Dodaj do ulubionych

sloonzakowskie mrzonki

23.08.05, 12:50
te sloonzakowskie chopy by wiela chciouy ale bydom wybory zoboczymy kogo
Sloonzoki naprowda popiyraiom potn pogodomy.ciykawe czy wszyscy bybymy
zaskoczone i kto bydzie miou recht ;)
Obserwuj wątek
    • tow.stalin Re: sloonzakowskie mrzonki 23.08.05, 13:13
      nowycynik7 napisał:

      > te sloonzakowskie chopy by wiela chciouy ale bydom wybory zoboczymy kogo
      > Sloonzoki naprowda popiyraiom potn pogodomy.ciykawe czy wszyscy bybymy
      > zaskoczone i kto bydzie miou recht ;)

      ostatnio na nszym politycznym nieboskłonie po raz kolejny rozbłysła gwiazda
      stana tyma. otóż ten wielki mąż stanu, wizjoner i polityk był ostatnio na
      białorusi, gdzie skracił polskę za to, że broni swych ziomków mieszkających na
      białorusi:

      "Było to dla nas bardzo przykre - mówi nam szefowa Związku Polaków Andżelika
      Borys (31 l.) - Ten pan nie zna białoruskiej rzeczywistości. Jednak jako
      kandydat na prezydenta Polski powinien wiedzieć, że to właśnie nas obrażają i
      nazywają marionetkami za to, że utrzymujemy więź z krajem. Mówił o mieszaniu
      się Polski w wewnętrzne sprawy Białorusi. Polska się nie miesza, tylko broni
      tego, na co od 16 lat polski podatnik dawał pieniądze: 16 Domów Polskich i
      dwóch szkół. Czy teraz ma to trafić do białoruskiej milicji, czy urzędników? -
      denerwuje się Borys."

      stan ma bardzo interesujące zdanie nt represji:

      "Jak człowiek chce być represjonowany, to zawsze będzie. To subiektywne
      pojęcie, kto jest represjonowany, a kto represjonuje - wypalił Stan."

      to kandydat jak z błogiego snu superślązaka - nie dość że szkodzi polakom, to
      jeszcze może da się z nim dogadać w sprawie polskich represji na śląsku :)
      • nowycynik7 Re: sloonzakowskie mrzonki 23.08.05, 13:15
        pudom za niym jak w dym ;)))
    • silesianmann Re: sloonzakowskie mrzonki 23.08.05, 15:51
      Pożyjemy, zobaczymy - a potem wysłuchamy lamentów... ;)))
      • Gość: ! Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 16:07
        Zas Jorgus Gorzouek bydzie miou ino cwaj tauzen gosow :-)

        A poznij byddom godac gorole sfausszowouy welunek:-))))))))))
        • Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 16:18
          ANI TYLA NIY BYDZIO MIOU !!!
          • Gość: harc mistrz Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 16:24
            173 tysionce bydzie miou jak n i c !!!
            - Uoboczycie!?...
            (HKP)
            ...
            CZUWAĆ, CZUWAĆ TUKEJ!!!
            • Gość: ! 173 tauzyny to miou Jorgus:-)))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 16:58
              Ale Buzek:-))))))))))
              • Gość: Pytek Re: 173 tauzyny to miou Jorgus:-)))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 18:35
                Przeca to je Polouk, kjery sie goornouszloonzki Nacyje wypar!?
                • Gość: hauptmann Re: 173 tauzyny to miou Jorgus:-)))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 19:16
                  ja,mosh reht ,tyn Busek to je cysty gorol!!!!
                  • Gość: Pytek Re: 173 tauzyny to miou Jorgus:-)))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 20:49

                    Jak ta Ludgarda s' Niym wytrzimuje?
                    • Gość: black Re: 173 tauzyny to miou Jorgus:-)))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 23:15
                      Mocie recht, Buzek jest czysty, wyborcy to wiedzą:-)
                    • Gość: pytek Re: 173 tauzyny to miou Jorgus:-)))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 16:38
                      Eurodeputowany:
                      13 czerwca 2004 Jerzy Buzek został wybrany posłem do Parlamentu Europejskiego -
                      z listy Platformy Obywatelskiej. Uzyskał w wyborach 173 389 głosów (to jest
                      22,14% w okręgu śląskim) - najwięcej spośród wszystkich polskich kandydatów. W
                      czasie kampanii wyborczej nie wydrukował żadnego plakatu, postawił wyłącznie na
                      swoją popularność i osobisty kontakt z wyborcami.

                      pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Buzek
                      Na pograniczu dwóch kultur, w ewangelickiej rodzinie cieszyńskich Ślązaków
                      wychowywał się także były premier Jerzy Buzek. Antenat rodu Jetrich Buzek miał
                      walczyć przeciw Niemcom już w 1104 r. Wiadomo, że Buzkowie brali udział w
                      bitwie pod Białą Górą w 1620 r., a uciekając potem przed prześladowaniami
                      katolickich Habsburgów osiedlili się w okolicach Cieszyna. Jak pisał na
                      łamach "Wprost" Stefan Bratkowski, trzech Buzków z pokolenia dziadków premiera
                      Buzka znalazło się w "Wielkiej encyklopedii powszechnej". W światowej
                      metalurgii metali kolorowych funkcjonuje termin "liczba Buzka" - na cześć
                      Jerzego Buzka, profesora Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Jan Buzek,
                      działacz społeczny, był z kolei posłem z Zaolzia do parlamentu przedwojennej
                      Czechosłowacji (zginął w Dachau). Trzeci ze stryjecznych braci - Józef Buzek -
                      to najwybitniejszy polski administratywista, profesor Uniwersytetu Lwowskiego,
                      a potem Uniwersytetu Warszawskiego. W 1919 r. Józef Buzek opracował własny
                      projekt konstytucji

                      www.wprost.pl/ar/?O=77580

                      KAMIEŃ POD RÓWNICĄ

                      Wydarzeniem, które w zasadniczy sposób ukształtowało tożsamość ewangelicką na
                      Śląsku Cieszyńskim, była wojna trzydziestoletnia (1618-48)
        • silesianmann Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 07:30
          RAŚ i PSL - to ci mariaz wyborczy! A jaka zbieznośc programowa ;)))))
          • silesianmann Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 07:31
            Wreszcie slazakowcy zrozumieli magię nazwiska PAWLAK ;)))))))))))))))))))))
            • Gość: !!! Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.05, 08:55
              pawlakow (no i karguli) nam na slasku niemiara- po wypedzeniach ludnosci
              autochtonicznej....
              • silesian_pl Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 12:05
                Gość portalu: !!! napisał(a):

                > pawlakow (no i karguli) nam na slasku niemiara- po wypedzeniach ludnosci
                > autochtonicznej....

                a kiedyż to wypędzono Polaków? Jakoś słyszałem o prześladowaniach ze strony
                Niemców, jednakże nie o wypędzeniach...
                • eichendorff Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 12:16
                  silesian_pl napisał:

                  > Gość portalu: !!! napisał(a):
                  >
                  > > pawlakow (no i karguli) nam na slasku niemiara- po wypedzeniach ludnosci
                  > > autochtonicznej....
                  >
                  > a kiedyż to wypędzono Polaków? Jakoś słyszałem o prześladowaniach ze strony
                  > Niemców, jednakże nie o wypędzeniach...

                  Ludność autochtoniczna na Śląsku to Polacy? Nieźle sie ubawiłem... :-)
                  • silesian_pl Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 12:18
                    nie, Niemcy, którzy NAPŁYNĘLI tu w XVII/XVIII wieku.
                    • eichendorff Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 12:47
                      silesian_pl napisał:

                      > nie, Niemcy, którzy NAPŁYNĘLI tu w XVII/XVIII wieku.

                      A mnie się wydaje, że ludność pochodzenia słowiańskiego (nie polskiego!)
                      wymieszana z osadnikami niemieckimi z XII i XIII wieku, a także przybyszami z
                      Czech, Moraw, Polski (obecnie Wielkopolski), Ziemi Krakowskiej, jak również
                      Żydami itd. itp.
                      • silesian_pl Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 12:54
                        eichendorff napisał:

                        > silesian_pl napisał:
                        >
                        > > nie, Niemcy, którzy NAPŁYNĘLI tu w XVII/XVIII wieku.
                        >
                        > A mnie się wydaje, że ludność pochodzenia słowiańskiego (nie polskiego!)
                        > wymieszana z osadnikami niemieckimi z XII i XIII wieku, a także przybyszami z
                        > Czech, Moraw, Polski (obecnie Wielkopolski), Ziemi Krakowskiej, jak również
                        > Żydami itd. itp.
                        >

                        To ci się źle wydaje. Na Śląsku żyli prawie tylko słowianie aż do zaboru
                        pruskiego w 1742 roku, kiedy Niemcy uznali, że potrzebny im Śląsk. Wtedy oni
                        zaczęli mieszać - dosłownie i w przenośni.
                        • erwinek_3 Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 13:32
                          silesian_pl napisał:


                          (...) Na Śląsku żyli prawie tylko słowianie aż do zaboru
                          > pruskiego w 1742 roku, kiedy Niemcy uznali, że potrzebny im Śląsk. Wtedy oni
                          > zaczęli mieszać - dosłownie i w przenośni.

                          W 1742 roku to Śląsk od dawna był częścią Rzeszy Niemieckiej. W tym to właśnie
                          roku dwie niemieckie dynastie podzieliły się tym krajem. Z pewnością na Śląsku
                          żyli wtedy Słowianie. Z pewnością żyli i Niemcy.
                          • Gość: abcd Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:47
                            Gliwice stare miasto piastowskich ksiazat cieszynskich.
                            Po zmiennych losach miasto to dostalo sie pod niemiecka okupacje.
                            W drugiej polowie 16 wieku mieszkancy skarzyli sie do cesarza ze niejaki
                            Friedrich Zellrissen, dzierzawca Gliwic uciskuje ludnosc miasta nadmiernymi
                            podatkami. Sa to przeslanki narastajacych konfliktów narodowosciowychw tym
                            regionie. Juz wtedy Niemcy pozadliwym okiem spgladali na ta polska kraine.
                            Wówczas nalezaly do Gliwic wsie Trynek, Wójtowa Wies, Ostropa, Schoenwald,
                            Zernica, Knurowa, Krywald.
                            W 1612 roku powstal w Gliwicach klasztor polskich franciszkanów.

                            Statystyka niemiecka podaje ze w roku 1858 mieszkalow Gliwicach 7060 Niemców,
                            3566 Polaków oraz 11 Morawian i 1 Czech.

                            Katolicki dziekanat gliwicki obejmowal parafie Brzezinka, Zernice, Ruda,
                            Sosniowice, Laband, Ostropa, Sobiszowice, Rachowice, Schoenwald, Zabrze.
                            Z tych nazw az bije germanskosc tych ziem.



                            Bytom byl podawany jako przyklad polskiego miasta w ktorym trudno jest
                            porozumiec sie po Niemiecku przez Pruskich wizytatorów po przylaczeniu misata
                            do Prus .. Poza tym, trudno wierzyc, zeby Polacy proboiwali polonizowac
                            panstwo, ktorym rzadzili Niemcy

                            But i was discussing this once elsehwere.. a bit googling.. and i find it:

                            "1834 census in Bytom showed 67,7% (2015) Poles, 17,9% (533) Jews and 14,4%
                            (430) Germans. German Historian ZImmerman "In oberschlesien aber wird zu
                            beuthen das beste Polnisch gesprochen", p. 217 in 1783 wrote that all citizens
                            speak in Polish and virtually none speak German. In earlier times city
                            documents were written in either Polish or Czech (in 1533 Jerzy Hohenzollern
                            ordered that all documentation should be in German, but in 1534 he agred that
                            only most important documents will be in German, and the rest in Czech). Since
                            1631 city book was in Polish exclusively. Local German polosed quickly. For
                            example Langnickels in XVI century started to use name Dluginikiel. "

                            • silesian_pl Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 14:28
                              skąd masz te dane? Chętnie bym przeczytał owe źródła, udowadniając szanownym
                              eichendorffom i arnoldom inne fakty o polskości śląska :))
                              • eichendorff Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 14:46
                                silesian_pl napisał:

                                > skąd masz te dane? Chętnie bym przeczytał owe źródła, udowadniając szanownym
                                > eichendorffom i arnoldom inne fakty o polskości śląska :))

                                Mądre to źródła: "W drugiej polowie 16 wieku mieszkancy skarzyli sie do cesarza
                                ze niejaki Friedrich Zellrissen, dzierzawca Gliwic uciskuje ludnosc miasta
                                nadmiernymi podatkami. Sa to przeslanki narastajacych konfliktów
                                narodowosciowychw tym regionie"
                                Idąc tym tropem stwierdzić można, że rząd polski wprowadzając obowiązujące
                                obecnie podatki, uciska Ślązaków i jest to przesłanka narastających konfliktów
                                narodowościowych w tym regionie.
                                Życzę więcej takich źródeł!
                              • Gość: xyz Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:05
                                Ale oni nadal wiedza swoje.Gorole pojawily sie na Slasku po 1945 roku ,a
                                wczesniej mieszkaly tukej ino Slonzoki i Niemce,a kozdy fto godo inaczyj je
                                gupi gorol.
                                Mam wiecej danych.

                                W Bytomiu liczba Polakow spadla ponizej 50% dopiero w roku 1861!

                                Gliwice- w tym miescie mniej wiecej do polowy 19 wieku przewazali Polacy,od
                                tego czasu liczba ludnosci polskiej caly czas spada ,a okolo roku 1900 osiaga
                                25%


                                Rowniaz na Dolnym Slasku byly skupiska polskich autochtanow i tak w polowie 19
                                wieku 84% mieszkancow powiatu sycowskiego mowilo po polsku.
                                A podobno polscy gastarbeiterzy zaczeli naplywac na Slask w drugiej polowie 19
                                wieku .Jezeli tak bylo, to czemu liczba Polakow akurat w tym okresie spada.Mnie
                                sie wydaje ,ze to Niemcy w tym okresie masowo naplywali na Slask.


                                • Gość: xyz Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:18
                                  www.literad.de/geschichte/fremdspr_krei.html
                                  • silesian_pl Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 15:24
                                    dobra strona, dzięki wielkie!
                                    • Gość: xyz Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:25
                                      Pleß (Provinz Schlesien) 86,6 %


                                      Rosenberg i. Oberschlesien (Provinz Schlesien) 83,2 %

                                      Rybnik (Provinz Schlesien) 82,5 %

                                      Lublinitz (Provinz Schlesien) 80,1 %

                                      Oppeln, Landkreis (Provinz Schlesien) 78,7 %

                                      Groß Strehlitz (Provinz Schlesien) 78,7 %

                                      Kosel (Provinz Schlesien) 73,7 %


                                      Beuthen i. O.S., Lkr. (Provinz Schlesien) 73,1 %


                                      Tarnowitz (Provinz Schlesien) 71,4 %

                                      Kattowitz, Lkr. (Provinz Schlesien) 70,7 %

                                      Zabrze (Provinz Schlesien) 68,7 %

                                      Kreuzburg (Provinz Schlesien) 58,1 %

                                      Neustadt i. Oberschlesien (Provinz Schlesien) 44,7 %

                                      Ratibor (Provinz Schlesien) 43,7 %

                                      Königshütte i. Oberschlesien, Stadtkreis (Provinz Schlesien) 43,6 %

                                      Groß-Wartenberg (Provinz Schlesien) 41,8 %

                                      Beuthen i. Oberschlesien, Stadtkreis (Provinz Schlesien) 37,5 %

                                      Namslau (Provinz Schlesien) 28,4 %

                                      Gleiwitz (Provinz Schlesien) 25,5 %


                                      Kattowitz i. Oberschlesien, Stadtkreis (Provinz Schlesien) 21,7 %

                                      Oppeln, Stadtkreis (Provinz Schlesien) 19,3 %
                                      • Gość: abcd Szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:54
                                        Slaskie miasta na poczatku 20 wieku byly bardziej polskie od Warszawy czy
                                        Lodzi:-)

                                        Struktura etniczna Warszawy na poczatku lat 20 tych ubieglego wieku wygladala
                                        mniej wiecej tak :Polacy 60%,Zydzi 33%,a Lodzi Polacy 50%,Zydzi 35%,Niemcy 10%
                                        • silesian_pl Re: Szok 24.08.05, 15:59
                                          i słusznie!!
                                        • Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: Szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 16:07
                                          To jo żech godou! Dziynki Bogu zostało tak do dziś! Bo Ślonsk był, jes i bydzie
                                          polski!! I tak mo być! Ciekawe co wymyślą teraz idioci z RAŚ. Jak zwykle coś
                                          surrealistycznygo - że strona przekupiono, niyaktualno, albo ... że przyz
                                          Niymca zrobiona :)) hehe

                                          -------------------
                                          • Gość: abcd Slask Cieszynski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 18:14
                                            W tym 1880 rok

                                            Polacy 58,6%
                                            Czesi 27,4%
                                            Niemcy 14%

                                            1910 rok

                                            Polacy 54,8%
                                            Czesi 27,1%
                                            Niemcy 18%
                                            Liczba Polakow przez 30 lat nieco spadla.
                                            A podobno na Slask Ciezynski pod koniec 19 wieku zwalily sie miliony goroli z
                                            Galicji:-))))

                                            • Gość: abcd Re: Slask Cieszynski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 18:22
                                              Rok 1910

                                              Trzyniec 2485 Polaków, 876 Niemców, 243 Czechów
                                              Jabłonków 3221 Polaków, 538 Niemców, 57 Czechów
                                              Karwina 13546 Polaków, 1980 Niemców, 860 Czechów
                                              Frysztat 2878 Polaków, 1704 Niemców, 253 Czechów
                                              Bogumin 2072 Polaków, 2959 Niemców, 396 Czechów


                                              Rok 1930

                                              Bogumin - 3188 m. ( 1756 Cz., 720 N., 449 Pl. )
                                              Frysztat - 7124 m. ( 2686 Cz., 1362 N., 2385 Pl. )
                                              Karwina - 21 263 m. ( 9025 Cz., 1329 N., 9339 Pl. )
                                              Czeski Cieszyn - 10 554 m. ( 4420 Cz., 3269 N., 1466 Pl. )
                                              Trzyniec - 5734 m. ( 2593 Cz., 930 N., 2109 Pl. )
                                              Frydek - 11 889 m. ( 8975 Cz., 2284 N., 153 Pl. )


                                              I znowu zmiany na niekorzysc Polakow.





                                              • Gość: abcd Re: Slask Cieszynski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 18:44
                                                Początek XX wieku to dla Śląska Cieszyńskiego pogorszenie koniunktury
                                                przemysłowej, co szczególnie widoczne było w kryzysie branży węglowej.
                                                Sytuacja zaczęła się poprawiać od 1904 r. i do początków I wojny światowej
                                                możemy mówić o okresie pomyślnego rozwoju. W 1914 r. we wszystkich
                                                działach przemysłu pracowało ponad 85 tys. robotników. Jeżeli uwzględnić
                                                niepracujących członków rodzin tych robotników, to stwierdzić trzeba, że dla
                                                dwóch trzecich mieszkańców regionu źródłem utrzymania był przemysł. Spis
                                                ludności przeprowadzony na Śląsku Cieszyńskim w 1910 r. stwierdził, że
                                                mieszka tu 434 tys. ludzi, z czego 55% (ok. 234 tys.) to Polacy, 27% (ok. 116
                                                tys.) to Czesi, a 18% (ok. 77 tys.) to Niemcy. Za wyznacznik
                                                narodowości uznano język, jakim potocznie posługiwała się ludność. Generalnie
                                                granicę etnikum polskiego i czeskiego stanowiło Pasmo Ropicy. Na zachód
                                                od niego oraz na obszarze pomiędzy Frydkiem a Ostrawą dominowali Czesi. Na
                                                wschód od tej linii, czyli na ogromnej większości Śląska Cieszyńskiego,
                                                zdecydowanie najliczniejszą grupę stanowili Polacy. Niemcy koncentrowali się
                                                głównie w miastach, np. Bielsko 84%, Cieszyn ok. 60%, Skoczów ok.
                                                50%, Frydek, Trzyniec, czy Karwina. Również pod względem wyznaniowym ludność
                                                Śląska Cieszyńskiego była mocno zróżnicowana. Zdecydowaną
                                                większość (75%) stanowili katolicy, ewangelików było ok. 21,5%, a pozostały
                                                odsetek stanowili głównie żydzi (2,5%). Najbardziej katolicki był powiat
                                                frydecki, gdzie 94,4% mieszkańców stanowili członkowie tego wyznania. Z kolei w
                                                powiecie cieszyńskim proporcje były już wyrównane i wynosiły
                                                odpowiednio: 55% katolików i 41% ewangelików, choć sam Cieszyn był miastem o
                                                niemal trzykrotnej przewadze ludności katolickiej nad ewangelicką (67
                                                do 21%).
                                                www.ksiestwocieszynskie.republika.pl/historia%5Chistoria4.html

                                            • Gość: 0815 liczba polakow spadla IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.05, 20:21
                                              "liczba polakow spadla" _ CO TO OZNACZA? WYEMIGROWALI?
                                              • Gość: abcd Re: liczba polakow spadla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:40
                                                Raczej Niemcy imigrowali:-)
                                        • Gość: Endrju Re: Szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 07:06
                                          W Lodzi bylo mniej Polakow.
                                          Niemcow pod koniec XIX wieku bylo procentowo wiecej niz w powiecie
                                          opolskim,ktory dzisiaj jest bastionem mniejszosci.
                                          W 1897 r. Polacy stanowili 46,4 proc. ogółu mieszkańców miasta, Żydzi - 29,4
                                          proc., Niemcy - 21,4 proc., Rosjanie - 2,4 proc., a przedstawiciele innych
                                          narodowo­ści - 0,4 proc.
                                • silesian_pl Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 15:19
                                  więcej, więcej, więcej.. ;)
                                • Gość: abcd Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 18:15
                                  Na poczatku 20 wieku polskojezyczni mieszkancy powiatu sycowskiego stanowili
                                  juz tylko 42%.
                            • wilhelm4 Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 19:51
                              > Jerzy Hohenzollern

                              ---> HaHaHaaaaaaaaaa!!!!!!!!
                        • eichendorff Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 14:03
                          silesian_pl napisał:

                          > To ci się źle wydaje. Na Śląsku żyli prawie tylko słowianie aż do zaboru
                          > pruskiego w 1742 roku,

                          Tak???? A osadnicy niemieccy z XII i XIII wieku, którzy przybyli tu zresztą na
                          wyraźne zaproszenie śląskich książąt - tak, tak - piastowskich?
                          Oczywiście w XVIII wieku nie byli już tak wymieszani z ludnością słowiańską, że
                          tworzyli jedną społeczność.

                          P.S. Powtarzam po raz wtóry, że wojny śląskie to nie był zabór!
                        • wilhelm4 Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 19:48
                          ---> (Monopoly:) wróc bezposrednio do...
                          ... pierwszej klasy podstawówki !
                      • Gość: bravo Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:57
                        ty znowu o mieszańcach, zmień płytę. Widocznie etniczność bardzo leży ci na
                        sercu, tak jak jednemu gościowi z wąsem.

                        eichendorff napisał:

                        > silesian_pl napisał:
                        >
                        > > nie, Niemcy, którzy NAPŁYNĘLI tu w XVII/XVIII wieku.
                        >
                        > A mnie się wydaje, że ludność pochodzenia słowiańskiego (nie polskiego!)
                        > wymieszana z osadnikami niemieckimi z XII i XIII wieku, a także przybyszami z
                        > Czech, Moraw, Polski (obecnie Wielkopolski), Ziemi Krakowskiej, jak również
                        > Żydami itd. itp.

                        A osadnicy byli czyści?
                        • Gość: :-) A na terenach wiejskich gdzie nie bylo Niemcow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:05
                          Prawie wszyscy glosowali za Polska:-)

                          www.miedzna.pl/cms.php?x=45,0
                          www.miedzna.pl/cms.php?x=64,0
                          www.miedzna.pl/cms.php?x=37,0
                          www.miedzna.pl/cms.php?x=26,0
                        • eichendorff Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 14:08
                          Gość portalu: bravo napisał(a):

                          > ty znowu o mieszańcach, zmień płytę.

                          Tak trudno Ci się pogodzić z tym, że na Śląsku był taki etniczny kocioł? :-)

                          > A osadnicy byli czyści?

                          Ty z pewnością nie jesteś. Choć trudno będzie Ci się domyć. Z takimi
                          nacjonalistycznymi, wszechpolackimi poglądami nawet Ace będzie miał trudności...
                          • Gość: bravo Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 14:49
                            sam jesteś szowinistą o brunatnym zabarwieniu. Pojęcie mieszaniec jest
                            pochodzenia nazistowskiego, slazakowcu.
                            • eichendorff Re: sloonzakowskie mrzonki 24.08.05, 14:52
                              Przytupnij sobie jeszcze nóżką ze złości! no... i jeszcze raz!
                              Damy teraz dziecku nupel i pójdziesz nyny...
                              • Gość: bravo Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:12
                                nazista:-)
                          • Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 14:51
                            od razu widoć gyny pruskie :)
                            • Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: sloonzakowskie mrzonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 14:52
                              i austryjockie tyż po czynści, przeca herr adolf byu z oesterrajchu :]
                  • Gość: haha Oczywiscie na Slasku w 17,18 czy 19 wieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:28
                    Nie bylo zadnych Polakow:-)

                    Co za debile
                    • eichendorff Re: Oczywiscie na Slasku w 17,18 czy 19 wieku 24.08.05, 12:49
                      Gość portalu: haha napisał(a):

                      > Nie bylo zadnych Polakow:-)

                      W drugiej połowie XIX wieku, paru już było. Przyjechali do pracy. Teraz też
                      wyjeżdżają z kraju, tyle że do Irlandii.
                      • Gość: Pytek Re: Oczywiscie na Slasku w 17,18 czy 19 wieku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:54
                        Ciyngjym Jym prziuazi cis' pod goorka Wjedze, Kultury i Cywilizacyje?
                      • Gość: ??? Czyli w 18 wieku nie bylo na Slasku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:06
                        miejscowych Polakow?
                        • eichendorff Re: Czyli w 18 wieku nie bylo na Slasku 24.08.05, 13:56
                          Gość portalu: ??? napisał(a):

                          > miejscowych Polakow?

                          Może kilku było. Wszak przyjeżdżali "za chlebem" nie tylko do wielkiego
                          przemysłu (który powstał trochę później), ale i na wieś. Prawda jest jednak
                          taka, że bardzo szybko się zasymilowali z ludnością autochtoniczną. Już w
                          następnym pokoleniu przybysze ci, integrowali się do tego stopnia, że
                          przejmowali wszystkie śląskie zwyczaje, śląską mowę, itd. itp.
                          • Gość: abcd Jestem Polakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 18:33
                            Stawiam na Panathinaikos


                            Krzysztof Warzycha, były piłkarz Panathinaikosu
                            (c) P. BONK/EDYTOR.NET
                            Grecy nie dopuszczają myśli, że mogą nie awansować do Ligi Mistrzów. Są zdania,
                            że mecz w Krakowie to była wpadka, chociaż docenili Wisłę. Zdecydowało to, że
                            Wisła miała już za sobą trzy mecze ligowe, a Panathinaikos żadnego. Teraz te
                            różnice się zatarły. Liga w Grecji rusza w najbliższy weekend i już w
                            niedzielę, też na Stadionie Olimpijskim, Panathinaikos grać będzie z
                            Olympiakosem. Musi więc być dobrze przygotowany, bo ten mecz jest tak samo
                            ważny jak Liga Mistrzów. Opinie na temat stronniczego sędziowania można włożyć
                            między bajki. Żaden sędzia, a zwłaszcza angielski, nie odważy się pomagać
                            Panathinaikosowi, bo to zbyt poważny mecz. Pamiętam, że kiedyś w Lidze Mistrzów
                            pokonaliśmy Ajax w Amsterdamie 1:0. Ja strzeliłem tę jedyną bramkę i wszyscy w
                            Atenach liczyli, że w rewanżu utrzymamy przewagę. Ale Ajax wygrał tu z nami 3:0
                            i żaden sędzia nie miał nic do tego. Ajax był wtedy chyba najlepszą drużyną na
                            świecie. Wisły w ogóle nie można z nim porównywać. Jestem Polakiem, ale
                            najwięcej sukcesów osiągnąłem z Panathinaikosem. Znam ten klub, miasto, kibiców
                            i myślę, że odrobią straty z Krakowa.

                            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050823/sport/sport_a_7.html?k=on;t=2005081820050824
                            • Gość: Pytek Je rzeh Goornoszloonzouk! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 18:41
                              Niy mylicie Nacyje ze Uobywatelstwym?
                              • Gość: :-) Pytek wiy lepij:-)))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 18:59
                                Buzek je Gorol ,a tyn Warzycha to Slonzok:-)
                                • Gość: :-) Luka Podolski tysch gorol! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 22:28
                                  Przez chwilę razem z Panem w niemieckim ataku grał Mirosław Klose...

                                  - Tak, grali my, dwa Polaki. Ale nawet to nam nie pomogło. Nie szło bramy
                                  strzelić.

                                  sport.gazeta.pl/euro2004/1,55300,2148213.html
                                  • Gość: BomberHarris Re: Luka Podolski tysch gorol! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 13:16
                                    Gość portalu: :-) napisał(a):

                                    > Przez chwilę razem z Panem w niemieckim ataku grał Mirosław Klose...
                                    >
                                    > - Tak, grali my, dwa Polaki. Ale nawet to nam nie pomogło. Nie szło bramy
                                    > strzelić.
                                    >
                                    > sport.gazeta.pl/euro2004/1,55300,2148213.html

                                    Arnold7 mnóstwo czasu spędził na udowadnianiu,że Klose to nie Polak,a tu taki
                                    szczyl Podolski będzie to negował ? Czy ten Podolski chociaż wie co mówi ?
                                    Zapewne nie,bo jak chłopaki z RAŚ coś ustalili,to tak ma być,a jakaś gorolska
                                    gównażeria,niech się nie wtrąca.

                                    "Podobnie pisał R. Virchow w
                                    Mitteilungen uber die in Oberschlesien herrschende Typhus - Epidemie (Berlin
                                    1848 r.) : "Cały Górny Śląsk jest polski. Gdy tylko przekroczysz Stobrawę,
                                    wtedy bez znajomości języka polskiego nie potrafisz porozumieć się z ludnością
                                    wiejską i biedniejszą częścią mieszczan. Niewiele też pomoże tłumacz. Jest to
                                    powszechne zjawisko na prawym brzegu Odry".
                                    Odpowiedź Slezana :"A jak taki Virchow rozróżniał języki słowiańskie?"
                                    Po prostu debil Virchow nie wiedział co pisze,podobnie jak Podolski nie wie co
                                    mówi.
                                    • Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: Luka Podolski tysch gorol! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 13:54
                                      jaa ja, wy mocie zowsze jakiyś kompleksy. Widoć, ży nawyt Niymiec godo o
                                      polskości ślonska a wy i tak nie chcycie tego zaakceptowoć. Po prostu Ślonsk
                                      byu zowsze polski. I toćka.
                                      • Gość: abcd Niemcy na Slasku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 17:33
                                        Struktura etniczna Górnego Śląska



                                        Górny Śląsk jako obszar pogranicza niemiecko-polskiego i szerzej germańsko-
                                        słowiańskiego był na początku XX wieku obszarem prawdziwej mozaiki etnicznej.
                                        Na ziemie późniejszego Górnego Śląska (ten termin pojawia się dopiero w XIV
                                        wieku) napływały w ciągu wieków liczne fale osadnictwa.

                                        W okresie wędrówek ludów (V w.) opuściły te tereny plemiona germańskich
                                        Wandalów i w wieku VI pojawili się tu Zachodni Słowianie. W wieku IX
                                        zamieszkiwali tę część Śląska słowiańscy Opolanie, Gołęszyce i Wiślanie, a od
                                        wieku X do XIV ziemie te znajdowały się to w rękach polskich Piastów, to
                                        czeskich Przemyślidów. W tym okresie obok ludności słowiańskiej mówiącej
                                        górnośląską gwarą polską, zamieszkali na Górnym Śląsku (w księstwie opolskim)
                                        osadnicy z Niemiec i innych krajów zachodnich oraz Żydzi. Gdy w XIV wieku Górny
                                        Śląsk odpadł trwale od Królestwa Polskiego nastąpił długotrwały proces
                                        czechizacji i germanizacji górnośląskiego rycerstwa czyli szlachty. Obserwujemy
                                        jednocześnie proces odwrotny - wsie czynszowe i małe miasteczka ponownie się
                                        polonizują.

                                        W roku 1877 tak o stosunkach narodowościowych na Górnym Śląsku pisał Lucjan
                                        Malinowski, polski podróżnik i historyk, który w 1869 roku odbył szereg
                                        wędrówek po Śląsku Górnym i Cieszyńskim. Oto obszerne fragmenty jego relacji:



                                        Na Szląsku Górnym (w Prusach) zachowały w życiu potocznem mowę słowiańską
                                        następujące klasy: cała ludność wiejska rolnicza, a w miastach, zwłaszcza
                                        niewielkich, stany rzemieślnicze i robocze. Wszystkie inne klasy, jak kupcy,
                                        fabrykanci, urzędnicy, tak przybysze z innych prowincyj, jak i rekrutowani
                                        wśród miejscowej ludności, duchowieństwo, nauczyciele elementarni po wsiach i
                                        po miastach, oficyaliści dominialni (zwani na Szląsku z czeska urzędnikami),
                                        nie mówiąc już o większych posiadaczach ziemskich, którzy ulegli germanizacyi
                                        jeszcze za czasów piastowskich, wszystkie te klasy używają zwykle języka
                                        niemieckiego. Śmiało też powiedzieć można, że niemasz ani jednego człowieka na
                                        Szląsku Górnym, z wyjątkiem chyba najmłodszego pokolenia po miastach, któryby
                                        nie władał językiem polskim, używając go zwłaszcza po wsiach w stosunkach z
                                        ludem [...].

                                        Lud nie czuje nawet swej odrębności plemiennej od Niemców. Nazwiska „Niemiec”
                                        i „Polak” mają tu swoje specyficzne znaczenie. Kto umie tylko po polsku, ten
                                        jest Polak, kto tylko po niemiecku - ten uważa się za Niemca. Lecz jeśli
                                        zapytać człowieka, posiadającego oba języki, jakiej jest narodowości, zawsze
                                        odpowie, że jest zarazem Polak i Niemiec [...].

                                        Kiedy ich upewniłem, że w naszym kraju taki sam lud, ten sam język i wiara,
                                        odpowiadali mi: „my nie są Polacy, my są Prusacy” [...][4].



                                        Struktura etniczna górnośląskich miast i wsi uległa dynamicznym przemianom wraz
                                        z rozwojem górnictwa i hutnictwa w tak zwanym górnośląskim trójkącie
                                        przemysłowym. W końcu XIX wieku i na początku wieku XX z wsi górnośląskiej do
                                        miast na wschodzie rejencji napłynęły masy robotników do nowo otwieranych
                                        zakładów produkcyjnych i kopalń. Wokół zgermanizowanych miast, takich jak
                                        Katowice, wyrastały polskojęzyczne kolonie robotnicze. To tu rodziła się też
                                        świadomość narodowa polskojęzycznych Górnoślązaków. Powstawały liczne polskie
                                        towarzystwa i związki, m. in. Zjednoczenie Zawodowe Polskie, Polski Związek
                                        Śpiewaczy, Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”[5]. Z nich rekrutowali się
                                        późniejsi powstańcy śląscy.

                                        Niemiecki spis ludności z 1910 roku wykazał, że na całym obszarze Górnego
                                        Śląska 57,3 % mieszkańców uważało wyłącznie język polski za język ojczysty. W
                                        prawobrzeżnej części rejencji odsetek ten wynosił prawie 80 %. Pamiętajmy
                                        jednak, że dla wielu osób język nie był jednoznaczny z narodowością i że dla
                                        dużej grupy Górnoślązaków charakterystyczny był indyferentyzm narodowy[6].

                                        W związku z narastającym od połowy XIX wieku na Górnym Śląsku antagonizmem
                                        narodowościowym w regionie tym wytworzył się cały wachlarz postaw
                                        narodowościowych. Między niemiecką grupą narodową, której jądro
                                        stanowili „prawdziwi” Niemcy, pochodzący z Zachodu, bądź będący potomkami
                                        imigrantów, a grupą o polskiej świadomości narodowej istniała obszerna
                                        przestrzeń zajmowana przez tę część rodzimej ludności Górnego Śląska, u której
                                        poczucie więzi regionalnej dominowało nad rodzącym się poczuciem świadomości
                                        narodowej polskiej lub niemieckiej. Pod względem językowym grupa ta była
                                        polska. Stanowiła ona tak zwaną „warstwę pośrednią”, oscylującą między
                                        polskością a niemieckością w zależności od koniunktury historycznej. W okresie
                                        międzywojennym grupa ta liczyła około 20-25 % ogółu ludności[7].



                                        Niemcy na Górnym Śląsku pojawili się już w średniowieczu - zwłaszcza w wiekach
                                        XIII i XIV. Niemiecka ludność napływowa w ciągu wieków ulegała językowej
                                        polonizacji, tak że do XX wieku dotrwało tylko kilka wysp językowych
                                        średniowiecznej niemczyzny na Śląsku Pruskim: okolice Kietrza (Katcher),
                                        Gościęcin (Kostenthal) w Kozielskim oraz Bojków (Schönwald) koło Gliwic[8], jak
                                        również na Śląsku Austriackim - tak zwane Bielitzer Sprachinsel w okolicach
                                        dzisiejszego Bielska-Białej[9]. Nowożytne osadnictwo niemieckie rozpoczęło się
                                        w czasach Fryderyka II w wieku XVIII.

                                        Siłą Niemców na tym obszarze była nie tyle jej liczebność, ile znaczenie
                                        społeczno-ekonomiczne. Niemcy zarówno przed rokiem 1922, jak i przez cały okres
                                        międzywojenny w województwie śląskim, zachowali dominujące stanowisko w wielu
                                        dziedzinach życia społecznego. Wielka własność ziemska była prawie w całości
                                        niemiecka. Podobne stosunki cechowały wielki przemysł[10].


                                        www.elvish.org/gwaith/slask/slask.htm#_ftn9
                            • Gość: 0815 Re: Jestem Polakiem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.05, 20:25
                              Gość portalu: abcd napisał(a): "JESTEM POLAKIEM"

                              to jusz nie nasz problem :)
    • Gość: abcd Polacy w podwroclawskich wsiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:22
      Tymczasem władze pruskie stopniowo i nieustannie nasilały akcję germanizacyjną.
      Walka w obronie języka polskiego na Śląsku przybierała bardzo różnorodne formy.
      Na szczególną uwagę zasługuje działalność Jerzego Samuela Brandtkie,
      nauczyciela języka polskiego w jednej z wrocławskich szkół, potem (od 1804 r.)
      rektora szkoły Św. Ducha we Wrocławiu, a następnie (od 1811 r.) dyrektora
      Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie, dokąd powołały go władze Księstwa
      Warszawskiego. Przez wiele lat prowadził polemikę z historykami niemieckimi i
      czeskimi na temat polskości Śląska. Namawiał wrocławskiego wydawcę Bogumiła
      Korna do drukowania dzieł polskich, a sam opracował "Nowy elementarz polski." O
      Śląsku pisał, że to odwieczna "polska ziemica." Starał się też udowodnić,
      że "prawdziwy Polak będzie rozumiany wszędy przez polskiego Szlązaka." Nikt
      wcześniej nie protestował tak mocno przeciw naruszaniu praw śląskich Polaków do
      nauki w ojczystym języku. Po raz pierwszy Brandtkie przedstawił niezbite dowody
      związku gwary śląskiej z mową polską na przykładzie gwary ludowej mieszkańców
      Laskowic Minkowic i Przycowa (Przeczowa? - wsi leżącej koło Bierutowa). Zawarł
      je między innymi w rozprawie pt.: "Wiadomości o języku polskim w Szląsku i o
      polskich Szlązakach."

      Mimo ogromu pracy nad uporządkowaniem zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej,
      Brandtkie utrzymywał kontakty z wrocławskimi uczonymi, wydawcami i
      przyjaciółmi. Chętnie przyjeżdżał na wakacje do Laskowic, do pastora Baucha.
      Prawdopodobnie właśnie tam poznał Baltazara Działasa (Dziallasa), młodszego
      syna zagrodnika, rzeźnika z Piekar. Działas około 1801 r. uczył się w szkole w
      Piekarach, a następnie po ukończeniu seminarium nauczycielskiego w 1809 r.
      objął posadę nauczyciela w Ratowicach. Przypuszczalnie wtedy rozpoczął
      gromadzenie materiałów do opracowania "Słownika gwary dolnośląskiej." Pracę tę
      zlecił mu najprawdopodobniej Brandtkie. Działas z mową śląską spotykał się
      codziennie, dlatego potrafił wychwycić jej cechy charakterystyczne i udowodnić
      powiązanie z językiem polskim. Gwara dolośląska należała do dialektów
      mazurzących. "Śląski Polak mówi (...) - cz jak zwykłe -c, - sz jak - s, - ź i -
      ż jak czyste - z, - ą i - ę na końcu wyrazu jest czytane tak samo jak w środku
      (...) - ł nie jest zupełnie słyszalne, np. człowiek - cowiek, łaska - uaska,
      członek - conek, chwała - chwoa." Tak wyglądało to w zdaniach: "Przy wsyskim,
      co cynią, rozmyślay, co za koniec ta rzec weźnie" albo: "Maó i módy cowiek
      nazywa się dziecięciem." Podwrocławscy chłopi mówili też: kazalnica, gorzouka,
      kacmorz (karczmarz), kobua (klacz), na przek (na ukos, na bakier), nosyiek
      (naszyjnik), siarpie (bandaż), skora (kora), wiecerzo (wieczerza), satka
      (chustka), bednorz albo módy gburski karlus (młody kmiecy chłopak).

      Z czasem nazwy polskie lub śląskie dosłownie tłumaczono na język niemiecki np.:
      czerwona rzepa (burak) - rote Rübe, brunatny kul (jarmuż) - braun Kohl. W
      okresie germanizacji zastępowano nazewnictwo i słownictwo polskie niemieckim
      np: naparstek - śl. fingierut - po niemiecku Fingerhut albo biurko - śl.
      śreibtiś - po niemiecku Schreibtisch i powoli eliminowano język polski z
      codziennej mowy polskich Ślązaków.

      Działalność Brandtkiego, Działasa i wielu innych zaangażowanych Polaków nie
      obroniła mowy śląskiej przed germanizacją, nie przekonała też niemieckich
      uczonych o powiązaniach Ślązaków - Polaków z polską macierzą. Świadczy jednak o
      silnym poczuciu świadomości i odrębności narodowej. Dla tych ludzi Polska była
      Ojczyzną.

      Możemy sobie jedynie wyobrazić, jakim wielkim oparciem dla Polaków musiała być
      wiara i język polski, skoro w 1824 r. zdesperowani przedstawiciele wielu
      okolicznych gmin, wystąpili z petycją90 do sprawującego urząd we Wrocławiu
      ewangelickiego radcy konsystorialnego91 Gassa, by zaprotestować przeciw
      zamiarowi ograniczenia liczby nabożeństw polskich w kościele parafialnym w
      Laskowicach. 11 grudnia 1824 r. w Piekarach petycję podpisali: w imieniu gminy
      Piekary - Mateusz Wieczorek, Filip Krusz, Gotfryd Tinzmann i Karol Riebz, w
      imieniu gminy Laskowice - Daniel Pohlit, Daniel Henschel, Jan Urban oraz Jan
      Malgut, w imieniu gminy Chwałowice - Maskos i Jan Głuwka, w imieniu Jelcza -
      Jerzy Dziallas i Konrad Mazur, w imieniu Dziupliny - Gotfryd Treska i Jana
      Lebe, w imieniu Dębiny - Gotlieb Reichel i Baltazar Ekert. Prośbę motywowano
      tym, że język niemiecki, w jakim odbywają się pozostałe nabożeństwa, zna
      niewiele rodzin. Grożono poza tym odwołaniem się do wyższej instancji.
      Odpowiedź była niemal natychmiastowa. Już 15 grudnia Gass przekazał sprawę
      władzom, pisząc równocześnie, że gmina jest w dwóch trzecich polska, a jej
      mieszkańcy, zwłaszcza kobiety zajmujące się głównie gospodarstwem domowym, nie
      znają języka niemieckiego. Na koniec stwierdził, że zbyt mały i stary kościół
      nie pozwala na przeprowadzenie żadnych zmian, ale z chwilą ukończenia budowy
      nowego i większego kościoła, nabożeństwa będą odbywać się tylko w języku
      niemieckim. Radca Gass nadmienił, iż obecnie nauczyciele niemieccy uczą tego
      języka w szkołach oraz częściowo prowadzą w nim naukę konfirmacji.(2
      20 listopada 1825 r. podobną petycję sporządzili chłopi z Ratowic. Pisali, że
      nie znają języka niemieckiego, ponieważ "w Ratowicach mówiło się dawniej
      wyłącznie po polsku, a i w szkołach tak uczono." Jak zaznaczyli, uczą się
      języka niemieckiego dopiero od trzech lat, czyli od czasu, kiedy zatrudniono
      tam nauczyciela Hilbinga. Wspomniane podanie kończyło się wzruszającymi
      słowami: "Prosimy przeto jak najpokorniej, aby jednak zezwolono nam
      najłaskawiej, żeby dotychczasowe nabożeństwa w języku polskim mogły i na
      przyszłość odbywać się co niedziela, abyśmy w naszym ołtarzu mogli mieć wciąż
      jeszcze sposobność do doskonalenia się."
      Znamy także wypowiedź pastora Baucha, tego samego, który poinformował parafian
      w grudniu 1824 r. o ograniczeniu polskich nabożeństw. W korespondencji z
      superintendentem Müllerem w Oławie w 1825 r. tak pisał: "W całej parafii nie
      znam mężczyzny, który wcale nie zrozumiałby języka niemieckiego, ale możliwe
      jest, że 50 - 60 kobiet wcale go nie zrozumie. Poza tym jest około 200 osób,
      które w życiu publicznym posługują się niemieckim, ale nie potrafią zrozumieć
      żadnego niemieckiego kazania. Jeżeli ograniczenie polskich nabożeństw zostanie
      jeszcze na kilka lat odwleczone, to w następstwie tego powtórzą się stare
      prośby o nieograniczanie polskich nabożeństw. Gdyby w czasie polskich
      nabożeństw wprowadzić opłatę za miejsca w kościele, a w czasie niemieckich nie,
      jak to było dotychczas, to wtedy wielu opuściłoby wkrótce polskie nabożeństwa i
      chodziło tylko na niemieckie." Jak łatwo się domyślić, pomysł Baucha spotkał
      się z aprobatą superintendenta i władz prowincji we Wrocławiu. Teraz
      nabożeństwa polskie odbywały się po niemieckich (o godz. 10,00) w każde dwie
      niedziele pod rząd, a w trzecią niedzielę polskich mszy wcale nie było.
      Przebiegły pastor nie docenił jednak polskich chłopów. Przeliczył się, bo nie
      wziął pod uwagę, że nawet dla najuboższego człowieka są rzeczy święte i
      wartości cenniejsze od pieniędzy.

      www.jelcz-laskowice.republika.pl/placzekhist.htm#Jelcz

      • Gość: abcd Re: Polacy w podwroclawskich wsiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:26
        Ludność Jelcza i Laskowic oraz okolicznych miejscowości w okresie
        międzywojennym w zasadzie nie mówiła już po polsku. Wcześniej, bo pod koniec
        XIX wieku zatraciła też poczucie więzi narodowej z Polakami. Przyczyniły się do
        tego: systematyczna, rygorystycznie prowadzona germanizacja, udział w życiu
        politycznym i gospodarczym Niemiec oraz konieczność skoncentrowania uwagi na
        elementarnej potrzebie człowieka - jak przetrwać. O etnicznie polskim
        pochodzeniu i trwałości tej grupy społecznej świadczą nazwiska. Nie sposób
        jednak dokonać dokładnego zestawienia nazwisk mieszkańców Jelcza i okolic z XIX
        wieku i okresu międzywojennego. W czasie procesów uwłaszczeniowych spisywano
        jedynie tych, których obejmowały ustawy, nie posiadamy także dokładnego spisu
        nazwisk z lat międzywojennych. Porównując nieliczne dane z gazety oławskiej i
        recesu uwłaszczeniowego można jednak wykazać, że niektóre z rodzin mieszkały tu
        od pokoleń. Ohlauer Kreis - Blatt z dnia:nazwisko mieszkańca Jelcza
        odnotowanego w gazecie nazwisko mieszkańca Jelcza odnotowanego w spisie
        uwłaszczeniowym 8 II 1937 Berta Maskos (żona Gottlieba) Christian Maskos
        (zagrodnik) 23 IV 1937 Henryk Wilcek Gotfryd Wicek (zagrodnik) 6 IV 1938Jan
        Gazda Daniel Gazda (chałupnik)3 IX 1938ScholzJózef Scholz10 IX 1938Gustaw
        KruszKarol Krusz (chałupnik)24 II 1939BilcerFranciszek Bilcer (zagrodnik)8 XII
        1939Jan GrabiszGottlieb Grabisz (chałupnik)1940 NowakHenryk Nowak (chałupnik)25
        IX 1941JeskeGotfryd Jaeschke (chałupnik)8 XII 1939 GrabiszGottlieb Grabisz
        (chałupnik)18 IX 1941BeutnerGotfryd Beutner (chałupnik)

        www.jelcz-laskowice.republika.pl/placzekhist.htm#Jelcz
      • Gość: 0815 Polacy w podwroclawskich wsiach :))))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.05, 20:27
        chyba sam w to nie wierzysz? albo
        pare lat temu na stronie miasta biskupina pisano cos o jakies "polskiej
        osadzie" :)))
        • Gość: abcd Re: Polacy w podwroclawskich wsiach :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:34
          Niemieckie spisy nie klamia:-)

          W takim Namyslowie w 1900 roku Polacy stanowili 28% ludnosci

          www.literad.de/geschichte/fremdspr_krei.html
          • Gość: abcd Re: Polacy w podwroclawskich wsiach :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:39
            www.piastowie.kei.pl/piast/mapa2.htm
            • Gość: abcd Powiat Sycowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:43
              W 1871 r. ludność powiatu sycowskiego liczyła 52 195 osób, z tego Polacy
              stanowili 57 proc., Niemcy 41 proc., Czesi i Żydzi 2 proc. W pierwszych latach
              XX w. sytuacja się zmieniła – zdecydowanie najwięcej było już Niemców.

              www.powiat-olesnicki.pl/aktualnosci.htm
              • Gość: abcd Re: Powiat Sycowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:47
                Gross Wartenberg-Polacy stanowili w 1900 roku 41,8% mieszkancow

                www.literad.de/geschichte/fremdspr_krei.html
                • Gość: .de Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.05, 21:09
                  od kiedy to ilosc liczy sie wiecej od jakosci?he
                  • Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 21:17
                    • Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 21:19
                      buahaha, wez chopie sie nie osmieszoj
                      • Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 21:21
                        niymce to są dobre, ale w produkcji gazów. I zatruwaniu nimi atmosfyry (vide:
                        auschwitz)
                        • Gość: .de Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.05, 21:31
                          ja,ja hopecku, tys to je tyn nojlepszy beispiel.
                          • Gość: abcd Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 21:37
                            Wójcice, podobnie jak Laskowice Oławskie, Dębina, Nowy Dwór, Biskupice
                            Oławskie, Chwałowice (dawniej Źródłowice), Minkowice Oławskie, Kopalina, Stary
                            Otok, Ratowice i Stary Górnik - to miejscowości, w których żywioł polski był
                            szczególnie silny, pomimo zakrojonej na dużą skalę akcji germanizacyjnej i
                            kolonizacyjnej władz pruskich. Poprzez różnego rodzaju sankcje, zwłaszcza
                            ekonomiczne, a także represje, szykany i naciski, wywierane zarówno przez
                            Kościół, jak i szkołę, starano się wymusić na rdzennej ludności polskiej, aby
                            porzuciła mowę swych przodków, rodowód i polską tradycję historyczną. Z opisu
                            stosunków etnograficznych na Śląsku, sporządzonego pod koniec XVIII wieku przez
                            geografa śląskiego Fryderyka Alberta Zimmermanna (1745 - 1815), dowiadujemy
                            się, że w Wójcicach, podobnie jak w Kopalinie, mówiono po polsku i po
                            niemiecku.

                            Większość mieszkańców Wójcic przynależała wówczas do ewangelickiego zboru
                            Minkowice - Bystrzyca, uczestnicząc w polskich nabożeństwach. Pod koniec
                            sierpnia 1810 roku, władze wrocławskiej prowincji podjęły próbę likwidacji
                            polskich nabożeństw w Minkowicach Oławskich, z tymczasowym utrzymaniem
                            nabożeństw w obu językach tylko w Bystrzycy. Wtedy nastąpił protest wiernych z
                            Wójcic. Minkowicki pastor Jan Benjamin Kutsch ostrzegał przed realizacją tego
                            projektu, donosząc, że “większość takiej na przykład Kopaliny, Wójcic, Celiny,
                            czy Bystrzycy, nie rozumiejąc niemieckiego, straciłaby wszelką pociechę i
                            naukę, jaką czerpie z kazań. Co gorsza, zagrozili, że nie będą brać udziału w
                            budowie kościoła, a nawet nie będą do niego uczęszczali. A to mogłoby
                            doprowadzić do zmniejszenia dochodów parafii o dwie trzecie”!

                            Więcej Polaków
                            Po ponownym zbadaniu sprawy wyszło na jaw, że liczba Polaków w parafii
                            minkowicko - bystrzyckiej była po prostu przytłaczająca. Sporządzający
                            specjalny raport radca rządowy we Wrocławiu von Jordan zawarł klauzulę: “W celu
                            wyniszczenia języka polskiego i związanej z nim ciemnoty, barbarzyństwa i
                            niemoralności - przez które gminy polskie wyróżniają się bardzo niekorzystnie w
                            stosunku do niemieckich - należy zastosować tylko jeden środek: solidną naukę
                            niemieckiego w szkole”!
                            Władzom prowincji nie pozostało nic innego, jak odłożyć w czasie swój plan i
                            zgodzić się na przywrócenie w parafii dawnego porządku nabożeństw, według
                            którego w jedną niedzielę miały być głoszone kazania w języku niemieckim, w
                            drugą zaś - po polsku.

                            Ten porządek utrzymał się aż do śmierci pastora Kutscha w 1826 roku. Do 1828, w
                            parafii Minkowice Oławskie odbywały się nabożeństwa wyłącznie po polsku.
                            Zaprzestano stosowania tej praktyki po osobistej interwencji landrata
                            oławskiego Emanuela Hoverdena.

                            Po objęciu w 1837 roku minkowicko-bystrzyckiego zboru przez pastora Augusta
                            Ferdynanda Winklera, nabożeństwa polskie odprawiano regularnie w każdą
                            niedzielę. Od roku 1875 już tylko co dwa tygodnie, na przemian w Bystrzycy i
                            Minkowicach. W połowie 1881 roku, 82-letni pastor musiał złożyć swój urząd i
                            przejść do domu emerytowanych duchownych ewangelickich we Wrocławiu. W
                            pierwszym półroczu tylko dwa razy odbyło się nabożeństwo w języku polskim,
                            głównie dla wiernych z Wójcic i Kopaliny. Na jego dwa ostatnie kazania przybył
                            komplet wiernych, a ponad stu Polaków przystąpiło do komunii świętej. Zastępca
                            Winklera zaniechał odprawiania polskich nabożeństw, chociaż w wielu domach
                            język polski był wciąż obecny.

                            Germanizacja
                            Przebywający tutaj w 1881 roku kaliski adwokat i bojownik o polskość tej ziemi
                            Alfons Parczewski (1849-1933) zaobserwował coraz większy upadek i zamieranie
                            języka polskiego, pisząc o germanizacji powiatu olawskiego na łamach
                            Miesięcznika Geograficzno-Etnograficznego “Wisła”: “W samym Miękinowie
                            (Minkowicach Oławskich) starsi ludzie mówią jeszcze po polsku, ale język polski
                            przestał już być mową potoczną ludności. W roku 1887 spotykane przeze mnie na
                            wsi dzieci zrozumieć mnie już po polsku nie mogły; z pewnością nie mogą też
                            rozumieć dziadów swych i starszego pokolenia ojców i matek, gdy się do nich w
                            języku przodków swych odzywają. Tylko w Kopalinie (Rodeland) i Wójcicach
                            (Steindorf), jeżeli nie we wszystkich, to w wielu domach mówią po polsku i
                            język polski jest jeszcze potocznym między rodzicami, w Wójcicach w większym
                            stopniu, mniej w Kopalinie”. Ten sam autor stwierdził: “Są to smutne, ostatnie
                            szczątki tego, co jeszcze przed stu laty było w pełni sił i życia w powiecie
                            olawskim”.
                            Niektórzy urzędnicy pruscy uważali, że germanizacja przebiega zbyt wolno.
                            Prezydent sądu nadziemskiego we Wrocławiu G. L. F. Hundrich wyraził to w 1843
                            roku, w sprawozdaniu dla rządu pruskiego. Poza, głębokim oburzeniem, pozytywnie
                            ocenił nasilenie germanizacji. Na liście miejscowości, w których używano
                            jeszcze języka polskiego w życiu prywatnym, znalazły się oprócz Wójcic także:
                            Laskowice Oławskie, Kopalina, Minkowice Oławskie, Piekary, Jelcz, Ratowice,
                            Czernica, Gajków, Kamieniec Wrocławski, Nadolice, Dziuplina, Chwałowice,
                            Dębina, Otok, Bystrzyca oraz Siedlce, Sobocisko i Piskorzów.

                            Z danych odnoszacych się do 1867 roku wiadomo, że większe skupiska ludności
                            polskiej były nadal w Jelczu, Dębinie, Laskowicach, Nowym Dworze i Wójcicach.
                            Mniejsze zaś w Minkowicach Oławskich, Wojnowicach, Bystrzycy Oławskiej,
                            Siedlcach, Sobocisku, Wierzbnie i Brzezimierzu. Taki stan rzeczy zdołał się
                            utrzymać do końca XIX wieku. (

                            www.gazeta.olawa.pl/2000/historia/2005/20h2.htm
                            • Gość: .de Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.05, 21:41
                              Jeszcze roz z wiekij litery JAKOSC i GELD a nie ilosc biydoki JAKOSC!!!!!!!!!!!
                              • Gość: Kamienny Quinax Nowoniemcy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 22:01
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=27730523&a=27743891
                              • Gość: Ranicki Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 22:11
                                Mosz rech hopje jakosc und geld!

                                Dlatego wos Niymcow zawsze robiom w ciula Zydzi:-)

                                Wiekszosc niemieckich noblistow,fabrykantow,lekarzy i prawnikow byla Zydami.
                                • Gość: WYSOKOŚLĄZAK Re: Powiat Sycowski na und? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 22:13
                                  ja, popierom w ciula ich robią równo, wszyscy :)
                                  jednakże niy zmienio to faktu, iż abcd pisza tu mądre rzeczy.
                                  Nie fanzoli jak te RASisty.
                                  • Gość: Wys'cie uapiduhy? Uosprawjoucie i grzebjecie sie we umarloukah! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 14:14
                                    Przeca to wszysko to soom wspoominki, zaprzeszue cygan'stwa i rezultata
                                    cyjegosik niyuctwa!

                                    Tero sie rahuje to, co teroz'niejsze Goornoszloonzouki wjoo i pragnoom.

                                    A TYM je ojropyjski regijoon - Goorny Szloonzek i Autoonoomijo przed Niego!

                                    www.torun-bydgoszcz.pl/duze/077_96_03_16podzia20poli.jpg
                • Gość: , Cos rasisci siedza cicho:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 17:19
                  To jak ,Polacy sa autochtonami na Slasku ,czy nie?
                  • Gość: harc mistrz Re: Cos rasisci siedza cicho:-) IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 17:50
                    PRZEGRUPOWUJĄ SIĘ, JAK DO ŁUCZNICZEGO ATAKU I UDERZENIA, TAK JAK ONGIŚ
                    NA... "ŁUKU KURSKIM"(!), PO KTÓRYM JUŻ TYLKO BYŁY "ZWYCIĘSKIE ODWROTY"
                    I "TAKTYCZNE SKRACANIA FRONTU"... +:-)))))
                    (hkp)
                    ...
                    Skromne "czuwaj"!!!
                    • silesianmann Re: Cos rasisci siedza cicho:-) 30.08.05, 12:53
                      Dogaduja sie z PAWLAKAMI ;)
                      • piast1025 Re: Cos rasisci siedza cicho:-) 02.09.05, 07:56

                        Pawlak Pawlakiem ale sprawiedliwość musi być po ślązackiej stronie i fotelik w
                        Parlamencie załatwiony ;-D)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka