pewno nie. W Kairze itp itd - tak, ale to nie roznice, które miały by sens np przy imporcie. Inne elektroniczne drobiazgi- kupisz za 1/3-3/4 ceny. Inne Clatronicki - tez, zalezy co lubisz i na jak długo jest potrzebne, nawet ta chinszczyzna ma gwarancję . Czesto tylko ustna, ale u nich to wystarczy, maja jakies zasady. Markowa elektronika- zgadza się, róznice nie powalają, chociaż mozna kupić i taniej, najwiekszy rynek koło Ataby w Kairze- tam jest chyba wszystko czego nie wymyslisz . Ale kiedy np. potrzebujesz klawiature na uzytek tylko do Egiptu- 5,5 w złotówkach czyni ja nie do pobicia, nawet kiedy po miesiacu sie popsuje- a taszczyc juz nie musisz ;) . Wyrzucasz przy powrocie , i tak z wieloma rzeczami- reczniki, szampony,itp itd Reczniki sa > spoko,ale dawno na mnie czekaja:)Poza tym, tym razem bede caly czas > w HGR a tam sa "turtyczne" ceny, nawet glupiego zelu pod prysznic. Tego nie napisałaś, zel i inne rzeczy, znajdziesz w normalnych cenach np. w drogerii na przeciwko dworca Turguman- właścicielka jest jakas miła europejka. Innych Ci nie poradzę , w calej Hrg kupisz wszystko w normalnych cenach, ale musisz niestety znac arabski ;( . Chociaz, masz AbuAszara- tam jest wlasciwie wszystko, ceny nieco wyzsze niz normalnie, ale do przyjecia > Taka juz ze mnie sknera i juz:)))Ale luz, nie zabieram polskich > konserw czy herbaty, objadam sie rybami i falafelem!!! Tez jestem sknera- czy raczej pewnie jak i Ty - nie lubie płacić wiecej, za cos co moge miec za mniej, bo po co ? ( z malymi wyjatkami ) . Falafele to super jedzenie , tez lubie, za rybami nie przepadam, ale owoce morza, jak najbardziej- za rondem z syrenka (ostatnie) skreć w prawo w strone portu . Po jakichś 300 metrach po lewej, za szkola, masz lokalną knajpę z tego typu zarciem. Taniej niż w tej dla turystów, a zrobione bezblędnie. > 4. w temacie wspolnych wakacji: jaja(te, ktore masz na mysli) to mam > ja i to ja moge- jesli mi przyjdzie ochota -cos mu zafundowac:)) Przyznam , ze faktycznie- masz jaja ;) a > poza tym sponsorowane wyjazdy zle mi sie kojarza... > > Poki co ide sprawdzic co jeszcze nie bedzie mi potrzebne:) > Dzieki za rady! > Milej srody! Równiez pozdrawiam ! Masz pytania- pisz na priv Odpowiedz Link Zgłoś