firiduri2
02.09.15, 22:50
Gust muzyczny przedstawicieli ggg jest dziwnie plebejski i wyraźnie odstaje od światowych osiągnięć niemieckiej muzyki. Upodobania ziranka, czy też babllezzda, nie wystają powyżej repertuaru radia "Hajer", ewentualnie "Radia Piekary". Trudno sobie wyobrazić nie tylko grafów, ale i wykształcone mieszczaństwo rozkoszujące się takim repertuarem.
W tychże upodobaniach, zbliżonych raczej do "diskopolo" niż filharmonii, utwierdza wesołą czeredę pewien "recenzent muzyczny" z okolic Skierniewic.
"Heino jest tym kimś co dla Polaków M. Fogg.
Jak dla mnie Heino jest doskonałym śpiewakiem.
Oby jak nam jak najdłużej służył."
Nie jestem zaskoczony służalczym pochlebstwem i gotowością użyczenia tylnej części ciała, ale zastanawia mnie słówko "nam". Ne wiecie przypadkiem o kim mówi i z kim się identyfikuje potomek Anzelma, bo ja nie spotkałem Polaka, dla którego niejaki Heino byłby tym samym co Fogg.
forum.gazeta.pl/forum/w,34281,158592014,158610192,Re_Heino_w_Opolu_.html