Dodaj do ulubionych

Osaczeni w Jaraczu

12.02.07, 22:06
Fantastyczne przedstawienie! Polecam! Warto sie wybrac. Ekstremalne emocje.
Fantastyczne aktorstwo.
miasta.gazeta.pl/lodz/1,35135,3911115.html
Obserwuj wątek
    • Gość: widz Re: Osaczeni w Jaraczu IP: *.toya.net.pl 12.02.07, 22:49
      ekstremalne emocje zwlaszcza u tych widzow ktorych obryzgano błotem tak ze
      musieli oddac ubrania do pralni. To jest prawdziwy teatr!!!
      • lapushkina Re: Osaczeni w Jaraczu 13.02.07, 08:28
        to jest nowy teatr. ale bez przesady, nikt nie musial isc do pralni. a spektakl
        i emocje pozostaja w glowie na dlugo. a wlasnie o to chodzi, zeby cos w teatrze
        przezyc, nad czyms sie zastanowic. ten spektakl to oferuje.
        • Gość: McCuskey Re: Osaczeni w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 10:05
          Nie kwestionuje klasy tego przedstawienia, świetnej gry aktorskiej,
          zaangażowania, pomysłu itd. Niestety, jakoś tak mi się od małego porobiło, że w
          teatrze szukam ukojenia, misterium, pięknego słowa. Dlatego też na tę sztukę
          nie pójdę. Chamstwa, wulgarności i negatywnych emocji mam dość na codzień na
          ulicach i w TV. Szkoda, że tego typu spektakli jest coraz więcej w tak
          szacownym miejscu jak teatr. Brakuje natomiast dobrze zrealizowanej klasyki,
          względnie ciekawych, dobrych sztuk współczesnych. Inna rzecz, że tych nikt
          teraz nie pisze.
          • lapushkina Re: Osaczeni w Jaraczu 13.02.07, 21:14
            Gość portalu: McCuskey napisał(a):

            > Nie kwestionuje klasy tego przedstawienia, świetnej gry aktorskiej,
            > zaangażowania, pomysłu itd.

            No to mile, ze nie kwestionujesz, bo naprawde spektakl jest dobry aktorsko,
            scenograficznie itd.
            A ze porusza bolesne kwestie... no wiesz, a czy klasyka, na ktora sie
            powolujesz sie porusza kwestii bolesnych - przypomnij sobie chociaz Szekspira.
            A skoro media nie chca mowic o wojnie, to moze sztuka moze te kwestie poruszac.



            Niestety, jakoś tak mi się od małego porobiło, że w
            >
            > teatrze szukam ukojenia, misterium, pięknego słowa. Dlatego też na tę sztukę
            > nie pójdę. Chamstwa, wulgarności i negatywnych emocji mam dość na codzień na
            > ulicach i w TV. Szkoda, że tego typu spektakli jest coraz więcej w tak
            > szacownym miejscu jak teatr. Brakuje natomiast dobrze zrealizowanej klasyki,
            > względnie ciekawych, dobrych sztuk współczesnych. Inna rzecz, że tych nikt
            > teraz nie pisze.
        • Gość: widz Re: Osaczeni w Jaraczu IP: *.toya.net.pl 13.02.07, 18:49
          Chyba nie bylas na niedzielnym spektaklu. Uwagi czesci gosci nie dotyczyly
          spektaklu tylko poplamionej garderoby.
          • Gość: McCuskey Re: Osaczeni w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 10:21
            "A skoro media nie chca mowic o wojnie, to moze sztuka moze te kwestie
            poruszac."

            Uważasz, że wojny jest za mało w mediach? Ja sądzę, że okropieństw, które
            dzieją się w różnych miejscach na ziemi, jest wystarczająco dużo w mediach.
            Myślę, że problem polega na czym innym i jest stary jak świat. Chodzi o
            spustoszenie, jakie w psychice ludzkiej wywołuje wojna. Dotyczy to, chociaż w
            różnym stopniu, zarówno cywilów jak i bezpośrednich uczestników działań
            wojennych - żołnierzy. Jak podejrzewam, tego właśnie dotyka ta sztuka.
            Co nie zmienia mojego zdania w kwestii teatru. Kiedyś mówiło się dość
            prostacko, ale jakże prawdziwie "Idę do teatru się odchamić". Dla mnie to
            będzie zawsze aktualne.
            • lapushkina Re: Osaczeni w Jaraczu 14.02.07, 22:40
              Nie, nie w tym sensie za malo, a wlasnie tego, o czym dlaej piszesz. o tym, co
              ona robi z psychika ludzka. a w koncu my tez wysylamy zolnierzy do Iraku, teraz
              do Afganistanu, czy te wojny sa "lagodniejsze" dla psychiki zolnierza?...
              A co do teatru - na szczescie mamy wybor. Oczywiscie nikogo nie chce zmuszac i
              przekonywac do teatru "interwencyjnego", teatru reagujacego "na palace problemy
              wspolczesnosci", ktory akurat lubie, ale rozumiem, ze nie kazdy musi taki
              lubic, dlatego Jaracz ma sporo innych propozycji.
              I sama tez korzystam z innych propozycji,ale "Osaczeni" po prostu bardzo mnie
              poruszyli i niektore sceny zostaly we mnie, a to jest dla mnie istotne w
              teatrze.

              > Uważasz, że wojny jest za mało w mediach? Ja sądzę, że okropieństw, które
              > dzieją się w różnych miejscach na ziemi, jest wystarczająco dużo w mediach.
              > Myślę, że problem polega na czym innym i jest stary jak świat. Chodzi o
              > spustoszenie, jakie w psychice ludzkiej wywołuje wojna. Dotyczy to, chociaż w
              > różnym stopniu, zarówno cywilów jak i bezpośrednich uczestników działań
              > wojennych - żołnierzy. Jak podejrzewam, tego właśnie dotyka ta sztuka.
              > Co nie zmienia mojego zdania w kwestii teatru. Kiedyś mówiło się dość
              > prostacko, ale jakże prawdziwie "Idę do teatru się odchamić". Dla mnie to
              > będzie zawsze aktualne.
              • angella12 Re: Osaczeni w Jaraczu 17.02.07, 21:31
                Super spektakl! totalna cisza i skupienie na sali. wielkie emocje!
                • Gość: `kredka Re: Osaczeni w Jaraczu IP: *.umed.lodz.pl 05.04.07, 09:06
                  Dla mnie to też było genialne przedstawienie. Takich środków wyrazu w teatrze
                  nie widziałam. Fenomenalne aktorstwo Maćkowiaka i Czarnoty.Polecam.
                  • Gość: DL Re: Osaczeni w Jaraczu IP: 212.191.69.* 06.04.07, 02:26
                    :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka