Dodaj do ulubionych

Jasno Gura

09.03.07, 21:47
Na katolickich stronach okłamują na temat cudu obrony Jasnej Góry.

W czasie tzw."Potopu Szwedzkiego" Król polski Jan Kazimierz uciekł z Polski
za granicę nach Schlesien.
Gdy wojska Szwedzkie zajęły całą Polske to postanowiono wypróbować największe
i najnowocześniejsze ówczesne armaty. Okazało się, że najlepsze i najbardziej
solidne mury obronne posiadał klasztor na Jasnej Górze.Dlatego zadecydowano o
przeprowadzeniu manewrów. Pod klasztor Jasno Górski przytransportowano
najcięższe i najnowocześniejsze armaty Szwedzkie. 2 kwietnia 1655 roku
przeprowadzono manewry wojskowe. W wyniku tych manewrów zginął jeden żołnierz
Szwedzki- kula armatnia odbiła się od muru i zmieniła trajektorię lotu tak,
że trafiła i zabiła biednego Szweda. Inne kule w wyniku złego wycelowania nie
trafiły w mur, a przeleciały nad nim. W wyniku tego kule spadły do stajni i
zabiły trzy konie. Inne kule utkwiły w murze. Okazało się, że mury klasztoru
Jasnogórskiego są zbyt solidne, że najpotężniejsze armaty szwedzkie nie są
zburzyć tych murów.Tak więc w wyniku przeprowadzonych manewrów w dniu 2
kwietnia 1655 roku straty po stronie szwedzkiej to jeden zabity żołnierz, a
straty po stronie klasztoru jasnogórskiego to trzy zabite konie w stajni
oraz "wbite" w mur kule-uszkadzając go.
Trzy lata później w 1658roku przeor zakonu jasnogórskiego napisał i
rozprowadził po całej Polsce małą książeczke na temt: "cudu obrony jasnej
góry". W książecce tej napisał same kłamstwa jak to 2 kwietnia 1655 roku nie
mogły zdobyć jasnejgóry wojska szwedzkie.Opisywał bitwe jak to jeden żołnierz
szwedzki przeklnął Maryje Zawsze Dziewice, a kula odbiła się od muru i zabiła
go inny żolnierz szwedzki wyśmiał sie z wiary katolickiej i też zginął-
dotknela go kara boża. Inny żołnierz szwedzki wyśmiał się z Przenajświętszej
Polski i też kula odbiła się i zginął. Jeszcze inny żołnierz szwedzki wyśmiał
zakon jasnogórski i też go kula armatnia trafiła- zginął.Takich bredni
napisał więcej. A dzielny zakon bronił się przed protestantami i za sprawą
Maryji Zawsze Dziewicy Królowej Polski cudem wytrzymał napór wojsk szwedzkich
i szwedzka potęga upadła.Polska została uratowana.Tak więc cały naród Polski
uwierzył w kłamstwa Przeora Zakonu Jasnogórskiego, że to Maryja Zawsze
Dziewica Królowa Polski ochroniła zakon i Polske przed Szwedami.
Zawsze modlono się za obrońców Jasnej Góry. Również za obrońców Jasnej Góry
modlił się i to wiele razy Karol Wojtyła.Również będąc Papieżem też się
modlił za obrońców Jasnej Góry.
To co zrobił Papież Jan Paweł II to żaden poprzednik przed nim tego nie
robił, a mianowicie modlił się za trzy konie ze stajni z klasztoru
jasnogórskiego, które zgineły 2 kwietnia 1655roku. 2 kwietnia 2005 roku w
polskich mediach podano( informacja poszła w świat), że Jan Paweł II
przypomniał iż dziś jest 350 rocznica cudu obrony Jasnej Góry oraz pomodlił
się za obrońców, którzy tam zgineli.
Jak na takie polskie zakłamanie patrzą muzułmanie oraz wyznawcy innych wiar
to gańba jest łokropno.A jeszcze JPII bydzie santa subito.
Obserwuj wątek
    • Gość: metternich Jan Paweł II modlił się nawet za takie ścierwo IP: *.chello.pl 09.03.07, 22:04
      jak ty...to potrafi tylko święty...
      • Gość: Menschenfresser Re: Jan Paweł II modlił się nawet za takie ścierw IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.07, 04:56
        No to opowiyc nom sam "prawdziwo" historia.
        • grba I już jest wesoło... 10.03.07, 08:58
          "2 kwietnia 1655 roku przeprowadzono manewry wojskowe."
          • amoremio Re: I już jest wesoło... 10.03.07, 14:29
            To co ? Wikipedia tez klamie ? :

            ----------

            Oblężenie podczas Potopu w roku 1655 [edytuj]

            Obrona Jasnej Góry 1655, XIX-wieczna płaskorzeźba z przedsionka Sali Rycerskiej
            Obrona Jasnej Góry na obrazie Januarego SuchodolskiegoW czasie potopu
            szwedzkiego miało miejsce oblężenie Jasnej Góry.

            Wojska szwedzkie podjęły próbę opanowania klasztoru i sanktuarium już 8
            listopada 1655, lecz po odmowie zakonników odeszły następnego dnia do Wielunia.
            Ponowne niewpuszczenie do klasztoru Szwedów skłoniło ich do rozpoczęcia
            oblężenia, trwającego od 18 listopada 1655 do nocy z 26 na 27 grudnia. W końcu
            listopada Szwedzi otrzymali posiłki w postaci 600 ludzi i 3 armat. Jednak
            przeor Kordecki odrzucił ponowne żądanie kapitualcji po informacjach, o
            niezadowoleniu wojsk polskich w służbie szwedzkiej. Twierdza znajdowała się pod
            ostrzałem, lecz szwedzkie wojska dopiero 10 grudnia sprowadziły artylerię
            oblężniczą, która mogłaby pomóc zdobyć klasztor. W dniu 24 grudnia Kordecki
            odrzucił kolejne żądanie poddania twierdzy. W dniu 27 grudnia Szwedzi zwinęli
            oblężenie. Jednakże próbowali jeszcze czterokrotnie zdobyć klasztor w
            późniejszym okresie.

            Obrona Jasnej Góry przede wszystkim była triumfem w wymiarze religijno-
            symbolicznym. Zdaniem niektórych, oblężenie to nie było punktem zwrotnym w
            przebiegu potopu szwedzkiego i nie było początkowo szeroko znanym faktem.
            Przeczy temu jednak fakt, że z Wielkopolski szła wyprawa na pomoc Częstochowie
            pod wodzą starosty babimojskiego Krzysztofa Żegockiego, która jednak dotarła na
            miejsce już po odejściu Szwedów.

            Obraz oblężenia przypomniał i utrwalił Henryk Sienkiewicz w "Potopie".
            Wprowadził jednak zmiany do powieści poprzez odmłodzenie Piotra Czarnieckiego,
            zwiększenia przewagi szwedzkiej, wprowadzenie postaci Kmicica, którego
            pierwowzór w rzeczywistości znajdował się ówcześnie na Podlasiu, wprowadzenie
            do powieści kolubryny i sposobu jej zniszczenia.

            pl.wikipedia.org/wiki/Jasna_G%C3%B3ra
            ----------

            No na wielko bitwa o MiddWay to niy wyglondo, niy, niy...... :)
            • amoremio Re: I już jest wesoło... 10.03.07, 14:31
              3 armaty - hehehe!
    • rico-chorzow Sienkiewicz,Kordecki żeby było śmieszniej:) 10.03.07, 16:02
      Wiec tytul artykulu jest "Cudowne zmyslenie"
      "Wspóltwórca jasnogórskiej mistifikacji byl sam przeor klasztoru Augustyn
      Kordecki. Sienkiewicz oparl sie bowiem na opisie obrony Jasnej Góry
      sporzadzonym przez przeora. Sek w tym, ze jego relacji nie mozna traktowac
      jak zródla historycznego, gdyz Kordecki zmyslal jak najety.
      Oblezenie antydatowane
      Pierwsze wydanie "Nowej Gigantomachii" nosilo date 1655. Nie byloby w tym
      nic dziwnego, gdyby nie fakt, ze oblezenie Jasnej Góry zakonczylo sie zaledwie
      cztery dni przed koncem 1655r. Czyzby tempo poligrafii sprzed 350 lat bylo
      znacznie szybsze niz dzisiaj ? W istocie data widniejaca na pierwodruku byla
      falszerstwem."
      Tu nastepuje dalszy opis falszowania dat.
      "Falszowanie dat sluzylo jedynie podkresleniu rzekomego dlugotrwalego
      oblezenia."

      Potop niemiecko-polski
      "W powszechnie utrwalonej opini Jasna Góra byla oblegana przez
      protestanckich Szwedów. Szokujace zatem musi byc to, ze u podnuza sanktuarium -
      wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa - nie bylo ani jednego Szweda.
      Wojska obleznicze skladaly sie glównie z Niemców pod dowództwem generala
      Burcharda Mullera. Pod jego komenda znajdowalo sie sporo Polaków wyznania
      rzymskokatolickiego. Sienkiewicz opisze ich jako zdrajców usilujacych podstepem
      zmusic Kordeckiego do kapitulacji.Sytuacja polityczna w ówczesnej
      Rzeczypospolitej byla o wiele bardziej skomplikowana. Sam fakt sluzenia wladcy
      obcego pochodzenia nie byl uwazany za zdrade."

      Tu nastepuja dalesze wyjasnienia.

      Na dwa fronty
      "Tymczasem przeor przez dlugi czas prowadzil podwójna gre, której celem byla
      obrona nie tyle Rzeczypospolitej, ile interesów zakonu i klasztoru." (opis)
      "Nastroje w obleganym klasztorze dalekie byly od atmosfery uniesienia
      opisywanej przez Sienkiewicza. Dosc powiedziec. ze 26 listopada zaloga ( w
      tym czesc paulinów) Jasnej Góry zbuntowala sie przeciw przeorowi. Bunt udalo sie
      usmierzyc bez uciekania sie do religijnosci obronców. Kordecki po prostu
      podwoil zold."

      Cud mniemany
      "Z czasem obrona Jasnej Góry urosla do pierwszoplanowego wydarzenia w czasie
      wojny polsko-szwedzkiej. W rzeczywistosci jej znaczenie bylo jednak znikome.
      Wbrew temu co pisal Kordecki , twierdza byla oblegana nie przez 9 tys.
      zolmierzy, dosc zreszta slabo uzbrojonych, lecz przez zaledwie 1600
      najemników ! W dodatku, atakujacy biwakowali pod golym niebem. co w
      listopadzie i grudniu na pewno nie bylo czynnikiem bez znaczenia. Nigdy tez nie
      doszlo do opisywanych przez Sienkiewicza szturmów na mury. Oblezenie skladalo
      sie jedynie z niewielkich potyczek i przede wsztkim z przedluzajacych sie
      negocjacji.

      Ostatecznie oblegajacy odstapili od murów klasztoru w nocy z 26 na 27
      grudnia.Nie byl to wynik jakiegos zdarzenia o chrakterze militarnym. Obroncy
      potraktowali zreszta zwijanie obozu jako przygotowania do ostatecznego
      szturmu i czesc z nich ponownie chciala poddac klasztor. Tym wieksze bylo ich
      zdziwienie, kiedy wojska znikly.
      Kordeski w swoich pamietnikach utrzymywal, ze do wycofania sie wojsk doszlo
      za sprawa cudum jaki miano zawdzieczac wizerunkowi Matki Boskiej
      Czestochowskiej.
      Tymczasem cudownej ikony w tym czasie na Jasnej Gorze nie bylo! Najwiekszy
      skarb zakonu zostal wywieziony potajemnie do Lublinca przed oblezeniem.
      Przyczyna odstapienia oblegajacych byla zapewnie bardziej prozaiczna. Po
      prostu mieli dosc marzniecia."

      "Gdyby choc polowa faktów opisanych przez przeora Kordeckiego w "Nowej
      Gigantomachii" byla prawda, juz dawno powinien on zostac wyniesiony na
      oltarze."
      • grba Konfederacja tyszowiecka 29 grudnia 1655 r. 10.03.07, 17:24
        KONFEDERACJA TYSZOWIECKA
        Niech świat nie wierzy i nikt tego nawet nie przypuszcza, że sławny naród
        Polski ponętnymi wiarołomnego Pana obietnicami złudzony, odpadł kiedyś od swego
        wolnymi głosami wybranego Króla. Jawną jest rzeczą, że tak Najjaśniejszy Król
        jak i Stan rycerski wspólnymi nieszczęściami uciśnieni, do tej konieczności
        przywiedzeni zostali, iż przy napadzie wojsk sprzysiężonych na zagładę
        Rzeczypospolitej nieprzyjaciół, Jego Król. Mość musiał z Królestwa uchodzić, a
        Stan rycerski zezwolić na opiekę Króla Szwedzkiego, któremu według danego na
        piśmie zobowiązania należało we wszystkim wiary dotrzymywać, jeżeli on pierwszy
        takowej nie złamie. Lecz gdy się zastanowimy, jako bez żadnego z naszej strony
        powodu do wojny, nie zważając na rozejm przez Władysława IV, śp. Króla
        Polskiego w Sztumdorfie z Królem Szwedzkim uczyniony. Rzeczpospolitą zbrojnie
        najechał; a chociaż prawie już przez całe wojsko i prawie wszystkie Województwa
        jako protektor został powitany i wszelką opiekę, jako też zachowanie świętej
        katolickiej Wiary przyobiecał, pomimo tego jednak zaczął w krótkim czasie
        wszystko podstępnie obalać pod chytrym pozorem opieki. Pozwala swemu wojsku
        pustoszyć włości Rzeczypospolitej, dwory szlachty rabować i zupełnie niszczyć,
        szlachtę i innych obciąża niesprawiedliwymi i większymi nad dochód poborami i
        bez żadnej uchwały sejmowej podług swej własnej woli każe sobie takowe w
        krótkim czasie składać. Obala wszystkie urzędy i sądy tak duchowne jak
        świeckie, oparte na dawnych i publicznych zwyczajach, a władzę nad nimi oddaje
        cudzoziemskim gubernatorom, nie znającym naszych praw i ojczystych zwyczajów,
        którzy obwinionych księży, jako też szlachtę bez wysłuchania i osądzenia sprawy
        do więzień wtrącają, zwyczajem tyranów mordują lub skazują na rozstrzelanie. Po
        zrabowaniu skarbów i kosztownych sprzętów, naczyń w świątyniach Pańskich,
        dręczy aż na śmierć księży torturą i męczarniami, chcąc po nich wyznania, gdzie
        się reszta złota i srebra kościelnego znajduje. Zabrania bić w dzwony, jeżeli
        się ich wielką nie okupi summą. Klasztor wreszcie C Z Ę S T O C H O W S K I ,
        nie tylko w ojczyźnie, lecz w całym chrześcijańskim świecie sławny z pobożnych
        pielgrzymek, kilkutysięcznym wojskiem opasał i tłucze mury oblężniczymi
        machinami, aby zabrać ku czci bożej poświęcone skarby i ażeby po obaleniu tego
        filaru naszej ku Bogu i Najświętszej Pannie pobożności, mógł tym śmielej
        przystąpić do zupełnego wykluczenia z Królestwa katolickiej wiary, a
        wprowadzenia na jej miejsca ludzi obcych, którzy by nowymi i różnymi zdaniami
        religijnymi wszędzie wichrzyli. Porozdzielał dobra Rzeczypospolitej przez Jego
        Król. Mość w dożywocie zasłużonym mężom oddane, powypędzawszy z nich prawych
        posiadaczy, chociaż im był przyrzekł zachowanie takowych. Dobra duchowne oddaje
        osobom świeckim i to takim, których mniemania niezgodne z prawdziwą wiarą,
        poodbierał dochody i posiadłości kościołom i księżom, aby tylko chwałę bożą z
        Królestwa wykorzenić. Dobra Rzeczypospolitej rozdał tym co z nim trzymają wbrew
        przywilejom i zaręczeniom. Z Chanem tatarskim zaniedbuje uroczystych umów i
        zaprzysiężonych układów, owszem podnieca zaciętych naszej ojczyzny
        nieprzyjaciół do wzięcia wspólnie oręża, aby nas w wojnę tatarską wplątanych do
        ostatecznej zguby doprowadził. W ogóle, co tylko wojsku i Rzeczypospolitej
        przyrzekł i dokumentami własnoręcznie podpisanymi zawarował, wszystko to
        zuchwale zniszczył i unieważnił. Świątynie boże, stan duchowny i rycerski jako
        też innych biednych mieszkańców Rzeczypospolitej najokropniej pognębił. Nim
        tedy srogi ten i wiarołomny nieprzyjaciel dalej swe panowanie rozciągnie i
        resztę twierdz Królestwa pod swoją władzę zagarnie; dopóki wojska narodu
        polskiego nie skrępuje ciężkim jarzmem niemieckich praw swoich: trzeba się
        wytężonym usiłowaniem i całymi siły opierać jego nienasyconej żądzy panowania,
        szczególniej też kiedy król nasz Jan Kazimierz wolnymi głosami przez nas na
        Pana wybrany, zawiadomił nas wszystkich, iż chce bronić wspólnie z nami całości
        świętej katolickiej wiary, Kościoła Bożego, wolności duchowieństwa i naszych
        swobód, i że jest gotów dla dobra ojczyzny na wszelkie niebezpieczeństwa
        królewską głowę narazić i ze swej strony znaczne nam posiłki przyrzeka. Z tych
        tedy powodów, podług wrodzonej narodowi polskiemu wierności ku swoim Panom,
        zapobiegając dalszemu zniszczeniu kościołów bożych i większemu jeszcze
        spustoszeniu ojczyzny, zrzekamy się zupełnie protekcji Króla Szwedzkiego,
        wszystkie jego postanowienia kasujemy, wszelkie nadania dóbr pod jakimkolwiek
        imieniem uczynione za nieważne uznajemy – a jego samego i wszystkich, którzy by
        mu w jakikolwiek sposób sprzyjać chcieli, jeżeli się nie opamiętają, za
        nieprzyjaciół ojczyzny ogłaszamy.
        Oświadczamy następnie: że przeciw niemu i trzymającym jego stronę za wiarę
        świętą katolicką i za Kościół Boży dla pomszczenia ciężkich bezprawiów i szkód
        Rzeczypospolitej, dla odzyskania praw, swobód i wolności naszych, wszyscy
        wspólnie, tak wojsko (z zawieszeniem poboru żołdu aż do przywrócenia pokoju
        Rzeczypospolitej) jako i szlachta (bez żadnego powoływania się na przeszłe
        jakimkolwiek sposobem nabyte przywileje), na drodze oręża postępować będziemy.
        Bierzemy zarazem na siebie obowiązek, że w tej wojnie tak długo z wytrwałością
        zostaniemy, dopóki ojczyzna zupełnego nie osiągnie spokoju, i w tym zamiarze
        wszyscy się jednozgodnie łączymy i przysięgą obwiązujemy. Nikt z nas nie opuści
        drugiego nawet w najcięższej potrzebie, nikt nie przejdzie do
        nieprzyjacielskiego obozu, nikt nie będzie knował zamieszania, niezgód; czynił
        tajemnych schadzek; nikt chorągwi nie odstąpi, nikt nie będzie prowadził
        pokątnych obrad, ani przedsiębrał środków zgubnych dla naszego związku, lecz
        wszyscy jednozgodnie z niezachwianą wolą przyrzekamy święcie iść w pomoc
        cierpiącej ojczyźnie. Ponieważ zaś w tym zamieszanym stanie Rzeczypospolitej
        niektórzy z Polaków stoją dotąd po stronie Króla Szwedzkiego i jego zamiarom
        sprzyjają, tym wszystkim z pewnych powodów, jako mieszkańcom wspólnej ojczyzny,
        przyjaźń naszą braterską przyrzekamy, byleby tylko o naszym połączeniu się
        uwiadomieni, do związku pierwej nim rozpoczniemy walkę z nieprzyjacielem
        przystąpili i łącznie z nami chwały Bożej, Królestwa i ojczystych wolności
        bronili. Którzy zaś w uporze swoim trwać będą, dobra takowych mają podpaść
        sądowi wodzów i komisarzy. Nadto wszystkim prawnie skazanym, od spraw
        publicznych odsądzonym i wszystkim ludziom niższego stanu (nawet cudzoziemcom)
        pozwalamy nie tylko zasłużenia się ojczyźnie, lecz także podajemy sposobność
        uzyskania przywilejów szlacheckich – ktokolwiek w obecnej sprawie
        Rzeczypospolitej świetnie się odznaczy i w związku z nami do końca pozostanie.
        Ażeby zaś tym skuteczniej zapewnić bezpieczeństwo Rzeczypospolitej i ażeby na
        tym pewniejszej podstawie opierały się przedsięwzięte zamiary, dodajemy
        J.J.W.W.P.P.
        Stanisławowi z Potoka na Podhajcach Potockiemu Wojewodzie i Jenerałowi Ziem
        Kijowskich, naczelnemu wodzowi wojska, Staroście Krasnostawskiemu i
        Sokalskiemu, jako też Stanisławowi z Brzezia Lanckorońskiemu Wojewodzie i
        Jenerałowi Ziem Ruskich, Hetmanowi polnemu wojsk Rzeczypospolitej, Staroście
        Skalskiemu i Rohatyńskiemu, za komisarzy wojskowych: J.J.W.W.P.P. Krzysztofa
        Tyszkiewicza Wojewodę Czerniechowskiego, Starostę Żytomierskiego; Andrzeja z
        Potoka Potockiego Oboźnego jeneralnego, Starostę Winnickiego; Jacka Szemberka
        Starostę Bogusławskiego; Stanisława Służewskiego Starostę Horodelskiego;
        Stanisława Domaszewskiego z Widlicy Sędziego ziemskiego Łuckiego; Wacława z
        Brzezia Lanckorońskiego, przywódców rycerskich hufców Jego Król. Mości i Jana
        Sawickiego Jego Król. Mości wysłużonego żołnierza. Każde następnie województwo
        wybierze sobie przez głosowanie przełożonych, którzy po okazaniu pisma
        świadczącego o ich wyborze i po w
        • grba Konfederacja tyszowiecka 29 grudnia 1655 r. #2 10.03.07, 17:25
          wyborze i po wykonaniu przysięgi zajmą miejsce w radzie właściwego Województwa;
          jak to już niektóre województwa podobnych komisarzy wybrały, nadając
          wspomnionym wodzom i komisarzom wszelką moc i władzę (z przybraniem do tego
          komisarzy przez Województwa wybranych, bez których nic nie ma być stanowionym),
          sądzenia i karania wszystkich występnych, prawu publicznemu i naszemu związkowi
          się sprzeciwiających i wszelkiego rodzaju zbrodniarzy, a to bez odwołania się.
          Mają zapobiegać wszelkim niebezpieczeństwom Rzeczypospolitej, wszelkie narady
          odbywać, wyprawiać i przyjmować poselstwa, znosić się z zagranicznymi
          Książętami, popierać jednoczenie się oręża, układy i przymierza zawierać –
          ściągać pieniądze dla publicznego użytku, wszelkiej potrzebie ojczyzny
          zaradzać, a na koniec czynić wszystko, co tylko za pożyteczne uznają, mając
          samemu Bogu ze swego postępowania rachunek złożyć. Tę tylko dodajemy uwagę: że
          którykolwiek z wodzów będzie przewodniczył sądom lub naradom, jego głos będzie
          za dwa ważył, aby tym sposobem wszelkie postanowienia większością głosów były
          rozstrzygane, bez żadnego względu na niektórych nieobecnych – którym to
          zastrzeżeniem naszym nie myślimy bynajmniej uwłaczać powadze i mocy wodzów ani
          ich doświadczeniu w rzeczach wojskowych. Wreszcie, ażeby te sądy, obrady i inne
          sprawy Rzeczypospolitej z największą sprawiedliwością i dokładnością prowadzone
          były, i żeby tak święty związek tym większą osiągnął skuteczność, stwierdzamy
          go w kościele przed wielkim ołtarzem przysięgami, których roty niżej opisane:
          […]
          Tak tedy w Imię Boże, ulegając powszechnemu i uroczyście zawartemu związkowi
          siadamy razem na koń i chwytamy za oręż; dlatego postanawiamy pospolite
          ruszenie, a do wydanych i ogłoszonych uniwersałów, które jeszcze teraz
          potwierdzamy, to dodajemy: aby wszyscy stawiali się w miejscu i czasie, które
          oznaczymy, pod karą i jej wykonaniem tak na osobach nieposłusznych naszemu
          związkowi, jako też ich majątkach; ta zaś kara surowa ma być taka, jaką
          wodzowie i komisarze nasi za najskuteczniejszą uznają dla przyprowadzenia do
          powinności nieposłusznych (chociaż by natychmiast z nimi walczyć mieli).
          Ponieważ zaś z niektórych Województw i Ziem Królestwa przeznaczeni do
          naradzania się z nami posłowie przybyć nie mogli dla niebezpieczeństwa ze
          strony włóczącego się nieprzyjaciela, zapraszamy takowych do przystąpienia do
          nas i przyrzekamy: że jak tylko do naszego koła przybędą, będą zarówno uważani
          z najdawniej siedzącymi. A jako Najwyższego Majestatu Boga pokornie błagamy,
          aby temu ogólnemu i w chwalebnych zamiarach zawartemu związkowi powodzenia
          użyczyć raczył, tak nie wątpimy bynajmniej, że Pan Hetman Litewski i liczni
          mieszkańcy Litwy gotowymi są połączyć swoje siły z naszymi, a to tym chętniej i
          gorliwiej, im śpieszniej trzeba ruszyć przeciw nieprzyjacielowi, i że Jaśnie
          Wielmożni a Dostojni Panowie jako synowie wspólnej Matki i jednej ojczyzny
          wyszlą czym prędzej dla porozumienia się z nami komisarzy, opatrzywszy ich w
          pełnomocnictwo do układania się i wykonywania wszelkich spraw z zachowaniem we
          wszystkim powagi wodzów i komisarzy przez nas wybranych. To tedy postanowienie
          tak chwalebnego i przysięgą zatwierdzonego związku oddajemy J.J.W.W.P.P. Wodzom
          i Komisarzom do wykonania i karania śmiercią lub odjęciem czci i majątków opór
          stawiających, i dozwalamy wszystko tu opisane we wszystkich szczegółach
          zachować i dopełniać. Dla pewniejszej zaś a większej wiary i ważności związek
          ten obok podpisów J.J.W.W. Wodzów i Komisarzy, także przez niektórych z
          Województw i chorągwi wyznaczonych, oraz przez nas własnoręcznie podpisanym
          zostaje.
          Działo się w Tyszowcach, dnia 29 grudnia, R.P. 1655.
          • Gość: Olo Re: Konfederacja tyszowiecka 29 grudnia 1655 r. # IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.07, 17:31
            o pierona Grba,fto to splodziol,Gall abo Wincenty?
            • grba Krzysztof Tyszkiewicz wojewoda czernichowski 10.03.07, 17:39
              współtwórca konfederacji tyszowieckiej, w liście do Hieronima Radziejowskiego
              namawiając go do porzucenia króla szwedzkiego, pisał, że Karol Gustaw:
              „kazał profanować świątnice pańskie, (…) podarto [złupiono] klasztory
              pominowano katedralne kościoły, a kapłanów tak siła pomordowano, nefas [nie
              godzi się] w ostatku i wspomnieć, chciwości swojej wygadzając kazał nastąpić na
              Częstochowę…”
              • grba Uniwersał hetmanów z Sokala 10.03.07, 17:42
                z 16 grudnia 1655 r.:
                „Kościół nawet Częstochowski, miejsce najzacniejsze nie tylko w Koronie, ale
                też Orbi Christiano do nabożeństwa i do wot różnych dla tychże łupów świętych,
                oblegszy kilka tysięcy ludzi, sacrilega manu dobywa, aby ten fundament
                devotionum inkwirowawszy, bezpieczniej wytracał dalszemi progresami wiarę
                świętą, a natomiast diversas sectas do Królestwa wprowadził...”.
                • grba Joanes Weyhard Wrzeszczowicz 10.03.07, 17:49
                  Proviantmagister Króla JMci Szwedzkiego w czwartym dniu po rozpoczęciu
                  oblężenia klasztoru pisał do króla szwedzkiego Karola Gustawa:
                  „Gdyby to ode mnie zależało, nie zaatakowałbym tego miejsca w taki sposób dla
                  wielu powodów tak politycznych, jak i wojskowych. Przez to rujnują się zupełnie
                  pułki, kwatery, kraj. Porywamy się na duszę polską, a czego się przede
                  wszystkim obawiać, to że dzieje się to daremnie i na próżno”.
                  • grba Oliver Cromwell 10.03.07, 21:47
                    pogromca katolickiego króla Anglii, wzywał Karola X Gustawa, by ten ,,utrącił
                    róg (Polskę) katolickiej bestii (Kościołowi)".
                    • rico-chorzow Panie Grba:)), 10.03.07, 22:47
                      widzę,że znowu trafiłem:),brońcie Jasną Górę przed Polakami,hehehehehe
        • rico-chorzow Re: Konfederacja tyszowiecka 29 grudnia 1655 r. 10.03.07, 22:55
          A kto dzisiaj wierzy - DZISIAJ - tej - POLSKIEJ HISTORII -?

          Znowu motocyklem z naczepą przez 10-cio centymetrową kładką?,Pan wie dobrze o
          czym piszę,bardziej interesowały mnie dane techniczne tego motora
          niemieckiego,te były prawdziwe:)
          • grba # 10.03.07, 23:02

            www.skamander.pl/ksiegarnia/37086,moje_dwa_i_cztery_kolka.html
            • rico-chorzow Re: # 10.03.07, 23:13
              steampunk.republika.pl/piechur/przygody.gif
        • rico-chorzow Re: Konfederacja tyszowiecka 29 grudnia 1655 r. 10.03.07, 23:03
          Ekscelencjo!
          jestli na swiecie drugi kraj, gdzie by tyle nieladu i swawoli
          dopatrzyc
          mozna?... Co tu za rzad? - Król nie rzadzi, bo mu nie daja... Sejmy
          nie rzadza,
          bo je rwa... Nie masz wojska, bo podatków placic nie chca; nie masz
          posluchu, bo
          posluch wolnosci sie przeciwi; nie masz sprawiedliwosci, bo wyroków
          nie ma komu
          egzekwowac i kazdy mozniejszy je depce; nie masz w tym narodzie
          wiernosci, bo
          oto wszyscy pana swego opuscili; nie masz milosci do ojczyzny, bo ja
          Szwedowi
          oddali za obietnice, ze im po staremu w dawnej swawoli zyc nie
          przeszkodzi...
          Gdzie by indziej moglo sie cos podobnego przytrafic? Który by w
          swiecie naród
          nieprzyjacielowi do zawojowania wlasnej ziemi pomógl? Który by tak
          króla
          opuscil, nie za tyranstwo, nie za zle uczynki, ale dlatego, ze
          przyszedl drugi,
          mocniejszy? Gdzie jest taki, co by prywate wiecej ukochal, a sprawe
          publiczna
          wiecej podeptal? Co oni maja, ekscelencjo?... Niechze mi kto choc
          jedna cnote
          wymieni: czy statecznosc, czy rozum, czy przebieglosc, czy wytrwalosc,
          czy
          wstrzemiezliwosc? Co oni maja? Jazde dobra? tak! i nic wiecej... To i
          Numidowie
          ze swej jazdy slyneli, i Galowie, jak to w rzymskich historykach
          czytac mozna,
          slawnego mieli komunika, a gdziez sa?
          • grba rico lubi Sienkiewicza 11.03.07, 07:57
            cytować.
            W powieści "Potop" słowa te wypowiada Proviantmagister Karola Gustawa Joanes
            Weyhard Wrzeszczowicz zatłuczony "w realu" kijami przez polskich chłopów.
            • Gość: ? Re: rico lubi Sienkiewicza IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.03.07, 17:51
              grba napisał:
              > cytować.
              > W powieści "Potop" słowa te wypowiada Proviantmagister Karola Gustawa Joanes
              > Weyhard Wrzeszczowicz zatłuczony "w realu" kijami przez polskich chłopów.

              znowu taka polska krwawa niedziela? polacy z nich slyna!
            • rico-chorzow Re: rico lubi Sienkiewicza 11.03.07, 19:21
              grba napisał:

              > cytować.
              > W powieści "Potop" słowa te wypowiada Proviantmagister Karola Gustawa Joanes
              > Weyhard Wrzeszczowicz zatłuczony "w realu" kijami przez polskich chłopów.

              Co się stało,że Pan się zdobył na wypowiedź,Sienkiewiczy czyta się dobrze - to
              tak jak komiksy dzisiejszej młodzieży -,tylko nie daje się im wiary,czy bierze
              poważnie,jak Pan te kije polskich chłopów:)
              • grba Prof. Peter Englund, 11.03.07, 20:39
                Niezwyciężony, Gdańsk 2005, str. 475:

                “W sztabie armii szwedzkiej zaczęto wątpić, czy zaatakowanie najważniejszej
                polskiej świętości było słuszną decyzją. Nawet Wrzesowicz, który sam był
                katolikiem i w przeszłości składał dary na rzecz klasztoru, wystosował pełen
                niepokoju list do Karola Gustawa, w którym ostrzegał, że oblężenie Jasnej Góry
                jest politycznym błędem – uderzacie w polską duszę, dlatego należy je przerwać.
                I król i Wittenberg zgodzili się z tą argumentacją i wystosowali rozkaz do
                Műllera, aby podporządkował się tej decyzji. Generał zgodził się, choć
                niechętnie. Mleko już się jednak rozlało. Z wojskowego punktu widzenia klasztor
                nie miał aż tak wielkiej wartości. Natomiast biorąc pod uwagę polityczne skutki
                oblężenia, można mówić o prawdziwej katastrofie.”
                • grba Kijem można zabić 11.03.07, 20:42
                  16 sierpnia 1656 pospolite ruszenie ponownie otoczyło Kalisz i przystąpiło do
                  oblężenia, paląc mosty przed bramami. Oblężenie trwało do 18 września. Na pomoc
                  oblężonym Szwedom i Brandenburczykom wyruszył pod Kalisz gen. Jan Wrzesowicz,
                  ale zaskoczony w lesie pod Lubrzem nad Wartą poniósł klęskę. Sam Wrzesowicz,
                  rozpoznany, zabity został kijami przez chłopów.
                  www.info.kalisz.pl/kronika/r6.htm
                • rico-chorzow Re: Prof. Peter Englund, 11.03.07, 22:36
                  grba napisał:

                  > Niezwyciężony

                  Tak,w głupocie.
                  • grba Re: Prof. Peter Englund, 11.03.07, 22:40
                    rico-chorzow napisał:

                    > grba napisał:
                    >
                    > > Niezwyciężony
                    >
                    > Tak,w głupocie.

                    "Niezwyciężony" to tytuł biografii króla Szwecji Karola X Gustawa...
                    • rico-chorzow Re: Prof. Peter Englund, 11.03.07, 23:06
                      grba napisał:

                      > rico-chorzow napisał:
                      >
                      > > grba napisał:
                      > >
                      > > > Niezwyciężony
                      > >
                      > > Tak,w głupocie.
                      >
                      > "Niezwyciężony" to tytuł biografii króla Szwecji Karola X Gustawa...

                      Ach tego,a był on moim czy moich przodków królem,Sląsk nie miał nigdy
                      króla:),królowie mogą dużo pisać i nie dotrzymują,jak potomkowie Ziutka:)
      • Gość: metternich żeby było śmieszniej, świadek Jehowy wypowiada sie IP: *.chello.pl 10.03.07, 20:17
        o Matce Boskiej...obiektywizm gwarantowany...
        • Gość: harzmischtsch Re: żeby było śmieszniej, świadek Jehowy wypowiad IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.03.07, 00:09
          tylko wtedy mozna byc obiektywnym. a wasze wady musza wam wytykac nie-polacy
    • gero88 Istoty ludzkie o najnizszych trybach 10.03.07, 17:52
      No kto ? Dojczszelzjerzy nikt z gatunku ludzkiego na cos tak marnego nie
      zasluzyl. Ot i mamy ludzkie "pojemniki nienawisci bezdennej" - dojczszlyzjerstwo
      pospolite juz nawet nieukrywajace swych sympatii narodowsocjalistycznych.

      Glueck auf!
      Na pohybel dojczszlyzjerskim nazistom! Na pohybel im!
      Ojrer Gero!
      • Gość: harzmischtsch padaja... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.07, 20:11
        padaja polskie mity jak grzyby pod nozem i jak wieze (spadochronowe)
        • szwager_z_laband Re: padaja... 10.03.07, 20:22
          juz przeszuo sto lot tymu Glywiczoki wiedzieli o jeszcze jednym micie - jak
          myslisz kto zrobiou te szramy na tym obrozie?
          • Gość: . Re: padaja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 22:56
            szwager_z_laband napisał:

            > juz przeszuo sto lot tymu Glywiczoki wiedzieli o jeszcze jednym micie - jak
            > myslisz kto zrobiou te szramy na tym obrozie?

            no przeca od sredniowiecza wiadomo, ze to pijane slonskie raubritery..
            • szwager_z_laband Re: padaja... 12.03.07, 23:04
              polsko szlachta i faktycznie byli z niom podobno raubritery ze czeskego dzisiej
              slonska - jak wiysz wiyncyj to suchom
              • Gość: . Re: padaja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 00:53
                a co tu pisac, wpadly slonskie pijane lotrzyki i zrobili, co zrobili
                byc moze nawet bylo z nimi paru mieszkajacych niegdys w krolestwie polskim..
                • rico-chorzow Re: padaja... 13.03.07, 00:56
                  Gość portalu: . napisał(a):

                  > a co tu pisac, wpadly slonskie pijane lotrzyki i zrobili, co zrobili
                  > byc moze nawet bylo z nimi paru mieszkajacych niegdys w krolestwie polskim..

                  Slązacy nigdy nie mieszkali w królestwie polskim.
                  • Gość: szwager_z_laband Re: padaja... IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.07, 11:09
                    stwierdzynie je jednoznaczne - to boua pijano polsko szlachta. Z niom byli
                    czeske/slonske husyty jak sie niymyla. Sprawa je jednoznaczno polsko szlachta
                    sama na tyn klasztor napadua = chciali obrabowac skarbiec, ale wiela tam
                    niyznodli. Niy pomoge sam zwolanie winy na inkszych. Te rabusie husycke niy
                    byli guownym trzonym napadu, ino ta polsko szlkachta - niy przekryncejcie
                    geszichty.
                    • Gość: . Re: padaja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 13:17
                      Gość portalu: szwager_z_laband napisał(a):

                      > stwierdzynie je jednoznaczne - to boua pijano polsko szlachta. Z niom byli
                      > czeske/slonske husyty jak sie niymyla.

                      bo ty rzes tak pedziou?
                      ino sie polachac idzie
                      przyjechaly slonska banda lotrzykowska na goscinne wystepy, a ze jakis jeden czy
                      drugi polok sie z nimi tez zablakal, to zaraz sie legende dorabia..
                      • szwager_z_laband Re: padaja... 13.03.07, 15:40
                        niy jo tak pedziou, ino tak podajom zrodua historyczne - np je to podane przi
                        okazji we jednym geszichcie Glywic, tak ze sie niy idzie polachac. Jako
                        ciekawostka dodom ze ostatnio ksionzka Sapkowskiego to tysz spomino - wprowdzie
                        je to fantazy ale autor opiyrosie na geszichcie i tyn wontek je tam fajnie
                        wykorzystany i przedstawiony - po lecom Lux perpetua:)

                        co do historycznyj ksionzki scisle to polecom B Nietsche ksionzka
                        pt "Geschichte der Stadt Gleiwitz" ze roku jak sie niymyla 1886.

                        a tera je zech ciekawy jakimi danymi kolega dysponuje:)
                        • szwager_z_laband Re: padaja... 13.03.07, 23:28
                          widza ze byda musiou zakonczyc dyskusja - Danke ...
                        • Gość: . Re: padaja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 23:32
                          jo, naturlich:))
                          historia gliwic napisana w dziewietnastym wieku to faktycznie cenne zrodlo
                          wiedzy o sredniowiecznej historii jasnej gory:)))
                          wez sie wacpan lepiej nie kompromituj, ani tymi pseudohistorycznymi berami i
                          bojkami, ani tom niezdarnom retorykom, w ktorej jak zly polok, to zara pijany
                          szlachcic, ale jak zly slonzok, to nie slonzok ino czech, a jak juz slonzok, to
                          ino husyta, wiec taki nie calkiem slonzok, no i na pewno trzezwy jak swinia, bo
                          to slonzok..
                          • szwager_z_laband Re: padaja... 15.03.07, 09:03
                            ta historia je wiyncyj warto jak wszyske szkryfniynte przez kilkadziesiont lot
                            przez Polokow cuzamyn do kupy. Cza najprzod przeczytac a potym sie wypowiadac.
                            Zodyn niy padou ze zuy Slonzok to Czech abo Husyta - stwierdziouch ino fakty, a
                            faktym je ze pijano polsko szlachta napadua na klasztor w Czynstochowie i bouo
                            pora rojbrow husyckich ze dzisiejszego czeskego Slonska. Kolega cos czasym
                            nadinterpretuje czasym cos niydointerpretuje, a na pytania o kolegi zrodua to
                            zapomino kolega odpedziec. Tak wyglondo kolegi argumyntacja. No i nich kolego
                            som powiy, zachowou sie kolega powaznie?
                            • grba Re: padaja... 15.03.07, 10:31
                              Nie można opisywać wydarzeń historycznych kurczowo trzymając się „żabiej
                              perspektywy”, bo wtedy mamy naprawdę wąski horyzont. Napady na klasztor
                              jasnogórski były jedną z przyczyn budowy umocnień. Pierwszy napad z roku 1430
                              dokonany przez bandę rabusiów z Czech, Moraw i Śląska, nazywanych czasami
                              husytami odbył się w towarzystwie kniazia Fiodora Ostrogskiego z Wołynia, który
                              liczył, że wywoła w ten sposób wojnę między Jagiełłą a jego braćmi.
                              Następny napad miał miejsce w roku 1466, kiedy to Ścibor Towaczowski, dowódca
                              oddziału wysłanego przez króla czeskiego Jerzego Podiebrada przeciw mieszkańcom
                              Wrocławia, poszedł sobie "na skróty" przez Częstochowę.
                              • szwager_z_laband Re: padaja... 15.03.07, 10:40
                                my godomy ale o napadzie we kerym powstauy te szramy na obrazie(twarzy Madonny):

                                "Pod ten czas niektórzy z szlachty polskiej wyniszczeni marnotrawstwem i
                                obciążeni długami, mniemając, że klasztor częstochowski na Jasnej Górze, zakonu
                                św. Pawła Pierwszego Pustelnika, posiadał wielkie skarby i pieniądze, z tej
                                przyczyny, że do niego z całej Polski i krain sąsiednich (...) zbiegał się lud
                                pobożny (...) zebrawszy (...) kupę łotrzyków (...) napadli na rzeczony klasztor
                                paulinów. A nie znalazłszy w nim spodziewanych skarbów, zawiedzeni w nadziei,
                                ściągnęli ręce świętokradzkie do naczyń i sprzętów kościelnych, jako to
                                kielichów, krzyżów i ozdób miejscowych. Sam nawet obraz Najchwalebniejszej Pani
                                naszej odarli z złota i klejnotów, którymi go ludzie pobożni przyozdobili.
                                Niezaspokojeni łupem, oblicze obrazu mieczem na wylot przebili, a deskę, do
                                której wizerunek przylegał, połamali, tak iż zdawało się, że to nie Polacy, ale
                                Czesi kacerze dopuścili się czynów tak srogich i bezbożnych. Po dopełnieniu
                                takowego gwałtu, raczej skalani zbrodnią niż zbogaceni, z niewielką zdobyczą
                                pouciekali. Długi czas mniemano, że ów gwałt popełnili czescy kacerze,
                                mieszkający w przyległych Polsce miastach i zamkach szląskich. I już Władysław
                                król i panowie polscy poczęli byli myśleć o wydaniu wojny Czechom, ale gdy się
                                sprawa wydała i rzeczy wyjaśniły, karano srodze owych z szlachty polskiej
                                złoczyńców, a wielu wtrącono do więzienia. Ale i miecz sprawiedliwy kary Bożej
                                pomścił się wkrótce tej zniewagi wyrządzonej Najświętszej Bogarodzicy, niemal
                                wszyscy bowiem, którzy się tym czynem świętokradzkim pokalali, w ciągu tegoż
                                samego roku zginęli pod mieczem morderczym. Przywódcami zaś rzeczywistej
                                zbrodni byli: Jakub Nadolny (...) Jan Kuropatwa (...) których król Władysław
                                schwytanych przez niejaki czas w wieży zamku krakowskiego trzymał; tudzież
                                książę ruski Fryderyk". "
                                • grba Re: padaja... 15.03.07, 13:18
                                  Pierwszy napad został wykonany z wielką ostentacją, klasztor najechano w
                                  Wielkanoc, na oczach tłumu. Ppodręcznikowa prowokacja.
                                  Długosz jako sprawców ujawnia m.in Jakuba Nadolnego z Rogowa herbu Działosza i
                                  Jana Kuropatwę z Łaczuchowa herbu Szreniawa... pierwszy zginął w walkach ze
                                  Świdrygiełłą w 1431 r., drugi po napadzie przez lata pełnił urząd podkomorzego
                                  lubelskiego. Czyż to nie dziwne?
                                  • szwager_z_laband Re: padaja... 15.03.07, 18:21
                                    dziwne je ino to ze poloki same na sia napadali
                                    • rico-chorzow Re: padaja... 16.03.07, 05:37
                                      szwager_z_laband napisał:

                                      > dziwne je ino to ze poloki same na sia napadali

                                      Czymu?,my tys lepi niy robiymy.
                                      • szwager_z_laband Re: padaja... 16.03.07, 15:36
                                        przipominom ize couki czas godka o tym je w kontekscie polskich cudow:)
                                  • Gość: . Re: padaja... IP: 217.97.182.* 16.03.07, 09:39
                                    grba napisał:

                                    > Pierwszy napad został wykonany z wielką ostentacją, klasztor najechano w
                                    > Wielkanoc, na oczach tłumu. Ppodręcznikowa prowokacja.
                                    > Długosz jako sprawców ujawnia m.in Jakuba Nadolnego z Rogowa herbu Działosza
                                    i
                                    > Jana Kuropatwę z Łaczuchowa herbu Szreniawa... pierwszy zginął w walkach ze
                                    > Świdrygiełłą w 1431 r., drugi po napadzie przez lata pełnił urząd
                                    podkomorzego
                                    > lubelskiego. Czyż to nie dziwne?

                                    i oczywiscie brat tesciowej zapomnial dopisac, ze nadolny i kuropatwa byli
                                    wtedy znanymi rezydujacymi na slasku raubritterami, a te wykropkowane fragmenty
                                    z relacji dlugosza opisuja slaskie, czeskie i morawskie pochodzenie wykonawcow
                                    tego napadu..
                                    zalosnie nieudolne sa te jego proby manipulacji
                                    • rico-chorzow Re: Długosz funkcjonuje 16.03.07, 09:47
                                      tylko i wyłącznie z polskiego punktu siedzenia,ci,którzy zajęli inne miejsca,nie
                                      mają racji,ponieważ Długosz widział to inaczej.
                                      • Gość: . Re: Długosz funkcjonuje IP: 217.97.182.* 16.03.07, 10:23
                                        rico-chorzow napisał:

                                        > tylko i wyłącznie z polskiego punktu siedzenia,

                                        jak kazdy dziejopisarz:)
                                        niemniej dlugosz jest juz _jakims_ zrodlem wiedzy na ten temat
                                        a poza tym skoro dlugosz jest niewiarygodny, to i opisany przez niego udzial
                                        polakow tez jest niewiarygodny, czyli wracamy do braku zrodel:))
                                        zreszta pisalem w tym watku, ze opis dlugosza nie jest w pelni dokladny bo
                                        nadobny i kuropatwa wcale nie zostali przez krola ukarani (a stary jagiello byl
                                        sierioznym chrzescijaninem i latwo by zniewazenia czarnej madonny nie darowal)
                                        • rico-chorzow Re: Długosz funkcjonuje 17.03.07, 08:24
                                          Może dlatego Włodzio Litewski najechał Włodzia Opolskiego,i to 2x,tylko
                                          dlatego,że ten,właśnie ten obraz ufundował klasztorowi jasnogórskiemu,o tym
                                          Długosz - chyba - nie wspomina:)
                            • Gość: . Re: padaja... IP: 217.97.182.* 16.03.07, 09:45
                              na razie zrodel to kolega zadnych nie podal, to jedno opracowanie nie dosc ze
                              nie na temat, to jeszcze z epoki walki ideologicznej - moze koniecznego
                              pocytujemy?
                              poza tym kolega pozniej - jak widze - zacytowal zrodlo (czyli dlugosza), nie
                              calkiem precyzyjne, niemniej nie mowiace nic ani o polskiej szlachcie (a juz
                              zwlaszcza pijanej) jako wykonawcy, tylko o slonskich lotrzykach (starannie
                              wykropkowanych).. no i oczywiscie nie wiadomo, dlaczego akurat slonzoki w tym
                              napadzie mialyby byc trzezwe, jezeli juz
                              bardzo powaznie sie kolega kompromituje tymi nieudolnymi manipulacjami
                              • szwager_z_laband Re: padaja... 16.03.07, 15:33
                                Koniecznego chce kolega cytowac a o mim autorze godo ze bou tyndyncyjny - ok,
                                no to tera przendzymy do moich manipulacji - sam z miouom chynciom koledze daje
                                link na te "nazistowske" zrodua:)))


                                www.peregrynacja.radom.opoka.org.pl/index.php?id=p_poch
                                • szwager_z_laband ps 16.03.07, 15:34
                                  teroski wszyske widzom kto manipuluje a kto niy:))))))
                                • Gość: . Re: padaja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 14:05
                                  konieczny byl tylko odpowiedzia na nietschego:)

                                  a skoro juz mamy link (zreszta swietnie mi znany), to idziemy za nim i co
                                  znajdujemy na temat napadu?
                                  "Dokonany przez zawodowych przestępców z Czech, Moraw i Śląska"
                                  i to by bylo tyle jezeli idzie o manipulacje pochodzeniem sprawcow..

                                  a jezeli idzie o organizatorow - to niewatpliwie glowny z nich, czyli ostrogski,
                                  byl rusinem..

                                  ps. caly czas czekamy, az sie kolega wytlumaczy, skad koncepcja, ze ewentualni
                                  polacy bioracy udzial w napadzie byli pijani, a slonzacy nie..
                                  • rico-chorzow Re: padaja... 17.03.07, 14:26
                                    A mnie zastanawia,że przy negatywnych zapisach historycznych polska historia
                                    seperuje Sląsk i doskonale potrafi rozróżniżnić między Polakiem a
                                    Slązakiem,pewnie dzisiejsi Polacy nie czytają/znają swej historii wmawiając
                                    Slązakowi że jest Polakiem:),może powinniśmy się spić Polską Wyborową i jakiś
                                    klasztor oblegać,tak tylko do przypomnienia,zapewniam!!!:)),w polskich mediach
                                    czytalibyśmy podobne nagłówki tytułowe:Pijani Slązacy oblegali klasztor x;czy
                                    komentarze:w zajściach przy klasztorze x nie było Polaków,sprawcami byli pijani
                                    Slązacy:)))
                                    • szwager_z_laband Re: padaja... 17.03.07, 20:45
                                      Rusinow dzisiej Poloki tysz uwazajom jak widac jak im sie podobo - roz za
                                      Polokow a roz niy = typowo posko paranoja narodowo ...
                  • grba rico 13.03.07, 11:21
                    Nigdy?
                    • rico-chorzow Re: rico 13.03.07, 11:27
                      grba napisał:

                      > Nigdy?

                      Powiedzmy - nigdy :-
                      • grba Slązacy nigdy nie mieszkali w królestwie polskim 13.03.07, 11:37
                        Mieszkali:
                        pl.wikipedia.org/wiki/Bernhard_von_Prittwitz
                        • grba Slązacy nigdy nie mieszkali w królestwie #2 13.03.07, 11:38
                          upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/68/Polska_992_-_1025.png/607px-Polska_992_-_1025.png
                          • rico-chorzow Re: Slązacy nigdy nie mieszkali w królestwie #2 13.03.07, 11:52
                            grba napisał:

                            > <a
                            href="upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/68/Polska_992_-_1025.png/607px-Polska_992_-_1025.png"
                            target="_blank">upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/68/Polska_992_-_1025.png/607px-Polska_992_-_1025.png</a>

                            Naprawdę,bardzo ładna mapka,nie wiedziałem,że taka egzystuje!,ale ma prośbę do
                            Pana,proszę napisać jak zwią poważni historycy ten okres czasu tych na
                            czerwono,no bo przecież Polską nie nazywają:),Pan się postara,wierzę Pan
                            znajdzie właściwą nazwę tych terenów piastowskich:)
                        • rico-chorzow Re: Slązacy nigdy nie mieszkali w królestwie pols 13.03.07, 11:47
                          grba napisał:

                          > Mieszkali:
                          > pl.wikipedia.org/wiki/Bernhard_von_Prittwitz

                          No to przepraszam,:)),cieszę się że rozróżniano Slązaków w polskiej
                          służbie,całkowitym uzupełnieniem pańskiego trudu byłoby podanie przykładów
                          służby Polaków u władców śląskich:)
      • cirano Re: Istoty ludzkie o najnizszych trybach 11.03.07, 12:41
        gero88 napisał:

        > No kto ? Dojczszelzjerzy nikt z gatunku ludzkiego na cos tak marnego nie
        > zasluzyl. Ot i mamy ludzkie "pojemniki nienawisci bezdennej" - dojczszlyzjerstw
        > o
        > pospolite juz nawet nieukrywajace swych sympatii narodowsocjalistycznych.
        >
        > Glueck auf!
        > Na pohybel dojczszlyzjerskim nazistom! Na pohybel im!
        > Ojrer Gero!

        Ty Gero, sie kedyś na ŚLONSKIJ klosce pod trowniol przejedziesz, unikej jich jak
        ognia, bo jedna z nich bydzie do ciebie ostatnio
    • ramen5 Wielkoniemcy gryza jak wsciekle psy.Opluwaja wszys 11.03.07, 18:34
      rodowiczmaryla napisała:

      > Na katolickich stronach okłamują na temat cudu obrony Jasnej Góry.
      >
      • Gość: metternich to są Jehowy, które Kościoła nienawidzą! IP: *.chello.pl 11.03.07, 19:26
        te ricusie i inne mendy , które Ślazaczki od drzwi miotłą pędziły, a ci tu
        teraz w śląskie piórka sie stroją...
        • rawek3 Wiekoniemcy to Jehowy dobre porownanie 11.03.07, 22:24
          Gość portalu: metternich napisał(a):

          > te ricusie i inne mendy , które Ślazaczki od drzwi miotłą pędziły, a ci tu
          > teraz w śląskie piórka sie stroją...
      • Gość: :) Re: Wielkoniemcy gryza jak wsciekle psy.Opluwaja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.03.07, 20:05
        juz nie przesadzaj ramen!!! czyzby argumenty sie tobie skonczyly? :)

        ps: do twojej wiadomosci: szerzenie prawdy (nawet tej niewygodnej dla ciebie)
        nie jest niestety obiektywnie rzecz biorac, "gryzieniem" (cokolwiek pod tym
        rozumiesz)

        Gruß!
        • rawek3 Re: Wielkoniemcy gryza jak wsciekle psy.Opluwaja 11.03.07, 22:23
          Gość portalu: :) napisał(a):

          > juz nie przesadzaj ramen!!! czyzby argumenty sie tobie skonczyly? :)
          >
          > ps: do twojej wiadomosci: szerzenie prawdy (nawet tej niewygodnej dla ciebie)
          > nie jest niestety obiektywnie rzecz biorac, "gryzieniem" (cokolwiek pod tym
          > rozumiesz)
          >
          > Gruß!


          Wszystkie swiete sprawy dla Polakow zostaja oplute

          • Gość: ? Re: Wielkoniemcy gryza jak wsciekle psy.Opluwaja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.03.07, 23:07
            a kogo ta "polska swietosc" obchodzi!
            • rico-chorzow Re: Wielkoniemcy gryza jak wsciekle psy.Opluwaja 11.03.07, 23:43
              Gość portalu: ? napisał(a):

              > a kogo ta "polska swietosc" obchodzi!

              Tyle,że ten obraz - ufundowany na Jasnej Górze -,ufundodał Slązak,bardzo niemile
              wspominany w polskiej historii.
      • rawek3 Re: Wielkoniemcy gryza jak wsciekle psy.Opluwaja 11.03.07, 22:21
        ramen5 napisał:

        > rodowiczmaryla napisała:
        >
        > > Na katolickich stronach okłamują na temat cudu obrony Jasnej Góry.
        > >

        Wiekoniemcom pychy nie odboerzesz
    • Gość: Menschenfresser Re: Jasno Gura IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.07, 22:57
      To Matka Boska jest juz w koncu królowa Polski czy jeszcze nie ?

      A jak ja - to na jakiej podstawie dostala polski paszport ?
      • grba prof. Peter Englund #2 12.03.07, 19:52
        czołowy szwedzki historyk, członek Akademii Szwedzkiej:
        “Pod Częstochową armaty grały tylko od czasu do czasu, wiele godzin spędzano na
        negocjacjach. Kordecki wykorzystał w nich całą swoją wiedzę scholastyczną, a
        była ona niemała. Kordecki wiedział, że w miarę jak wokół twierdzy zbierało się
        coraz więcej szwedzkiego (!) wojska, musi rozwiać wątpliwości, które targały
        jej obrońcami. (...) Tak oto mijały szare listopadowe dni. Szwedzi kopali rowy,
        tunele minowe i przyglądali się, jak ich kule odbijają się od murów twierdzy.
        Polacy odpowiadali ogniem na ogień i dokonywali nocnych wypadów na szwedzkie
        pozycje. Straty polskie były niewielkie, zarówno w ludziach jak i w sprzęcie.
        Gorzej wiodło się Szwedom, ponieważ polscy kanonierzy z łatwością kierowali
        ogień na szwedzkie okopy i stanowiska baterii. Jednak pewnej sobotniej nocy
        grudniowej w położeniu obrońców klasztoru nastąpił nieoczekiwany i nieprzyjemny
        zwrot. W mroku nocy dały się słyszeć potężne huki dochodzące z luf ciężkich
        armat, a zaraz potem odgłosy ciężkich kul uderzających w klasztorne mury. Do
        obozu szwedzkiego nadeszło wreszcie długo oczekiwane uzupełnienie. W jego skład
        wchodziły m.in. dwie ciężkie armaty i kilka moździerzy, które po cichu wtoczono
        na stanowiska. Ostrzał trwał przez całą noc i następny dzień. Na klasztor i na
        mury obronne spadło 340 ciężkich pocisków.”
        (Englund, Niezwyciężony, Gdańsk 2005, str 472)
        • rico-chorzow Re: prof. Peter Englund #2 12.03.07, 23:47
          grba napisał:

          > czołowy szwedzki historyk,.....

          Panie Grba,mam do Pana pytanie jakie i jakiego typu były armaty na murach
          klasztoru jasnogórskiego?
          • grba Re: prof. Peter Englund #2 13.03.07, 11:41
            rico-chorzow napisał:

            > grba napisał:
            >
            > > czołowy szwedzki historyk,.....
            >
            > Panie Grba,mam do Pana pytanie jakie i jakiego typu były armaty na murach
            > klasztoru jasnogórskiego?


            Z wagomiarami?
            • rico-chorzow Re: prof. Peter Englund #2 13.03.07, 12:01
              grba napisał:

              > rico-chorzow napisał:
              >
              > > grba napisał:
              > >
              > > > czołowy szwedzki historyk,.....
              > >
              > > Panie Grba,mam do Pana pytanie jakie i jakiego typu były armaty na murach
              > > klasztoru jasnogórskiego?
              >
              >
              > Z wagomiarami?

              Co prawda nie wiem co jest - wagomiara -,ale przypuszczam chodzi Panu o dane
              ciężaru i wymiaru tych niesłychanie ciężkich,najnowocześniejszych owego czasu
              kolubryn,oczywiście proszę podać,jak i dane balistyczne,z góry dziękuję,Bóg zapłać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka