Dodaj do ulubionych

Lęki się przed spaniem...

07.01.21, 10:31
Ma któraś? skąd to się bierze? dlaczego? hormony? objaw depresji? czyco?
meczy mnie to okropnie, a co ciekawsze, maja to tez moje dwie koleżanki.
Wszystkie trzy - przypadkiem zgadałyśmy się - od pewnego czasu cierpimy na jakieś cholerne "flashbacks" z czasów niekiedy jeszcze liceum, kiedy przydarzyły nam sie różne ambarasujące momenty, ale najczęściej jest to związane z dorastającymi dziećmi i popełnianymi przy tym błędami, np upuszczenie niemowlaka prawie ze na główkę w czasie nocnego karmienia albo o mało co nie wywalenie z nosidełka buzia prosto na zamarzniętą na kość spiczasta bryle śniegu, bo się zapomniało zatrzasnąć szelki.
I takie tam, kładę (kładziemy) się spać i zamiast jakiś miłych, kojących sennych mrzonek dopada to chole*stwo, meczy, straszy, dusi, pot wylewa, w końcu zaczyna walić serce tak ze albo trzeba łyknąć flachy albo ativan (coś jak relanium) żeby w ogóle móc się uspokoić. diabelstwo dopadło mnie ok pół roku temu i spać nie daje, i rozstraja nerwowo.
Koleżanki jak długo maja to zapomniałam spytać, ale zauważyłam ze wszystkie jesteśmy młode sześćdziesiątki smile
Miałyście coś takiego? co to u licha może być?? z góry dziekuje za porady 🥰

Minnie
Obserwuj wątek
      • minniemouse Re: Lęki przed spaniem... 08.01.21, 00:45
        piekna_remedios4 napisała:
        > PS. tytuł wątku powinien brzmieć jak? Bo nie mogę sobie tego przetlumaczyć, co chciałaś napisac wink


        ba, tez bym chciała. to już miej pretensje do tutejszych geniuszy programistów którzy pominęli całkowicie opcje poprawienia tytułu przed wysłaniem - po prostu nie widać go wcale w formie "podgląd". a potem się zapomina sprawdzić, i wysyła taki babol.
        na moja kiedyś sugestie aby uruchomić opcje "edycja po wysłaniu wątku" by moc poprawić właśnie to co się przegapiło wcześniej, geniusze odpowiedzieli mi ze nie, bo to p o d e j rz a n e 😨👻😨😩😓😱🙄🙄🙄🙄
        (ciekawe, ze na innych forumach nie jest)

        Do tego, moj tez genialny spell check nie ma do wyboru wielu potrzebnych mi poprawnych opcji ortograficznych. np, aby napisać Lęk, muszę najpierw napisać Lekliwy, albo zleklawszy i dopiero będę miała e z ogonkiem. stad te błędy w tytule. ale przyseiglabym - spell check poprawia mi na przybiegłabym 🙄😂 , ze po wpisaniu właściwej literki resztę Wydeletowalam: wydelegowywać😂🙄 jak trzeba, nie wiem dlaczego wyszło z powrotem z błędami - może cofnęłam sie o stronę przed wysłaniem?

        najbardziej kretyńskie, wkurzające opcje mam do "duzo": dyzo dozo dożo
        i maz (małżonek): marz maż maź

        brawo, programiści!!!!

        ok, ok

        Tytuł miał być : Lęki przed spaniem

        Minnie
    • turzyca Re: Lęki się przed spaniem... 07.01.21, 11:03
      Medytacje proszę szanownych pań, medytacje.

      Bo zasadniczo od miesięcy wszyscy jesteśmy zestresowani i w poczuciu zagrożenia, więc mózg sobie próbuje poradzić, podsuwając obrazy, dlaczego można mieć poczucie zagrożenia i wyciąga najstraszniejsze obrazy. I owszem taka myśl może przyjść, kolejna i kolejna, ale powinna przejść i nie wywoływać sercklekotu. Skoro wywołuje sercklekot taki, że sięgacie po ciężkie prochy, to trzeba nauczyć się ją zdmuchiwać z nieboskłonu myśli.
      Tak więc puście sobie któreś z licznych nagrań o tym, że jest się skałą, nad którą przelatują obłoczki, czy z jakaś inną wizualizacją, powyobrażajcie sobie jak Wam łydki świecą ciepłym światłem i za parę tygodni pojawiająca się myśl nie będzie wywoływać sercklekotu. Serio, potwierdzone naukowo.
      Regularnie stosowane zmniejsza ryzyko migreny, tak na marginesie.
    • andaba Re: Lęki się przed spaniem... 07.01.21, 11:27
      Leki.
      Takie są właśnie objawy, jak nie weźmiesz lorazepamu. Więc bierzesz i następnej nocy.... błędne koło. Zrezygnuj z leku całkiem, jeżeli nie jest brany z jakiegoś konkretnego powodu na wyraźne zlecenie, przemęcz dwa tygodnie i będzie dobrze,.
      • minniemouse Re: Lęki się przed spaniem... 08.01.21, 00:57
        andaba napisała:
        > Takie są właśnie objawy, jak nie weźmiesz lorazepamu.

        dwie z nas nie biorą w ogóle żadnych takich, a trzecia dopiero co dostała przez właśnie te ataki paniki najniższą dawkę. tak samo z ta "flacha", żadna z nas nie chleje, dla klarowności. ja w ogóle jestem abstynentka od dekad.
        chciałam po prostu obrazowo pokazac do jakiego stopnia te nocne flashbacki są męczące, to wszystko.

        Ale moje pytanie dotyczy głownie czego innego - dlaczego akurat takie a inne flashbacks - bo z dalekiej przeszłości?
        dlaczego przypominają się akurat te głupie, przykre, okropne, nieprzyjemne, ambarasujące, przestraszające itd zdarzenia z przeszłości która była, minęła i o której dawno sie zapomniało? i z którą, jakby nie było, jakoś się już dawno temu rozliczyło.
        a teraz nagle wyłazi i przyprawia o atak serca?
        dlaczego tak? czy to może normalne w tym wieku?

        Minnie
        • fragile_f Re: Lęki się przed spaniem... 08.01.21, 01:11
          >dlaczego przypominają się akurat te głupie, przykre, okropne, nieprzyjemne, ambarasujące, przestraszające itd zdarzenia z przeszłości która była, minęła i o której dawno sie zapomniało? i z którą, jakby nie było, jakoś się już dawno temu rozliczyło.

          Najwyraźniej nie rozliczyłaś się z nimi tak naprawdę, dlatego warto to przepracować z terapeutą. Zwłaszcza, że piszesz że to sprawy bolesne albo zawstydzające.
        • aqua48 Re: Lęki się przed spaniem... 08.01.21, 11:41
          minniemouse napisała:

          > dlaczego przypominają się akurat te głupie, przykre, okropne, nieprzyjemne,
          > ambarasujące, przestraszające itd zdarzenia z przeszłości która była, minęła i
          > o której dawno sie zapomniało? i z którą, jakby nie było, jakoś się już dawn
          > o temu rozliczyło.

          To objaw depresji lub nerwicy. Obecna sytuacja - brak stabilizacji, ciągła obawa przez zachorowaniem na coronę, niepewna przyszłość ta najbliższa jak i dalsza, sprzyjają odnowieniu się takich lęków.
          Sugerowałabym psychoterapię nawet przez net. Oraz regularne ćwiczenia rozluźniające i wyciszające. Joga jest niezła.
          • mandre_polo Re: Lęki się przed spaniem... 08.01.21, 12:17
            Ludzie nawet nie tyle się stresują co nie potrafię się relaksować. I nazywać uczuć, jeśli wszystko jest mega tragedią (a nie jest już teraz! ) to takie są skutki. Generalnie polecam sprawdzić deficje tragedii
          • boogiecat Re: Lęki się przed spaniem... 08.01.21, 21:40
            mandre_polo napisał(a):

            > Wyłazi bo to wtedy było stresujące, nie zamknęłas tematu. Będzie wracać dopóki
            > nie poukladasz sobie w głowie

            A co to ma znaczyc? Wyglada na wmawianie problemow i dokladanie roboty😛

            Minnie, ja cie rozgrzeszam z tych niechcacy prawieze zamordowanych dzidziusiow, w imie przystawki, dania glownego i deseru; na pokute polaz (wiecej) na swiezym powietrzu i przecztaj Kaszanke jako forme zycia duchowego albo cos innego z zabawnym tytulem.
            • minniemouse Re: Lęki się przed spaniem... 09.01.21, 00:26
              dzięki, dziewczyny.
              ale mnie właśnie dziwi co tu zamykać? np w liceum - zostałam złapana na zerżnięciu zadania domowego z rosyjskiego. za kare koleżanka która pani tego dnia odpytywała akurat razem ze mną i zaraz domyśliła się w czym rzecz, dostała dwoje. (ja tez.). koleżanka szlochała, mówiła ze w domu dostanie od ojca w łeb bo ma się dobrze uczyć i dostać na studia. no i w nocy ni z gruchy ni pietruchy nagle przypomina mi sie klasa, wyrwanie do tablicy, szlochająca koleżanka, robi mi się gorąco, pot mnie zlewa, serce wali i w ogóle ze skory wyskakuje.
              albo, z tym śniegiem. jak sobie przypomnę to zaraz naturalnym ciągiem wyobrażam sobie jak dzieciak wylatuje z siedzenia prosto na ten szpic!!!, najlepiej oczami i... i zanim się zatrzymam to wokół morze krwi, a jestem spocona jak mysz kościelna. uchh już się spociłam.
              no przecież ja to już dawno przerobiłam, tematy pozamykane, było minęło, ileż można rozstrzasac. poza tym minęło pół wieku!! i nic sie nie działo, nie pamiętałam za chiny, wiec what the hell!
              btw, jak otworzyli NK to już wiedziałam ze koleżanka ma sie dobrze - żonata, dzieciata, wykształcona. może nawet nie pamięta, a mnie tu nagle z przeszłości pioruny trafiają! może ja bzika dostaje?
              Minnie
              • boogiecat Re: Lęki się przed spaniem... 09.01.21, 23:11
                Bzika raczej nie, ale troche dlugo sie z tym meczysz- pol roku, rozumiem ze zaczyna dawac porzadnie w kosc;

                Moim zdaniem weszlas w wieczorny schemat i moim zdaniem masz mozliwosc z niego wyjsc wlasnymi silami- u mnie w dosc podobnym przypadku (detale historii ambarasujace😛) zadzialal wkurw na meczenie sie, polaczony z sila samoperswazji- cos à la racjonalizacja tych potliwych lekow (wiesz, ze dzisiaj wszystko jest ok) z odrzuceniem ich np. przy pomocy wielkiego rozpie*dolu.

                Oczywiscie mozesz zapytac lekarza, nawet zwyklego pierwszego kontaktu, a moze juz mu o tym mowilas? Ja bym zapytala, gdyby tylko moj nie byl bezczelnym konowalem😛
    • snakelilith Re: Lęki się przed spaniem... 07.01.21, 11:36
      Jak podają niemieckie statystyki w okolicach 60 co trzecia osoba cierpi na przeróżne zaburzenia snu, więc nie jesteś czymś szczególnym. Oczywiście, u kobiet przyczyną może spadek hormonów, ale to raczej powinno się pokazać już wcześniej, a nie dopiero teraz. Teraz może być też już za późno na terapię hormonalną.
      Najczęściej jednak chodzi o brak ruchu i ogólnie deficyty w aktywnościach, w tym wieku wielu ludzie bardzo redukują swoją codzienność ograniczając ją do nudnej rutyny, a ta nie sprzyja dobremu samopoczuciu i pozytywnemu myśleniu.
      Inne częste przyczyny, to depresja, długotrwały stres i substancje pychotropowe. Obecna covidowa sytuacja nie sprzyja psychicznemu zdrowiu i to może być ten stres podkręcający lęki. Jeżeli jednak wspomagasz się alkoholem i benzos, to jesteś na prostej drodze do utrwalenia tej sytuacji, bo to zaburza samoregulację organizmu i kiedyś jest tak, że bez wspomagania nie potrafisz się już uspokoić i mózg w nienaćpanym stanie wyciąga przeróżne koszmary.
      Lepiej zacząć uprawiać sport (zmęczyć się po prostu), nauczyć się jakiejś techniki odprężającej i ewentualnie skonsultować z lekarzem.
      • minniemouse Re: Lęki się przed spaniem... 08.01.21, 01:00
        marszawka napisał(a):
        Jak mnie przed snem dręcza smutne myśli natychmiast wizualizuję plażę, palmy, szum fal. Pomaga, usypiam. może i Tobie pomoże.

        i jak tak sie staram robić - jak mnie to złapię, to nakazuje sobie mentalnie myśleć o czymś przyjemnym, i to rzeczywscie pomaga. ale co sie przedtem namęczę, to moje.

        Minnie
    • migafka357 Re: Lęki się przed spaniem... 07.01.21, 12:12
      Od czasu do czasu też mam takie okresy, wypróbowałam różne sposoby, szukałam w badaniach naukowych, no, poważnie podeszłam do sprawy wink Dołączam się do głosów powyżej, że najlepszy jest relaks. U mnie najlepiej działa trening autogenny Schultza i medytacje (są różne świetne apki dla początkujących, a po angielsku to już w ogóle do wyboru, do koloru). Z badań wynika też, że oprócz metod relaksacyjnych i medytacji najlepiej na obniżenie poziomu stresu działa joga i... modlitwa. Ja jogi nie próbowałam, może ktoś inny się wypowie. Więc masz do wyboru aż 4 sposoby smile
      • minniemouse Re: Lęki się przed spaniem... 08.01.21, 01:04
        bywalec.hoteli napisał:
        Byłaś w tej spawie u Mental Health Doctor? Zaburzenia lękowe to nie bagatela.


        nie, bo covid - w placówkach służby zdrowia ryzyko zarażenia się jednak wzrasta, ale jak mi nie przejdzie albo będzie naprawdę źle tzn np nie będę mogła zasnąć godzinami, w dzień będzie mi serce waliło, itp to w końcu pójdę. dzięki.

        Minnie
        • bywalec.hoteli Re: Lęki się przed spaniem... 08.01.21, 16:38
          A nie możesz się umówić na teleporadę? Zaburzenia lękowe mogą być dla Ciebie groźniejsze od covid sad Poza tym jak pójdziesz do psychiatry, to przecież nie na laryngologię a także w przychodni też dezynfekują, badają temperaturę itp.? Zdrówka.
    • beata.1968 Re: Lęki się przed spaniem... 07.01.21, 17:58
      Z przeszłości to raczej nie , ale wolę nie myśleć o swojej , prawdopodobnie , pożałowania godnej przyszłości . Konkretnie samotnej , schorowanej i biednej starości. Najgorzej jak obudzę się z przyzwyczajenia wcześnie w wolny dzień ....i kombinuję że może sprzedam mieszkanie i kupię mniejsze ...a z różnicy będę mieć na leki , albo na jedzenie ..
      • minniemouse Re: Lęki się przed spaniem... 08.01.21, 01:08
        beata.1968 napisała:
        Z przeszłości to raczej nie , ale wolę nie myśleć o swojej , prawdopodobnie , pożałowania godnej przyszłości . Konkretnie samotnej , schorowanej i biednej starości. Najgorzej jak obudzę się z przyzwyczajenia wcześnie w wolny dzień ....i kombinuję że może sprzedam mieszkanie i kupię mniejsze ...a z różnicy będę mieć na leki , albo na jedzenie ..

        albo może kup czy wymień mieszkanie na takie, abyś mogła cześć wynajmować i z tego mieć dodatkowy dochód plus, miejmy nadzieje, mile towarzystwo?
        ciekawe ile w dzisiejszych czasach jest kobiet w twojej sytuacji. może dałoby sie coś zrobić a la Golden Girls?

        Minnie
    • mandre_polo Re: Lęki się przed spaniem... 07.01.21, 18:07
      Stan psychiczny. Leki nic nie pomogą długofalowo. Poszukać literatury jak nie nakręcać negatywnych emocji, nie prolongować przyszłości. Aktywność fizyczna, znaleźć hobby poza internetem, cieszyć się z drobnych przyjemność.
      Niestety społeczeństwo mamy narcystyczne i wiele osób ma nieuporządkowane systemy wartości
    • bi_scotti Re: Lęki się przed spaniem... 08.01.21, 01:26
      Nope. Nothing of that sort. Ale wspolczuje. Od zawsze sen to moja ucieczka. Gdy life sucks - musze sie przespac, chocby drzemka 20 minut - potem moge stawic czola kazdemu monster wink Przed nocnym snem zawsze nachodza mnie najgenialniejsze pomysly na muzyke czy inne takie tam "creative ideas", zawsze obiecuje sobie zapamietac a rano juz ich nie ma - tak cale zycie big_grin Raz w zyciu mialam kilka tygodni nie moglam spac - Paryz po wyjezdzie z PL - lazilam cale noce - to byla jedyna ucieczka. No ale to byl czas diagnosed depression, ktora minela jak reka odjal gdzies w okolicach Gander, gdy nad nim przelatywalismy w drodze do Toronto smile Never came back, spie swietnie czego wszystkim serdecznie zycze! Cheers.
    • bulzemba Re: Lęki się przed spaniem... 08.01.21, 07:27
      Wszystkie żyjemy teraz w stresie.
      + Twoje obawy

      A czemu akurat liceum? Koszmary nocne są do bólu standardowe. Wiem, że nie śpicie ale jesteście na tyle zrelaksowane że podświadomość przemawia do was kodem snów. Możecie się śmiać ale ja zaglądam czasem do sienników by sprawdzić do czego nie chcę się przyznać sama przed sobą.

      A szkoła w senniki to symbol min. Zdobywania wiedzy. Może czujecie się ogłupione obecną sytuacją? I czujecie że macie za mało informacji?

      Mimo wszystko fakt pojawienia się leków nocnych jest niepokojącym objawem sam w sobie. To objaw stresu z którym organizm sobie nie radzi. I bardzo mi przykro ale pojawia się nie tylko jako objaw odstawienia.
    • troompka Re: Lęki się przed spaniem... 08.01.21, 11:22
      mialam/mam? podobnie. Do tego stopnia, że już samo podejście do drzwi sypialni mnie stresowało. Potem zauważyłam, że kiedy zasypiam podczas oglądania filmu to nie mam zadnych strachów, zasypiam i już. No więc zapodaje sobie przed snem jakiś film i grzecznie, spokojnie sobie śpie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka