nowycynik7 23.08.05, 12:50 te sloonzakowskie chopy by wiela chciouy ale bydom wybory zoboczymy kogo Sloonzoki naprowda popiyraiom potn pogodomy.ciykawe czy wszyscy bybymy zaskoczone i kto bydzie miou recht ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tow.stalin Re: sloonzakowskie mrzonki 23.08.05, 13:13 nowycynik7 napisał: > te sloonzakowskie chopy by wiela chciouy ale bydom wybory zoboczymy kogo > Sloonzoki naprowda popiyraiom potn pogodomy.ciykawe czy wszyscy bybymy > zaskoczone i kto bydzie miou recht ;) ostatnio na nszym politycznym nieboskłonie po raz kolejny rozbłysła gwiazda stana tyma. otóż ten wielki mąż stanu, wizjoner i polityk był ostatnio na białorusi, gdzie skracił polskę za to, że broni swych ziomków mieszkających na białorusi: "Było to dla nas bardzo przykre - mówi nam szefowa Związku Polaków Andżelika Borys (31 l.) - Ten pan nie zna białoruskiej rzeczywistości. Jednak jako kandydat na prezydenta Polski powinien wiedzieć, że to właśnie nas obrażają i nazywają marionetkami za to, że utrzymujemy więź z krajem. Mówił o mieszaniu się Polski w wewnętrzne sprawy Białorusi. Polska się nie miesza, tylko broni tego, na co od 16 lat polski podatnik dawał pieniądze: 16 Domów Polskich i dwóch szkół. Czy teraz ma to trafić do białoruskiej milicji, czy urzędników? - denerwuje się Borys." stan ma bardzo interesujące zdanie nt represji: "Jak człowiek chce być represjonowany, to zawsze będzie. To subiektywne pojęcie, kto jest represjonowany, a kto represjonuje - wypalił Stan." to kandydat jak z błogiego snu superślązaka - nie dość że szkodzi polakom, to jeszcze może da się z nim dogadać w sprawie polskich represji na śląsku :) Odpowiedz Link Zgłoś
nowycynik7 Re: sloonzakowskie mrzonki 23.08.05, 13:15 pudom za niym jak w dym ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
silesianmann Re: sloonzakowskie mrzonki 23.08.05, 15:51 Pożyjemy, zobaczymy - a potem wysłuchamy lamentów... ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 16:07 Zas Jorgus Gorzouek bydzie miou ino cwaj tauzen gosow :-) A poznij byddom godac gorole sfausszowouy welunek:-)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 16:18 ANI TYLA NIY BYDZIO MIOU !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harc mistrz Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 16:24 173 tysionce bydzie miou jak n i c !!! - Uoboczycie!?... (HKP) ... CZUWAĆ, CZUWAĆ TUKEJ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! 173 tauzyny to miou Jorgus:-)))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 16:58 Ale Buzek:-)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytek Re: 173 tauzyny to miou Jorgus:-)))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 18:35 Przeca to je Polouk, kjery sie goornouszloonzki Nacyje wypar!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hauptmann Re: 173 tauzyny to miou Jorgus:-)))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 19:16 ja,mosh reht ,tyn Busek to je cysty gorol!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytek Re: 173 tauzyny to miou Jorgus:-)))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 20:49 Jak ta Ludgarda s' Niym wytrzimuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: black Re: 173 tauzyny to miou Jorgus:-)))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 23:15 Mocie recht, Buzek jest czysty, wyborcy to wiedzą:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytek Re: 173 tauzyny to miou Jorgus:-)))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 16:38 Eurodeputowany: 13 czerwca 2004 Jerzy Buzek został wybrany posłem do Parlamentu Europejskiego - z listy Platformy Obywatelskiej. Uzyskał w wyborach 173 389 głosów (to jest 22,14% w okręgu śląskim) - najwięcej spośród wszystkich polskich kandydatów. W czasie kampanii wyborczej nie wydrukował żadnego plakatu, postawił wyłącznie na swoją popularność i osobisty kontakt z wyborcami. pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Buzek Na pograniczu dwóch kultur, w ewangelickiej rodzinie cieszyńskich Ślązaków wychowywał się także były premier Jerzy Buzek. Antenat rodu Jetrich Buzek miał walczyć przeciw Niemcom już w 1104 r. Wiadomo, że Buzkowie brali udział w bitwie pod Białą Górą w 1620 r., a uciekając potem przed prześladowaniami katolickich Habsburgów osiedlili się w okolicach Cieszyna. Jak pisał na łamach "Wprost" Stefan Bratkowski, trzech Buzków z pokolenia dziadków premiera Buzka znalazło się w "Wielkiej encyklopedii powszechnej". W światowej metalurgii metali kolorowych funkcjonuje termin "liczba Buzka" - na cześć Jerzego Buzka, profesora Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Jan Buzek, działacz społeczny, był z kolei posłem z Zaolzia do parlamentu przedwojennej Czechosłowacji (zginął w Dachau). Trzeci ze stryjecznych braci - Józef Buzek - to najwybitniejszy polski administratywista, profesor Uniwersytetu Lwowskiego, a potem Uniwersytetu Warszawskiego. W 1919 r. Józef Buzek opracował własny projekt konstytucji www.wprost.pl/ar/?O=77580 KAMIEŃ POD RÓWNICĄ Wydarzeniem, które w zasadniczy sposób ukształtowało tożsamość ewangelicką na Śląsku Cieszyńskim, była wojna trzydziestoletnia (1618-48) Odpowiedz Link Zgłoś
silesianmann Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 07:30 RAŚ i PSL - to ci mariaz wyborczy! A jaka zbieznośc programowa ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
silesianmann Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 07:31 Wreszcie slazakowcy zrozumieli magię nazwiska PAWLAK ;))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: !!! Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.05, 08:55 pawlakow (no i karguli) nam na slasku niemiara- po wypedzeniach ludnosci autochtonicznej.... Odpowiedz Link Zgłoś
silesian_pl Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 12:05 Gość portalu: !!! napisał(a): > pawlakow (no i karguli) nam na slasku niemiara- po wypedzeniach ludnosci > autochtonicznej.... a kiedyż to wypędzono Polaków? Jakoś słyszałem o prześladowaniach ze strony Niemców, jednakże nie o wypędzeniach... Odpowiedz Link Zgłoś
eichendorff Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 12:16 silesian_pl napisał: > Gość portalu: !!! napisał(a): > > > pawlakow (no i karguli) nam na slasku niemiara- po wypedzeniach ludnosci > > autochtonicznej.... > > a kiedyż to wypędzono Polaków? Jakoś słyszałem o prześladowaniach ze strony > Niemców, jednakże nie o wypędzeniach... Ludność autochtoniczna na Śląsku to Polacy? Nieźle sie ubawiłem... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
silesian_pl Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 12:18 nie, Niemcy, którzy NAPŁYNĘLI tu w XVII/XVIII wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
eichendorff Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 12:47 silesian_pl napisał: > nie, Niemcy, którzy NAPŁYNĘLI tu w XVII/XVIII wieku. A mnie się wydaje, że ludność pochodzenia słowiańskiego (nie polskiego!) wymieszana z osadnikami niemieckimi z XII i XIII wieku, a także przybyszami z Czech, Moraw, Polski (obecnie Wielkopolski), Ziemi Krakowskiej, jak również Żydami itd. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
silesian_pl Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 12:54 eichendorff napisał: > silesian_pl napisał: > > > nie, Niemcy, którzy NAPŁYNĘLI tu w XVII/XVIII wieku. > > A mnie się wydaje, że ludność pochodzenia słowiańskiego (nie polskiego!) > wymieszana z osadnikami niemieckimi z XII i XIII wieku, a także przybyszami z > Czech, Moraw, Polski (obecnie Wielkopolski), Ziemi Krakowskiej, jak również > Żydami itd. itp. > To ci się źle wydaje. Na Śląsku żyli prawie tylko słowianie aż do zaboru pruskiego w 1742 roku, kiedy Niemcy uznali, że potrzebny im Śląsk. Wtedy oni zaczęli mieszać - dosłownie i w przenośni. Odpowiedz Link Zgłoś
erwinek_3 Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 13:32 silesian_pl napisał: (...) Na Śląsku żyli prawie tylko słowianie aż do zaboru > pruskiego w 1742 roku, kiedy Niemcy uznali, że potrzebny im Śląsk. Wtedy oni > zaczęli mieszać - dosłownie i w przenośni. W 1742 roku to Śląsk od dawna był częścią Rzeszy Niemieckiej. W tym to właśnie roku dwie niemieckie dynastie podzieliły się tym krajem. Z pewnością na Śląsku żyli wtedy Słowianie. Z pewnością żyli i Niemcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:47 Gliwice stare miasto piastowskich ksiazat cieszynskich. Po zmiennych losach miasto to dostalo sie pod niemiecka okupacje. W drugiej polowie 16 wieku mieszkancy skarzyli sie do cesarza ze niejaki Friedrich Zellrissen, dzierzawca Gliwic uciskuje ludnosc miasta nadmiernymi podatkami. Sa to przeslanki narastajacych konfliktów narodowosciowychw tym regionie. Juz wtedy Niemcy pozadliwym okiem spgladali na ta polska kraine. Wówczas nalezaly do Gliwic wsie Trynek, Wójtowa Wies, Ostropa, Schoenwald, Zernica, Knurowa, Krywald. W 1612 roku powstal w Gliwicach klasztor polskich franciszkanów. Statystyka niemiecka podaje ze w roku 1858 mieszkalow Gliwicach 7060 Niemców, 3566 Polaków oraz 11 Morawian i 1 Czech. Katolicki dziekanat gliwicki obejmowal parafie Brzezinka, Zernice, Ruda, Sosniowice, Laband, Ostropa, Sobiszowice, Rachowice, Schoenwald, Zabrze. Z tych nazw az bije germanskosc tych ziem. Bytom byl podawany jako przyklad polskiego miasta w ktorym trudno jest porozumiec sie po Niemiecku przez Pruskich wizytatorów po przylaczeniu misata do Prus .. Poza tym, trudno wierzyc, zeby Polacy proboiwali polonizowac panstwo, ktorym rzadzili Niemcy But i was discussing this once elsehwere.. a bit googling.. and i find it: "1834 census in Bytom showed 67,7% (2015) Poles, 17,9% (533) Jews and 14,4% (430) Germans. German Historian ZImmerman "In oberschlesien aber wird zu beuthen das beste Polnisch gesprochen", p. 217 in 1783 wrote that all citizens speak in Polish and virtually none speak German. In earlier times city documents were written in either Polish or Czech (in 1533 Jerzy Hohenzollern ordered that all documentation should be in German, but in 1534 he agred that only most important documents will be in German, and the rest in Czech). Since 1631 city book was in Polish exclusively. Local German polosed quickly. For example Langnickels in XVI century started to use name Dluginikiel. " Odpowiedz Link Zgłoś
silesian_pl Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 14:28 skąd masz te dane? Chętnie bym przeczytał owe źródła, udowadniając szanownym eichendorffom i arnoldom inne fakty o polskości śląska :)) Odpowiedz Link Zgłoś
eichendorff Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 14:46 silesian_pl napisał: > skąd masz te dane? Chętnie bym przeczytał owe źródła, udowadniając szanownym > eichendorffom i arnoldom inne fakty o polskości śląska :)) Mądre to źródła: "W drugiej polowie 16 wieku mieszkancy skarzyli sie do cesarza ze niejaki Friedrich Zellrissen, dzierzawca Gliwic uciskuje ludnosc miasta nadmiernymi podatkami. Sa to przeslanki narastajacych konfliktów narodowosciowychw tym regionie" Idąc tym tropem stwierdzić można, że rząd polski wprowadzając obowiązujące obecnie podatki, uciska Ślązaków i jest to przesłanka narastających konfliktów narodowościowych w tym regionie. Życzę więcej takich źródeł! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:05 Ale oni nadal wiedza swoje.Gorole pojawily sie na Slasku po 1945 roku ,a wczesniej mieszkaly tukej ino Slonzoki i Niemce,a kozdy fto godo inaczyj je gupi gorol. Mam wiecej danych. W Bytomiu liczba Polakow spadla ponizej 50% dopiero w roku 1861! Gliwice- w tym miescie mniej wiecej do polowy 19 wieku przewazali Polacy,od tego czasu liczba ludnosci polskiej caly czas spada ,a okolo roku 1900 osiaga 25% Rowniaz na Dolnym Slasku byly skupiska polskich autochtanow i tak w polowie 19 wieku 84% mieszkancow powiatu sycowskiego mowilo po polsku. A podobno polscy gastarbeiterzy zaczeli naplywac na Slask w drugiej polowie 19 wieku .Jezeli tak bylo, to czemu liczba Polakow akurat w tym okresie spada.Mnie sie wydaje ,ze to Niemcy w tym okresie masowo naplywali na Slask. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:18 www.literad.de/geschichte/fremdspr_krei.html Odpowiedz Link Zgłoś
silesian_pl Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 15:24 dobra strona, dzięki wielkie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:25 Pleß (Provinz Schlesien) 86,6 % Rosenberg i. Oberschlesien (Provinz Schlesien) 83,2 % Rybnik (Provinz Schlesien) 82,5 % Lublinitz (Provinz Schlesien) 80,1 % Oppeln, Landkreis (Provinz Schlesien) 78,7 % Groß Strehlitz (Provinz Schlesien) 78,7 % Kosel (Provinz Schlesien) 73,7 % Beuthen i. O.S., Lkr. (Provinz Schlesien) 73,1 % Tarnowitz (Provinz Schlesien) 71,4 % Kattowitz, Lkr. (Provinz Schlesien) 70,7 % Zabrze (Provinz Schlesien) 68,7 % Kreuzburg (Provinz Schlesien) 58,1 % Neustadt i. Oberschlesien (Provinz Schlesien) 44,7 % Ratibor (Provinz Schlesien) 43,7 % Königshütte i. Oberschlesien, Stadtkreis (Provinz Schlesien) 43,6 % Groß-Wartenberg (Provinz Schlesien) 41,8 % Beuthen i. Oberschlesien, Stadtkreis (Provinz Schlesien) 37,5 % Namslau (Provinz Schlesien) 28,4 % Gleiwitz (Provinz Schlesien) 25,5 % Kattowitz i. Oberschlesien, Stadtkreis (Provinz Schlesien) 21,7 % Oppeln, Stadtkreis (Provinz Schlesien) 19,3 % Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:54 Slaskie miasta na poczatku 20 wieku byly bardziej polskie od Warszawy czy Lodzi:-) Struktura etniczna Warszawy na poczatku lat 20 tych ubieglego wieku wygladala mniej wiecej tak :Polacy 60%,Zydzi 33%,a Lodzi Polacy 50%,Zydzi 35%,Niemcy 10% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: Szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 16:07 To jo żech godou! Dziynki Bogu zostało tak do dziś! Bo Ślonsk był, jes i bydzie polski!! I tak mo być! Ciekawe co wymyślą teraz idioci z RAŚ. Jak zwykle coś surrealistycznygo - że strona przekupiono, niyaktualno, albo ... że przyz Niymca zrobiona :)) hehe ------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Slask Cieszynski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 18:14 W tym 1880 rok Polacy 58,6% Czesi 27,4% Niemcy 14% 1910 rok Polacy 54,8% Czesi 27,1% Niemcy 18% Liczba Polakow przez 30 lat nieco spadla. A podobno na Slask Ciezynski pod koniec 19 wieku zwalily sie miliony goroli z Galicji:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Re: Slask Cieszynski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 18:22 Rok 1910 Trzyniec 2485 Polaków, 876 Niemców, 243 Czechów Jabłonków 3221 Polaków, 538 Niemców, 57 Czechów Karwina 13546 Polaków, 1980 Niemców, 860 Czechów Frysztat 2878 Polaków, 1704 Niemców, 253 Czechów Bogumin 2072 Polaków, 2959 Niemców, 396 Czechów Rok 1930 Bogumin - 3188 m. ( 1756 Cz., 720 N., 449 Pl. ) Frysztat - 7124 m. ( 2686 Cz., 1362 N., 2385 Pl. ) Karwina - 21 263 m. ( 9025 Cz., 1329 N., 9339 Pl. ) Czeski Cieszyn - 10 554 m. ( 4420 Cz., 3269 N., 1466 Pl. ) Trzyniec - 5734 m. ( 2593 Cz., 930 N., 2109 Pl. ) Frydek - 11 889 m. ( 8975 Cz., 2284 N., 153 Pl. ) I znowu zmiany na niekorzysc Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Re: Slask Cieszynski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 18:44 Początek XX wieku to dla Śląska Cieszyńskiego pogorszenie koniunktury przemysłowej, co szczególnie widoczne było w kryzysie branży węglowej. Sytuacja zaczęła się poprawiać od 1904 r. i do początków I wojny światowej możemy mówić o okresie pomyślnego rozwoju. W 1914 r. we wszystkich działach przemysłu pracowało ponad 85 tys. robotników. Jeżeli uwzględnić niepracujących członków rodzin tych robotników, to stwierdzić trzeba, że dla dwóch trzecich mieszkańców regionu źródłem utrzymania był przemysł. Spis ludności przeprowadzony na Śląsku Cieszyńskim w 1910 r. stwierdził, że mieszka tu 434 tys. ludzi, z czego 55% (ok. 234 tys.) to Polacy, 27% (ok. 116 tys.) to Czesi, a 18% (ok. 77 tys.) to Niemcy. Za wyznacznik narodowości uznano język, jakim potocznie posługiwała się ludność. Generalnie granicę etnikum polskiego i czeskiego stanowiło Pasmo Ropicy. Na zachód od niego oraz na obszarze pomiędzy Frydkiem a Ostrawą dominowali Czesi. Na wschód od tej linii, czyli na ogromnej większości Śląska Cieszyńskiego, zdecydowanie najliczniejszą grupę stanowili Polacy. Niemcy koncentrowali się głównie w miastach, np. Bielsko 84%, Cieszyn ok. 60%, Skoczów ok. 50%, Frydek, Trzyniec, czy Karwina. Również pod względem wyznaniowym ludność Śląska Cieszyńskiego była mocno zróżnicowana. Zdecydowaną większość (75%) stanowili katolicy, ewangelików było ok. 21,5%, a pozostały odsetek stanowili głównie żydzi (2,5%). Najbardziej katolicki był powiat frydecki, gdzie 94,4% mieszkańców stanowili członkowie tego wyznania. Z kolei w powiecie cieszyńskim proporcje były już wyrównane i wynosiły odpowiednio: 55% katolików i 41% ewangelików, choć sam Cieszyn był miastem o niemal trzykrotnej przewadze ludności katolickiej nad ewangelicką (67 do 21%). www.ksiestwocieszynskie.republika.pl/historia%5Chistoria4.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 0815 liczba polakow spadla IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.05, 20:21 "liczba polakow spadla" _ CO TO OZNACZA? WYEMIGROWALI? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Re: liczba polakow spadla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:40 Raczej Niemcy imigrowali:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Endrju Re: Szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 07:06 W Lodzi bylo mniej Polakow. Niemcow pod koniec XIX wieku bylo procentowo wiecej niz w powiecie opolskim,ktory dzisiaj jest bastionem mniejszosci. W 1897 r. Polacy stanowili 46,4 proc. ogółu mieszkańców miasta, Żydzi - 29,4 proc., Niemcy - 21,4 proc., Rosjanie - 2,4 proc., a przedstawiciele innych narodowości - 0,4 proc. Odpowiedz Link Zgłoś
silesian_pl Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 15:19 więcej, więcej, więcej.. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 18:15 Na poczatku 20 wieku polskojezyczni mieszkancy powiatu sycowskiego stanowili juz tylko 42%. Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelm4 Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 19:51 > Jerzy Hohenzollern ---> HaHaHaaaaaaaaaa!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eichendorff Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 14:03 silesian_pl napisał: > To ci się źle wydaje. Na Śląsku żyli prawie tylko słowianie aż do zaboru > pruskiego w 1742 roku, Tak???? A osadnicy niemieccy z XII i XIII wieku, którzy przybyli tu zresztą na wyraźne zaproszenie śląskich książąt - tak, tak - piastowskich? Oczywiście w XVIII wieku nie byli już tak wymieszani z ludnością słowiańską, że tworzyli jedną społeczność. P.S. Powtarzam po raz wtóry, że wojny śląskie to nie był zabór! Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelm4 Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 19:48 ---> (Monopoly:) wróc bezposrednio do... ... pierwszej klasy podstawówki ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bravo Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:57 ty znowu o mieszańcach, zmień płytę. Widocznie etniczność bardzo leży ci na sercu, tak jak jednemu gościowi z wąsem. eichendorff napisał: > silesian_pl napisał: > > > nie, Niemcy, którzy NAPŁYNĘLI tu w XVII/XVIII wieku. > > A mnie się wydaje, że ludność pochodzenia słowiańskiego (nie polskiego!) > wymieszana z osadnikami niemieckimi z XII i XIII wieku, a także przybyszami z > Czech, Moraw, Polski (obecnie Wielkopolski), Ziemi Krakowskiej, jak również > Żydami itd. itp. A osadnicy byli czyści? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) A na terenach wiejskich gdzie nie bylo Niemcow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:05 Prawie wszyscy glosowali za Polska:-) www.miedzna.pl/cms.php?x=45,0 www.miedzna.pl/cms.php?x=64,0 www.miedzna.pl/cms.php?x=37,0 www.miedzna.pl/cms.php?x=26,0 Odpowiedz Link Zgłoś
eichendorff Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 14:08 Gość portalu: bravo napisał(a): > ty znowu o mieszańcach, zmień płytę. Tak trudno Ci się pogodzić z tym, że na Śląsku był taki etniczny kocioł? :-) > A osadnicy byli czyści? Ty z pewnością nie jesteś. Choć trudno będzie Ci się domyć. Z takimi nacjonalistycznymi, wszechpolackimi poglądami nawet Ace będzie miał trudności... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bravo Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 14:49 sam jesteś szowinistą o brunatnym zabarwieniu. Pojęcie mieszaniec jest pochodzenia nazistowskiego, slazakowcu. Odpowiedz Link Zgłoś
eichendorff Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 14:52 Przytupnij sobie jeszcze nóżką ze złości! no... i jeszcze raz! Damy teraz dziecku nupel i pójdziesz nyny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bravo Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:12 nazista:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 14:51 od razu widoć gyny pruskie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 14:52 i austryjockie tyż po czynści, przeca herr adolf byu z oesterrajchu :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haha Oczywiscie na Slasku w 17,18 czy 19 wieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:28 Nie bylo zadnych Polakow:-) Co za debile Odpowiedz Link Zgłoś
eichendorff Re: Oczywiscie na Slasku w 17,18 czy 19 wieku 24.08.05, 12:49 Gość portalu: haha napisał(a): > Nie bylo zadnych Polakow:-) W drugiej połowie XIX wieku, paru już było. Przyjechali do pracy. Teraz też wyjeżdżają z kraju, tyle że do Irlandii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytek Re: Oczywiscie na Slasku w 17,18 czy 19 wieku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:54 Ciyngjym Jym prziuazi cis' pod goorka Wjedze, Kultury i Cywilizacyje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Czyli w 18 wieku nie bylo na Slasku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:06 miejscowych Polakow? Odpowiedz Link Zgłoś
eichendorff Re: Czyli w 18 wieku nie bylo na Slasku 24.08.05, 13:56 Gość portalu: ??? napisał(a): > miejscowych Polakow? Może kilku było. Wszak przyjeżdżali "za chlebem" nie tylko do wielkiego przemysłu (który powstał trochę później), ale i na wieś. Prawda jest jednak taka, że bardzo szybko się zasymilowali z ludnością autochtoniczną. Już w następnym pokoleniu przybysze ci, integrowali się do tego stopnia, że przejmowali wszystkie śląskie zwyczaje, śląską mowę, itd. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Jestem Polakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 18:33 Stawiam na Panathinaikos Krzysztof Warzycha, były piłkarz Panathinaikosu (c) P. BONK/EDYTOR.NET Grecy nie dopuszczają myśli, że mogą nie awansować do Ligi Mistrzów. Są zdania, że mecz w Krakowie to była wpadka, chociaż docenili Wisłę. Zdecydowało to, że Wisła miała już za sobą trzy mecze ligowe, a Panathinaikos żadnego. Teraz te różnice się zatarły. Liga w Grecji rusza w najbliższy weekend i już w niedzielę, też na Stadionie Olimpijskim, Panathinaikos grać będzie z Olympiakosem. Musi więc być dobrze przygotowany, bo ten mecz jest tak samo ważny jak Liga Mistrzów. Opinie na temat stronniczego sędziowania można włożyć między bajki. Żaden sędzia, a zwłaszcza angielski, nie odważy się pomagać Panathinaikosowi, bo to zbyt poważny mecz. Pamiętam, że kiedyś w Lidze Mistrzów pokonaliśmy Ajax w Amsterdamie 1:0. Ja strzeliłem tę jedyną bramkę i wszyscy w Atenach liczyli, że w rewanżu utrzymamy przewagę. Ale Ajax wygrał tu z nami 3:0 i żaden sędzia nie miał nic do tego. Ajax był wtedy chyba najlepszą drużyną na świecie. Wisły w ogóle nie można z nim porównywać. Jestem Polakiem, ale najwięcej sukcesów osiągnąłem z Panathinaikosem. Znam ten klub, miasto, kibiców i myślę, że odrobią straty z Krakowa. www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050823/sport/sport_a_7.html?k=on;t=2005081820050824 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytek Je rzeh Goornoszloonzouk! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 18:41 Niy mylicie Nacyje ze Uobywatelstwym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Pytek wiy lepij:-)))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 18:59 Buzek je Gorol ,a tyn Warzycha to Slonzok:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Luka Podolski tysch gorol! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 22:28 Przez chwilę razem z Panem w niemieckim ataku grał Mirosław Klose... - Tak, grali my, dwa Polaki. Ale nawet to nam nie pomogło. Nie szło bramy strzelić. sport.gazeta.pl/euro2004/1,55300,2148213.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BomberHarris Re: Luka Podolski tysch gorol! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 13:16 Gość portalu: :-) napisał(a): > Przez chwilę razem z Panem w niemieckim ataku grał Mirosław Klose... > > - Tak, grali my, dwa Polaki. Ale nawet to nam nie pomogło. Nie szło bramy > strzelić. > > sport.gazeta.pl/euro2004/1,55300,2148213.html Arnold7 mnóstwo czasu spędził na udowadnianiu,że Klose to nie Polak,a tu taki szczyl Podolski będzie to negował ? Czy ten Podolski chociaż wie co mówi ? Zapewne nie,bo jak chłopaki z RAŚ coś ustalili,to tak ma być,a jakaś gorolska gównażeria,niech się nie wtrąca. "Podobnie pisał R. Virchow w Mitteilungen uber die in Oberschlesien herrschende Typhus - Epidemie (Berlin 1848 r.) : "Cały Górny Śląsk jest polski. Gdy tylko przekroczysz Stobrawę, wtedy bez znajomości języka polskiego nie potrafisz porozumieć się z ludnością wiejską i biedniejszą częścią mieszczan. Niewiele też pomoże tłumacz. Jest to powszechne zjawisko na prawym brzegu Odry". Odpowiedź Slezana :"A jak taki Virchow rozróżniał języki słowiańskie?" Po prostu debil Virchow nie wiedział co pisze,podobnie jak Podolski nie wie co mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: Luka Podolski tysch gorol! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 13:54 jaa ja, wy mocie zowsze jakiyś kompleksy. Widoć, ży nawyt Niymiec godo o polskości ślonska a wy i tak nie chcycie tego zaakceptowoć. Po prostu Ślonsk byu zowsze polski. I toćka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Niemcy na Slasku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 17:33 Struktura etniczna Górnego Śląska Górny Śląsk jako obszar pogranicza niemiecko-polskiego i szerzej germańsko- słowiańskiego był na początku XX wieku obszarem prawdziwej mozaiki etnicznej. Na ziemie późniejszego Górnego Śląska (ten termin pojawia się dopiero w XIV wieku) napływały w ciągu wieków liczne fale osadnictwa. W okresie wędrówek ludów (V w.) opuściły te tereny plemiona germańskich Wandalów i w wieku VI pojawili się tu Zachodni Słowianie. W wieku IX zamieszkiwali tę część Śląska słowiańscy Opolanie, Gołęszyce i Wiślanie, a od wieku X do XIV ziemie te znajdowały się to w rękach polskich Piastów, to czeskich Przemyślidów. W tym okresie obok ludności słowiańskiej mówiącej górnośląską gwarą polską, zamieszkali na Górnym Śląsku (w księstwie opolskim) osadnicy z Niemiec i innych krajów zachodnich oraz Żydzi. Gdy w XIV wieku Górny Śląsk odpadł trwale od Królestwa Polskiego nastąpił długotrwały proces czechizacji i germanizacji górnośląskiego rycerstwa czyli szlachty. Obserwujemy jednocześnie proces odwrotny - wsie czynszowe i małe miasteczka ponownie się polonizują. W roku 1877 tak o stosunkach narodowościowych na Górnym Śląsku pisał Lucjan Malinowski, polski podróżnik i historyk, który w 1869 roku odbył szereg wędrówek po Śląsku Górnym i Cieszyńskim. Oto obszerne fragmenty jego relacji: Na Szląsku Górnym (w Prusach) zachowały w życiu potocznem mowę słowiańską następujące klasy: cała ludność wiejska rolnicza, a w miastach, zwłaszcza niewielkich, stany rzemieślnicze i robocze. Wszystkie inne klasy, jak kupcy, fabrykanci, urzędnicy, tak przybysze z innych prowincyj, jak i rekrutowani wśród miejscowej ludności, duchowieństwo, nauczyciele elementarni po wsiach i po miastach, oficyaliści dominialni (zwani na Szląsku z czeska urzędnikami), nie mówiąc już o większych posiadaczach ziemskich, którzy ulegli germanizacyi jeszcze za czasów piastowskich, wszystkie te klasy używają zwykle języka niemieckiego. Śmiało też powiedzieć można, że niemasz ani jednego człowieka na Szląsku Górnym, z wyjątkiem chyba najmłodszego pokolenia po miastach, któryby nie władał językiem polskim, używając go zwłaszcza po wsiach w stosunkach z ludem [...]. Lud nie czuje nawet swej odrębności plemiennej od Niemców. Nazwiska „Niemiec” i „Polak” mają tu swoje specyficzne znaczenie. Kto umie tylko po polsku, ten jest Polak, kto tylko po niemiecku - ten uważa się za Niemca. Lecz jeśli zapytać człowieka, posiadającego oba języki, jakiej jest narodowości, zawsze odpowie, że jest zarazem Polak i Niemiec [...]. Kiedy ich upewniłem, że w naszym kraju taki sam lud, ten sam język i wiara, odpowiadali mi: „my nie są Polacy, my są Prusacy” [...][4]. Struktura etniczna górnośląskich miast i wsi uległa dynamicznym przemianom wraz z rozwojem górnictwa i hutnictwa w tak zwanym górnośląskim trójkącie przemysłowym. W końcu XIX wieku i na początku wieku XX z wsi górnośląskiej do miast na wschodzie rejencji napłynęły masy robotników do nowo otwieranych zakładów produkcyjnych i kopalń. Wokół zgermanizowanych miast, takich jak Katowice, wyrastały polskojęzyczne kolonie robotnicze. To tu rodziła się też świadomość narodowa polskojęzycznych Górnoślązaków. Powstawały liczne polskie towarzystwa i związki, m. in. Zjednoczenie Zawodowe Polskie, Polski Związek Śpiewaczy, Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”[5]. Z nich rekrutowali się późniejsi powstańcy śląscy. Niemiecki spis ludności z 1910 roku wykazał, że na całym obszarze Górnego Śląska 57,3 % mieszkańców uważało wyłącznie język polski za język ojczysty. W prawobrzeżnej części rejencji odsetek ten wynosił prawie 80 %. Pamiętajmy jednak, że dla wielu osób język nie był jednoznaczny z narodowością i że dla dużej grupy Górnoślązaków charakterystyczny był indyferentyzm narodowy[6]. W związku z narastającym od połowy XIX wieku na Górnym Śląsku antagonizmem narodowościowym w regionie tym wytworzył się cały wachlarz postaw narodowościowych. Między niemiecką grupą narodową, której jądro stanowili „prawdziwi” Niemcy, pochodzący z Zachodu, bądź będący potomkami imigrantów, a grupą o polskiej świadomości narodowej istniała obszerna przestrzeń zajmowana przez tę część rodzimej ludności Górnego Śląska, u której poczucie więzi regionalnej dominowało nad rodzącym się poczuciem świadomości narodowej polskiej lub niemieckiej. Pod względem językowym grupa ta była polska. Stanowiła ona tak zwaną „warstwę pośrednią”, oscylującą między polskością a niemieckością w zależności od koniunktury historycznej. W okresie międzywojennym grupa ta liczyła około 20-25 % ogółu ludności[7]. Niemcy na Górnym Śląsku pojawili się już w średniowieczu - zwłaszcza w wiekach XIII i XIV. Niemiecka ludność napływowa w ciągu wieków ulegała językowej polonizacji, tak że do XX wieku dotrwało tylko kilka wysp językowych średniowiecznej niemczyzny na Śląsku Pruskim: okolice Kietrza (Katcher), Gościęcin (Kostenthal) w Kozielskim oraz Bojków (Schönwald) koło Gliwic[8], jak również na Śląsku Austriackim - tak zwane Bielitzer Sprachinsel w okolicach dzisiejszego Bielska-Białej[9]. Nowożytne osadnictwo niemieckie rozpoczęło się w czasach Fryderyka II w wieku XVIII. Siłą Niemców na tym obszarze była nie tyle jej liczebność, ile znaczenie społeczno-ekonomiczne. Niemcy zarówno przed rokiem 1922, jak i przez cały okres międzywojenny w województwie śląskim, zachowali dominujące stanowisko w wielu dziedzinach życia społecznego. Wielka własność ziemska była prawie w całości niemiecka. Podobne stosunki cechowały wielki przemysł[10]. www.elvish.org/gwaith/slask/slask.htm#_ftn9 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 0815 Re: Jestem Polakiem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.05, 20:25 Gość portalu: abcd napisał(a): "JESTEM POLAKIEM" to jusz nie nasz problem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Polacy w podwroclawskich wsiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:22 Tymczasem władze pruskie stopniowo i nieustannie nasilały akcję germanizacyjną. Walka w obronie języka polskiego na Śląsku przybierała bardzo różnorodne formy. Na szczególną uwagę zasługuje działalność Jerzego Samuela Brandtkie, nauczyciela języka polskiego w jednej z wrocławskich szkół, potem (od 1804 r.) rektora szkoły Św. Ducha we Wrocławiu, a następnie (od 1811 r.) dyrektora Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie, dokąd powołały go władze Księstwa Warszawskiego. Przez wiele lat prowadził polemikę z historykami niemieckimi i czeskimi na temat polskości Śląska. Namawiał wrocławskiego wydawcę Bogumiła Korna do drukowania dzieł polskich, a sam opracował "Nowy elementarz polski." O Śląsku pisał, że to odwieczna "polska ziemica." Starał się też udowodnić, że "prawdziwy Polak będzie rozumiany wszędy przez polskiego Szlązaka." Nikt wcześniej nie protestował tak mocno przeciw naruszaniu praw śląskich Polaków do nauki w ojczystym języku. Po raz pierwszy Brandtkie przedstawił niezbite dowody związku gwary śląskiej z mową polską na przykładzie gwary ludowej mieszkańców Laskowic Minkowic i Przycowa (Przeczowa? - wsi leżącej koło Bierutowa). Zawarł je między innymi w rozprawie pt.: "Wiadomości o języku polskim w Szląsku i o polskich Szlązakach." Mimo ogromu pracy nad uporządkowaniem zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej, Brandtkie utrzymywał kontakty z wrocławskimi uczonymi, wydawcami i przyjaciółmi. Chętnie przyjeżdżał na wakacje do Laskowic, do pastora Baucha. Prawdopodobnie właśnie tam poznał Baltazara Działasa (Dziallasa), młodszego syna zagrodnika, rzeźnika z Piekar. Działas około 1801 r. uczył się w szkole w Piekarach, a następnie po ukończeniu seminarium nauczycielskiego w 1809 r. objął posadę nauczyciela w Ratowicach. Przypuszczalnie wtedy rozpoczął gromadzenie materiałów do opracowania "Słownika gwary dolnośląskiej." Pracę tę zlecił mu najprawdopodobniej Brandtkie. Działas z mową śląską spotykał się codziennie, dlatego potrafił wychwycić jej cechy charakterystyczne i udowodnić powiązanie z językiem polskim. Gwara dolośląska należała do dialektów mazurzących. "Śląski Polak mówi (...) - cz jak zwykłe -c, - sz jak - s, - ź i - ż jak czyste - z, - ą i - ę na końcu wyrazu jest czytane tak samo jak w środku (...) - ł nie jest zupełnie słyszalne, np. człowiek - cowiek, łaska - uaska, członek - conek, chwała - chwoa." Tak wyglądało to w zdaniach: "Przy wsyskim, co cynią, rozmyślay, co za koniec ta rzec weźnie" albo: "Maó i módy cowiek nazywa się dziecięciem." Podwrocławscy chłopi mówili też: kazalnica, gorzouka, kacmorz (karczmarz), kobua (klacz), na przek (na ukos, na bakier), nosyiek (naszyjnik), siarpie (bandaż), skora (kora), wiecerzo (wieczerza), satka (chustka), bednorz albo módy gburski karlus (młody kmiecy chłopak). Z czasem nazwy polskie lub śląskie dosłownie tłumaczono na język niemiecki np.: czerwona rzepa (burak) - rote Rübe, brunatny kul (jarmuż) - braun Kohl. W okresie germanizacji zastępowano nazewnictwo i słownictwo polskie niemieckim np: naparstek - śl. fingierut - po niemiecku Fingerhut albo biurko - śl. śreibtiś - po niemiecku Schreibtisch i powoli eliminowano język polski z codziennej mowy polskich Ślązaków. Działalność Brandtkiego, Działasa i wielu innych zaangażowanych Polaków nie obroniła mowy śląskiej przed germanizacją, nie przekonała też niemieckich uczonych o powiązaniach Ślązaków - Polaków z polską macierzą. Świadczy jednak o silnym poczuciu świadomości i odrębności narodowej. Dla tych ludzi Polska była Ojczyzną. Możemy sobie jedynie wyobrazić, jakim wielkim oparciem dla Polaków musiała być wiara i język polski, skoro w 1824 r. zdesperowani przedstawiciele wielu okolicznych gmin, wystąpili z petycją90 do sprawującego urząd we Wrocławiu ewangelickiego radcy konsystorialnego91 Gassa, by zaprotestować przeciw zamiarowi ograniczenia liczby nabożeństw polskich w kościele parafialnym w Laskowicach. 11 grudnia 1824 r. w Piekarach petycję podpisali: w imieniu gminy Piekary - Mateusz Wieczorek, Filip Krusz, Gotfryd Tinzmann i Karol Riebz, w imieniu gminy Laskowice - Daniel Pohlit, Daniel Henschel, Jan Urban oraz Jan Malgut, w imieniu gminy Chwałowice - Maskos i Jan Głuwka, w imieniu Jelcza - Jerzy Dziallas i Konrad Mazur, w imieniu Dziupliny - Gotfryd Treska i Jana Lebe, w imieniu Dębiny - Gotlieb Reichel i Baltazar Ekert. Prośbę motywowano tym, że język niemiecki, w jakim odbywają się pozostałe nabożeństwa, zna niewiele rodzin. Grożono poza tym odwołaniem się do wyższej instancji. Odpowiedź była niemal natychmiastowa. Już 15 grudnia Gass przekazał sprawę władzom, pisząc równocześnie, że gmina jest w dwóch trzecich polska, a jej mieszkańcy, zwłaszcza kobiety zajmujące się głównie gospodarstwem domowym, nie znają języka niemieckiego. Na koniec stwierdził, że zbyt mały i stary kościół nie pozwala na przeprowadzenie żadnych zmian, ale z chwilą ukończenia budowy nowego i większego kościoła, nabożeństwa będą odbywać się tylko w języku niemieckim. Radca Gass nadmienił, iż obecnie nauczyciele niemieccy uczą tego języka w szkołach oraz częściowo prowadzą w nim naukę konfirmacji.(2 20 listopada 1825 r. podobną petycję sporządzili chłopi z Ratowic. Pisali, że nie znają języka niemieckiego, ponieważ "w Ratowicach mówiło się dawniej wyłącznie po polsku, a i w szkołach tak uczono." Jak zaznaczyli, uczą się języka niemieckiego dopiero od trzech lat, czyli od czasu, kiedy zatrudniono tam nauczyciela Hilbinga. Wspomniane podanie kończyło się wzruszającymi słowami: "Prosimy przeto jak najpokorniej, aby jednak zezwolono nam najłaskawiej, żeby dotychczasowe nabożeństwa w języku polskim mogły i na przyszłość odbywać się co niedziela, abyśmy w naszym ołtarzu mogli mieć wciąż jeszcze sposobność do doskonalenia się." Znamy także wypowiedź pastora Baucha, tego samego, który poinformował parafian w grudniu 1824 r. o ograniczeniu polskich nabożeństw. W korespondencji z superintendentem Müllerem w Oławie w 1825 r. tak pisał: "W całej parafii nie znam mężczyzny, który wcale nie zrozumiałby języka niemieckiego, ale możliwe jest, że 50 - 60 kobiet wcale go nie zrozumie. Poza tym jest około 200 osób, które w życiu publicznym posługują się niemieckim, ale nie potrafią zrozumieć żadnego niemieckiego kazania. Jeżeli ograniczenie polskich nabożeństw zostanie jeszcze na kilka lat odwleczone, to w następstwie tego powtórzą się stare prośby o nieograniczanie polskich nabożeństw. Gdyby w czasie polskich nabożeństw wprowadzić opłatę za miejsca w kościele, a w czasie niemieckich nie, jak to było dotychczas, to wtedy wielu opuściłoby wkrótce polskie nabożeństwa i chodziło tylko na niemieckie." Jak łatwo się domyślić, pomysł Baucha spotkał się z aprobatą superintendenta i władz prowincji we Wrocławiu. Teraz nabożeństwa polskie odbywały się po niemieckich (o godz. 10,00) w każde dwie niedziele pod rząd, a w trzecią niedzielę polskich mszy wcale nie było. Przebiegły pastor nie docenił jednak polskich chłopów. Przeliczył się, bo nie wziął pod uwagę, że nawet dla najuboższego człowieka są rzeczy święte i wartości cenniejsze od pieniędzy. www.jelcz-laskowice.republika.pl/placzekhist.htm#Jelcz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Re: Polacy w podwroclawskich wsiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:26 Ludność Jelcza i Laskowic oraz okolicznych miejscowości w okresie międzywojennym w zasadzie nie mówiła już po polsku. Wcześniej, bo pod koniec XIX wieku zatraciła też poczucie więzi narodowej z Polakami. Przyczyniły się do tego: systematyczna, rygorystycznie prowadzona germanizacja, udział w życiu politycznym i gospodarczym Niemiec oraz konieczność skoncentrowania uwagi na elementarnej potrzebie człowieka - jak przetrwać. O etnicznie polskim pochodzeniu i trwałości tej grupy społecznej świadczą nazwiska. Nie sposób jednak dokonać dokładnego zestawienia nazwisk mieszkańców Jelcza i okolic z XIX wieku i okresu międzywojennego. W czasie procesów uwłaszczeniowych spisywano jedynie tych, których obejmowały ustawy, nie posiadamy także dokładnego spisu nazwisk z lat międzywojennych. Porównując nieliczne dane z gazety oławskiej i recesu uwłaszczeniowego można jednak wykazać, że niektóre z rodzin mieszkały tu od pokoleń. Ohlauer Kreis - Blatt z dnia:nazwisko mieszkańca Jelcza odnotowanego w gazecie nazwisko mieszkańca Jelcza odnotowanego w spisie uwłaszczeniowym 8 II 1937 Berta Maskos (żona Gottlieba) Christian Maskos (zagrodnik) 23 IV 1937 Henryk Wilcek Gotfryd Wicek (zagrodnik) 6 IV 1938Jan Gazda Daniel Gazda (chałupnik)3 IX 1938ScholzJózef Scholz10 IX 1938Gustaw KruszKarol Krusz (chałupnik)24 II 1939BilcerFranciszek Bilcer (zagrodnik)8 XII 1939Jan GrabiszGottlieb Grabisz (chałupnik)1940 NowakHenryk Nowak (chałupnik)25 IX 1941JeskeGotfryd Jaeschke (chałupnik)8 XII 1939 GrabiszGottlieb Grabisz (chałupnik)18 IX 1941BeutnerGotfryd Beutner (chałupnik) www.jelcz-laskowice.republika.pl/placzekhist.htm#Jelcz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 0815 Polacy w podwroclawskich wsiach :))))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.05, 20:27 chyba sam w to nie wierzysz? albo pare lat temu na stronie miasta biskupina pisano cos o jakies "polskiej osadzie" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Re: Polacy w podwroclawskich wsiach :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:34 Niemieckie spisy nie klamia:-) W takim Namyslowie w 1900 roku Polacy stanowili 28% ludnosci www.literad.de/geschichte/fremdspr_krei.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Re: Polacy w podwroclawskich wsiach :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:39 www.piastowie.kei.pl/piast/mapa2.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Powiat Sycowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:43 W 1871 r. ludność powiatu sycowskiego liczyła 52 195 osób, z tego Polacy stanowili 57 proc., Niemcy 41 proc., Czesi i Żydzi 2 proc. W pierwszych latach XX w. sytuacja się zmieniła – zdecydowanie najwięcej było już Niemców. www.powiat-olesnicki.pl/aktualnosci.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Re: Powiat Sycowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:47 Gross Wartenberg-Polacy stanowili w 1900 roku 41,8% mieszkancow www.literad.de/geschichte/fremdspr_krei.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .de Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.05, 21:09 od kiedy to ilosc liczy sie wiecej od jakosci?he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 21:17 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 21:19 buahaha, wez chopie sie nie osmieszoj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 21:21 niymce to są dobre, ale w produkcji gazów. I zatruwaniu nimi atmosfyry (vide: auschwitz) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .de Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.05, 21:31 ja,ja hopecku, tys to je tyn nojlepszy beispiel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcd Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 21:37 Wójcice, podobnie jak Laskowice Oławskie, Dębina, Nowy Dwór, Biskupice Oławskie, Chwałowice (dawniej Źródłowice), Minkowice Oławskie, Kopalina, Stary Otok, Ratowice i Stary Górnik - to miejscowości, w których żywioł polski był szczególnie silny, pomimo zakrojonej na dużą skalę akcji germanizacyjnej i kolonizacyjnej władz pruskich. Poprzez różnego rodzaju sankcje, zwłaszcza ekonomiczne, a także represje, szykany i naciski, wywierane zarówno przez Kościół, jak i szkołę, starano się wymusić na rdzennej ludności polskiej, aby porzuciła mowę swych przodków, rodowód i polską tradycję historyczną. Z opisu stosunków etnograficznych na Śląsku, sporządzonego pod koniec XVIII wieku przez geografa śląskiego Fryderyka Alberta Zimmermanna (1745 - 1815), dowiadujemy się, że w Wójcicach, podobnie jak w Kopalinie, mówiono po polsku i po niemiecku. Większość mieszkańców Wójcic przynależała wówczas do ewangelickiego zboru Minkowice - Bystrzyca, uczestnicząc w polskich nabożeństwach. Pod koniec sierpnia 1810 roku, władze wrocławskiej prowincji podjęły próbę likwidacji polskich nabożeństw w Minkowicach Oławskich, z tymczasowym utrzymaniem nabożeństw w obu językach tylko w Bystrzycy. Wtedy nastąpił protest wiernych z Wójcic. Minkowicki pastor Jan Benjamin Kutsch ostrzegał przed realizacją tego projektu, donosząc, że “większość takiej na przykład Kopaliny, Wójcic, Celiny, czy Bystrzycy, nie rozumiejąc niemieckiego, straciłaby wszelką pociechę i naukę, jaką czerpie z kazań. Co gorsza, zagrozili, że nie będą brać udziału w budowie kościoła, a nawet nie będą do niego uczęszczali. A to mogłoby doprowadzić do zmniejszenia dochodów parafii o dwie trzecie”! Więcej Polaków Po ponownym zbadaniu sprawy wyszło na jaw, że liczba Polaków w parafii minkowicko - bystrzyckiej była po prostu przytłaczająca. Sporządzający specjalny raport radca rządowy we Wrocławiu von Jordan zawarł klauzulę: “W celu wyniszczenia języka polskiego i związanej z nim ciemnoty, barbarzyństwa i niemoralności - przez które gminy polskie wyróżniają się bardzo niekorzystnie w stosunku do niemieckich - należy zastosować tylko jeden środek: solidną naukę niemieckiego w szkole”! Władzom prowincji nie pozostało nic innego, jak odłożyć w czasie swój plan i zgodzić się na przywrócenie w parafii dawnego porządku nabożeństw, według którego w jedną niedzielę miały być głoszone kazania w języku niemieckim, w drugą zaś - po polsku. Ten porządek utrzymał się aż do śmierci pastora Kutscha w 1826 roku. Do 1828, w parafii Minkowice Oławskie odbywały się nabożeństwa wyłącznie po polsku. Zaprzestano stosowania tej praktyki po osobistej interwencji landrata oławskiego Emanuela Hoverdena. Po objęciu w 1837 roku minkowicko-bystrzyckiego zboru przez pastora Augusta Ferdynanda Winklera, nabożeństwa polskie odprawiano regularnie w każdą niedzielę. Od roku 1875 już tylko co dwa tygodnie, na przemian w Bystrzycy i Minkowicach. W połowie 1881 roku, 82-letni pastor musiał złożyć swój urząd i przejść do domu emerytowanych duchownych ewangelickich we Wrocławiu. W pierwszym półroczu tylko dwa razy odbyło się nabożeństwo w języku polskim, głównie dla wiernych z Wójcic i Kopaliny. Na jego dwa ostatnie kazania przybył komplet wiernych, a ponad stu Polaków przystąpiło do komunii świętej. Zastępca Winklera zaniechał odprawiania polskich nabożeństw, chociaż w wielu domach język polski był wciąż obecny. Germanizacja Przebywający tutaj w 1881 roku kaliski adwokat i bojownik o polskość tej ziemi Alfons Parczewski (1849-1933) zaobserwował coraz większy upadek i zamieranie języka polskiego, pisząc o germanizacji powiatu olawskiego na łamach Miesięcznika Geograficzno-Etnograficznego “Wisła”: “W samym Miękinowie (Minkowicach Oławskich) starsi ludzie mówią jeszcze po polsku, ale język polski przestał już być mową potoczną ludności. W roku 1887 spotykane przeze mnie na wsi dzieci zrozumieć mnie już po polsku nie mogły; z pewnością nie mogą też rozumieć dziadów swych i starszego pokolenia ojców i matek, gdy się do nich w języku przodków swych odzywają. Tylko w Kopalinie (Rodeland) i Wójcicach (Steindorf), jeżeli nie we wszystkich, to w wielu domach mówią po polsku i język polski jest jeszcze potocznym między rodzicami, w Wójcicach w większym stopniu, mniej w Kopalinie”. Ten sam autor stwierdził: “Są to smutne, ostatnie szczątki tego, co jeszcze przed stu laty było w pełni sił i życia w powiecie olawskim”. Niektórzy urzędnicy pruscy uważali, że germanizacja przebiega zbyt wolno. Prezydent sądu nadziemskiego we Wrocławiu G. L. F. Hundrich wyraził to w 1843 roku, w sprawozdaniu dla rządu pruskiego. Poza, głębokim oburzeniem, pozytywnie ocenił nasilenie germanizacji. Na liście miejscowości, w których używano jeszcze języka polskiego w życiu prywatnym, znalazły się oprócz Wójcic także: Laskowice Oławskie, Kopalina, Minkowice Oławskie, Piekary, Jelcz, Ratowice, Czernica, Gajków, Kamieniec Wrocławski, Nadolice, Dziuplina, Chwałowice, Dębina, Otok, Bystrzyca oraz Siedlce, Sobocisko i Piskorzów. Z danych odnoszacych się do 1867 roku wiadomo, że większe skupiska ludności polskiej były nadal w Jelczu, Dębinie, Laskowicach, Nowym Dworze i Wójcicach. Mniejsze zaś w Minkowicach Oławskich, Wojnowicach, Bystrzycy Oławskiej, Siedlcach, Sobocisku, Wierzbnie i Brzezimierzu. Taki stan rzeczy zdołał się utrzymać do końca XIX wieku. ( www.gazeta.olawa.pl/2000/historia/2005/20h2.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .de Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.05, 21:41 Jeszcze roz z wiekij litery JAKOSC i GELD a nie ilosc biydoki JAKOSC!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamienny Quinax Nowoniemcy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 22:01 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=27730523&a=27743891 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ranicki Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 22:11 Mosz rech hopje jakosc und geld! Dlatego wos Niymcow zawsze robiom w ciula Zydzi:-) Wiekszosc niemieckich noblistow,fabrykantow,lekarzy i prawnikow byla Zydami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 22:13 ja, popierom w ciula ich robią równo, wszyscy :) jednakże niy zmienio to faktu, iż abcd pisza tu mądre rzeczy. Nie fanzoli jak te RASisty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wys'cie uapiduhy? Uosprawjoucie i grzebjecie sie we umarloukah! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 14:14 Przeca to wszysko to soom wspoominki, zaprzeszue cygan'stwa i rezultata cyjegosik niyuctwa! Tero sie rahuje to, co teroz'niejsze Goornoszloonzouki wjoo i pragnoom. A TYM je ojropyjski regijoon - Goorny Szloonzek i Autoonoomijo przed Niego! www.torun-bydgoszcz.pl/duze/077_96_03_16podzia20poli.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: , Cos rasisci siedza cicho:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 17:19 To jak ,Polacy sa autochtonami na Slasku ,czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harc mistrz Re: Cos rasisci siedza cicho:-) IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 17:50 PRZEGRUPOWUJĄ SIĘ, JAK DO ŁUCZNICZEGO ATAKU I UDERZENIA, TAK JAK ONGIŚ NA... "ŁUKU KURSKIM"(!), PO KTÓRYM JUŻ TYLKO BYŁY "ZWYCIĘSKIE ODWROTY" I "TAKTYCZNE SKRACANIA FRONTU"... +:-))))) (hkp) ... Skromne "czuwaj"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
silesianmann Re: Cos rasisci siedza cicho:-) 30.08.05, 12:53 Dogaduja sie z PAWLAKAMI ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piast1025 Re: Cos rasisci siedza cicho:-) 02.09.05, 07:56 Pawlak Pawlakiem ale sprawiedliwość musi być po ślązackiej stronie i fotelik w Parlamencie załatwiony ;-D))))) Odpowiedz Link Zgłoś