Gość: Oksana
IP: *.centertel.pl
07.10.09, 23:06
Całość listu na:
bartoszyce.wm.pl/LISTY--SYGNALY--OPNIE,80146
Szanowni Delegaci
Drodzy Przyjaciele
Spotykacie się, aby ponownie wybrać przedstawicieli Związku
Ukraińców w Polsce. Wybór ten, jak i każdy inny należy do trudnych.
Pozwólcie, że podzielę się z Wami swoją refleksją związaną z wyborem
osób reprezentujących nasze środowisko.
Każdy, kto choć trochę interesuje się historią najnowszą Polski
doskonale wie, że na przestrzeni wielu lat ludność ukraińska w
Polsce była intensywnie inwigilowana przez komunistyczne organa
bezpieczeństwa. W kręgu zainteresowania służb byli praktycznie
wszyscy Ukraińcy, którzy mówili i myśleli po ukraińsku. Słowem,
każdy, kto miał jakikolwiek związek z ukraińskim środowiskiem był
potencjalnym figurantem. Tak przez lata polska bezpieka nazywała
osoby, które w jej przekonaniu stanowiły zagrożenie dla
socjalistycznej Polski i Związku Radzieckiego.
Obok uczciwych ludzi, prawdziwych ukraińskich patriotów, którzy nie
bacząc na różnego rodzaju kłopoty i trudności wiernie trwali w
wierze i tradycji swoich przodków, byli i tacy ludzie narodowości
ukraińskiej, a raczej osoby pochodzenia ukraińskiego, które
sprzeniewierzały się zasadom ukraińskiej idei narodowej. Osoby te w
celu osiągnięcia korzyści, dobrowolnie przystawały na współpracę z
aparatem bezpieczeństwa. Tych nazywano tajnymi współpracownikami.
Ilu ich było, kim oni byli z nazwiska i mienia oraz na kogo i co
donosili, przez lata można się było jedynie domyślać. Dowodów
oczywiście nie było, bo być ich nie mogło. Bezpieka z oczywistych
względów trzymała w ścisłej tajemnicy nie tylko nazwiska tych,
którzy donosili, ale i sam fakt ich istnienia.
Pomimo tego, że aparat bezpieczeństwa przez lata był wszechobecny w
naszym życiu społecznym i kulturalnym zdecydowana większość członków
naszej społeczności nie dała się złamać i broniła swoje ideały. W
tamtym czasie współpraca z polską bezpieką w świadomości społecznej
Ukraińców była wyrazem hańby i zdrady narodowej. Ludzie wychowani w
okresie tzw. realnego socjalizmu zapewne doskonale pamiętają, że
osoby podejrzewane o współpracę z SB uważane były za przysłowiowe
czarne owce, których należy unikać. Dzięki takiemu zachowaniu my,
Ukraińcy żyjący w Polsce zachowaliśmy swoją godność jako ludzie oraz
dumę jako naród. Osoby, które w przeszłości nie dały się nakłonić do
współpracy, dzisiaj budują dobry wizerunek Ukraińca. Jest to ważne
zarówno dla nas Ukraińców mieszkających w Polsce, jak i dla naszych
braci na Ukrainie, którzy uważają demokratyczne państwo polskie za
swojego ważnego strategicznego partnera.
Szanowni delegaci, my, Ukraińcy w Polsce szczycąc się jako naród
niezłomnością w okresie komunizmu musimy pamiętać, że wśród nas byli
również i tacy, którzy w przeszłości nie potrafili odróżnić dobra od
zła. Z tą częścią naszej historii musimy stanąć oko w oko.
Bez jasnego określenia, co jest dobrem, a co złem nie będziemy mogli
odpowiedzieć na pytanie kto z nas był człowiekiem uczciwym, a kto
niegodziwcem. Bez rozliczenia się z przeszłością, nie można z
podniesioną głową budować przyszłości. Bez pokazania kto był
bohaterem, a kto zdrajcą nie da się dobrze wychować naszej młodzieży.