jupios
27.11.08, 15:12
Wiem, że już kilka wątków na ten temat jest, ale potrzebuję
konkretnej pomocy. Mój synek ma 3 miesiące od 6 tygodni jest problem
z karmieniem, na początku zjadał 60 ml na jawie z butelki, potem był
płacz, więc przestawałam karmić i czekałam, az znowu zgłodnieje,
potem już nie chciał na jawie jeść karmiłam go przez sen. Zjadał
trochę, ale przy tym sie prężył, robił tak jak by mostek, jak się
rozbudził to był straszny płacz, obecnie nie chce wogóle jeść, na
jawie jak go tylko ułożę w pozycje w jakkich jest karmiony od razu
płacze, a przez sen, mocny sen, zje trochę, ale przy tym strasznie
cmoka, a jak cmoknie to się wygina i budzi i kilka godzin nie uśnie,
płacze ciągle z głodu, jak uda się go nakarmić to jest wesoły, bawi
się, ale jak nie zje to strasznie się zanosi płaczem. Jest w tej
chwili na bebilon pepti, ponieważ pediatrzy podejrzewali, ze to
przez alergię, jednak poprawy nie ma, miał wszystkie badania, usg
wykazało, że pokarm cofa się do przełyku, ale pediatra stwierdziła,
że to nie musi być refluks, 6 tygodni temu robiłam to usg, w nim
także wykazało, że jelita są zagazowane, ale po podaniu sab
simpleksu, gazy strasznie odchodza, więc raczej to nie kolka. Może
mój mały ma jadłowstręt? Bardzo proszę o pomoc mamy, które miały
podobną sytyację o rady jak sie z tym uporac, kiedy to minie, czy
wogóle minie, a jeżeli to refluks to moze jakiś namiar na dobrego
gastrologa w Warszawie lub okolicach. Pomóżcie, ja już nie daje
sobie rady, padam, ponieważ noce też tak wyglądają i badrzo szkoda
mi mojego synka. Z góry dziękuje.