Gość: zawiedziony
IP: *.ip.netia.com.pl
05.12.11, 14:35
w sklepie NO BOSO w Chełmnie przy ul. Dojazdowej 1 (galeria Biedronka) zakupiłem buty dla dziecka. Cena na opakowaniu to 54,99 zł. Przy kasie, sprzedawczyni poinformowała mnie, że w prezencie od sklepu otrzymuję szczotkę do czyszczenia butów. Zapłaciłem 54,99 zł. W domu zauważyłem, że na paragonie znajdują się 2 pozycje, buty w cenie 49 zł z dopiskiem rabat, oraz artykuł „szczotka do poler krótka 23” w cenie 5,99 zł, czyli łączna kwota zakupu to 54,99 zł zgodnie z ceną z opakowania butów. Poszedłem do sklepu ponownie z pytaniem co będzie w przypadku konieczności reklamowania obuwia, czy jeśli okaże się konieczna wymiana lub zwrot gotówki to czy otrzymam 54,99 zł. Pani odparła, że otrzymam zwrot w kwocie 49 zł ze względu na to że w takiej cenie zakupiłem buty po rabacie a szczotka była drugim produktem zaoferowanym w cenie obuwia takie „2 w 1”. Pokazałem sprzedawczyni naklejkę z pudełka po obuwiu z ceną 54,99 zł i powiedziałem, że postąpiono nieuczciwie nie informując mnie, że za szczotkę zapłaciłem jako odrębną pozycją na paragonie i że sprawę zgłoszę do UOKiK. Pani sprzedawczyni odpowiedziała, że mam zatrzymać naklejkę z opakowania po obuwiu i że w przypadku ewentualnej reklamacji otrzymam zwrot pełnej kwoty, czyli 54,99 zł.
Nie mam właściwie roszczeń do sklepu – nie zrobię tam po prostu więcej zakupów, ale chciał bym poznać oficjalne stanowisko właściciela sklepu, dlaczego oszukuje klientów, ponieważ w przypadku ewentualnej reklamacji nie zwróci pełnej kwoty zakupu obuwia (a może zwróci jak stwierdziła postraszona ekspedientka?). Jeżeli szczotka jest dopisana do paragonu, to powinienem mieć możliwość zrezygnowania z jej „zakupu” lub zostać poinformowanym o warunkach „promocji”.
Osoby robiące tam zakupy i otrzymujące "gratisy" niech sprawdzą swoje paragony.
Sprawę zgłosiłem do UOKiK celem sprawdzenia czy jest to uczciwe postępowanie sklepu.