b4ri3
4 lata temu
Witam,
Jestem w zwziaku z narzeczona od ponad 4 lat, ona mieszka z rodzicami ale pracuje, ja pracuje i studiuje jednoczesnie, miezzkam w akademiku. Mielismy plan na zrobienie slubu w przyszlym roku, wszystko ukladaloby sie wyjatkowo dobrze, jednak dzis jej ojciec stwierdzil ze wyrzucil ja z domu.
Sytuacja wyglada tak: nikt oprocz jego zony nie liczy sie z jego zdaniem, przez ostatnie 2/3 lata nie potrafil pojsc do zadnej pracy/wytrzymywal w niej maksymalnie kilka tygodni. Wzzytsko co zrobil/osiagnal zrobil to wykorzystujac innych. Wedlug mnie jest bardzo nieporadna osoba, typem mezczyzny ktorego nie toleruje. Warto nadmienic ze jest zazarlym katolikiem i dla Biga zrobilby wszystko, jednak nie uwazam zeby to odzwierciedlalo sie na jego zyciu, brak szacunku do kobiet, lekki alkoholizm itd. Ostatnio przez kilka dni zdarzylo mi sie za zgoda matki mojej narzeczonej orzenocowac u nich w domu, nie bylo sprzeciwu ani zadnych komentarzy. Jednak teraz po upkywie tygodnia okazuje sie ze stalismy sie najgorsi i przy pierwszej okazji ojciec stwierdzil moja narzeczina ma wypierdalac z domu jezeli sie nie podporzadkuje pod jego zasady.
Wedlug mnie najlepsza opcja bylaby jej wyprowadzka do miasta, blizej miejsca pracy, alr musialaby miezzkac sama, poniewaz ja studiuje w innym miescie. Pracuje zdalnie, jednak aby w przyszlosci utrzymac te prace musze ukonczyc studia. Zapewnilem ja ze w razie wyprowadzki bede dokladal sie do czynszu, ale nie dam rady mieszkac razem z nia. Chcialbym poznac wasza opinie, co zrobilibyscie na moim miejscu. Wiem ze to ona jest w tym momencie w beznadziejnej sytuacji, jednak chcialbym ja jakos wspomoc, a to ze nie chce sie wyprowadzic z nia bardzo ja obrazilo.