Dodaj do ulubionych

Znani oraz wybitni Slazacy

22.11.06, 16:03
Wiele osob bylo zwiazanych z ziemia slaska. O jednych mozna powiedziec, ze
przyczynili sie do rozwoju tego regionu Europy, lub ich dziela zna caly
swiat, a oni sami sa dzisiaj czesto zapomniani. Inni mieli wielkie zaslugi na
terenie medycyny, literatury, sztuki, techniki, nauki, polityki, gospodarki,
nie koniecznie bedac urodzonymi na Slasku, ale tu pracowali i mieszakali.
Jednoczesnie jest wiele osob, ktore bysmy najchetniej zapomnieli jak, miedzy
innymi: von dem Bach-Zelewski, Ignacy Szypula, Salomon Morel czy Czeslaw
Geborski. Oni nie chlubnie zachowali sie w pamieci tysiecy ludzi. Te osoby sa
jednak zwiazane z historia Slaska i nie wolno ich pominac, ku przestrodze
zyjacym!!!

Zapraszam!
Obserwuj wątek
    • chrisraf Re: Matka Eva von Tiele-Winckler 22.11.06, 16:06
      Eva von Tiele-Winckler.

      Na temat tej kobiety mozna by wiele napisac. Gdyby byla katoliczka, jak Matka
      Terasa z Kalkuty prawdopodobnie bylaby dzisiaj swieta. To samo dotyczy jej
      przynaleznosci narodowej. Jej nazwisko zdradza, ze byla Niemka. To powazny
      problem, nawet dzisiaj. Nie tylko jej imie wymazano z historii Slaska. W latach
      miedzywojennych usunieto pomnik jej dziadka, w 50-tych wysadzono siedzibe
      rodowa, w 70-tych cmentarz, na ktorym czesc jej krewnych spoczywala. Ale
      wszystko po kolei.

      Urodzila sie w Mechtal/Miechowitz, dzisiejszych Miechowicach 31.10.1866 r. w
      palacu rodowym von Tiele-Winclerow. Do rodziny nalezaly, miedzy innymi dobra
      rycerskie Kattowitz i Miechowitz, Myslowitz, czesc dobr Palowitz, Woszczitz i
      Orzesze. Jej ojciec, Hubert von Tiele-Wickler byl wraz z Friedrichem
      Grundmannem i doktorem Richardem Holtze zalozycielem dzisiejszego miasta
      Katowice.

      Wychowala sie w dostatku. Lecz od najmlodszych lat, bedac dzieckiem czulym
      obserwowala otaczajaca ja niesprawiedliwosc spoleczna. Matke swoja opisuje
      jako osobe „najszlachtniejsza w zyciu“. Waleska von Tiele-Winckler byla
      katoliczka. Hubert von Tiele-Winckler byl ewangelikiem. W 1879 umiera jej
      matka. Dla 13-to letniej Ewy jest to niesamowity cios. Od tego momentu szuka
      otuchy w religii. W 1882 przechodzi na protestantyzm i w 1884 r. zostaje w
      Berlinie konfirmowana.

      Od wczesnych lat mlodzienczych Ewa pisze wiersze. Pod koniec jej zycia ma byc
      ich ok. tysiaca.

      Decyduje sie zostac siostra zakonna i poswiecic swe zycie „w sluzbie dla ludzi
      chorych, samotnych i potrzebujacych opieki, zwlaszcza dla opuszczonych i
      porzuconych dzieci“.
      Swoje slubowanie zawarla w zruszajacym wierszu „Volkes meiner Heimat / Ludu
      mojej Ojczyzny“.

      Jej ojciec dzieki ogromnej fortunie umozliwia jej dzialalnosc na rzecz
      potrzebujacych. W Bielefeld uczy sie za pielegniarke i przygotowywuje sie do
      sluzby zakonnej. W latach 1895-1901 jest siostra przelozona Diakonu „Sarepta“ w
      Bethel.

      Powracajac do Mechtal/Miechowitz „wymusza“ na ojcu, by ten udostepnil czesc
      wspanialego palacu dla biednych. I rzeczywiscie Hubert von Tiele–Winckler
      zgadza sie, by Ewa otrzymala kilka pomieszczen na stolowke dla ubogich i
      szwalnie. Czesc tego palacu otrzymalo przydomek „Eva´s Heim / Schronisko Ewy“.

      We wrzesniu 1890 Hubert Graf von Tiele-Winckler daruje swej ukochanej corce dom
      pod nazwa „Friedenshort / Ostoja Pokoju“. Na poczatku troszczy sie ona w tym
      domu o dzieci. Z biegiem czasu dochodza starcy, chorzy , wloczedzy. Wielka
      czesc szukajacych pomocy posluguje sie jezykiem polskim. Matka Ewa w swych
      mlodych latach uczyla sie polskiego, by moc rozmawiac bez pomocy tlumaczy.

      W 1893 r. Ewa von Tiele-Winckler przyjmuje swiecenia zakonne.

      Na utrzymanie przyznaje jej ojciec 3000 Marek rocznie. Po kilku latach wynosi
      ta suma 12000 Marek rocznie. W koncu Hubert Graf von Tiele-Winckler zgadza sie,
      by jego corka mogla dysponowac calym swoim przyszlym spadkiem.
      Po przyjeciu swiecen Matka Ewa zaklada swoj wlasny diakonat. Powstaja nowe
      domy Matki Ewy. W samym Mechtal/Miechowitz wybudowano 28 budynkow. Na poczatku
      lat 20-stych jej zakonnice troszcza sie o 2000 dzieci. Do tego dochodzi 40
      domow dla bezdomnych, szpitale i placowki w Europie, Azji, Afryce i Ameryce.
      Dzielo Matki Ewy mozna bylo spotkac w 20-stu panstwach. W niesieniu pomocy
      Matka Ewa nie znala zadnych granic wyznaniowych, czy narodowsciowych.

      Ewa von Tiele-Winckler zmarla 21.06.1930 roku. Jej dzielo kontynuowaly siostry
      od 1933 pod bardzo nie przychylnym okiem nazistow.

      W styczniu 1945 r. wkraczajacy Sowieci dokonaly masakry ludnosci
      Mechtal/Miechowic. Czesc budynkow zostaje zdewastowana i podpalona. Palac
      spladrowano i podpalono.

      Siostry Matki Ewy nadal niosly pomoc, chociaz same jej potrzebowaly. W 1951
      wladze komunistycznej Polski wywlaszczyly zakon. Na terenie Miechowic
      zorganizowano Panstwowy Dom Dziecka im. Jozefa Lompy.

      Matka Ewa troszczyla sie wraz ze swoimi siostrami o jednoczesnie 40.000 ludzi.
      Jest to do dzisiaj jedno z najwiekszych przeciewziec charytatywnych tego typu
      na swiecie. Mysle, ze mozna powiedziec, ze ta kobieta uratowala wiele istnien.
      Dziesiatkom tysiecy dala dach nad glowa i opieke lekarska. Uratowala
      niezliczona liczbe dzieci.

      Nikt z obecnych politykow na Slasku nie mial i nie ma tyle odwagi cywilnej, by
      nadac jednemu z placow lub jednej z arterii komunikacyjnych jej imienia...


      Matka Ewa jest osobistoscia, ktora w obecnej Polsce nalezy do
      kategorii: „Wymazana historia“.


      Pozdrowienia
      • ballest Re: Matka Eva von Tiele-Winckler 22.11.06, 16:35
        Tu trocha o Gliwiczanach:
        www.gliwiczanie.pl/Rodzinny/salon_o.html
        • ballest Re: Matka Eva von Tiele-Winckler 22.11.06, 16:37
          www.gliwiczanie.pl/Przewodnik/2/przewodnik2pl.html
    • oberschlesier1921 na ten temat pisalismy juz wielokrotnie 23.11.06, 15:30
      poszukaj watkow o np. slaskich noblistach.

      gruß
      • chrisraf Re: na ten temat/oberschlesier 23.11.06, 15:43
        Dzieki za info!

        Glück auf!
        • cirano Re: na ten temat/oberschlesier 23.11.06, 16:24
          Salomon Morela nie zaliczyłbym w poczet Ślązakow, chrisraf, chociaż ze Śląskiem
          miał cośtam wspolnego...
          • oppelner_os Re: na ten temat/oberschlesier 23.11.06, 20:54
            Sa mosz recht, ten zbrodniarz Morel miou wiela "wspolnego" ze Slaskiem:(
          • chrisraf Re: na ten temat/oberschlesier 24.11.06, 00:24
            cirano napisał:

            > Salomon Morela nie zaliczyłbym w poczet Ślązakow, chrisraf, chociaż ze
            Śląskiem
            > miał cośtam wspolnego...

            Czesc Cirano,

            Morel "pracowal" na Gornym Slasku. Studiowal we Wroclawiu (akta z nazwiskami
            ojcow pracy magisterskiej zniknely) i mieszkal, bez zadnych komplikacji w
            Katowicach. To samo dotyczy Geborskiego. Ta bestia moglaby byc oprawca w jednym
            z hitlerowskich obozow zaglady. Geborski zdech dopiero w tym roku, przed
            wysluchaniem wyroku prokuratury, ktora miala wielkie problemy skazac go za
            popelnione zbrodnie. G. byl dowodca obozu koncentracyjnego w Lambinowicach i
            zyl takze wiele lat w Katowicach, gdzie sie "dosluzyl" stopnia podpulkownika MO.

            Ci dwaj naleza do historii Slaska!

            Glück auf!
            • bartoszcze Re: na ten temat/oberschlesier 24.11.06, 10:52
              Z tym Gęborskim to jakieś dziwne informacje masz. AFAIK był sądzony za
              Łambinowice jeszcze w PRL i niestety został uniewinniony.
              • chrisraf Re: na ten temat/oberschlesier 24.11.06, 13:31
                Szanowny Bartoszu,

                w wydaniu Dziennika Zachodniego 1 nr 146 z 24-25 czerwca 2006 znalazłem artykuł
                dotyczący Czesława Gęborskiego pod tytułem „Wyroku nie będzie“.

                G. zostal w Katowica ponownie wytoczony proces. Cala ta sprawa toczyla sie
                tak "sprawnie", ze G. zmarl, tak samo jak wielu swiadkow podczas tego procesu.
                Obserwujac te poczynania mialem wrazenie, jak by celowo chciano "biologicznego"
                rozwiazania. Jest w tej sprawie kilka dziwnych rzeczy. Ignacy Szypula, z-ca G.
                w rozmowie z red. Rudnickim, opisujac zbrodnie zalogi obozu na wiezniach, nie
                tylko siebie ciezko obciazyl lecz takze Geborskiego. Nawet to "zeznanie" nie
                zostalo podczas procesu zakwalifikowane jako dowod.

                Akt oskarzenia zawieral miedzy innymi:

                - latem 1945 r. G. torturował wieźniów, z których 9 zmarło w wyniku
                odniesionych ran.
                - nad Josefem Grenzer znecał się tak długo, aż ten umarł
                - w tym samym roku strażnicy znęcają się nad ciężarną kobietą. Kobieta umiera.
                Jej 2-letnią córkę zastrzelono kiedy składała kwiaty na grobie matki.
                - podczas apelu G. znęca się aż do śmierci nad Hermanem Kowola
                - własnoręcznie G. i Sz. obcinają piłą nogę więźniowi Wolf, który w wyniku tego
                umiera.
                - G. zastrzelił bez powodów 35-letniego meżczyznę
                - strażnicy wabią mlekiem dzieci do jednego z baraków, po czym strzelają do
                nich. Wiele z nich ginie.
                - G. wydał strażnikom rozkaz zastrzelenia 10 wiezniów dziennie
                - G. osobiście wydał rozkaz egzekucji dowolnie wybranej 10-cio osobowej grupy
                - 4.10.1945 Sz. podpala pod wplywem alkoholu jeden z barakow.
                G. wydaje więźniom rozkaz gaszenia pożaru. W budynku znajdują się między innymi
                dzieci. Do gaszących pożar strażnicy otwierają ogien. Według lekarza obozowego
                dr. Essera śmierć poniosło 581 mężczyzn, kobiet i dzieci.

                W tym miejscu należy zauważyć, że administracja obozu nie prowadziła dokładnej
                dokumentacji. I z tego powodu liczby podawane przez zródła komendatury nie
                można nazwać reprezantacyjnymi. Załoga często znajdowała się pod wpływem
                alkoholu. Dochodziło do znęcania się nad więźniami z nudów i potrzeby
                zaspakajaniu chorych popędow. Tak jedna z kobiet zeznająca w procesie złożyła
                do protokolu, „że kobietom i dziewczynom po przeprowadzonych na nich gwałtach
                wpuszczano szczury do pochwy lub przypalano hakiem“. Umierającym nie pozwalano
                na ostatnie namaszczenie, a kapłanów zmuszano do przygladania się gwałtom.

                Gdyby Geborskiego skazano, Polska by miala powazny problem. Do tej pory bardzo
                malo mowilo sie o czystkach etnicznych. Dokumenty istnieja. Checi i odwagi sie
                ta sprawa zajac trudno znalezdz.

                Zrodla
                Poszukaj w Google "Geborski", "Lamsdorf"
                "Die Hölle von Lamsdorf", dr Esser
                "Slaskie tragedie", dr Pollok

                Pozdrowienia, Bartosz!
                • bartoszcze Re: na ten temat/oberschlesier 24.11.06, 13:46
                  chrisraf napisał:

                  > Szanowny Bartoszu,
                  >
                  > w wydaniu Dziennika Zachodniego 1 nr 146 z 24-25 czerwca 2006 znalazłem
                  artykuł
                  >
                  > dotyczący Czesława Gęborskiego pod tytułem „Wyroku nie będzie“.
                  >
                  > G. zostal w Katowica ponownie wytoczony proces. Cala ta sprawa toczyla sie
                  > tak "sprawnie", ze G. zmarl, tak samo jak wielu swiadkow podczas tego
                  procesu.

                  O ponownym procesie nie wiedziałem (zresztą miałbym wątpliwośći natury prawnej
                  co do jego dopuszczalności, ale musiałbym pogrzebać o tym nowym procesie, jak
                  to rozwiązano)

                  > Gdyby Geborskiego skazano, Polska by miala powazny problem. Do tej pory
                  bardzo
                  > malo mowilo sie o czystkach etnicznych. Dokumenty istnieja. Checi i odwagi
                  sie
                  > ta sprawa zajac trudno znalezdz.

                  Sprawa Gęborskiego nie jest mi nieznana, i nie trzeba długo szukać.
                  Natomiast nie bardzo widzę, w czym Polska miałaby problem. Raczej by go
                  rozwiązała, skazując Gęborskiego.
                  Co do trafności użycia terminu "czystka etniczna" w odniesieniu do Geborskiego
                  miałbym duże wątpliwości. Zbrodnia tak, ale czemu czystka?
                  • chrisraf Re: Zbrodiarz PRL-owski p.plk. MO Geborski 24.11.06, 18:36
                    Szanowny Bartoszu,

                    dziekuje za Twoja odpowiedz.

                    Piszesz:

                    „Natomiast nie bardzo widzę, w czym Polska miałaby problem. Raczej by go
                    rozwiązała, skazując Gęborskiego.“

                    Sprawa wypedzen z terenow przekazanych pod administracje polska, oraz Niemcow z
                    terenow Polskich (mam tu na mysli Niemcow zyjacych od dziesiatek lat) jest
                    bardzo skomplikowana i nie mila. Nie chce tu calej sprawy opisywac, bo nie ma
                    ona koniecznie cos wspolnego z tym forum. Ogranicze sie wiec do Slaska.

                    14 VIII 1941 najpierw USA i Wielka Brytania, a 24 IX 1941 takze Francja i
                    owczesny Zwiazek Radziecki podpisaly tzw. Karte Atlantycka by uregulowac
                    powojenna problematyke terytorialna. W niej zobowiazaly sie, czytamy:“...ze po
                    wojnie nie beda wprowadzone zadne zmiany terytorialne, ktore stalyby w
                    przeciwienstwie do woli przez nie zamieszkalych ludow“.

                    Dotyczylo to w s z y s t k i c h ludow, takze ludu polskiego!!!

                    Konferencja w Poczdamie odbywala sie od 17 VII- 2 VIII 1945 r. Brali w niej
                    udzial: prezydent USA, H. Truman, premier ZSRR, J. Stalin i premierzy Wielkiej
                    Brytanii W. Churchill (do 25 VII) oraz C. Attlee (od 28 VII). Towarzyszyli im
                    ministrowie spraw zagranicznych
                    J. F. Byrnes, W. Molotow i A. Eden, potem E. Bewin. Od 24 VII w Poczdamie
                    przebywala delegacja polska Tymczasowego Rzadu Jednosci Narodowej z miedzy
                    innymi B. Bierutem, E. Osobka-Morawskim, S. Mikolajczykiem zaproszona w celu
                    k o n s u l t a c j i (!!!). P O konsultacjach, na mocy decyzji mocarstw
                    przekazano pod a d m i n i s t r a c j e polska 103 tys. Km² ziem
                    niemieckich. Definitywna delimitacje ODLOZONO DO PRZYSZLEJ KONFERENCJI
                    POKOJOWEJ (rozdz. VIII, pkt. B protokolu, i rozdz. IX, pkt. B komunikatu),
                    ktora sie nigdy nie odbyla. Ponadto postanowiono przesiedlic ludnosc niemiecka
                    z terenow znajdujacych sie pod administracja polska i sowiecka, jak i z terenow
                    Czechoslowacji i Wegier „w sposob uporzadkowany i ludzki“.
                    Nie trzeba byc geniuszem prawnym, zeby zauwazyc, ze tutaj zlamano wczesniej
                    uchwalona Karte Atlantycka. No ale coz, silniejszy ma zawsze racje.

                    Powolujac sie na konferencje poczdamska mamy juz pierwszy szkopul. Drugim jest
                    wypowiedz szefa PKWN, Edwarda Osobki-Morawskiego z 30 VIII 1944 (!). „Nie
                    chcemy miec zadnej mniejszosci narodowej w momencie gdy bedziemy przejmowac
                    Prusy Wschodnie“. Ten facet byl chyba jasnowidzem i to na rok przed Poczdamem!

                    29 I 1945 pelnomocnik rzadu na wojewodztwo slasko-dabrowskie, gen. Aleksander
                    Zawadzki zarzadzil „ likwidacje wszelkich sladow okupacji niemieckiej i dla
                    zamanifestowania polskosci slaska:“ Dal tym wladzom administracyjnym wolna reke
                    do wypedzenia ludnosci, ktora nie raz od setek lat mieszkala na Slasku .

                    Od poczatku 1945 r. zaczal kwitnac handel....niewolnikami. Tak sprzedawano
                    Niemcow / Slazakow np. do ZSRR za co otrzymywano pieniadze. Proponuje zapukac
                    do IPN-u w Katowicach.

                    W maju 1945 jeden z juz wymienionych komunistycznych pryncypalow, czlonek PKWN
                    zadal wypedzenia wszystki Niemcow.

                    Wojewoda slaski, gen. Aleksander Zawadzki w zarzadzeniu 88 z 18 VI 1945 napisal
                    by „bezwarunkowo usuwac Niemcow z gospodarstw rolnych i odsylac za Odre i
                    Nyse...“

                    Odbywalo sie to wszystko PRZED POCZDAMEM!

                    Dzisiaj defininiuje Miedzynarodowy Trybunal w Hadze taki „transfer ludnosci“
                    jako czystke etniczna i pietnuje ja jako zbrodnie przeciwko ludzkosci...

                    ...i tu mamy najwiekszy szkopul...

                    Najnowszym przykladem moze sluzyc Jugoslawia. Tam przeprowadzano tez
                    takie „transfery“.

                    Po rozgromieniu II Armii LWP przez wojska gen. Schörnera, niedobitki tych
                    jednostek rabowaly i mordowaly ludnosc Slaska. Te ekscesy osiagaly takie
                    wymiary, ze sami Sowjeci stawiali swoich „braci broni“ pod sciane. Dokumenty sa
                    liczne. W bezpardonowy sposob opisal tamte lata dr Ewald Pollok w swojej
                    ksiazce „Slaskie tragedie“.

                    Skazujac Geborskiego za popelnione zbrodnie, mozna by mu takze zarzucic
                    zbrodnie ludobujstwa. Nie jednokrotnie mordowano cale rodziny („by nie
                    wrocily“), by przejac po nich majatek i „zrobic miejsce“ dla nowych przybyszow.
                    Nie chodzi tu o czyny jednostek. To odbywalo sie na duza skale. Wsie, ktore
                    bronily sie przed zeslaniem do obozow, czy deportacja byly pacyfikowane przez
                    MO, UB i LWP.

                    Wyrok Geborskiego mogl uruchomic lawine, ktora wylonila by najaw caly ten brud.
                    Okazalo by sie, ze PRL wcale nie mial takich „czystych rak“ w sprawie wypedzen
                    („humanitarnego transferu ludnosci“), jak to powszechnie jest przyjmowane. RP
                    jako spadkobierczyni PRL (RFN jest spadkobierczynia III Rzeszy) musiala by sie
                    wobec wypedzonych poczuc do odpowiedzialnosci. Morderstwa ulegaja
                    przedawnieniu, zbrodnie przeciwko ludzkosci nie.

                    Jest to do dzisiaj powaznym problemem.

                    Dzisiaj pisze tylko garstka historykow na ten temat ( prof. Z. Wozniczka, dr
                    S. Pollok, M.W. Alexander, S. Skrzypczak, H. Sporon, J. Lepiarz). W 2005 r.
                    Skrzypczak nakrecil film pt. „...niech swiat pamieta o nas...Tragedia
                    Gornoslazakow w 1945 r“.

                    Pozdrowienia, Bartosz!
                    • bonbon1 Re: Zbrodiarz PRL-owski p.plk. MO Geborski 25.11.06, 10:27
                      Co tak cicho naraz sie zrobiło?
                    • bartoszcze Re: Zbrodiarz PRL-owski p.plk. MO Geborski 26.11.06, 00:42
                      Oj, Chris, na początek muszę Ci chyba wyjasnić jedną rzecz - dla bywalców
                      Silesiany to co napisałeś, to żadna nowina:) od ponad 2 lat tu m.in o tym
                      dyskutujemy, może jakiś szczegół dodałeś.
                      Teraz parę uwag do tego co napisałeś:
                      - co do wątku z Kartą Atlantycką - to Polacy powinni się głównie na nią
                      powoływać, bo dla Polaków już ustalenia jałtańskie były nie do przyjęcia;
                      niemniej nie znam specjalist prawa międzyanrodowego, który kwestionowałby
                      wazność ustaleń konferencji Wielkiej Trójki z powodu jej niezgodności z Kartą
                      Atlantycką (lex posterior derogat legi priori); poza ty to chyba zarzut do
                      mocarstw, nie do Polski..
                      - co do przesiedlania Ślązaków i Niemców na wschód - chyba za bardzo oparłeś się
                      o jednostronną interpretację; po pierwsze, proces ten był zainicjowany i
                      organizowany przez Sowietów, przy braku możliwości decyzyjnych tworzących się
                      władz polskich; po drugie, istotną rolę w organizowaniu tergo procederu odegrali
                      m.in. lokalni Niemcy (np. w Gliwicach); proponuję uważniej czytać opracowania IPN:)
                      - teraz co do czystek etnicznych - charakter taki miały same ustalone przez
                      mocarstwa wysiedlenia, które w swojej zasadniczej masie miały miejsce po
                      Poczdamie (ma tu na myśli wysiedlenia na zachód, nie na wschód); natomiast nawet
                      te _sprzed_ Poczdamu odbywać się musiały za wiedzą i zgodą (jeżeli nie za
                      inspiracją czy wręcz na rozkaz) Sowietów; historycy okreslają liczbę Niemców
                      zmarłych w związku z wysiedleniami w części organizowanej przez Polskę na ok. 60
                      tysięcy, z czego pewna część w obozach istotnie doświadczyła tragicznego losu z
                      rąk bandytów pokroju Gęborskiego czy Morela (ten drugi - jak Ci być może wiadomo
                      - jest ścigany przez polskie władze, jak powiedzą niektórzy - szkoda że nie
                      dość ścigano go, zanim uciekł do Izraela); pisze o tym IPN, więc naprawdę nie
                      wiem, w jaki sposób samo skazanie Gęborskiego miałoby Polsce przysporzyć
                      problemów. Aha, i o ile oczywiście państwo polskie odpowiada w pewien sposób za
                      zbrodnie Gęborskiego i podobnych, to używanie w odniesieniu do tych zdarzeń
                      terminu ludobójstwo również jest nadużyciem, tak jak chociażby nie były
                      ludobójstwem wypadki z Abu Ghraib.
                      • oppelner_os Re: Zbrodiarz PRL-owski p.plk. MO Geborski 26.11.06, 00:49
                        W zasadzie masz racje Bartoszcze. Pamietaj jednak,ze porownywanie amrykanskiego
                        wiezienia z polskim obozem koncentracyjnym w Lamsdorf jest sporym naduzyciem.
                        • oppelner_os Re: Zbrodiarz PRL-owski p.plk. MO Geborski 26.11.06, 00:51
                          Jeszcze jedna sprawa a mianowicie kiedys wypominano niektorym, ze powinni pisac
                          o niemieckich zbrodniarzach a nie o hitlerowcach. To samo was sie tyczy.
                          Kto to byl PRL-owski zbrodniarz? Dlaczego nie piszecie, ze to byli polscy
                          zbrodniarze?
                        • bartoszcze Re: Zbrodiarz PRL-owski p.plk. MO Geborski 26.11.06, 23:25
                          A właściwie dlaczego?
                          Tak samo mógłbym powiedzieć, że używanie nazwy odpowiadającej niemieckiemu
                          Konzentrationslager w odniesieniu do Łambinowic jest nadużyciem.
                          Chyba, że miałeś na myśli obóz funkcjonujący w Lamsdorf w latach 1939-1945:))
            • Gość: oberschlesier Re: na ten temat/oberschlesier IP: *.dip.t-dialin.net 24.11.06, 15:07
              i byl kalojadem jak hitler
    • Gość: van deer Daleko bym nie szukal..... IP: *.icm.edu.pl 24.11.06, 14:51
      > Jednoczesnie jest wiele osob, ktore bysmy najchetniej zapomnieli jak, miedzy
      > innymi: von dem Bach-Zelewski, Ignacy Szypula, Salomon Morel czy Czeslaw
      > Geborski. Oni nie chlubnie zachowali sie w pamieci tysiecy ludzi. Te osoby sa
      > jednak zwiazane z historia Slaska i nie wolno ich pominac, ku przestrodze
      > zyjacym!!!

      Podstawilbym pare nikow z tego forum, ale ostatecznie sie opamietam.

      Wybacz, ale musialem:) To przez nadejszly wlasnie weekend.

      --
      Pozdrawiam

      Van
    • oberschlesier1921 Re: Znani oraz wybitni Slazacy 24.11.06, 15:33
      www.schlesien-bonn.de/personen/nobelpreistraeger.pdf
      • zbyslawa.chrzaszcz Re: Znani oraz wybitni Slazacy 28.11.06, 21:37
        wiekszosc z nich spieprzyla ze swojego ukochanego Slaska, dlaczego?
        Juz nie wspominajac ze czesc wyrzucono!
        • chrisraf Re: Znani oraz wybitni Slazacy 28.11.06, 21:41
          zbyslawa.chrzaszcz napisała:

          > wiekszosc z nich spieprzyla ze swojego ukochanego Slaska, dlaczego?
          > Juz nie wspominajac ze czesc wyrzucono!

          O kim mowisz konkretnie?

          Pozdrowienia
          • zbyslawa.chrzaszcz Re: Znani oraz wybitni Slazacy 28.11.06, 22:47
            Otto Stern musial spieprzac u ukochanego Slaska!

            Haber i bergius tez mieszkali za granica.
            Maria Goeppert, Konrad Bloch oraz Günter Blobel wyjechali do USA i maja Slask w
            dupie.
            • Gość: Maria Re: Znani oraz wybitni Slazacy IP: *.dip.t-dialin.net 29.11.06, 08:55
              zbysia, powiedz dlaczego spieprzaja Polacy z Polski i to milionami, dotego
              corocznie wiecej.Czyzby mieli Polske w dupie!???????
              • zbyslawa.chrzaszcz Re: Znani oraz wybitni Slazacy 06.12.06, 19:47
                to sa oczywiscie emigranci zarobkowi. Wiekszosc z nich powróci do kraju,
                predzej czy pózniej.
                A wyjechalo moze milion, moze wiecej, a nie cale miliony.
                Powazna dyferencja pomiedzy Polska a Niemcami jest to ze Niemcy tez emigruja, i
                emigruje przewaznie elita intelektualna, jak np. lekarze. A na ich miejsce
                Niemcy przyjmuja setki tysiecy nisko wykwalifikowanych Arabów i Turków.
            • chrisraf Re: Znani oraz wybitni Slazacy 29.11.06, 10:32
              zbyslawa.chrzaszcz napisała:

              > Otto Stern musial spieprzac u ukochanego Slaska!
              >
              > Haber i bergius tez mieszkali za granica.
              > Maria Goeppert, Konrad Bloch oraz Günter Blobel wyjechali do USA i maja Slask
              w
              >
              > dupie.


              Piekny literacki jezyk,

              zdawala pani przy pomocy tego slownictwa mature? Pani nic konstruktywnego do
              naszych dyskusji nie wniosla.

              Napisalem pani juz kiedys, ze ten link do strony, ktory podawala pani w swoich
              postach mowi sam za siebie. Ta strona jest zaliczana do
              kategorii "hate/discrimination" i jest obserwowana przez policje.

              Bez pozdrowien
              • zbyslawa.chrzaszcz Re: Znani oraz wybitni Slazacy 06.12.06, 19:50
                Blobel to tak czesto odwiedza swój ukochany Slask, jak Steinbach swoje ukochane
                Prusy.
            • oberschlesier1921 Re: Znani oraz wybitni Slazacy 04.12.06, 16:13
              nie mieli slaska w dupie tylko polskiego okupanta, ktory zagrabil ich dobytek.
    • chrisraf Re: Znani oraz wybitni Slazacy/Thomalla 03.12.06, 23:46
      Malo znana jest osoba Georga Thomalla, katowiczanina...

      Pozdrowienia

      de.wikipedia.org/wiki/Georg_Thomalla
      • Gość: !!! Re: Znani oraz wybitni Slazacy/Thomalla IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.12.06, 23:53
        willst du mich verarschen?!!!

        dlaczego malo znany?


        ps: a widziales jego Nichte?:)
        • Gość: Franzin Alfons Gornik IP: 213.227.103.* 04.12.06, 00:39
          Piekna postac pierwszego prezydenta miasta Katowic w latach 1922-29. Zbyt malo
          radykalny jak na potrzeby owczesnej administracji. Staral sie zachowac rownowage
          pomiedzy skrajnosciami zycia spolecznego i politycznego. Musial w zwiazku z tym
          ustapic ze stanowiska po uprzedniej zalosnej nagonce. zmarl w grudniu 1939 w
          wyniku powiklan zabiegu operacyjnego w szpitalu przy ulicy Raciborskiej.
          Pochowany na cmentarzu przy ulicy Sienkiewicza. O ironio szczegoly dotyczace
          smierci i pochowku zostaly przedstawione w liscie jego syna mieszkajacego na
          terenie Niemiec. List kierowany byl do dyrektora Muzeum Miasta Katowic.
          • chrisraf Re: Alfons Gornik 04.12.06, 00:56
            Czesc Franzin,

            napisz prosze cos onim.

            Pozdrowienia
        • chrisraf Re: Znani oraz wybitni Slazacy/Thomalla 04.12.06, 00:53
          Gość portalu: !!! napisał(a):

          > willst du mich verarschen?!!!
          >
          > dlaczego malo znany?
          >
          >
          > ps: a widziales jego Nichte?:)

          Nie chce Cie "verarschen"!

          Jest on dzisiejszym katowiczaninom osoba nie znana!

          Jou zech sie soum nawyt prawiy dou galot nalou przy Jego filmach!

          Glück auf!
          • oberschlesier1921 Re: Znani oraz wybitni Slazacy/Thomalla 04.12.06, 16:17
            dzisiejszym katowiczanom (90% gorolom) zadna osoba nie jest znana, no moze z
            wyjatkiem dody i ojca rydzyka ale ci - nie z katowic.
    • sss9 Re: Bolek i Lolek 04.12.06, 16:38
      ;D
      • pit-zeolit Re: Bolek i Lolek 04.12.06, 16:39
        sss9 napisał:

        > ;D


        Tak ci to chyba najsłynniejsi są.
        • sss9 Re: Bolek i Lolek 04.12.06, 16:41
          nie ma bata :), serial leciał w kilkudziesięciu krajach.
          • pit-zeolit Re: Bolek i Lolek 05.12.06, 09:37
            sss9 napisał:

            > nie ma bata :), serial leciał w kilkudziesięciu krajach.


            I na dodatek się podobał.
    • chrisraf Re: Hanna Schygulla 05.12.06, 21:44
      Pani Schygulla jest w swoim rodzimym miescie postacia nie znana. Na parkiecie
      miedzynarodowym byla gwiazda.

      Pozdrowienia
      • Gość: Gosciu Re: Hanna Schygulla IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.06, 21:56
        ci panowie najwyzej Lady Teresa O znaja no i Reksia
      • chrisraf Re: Hanna Schygulla 05.12.06, 22:11
        chrisraf napisał:

        > Pani Schygulla jest w swoim rodzimym miescie postacia nie znana. Na parkiecie
        > miedzynarodowym byla gwiazda.
        >
        > Pozdrowienia
        de.wikipedia.org/wiki/Hanna_Schygulla
    • chrisraf Re: Zamek Slaskiego Kopciuszka 10.12.06, 22:00
      www.dziennik.krakow.pl/public/?2006/06.13/Podroze/2/2.html
      Pozdrowienia
    • gero88 Tu mam czech nastympnych! 11.12.06, 12:11
      Cześć Chrisraf,
      Ja żech znolozł jeszcze trzech!!! Mom nadzieja czytej HOFFNUNG co uone tym twoim
      kryteriom uodpowiadajom!!!

      1. August Bogusch
      2. Oswald Kaduk
      3. Paul Szczurek

      Jak możesz to rozwin tyn tymat!!!

      Pozdrowienia!


      Glueck auf!
      Na pohybel dojczszlyzjerskim nazistom!
      Ojrer gero88
      • chrisraf Re: Tu mam czech nastympnych! 11.12.06, 13:05
        Czesc Gero!

        Niestety nie znam tych Panow. Nie wiem, czy sie chlubnie, czy nie chlubnie
        zachowali w pamieci Slazakow.

        Jezeli ich znasz, to napisz cos o nich.

        Pozdrowienia
        • ballest Re: Tu mam czech nastympnych! 11.12.06, 13:14
          Hansi Kraus
          Tyn co tego urwisa w filmach grou.
          • chrisraf Re: Tu mam czech nastympnych! 11.12.06, 14:20
            Czyjsc Ballest!

            Tygo urwisa, to jou niy znom. Podej jakis film, mozy mi siy pszypumni.

            Glück auf!
            • ballest Re: Tu mam czech nastympnych! 11.12.06, 17:15
              de.wikipedia.org/wiki/Hansi_Kraus
              Tukej go nawet poznosz:



              Name: Hans Krause
              Geburtstag: 26. Juni 1952
              Geburtsort: Gleiwitz / Oberschlesien
              Interessen: Photographie, Schwimmen, Bungee Springen

              Biographie

              Hansi Kraus ist eigentlich ein Preuße, der aber schon seit sehr langer Zeit als
              bayrisches Original gilt. Im Jahre 1958 kam Hans Krause, so heißt er
              eigentlich, mit seinen Eltern aus Schlesien nach München. Die Familie fand eine
              Wohnung im Stadtteil Giesing, eine Gegend, die sehr dialektlastig ist. Dieses
              Alt-Münchner Milieu sorgte dafür, daß der kleine Hans Krause sehr schnell eine
              ordentliche Mundart bekam. Diese war sehr wichtig für seinen weiteren
              Lebensweg. Denn am 16. Mai 1964 wurde in der Münchner Abendzeitung eine Anzeige
              mit folgendem Inhalt geschaltet: "Gesucht wird ein Doppelgänger jenes Lausbuben
              der 1886, im Jahre des Hinscheidens Ludwigs II., in der Gegend von Tölz, auch
              in der königlichen Haupt- und Residenzstadt München, sein Unwesen trieb. Die
              Abenteuer dieses Buben hat der hochwohllöbliche Herr Ludwig Thoma vor Zeiten
              aufgeschrieben und durch Druck vervielfältigt einer ebenso zahlreichen wie
              geneigten Leserschaft zur Kenntnis gebracht.". Die Leser wurden aufgefordert,
              Fotos mit kurzen Bewerbungen für die Hauptrolle des geplanten Films
              einzusenden. Bedingung: "Knabe, zwölf bis dreizehn, Haare wie Kraut, massiv,
              stupsnasig, übermütig, von bayerischer Mundart und er solle Zigarettenraucher
              sein". Von den 140 Bewerbern wurden 30 der Kinder vom Produzenten Franz Seitz
              zu einem Leberkäsessen eingeladen. Dort wurden die Knaben genau unter die Lupe
              genommen. 15 der Jungs wurden später zu einem Vorsprechen eingeladen, bei dem
              Seitz und Regisseur Helmut Käutner einen ganzen Sonntag Probeaufnahmen machten.
              Hans Krause hatte den Vorteil, daß er haargenau so aussah, wie man sich den
              Thoma Ludwig in seiner Lausbubenzeit vorstellte, und das er außerdem
              den "schönsten Münchner Dialekt" sprach. Der einzige Haken: Hans Krause war
              Preuße und hatte auch einen sehr preußischen Namen. Diese Tatsache hielt die
              Macher aber nicht davon ab, den jungen Lausbuben zu verpflichten. So konnte er
              sich auch gegen seinen letzten Konkurrenten Florian von Dahmen durchsetzten.
              Weil der Junge, der den bayrischen Nationaldichter darstellen sollte, keinen
              preußischen Namen besitzen darf, wurde er kurzerhand vom Produzenten in "Hansi
              Kraus" umbenannt. Bei den Dreharbeiten musste der Großvater auf den jungen
              Knaben aufpassen - denn es stellte sich heraus, daß Hansi Kraus auch privat ein
              echter Lausbub war. Zwar wollte Hansi Kraus nach den Aufnahmen zu den
              Lausbubengeschichten noch immer Tierarzt (Vorbild: Grzimek) werden, dieser
              Berufswunsch konnte jedoch nicht umgesetzt werden. Hansi Kraus blieb der
              Schauspielerei bis heute Treu. Seinen Interessen aber auch. Die Zuneigung zu
              Tieren ist geblieben, das zeigt sein großes Engagement im Tierschutz. Ebenso
              seine Leidenschaft zum Fahrradfahren - noch heute kann man ihn, so wie schon
              vor 40 Jahren, quer durch München radeln sehen. Hansi Kraus lernte natürlich
              auch etwas "ordentliches". Er machte eine Ausbildung zum Photographen - seine
              Schnappschüsse kann man in Ausstellungen sehen. Er ist glücklich verheiratet,
              hat zwei Töchter und einen Hund, der "Gustl" heißt. Miriam Krause, die jüngste
              Tochter, hat sich selbst der Schauspielerei verschrieben. Zu Beginn des Jahres
              2005 machte Miriam Krause den ewigen Lausbuben zum Großvater. Doch es wurde
              kein kleiner Lausbub, wie vielleicht erwartet, sondern ein Enkeltöchterchen
              Namens Emma.
              • chrisraf Re: Tu mam czech nastympnych! 11.12.06, 22:20
                Czyjsc Ballest!

                No dyc, gou znoum!

                Dziynki!

                Glück auf!
        • Gość: metternich obawiam się,że udajesz... IP: *.chello.pl 11.12.06, 18:06
          WSZYSCY wiedzą, kim byli ci panowie...ale do twoich Hiacyntów nie pasują , bo
          szpetnie woniają...
          • chrisraf Re: obawiam się,że udajesz... 11.12.06, 22:26
            Nie udaje! Jesli byli oprawcami, to naleza do tego samego grona, co reszta
            bandy Szypolow i von dem Bach-Zelewskich. Nie gra dla mnie roli po ktorej
            stronie oni mordowali!

            Niestety wiem za malo, by cos o tych osobach pisac. Moze ktos z Was mnie
            uswiadomi.

            Dzieki!

            Pozdrowienia

            • gero88 Linki do listy trzech 12.12.06, 18:42
              Czesc, Chrisraf!

              Podajem tu linki do tych znanych schlesieruf

              1. August Bogusch
              pl.wikipedia.org/wiki/August_Bogusch
              2. Oswald Kaduk
              de.wikipedia.org/wiki/Oswald_Kaduk
              pl.wikipedia.org/wiki/Oswald_Kaduk
              3. Paul Szczurek
              pl.wikipedia.org/wiki/Paul_Szczurek
              4. Richard Thomalla
              pl.wikipedia.org/wiki/Richard_Thomalla
              www.olokaustos.org/bionazi/leaders/thomalla.htm
              5. Otto Ulitz
              www.braunbuch.de/6-02.shtml
              6. Franz Bartel, alias El-Hussein
              fr.wikipedia.org/wiki/Criminels_nazis_et_r%C3%A9gimes_arabes
              Pozdrowienia! Postaram siem ta lista poszerzic!


              Glueck auf!
              Na pohybel dojczszlyzjerskim nazistom!
              Ojrer gero88
              • chrisraf Re:Czesc Gero 12.12.06, 19:50
                Czesc Gero!

                Dzieki za linki. Duzo ciekawych nazwisk w tych linkach. Wielu znam. Czarna
                karta. Tak, jak juz pisalem nie odgrywa dla mnie roli, po ktorej stronie oni
                mordowali, dlatego brakuje mi Sowjetow i Polakow.

                Nie wiem czy wiesz, ale w Katowicach, po wojnie miescilo sie jedno z trzech
                centrow administracyjnych obozow koncentracyjnych i obozow pracy.

                O Sowjetach mozna dzisiaj pisac, co sie komus podoba.W przeciwienstwie do
                zbrodni niemieckich, zbrodnie polskie sa do dzisiaj tabu. Na tym terenie jest
                jeszcze duzo bialych plam. Malo znany jest fakt, ze pierwszej masowej zbrodni
                II WS dopuscila sie strona polska w dniach 3-5.09.1939 w Bydgoszczy. Mam czesc
                dokumentacji w mojej bibliotece. W 1997 r. kolo Katowic odnaleziono masowe
                groby 11.000 niewolnikow, ktorzy umarli (choroby, naturalna smierc,
                wycienczenie), zostali zamordowani lub zgineli w wypadkach. Sa to ofiary
                powojenne.

                Obozy dla niemieckiej mniejszosci narodowej w przeddzien II WS sa takze nie
                chlubna karta. Nie wiadomo ile osob w nich zginelo.

                Do dzisiaj brak informacji na temat 5.000 meszczyzn mniejszosci niemieckiej
                mieszkajacych na terenach Polski, ktorzy w 1939 roku zostali aresztowani i
                wszelki slad po nich zaginal, etc...

                Przykladow obustronnego barbarzynstwa moge wiele przytaczac. Wazne jest, ze w
                koncu i jedna i druga strona bedzi spokojnie o tym rozmawiac, bo tylko w taki
                sposob mozna poznac przeszlosc.

                Drogi Gero, dzieki jeszcze raz za linki i mam nadzieje, ze moze ta
                korespondencja przyczyni sie do wzajemnego poznawania historii bez obrazania i
                wyzywania.

                Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka