rodowiczmaryla
09.03.07, 21:47
Na katolickich stronach okłamują na temat cudu obrony Jasnej Góry.
W czasie tzw."Potopu Szwedzkiego" Król polski Jan Kazimierz uciekł z Polski
za granicę nach Schlesien.
Gdy wojska Szwedzkie zajęły całą Polske to postanowiono wypróbować największe
i najnowocześniejsze ówczesne armaty. Okazało się, że najlepsze i najbardziej
solidne mury obronne posiadał klasztor na Jasnej Górze.Dlatego zadecydowano o
przeprowadzeniu manewrów. Pod klasztor Jasno Górski przytransportowano
najcięższe i najnowocześniejsze armaty Szwedzkie. 2 kwietnia 1655 roku
przeprowadzono manewry wojskowe. W wyniku tych manewrów zginął jeden żołnierz
Szwedzki- kula armatnia odbiła się od muru i zmieniła trajektorię lotu tak,
że trafiła i zabiła biednego Szweda. Inne kule w wyniku złego wycelowania nie
trafiły w mur, a przeleciały nad nim. W wyniku tego kule spadły do stajni i
zabiły trzy konie. Inne kule utkwiły w murze. Okazało się, że mury klasztoru
Jasnogórskiego są zbyt solidne, że najpotężniejsze armaty szwedzkie nie są
zburzyć tych murów.Tak więc w wyniku przeprowadzonych manewrów w dniu 2
kwietnia 1655 roku straty po stronie szwedzkiej to jeden zabity żołnierz, a
straty po stronie klasztoru jasnogórskiego to trzy zabite konie w stajni
oraz "wbite" w mur kule-uszkadzając go.
Trzy lata później w 1658roku przeor zakonu jasnogórskiego napisał i
rozprowadził po całej Polsce małą książeczke na temt: "cudu obrony jasnej
góry". W książecce tej napisał same kłamstwa jak to 2 kwietnia 1655 roku nie
mogły zdobyć jasnejgóry wojska szwedzkie.Opisywał bitwe jak to jeden żołnierz
szwedzki przeklnął Maryje Zawsze Dziewice, a kula odbiła się od muru i zabiła
go inny żolnierz szwedzki wyśmiał sie z wiary katolickiej i też zginął-
dotknela go kara boża. Inny żołnierz szwedzki wyśmiał się z Przenajświętszej
Polski i też kula odbiła się i zginął. Jeszcze inny żołnierz szwedzki wyśmiał
zakon jasnogórski i też go kula armatnia trafiła- zginął.Takich bredni
napisał więcej. A dzielny zakon bronił się przed protestantami i za sprawą
Maryji Zawsze Dziewicy Królowej Polski cudem wytrzymał napór wojsk szwedzkich
i szwedzka potęga upadła.Polska została uratowana.Tak więc cały naród Polski
uwierzył w kłamstwa Przeora Zakonu Jasnogórskiego, że to Maryja Zawsze
Dziewica Królowa Polski ochroniła zakon i Polske przed Szwedami.
Zawsze modlono się za obrońców Jasnej Góry. Również za obrońców Jasnej Góry
modlił się i to wiele razy Karol Wojtyła.Również będąc Papieżem też się
modlił za obrońców Jasnej Góry.
To co zrobił Papież Jan Paweł II to żaden poprzednik przed nim tego nie
robił, a mianowicie modlił się za trzy konie ze stajni z klasztoru
jasnogórskiego, które zgineły 2 kwietnia 1655roku. 2 kwietnia 2005 roku w
polskich mediach podano( informacja poszła w świat), że Jan Paweł II
przypomniał iż dziś jest 350 rocznica cudu obrony Jasnej Góry oraz pomodlił
się za obrońców, którzy tam zgineli.
Jak na takie polskie zakłamanie patrzą muzułmanie oraz wyznawcy innych wiar
to gańba jest łokropno.A jeszcze JPII bydzie santa subito.