Dodaj do ulubionych

Procter& Gamble .... jego mać!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23 lata temu
Znalazłem taki oto artykulik w sieci (dedykuję wszystkim którzy załapali się
na akcję "Podaruj Dzieciom Słońce"):

NIERZĄDNICA OBNAŻONA
Zapewne każda gospodyni domowa zna z reklam telewizyjnych
firmę Procter and Gamble, producenta takich doskonałości jak
Ariel, Vizir, Bonux, Blend-a-med, Head&Shoulders, Pantine Pro-V, Shamtoo,
Old Spice, Tide, Crest itp. Nie wszyscy jednak znają tego molocha z drugiej
strony, "od kuchni". Obrońcy praw zwierząt jak i inne podobne im organizacje
doskonale wiedzą, że Procter and Gamble produkując swoje tak wspaniałe
produkty, testuje je na zwierzętach. Każdy z nas zapewne wie jak te testy
kończą się dla tych niewinnych stworzeń. Ludzie, którym nie jest obojętny
los tych zwierząt zaprzestali kupować produkty tej firmy.

Jednak z radością muszę zawiadomić, że do tej nielicznej grupy
dołączyła dość duża rzesza innych osób. Ten gigant mydła i
żywności wydaje w USA rocznie na reklamę telewizyjną 600 mln
dolarów. Obecnie część telewidzów amerykańskich może na ekranach
swoich odbiorników oglądać antyreklamę kawy Folgers. Film
pokazuje jak w trakcie napełniania filiżanki kawą Folgers kawa
zmienia się w krew. Ten szokujący film zniechęcił do picia kawy
Folgers dużą liczbę osób. Ta antyreklama jest elementem kampanii
prowadzonej przez organizację "Sąsiad dla sąsiada", która
oskarża Procter and Gamble o to, że poprzez kupowanie w
Salwadorze ziarna kawowego finansuje wojnę w tym kraju.
Antyreklamę tę udało się wyemitować w Waszyngtonie i Cincinatti
(gdzie Procter and Gamble ma swój zarząd) jak również w Nowym
Orleanie i Kansas City (gdzie znajdują się palarnie kawy tej
firmy). Jak widać "nierządnica", którą bez wątpienia jest
Procter and Gamble, powoli zostaje obdzierana z pięknych szat,
które ją zdobią. Mam nadzieję, że w niedługim czasie te piękne
szaty zostaną zdarte całkowicie i cały świat zobaczy zgniliznę,
która się pod nimi kryje. Proszę wszystkich ludzi, którzy mają
szczere serca i choć trochę kochają przyrodę, a przede wszystkim
zwierzęta -
NIE KUPUJCIE PRODUKTÓW FIRMY PROCTER AND GAMBLE.
(wg Consumer Currents 143/92)

Robert Michalski
9 Maja 5/65, 70-136 Szczecin
Obserwuj wątek
    • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: *.piasta.pl 23 lata temu
      Procter & Gamble
      W lipcu 1991 BUAV (British Union for Abolition of Vivisection) odkryło, że P&G
      przeprowadzało testy na 300 świnkach morskich dla określenia alergicznych
      skutków i stopnia drażliwości olejków przeciwsłonecznych. Dane ludzkie były
      już wtedy w pełni dostępne. W 1989 BUAV opierając się na materiałach rządu
      USA "W obronie zwierząt" podało do wiadomości, że w latach 87-89 P&G
      zwiększyło użycie psów, chomików i łasic. Całkowitą liczbę zwierząt poddawaną
      eksperymentom określa się w granicach około 50.000 rocznie. P&G jest obiektem
      bojkotu ze strony wielu grup broniących praw zwierząt włącznie z PETA, In
      Defence Of Animals czy też Uncaged. Pod koniec roku 1991 firma była
      krytykowana za ciągłe zanieczyszczanie rzeki Fenholloway 50 milionami galonów
      zużytej wody kadego dnia. Źródłem zanieczyszczenia była fabryka celulozy na
      Florydzie. Ryby w rzece zostały zatrute chemikaliami, a jakość wody w okolicy
      została określona jako niebezpieczna po spożyciu. Co prawda całe to
      zanieczyszczenie było w okolicach limitów, lecz urzędnicy państowi
      zapowiedzieli zmianę warunków pozwolenia.

      Podczas lat apartheidu, P&G miało porozumienie na licencję w RPA. Działa ono
      także w takich państwach jak Brazylia, Chiny, Kolumbia, Egipt, Indie,
      Indonezja, Kenia, Meksyk, Maroko, Peru, Filipiny i Turcja, które są pod
      różnego rodzaju reżimami.

      Produkty Procter & Gamble:

      Kosmetyki: Max Factor, Clarion, Colorful, Cover Girl, Mary Quant, Maxi,
      Outdoor Girl, Luvs
      Szampony: Head&Shoulders, Vidal Sasoon
      Mydła: Clerasil
      Proszki do prania i płyny: Ariel, Bold, Daz, Dreft, Fairy, Tide
      Inne produkty: Pampers, Allways
      • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: 80.55.171.* 23 lata temu
        Badania zlecone przez Greenpeace w Austrii sugerują, że pieluchy jednorazowego
        użytku koncernu Procter and Gamble mogą być szkodliwe dla zdrowia dzieci.
        Zawierają organiczny związek cynku, który po wchłonięciu przez skórę może
        osłabić jego odporność oraz zakłócić system hormonalny.
        • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: 80.55.171.* 23 lata temu
          O.K. Wiem, że wygląda to na obsesję, ale mój psychiatra mówi, że to uleczalne.
          Więc leczę się.
          • ka2 Re: Procter& Gamble .... jego mać! 23 lata temu
            Mumek, z tego co wiem większość firm testuje swoje produkty na zwierzętach.
            A jeśli nawet nie, to kupuje półprodukty od firm, które to robią.
            To chyba nie jest takie proste, jak nam się wydaje.
            Proctera nie kupuję, ale to niewiele zmienia.
            • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: 80.55.171.* 23 lata temu
              Pewnie, że nie jest proste, ale jednak przeczytaj uważnie, tam pisze o testach
              na zwierzętach mimo posiadania danych ludzkich.
              • ka2 Re: Procter& Gamble .... jego mać! 23 lata temu
                nie pokrzykuj na mnie, bo ja w domu mam wszystko z henkla ;)
                oprócz pasty elmexa i perfum od Patou
                • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23 lata temu
                  Mówiłem szeptem!
                  • ka2 Re: Procter& Gamble .... jego mać! 23 lata temu
                    aha, nie jesteś w awanturniczym nastroju dzisiaj w przeciwieństwie do mnie ;)
                    idę się wyładować, najlepiej na zakupy
                    wezmę ze sobą igłę i będę robić dziurki w proszkach Ariel ;)
                    • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23 lata temu
                      Ariela zostaw w spokoju! Wyładuj się na Bonuxie i Vizirze.
                      • ka2 Re: Procter& Gamble .... jego mać! 23 lata temu
                        eno weź, bonuxa to ja nawet patykiem nie tknę
                        • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: *.piasta.pl 23 lata temu
                          Pozostańmy przy Vizirze.
        • ada1 Re: Procter& Gamble .... jego mać! 23 lata temu
          Mumku, czy możesz mi podać adresy stron, z których pochodzą informacje cytowane
          przez ciebie?
          Pozdrawiam,
          Ada
          • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: *.piasta.pl 23 lata temu
            Proszę bardzo!
            www.buav.org/f_campaign.html
            • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: *.piasta.pl 23 lata temu
              I jeszcze troszkę.
              archive.greenpeace.org/pressreleases/toxics/2000may152.html
              • ada1 Re: Dzięki :-) n/t 23 lata temu
                • Gość: mumek Re: Dzięki :-) n/t IP: 80.55.171.* 23 lata temu
                  Oj nie ma powodu do uśmiechu, prawda???
                  Co prawda, sam mam dwa przeraźliwie wredne króliki, ale czegoś takiego bym im
                  nie zrobił.
    • flora1 Re: Procter& Gamble .... jego mać! 23 lata temu
      A ja kupuję niektóre produkty Proctera, dlaczego? dlatego że są dobre. Kupuję
      Lenora, Ariela, pasty do zębów, ściereczki swifera i perfumy Hugo Bossa (bo je
      chyba też Procter firmuje). Zapewne koncern P&G wydaje duże pieniadze na
      reklamę, lecz nie uważam żeby był to poważny zarzut, ma środki to je wydaje, w
      obecnych czasach każda marka wymaga promocji. Natomiast jeśli chodzi o
      testowanie na zwierzętach, to już jest inna sprawa i dużo szerszy problem.
      Pozdrawiam.
      • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: 80.55.171.* 23 lata temu
        To, że są dobre, to żaden argument. Dobry też jest Silan, Persil, pasty
        Colgate, ściereczki Domestos, perfumy Giorgio Armani. Droga Floro1, to Twoje
        pieniądze i na co je wydajesz to Twoja sprawa.
        Pozdrawiam i życzę wiele radości z użytkowania dobrych produktów P&G.
        • flora1 Re: Procter& Gamble .... jego mać! 23 lata temu
          Gość portalu: mumek napisał(a):

          > To, że są dobre, to żaden argument. Dobry też jest Silan, Persil, pasty
          > Colgate, ściereczki Domestos, perfumy Giorgio Armani. Droga Floro1, to Twoje
          > pieniądze i na co je wydajesz to Twoja sprawa.
          > Pozdrawiam i życzę wiele radości z użytkowania dobrych produktów P&G.

          W tym się z tobą zgadzam: na co wydajemy własne pieniądze, to nasza sprawa, ale
          myślę, że dopóki P&G będzie miał w swojej ofercie dobre produkty, dopóty ludzie
          będą je kupowali, a twój czarny PR na nic się nie zda...
          Również pozdrawiam :-)
          • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: *.piasta.pl 23 lata temu
            W przeciwieństwie do Ciebie nie jestem PR'owcem i dobrze mi z tym.
            Ucałowania dla P&G
            • flora1 Re: Procter& Gamble .... jego mać! 23 lata temu
              Gość portalu: mumek napisał(a):

              > W przeciwieństwie do Ciebie nie jestem PR'owcem i dobrze mi z tym.
              > Ucałowania dla P&G

              Drogi Mumku, chyba nie zaprzeczysz, że cytowanie tych wszystkich niepochlebnych
              artykułów o P&G to jest czarny PR? Nie wstydź się tego co napisałeś, masz do
              tego pełne prawo, ja chciałam ci tylko uświadomić, że twoja "krucjata" nie
              przyniesie większych efektów, dlatego że ludzie kupują dobre produkty (a kilka
              z nich ta firma posiada, to wszystko ;-)
              A gdybym była złośliwa (tak jak ty), to mogłabym ciebie posądzić o pracę na
              rzecz pewnej firmy (już domyślasz się jakiej?), chyba zapomniałeś że to właśnie
              ty na każdym kroku nachalnie zachęcasz do kupowania produktów CLEVER, CLOVIN...
              Ucalowania dla .... ciebie ;-)
              • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: *.piasta.pl 23 lata temu
                Nie trzeba mnie o nic posądzać, mówię otwartym tekstem, nie wstydząc się, że
                używam produktów firmy Clovin i będę do tego zachęcał na każdym kroku, bo to
                jedyne polskie proszki do prania dorównujące jakością wielkiej trójce klasy
                premium i jedyny producent polski, który dba o jakość swoich wyrobów. Ot, taki
                patriotyzm lokalny. Nie pracuję w firmie Clovin, ani nie świadczę na jej rzecz
                usług PR. Ale bardzo spodobała mi się walka z wiatrakami. Na tzw. czarny PR
                Twoja firma zapracowała sobie latami ciężkiej pracy. P&G w środkach piorących
                jest numerem 1 i dlatego za Was się zabrałem. Gdyby był to Henkel, czy
                Benckiser to im by się dostało. Nawet jeśli uda mi się odstręczyć od was tylko
                kilku klientów to i tak punkt dla mnie, ja jestem jednostką, a wy
                ponadnarodowym koncernem. Jeśli to Was zbytnio nie urazi to następnym razem
                opiszę skład waszych produktów z opisem potencjalnego zagrożenia dla zdrowia
                ludzkiego i środowiska. To dopiero będzie horror.
                Gorące pozdrowienia
                Mumek
                P.S. Jako PR'owca w Polsce nikt by mnie nie zatrudnił, ponieważ tak jak
                miłościwie nam panujący Aleksaner Wielki, nie mam wyższego wykształcenia, a co
                gorsza nie należę do LSD.
                A najbardziej mnie podkręca, że udało mi się Was zdenerwować na tyle, że jest
                reakcja.
                • Gość: mumek Re: PostSriptum .... jego mać! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23 lata temu
                  Jeśli nadal nie rozumiesz, polecam Paulo Coelho "Podręcznik Wojownika Światła"
                • flora1 Re: Procter& Gamble .... jego mać! 23 lata temu
                  Gość portalu: mumek napisał(a):

                  > Nie trzeba mnie o nic posądzać, mówię otwartym tekstem, nie wstydząc się, że
                  > używam produktów firmy Clovin i będę do tego zachęcał na każdym kroku, bo to
                  > jedyne polskie proszki do prania dorównujące jakością wielkiej trójce klasy
                  > premium i jedyny producent polski, który dba o jakość swoich wyrobów. Ot,
                  taki
                  > patriotyzm lokalny. Nie pracuję w firmie Clovin, ani nie świadczę na jej
                  rzecz
                  > usług PR.

                  Napisałam tylko, że można cię posądzić o pracę na rzecz w/w firmy ponieważ
                  bardzo często i gęsto zachwalasz jej produkty, w przeciwieństwie do mnie :-)


                  Ale bardzo spodobała mi się walka z wiatrakami. Na tzw. czarny PR
                  > Twoja firma zapracowała sobie latami ciężkiej pracy. P&G w środkach piorących
                  > jest numerem 1 i dlatego za Was się zabrałem. Gdyby był to Henkel, czy
                  > Benckiser to im by się dostało. Nawet jeśli uda mi się odstręczyć od was
                  tylko
                  > kilku klientów to i tak punkt dla mnie, ja jestem jednostką, a wy
                  > ponadnarodowym koncernem. Jeśli to Was zbytnio nie urazi to następnym razem
                  > opiszę skład waszych produktów z opisem potencjalnego zagrożenia dla zdrowia
                  > ludzkiego i środowiska. To dopiero będzie horror.

                  Myślę, że za bardzo sobie pochlebiasz ;-))) jak widzisz pies z kulawą nogą nie
                  zaiteresował się twoją "walką z wiatrakami"... a ja tylko chciałam ci
                  delikatnie zwrócić uwagę, że "ludzie kupują dobre produkty" i jeśli P&G posiada
                  takowe, to na pewno znajdzie na nie nabywców, czy tak trudno to zrozumieć???
                  Takie są prawa rynku i myślę tu o KAŻDEJ FIRMIE a nie tylko o P&G.


                  > Gorące pozdrowienia
                  > Mumek
                  > P.S. Jako PR'owca w Polsce nikt by mnie nie zatrudnił, ponieważ tak jak
                  > miłościwie nam panujący Aleksaner Wielki, nie mam wyższego wykształcenia, a
                  co
                  > gorsza nie należę do LSD.
                  > A najbardziej mnie podkręca, że udało mi się Was zdenerwować na tyle, że jest
                  > reakcja.

                  A jeśli chodzi o zdenerwowanie, to faktycznie zdenerwowałeś mnie w jednej
                  sprawie... w takiej, że bardzo chiałabym pracować w firmie znienawidzonej przez
                  ciebie, a wiesz dlaczego? dlatego, że obecnie mój pracodawca wypłaca mi co
                  miesiąc "zasiłkową pensję", a w P&G na dzień dobry dostałabym trzy razy tyle,
                  lecz niestety nie chcieli mnie ;-((( ale zapewniam cię że z powodu, iż odpadłam
                  w pierwszym etapie rekrutacji nie obrażę się na Lenora czy perfumy Bossa....

                  P.S. Jeśli chodzi o lekturę którą proponujesz, to uważam że czytanie P. Coelho,
                  to strata czasu, znam bardziej pasjonujące lektury i wielu lepszych pisarzy,
                  jeśli będziesz zainteresowany to chętnie ci coś polecę ;-)))
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: *.piasta.pl 23 lata temu
                    Wierna fanko P&G.
                    To fakt, że prawa rynku są nieubłagane. Na rynku nie wygrywają produkty
                    lepsze, tylko bardziej reklamowane, a pod tym względem P&G w swojej branży
                    jest numerem 1.
                    Ale zerknijmy na cały problem bardziej globalnie, niż z pozycji
                    pracobiorczyni, która marzy o dobrym pracodawcy, a takim P&G niewątpliwie
                    jest. John K. Galbraith zapytany o to, jak Ameryka postrzega wielkie
                    korporacje, odpowiedział, że boi się ich władzy. Ja mam tę samą przypadłość,
                    spotęgowaną jeszcze wiedzą o powiązaniach w amerykańskich korporacjach.
                    Przykłady? Proszę bardzo, oto zarząd P&G:
                    A.G. Lafley - prezes zarządu P&G od 2000 roku (chyba najskuteczniejszy manager
                    amerykański). Jest jednocześnie dyrektorem w General Electric Co. i General
                    Motors Co.;
                    Norman R. Augustine - dyrektor od 1989 roku. Jednocześnie jest dyrektorem w
                    Lockheed Martin (producent F-16), Black&Decker Corporation (elektronarzędzia)
                    i ConocoPhilips Co. (przemysł petrochemiczny);
                    W. James McNerney jr. - dyrektor od 2003 roku. Jednocześnie jest dyrektorem w
                    3M Co. (przemysł chemiczny) i Boeing Co. (samoloty);
                    i jeszcze parę osób, o których można sobie poczytać pod adresem:
                    www.pg.com/corp_gov/corporate_bios.pdf
                    Co do nienawiści do P&G, to akurat bardzo się nie rozumiemy. Nie można czuć
                    nienawiści do czegoś czego właściwie nie da się określić i opisać. Nienawiść
                    do akcjonariuszy? Nienawiść do zarządu P&G? Nienawiść do 95 tysięcy
                    pracowników P&G? To tak jakbyś mnie posądzała o nienawiść do malarii, BSE,
                    dżumy i syfilisu. Nie, nie nienawidzę P&G! Ale to jeszcze nie powód, żeby nie
                    uodparniać się i nie leczyć.
                    Co do Paulo Coelho - nie namawiam Cię do czytania wszystkich jego książek, bo
                    w tym się z tobą zgodzę, to strata czasu i na dłuższą metę jest nie do
                    zniesienia. Namawiam Cię do przeczytania tylko tej jednej, bo pomaga na
                    jesienno-zimową depresję.
                    Z doborem lektury jakoś sobie radzę, więc dzięki za pomoc.
                    Mimo Twojej uszczypliwości, szczerze pozdrawiam
                    MUMEK
                    P.S. Jednak, ktoś mnie czyta bo dostałem parę postów na priva.
    • Gość: Aga Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: *.wp3.ptc.pl 23 lata temu
      Nie kupuję ich produktów w ogóle. Tak z przekory. Coś gdzieś usłyszałam (jakaś
      chemia w podpaskach) i koniec. Kiedy zauważyłam, że oni przejęli szmpony herbal
      essence i produkują świetne zresztą chusteczki tempo - przestałam je kupować.
      Moja obsesja - nic z P&G. I da się żyć!
      A na marginesie: jaki procent z zysków sprzedaży idzie na sławetną akcję? Czy
      ktoś to wie?
      Wolę wesprzeć bliskie mi i znane osoby.
      • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23 lata temu
        A chore dzieci przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy! Przynajmniej żadnej
        ściemy!
    • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: *.piasta.pl 23 lata temu
      Co ja narobiłem? Moja 5-miesięczna suczka (york) na znak protestu przestała
      jeść Eukanubę, następny "dobry" produkt P&G. Chyba przyjdzie mi teraz kupować
      Royal Canin.
    • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: 80.55.171.* 23 lata temu
      Procter&Gamble, czyli jak zarabiać duże pieniądze na ludzkim nieszczęściu.

      Akcję "Podaruj Dzieciom Słońce" można wesprzeć kupując każdy z produktów firmy
      Procter&Gamble, tj. środki czystości: Ace, Ariel, Bold, Bonux, Flash, Lenor,
      Mr. Proper, Swiffer, Vizir, środki higieniczne: Alldays, Always, Discreet,
      pieluszki i chusteczki Pampers, Tampax, Tempo, kosmetyki: Herbal Essences,
      Head & Shoulders, Old Spice, Pantene Pro-V, Secret Key, Shamtu, oraz pastę,
      szczoteczki i paski wybielające Blend-a-Med.
      Z tym, że bardziej wesprzecie P&G, niż potrzebujące dzieci.

      Przez cztery lata działalności akcji "Podaruj Dzieciom Słońce" na ten cel
      przeznaczono 37 mln pln, co daje 9,25 mln pln rocznie (tylko w roku 1998,
      czyli przed rozpoczęciem akcji, zysk netto P&G wyniósł 203,4 mln pln, nowszych
      danych nie znalazłem, ale szacuję, że w 2002 wyniósł 280 - 300 mln zł).

      Przychody Procter & Gamble Operations Polska Sp. z o.o. w roku obrachunkowym,
      który rozpoczął się 1 lipca 2001 roku, a zakończył 30 czerwca 2002 roku,
      wzrosły do 2,18 mld zł z 2 mld zł rok wcześniej - poinformował P&G komunikacie.

      Dlaczego P&G ucieka się do takich zagrywek? Przypuszczam, że ze względów
      podatkowych. Na reklamę, aby ją odliczyć od podatku, można przeznaczyć tylko
      0,5% przychodów, a działalność charytatywna to zupełnie inna rubryczka w
      księgach podatkowych.
      • Gość: wini3 Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23 lata temu
        Zastosuję się do wytycznych ale z lenora nie mogę zrezygnować a flasch mumek
        poleca!
        • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: *.piasta.pl 23 lata temu
          O! Flash'u to zupełnie inna historia i będzie niedługo artykulik pt. "Jak
          Procter&Gamble z najciemniejszj brunetki potrafi zrobić "blondynkę", czyli
          cała prawda o Flash'u"!!!
          W wypadku Lenora to akurat gratuluję wyboru bo niestety to najlepszy produkt
          na rynku.
          • Gość: kiwi Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23 lata temu
            No i szamponom Herbal Essences tez małó które dorównują. Cena tez
            konkurencyjna. Zgadzam sie tez, że Lenor jest najlepszy. I najbardziej wydajny.
            • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: 80.55.171.* 23 lata temu
              Możliwe! Nigdy, ze względu na płeć, ich nie używałem. Ale zawsze mnie
              intrygowało, czy naprawdę doprowadzają kobiety do orgazmu?
    • Gość: mumek Czarny PR IP: 80.55.171.* 23 lata temu
      www.studiumpr.pl/publikacje/publikacje_pr_aspekty4.html
    • kiitek Re: Procter& Gamble .... jego mać! 23 lata temu
      Gość portalu: mumek napisał(a):

      > Znalazłem taki oto artykulik w sieci (dedykuję wszystkim którzy załapali się
      > na akcję "Podaruj Dzieciom Słońce"):
      Obrońcy praw zwierząt jak i inne podobne im organizacje
      > doskonale wiedzą, że Procter and Gamble produkując swoje tak wspaniałe
      > produkty, testuje je na zwierzętach. Każdy z nas zapewne wie jak te testy
      > kończą się dla tych niewinnych stworzeń. Ludzie, którym nie jest obojętny
      > los tych zwierząt zaprzestali kupować produkty tej firmy.

      Jakoś bardziej interesuje mnie los chorych dzieci.
      • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: 80.55.171.* 23 lata temu
        I bardzo dobrze! Tylko, że są inne sposoby na pomoc dzieciom. Jeżeli bardzo
        chcesz zrobić to przez Fundację Polsat to wyślij SMS o treście "FUNDACJA" na
        numer 7301 koszt: 3 zł netto.
        NUMERY RACHUNKÓW BANKOWYCH Fundacj POLSAT
        Bank PeKaO SA
        I Oddział Warszawa
        93 1240 1037 1111 0000 0692 3451

        InvestBank SA
        Oddział Warszawa
        16801248-2206767345-16369
    • Gość: mumek Re: Procter& Gamble ... SPROSTOWANIE IP: 80.55.171.* 23 lata temu
      Przeceniłem "hojność" P&G, za co wszystkich przepraszam:

      W poprzednich edycjach akcji zebraliśmy w sumie ponad 18 mln złotych, które
      zostały przeznaczone na poprawę standardu opieki medycznej nad dziećmi w całej
      Polsce.
      2002 - 6.1 mln PLN
      2001 - 5.8 mln
      2000 - 2 mln PLN
      1999 - 4.8 mln PLN

      Procter&Gamble, czyli jak zarabiać duże pieniądze na ludzkim nieszczęściu.

      Akcję "Podaruj Dzieciom Słońce" można wesprzeć kupując każdy z produktów firmy
      Procter&Gamble, tj. środki czystości: Ace, Ariel, Bold, Bonux, Flash, Lenor,
      Mr. Proper, Swiffer, Vizir, środki higieniczne: Alldays, Always, Discreet,
      pieluszki i chusteczki Pampers, Tampax, Tempo, kosmetyki: Herbal Essences,
      Head & Shoulders, Old Spice, Pantene Pro-V, Secret Key, Shamtu, oraz pastę,
      szczoteczki i paski wybielające Blend-a-Med.
      Z tym, że bardziej wesprzecie P&G, niż potrzebujące dzieci.

      Przez cztery lata działalności akcji "Podaruj Dzieciom Słońce" na ten cel
      przeznaczono 18 mln pln, daje 4,5 mln pln rocznie (tylko w roku 1998,
      czyli przed rozpoczęciem akcji, zysk netto P&G wyniósł 203,4 mln pln, nowszych
      danych nie znalazłem, ale szacuję, że w 2002 wyniósł 280 - 300 mln zł).

      Przychody Procter & Gamble Operations Polska Sp. z o.o. w roku obrachunkowym,
      który rozpoczął się 1 lipca 2001 roku, a zakończył 30 czerwca 2002 roku,
      wzrosły do 2,18 mld zł z 2 mld zł rok wcześniej - poinformował P&G komunikacie.
    • Gość: mumek Re: Procter& Gamble .... jego mać! IP: 80.55.171.* 23 lata temu
      W sieci znalazłem fajne hasło reklamowe (niestety bez zgody autora, za co
      przepraszam):

      >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
      PODARUJ PROCTER&GAMBLE FORSĘ!!!!!!!!!!!
      >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka