weronika_79
04.03.06, 15:34
Jestem w kropce. Moja mała ma nietolerancje laktozy. Dostaje Prosobee i odkad
dostaje problem kolek bezpowrotnie minął. Dziecię ma skończone 6 miesięcy.
Trafilismy do szpitala z zapaleniem płuc i tzw. grypą żołądkową, no i lekarz
na biegunkę przepisał lakcid. Córka, która dotąd spała spokojnie, zaczęła
wrzeszczeć w nocy i oddawać gazy po każdym wrzasku. Dzień był podobny.
męczylismy się tak dwa dni. W końcu zajrzałam w karte i zobaczyłam że dziecko
dostaje lakcid, poprosiłam rano pielęgniarkę, żeby jej nie dawała (bo córka
dostawała rano i wieczorem) i proszę mi wierzyć - jak reką odjął. Dziecko
znowu zachowywało się spokojnie, nie było problemów z brzuszkiem. Dzis na
obchodzie lekarka znowu kazała jej podawac lakcid, gdy jej powiedziałam o
całej sytuacji była zdziwiona - powiedziała: Przecież my podajemy Lakcid przy
kolkach, laktozy tam jest niewiele, a to że pani córce przeszło to zbieg
okoliczności" . Proszę powiedzieć jak to z tym lakcidem? Dziękuję.