Dodaj do ulubionych

atakki na Pośła Sycza

IP: *.olsztyn.mm.pl 23.11.09, 17:05


ja tak myślę se, znam trochę Ukraińców, chociaż jestem Polakiem,
z krwi i kości. I myślę Panie Nycz, mścisz się.
Obserwuj wątek
    • Gość: kopacz Re: atakki na Pośła Sycza IP: *.203-211-131.static.qala.com.sg 26.11.09, 12:30
      gazetaolsztynska.wm.pl/Burak-gigant,56611
    • Gość: Knoch Re: atakki na Pośła Sycza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 22:52

      A ten Nycz to kto?
      • Gość: ho ho Re: atakki na Pośła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 15:40
        Biskup. Z Krakowa. W Dzwon Zygmunta dzwonił. I mści się? Tu na Warmii? Na
        Żylińskim, nie daj Bóg? To ci dopiero.
    • Gość: łn Re: atakki na Pośła Sycza IP: 85.17.145.* 27.11.09, 15:37
      www.iukraina.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=182&Itemid=79
      • Gość: Marek Żyliński Re: atakki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 15:48
        Facet bystry, inwigilowali mniejszość ukraińską, coś tam działał,
        próbowali dopaść, wsio.
        • Gość: Mare Żyliński Re: atakki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 17:55
          chamom jest łatw
          • Gość: gość Re: atakki na Posła Sycza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 18:23
            Masz rację, zwłaszcza tym komuszym!
          • Gość: ? Re: atakki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 19:02
            Coś tam, coś tam, wsio?
            • Gość: Marek Żyliński Re: atakki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 19:11
              Sprzedał kogoś?
              Odpowiedz z ręką na sercu.
              • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 19:19
                a czasy były potwornie trudne,
                sprzedał Miron Sycz kogoś?
                niech się odezwą Ci, których spredał Miron Sycz.
                • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 19:40
                  Myślę tak,
                  co ma mój Kolega Miron Sycz wspólnego z Wołyniem?
                  no co?
                  Ojca?
                  przecież nie wybierał, spadać.
                  a że Wołyń był tragedią?
                  no był.
                  Może mieli, nas Polaków, dosyć, za nasze zachowania, chociaż
                  bestialstwo jest bydlactwem, pokazali wschód.
                  • yadol Re: ataki na Posła Sycza 27.11.09, 20:14
                    Gość portalu: Marek Żyliński napisał(a):

                    > Myślę tak,
                    > co ma mój Kolega Miron Sycz wspólnego z Wołyniem?
                    > no co?
                    > Ojca?
                    > przecież nie wybierał, spadać.
                    > a że Wołyń był tragedią?
                    > no był.
                    > Może mieli, nas Polaków, dosyć, za nasze zachowania, chociaż
                    > bestialstwo jest bydlactwem, pokazali wschód.

                    o ile nosisz nazwisko , którym się tu mendo podpisujesz to jest to tragedia
                    twojej rodziny, potrzebujesz opieki specjalisty, opuszczony przez wszystkich
                    padasz na za przeproszeniem ryj, samotnie


                    człowieku co ty wypisujesz ?
                    można pić , wpadać w dół ale godność i honor...
                    ALE!!!!!

                    dosyć już tego bełkotu dupku żałosny, zawieź się na bakutil
                • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 19:47
                  Ludzi dotkniętych tragedią Wołynia, przepraszam.
                  • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 19:58
                    Azja,
                    a te drzewa obwiązane martwymi dziećmi widzę.
                    Co to ma wspólnego z Ukrańcmi, których znam?
                    • Gość: Fred Re: ataki na Posła Sycza IP: *.nat0.sta.nsm.pl 18.01.10, 18:55
                      a to drzewo, które urosło do symbolu ludobójstwa na Wołyniu co ma wspólnego z
                      Ukraińcami, lub z Wołyniem ?
                  • yadol Re: ataki na Posła Sycza 27.11.09, 20:00
                    Gość portalu: Marek Żyliński napisał(a):

                    > Ludzi dotkniętych tragedią Wołynia, przepraszam.


                    SKOŃCZ CZŁOWIEKU BEŁKOTAĆ, ŻAL NAM CIEBIE , ALE TO NIE JEST MIEJSCE GDZIE MOŻNA
                    W TEN SPOSÓB SIĘ LECZYĆ

                    ŻYCZYMY CI SZCZĘŚCIA I POWODZENIA
                    MOŻE NIE TAM GDZIE TRZEBA SZUKASZ PRZYJACIÓŁ
                    • Gość: Marek Żylińsi Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 20:04
                      Yadol, wyjdz na ring
                    • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 20:08
                      Mam wielu przyjaciół, i na pewno Yadol nie takich, jak Ty to
                      pojmujesz.
                      • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 20:15
                        Chciałbym w realu pogadac z Yadolem, dasz radę?
                        • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 20:20

                          zapraszam ponownie,
                          czas i miejsce do wyboru, moze byc Zatorze.
                          i Edicie zaproś.

                          • yadol Re: ataki na Posła Sycza 27.11.09, 20:23
                            ZNIKAJ TAK BĘDZIE LEPIEJ
                    • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 20:23
                      Yadol, nie zaczepiaj mnie
                      • yadol Re: ataki na Posła Sycza 27.11.09, 20:30
                        człowieku smutny, nikt cię tu nie zaczepia, wzbudzasz współczucie jedynie, nie
                        brnij dalej

                        jeżeli nie wiesz jak się zachować to zachowuj się chociaż przyzwoicie
                        żegnam
    • s_wie_tywarmiak Re: atakki na Pośła Sycza 27.11.09, 21:14
      Marku.
      Jestem pewien że zapoznałeś się wcześniej z tymi artykułami DEBATY w których
      Sycz jest opisywany. Podaję do nich linki aby inni mogli wyrobić sobie własne
      zdanie. Czy Nycz się mści, czy też Sycz jaki jest każdy widzi.

      pozdrawiam

      debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=617:duo-zrobi-dla-uczelni-i-sb--miron-sycz-i-inni-a-suba-bezpieczestwa-prl&catid=58:z-archiwum-ipn&Itemid=125
      debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=318:Czy-patologia-b%EF%BF%BD_dzie-norm%EF%BF%BD_?&catid=48:archiwum
      debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=352:skandal-czy-co-wicej&catid=59:region&Itemid=126
      debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=352:skandal-czy-co-wicej&catid=59:region&Itemid=126
      debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=422:koniec-czy-kontynuacja-makowszczyzny&catid=59:region&Itemid=126
      debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=537:andrzej-i-krystek-midzy-rzymem-a-moskw&catid=51:historia&Itemid=101
      • yadol Re: atakki na Pośła Sycza 27.11.09, 21:24
        dziękuję s_wie_tywarmiaku
        dobrze mieć takich kumpli
        pozdro :)
      • Gość: Mare Żyliński Re: Do s_wie_tywarmiak IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 21:59
        Znasz mnie,
        rozmowy SB z ludźmi takie były, rzecz polega na tym, że to z Nim
        gadano i nic nie sprzedał,
        rozumiesz?
        NIC nie sprzedał.
        z Nim gadano, nie z Tobą.
        Nie z Tobą.
        • Gość: gość Re: Do s_wie_tywarmiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 22:04
          Jego przyjaciel, ma inne wspomnienia - dlatego domaga się lustracji środowiska
          ukraińskiego.
          iukraina.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=409&Itemid=1
        • Gość: Marek Żyliński Re: Do s_wie_tywarmiak IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 22:22
          to nic nie znaczy,
          że aktywnego namierzano?
          co sprzedał?
          że próbował im coś mowić?
          tez tak zeznawałem, chociaż się wiłem, jak mogłem.
          • Gość: Marek Żyliński Re: Do s_wie_tywarmiak IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 22:28
            Edico na mnie chwast,
            Yadol mendo,
            teraz wiecie, co to jest Olsztyn?
            • yadol Re: Do s_wie_tywarmiak 27.11.09, 22:38
              jest to naturalne środowisko, które się broni tępiąc mendy i chwasty
      • Gość: en Re: atakki na Pośła Sycza IP: 109.123.93.* 24.02.11, 11:17
        pl-pl.facebook.com/people/Miron-Sycz/100001579539310
      • Gość: aa Re: atakki na Pośła Sycza IP: *.com 19.12.11, 02:31

        i dla uzupełnienia

        media2.pl/telekomunikacja/16171-Erotyczne-SMSy-od-posla-PO.html
    • Gość: mk Re: atakki na Pośła Sycza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 22:41
      Nikt tutaj nie ma chyba żadnej wątpliwości, dla czego bronisz Sycza.
      Daruj wię sobie te oddechy za budką :)
      • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 22:52
        ja nię bronie nikogo, po prostu rozważam, napisałem, że tak se myślę.
        • Gość: mk Re: ataki na Posła Sycza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 22:57
          Se, to można se podetrzeć. Twoja gwara zaczyna już razić.
          • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 23:03
            "dla czego bronisz Sycza"
            dla matołów,
            albo historii.
            • Gość: Marek Zyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 23:23
              Kozubel napisał, bo tak postanowił.
              • Gość: Marek Żylińsk Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 23:37
                Zapytam Ukraińców, jest Władek Kozubel, Mronn Sycz i Marek Żylński,
                co Wy na to?
                • Gość: Marek Żylinski Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.09, 23:49
                  nie widzieliście tych chamów?
                  • Gość: ??? Re: ataki na Posła Sycza IP: *.centertel.pl 28.11.09, 09:01
                    www.wprost.pl/ar/180132/Umoczenie-posla-Sycza/
                    • Gość: Marek Zyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 28.11.09, 14:14
                      nie wiem,
                      jest Ukraińcem, powie.
                • Gość: spółdzielca Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 04.01.10, 21:12
                  O Zenonie P. zapomniano ?
              • Gość: antoni Re: ataki na Posła Sycza IP: *.net 05.12.09, 23:39

                kto stoi za kozublem? tandyrak?
                • Gość: sawtr Re: ataki na Posła Sycza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.09, 23:41
                  A kto stoi przed nim?
    • Gość: jj Re: atakki na Pośła Sycza IP: 208.53.138.* 27.12.09, 13:20

      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20080908&typ=po&id=po05.txt
      kto za tym stoi?
      • yadol Re: atakki na Pośła Sycza 27.12.09, 13:42
        MŻ liczę tu na Twój komentarz, tylko bez alegorii, konkretnie
        • Gość: Marek Żyliński ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.12.09, 14:53

          Cześć gościu Yadolu!

          Ok, gościu Yadolu. Skomentuję. Pozwól, że najpierw starannie
          przeczytam wszystkie artykuły z przywołanych linków przez Świętego
          Warmiaka, przyjaznego mi, jak mniemam, forumowicza, który, tak
          myślę, pisuje w Debacie.

          Przeczytam z uwagą, przemyślę i później odpiszę. Bez alegorii. Będę
          się posiłkował autopsją.

          A konflikt Kozaków Niczowskich i Kozaków Siczowskich uważam za
          szkodliwy dla historii. I dla nich samych.
          Wszyscy żyjemy tu i teraz.

          A aktywni ludzie w tamtych czasach byli rozpracowywani brutalnie.
          Część się sprzedała. Nie wszyscy się wybronili stuprocentowo, ale
          trzeba brać poprawkę poprzez zadanie sobie prostego pytania:
          - jak ja bym się zachował w tamtych czasach, gdyby mnie namierzyli?

          A wierz mi, nie było lekko.

          Ale najpierw wszystko przeczytam starannie, ok?

          Drogi Yadolu!
          Życzę Ci Wszystkiego najlepszego po Świętach i Szczęsliwego Nowego
          Roku!

          A wszystkim Ukrańcom, znanym mi osobiśnie i wszystkim pozostałym
          życzę, aby nadchodzące Święta Bożego Narodzenia były dla Was dobre.

          Niech Святий, Багатий Вечір wniesie w Wasze serca wszystko, co
          najlepsze w człowieku. Niezależnie od narodowości.

          Życzę Wam szampańskiej Маланкi!

          Niech Wam się darzy w Staryj Nowyj Rik.


          Marek Żyliński

          • yadol Re: ataki na Posła Sycza 27.12.09, 15:40
            nie kombinuj, czytaj i odpowiedz
            • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.12.09, 15:57

              Drogi Yadolu:-))
              Nie kombinuję :-)), co tu kombinować?
              Dajesz mi okazję napisać coś od siebie, to doskonale wiesz, że ja
              jako stary grafoman, na pewno napiszę:-))
              Znasz zapewne definicję grafomaństwa?


              Ale teraz muszę pojechać z wnukami do supermarketu!!
              Dopadli mnie i MUSZĘ Im kupić gry na Playstation 2, które dostali
              pod choinkę.
              Market czynny do 19.00. Sprawdzili w Internecie:-))

              Nie zrozumieją, dlaczego odmawiam. I nie wybaczą:-))

              Poczekaj trochę, nie kombinuję:-))

              Pozdrawiam, licząc, że zrozumiesz potrzeby moich wnuków:-))
      • Gość: gość Re: atakki na Pośła Sycza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 15:56
        www.stop-rakowi.pl/index.php?strona=art/nik1
        A kto stoi za tym? NIK?
        • yadol Re: atakki na Pośła Sycza 27.12.09, 16:01
          TAK , STOP RAKOWI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: ja Re: atakki na Pośła Sycza IP: 77.255.50.* 27.12.09, 16:11
            Brawo Panie Marku! Nie wiem tylko, czy Pana adwersarze dorośli do dyskusji z
            Panem, bo oni potrafią tylko wyzywać. Niestety przekonałem się o tym "na
            własnej skórze", żadnej merytorycznej dyskusji, będą podpierać się artykułami z
            "Debaty" albo innego tego typu pisma, które nie zachowuje za grosz obiektywizmu.
            Jak z kolei ja podparłem się innymi artykułami na temat L. Staroń, w których
            opisano jej rzeczywiste działania, to dla nich te artykuły były nieobiektywne,
            dla nich obiektywne jest tylko to, co potwierdza ich tok myślenia, żaden inny
            argument do nich nie trafia.
            Jakby nie było życzę wytrwałości, może będzie Pan umiał dotrzeć do ich umysłów?
            Może coś rzeczywiście zrozumieją?
            • yadol Re: atakki na Pośła Sycza 27.12.09, 16:31
              dotrzeć do naszych umysłów jest stosunkowo łatwo
              gorzej z twoim poczuciem przyzwoitości
              święta się skończyły?
              • yadol Re: atakki na Pośła Sycza 27.12.09, 16:56
                jeżeli dostałeś koleś po łbie tutaj za to co pisałeś to widocznie zasłużyłeś,
                ale jak sądzę to było i tak za mało , niczego cię to nie nauczyło, a szkoda
              • Gość: gość Re: atakki na Pośła Sycza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 17:02
                Yadol - Masz rację, oni dobrze wiedzą kogo bronią. Ale oni mają z tego tytułu
                osobiste korzyści. Są to stołki, branie publicznej kasy, prowadzenie bez
                przeszkód ciemnych interesów lub są umoczeni w współpracę z bezpieką. To ich
                wspólny wózek. Złodziej broni złodzieja,esbek broni esbeka. Dopóki nie będzie
                państwa prawa, będzie to normą - niestety! I nie chodzi tu o żadne artykuły
                prasowe, tu są dokumenty, wnioski NIK-u, fakty. Ale lepiej im też zaprzeczyć,
                używając podłej demagogii!
                • yadol Re: atakki na Pośła Sycza 27.12.09, 17:36
                  no właśnie , wycichła nam ta menda,odezwał się nieproszony a teraz dał nurka do
                  szamba i siedzi cicho, mam tylko nadzieję , że MŻ zachowa się przyzwoicie i
                  odpowie na temat
      • Gość: cap Re: atakki na Pośła Sycza IP: *.olsztyn.vectranet.pl 27.12.09, 22:26
        a to menda jedna!
        • Gość: Marek Żyliński ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 27.12.09, 22:49
          Drogi Yadolu!
          Gość portalu"gość" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          napisał:gość 27.12.09, 17:02
          "Yadol - Masz rację, oni dobrze wiedzą kogo bronią. Ale oni mają z
          tego tytułu osobiste korzyści. Są to stołki, branie publicznej kasy,
          prowadzenie bez przeszkód ciemnych interesów lub są umoczeni w
          współpracę z bezpieką. To ich wspólny wózek. Złodziej broni
          złodzieja, esbek broni esbeka. [...]".

          Widzisz Drogi Yadolu, sprawa stała sie trudniejsza niż myślałem.
          Ten wpis jest adresowany do mnie. Bez żadnych alegorii zostałem
          nazwany złodziejem i esbekiem.
          Marek Żyliński-złodziej i esbek. To żem się doczekał.
          I jak tu mogę Ci przedstawić moje zdanie?
          Moje zdanie subiektywne, siłą rzeczy.
          A ja przecież już zostałem zdefiniowany.
          Jaką wartość dla Ciebie będzie miało zdanie złodzieja i esbeka,
          fachowca od ciemnych interesów?

          Jak myślisz, dlaczego nazwał mnie złodziejem i esbekiem?
          Czyżby za moje niecne uczynki, starannie przeze mnie ukrywane?
          Czy za to, że ośmielam się mieć swoje zdanie w sprawie ataków na
          Mirona Sycza?

          Drogi Yadolu!
          Powtórzę. Jaką wartość będzie miało dla Ciebie zdanie złodzieja i
          esbeka?
          A jednak, mimo wszystko, powiem Ci. Moja opinia pozostaje
          niezmienna. Nie wycofuję ani jednego słowa wypowiedzianego
          wcześniej, mimo że stylistycznie bym to zrobił zdecydowanie
          składniej.
          Przeczytałem wszystkie linki, i do artykułów Debaty, i do Wprost, i
          do Naszego Dziennika. Przeczytałem bardzo wartościowy, moim zdaniem,
          List otwarty do Delegatów na Zjazd ZUwP, który napisał dr Władysław
          Kozubel.
          Przeczytałem część artykułów na witrynie stop rakowi.
          Byłem na stronie ukraina.pl, na stronie Związku Ukraińcow w Polsce.
          Odświeżyłem pamięć o Akcji Wisła.
          Starałem się zawsze, a czy Ty możesz, chociaż przez chwilę, wczuć
          się w sytuację ludzi, którzy z dnia na dzień utracili wszystko?
          Swoją Ojczyznę, swoje domy rodzinne? Ja przynajmniej się staram,
          chociaż tego nie przeżyłem.
          Historia jest bolesna, i dla Polaków i dla Ukraińców. A wątków tyle,
          że nie wiem, czy mi wystarczy czasu. Nie jestem historykiem. Jestem
          tylko człowiekiem, który stara się zrozumieć. Będę pisał.
          O moim osądzie czynów ludzkich. Ludzi nie będę osądzał.
          Pozdrawiam Cię Yadolu. Śledź ten wątek. Będzie i o SB i o wiacie.
          I komentuj, przedstawiając Swoje racje. Pozdrawiam Cię.
          • yadol Re: ataki na Posła Sycza 27.12.09, 23:27
            jednak kombinujesz, sadzę ,że dużo myślałeś albo rozmawiałeś o tym jak
            odpowiedzieć, sygnałem abyś się zastanowił był być może pozornie chamski i
            bezczelny post tchórza dyżurnego pt "ja", prosty jak instrukcja używania młotka

            nikt tu nie podważa historycznej krzywdy Ukraińców, piszemy o syczu a ty boisz
            się określić, w sekundę dużo u mnie straciłeś, mam nadzieję , że w stosunku do
            wnuków jesteś prawdziwszy, powinni cię szanować

            • Gość: joi Re: ataki na Posła Sycza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 23:41
              On boi się sycza, to widać na tri kiłamietry.
              Nie ma sensu go męczyć, trzeba współczuć.
              • yadol Re: ataki na Posła Sycza 28.12.09, 01:56
                chyba masz rację, niestety
                • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 28.12.09, 22:44
                  Witam Cie drogi Yadolu!
                  Najpierw Twoje wpisy, które mnie trochę podłamały.

                  Re: ataki na Posła Sycza
                  yadol 27.12.09, 23:27 Odpowiedz
                  "jednak kombinujesz, sadzę ,że dużo myślałeś albo rozmawiałeś o tym
                  jak odpowiedzieć, sygnałem abyś się zastanowił był być może pozornie
                  chamski i bezczelny post tchórza dyżurnego pt "ja", prosty jak
                  instrukcja używania młotka
                  nikt tu nie podważa historycznej krzywdy Ukraińców, piszemy o syczu
                  a ty boisz się określić, w sekundę dużo u mnie straciłeś, mam
                  nadzieję , że w stosunku do wnuków jesteś prawdziwszy, powinni cię
                  szanować

                  Re: ataki na Posła SyczaIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                  Gość: joi 27.12.09, 23:41 Odpowiedz: "On boi się sycza, to widać
                  na tri kiłamietry. Nie ma sensu go męczyć, trzeba współczuć".
                  Re: ataki na Posła Sycza
                  yadol 28.12.09, 01:56 Odpowiedz "chyba masz rację, niestety"

                  Drogi Yadolu!

                  Nie moge odpowiedzieć na "odkrywcze", z odległości trzech
                  kilometrów, stwierdzenie anonima, że ja się boję Sycza. Wykonał wpis
                  z zakresu UBeckiej socjotechniki stosowanej. Nie umiem tego
                  skomentować w sposób kulturalny. A po chamsku nie chcę.

                  Myslałem Yadolu, że nawiązała się między nami jakaś nić sympatii i
                  chęć wzajemnego zrozumienia.
                  Tym bardziej, że wiele Twoich ostatnich wpisów uważam za wyważone i
                  przemyślane.
                  I tym bardziej, że zaczęliśmy, tak myślę, traktować się z wzajemnym
                  szacunkiem, niezależnie od różnic w pogladach na tylko kilka, jak
                  sądze, kwestii.

                  Zmartwiłeś mnie jednak bezkrytycznym przyjęciem wypowiedzi jednego
                  anonima, który nazwał mnie złodziejem i esbekiem. Ba, Ty się z nim
                  solidaryzujesz. Tak, jak i z mierniczym, specjalizującym sie w
                  odcinkach trzykilometrowych.
                  Myśle jednak, że to tylko z powodu Twojej porywczości.
                  To nie jest wada, ale trzeba się pilnować.
                  Złożyłem Ci również zyczenia Noworoczne. Myślę, że je przyjąłeś, nie
                  podejrzewając mnie o ich konsultacje z kimś, czy też jakieś
                  kombinacje z mojej strony.

                  Drogi Yadolu!

                  Mój wpis z dnia wczorajszego był oczywistą zapowiedzią, że chcę
                  starannie Ci odpowiedzieć na pytanie, dlaczego uważam ataki na Posła
                  Sycza za zmasowaną akcję, i dlaczego Go bronię w związku z artykułem
                  zamieszczonym w Debacie.

                  Zaczałem od Akcji Wisła nie po to, żeby "na tri kiłametry" odejść od
                  tematu "Miron Sycz, a SB". Dokładnie po to, aby własnie
                  przeanalizować temat - Aktywni Ukraińcy, a Służba Bezpieczeństwa.
                  Temat jest bardzo trudny, muszę bardzo mądrze i zrozumiale
                  formułować moje osobiste przemyślenia, podkreślam moje osobiste. Tak
                  jak i moje osobiste spojrzenie na działalność publiczną Mirona
                  Sycza. Myślę, że mogę się pokusić o ocenę Jego cech charakteru i
                  umysłu. Zetknąłem się z Mironem Syczem od momentu rozpoczęcia przeze
                  mnie działalności publicznej w Odrodzonej Polsce w roku 1990 i
                  zawsze, podkreślam zawsze, oceniałem i oceniam jego działania przez
                  pryzmat Górowa Iławeckiego i Liceum Ukrańskiego - dla mnie osobiście
                  pomnika cech charakteru Ukrańców i świeckiej ukraińskiej świątyni
                  kultury, integracji, dbałości o język ojczysty i wpajanej przez
                  mądrych wychowawców do umysłów młodzieży ukraińskiej prawdy, że
                  staranne wykształcenie jest szansą dla nich na lepszy los, niż był
                  pisany ich ojcom.

                  Tych mądrych ukraińskich nauczycieli miałem okazję osobiscie poznać
                  w czasie oficjalnych spotkań w Liceum Ukrainskim. Witałem się z
                  Witoldem Kozublem, Olą Sycz, Mironem Syczem, na pewno z Panem Jerzym
                  Necio, i wieloma innymi, których nazwisk nie pamietam. Z działaczami
                  ukrańskimi również. Ze śp. Mironem Kertyczakiem, ze Stefanem Migusem.

                  Proszę Cię Yadolu, zrozum to, co teraz napiszę.

                  Nie zapomnę nigdy entuzjazmu młodzieży i spojrzeń starszych Ukrańców
                  na mnie, kiedy jako przedstawiciel ówczesnego Rządu RP, podczas
                  oficjalnego wystąpienia powiedziałem (nie odczytałem), do zebranych
                  uczniów, rodziców i zaproszonych gości, kilka zdań po ukraińsku. I
                  to ponoć poprawnie.

                  I wtedy wybuchły, wiem że autentyczne i szczere, oklaski, ktore
                  doskonale pamietam. Były te spontaniczne oklaski jakimś symbolem
                  pojednania. Tak to odebrałem. Powiesz drobiazg. Tak, na pewno
                  drobiazg. Wszystko się składa z drobiazgów.

                  Proszę Cię, abyś zrozumiał, dlaczego boli mnie walka pomiędzy
                  Mironem Syczem, a Panem Jerzym Necio. Przeniesiona na całe
                  środowisko ukraińskie i na młodzież szkolną. Niestety.

                  Artykuł z Debaty o esbeckich "rewelacjach" przeczytałem. Napiszę
                  obszerniej później, w jakiś tam następnych postach.
                  Tylko na marginesie.
                  Mimo usilnych starań zarówno autora tekstu, jak i moich osobistych,
                  nigdzie nie znalazłem stwierdzenia, że Miron Sycz był TW. Ba, nie
                  znalazłem nigdzie stwierdzenia wprost, że Miron Sycz podpisał
                  słynną "lojalkę".
                  Nie znalazłem dowodów, że ktoś przez Sycza poszedł do więzienia,
                  został wyrzucony z pracy, czy ze studiów, komuś przez Sycza SB
                  złamało karierę zawodową, ktoś przez Sycza nie wyjechał za granicę,
                  czy wreszcie, że Miron Sycz przeszkodził dążeniom Ukraińców do
                  zorganizowania się we własną, narodową reprezentację interesów
                  studentów ukrańskich. A że wybrali SZSP?
                  Wróć Yadolu w tym miejscu do przywołanej przeze mnie na wstępie
                  Akcji Wisła. I prowadzonych, przez polski wszak reżim komunistyczny,
                  prób wyzucia przesiedlonych Ukraińców z wszystkiego. Pozbawienia
                  dóbr materialnych, i tych najważniejszych dóbr dla każdego
                  człowieka: -Ojczyzny, tozsamości narodowej, języka, historii,
                  tradycji, religii i kultury.

                  Napiszę później więcej o artykule Pana Jerzego Necio i
                  wywnioskowanych przeze mnie moich ocenach zachowań w kontaktach z SB
                  w wykonaniu Mirona Sycza na podstawie wybranych i cytowanych przez
                  autora artykułu fragmentów esbeckich notatek.

                  Gość forum, Swięty Warmiak napisał : Koń jaki jest, każdy widzi.

                  Tak. Widzę. Zobaczyłem, jak nie wolno pisać historykowi. Jak można
                  pomieszać daty, zdarzenia. Jak można wplatać do osobistego (sic!)
                  tekstu cytaty (sic!) z dowolnie wybranych fragmentów notatek esbeka
                  (sic!). Podkreślanych uznaniowo przez autora artykułu.

                  Żeby była pełena jasność.
                  Ja nie dałem się wciągnąć w "szczere rozmowy" z oficerami SB. Było
                  tych spotkań dość dużo, na wezwania i podczas niezapowiedzianych
                  wizyt w pracy i w domu. Chociaż znałem swoje zdolności umysłowe i
                  logiczne, to jednak współwięźniowie kryminalni już 13 grudnia mi
                  jasno wytłumaczyli, że z SB się rozmawia jak najmniej. A i tak
                  czasem chlapnąłem, myśląc, że jestem cwańszy.
                  Ale o tym kiedy indziej, jeśli czas i zdrowie pozwoli.
                  • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 28.12.09, 22:53

                    Drogi Yadolu!

                    Nie rozumiem dlaczego Poseł Miron Sycz i Pani Poseł Lidia Staroń są
                    tak nierozerwalnie negatywnie ze sobą łączeni, zarówno przez
                    antagonistów jak i wielu fanów, a nawet redaktorów Debaty.
                    Jak sie domyślam, stąd Twoja, jak mniemam jednorazowa, niezbyt
                    wybredna i wybitnie emocjonalna, reakcja w stosunku do gościa "Ja",
                    który te dwa nazwiska, nie wiedzieć czemu, wymienił jednym tchem.

                    Jak wiem z anonsów prasowych, jedyne chyba zwarcie Tych obojga
                    Posłow z PO, to jest ta nieszczęsna wiata w Górowie Iławeckim.

                    I znowu,żeby była pełna jasność.
                    Ocenię tę inicjatywę ekologiczną.

                    Nie robię tego na podstawie artykułu z gazety "Nasz Dziennik".
                    Nie czytam tej gazety z wielu względów. Nie chcąc wplatać kolejnego
                    wątku, po chrześcijańsku przyjmijmy, że nie czytam tej gazety ze
                    wzgledu na to, że nie chcę komentować cofnięcia dotacji NFOŚ na
                    termy Ojca Dyrektora z Torunia.

                    Moją ocenę wystawiam na podstawie wielu innych doniesień medialnych,
                    wypowiedzi wszystkich zainteresowanych stron, włącznie z Panią
                    Minister Piterą, ustaleń i zalecen pokontrolnych NIK i wreszcie
                    ustaleń prokuratury.
                    No i oczywiście na podstawie moich doświadczeń, gdy zajmowałem się
                    polityką i byłem osoba publiczną.

                    Nie znam dokumentów, decyzji administracyjnych, lokalizacji i
                    przebiegu realizacji tej inwestycji oraz sposobów jej finansowania.

                    Oceniam w sposób następujacy tę ekologiczną inicjatywę w Górowie,
                    powstałą, jak donoszą media jako "montaż prywatno - publiczny" .

                    Generalnie, pomysł bardzo dobry i uzasadniony.
                    W Górowie Iławeckim, tętniącym przyrodzonym Ukraińcom życiem
                    artystycznym i towarzyskim, natura poskapiła takich miejsc i woda w
                    połaczeniu z estradą i wiatą jest pomysłem, moim zdaniem, bardzo
                    dobrze służącym mieszkańcom Górowa.

                    Natomiast realizacja tego świetnego pomysłu jest totalnym
                    analfabetyzmem politycznym.
                    Chyba jeszcze nieznajomością tego, co potrafi być politykowi
                    zarzucone, chocby działał w najlepszej wierze.
                    Braku instynktu politycznego.
                    Finansowa dotacja publiczna z instytucji, w której najważniejsze
                    funkcje pełnili obecni posłowie (Adam Krzyśków i Miron Sycz), na
                    rzecz Stowarzyszenia, które prowadzi Ola Sycz, żona Mirona Sycza,
                    powinna być przemyślana ze sto razy, aby inwestycja była wykonana
                    zgodnie z przepisami budowlanymi, a przyznana dotacja zgodnie z
                    obowiązującym prawem.
                    Ale przede wszystkim poza wszelkimi podejrzeniami!!!.

                    I faktycznie, po uzupełnieniach, nie dopatrzono się niczego
                    karalnego. Wiem, że tak jest, bo znam trochę przepisy o dotacjach
                    publicznych na rzecz organizacji pozarządowych i stowarzyszeń oraz
                    obowiązujące przepisy budowlane.
                    Pomysł został zrealizowany, cel ekologiczny osiągnięty.

                    Ale ile smrodu się narobiło, to wszyscy wiemy.
                    Pani Minister Pitera nazwała to postepowanie jako naganne, ja
                    nazywam głupotą polityczną.

                    Drogi Yadolu!
                    Myślę, że Poseł Miron Sycz dojdzie do porozumienia z Panią Poseł
                    Lidią Staroń. W założeniach oboje chcieli dobrze. Tylko głupio
                    wyszło.

                    Musze powoli na dzisiaj kończyć. Pora trochę odpocząć.

                    Chcę Ci, Drogi Yadolu, jeszcze jedną rzecz powiedzieć.
                    Zupełnie szczerze i uczciwie, jak mnie znasz.

                    Jesteś wielkim zwolennikiem uporu i konsekwencji Pani Poseł Lidii
                    Staroń w walce, jak to jest określane na forum, m.in. z :
                    - układem olsztyńskim,
                    - mafią spóldzielczą,
                    - mafią komorniczą,
                    - powiązaniami olsztynskiego miasta złodziei, przekrętów, byłych
                    esbeków i cenzorów.

                    Moim marzeniem jest, aby wreszcie Pani Lidia Staroń wyszła na
                    przeciw tak uzasadnionym oczekiwaniom społeczności olsztyńskiej i
                    dała się wybrać na Prezydenta miasta Olsztyna. Dla Was. Dla
                    wszystkich fanów. Przynajmniej na jedną kadencję. Według mnie
                    kluczową. Nareszcie zostałby zmieciony układ olsztyński, i w
                    Ratuszu, i na mieście.

                    Problemem są tylko politycy z Warszawy, którzy mają swojego czarnego
                    konia w postaci Posła Janusza Cichonia, któremu chcą się zrewanżować
                    za Jego typa w ostatnich wyborach.

                    Ale gdyby lokalni politycy Platformy Obywatelskiej się postawili
                    Warszawie, to kto wie.

                    Dobranoc.

                    PS. 1. Nie korzystam z niczyich podpowiedzi do swojej pisaniny.
                    2. Nie konsultuję z nikim treści moich postów.
                    3. Nie boję się Mirona Sycza.
                    4. Boję się głupoty (własnej również) i Sądu Ostatecznego.
                    • Gość: ja Re: ataki na Posła Sycza IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 10:24
                      Panie Marku, czytam Pana posty z uwagą, z większością ich też zgadzam się
                      całkowicie.
                      Niestety mamy zupełnie odmienne zdanie na temat L. Staroń. Być może dlatego, że
                      ja znam ją osobiście od kliku lat. Miałem możliwość poznać jej metody działania
                      od podszewki i proszę mi wierzyć, te jej działania rzekomo skierowane dla dobra
                      ogółu, służą przede wszystkim jej własnym interesom.
                      Sztandarowym przykładem jest przejęcie przez nią gruntu pod jej lokalem
                      użytkowym w centrum Olsztyna, nawet nie za słynną złotówkę, tylko dosłownie
                      za darmo.
                      Szokujące jest to, że prokuratura dysponując dowodami na ten fakt (słowami
                      młodego prokuratora) uzasadniła ten fakt "przedawnieniem", bo minęło 8 lat od
                      rozliczenia wkładu budowlanego, gdy tymczasem wszyscy inni spółdzielcy,
                      którym minęło nawet ponad 30 lat od rozliczenia wkładu budowlanego musieli za
                      grunt płacić
                      . Wierzę jednak w sprawiedliwość i uważam, że pomimo kilku na
                      razie nieśmiałych publikacji dziennikarskich, ktoś w końcu opisze prawdziwe
                      działania tej posłanki, a organy ścigania każą jej za to odpowiedzieć.
                      Pozdrawiam.
                      • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 29.12.09, 23:48
                        Witaj Gościu “Ja”

                        Widzę, że chcesz być Bratem spod jednej anatemy ;-) (w/g Nowego
                        Testamentu)
                        I greet in hell, - można by żartobliwie powiedzieć.

                        Drogi Gościu „Ja”
                        Ponieważ mówisz do mnie per Panie Marku, to dochodzę do wniosku, że
                        nie znasz mnie, i nie wiesz, jak przekazuję swoje komunikaty myślowe
                        w realu.

                        Antropolog Albert Merabian odkrył, że w procesie komunikacji
                        interpersonalnej tylko 7% informacji przekazują słowa, 38% brzmienie
                        głosu, a 55% mowa ciała.
                        Podobne wyniki uzyskał psycholog Ray Birdwhistell.

                        Najprościej to się wyraża następująco.
                        7% KOMUNIKACJA WERBALNA
                        38% MODULACJA GŁOSU (ton i wysokość głosu, brzmienie)
                        55% MOWA CIAŁA (postawa ciała, gesty, mimika, sposób oddychania,
                        ubiór)

                        Wirtualnie, w necie jesteśmy skazani tylko na przekaz werbalny.
                        Skazani jesteśmy jedynie na potęgę słowa.
                        W Internecie komunikacja niewerbalna nie jest możliwa. Można czasami
                        dodać emotikony, czasami cudzysłów i wykrzykniki. Ale też nie za
                        dużo, bo zaciemnisz tekst, szczególnie jak starasz się pisać
                        językiem niezbyt pospolitym.
                        Reasumując.
                        Ja mam tylko 7% szans na to, że uda mi się przekazać słowem pisanym,
                        to co chcę przekazać.
                        Ty masz tylko 7% szans na to, że odbierzesz moje słowo pisane
                        zgodnie z moim zamysłem.
                        93% przekazu jest niestety niewidzialne w rozmowach na forum.
                        93 % treści w internetowej komunikacji interpersonalnej trzeba
                        sobie, niestety, dopowiedzieć.

                        Jeśli się zna człowieka z realu, jego doświadczenie życiowe
                        i ,szczególnie potrzebne na tym wątku, doświadczenie z działalności
                        politycznej i publicznej, łatwiej jest sobie pewne rzeczy
                        dopowiedzieć i zrozumieć intencje komunikującego. Bez takiej wiedzy,
                        mam tego świadomość, odbiór myśli tylko napisanej wcale nie musi być
                        zgodny z zamysłem nadawcy.

                        Na pewno szansą na mniejszą liczbę przekłamań na linii komunikat-
                        odbiór komunikatu jest znajomość kontekstu wypowiedzi, trafna ocena
                        adresata komunikatu, a więc adwersarza lub interlokutora, i wreszcie
                        znajomość wcześniejszych wypowiedzi zarówno nadawcy, jak i odbiorcy.

                        Drogi Gościu „Ja”
                        Po takim wstępie chciałbym Ci przypomnieć, że ten wątek nie jest o
                        diametralnie różnych ocenach aktywności publicznej Pani Poseł Lidii
                        Staroń,. Z gościem Yadolem rozmawiamy o naszych, różniących się,
                        ocenach aktywności publicznej Pana Posła Mirona Sycza.

                        Ponieważ jednak, siłą rzeczy, pewne słowa dotyczące ocen
                        działalności Pani Poseł Lidii Staroń padły, zacytuję , już „na
                        leniucha” , bo jest późno, trochę rozważań filozoficznych opartych o
                        część I traktatu Kartezjusza – Rozprawa o metodzie.
                        Nomen, omen, z witryny www.naleniucha.pl.
                        • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 29.12.09, 23:50
                          ”Był rok 1629 kiedy to Kartezjusz po latach […] podróży po świecie,
                          gdzie, jak mawiał: „starał się być raczej widzem niż aktorem we
                          wszystkich komediach, jakie się na nim odgrywa”, zdecydował, że czas
                          najwyższy zakończyć „studia” na tym swoistym uniwersytecie życia, by
                          w samotności, z dala od zgiełku światowych wydarzeń, podsumować i
                          ugruntować wszystko to, co nagromadziły lata obserwacji i refleksji.
                          Osiadł zatem nasz myśliciel w Niderlandach. Oddając się tam w
                          ciszy i spokoju rozmyślaniom nad dotychczasowymi doświadczeniami,
                          poddał wnikliwej analizie, w pisanych przez siebie pracach, to, co
                          udało mu się w świecie zaobserwować oraz jakie błędy należy w swym
                          rozumowaniu eliminować. Pozwoliło mu to dojść do wniosku, że wszelka
                          gromadzona przez człowieka wiedza jest skażona fałszem, że zmysły,
                          którymi posługujemy się na co dzień są bardzo niedoskonałym
                          narzędziem poznawania rzeczywistości. Potrafią nas łudzić i mylić.
                          Wiedział także, że przekonania i poglądy dają się krytykować i
                          obalać, więc nie są bezwzględnie pewne.
                          Cóż zatem jest pewne? Czy pozostaje nam teraz tylko wątpić o
                          wszelkich możliwościach dotarcia do prawdy oraz pewności? Czy
                          pozostaje nam wątpić o wszystkim? Kartezjusz przez lata swoich
                          poszukiwań świadomie stawiał to pytanie. Teraz miał na nie
                          odpowiedź.
                          Wątpić o wszystkim, jego zdaniem, wręcz należy, chroni to bowiem
                          wątpiącego przed popadaniem w fałszywe mniemania. Jednak jest coś, o
                          czym wątpić się nie da. Tym czymś jest samo wątpienie. Nie można
                          wszak wątpić o tym, że się wątpi. „A czymże jest wątpienie?” – pyta
                          myśliciel. Odpowiedź jest dlań oczywista: „wątpienie jest
                          myśleniem”. Jeśli zatem nie mogę wątpić o tym, że wątpię to tym
                          samym nie mogę wątpić o tym, że myślę. Przeto myśl istnieje, choćbym
                          śnił lub choćby mnie zły demon (genius malignus) wprowadzał w błąd.
                          Oto podstawa pewności, do jakiej Kartezjuszowi udało się dotrzeć.
                          To, co jest przeze mnie pomyślane może być zwykłym błędem, wnioskuje
                          filozof, może być także zaledwie snem, ale że myślę, to jest
                          niewątpliwe. Mogę się mylić w rozumowaniach, ale nawet, jeśli tak
                          jest, to mylę się myśląc właśnie. Jeśli zatem nie mogę wątpić o tym,
                          że moja myśl istnieje, to nie mogę wątpić o tym, że ja sam, który
                          ową myśl pomyślałem, istnieję. Toteż w końcu Kartezjusz powiada:
                          Cogito, ergo sum ( Myślę, więc jestem). A na pytanie „czym jestem?”
                          Odpowiada: „Istotą, która myśli”. Teraz wreszcie myśliciel odnalazł
                          w sobie pewność, że dotarł do pierwszej zasady filozofii, której tak
                          mozolnie poszukiwał.
                          Owej pierwszej zasady filozofii, tego niezachwianego fundamentu
                          wiedzy, należy szukać, zdaniem filozofa, nie w tym, co przedmiotowe,
                          materialne, znamionujące zewnętrzny świat rzeczy, lecz w samym
                          człowieku, a ściślej, w tym, co stanowi o jego podmiotowości, w tym,
                          co przynależy jego duszy, jego świadomości, jego myśli. Kartezjusz
                          oddzielił tu w sposób zdecydowany świat myśli i ducha, od świata
                          materii. Przesycając tym samym swoją filozofię tak zwanym dualizmem
                          ducha i materii. „Ja”, do którego dotarł po tym, jak w toku
                          wątpienia, wszystko zanegował, określił jako „rzecz myślącą” (res
                          cogitans). A na pytanie, czym ono jest? Odpowiada, że jest ono
                          tożsame z „umysłem, tzn. duchem, bądź intelektem, bądź rozumem”. To
                          też res cogitans jest, wedle niego, rzeczą, „która wątpi, pojmuje,
                          twierdzi, przeczy, chce, nie chce, a także wyobraża sobie i czuje”.
                          Zgodnie z duchem dualizmu jej przeciwieństwem jest res extensa,
                          która reprezentuje zewnętrzny świat przedmiotów.”

                          Drogi Gościu „Ja.”

                          Wszelkiej maści fanki i fanowie Pani Poseł Lidii Staroń twierdzą, że
                          Jej maksymą życiową w działalności publicznej jest tylko świat myśli
                          i ducha - res cogitans.

                          Wszelkiej maści adwersarze i praktycy tacy jak Ty twierdzą, że Jej
                          maksymą życiową w działalności publicznej jest tylko świat
                          materialny- res extensa.

                          Stąd moja poprzednia nieśmiała sugestia, aby wreszcie któreś z tych
                          sprzecznych twierdzeń obalić.

                          Bo ja tylko się zgadzam, że; De omnibus dubitandum est - O
                          wszystkim należy wątpić.

                          O zawartych w moich postach sugestiach też.

                          Tak, czy siak. Cogito, ergo sum.

                          Pozdrawiam Cię Gościu „Ja”.
                          Dobranoc.

                          Marek Żyliński
                          • oberpolicmajster Re: ataki na Posła Sycza 30.12.09, 03:54
                            Panie Marku, perły przed wieprze. Yadol nic nie zrozumie, to mentalny dresiarz
                            (choć o złotym sercu, gdy tylko zacznie myśleć, zamiast pisać). Gratuluję
                            spokoju i kultury wypowiedzi w publicznej dyspucie.
                            • yadol Re: ataki na Posła Sycza 30.12.09, 19:09
                              ober pojechałeś...
                              jesteś dla mnie mentalnym menelem i wiesz , że solidnie na to zapracowałeś

                              a swoją drogą to dziękuję za ciekawe przeżycie, bo nikt mnie dotąd nie nazwał
                              dresiarzem

                              wracając do tematu to jest mi przykro , że w takim towarzystwie zaczął występować MŻ

                              • oberpolicmajster Re: ataki na Posła Sycza 31.12.09, 04:52
                                Kto się przezywa, ten sam się nazywa.... Zastanów się yadol, czemu w tym
                                dyskursie biorę stronę pana Marka, choć zwykle jest zupełnie z innej bajki, niż
                                ja....
                                • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 01.01.10, 18:40
                                  Szczęśliwego Nowego Roku!

                                  Witam zainteresowanych.
                                  Gościa Yadola przede wszystkim.

                                  Zanim zacznę znowu grafomanić jak stary mantyka, mam prośbę do
                                  Gościa Oberpolicmajstra i Gościa Yadola.

                                  Nie używajcie wobec siebie, przynajmniej na tym wątku, inwektyw
                                  typu „mentalny menel” i „mentalny dresiarz”, choćby Waszym zdaniem
                                  najbardziej uzasadnionych i zasłużonych przez kolegę z forum.

                                  Emocje, agresja, inwektywy i wyzwiska przeszkadzają i tak
                                  ograniczonym możliwościom przekazu mojego sposobu myślenia i prób
                                  zrozumienia czynów innych ludzi.

                                  Obydwu Wam bardzo, ale to bardzo dziękuję, że macie ochotę i siłę
                                  przebrnąć przez moje przydługie i być może nudne, albo, co by było
                                  najgorsze, niezrozumiałe wpisy.

                                  Drogi Yadolu.

                                  Nie powinno Ci być Yadolu przykro z tego powodu, że na każdy wątek,
                                  również ten, może wchodzić każdy, kto zechce, i mówić, co zechce.
                                  Czy było Ci przykro, jak „otoczył” mnie na tym wątku „gość”, który
                                  mnie nazwał złodziejem i esbekiem? Bo mi było przykro. A jemu
                                  chodziło dokładnie o to, żeby mi tak było.

                                  Ale, stety lub niestety, takich czasów doczekaliśmy.
                                  Niektórzy mówią, że o to walczyli i o tym marzyli.
                                  Innym to przeszkadza, i to niezależnie od opcji politycznej, ale
                                  zależnie od miejsca, które aktualnie w hierarchii społecznej
                                  zajmują. Pozycji społecznej zwanej na forum GW miejscem „przy
                                  korycie”.
                                  Przeszkadza również tym, którzy posiedli wiedzę tajemną i dzięki
                                  temu są jedynymi posiadaczami prawdy absolutnej. To jest nauka zwana
                                  mantyką.

                                  Chociaż jest drugie znaczenie słowa mantyka, które przytoczyłem na
                                  wstępie.

                                  Na marginesie Ci powiem, że piszę w ten sposób swiadomie. Chce mi
                                  się popracować nad tym, jak formułuję myśli, analizować jak są
                                  przyjmowane, i jak wpływają na odbiorcę. Pozwala mi ta pisanina
                                  maksymalnie opóźnić zbliżający się, nieubłaganie dla każdego
                                  człowieka, biologiczny czas uwiądu starczego.
                                  Więcej, powiem Ci w zaufaniu, że mnie to nawet rozwija.
                                  Nie odczuwam zmniejszenia sprawności myślenia.

                                  Cieszę się również, że troszeczkę zmienia się styl wpisów
                                  uczestników zabawy na Forum GW.
                                  Twój styl również. Wpisy Oberpolicmajstra, który napisał, że nie
                                  jestem z Jego bajki. Wiem o tym.
                                  Ale z racji Jego wyważonych wpisów zauważ, że nie ma
                                  Oberpolicmajstra również w moich, pisanych na Forum, bajkach.

                                  Zobacz nawet, tyczący zupełnie innego tematu, wpis
                                  gościa „Zrytyłeb”. Niezależnie od oceny treści Jego wpisu, zobacz,
                                  ze całość wpisu, łącznie z przybranym na tę okazję nickiem, jest
                                  przez Niego przemyślana.
                                  I ten wysiłek intelektualny "Zrytegołba" mnie osobiście cieszy.
                                  • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 01.01.10, 18:44
                                    Tak, czy siak, - Nie ma cenzury. Cenzury instytucjonalnej.

                                    Bo pozostałe elementy góry lodowej cenzury wg Tomasza Strzyżewskiego
                                    mają się dobrze.
                                    Są to cenzura odredakcyjna (na tym wątku redakcji Debaty),
                                    autocenzura ludzi piszących ( a więc i Pana Jerzego Necio i moja), i
                                    wreszcie selekcja własna odbiorcy (a więc Twoja i każdego z
                                    czytających), który przyjmuje tylko te wiadomości, które są
                                    akceptowalne i zgodne z jego własnym światopoglądem.
                                    Ponieważ światopogląd ten jest w pewien sposób ukształtowany przez
                                    powyżej wymienione stopnie cenzury, to selekcja odbiorcy jest
                                    również rodzajem cenzury, ponieważ może ona nie dopuścić do
                                    przyjęcia do wiadomości informacji niezgodnych z tak, a nie inaczej
                                    kształtowanym światopoglądem (co jest głównym zamierzeniem cenzury).

                                    - Tomasz Strzyżewski "Matrix czy Prawda Selektywna? Antycenzorskie
                                    retrospekcje", Wrocław, Wydawnictwo Wektory, 2006.

                                    Ale do rzeczy.
                                    Temat, który ważyłem się podjąć na tym wątku, być może jak
                                    straceniec, tyczy metod niszczenia ludzi i ich dorobku materiałami
                                    esbeckimi w sposób godny najlepszych funkcjonariuszy UB i SB.

                                    Chichot historii pisanej przez esbeków w wykonaniu nauczyciela
                                    historii. Nauczyciela, znanego jako jedna ze stron głośnego
                                    konfliktu personalnego.
                                    Pod patronatem Kolegi z Debaty, który był przez wiele lat ścigany i
                                    tępiony przez SB, i który doskonale, na własnej skórze, poznał
                                    metody pracy esbeków. Kolegi Bogdana Bachmury, którego bardzo
                                    szanuję za skromność i przymioty charakteru - siły wewnętrznej i
                                    wytrwałości, niezmienności poglądów i mądrości politycznej. I
                                    uczciwości.

                                    Tak na marginesie.
                                    Podobnie, jak Ty, DEBATĘ też sobie cenię. Porusza wiele istotnych
                                    spraw, pobudza do myślenia. Artykuły większości autorów tekstów są
                                    przemyślane. Chociaż w wielu sprawach poruszanych przez Debatę
                                    pozwalam sobie mieć również odmienne, swoje zdanie.

                                    Drogi Yadolu.
                                    Poczytałem trochę dyskusje forumowe na temat Mirona Sycza. Na forum
                                    GW, na stronie stop rakowi i na stronach bartoszyckich dyskusji.
                                    Głównie na temat „faktów autentycznych” ogłoszonych przez Pana
                                    Jerzego Necio w artykule Miron Sycz i inni, a Służba Bezpieczeństwa –
                                    „Dużo zrobił dla uczelni i SB”.
                                    Jak ktoś ma wyrobione złe zdanie na temat Mirona Sycza, to nie ma
                                    już potrzeby czytać tego „eseju historycznego”. Tytuł artykułu
                                    załatwia wszystko. Zapotrzebowanie autora przede wszystkim.

                                    No cóż, chyba już nikt tego nie zatrzyma.
                                    Mleko się rozlało.
                                    Czy społeczność ukraińska szybko się po tym pozbiera ?
                                    Nie wiem.

                                    Można by powiedzieć, - przecież nie mój problem. Ja jestem Polakiem.
                                    • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 01.01.10, 18:51
                                      Po lekturze wypowiedzi na wspomnianych przeze mnie forach chcę
                                      podzielić się na gorąco moimi czterema spostrzeżeniami.

                                      I. Wylała się na forach starannie skrywana, wieloletnia nienawiść do
                                      Mirona Sycza . Czy przez wielu wrogów? Nie wiem. W necie można
                                      wszystko. Kwestia zorganizowania.

                                      Pomyślałem jednak tak.
                                      Przecież Miron Sycz był wybierany przez wyborców, myślę że w
                                      większości ukraińskich, trzykrotnie w wyborach bezpośrednich do
                                      Sejmiku Województwa. Wyborach bezpośrednich i tajnych przecież.
                                      Niezależnie od szyldu partyjnego, pod jakim Miron Sycz startował.

                                      Wszyscy zainteresowani oddaniem głosu na Niego wiedzieli przecież,
                                      co Sycz robił w latach 1981 do 1989. Wiedzieli, że nie działał w
                                      opozycji solidarnościowej. Nie był internowany, ani więziony.
                                      Wszyscy wiedzieli, że założył Sekcję Ukraińską przy SZSP, że był
                                      Przewodniczącym KU SZSP, że był członkiem PZPR, że wyjeżdżał jako
                                      działacz młodzieżowy do NRD.

                                      I to wszystko oddającym głos na Mirona Sycza w wolnej już Polsce nie
                                      przeszkadzało?

                                      Ja na Mirona Sycza nie głosowałem. Nie mój okręg wyborczy.

                                      II. Bardzo aktywni na wspomnianych przeze mnie forach są ludzie
                                      zasłużeni dla reżimu komunistycznego, piewcy metod pracy SB w PRL-
                                      u, tęskniący bez osłonek za komuną. Wiem, że to nie są Ukraińcy.
                                      Bryluje tow. Gwiazdor (*) i inni forumowi członkowie tumano-
                                      komunistycznego zespołu depersonalizacji WSZA „Społem”. Zauważyłem,
                                      że szczególnie ich rajcują wpisy o banderowcach, UPA, OUN, o
                                      Wołyniu.

                                      Jak myslisz Yadolu, dlaczego są tam aktywni?.

                                      Gościu Książę Warmiński?
                                      Czy o to Ci Książę chodziło w tej personalnej jatce?

                                      III. Czytałem wpisy na forach dotyczących Mirona Sycza mówiące z
                                      satysfakcją, że „już w IPN szukają papierów na Ciebie, banderowski
                                      donosicielu”.

                                      Wpisy datowane na długo przed zakończeniem osobistej kwerendy Pana
                                      Jerzego Necia. Rycerza Niezłomnego Krucjaty przeciwko Syczowi,
                                      Wyprawy Krzyżowej I do relikwii z grobu UB i SB i wszelkiego innego
                                      łajdactwa, zachowanych w IPN.

                                      IV. I rzecz, moim zdaniem, najgorsza.
                                      Jakiś anonimowy absolwent Liceum Ukraińskiego, były uczeń i
                                      wychowanek Pana Profesora od Historii napisał, że artykuł jest
                                      dobry, bo obiektywnie odsłaniający prawdę o Mironie Syczu.

                                      Myślę, że teraz jest to student Instytutu Filozofii UWM w Olsztynie.
                                      Pobierający wzorce rozumienia historii od Pani prof. dr hab.
                                      Elżbiety Kałuszyńskiej, autorki słynnego traktatu
                                      filozoficznego „Olsztyn. Lustracja, czyli powrót do PRL-u”
                                      • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 01.01.10, 19:00
                                        Z artykułu Pana Jerzego Necio wynika, że przedmiotem zainteresowania
                                        SB byli aktywni Ukraińcy w środowisku studenckim.
                                        Niewielu, ale chwała im za to.

                                        Zapytam retorycznie.

                                        Dlaczego nie ma tam nazwiska Pana Igora Hrywna?
                                        Przecież był od X 1980 członkiem Komitetu Uczelnianego NZS na WSP.
                                        Uczestnik ogólnopolskiego zjazdu NZS w Warszawie; kolporter druków i
                                        wydawnictw NZS i MKZ Olsztyn?

                                        Pytanie retoryczne, bo po publicznej spowiedzi Pana Igora Hrywna,
                                        odpowiedź znamy wszyscy.

                                        Mógłbym tych retorycznych pytań tyczących innych, znanych publicznie
                                        Ukraińców, stawiać więcej.

                                        Ale teraz Pana Jerzego Necia zapytam. Nie retorycznie.

                                        Dlaczego nie ma wśród tych namierzonych przez SB aktywistów nazwiska
                                        Pana, Panie Jerzy Necio?

                                        Nie znam Pana wieku, więc nie mogę powiedzieć, czy mógł Pan być
                                        wtedy obiektem zainteresowania SB, jako prowadzący „wrogą
                                        działalność”.

                                        Jeśli mógł Pan być z racji wieku, to można powiedzieć, że zdaniem SB
                                        zaprzestał Pan prowadzenia „wrogiej działalności” z dniem poczęcia.

                                        Jak większość Polaków. Konformizm i koniunkturalizm?
                                        Myślę, że nie. Myślę, że zwykły, ludzki wszak, pragmatyzm i potrzeba
                                        poczucia minimum bezpieczeństwa. Może większa wyobraźnia, niż
                                        bandziorów z opozycji wobec „prawowitej” władzy ludowej?

                                        Ja nikogo nie potępiam.

                                        W przeciwieństwie do Pana, który jako historyk twierdzi, że „…
                                        esbeckie „zaprzestanie wrogiej działalności” było eufemizmem i
                                        oznaczało podporządkowanie się dyrektywom policji politycznej oraz
                                        wyrażenie zgody na jej opiekę”.

                                        Patrz jak wyżej.
                                        Pan zaprzestał wrogiej działalności wg SB od
                                        urodzenia. Od urodzenia Pan podporządkował się dyrektywom policji
                                        politycznej oraz wyraził zgody na jej opiekę.

                                        Miron Sycz, wg notatek SB, dopiero od 25.05.1983 r.

                                        Jeśli natomiast nie mógł Pan z racji wieku żyć w sposób świadomy w
                                        tamtych czasach, to proszę nie wydawać pochopnych sądów na podstawie
                                        notatek esbeka.

                                        Zabawa w śledczego na podstawie notatek esbeckich, przez osoby,
                                        które tego nie przeżyły, nie znają atmosfery tamtych czasów, może
                                        mieć, przy złej woli, takie same skutki, jak zabawa małpy z brzytwą.

                                        Tylko, niestety, nie kaleczy bawiących się.


                                        • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 01.01.10, 19:04
                                          Panie Jerzy Necio.

                                          Dlaczego nie ma pseudonimu TW, który dostarczał wiedzy SB z
                                          interesującej bardzo te służby dziedziny „korek i rozporek” z
                                          czasów młodości Mirona Sycza?

                                          Napisał Pan:
                                          „Znany mi jest uczeń IV Kl. LO w Górowie Iław. Sycz Miron. Podczas
                                          kilkukrotnego pobytu w tej szkole słyszałem kilka uwag i wypowiedzi
                                          rodziców i uczniów odnośnie tego ucznia słyszałem, że jeszcze będąc
                                          uczniem II klasy wdrapał się oknem do sypialni dziewcząt, gdzie
                                          przebywał w łóżku z którąś uczennicą do rana. Również na spotkaniu
                                          z rodzicami kl. IV jesienią 1977 wychowawca tejże klasy T. Szczerba
                                          w obecności wszystkich rodziców powiedział do ojca tego ucznia, że
                                          syn jest chuliganem i że o ile się nie poprawi w zachowaniu, nie
                                          przestanie pić alkoholu, to postawi wniosek o wyrzucenie go ze
                                          szkoły ...”

                                          Czytając ten fragment przez moment pomyślałem, ze to Pański donos.
                                          Gdyby nie kursywa….

                                          Panie Profesorze od Historii, zapytam.
                                          W Pańskiej kwerendzie nie ma pseudonimu autora tego donosu?
                                          Nie ma autora donosu, czy celowo Pan zapomniał napisać, kto to był?

                                          Drogi Yadolu.

                                          Na przedmiocie zwanym logiką moi nauczyciele byli uczciwi i
                                          przedstawiali swoim uczniom do rozważań zawsze wszystkie możliwości.

                                          Pan Jerzy Necio, też nauczyciel, postępuje jednak inaczej.
                                          Być może Jego nauczyciele nie byli douczeni, albo mówili o tym, ale
                                          zapomnieli wpoić przyszłemu nauczycielowi, wychowawcy młodych
                                          ludzi, zasady zwykłej ludzkiej uczciwości, o której mnie uczono na
                                          lekcjach etyki.

                                          Materiału dydaktycznego do przeprowadzenia kilku wspólnych ćwiczeń z
                                          logiki z elementami etyki w artykule Pana Jerzego Necio jest bardzo
                                          dużo.

                                          Przeprowadźmy dzisiaj tylko jedno ćwiczenie.

                                          Pan Jerzy Necio napisał:

                                          „M. Sycz o styczniowych rozmowach z SB nie powiedział nawet
                                          najbliższemu wówczas współpracownikowi, przewodniczącemu sekcji
                                          ukraińskiej – Władysławowi Kozublowi.
                                          Porucznik Leśniewski chciał zorientować się, czy Władysław Kozubel
                                          wie o innych rozmowach bezpieki z jego kolegami. Tenże oświadczył,
                                          że nic nie wie, by ktoś z jego otoczenia był wzywany na rozmowy.
                                          Kozubel odpowiedział w ten sposób oficerowi SB, będąc indagowanym w
                                          ramach operacji „Klon”.”

                                          Dane wyjściowe, które posiada Pan Jerzy Necio, znamy. Są tylko z
                                          notatki esbeka. Innych danych nie mamy. Pan Jerzy Necio nie
                                          powołuje się na żadne inne źródła, choćby uzyskanie wiedzy z
                                          pierwszej ręki, czyli od Pana Władysława Kozubla.

                                          • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza IP: *.olsztyn.mm.pl 01.01.10, 19:13
                                            Rozważmy wspólnie, Drogi Yadolu.

                                            Dlaczego Władysław Kozubel powiedział przesłuchującemu Go esbekowi,
                                            że nic o takich spotkaniach nie wie?

                                            Logiczne powody udzielenia przez Władysława Kozubla takiej
                                            odpowiedzi mogły być były tylko trzy. Moim zdaniem innych nie ma.
                                            Takie:

                                            I. Miron Sycz nikomu nie powiedział o swoim spotkaniu z SB.
                                            II. Miron Sycz powiedział kolegom o swoim spotkaniu z SB, ale
                                            Władysław Kozubel o tym nie wiedział.
                                            III. Władysław Kozubel wiedział o spotkaniu Mirona Sycza z SB, ale
                                            znany ze swej ostrożności w kontaktach
                                            z SB, zrobił słusznie i z rozmysłem skłamał.

                                            Pytanie z zakresu nauk logicznych z elementami etyki do byłych
                                            uczniów Pana Profesora od Historii.

                                            Dlaczego Pan Jerzy Necio na podstawie przedstawionych nam notatek
                                            esbeka wybrał jako jedyny możliwy wariant I, który ma
                                            prawdopodobieństwo 1/3?

                                            Odpowiedź (można wybrać tylko jedną):

                                            A. Pan Profesor słabo się uczył. Mówią, że historii. Nie zna zasad
                                            logiki i etyki.
                                            B. Pan Profesor nienawidzi Mirona Sycza. Ma dostęp do akt SB w IPN i
                                            chce Sycza załatwić.
                                            C. Odpowiedzi A i B są prawidłowe.
                                            D. Pan Profesor, zaślepiony chęcią zemsty, nie przemyślał.
                                            E. Nie wiem.

                                            Uwaga:
                                            W przypadku odpowiedzi E proszę się zastanowić nad sensem dalszego
                                            uczęszczania na zajęcia w Instytucie Filozofii UWM.w Olsztynie. Na
                                            wykłady Pani prof. dr hab. Elżbiety Kałuszyńskiej, autorki słynnego
                                            traktatu filozoficznego „Olsztyn. Lustracja, czyli powrót do PRL-u”

                                            Do rozwiązywania ćwiczenia zachęcam również Świętych Warmiaków, dla
                                            których zwykła ludzka uczciwość winna być, z definicji, chlebem
                                            powszednim.

                                            Szczęśliwego Nowego Roku.
                                            Wszelkich dóbr materialnych i niematerialnych.
                                            Zdrowia, Mądrości i Pokory.
                                            Marek Żyliński

                                            PS. Jeśli Pan, Panie Jerzy Necio, będzie zainteresowany
                                            zorganizowaniem przeciwko mnie II Wyprawy Krzyżowej do relikwii
                                            grobu UB i SB i wszelkiego innego łajdactwa, zachowanych w IPN, to
                                            polecam moją teczkę. Nie wiem, jakim u nich byłem figurantem.
                                            Domyślam się, że pisany przez SB na podstawie donosów
                                            rozdział „korek i rozporek” jest imponujący. Przy znanej mi już
                                            Pańskiej woli i pracowitości na pewno powstanie świetny scenariusz
                                            do niezłego skandalizującego erotyku obyczajowego. A przy głębszej
                                            kwerendzie - scenariusz do niezłego filmu pornograficznego.
                                            Chociaż bez damskich sukienek i narkotyków.
                                            Ale i tak było fajnie.
                                            Ech, te buzujące hormony i dawny poziom testosteronu, panie Dzieju.
    • sofi-jka Re: atakki na Pośła Sycza 02.01.10, 09:08
      Z ciekawości spojrzałam na ten watek. Co tam znów z biednym posłem
      Syczem?
      Czytając go od początku można zauważyć, że autor rzeczywiście
      czasami pisze jak po kilku głębszych. Nie daje się to nawet czytać.
      To znów próbuje tonować. Jedno jest pewne – za wszelką cenę broni
      kolegę Sycza.
      Jestem Ukrainką i bawi mnie to, chociaż tego panu nie bronię. Jeśli
      czyni to pan dla nas Ukraińców, to ja osobiście dziękuję. To, jakimi
      metodami posługiwał się Sycz dla osiągania celów prywatnych ,
      pokazała prasa ogólnopolska. Do mnie to przemawia bardziej niż pana
      wypociny ze swoiście rozumiana logiką. Wiele też słyszałam od
      znajomych , także tych Sycza sprzed lat. Wiele wiem z olsztyńskiego
      podwórka.
      Na szczęście znalazły się osoby na tyle odważne, żeby przerwać temat
      tabu wśród Ukraińców, i chwała im za to. Nie wszyscy Ukraińcy mają
      taki system wartości jak Sycz. I mamy też ludzi, którymi warto się
      chlubić, choćby wspomnianego Władysława Kozubla, którego list panu
      polecam do wnikliwej analizy. Kozubel wyraźnie daje odpowiedź na
      pana pytania. Nawet lepszy wydaje mi się Krystek – Andrzej Racki, o
      którym pisał też wspomniany przez pana historyk. O Hrywnie też pisał.
      Mówi pan o nienawiści innych – sam nią ziejąc wobec osób piszących o
      Syczu. Jest pan bardzo wybiórczy (wybiera pan jakąś notatkę i się
      nią podnieca, widać lubi pan takie wątki –źródło podane w
      przypisach, więc niech pan sobie sprawdzi) , także w analizie
      różnych tekstów o Syczu, także tych autorstwa Necia.
      Niechęć to mało powiedziane, piesze wycieczki osobiste itd. Necia
      podziwiam, bo swoje teksty podpisuje, publikuje a pana - z całym
      szacunkiem stać … na wynaturzenia na forum. Polemika sobie a muzom,
      tak niby dla potomności.
      Z tego , co widzę to niedługo stworzy pan teorię spiskową już od
      lat studenckich Sycza, był biedny i pokrzywdzony. .. i jak niedawno
      pisało Wprost musiał nawet podawać nieprawdę w zeznaniach
      podatkowych w ostatnich latach… z tego powodu.
      Ciekawe, czy czytał pan także odpowiedzi Sycza z Naszego Słowa? Pan
      Żyliński udaje obiektywizm, a gołym okiem widać sympatie antypatie.
      Bardzo ciekawi mnie czy rozmawiał z Neciem i ile razy na temat tej
      publikacji rozmawiał z Syczem?
      Teksty Necia z Debaty warto przeczytać, można znaleźć na różnych
      stronach – np. www.iukraina.pl
      , i samemu ocenić.
      I taki drobiazg od koleżanki Olgi. Te oklaski dla pana nie musiały
      być takie autentyczne jak pan się rozczula. Jak i może inni – żona
      pana Sycza w odpowiednich momentach dawała znak, żeby klaskać czy
      wstawać i owacje tak, żeby zrobić przyjemność gościom, więc może i
      panu… Wszystko wyćwiczone, jak w cyrku. A swoją drogą to takie zacne
      z pana strony powiedział pan kilka zdań po ukraińsku i liczył na
      oklaski. Normalnie coś pięknego. Inni, jak widziałam w Głębocku to
      robili więcej, soroczki zakładali pod publiczkę. Żałosne.
      Można by pisać i pisać , ale szkoda mi czasu na to…
      Pozdrawiam
      • yadol Re: atakki na Pośła Sycza 02.01.10, 09:25
        sofi-jko :) pozdro
        • Gość: Marek Żyliński Ataki na Posła Sycza-Sofijka IP: *.olsztyn.mm.pl 03.01.10, 23:28
          Szanowna Pani Sofijko.
          Cieszę się, ze Pani, chociaż tylko z ciekawości, (ale zawsze się
          liczy), zerknęła na mój wątek.
          Pewnie odruch warunkowy na nazwisko Mirona Sycza.

          Ma Pani rację, że kilka głębszych otępia i zakłóca pracę i percepcję
          umysłu.
          Na kilka, kilkanaście godzin.

          Natomiast zapewne Pani wie, że uczucie nienawiści i pogardy oraz
          pragnienie zemsty - na długo, czasami na zawsze zakłóca pracę i
          percepcję rozumu.
          Niektórym na zawsze uniemożliwia zrozumienie tego, co inny człowiek
          chce przekazać.

          Szanowna Pani Sofijko.

          Miałem okazję w życiu spotkać przedstawicieli wielu narodowości i
          przedstawicieli mniejszości narodowych i etnicznych.
          Kiedyś, na spotkaniu noworocznym z przedstawicielami mniejszości
          niemieckiej złożyłem życzenia noworoczne również w języku niemiecku.
          Przebywając w obwodzie kaliningradzkim do przedstawicieli ówczesnych
          władz samorządowych i rządowych często starałem się mówić po
          rosyjsku.
          W czasie pobytu w RFN, we Francji, w USA, we Włoszech, na Litwie, w
          Szwecji starałem się zawsze, do ludzi tam spotykanych, choćby parę
          słów powiedzieć w ich języku ojczystym. Byłem ciekaw wymowy w ich
          języku słów: szanuję, pozdrawiam, życzę.
          Na spotkaniu z olsztyńskim królem Cyganów dopytywałem o brzmienie
          tych słów w języku romskim.
          Byłem ciekaw jak brzmią te słowa w języku Kaszubów, czy Ślązaków.
          Do osób narodowości żydowskiej też kleciłem nieporadne zdania.
          Kiedyś miałem wielki zaszczyt i przyjemność uczestniczyć w spotkaniu
          z Szymonem Szurmiejem i jego małżonką Gołdą Tencer. Tam też
          powiedziałem kilka słów. W języku jidysz. Bo hebrajski był dla mnie
          nie do przejścia.

          NIKT z przedstawicieli wyżej wymienionych narodowości mi nie
          powiedział, że jestem śmieszny i żałosny w tych próbach.

          Droga Pani Sofijko.
          Jest Pani pierwszą przedstawicielką innej narodowości, pierwszą
          osobą, która mi powiedziała, ze byłem śmieszny i żałosny w tych
          swoich wysiłkach sklecenia paru zdań, w tym przypadku po ukraińsku.
          I ze robiłem to z nadzieją na oklaski. I że zebrani zareagowali, jak
          w cyrku, pod dyktando tresera – Koleżanki Oli Sycz.

          Jest w tym Pani stwierdzeniu głównie pogarda. Do mnie, do Oli Sycz,
          ale również do swoich pobratymców.
          I jakaś złowrogo i fałszywie brzmiąca duma narodowa.
          Ale można i tak.

          Przynajmniej wiem już, jaka jest nasza pozycja wyjściowa do uczciwej
          wymiany poglądów miedzy nami, droga Pani.

          Ja jednak, mimo tego kubła zimnej wody (nie sądzę, że pomyj), ciągle
          mam nadzieję, że nikogo nie poniżyłem, ani nikomu dumy narodowej nie
          odebrałem, mówiąc parę słów w ich języku ojczystym.

          Ale może akurat w stosunku do Ukraińców się mylę.
          Smutno, jeśli Pani ma rację.
          • Gość: Marek Żyliński Re: Ataki na Posła Sycza-Sofijka IP: *.olsztyn.mm.pl 03.01.10, 23:31
            Szanowna Pani Sofijko.

            W Pani przypadku na pewno moja pisanina jest to pisanie sobie a
            muzom.
            Pani nie chce, bo nie może spokojnie, zastanowić się nad tekstem,
            który napisałem.
            I równie spokojnie postarać się wykazać błędy w moim rozumowaniu.

            Trudno jest w stanie nienawiści spokojnie i ze zrozumieniem
            przeczytać moje wypociny.
            Odpowiedzieć spokojnie na temat jest jeszcze trudniej.

            Po prostu nie na takie wypociny jest w tym momencie zapotrzebowanie
            osobistych wrogów Mirona Sycza.
            Pani również. Kolegi Yadola również.
            Jego pozdrowienia dla Pani i uśmiech, przecież to pokazują.
            Kolega Yadol zareagował tak po przeczytaniu Pani wpisu.
            Wpisu, niestety, nie na temat.

            Czy ja wchodzę w ocenę sąsiedzkich relacji Mirona Sycza z sąsiadami
            i zawodowych z kolegami z pracy w Górowie Iławieckim? Z lat dawnych
            i współczesnych? W Olsztynie i w Warszawie?
            Czy ja oceniam majętność i sposób dojścia do dóbr doczesnych
            kogokolwiek, w tym Mirona Sycza?
            Czy w tym zakresie, w którymkolwiek miejscu o tym wspomniałem?

            Czy w wyżej wymienionym zakresie słuszne są oceny Pani i innych
            wrogów Mirona Sycza - nie wiem, nie mam danych.

            Ale wiem, że ludzkie motywacje w wydawaniu osądów o bliźnich są
            różne. Bywają motywacje podłe. A oceny zawsze mogą być fałszywe.

            Szanowna Pani Sofijko.
            Czy ja na tym wątku gloryfikuję „szczere rozmowy” Mirona Sycza z
            funkcjonariuszami SB?
            Czy ja na tym wątku gloryfikuję Jego członkostwo w SZSP, w PZPR, w
            Ordynackiej?

            Otóż, jeśli Pani odrzuci swoje odruchy warunkowe na nazwisko Miron
            Sycz (bo bezwarunkowych się nie da odrzucić), to zauważy Pani, że ja
            na tym wątku, póki co, odnosiłem się tylko do tematów:

            Miron Sycz a Służba Bezpieczeństwa PRL.
            Miron Sycz a Bandera, banderowcy, OUN, UPA i zbrodnie na Wołyniu.

            Pierwszy temat wywołany artykułem napisanym przez osobistego wroga
            Mirona Sycza, Pana Jerzego Nycza, byłego kolegi i współpracownika w
            Liceum Ukraińskim.

            Drugi temat wywoływany przy każdej okazji przez wrogów wszystkich
            Ukraińców, niezależnie od udziału Pani i Pana Mirona Sycza w
            niedawnej wspólnej naszym przodkom historii Polaków i Ukraińców.
            Bolesnej i trudnej.

            Jak można manipulować historią, aby wszystkich Ukraińców z Akcji
            Wisła, Panią również, obciążyć wszystkim, co było potworne w
            sąsiedzkich relacjach Polacy - Ukraińcy, to Pani chyba wie
            najlepiej. I z własnego doświadczenia, i z opowieści swoich Ojców,
            którzy to przeżyli osobiście.

            Jak można manipulować historią w oparciu o źródła SB, z kolei ja
            twierdzę, że wiem, bo to przeżyłem osobiście. W przeciwieństwie do
            Pana Jerzego Necio.

            I tylko dlatego na tym, moim, wątku, o tym piszę. Bo myślę, ze mam
            do tego prawo.
            • Gość: Marek Żyliński Re: Ataki na Posła Sycza-Sofijka IP: *.olsztyn.mm.pl 03.01.10, 23:36
              Pani Sofijko.

              Chce mi się być zakałą, która myśli.
              I jeśli to możliwe, pobudzić innych do myślenia.

              Kto zna psychologię tłumu, wie, że jest to bardzo trudne, a nawet
              niebezpieczne.

              Ale ja, mimo oczywistego dyskomfortu, nie chcę pozwolić na bezmyślne
              dorzucanie drewna do stosu przy paleniu Waszej czarownicy.

              Ja chcę zachować godność własną.

              Droga Pani Sofijko.
              Publicznie już mi odebrano wszystko.
              Reputację, autorytet, „koryto”. Jeśli oczywiście, kiedykolwiek to
              posiadałem.
              Bo kiedy mnie wszyscy święci inkwizytorzy palili, wtedy drewno do
              stosu przygotowanego dla mnie dorzucali wszyscy wrogowie.
              I oficjalnie, i anonimowo.
              Moi przyjaciele milczeli, bo uznali wspólnie ze mną, że nic nie da
              się uratować.

              Ale sądzę, że udało mi się uratować dużo.
              Nie zabrano mi niczego z mojej osobowości, moich kwalifikacji,
              wykształcenia i umiejętności. Nie wyrwano mi niczego z mojego życia.
              Nie napisano mi na nowo mojego życiorysu wg notatek SB, czy innych
              donosów zwykłych kundli.
              Nie zabrano mi poczucia godności.
              I, mimo wszystko, nie straciłem wiary w zwykłą ludzką uczciwość.
              I uratowałem, towarzyszącą mi do dzisiaj życzliwość i sympatię wielu
              ludzi.

              Wie Pani, dlaczego?

              Ponieważ nie dyszałem i nie dyszę chęcią zemsty.
              Ponieważ nie popełniałem w życiu takich błędów, jak tendencyjny
              osobisty artykuł Pana Jerzego Necio, nauczyciela historii, pod
              dobranym rozmyślnie przez autora wszystko przesądzającym
              tytułem „Dużo zrobił dla uczelnii i SB” - Miron Sycz i inni, a
              Służba Bezpieczeństwa PRL.
              Artykułu, który powstał, jak napisał autor „…jako dodatkowy efekt
              trwającej jeszcze kwerendy…”.
              I zapewne zupełnie przypadkowy (przyp. mój).

              Choćbym nie chciał, to muszę, ze względu na sposób napisania
              artykułu i czas jego publikacji, stwierdzić, że według mnie, ten
              artykuł powstał powodowany jedyną motywacją.
              Chęcią zemsty Pana Jerzego Necio na Mironie Syczu.
              Bo kiedy zaczęła się otwarta walka między Panem Neciem, a Panem
              Syczem, to wszyscy wiemy. Obydwaj wcześniej zgodnie współpracowali.
              Takie są fakty. Przynajmniej w oglądzie zewnętrznym.

              Powiem Pani, że niezależnie co o mnie pisano w prawdomównych,
              obiektywnych z natury, gazetach, i co napisali o mnie esbecy i ich
              donosiciele - Ja mogę, bez plucia sobie w twarz, spokojnie patrzeć
              w lustro.
              Czy Pan Jerzy Necio też? Nie wiem. On sam powinien to rozważyć.
              Jeśli nie teraz, to jak będzie starszy.
              • Gość: Marek Żyliński Re: Ataki na Posła Sycza-Sofijka IP: *.olsztyn.mm.pl 03.01.10, 23:41
                Dla Pani, Pani Sofijko jestem panem, który nie publikuje w żadnej
                gazecie i pisze wynaturzenia na Forum GW.
                Faktycznie nie robię kwerendy, nie aspiruję do tytułów, ani nie mam
                planów politycznych.

                I muszę Pani powiedzieć, że nie piszę na czyjekolwiek zamówienie.
                Piszę swoje przemyślenia, bo mam takie prawo, którego również Pani
                mi nie chce odbierac.
                Bo nie może.

                Nie rozmawiałem na temat przedmiotowego artykułu ani z Panem Jerzym
                Necio, ani z Panem Mironem Syczem, ani z nikim innym.
                W tym przypadku nie widzę najmniejszej potrzeby.
                Myślę sam.
                Jak już raz napisałem. Z nikim nie konsultuję swojej pisaniny.
                Tylko ze swoim, swoiście rozumianym, umysłem, trzymając się
                słownictwa z Pani definicji logiki.

                Ja w ocenie ludzi i ich zachowań w życiu, a więc i historii, staram
                się być uczciwy.
                Staram się ich zrozumieć, tak jak to umiem, jako człowiek.
                Naturalnie jako swoiście rozumiany człowiek, bo słaby i grzeszny. I
                według Pani wynaturzony.

                W swoich wypocinach nie posiłkuję się esbeckimi notatkami.

                A pisali te notatki bardzo inteligentni i wykształceni
                wszechstronnie funkcjonariusze policji politycznej. Wykształceni, i
                z psychologii, i z prawa. Z historii również.
                Wszystko, co mówili, robili i pisali miało służyć omotaniu
                upatrzonej ofiary, aby móc ją wciągnąć w swoje sieci, a w
                ostateczności szantażować i skompromitować.
                W kontaktach z nimi nigdy nie należało myśleć, że jest się cwańszym.
                Moim skromnym zdaniem tacy figuranci, jak Miron Sycz, myśleli, że są
                cwańsi. wielu takich było i nikt ich nie odsądza od czci i wiary. Na
                podstawie cytowanych notatek esbeków widać gołym okiem, że Miron
                Sycz gadał im wszystko to, co SB wiedziała. Wydawało mu się, że jest
                cwany. I to był oczywisty błąd.
                Ale w świetle zrobionej Syczowi kwerendy przez Pana Necio, to
                wszystko.
                Aż tyle i tylko tyle.
                Z przedstawionych przez Pana Necio wybranych notatek esbeków wynika
                przecież, że Miron Sycz:

                Nie był TW.
                Nie pobierał wynagrodzenia od SB.
                Nikt przez Sycza nie poszedł do więzienia.
                Nikt przez Sycza nie został wyrzucony z pracy, czy ze studiów.
                Nikomu przez Sycza SB nie złamało kariery zawodowej.
                Nikomu przez Sycza nie zabroniono wyjazdu za granicę.
                Miron Sycz nie przeszkodził dążeniom Ukraińców do zorganizowania się
                we własną, narodową reprezentację interesów studentów ukrańskich.
                Miron Sycz nie napisał, potrzebnej propagandowo systemowi, odezwy
                potępiającej warchołów z zakładów pracy, ekstremistów i bandziorów z
                NZS i z NSZZ „Solidarność”.


                Trzeba to wszystko położyć na wagę w osobistej ocenie Mirona Sycza.
                Bo weryfikację wynikającą z prawnego obowiązku lustracji osób
                publicznych zgodnie z postępowaniem lustracyjnym Mu zrobiono.
                • Gość: Marek Żyliński Re: Ataki na Posła Sycza-Sofijka IP: *.olsztyn.mm.pl 03.01.10, 23:45
                  Pani Sofijko.

                  Resztę wszyscy Ukraińcy dobrze znali.

                  Czy ja bym wstąpił do SZSP w tamtych czasach? Nie.
                  Czy ja bym zorganizował pochód 1-majowy studentów WSP? Jako ja –
                  nie. Jako przewodniczący KU SZSP pewnie tak. Na zasadach
                  happeningu „pomarańczowej alternatywy”.
                  Czy ja bym gościł u socjalistycznej młodzieży NRD? Jako ja - nie.
                  Jako przewodniczący KU SZSP pewnie tak.
                  Czy ja bym wstąpił do PZPR? Nie.
                  Czy ja bym był członkiem Ordynackiej? Nie.

                  Gdybym ja miał taki życiorys, nigdy nikt by mnie nie wybrał w latach
                  90-tych na radnego. Inne uwarunkowania.
                  Inne niż w Górowie Iławeckim.
                  Wszyscy Ukraińcy w Górowie Iławeckim wiedzieli, co robił Miron Sycz
                  w latach 1981 do 1989. I wcześniejszych. I Polacy pewnie też.

                  Ale powiem Pani, Pani Sofijko.

                  Miron Sycz jest dla mnie człowiekiem. Był, jest i będzie moim
                  kolegą. Niezależnie od wszystkich błędów, które popełnił.

                  I powiem Pani więcej.
                  Kolega Igor Hrywna też jest dla mnie człowiekiem. Był, jest i będzie
                  moim kolegą. Niezależnie od wszystkich błędów, które popełnił.

                  A Andrzej Racki, z którym spotkałem się w życiu chyba tylko
                  przelotnie, był, jest i będzie dla mnie człowiekiem. Niezależnie od
                  wszystkich błędów, które popełnił, zawsze mu podam rękę.

                  Oczywiście, jeśli wszyscy wyżej wymienieni, zechcą tę moją
                  wyciągniętą dłoń uścisnąć.

                  Bo jeśli, stosownie do prezentowanej przez Panią filozofii, uznają,
                  że robię to dla oklasków i innych korzyści, to pewnie nie. Ja też
                  bym tak nie chciał.

                  Wracając do oceny Mirona Sycza, anno Domini 2009.

                  Za niespełna dwa lata będą wybory do Sejmu.
                  Wszyscy uprawnieni wyborcy będą mieli możliwość zweryfikowania
                  swoich poglądów na temat stylu działania i życiowej postawy Mirona
                  Sycza.
                  Prawdopodobnie.
                  Bo o tym, czy ktoś zostanie posłem, na początku zabawy wyborczej,
                  nie decyduje jednostkowa ocena wyborcy, ani Pani, ani moja.

                  W systemie partyjnego układania list wygląda to inaczej. Najpierw
                  trzeba znaleźć się na liście, potem dopiero poddać ocenie i wyrokowi
                  wyborców.

                  Myślę, że na decyzję polityków z Warszawy, (bo przecież nie Pana
                  Tomasza Głażewskiego, Pana Jacka Protasa, czy nawet Pana Posła
                  Janusza Cichonia), będzie miała wpływ również atmosfera wokół
                  aktualnych posłów. I kto ją tworzy.

                  Nie tylko wokół Mirona Sycza.
                  Wokół innych też.
                  • Gość: Marek Żyliński Re: Ataki na Posła Sycza-Sofijka IP: *.olsztyn.mm.pl 03.01.10, 23:48
                    Pani Sofijko.

                    Jeśli partia ma duże poparcie, to w tym systemie wyborczym,
                    szczególnie przy zapleczu partyjnym PO w naszym województwie, z
                    perspektywy Warszawy nie ma większego znaczenia, kto z Warmii i
                    Mazur się na tej liście znajdzie.
                    Chociaż z zachowaniem parytetu płciowego. Na sztuki.

                    A im większa hucpa, tym łatwiej dla Warszawy.
                    I najlepiej, jeśli to jest ktoś, kto walczy o prawa człowieka w
                    Chinach, albo w innym Peru. O prawa do gry w trick tracka również. I
                    z komornikami. I ze spółdzielczością. I z władzami ogródków
                    działkowych.
                    I z wyborcami.
                    Przede wszystkim z wyborcami.

                    Na zachodzie bez zmian – chciałoby się powiedzieć Kolego Bogdanie
                    Bachmura.

                    Polecam Pani, Pani Sofijko, lekturę artykułów w Debacie na temat
                    obowiązującej ordynacji wyborczej.
                    Jako niegdysiejszy przewodniczący PO na Warmii i Mazurach straciłem
                    dużo energii, czasu oraz wydałem bardzo dużo pieniędzy własnych, na
                    akcję PO propagującą JOW. Co z tego wyszło, wiemy. Przede wszystkim
                    parytety. Czyli na sztuki.
                    Czyli reglamentacja towaru deficytowego.


                    Na koniec złożę Pani życzenia.
                    Po polsku, chociaż po ukraińsku też potrafię, jak wcześniej
                    wykazałem.
                    Po polsku, bo nie zależy mi ani na Pani oklaskach, ani wzruszeniach,
                    ani stwarzaniu pretekstu do okazania mi przez Panią pogardy.

                    Po prostu z serca, po ludzku powiem.

                    Życzę Pani, Pani Sofijko;

                    Dobrych Świąt Bożego Narodzenia.
                    Miłości bliźniego w czas Wigilii.
                    Osobistej refleksji.
                    I wyciszenia.

                    Marek Żyliński.

                    Życzeń Noworocznych jeszcze nie składam, bo mam dziwną pewność, że
                    jeszcze będzie okazja w starym roku. Ukraińskim starym roku.
                    • Gość: Marek Żyliński Re: Ataki na Posła Sycza-Yadol IP: *.olsztyn.mm.pl 03.01.10, 23:59

                      Powiem jeszcze kilka słów do kolegi Yadola, z którym już umiemy się
                      porozumiewać.

                      I który intensywnie myślisz nad moimi wypocinami, chwilowo nie
                      pisząc.
                      I nie piszesz, sądzę, nie w wyniku sugestii Oberpolicmajstra.
                      Po prostu tekst jest trudny. I pewnie nudny. Takie są te moje wyn(at)
                      urzenia.

                      Drogi Yadolu.
                      Przy składaniu życzeń dla Pani Sofijki zapewniam Cię, ze nie
                      kombinowałem,
                      treści życzeń z nikim nie konsultowałem, ani nie korzystałem z akt.

                      Drogi Yadolu.

                      Nie ma „logiki swoiście rozumianej”, jak twierdzi Pani Sofijka.
                      Tak jak nie ma „demokracji socjalistycznej”.
                      I tak jak nie ma „prawdy autentycznej”.

                      Coś albo jest logiczne, albo nie.

                      Ponieważ trochę już mnie poznałeś, zróbmy małe ćwiczenie, jak
                      rozumiesz moje przekazy.

                      Pani Sofijce nie zawracam głowy, bo jak napisała, nie ma na to
                      czasu.
                      Swoje wie. Swoje już napisała.
                      Pewnie czyta teraz kolejne „prawdy autentyczne” zawarte w artykułach
                      gazet ogólnopolskich, regionalnych i lokalnych. Wszystkich gazet.

                      Skoncentruj się maksymalnie Przyjacielu.

                      Powiem Ci tak:
                      „Yadol, Ty psubracie!!”

                      Nie denerwuj się i spokojnie przeczytaj dalej.

                      Jak myślisz, Yadolu, na którym Twoim wątku powinno to być napisane?
                      Czy na wątku - „Do Braci Ukraińców”?
                      Czy na wątku - „Jebany hycel z Ełku”?

                      Myślę, że wiesz z absolutną pewnością, na którym Twoim wątku ja bym
                      to napisał.
                      Gdzie umieścili by to inni Twoi przyjaciele, sam sobie odpowiedz.

                      I jeszcze jedno.
                      Powtórzenie przeze mnie tytułu Twojego drugiego wątku nie ma nic
                      wspólnego z jakimkolwiek moim wynaturzeniem, o które mnie Pani
                      Sofijka podejrzewa.

                      Wytknięte mi niewybrednie przez Panią Sofijkę fragmenty notatek SB z
                      obyczajowo – seksualnych przygód z młodości Mirona Sycza
                      zaczerpnąłem (czy ja wybiórczo?) z historycznego tekstu Pana Jerzego
                      Necia.
                      Kto się tym epatuje, byłem pewien, że uważny czytelnik moich
                      wypocin, bez trudu zauważy.
                      Ja bym tych podłości TW „Rzemieślnika”, zapisanych skrzętnie i dla
                      historii przez SB, w artykule historycznym o kimkolwiek na pewno nie
                      przytaczał.

                      Kwestia klasy człowieka, niezależnie od motywacji.
                      Noblesse oblige.
                      Szczególnie laureata tytułu Osobowość Roku 2009 Powiatu
                      Bartoszyckiego.

                      Bo tytuł Osobliwości Roku 2009 na Forum GW zapewne wiesz, Yadolu,
                      komu się słusznie należy.

                      Pozdrawiam serdecznie

                      Marek Żyliński
          • privus Re: Ataki na Posła Sycza-Sofijka 04.01.10, 02:20
            Marku, komu Ty mącisz wodę?

            Czy muszę przypomibać Ci, jakie miasta i okolice były docelowym
            terenem Akcji Wisła? To, że nie masz odwagi przyznać się do pewnych
            faktów, raczej zbliża Cię do Sycza i jego form działania, niż
            człowieka nieudolnie chcącego zachować się obiektywnie. Posty
            świadczą o czymś zupełnie innym a ten wątek jest podsumowaniem
            Twojej ambitnej przeszłości, którą chyba w podobny sposób realizuje
            właśnie poseł Sycz. Daruj więc sobie tego typu bajery, ponieważ na
            forum zaglądaja nie tylko 15-latkowie.
            • yadol Re: Ataki na Posła Sycza-Sofijka 04.01.10, 10:25
              MŻ powinien pisać zdecydowanie zwięźlej, to wiemy wszyscy.
              Co do sensu tych tekstów , to budzą sympatię z dużą dawką nieufności.
              Zakładając bezinteresowność i brak pragnienia pomocy ze strony sycza nie
              rozumiem po jaką cholerę robi z siebie obrońcę zła, pogardy dla zasad.

              Dlatego lubię sofijkę bo Ona pisze prawdę , co powinno być cenną wskazówką dla
              wielu zagubionych na tym forum.
              (Fanko mogłabyś się odezwać.)


              Pokaż mi swoich przyjaciół a powiem ci kim jesteś.
              Może zamiast o naszej wrogości czy nienawiści (co jest już nieuprawnione) warto
              pisać o nieuczciwości wybranych i o pogardzie dla wybierających?
              Odwagi, uczciwości i szczerości w Nowym Roku.
    • sofi-jka Re: atakki na Pośła Sycza 06.01.10, 00:30
      Za życzenia dziękuję. Rozumiem , że dla formy składa pan je
      wszystkim.
      Polemika z panem jednak nie ma dla mnie sensu. Jeśli ktoś od
      pierwszego wpisu na tym wątku, a więc pan, jest tendencyjnie
      nastawiony do wszystkich, którzy inaczej niż pan oceniają Pośła
      Sycza, sam pan zieje wrogością i może nienawiścią do tych osób i
      cały czas przekonuje, że tak nie jest, chociaż wpisy mówią co
      innego, to jaki ma sens dyskusja? Przeciez zaraz pan napisze :tylko
      ja jestem obiektywny etc.
      Poseł Sycz , skoro zdecydował się być politykiem, to musi się liczyć
      z tym, że o nim prasa pisze. Jeśli postępuje niegodnie – także
      powinna o tym pisać. I kropka. Ale przecież w założonym przez pana
      wątku pisanie o Syczu, to „ATAKI”!. Więc już tutaj jest pan po
      pewnej stronie – nieważne, że poseł Sycz nie przestrzega prawa, że
      kłamie, że są jakieś nieprawidłowości etc. Myślę, że gdyby były inne
      czasy, to może by pan poddał te teksty cenzurze, a biorąc pod uwagę
      względy pana Sycza w określonej organizacji, to pewno by to i się
      udało.
      Inne stwierdzenie z pierwszego postu – „I myślę Panie Nycz, mścisz
      się”. Bardzo obiektywne… Jak dla mnie tu widać pogardę, nawet w
      zapisie nazwiska. Ocenę – mścisz się. Itd.
      Myślę, ze z Syczem rozmawiał pan niejednokrotnie, także w ostatnim
      chociażby roku. Zresztą wiem o tym.
      Koncentruje się pan na artykule pana Necio, też w odpowiedzi do
      mnie, więc krótko do tego się odniosę: jednak pan czyta artykuły
      bardzo nieuważnie i stawia zarzuty bezpodstawnie – choćby kwestia
      niepodawania źródeł („Panie Profesorze od Historii, zapytam.W
      Pańskiej kwerendzie nie ma pseudonimu autora tego donosu?Nie ma
      autora donosu, czy celowo Pan zapomniał napisać, kto to był?”) –
      źródła są podane, tylko trzeba poszukać i sam pan je znalazł, ale
      zarzutów nie odwołał
      - tytuł artykułu – to słowa Sycza, więc może niech pan ma do niego
      pretensje?
      - Racki i Hrywna nie robią z siebie bohaterów z tego powodu, że
      ulegli SB, a Sycz tak!
      - ja mogę gwarantować za siebie i wydają mi się mało poważne pana
      stwierdzenia, że Sycz nikomu nie zaszkodził – nam Ukraińcom jednak
      zaszkodził
      … etc. Zaraz i tak pan napisze, że nienawiść itd.

      Dodam, że czytać będę, co chcę, prasę także, mój świat nie ogranicza
      się do posła Sycza i autorów tekstów o nim. A jestem Ukrainką, i te
      sprawy także mnie dotyczą. Trochę mam wrażenie, że traktuje pan
      posła – za przeproszeniem jak „świętą krowę”, której tknąć nie można
      i już. Mam wrażenie, że my - Ukraińcy już przejrzeliśmy na oczy i
      nikt ich już nie zamydli.
      I jeszcze jedno zarzut , że nie piszę na temat jest co najmniej
      dziwny – biorąc pod uwagę tytuł wątku i pana wpisy, dlatego
      pozostawiam pana ze swoimi refleksjami i nie zamierzam dyskutować z
      osobą, która wyznaje jedynie słuszną SWOJĄ RACJĘ


      • bastion44 Re: atakki na Pośła Sycza 06.01.10, 06:25
        Ojciec posła Sycza-Aleksander- pochodził z Laszek powiat Jarosław.
        Pseudonim-"Kukurydza"-członek SKW"Watra",później magazynier sotni"Kruka".
        • Gość: Marek Żyliński ataki na Posła Sycza-Privus IP: *.olsztyn.mm.pl 06.01.10, 20:21
          Kolego Privusie.
          Ponieważ napisałeś do mnie per Marku, to uzyskałem przesłankę, aby
          sądzić, że mnie znasz w realu. To dobrze, że jesteśmy na Ty. Pewnie
          się sobie kłaniamy. Może nawet w realu rozmawiamy. Nie wiem. Ale na
          pewno w realu nie mówisz takim językiem, jak piszesz na Forum GW.

          Drogi Privusie.
          Obserwując Twoją aktywność na Forum GW, uważam Cię Privusie za
          forumowicza stworzonego do innych misji na forum GW, niż dyskusję na
          tym wątku. Podkreślam stworzonego.

          Jednak ten wątek nie dotyczy tysiącletniej historii chrześcijaństwa
          w Polsce, ani cudów w Sokółce, ani audycji Radia Maryja, ani roli
          tow. Wojciecha Jaruzelskiego w najnowszej historii Polski.

          Temat na tym wątku jest o poczuciu zwykłej ludzkiej uczciwości. I
          potrzebie zachowania pokory w wydawaniu osądów na temat zachowań i
          czynów innych ludzi w sytuacjach historycznie trudnych i
          skomplikowanych. I nie obciążaniu ludzi winami ich przodków. Temat
          dla wielu bardzo trudny. Dla wielu wręcz obcy. O czym świadczy
          chociażby wpis gościa Bastion44.

          Że poruszany temat jest nie po linii i nie na bazie, to obydwaj
          wiemy.
          Uszanuj moją naiwność i głupotę podjęcia próby kopania się z koniem.
          Ja tylko chcę przybliżyć adwersarzom Mirona Sycza maksymę, której
          używa forumowy kolega Oberpolicmajster: „żaden cel nie uświęca
          środków”.
          I kilka myśli z filozofii Kartezjusza. Przyznasz, ze niewiele.
          Być może robię to nieudolnie. Być może popełniam błędy w swoim
          rozumowaniu. Być może. Jednak staram się myśleć.
          Można powiedzieć, przyznasz Privusie, że pisanie głupot też jest
          pewnym sposobem wyrażania myśli.

          I mój Kolega Yadol tak zaczął o mojej aktywności na tym wątku
          myśleć. Wariantowo. I to mnie bardzo cieszy. Bo jeśli do rozważań,
          wzorem Kolegi Yadola, odrzucimy motywację narzucającą się moim
          oponentom wprost, czyli wynikającą z moich relacji (w tym strachu) z
          Mironem Syczem, co Ty również podnosisz, to po jaką cholerę ja to
          wszystko piszę? Jeśli do rozważań hipotetycznych założyć, że nie
          reprezentuję niczyich interesów, to wypisując te herezje muszę być
          po prostu głupi. Bardzo mi się podoba ostatni wpis Kolegi Yadola.
          Pani Sofijki również. Ale o tym później.

          Drogi Privusie.
          Wdzięczny Ci jestem Privusie, że nie wkleiłeś mi tu czegoś.
          Bo że w tym jesteś biegły, to wiem i Cię podziwiam, jak sprawnie się
          poruszasz w sieci.
          Cieszę się też, że nie zarzucasz mi demencji starczej, zespołu
          otępiennego i urojeń. Widocznie, mimo wielu herezji pisanych przeze
          mnie na Forum, u Ciebie jeszcze nie zasłużyłem na taką ocenę mojego
          stanu zdrowia psychicznego.

          Kolego Privusie.
          Który z nas mąci wodę na Forum pozostawmy ocenie postronnych
          czytelników.Twoich i moich postów.
          I, daj Boże, również 15 letnim. Wątpię jednak, aby moje posty
          czytali.
          Twoje szybciej.
          Na pewno zapamiętają, wszak infantylną, piosenkę odsłuchaną przez
          Ciebie w Radio Maryja:

          „Gdy Pan Jezus był malutki,
          nigdy w domu nie pił wódki”.

          Prosta, łatwa i rytmiczna. I dobra, bo zawsze na temat. Przydatna na
          każdym wątku.
          • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza-Privus IP: *.olsztyn.mm.pl 06.01.10, 20:23
            Kolego Privusie.

            Nie musisz mnie dokształcać z wiedzy na temat Akcji Wisła. Trochę w
            życiu czytałem.
            I chyba nie uważasz mnie za skończonego idiotę, który wda się z Tobą
            w dyskusję na temat Ukraińców, Bojków, Dolinian i Łemków
            przesiedlonych w ramach Akcji Wisła m.in. na teren Warmii i Mazur.
            Dyskusję na temat, czy Oni utracili Swoją Ojczyznę (jak to ja
            napisałem wcześniej), czy nie.

            Domyślam się, że Ty twierdzisz, że nie, bo przecież po wysiedleniu
            nadal mieszkali w granicach PRL-u. I twierdzisz w związku z tym,
            że „nie mam odwagi przyznać się do pewnych faktów”.

            No, masz rację. Administracyjnie się zgadza. Nadal byli w PRL-u. Ja
            nie miałem odwagi do takich „pewnych faktów” się przyznać. I nadal
            nie mam odwagi tak uważać.

            Nie mam również odwagi przyznać się do „pewnych faktów” tyczących
            bliźniaczej Akcji Zachód (Akcji „Z”) w wykonaniu towarzyszy
            radzieckich.
            W ramach tej Akcji blisko 80 tysięcy Ukraińców zostało wysiedlonych
            na wschód ZSRR. Według Twojej administracyjnej filozofii Oni Swojej
            Ojczyzny też nie utracili. Nadal byli w granicach wielkiej ojczyzny–
            ZSRR. Nieprawdaż, Privusie?

            Mać Rosija – ciśnie mi się na język.
            Nie mam odwagi tak interpretowanych „pewnych faktów” uznać. I się do
            nich przyznać. Trudno - moje tchórzostwo.

            I pewnie tym wysiedlonym Ukraińcom, Bojkom, Dolinianom, Łemkom i
            Hucułom też się znacznie polepszyło. Lata wielkiego głodu 1921–1923,
            1932–1933 na Ukrainie już przeżyli, więc chyba już Im tak źle nie
            było, nieprawdaż, Privusie?

            Przecież dzięki roztropności i dobroduszności towarzyszy
            Wszechzwiązkowej Partii Komunistycznej (bolszewików) - WKP(b)
            uniknęli trzeciej klęski głodu 1946–1947. Prawda, ze się wszystko
            zgadza, Privusie?

            Reszty Twojego wpisu nie potrafię skomentować. Jestem za mało
            inteligentny.

            Wydaje mi się, że mogę tylko Twój wpis skomentować treścią
            zaczerpniętą z wpisu tow. Gwiazdora(*):
            „ Gość: * 22.11.09, 12:43 „
            „W obydwu wypadkach styl pisania postów wygląda jak spod jednej
            sztancy. Bliźniaczo podobna zastosowana forma udziału w dyskusjach
            na forum też wydaje się nie budzić ku temu żadnych wątpliwości.”

            Krytykowałem ten wpis kiedyś, ale czas pokazał, że się myliłem.
            Przyznaję, że byłem w błędzie. Myśl geniuszy politycznych jest
            jednak ponadczasowa. Przydał mi się ten wpis.
            I z pokorą dla zbioru myśli tow. Gwiazdora (*) składam na Twoje
            ręce, Privusie, samokrytykę. Myliłem się.

            Pozdrawiam Cię, Privusie.
            Marek Żyliński
            • Gość: Forumowicz Re: ataki na Posła Sycza-Privus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 20:05
              Dyskutujemy na forum o Syczu z tego wzgledu pozwolę sobie jako
              Ukrainiec zabrac głos. Sycz podaje się za przedstawiciela Ukraińców
              w Sejmie jest to nieprawda ponieważ nie przeprowadzono wśrod
              Ukraińców żadnego referendum czy Sycz ma ich reprezentować. Sycz
              jest jedynie posłem narodowości ukrainskiej. Jezeli podaje sie za
              przedstawiciela Ukraińców to jest przekłamanie. Pewnie powie, ze był
              delegowany przez Związek Ukraińcow w Polsce to takze nie daje mu
              podstaw do twierdzenia, że jest reprezentantem Ukraińców ponieważ
              ZUwP liczy moze maksymalnie 4 tys członków. Wspomniano tu sprawę
              tragedii wołyńskiej. Ani Sycz , ani Migus nie posiadali zadnej
              delegacji ze strony Ukraińców do blokowania Konferencji w Olsztynie.
              Ciekawe czemu Sycz i Migus nie dąża do wyjaśnienia kulisów tragedii
              wołyńskiej. Odnaleziono w ukrainskich archiwach dokumenty które
              świadczą o ogromnym zaangażowaniu NKWD i rosyjskiej(radzieckiej)
              partyzantki. Ciekawe czemu Sycz i Migus są takimi przeciwnikami
              ujawnienia tych kulisów. Czyżby nie chcieli się narazić swoim
              kaliningradzkim kolesiom? A moze jest jeszcze coś więcej? Mimo wielu
              nawoływań Sycz do tej pory nie opublikował swojego oświadczenia
              lustracyjnego. Skoro jest niewinny to czemu tego nie uczynił. Trzeba
              być bardzo naiwnym aby uwierzyć w wyjasnienia Sycza, których
              udzielił w trakcie wywiadu w TV Bartsat. Sycz tłumaczyl soja wizytę
              na SB ty ,że poszedł tam bronić swoich kolegów. Co za akt heroizmu.
              Pewnie ubecy sie ulękli Sycza w tym czasie miernego studencine WSP.
              • yadol Re: ataki na Posła Sycza-Privus 10.01.10, 20:54
                chłopie, po jaką cholerę to pisałeś, był spokój z tym syczem, teraz to się
                dopiero zacznie, wszyscy jego przydupnicy zaraz tu ruszą, znowu trzeba się
                będzie z tymi mendami kłócić
                pozdrawiam:)
                • Gość: Warmiak Re: ataki na Posła Sycza-Privus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 22:46
                  Zgadzam sie z Forumowiczem w kwestii wołyńskiej. Blokowanie
                  konferencji to zachowanie w stylu pezeperowskiego kacyka, a nie
                  odpowiedzialnego polityka i działacza. Ten krok nie pomogł a ni
                  Polakom tym bardziej Ukraińcom. Mnie także ciekawi dlaczego panowie
                  Migus i Sycz zdecydowali sie na ten krok. Mogli przyjść na
                  konferencję i wypowiedzieć sie w spornej kwestii. Oni poszli jednak
                  inną drogą drogą konfrontacji. Ja nie podzielam także retoryki
                  księdza Isakowicza Zaleskiego, który obwinia wyłącznie Ukraińców.
                  Dziwne dlaczego milczy w sprawie mordowania Polaków na Białorusi
                  przez sowiecka partyzantkę. Czyżby sowieci byli bliscy jego sercu?
              • yadol Re: ataki na Posła Sycza-Privus 11.01.10, 11:22
                Gość portalu: Forumowicz napisał(a):

                > Dyskutujemy na forum o Syczu z tego wzgledu pozwolę sobie jako
                > Ukrainiec zabrac głos. Sycz podaje się za przedstawiciela Ukraińców
                > w Sejmie jest to nieprawda ponieważ nie przeprowadzono wśrod
                > Ukraińców żadnego referendum czy Sycz ma ich reprezentować. Sycz
                > jest jedynie posłem narodowości ukrainskiej. Jezeli podaje sie za
                > przedstawiciela Ukraińców to jest przekłamanie. Pewnie powie, ze był
                > delegowany przez Związek Ukraińcow w Polsce to takze nie daje mu
                > podstaw do twierdzenia, że jest reprezentantem Ukraińców ponieważ
                > ZUwP liczy moze maksymalnie 4 tys członków. Wspomniano tu sprawę
                > tragedii wołyńskiej. Ani Sycz , ani Migus nie posiadali zadnej
                > delegacji ze strony Ukraińców do blokowania Konferencji w Olsztynie.
                > Ciekawe czemu Sycz i Migus nie dąża do wyjaśnienia kulisów tragedii
                > wołyńskiej. Odnaleziono w ukrainskich archiwach dokumenty które
                > świadczą o ogromnym zaangażowaniu NKWD i rosyjskiej(radzieckiej)
                > partyzantki. Ciekawe czemu Sycz i Migus są takimi przeciwnikami
                > ujawnienia tych kulisów. Czyżby nie chcieli się narazić swoim
                > kaliningradzkim kolesiom? A moze jest jeszcze coś więcej? Mimo wielu
                > nawoływań Sycz do tej pory nie opublikował swojego oświadczenia
                > lustracyjnego. Skoro jest niewinny to czemu tego nie uczynił. Trzeba
                > być bardzo naiwnym aby uwierzyć w wyjasnienia Sycza, których
                > udzielił w trakcie wywiadu w TV Bartsat. Sycz tłumaczyl soja wizytę
                > na SB ty ,że poszedł tam bronić swoich kolegów. Co za akt heroizmu.
                > Pewnie ubecy sie ulękli Sycza w tym czasie miernego studencine WSP.


                a tak na poważnie, to bardzo Ci dziękuję za ten wpis, długo na coś takiego
                czekałem, dziękuję za to tym bardziej , że jak piszesz jesteś Ukraińcem

                musisz się niestety spodziewać niemiłych ataków ze strony dyżurnych i
                przestraszonych, jak to mówimy "będą się migusić", ale to jako bywalec tego
                forum zapewne już wiesz, każdy jakoś musi na ten chleb zarobić
                pozdrawiam, szacunek
                • yadol Re: ataki na Posła Sycza-Privus 14.01.10, 10:07
                  chyba było to za mocne :),nawet przestali migusić, to tak jakby przestali
                  oddychać, dyżurne mendy zaginęły w akcji, żal mi tyłek ściska...

                  a może potwierdzają się pogłoski o tym, że gwiazda sycza gaśnie?
                  • Gość: Ciekawy Re: ataki na Posła Sycza-Privus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 20:47
                    Jakoś Marek milczy nie broni swego kolegi esbeka.
                    • Gość: Marek Żyliński ataki na Posła Sycza-Yadol IP: *.olsztyn.mm.pl 17.01.10, 14:33
                      Drogi Yadolu.
                      Długo nie pisałem, bo mój świat, podobnie jak Pani Sofijki, „nie
                      ogranicza się tylko do posła Sycza i autorów tekstów o nim”.

                      Miałem dużo innych zajęć, myślę, że ważnych.
                      Dzisiaj mam trochę czasu, więc co nieco „wypocę”.

                      Najpierw odniosę się do podniesionych przez Ciebie kwestii.

                      Napisałeś Yadolu:
                      „MŻ powinien pisać zdecydowanie zwięźlej, to wiemy wszyscy.”

                      Nie da się Drogi Yadolu w tak trudnych sprawach pisać zdecydowanie
                      zwięźlej. Spróbował tego Kolega Privus. Chciał jednym wpisem
                      przekazać wszystko. Co sądzi o Mironie Syczu, o Akcji Wisła, i o
                      mojej skromnej osobie. Niewiele z tego zrozumiałem, bo po prostu nie
                      da się jednym wpisem. Nie da się. Moim skromnym zdaniem, oczywiście.

                      Napisałeś dalej:

                      ”Co do sensu tych tekstów, to budzą sympatię z dużą dawką
                      nieufności. […] Dlatego lubię Sofijkę, bo Ona pisze prawdę, co
                      powinno być cenną wskazówką dla wielu zagubionych na tym forum.
                      (Fanko mogłabyś się odezwać.)”

                      Drogi Yadolu
                      Gdybyś do wpisów Swoich przyjaciół zastosował regułę, że ich wpisy „…
                      budzą sympatię z dużą dawką nieufności” bylibyśmy już po jednej
                      stronie dyskusji.
                      Czasami jak czytam Twoje wpisy myślę, że tak już zacząłeś pracować,
                      czasami znów mnie ogarnia zwątpienie.

                      Piszesz dalej, Drogi Yadolu:
                      „Zakładając bezinteresowność i brak pragnienia pomocy ze strony
                      Sycza nie rozumiem, po jaką cholerę robi z siebie obrońcę zła,
                      pogardy dla zasad.”

                      Obrońcę zła i pogardy dla zasad, w przypadku mojej oceny bardzo
                      podłego osobistego artykułu Pana Necio, spowodowanego, jak twierdzę,
                      osobistą potrzebą zemsty, robicie z siebie Wy, niestety.
                      Zastanów się Yadol nad ogólnym oburzeniem, Twoim również, na temat
                      manipulacji red. Tomasza Kursa w artykule „Święta Warmia-święte
                      oburzenie: Spokoju dla szubienic”.

                      Może zgodnie z filozofią Pani Sofijki, Bogdan Bachmura powinien mieć
                      sam do siebie pretensje?

                      Przecież Bogdan Bachmurę jest właścicielem firmy, która produkowała
                      gadżety z wizerunkiem Kopernika w berecie komunisty – zbrodniarza?

                      Wszystko się zgadza, nieprawdaż Pani Sofijko?

                      A za tę manipulację na tamtym wątku, co bardziej porywczy
                      dyskutanci, zgłosili nominacje red. Tomasza Kursa do tytułu
                      dziennikarskiej Hieny Roku.

                      Ja tylko tytułuję Pana Jerzego Necio - Rycerzem Niezłomnym Krucjaty
                      przeciwko Syczowi, Wyprawy Krzyżowej I do relikwii z grobu UB i SB i
                      wszelkiego innego łajdactwa, zachowanych w IPN.
                      O nominowaniu Pana Jerzego Necio do tytułu dziennikarskiej Hieny
                      Roku nie pomyślałem.
                      • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza-Yadol IP: *.olsztyn.mm.pl 17.01.10, 14:35
                        Ponieważ się Yadolu włączyłeś do dyskusji na tamtym wątku oburzony
                        manipulacją red. Tomasza Kursa, zapytam.
                        Dlaczego nie stać Cię na spokojną ocenę manipulacji Pana Jerzego
                        Necia?

                        Czy dlatego, że szanujesz Bogdana Bachmurę, a nie szanujesz Posła
                        Sycza?

                        Masz do takiej ocen obydwu Panów święte prawo.
                        Ale wydaje mi się, że masz również święty obowiązek starać się
                        dostrzegać manipulacje dziennikarskie, niezależnie kogo dotyczą.

                        Kolego Bogdanie Bachmura.
                        Wiesz przecież Bogdanie, że obydwaj autorzy (i Tomasz Kurs, i Jerzy
                        Necio) napisali „prawdę”, jak to oceniła Pani Sofijka.
                        Czyż nie tak?
                        Tylko chyba w złym, dobranym przez siebie, kontekście.
                        Ale zapewne obydwaj w sposób zupełnie przypadkowy.
                        Czyli co?
                        Kurs źle, a Necio dobrze?
                        Czy jak?

                        Pogubiłem się Bogdanie.

                        A może ja nie potrafię odróżnić ziarna od plew?
                        Tak jak potrafią to doskonale i bezbłędnie odróżnić Goście Fanka i
                        Nafka. Jedyni posiadacze mądrości życiowej w odróżnianiu ziarna od
                        plew.
                        Może i mają rację. Ja nawet nie potrafię odróżnić Fanki od Nafki, a
                        cóż dopiero mówić o plewach.

                        Napisałeś Yadolu:

                        ”Pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem ci kim jesteś.”

                        Ja wiem, jakich Ty masz przyjaciół na forum, ale nie odważę się na
                        podstawie oceny ich wpisów powiedzieć, kim jesteś.
                        Bo po prostu pisujemy do siebie już długo i sądzę, że już wiesz, że
                        w każdej ocenie działalności osób publicznych ( i nie tylko
                        publicznych) można być w wielkim błędzie. Nigdy tego nie można
                        wykluczyć. Czas nam wiele pokaże, choćby dziś nas obydwóch zły demon
                        (genius malignus) wprowadzał w błąd.

                        Na koniec Yadolu napisałeś:
                        „Może zamiast o naszej wrogości czy nienawiści, (co jest już
                        nieuprawnione) warto
                        pisać o nieuczciwości wybranych i o pogardzie dla wybierających?
                        Odwagi, uczciwości i szczerości w Nowym Roku.”

                        Ja staram się pisać szczerze i uczciwie według uniwersalnych zasad.
                        Pewnie swoiście rozumianych.
                        Czy odważnie? - nie wiem.
                        O pogardzie dla wybierających i nieuczciwości „wybranych” na
                        podstawie swojego doświadczenia i własnych przemyśleń mógłbym pisać
                        dużo.
                        Na temat i „wybranych” i „wybrańców” fanów na forum GW.
                        Nie mam na to jednak tyle odwagi. A może bardziej czasu. Nie mam
                        czasu na tyle ataków.
                        • Gość: Marek Zyliński Re: ataki na Posła Sycza-Yadol IP: *.olsztyn.mm.pl 17.01.10, 14:36
                          Jeszcze z wpisu Pani Sofijki.
                          „Za życzenia dziękuję. Rozumiem, że dla formy składa pan je
                          wszystkim.”

                          Omówię z Tobą, Drogi Yadolu, jak ja rozumiem znaczenie formy, bo nie
                          chcę być przez Panią Sofijkę opacznie zrozumiany i, nie daj Boże,
                          posądzony o jakiś seksualny podtekst.

                          Otóż moje rozumienie, zarówno znaczenia formy jak i treści,
                          przedstawię na podstawie starych rysunków znanego satyryka Andrzeja
                          Mleczko, które mi się akurat przypomniały.
                          Wsłuchaj się starannie i uruchom wyobraźnię, bo nie mogę Ci tego
                          narysować.

                          Otóż.
                          Na pierwszym Jego rysunku jest narysowana forma, czyli damski
                          biustonosz rozmiar nr 6.
                          Na drugim rysunku jest forma z treścią, czyli damski biustonosz nr 6
                          wypełniony po brzegi pięknem damskiego biustu.
                          Na trzecim, ostatnim rysunku, Mleczko zaprezentował samą treść,
                          czyli biust afroamerykanki w wieku grubo po pięćdziesiątce.

                          Jak się ta treść prezentowała bez formy (bez biustonosza) jestem
                          przekonany Yadolu, że czerpiąc ze swoich doświadczeń, po zamknięciu
                          oczu, bez trudu sobie wyobrazisz.

                          Andrzej Mleczko chyba chciał przekazać, że opakowanie treści w
                          odpowiednią formę jest bardzo ważne, a czasami nawet ważniejsze. I
                          co chyba istotniejsze w naszej dyskusji, że opakowanie może
                          wprowadzać w błąd, co do faktycznej zawartości treści.

                          Przemyśl to sobie. Zarówno w ocenie artykułu Pana Jerzego Necio, jak
                          i artykułu Pana Kursa, i na końcu w ocenie moich wypocin.
                          A przede wszystkim w ocenie działalności innych osób publicznych. I
                          tej krytycznej, i tej ocenie bezkrytycznej, wręcz bałwochwalczej,
                          której świadkiem na forum jestem.

                          A teraz już napiszę moje klasyczne wypociny.

                          Przedstawię Ci teraz luźno kilka dawnych moich przygód, bo wiem, że
                          nie męczysz się czytając te moje wyn(at)urzenia.

                          A to jest trochę z teorii chaosu. Trzepot skrzydeł motyla.

                          Jak wiesz studiowałem na PG w latach 1970-76.

                          Doświadczyłem w Trójmieście wydarzeń z Grudnia 70. Widziałem czołgi
                          LWP na dziedzińcu Politechniki Gdańskiej. Widziałem łzy wykładowców,
                          profesorów z moich katedr. Widziałem, jak prosili studentów o
                          podpisywanie listy obecności na wykładach za nieobecnych kolegów,
                          którzy pojechali na wiadukt w Gdyni, na dworzec w Gdańsku, pod
                          stocznię, pod płonący gmach KW PZPR. Nieobecnym na zajęciach groziło
                          wyrzucenie z uczelni.
                          Wiesz zapewne, ze głównym odpowiedzialnym za morderstwa na
                          robotnikach w grudniu 70 z poziomu KW PZPR (Robotniczej) w Gdańsku
                          był tow. Stanisław Kociołek.
                          Poczytaj w necie.
                          Bo z poziomu KC PZPR, oczywiście, jakże mogłoby być inaczej,
                          zadziałał tow. Wojciech Jaruzelski.
                          • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza-Yadol IP: *.olsztyn.mm.pl 17.01.10, 14:37
                            Drogi Yadolu.
                            Jako studenci uczelni w Trójmieście śpiewaliśmy wiele piosenek.
                            Kiedyś w czasie Neptunalii 1972 śpiewaliśmy na deptaku w
                            Sopoćkowie „ludową” piosenkę:

                            „Wpadła mi do rosołu
                            odznaka Komsomołu,
                            alem ją wyjął.

                            Wpadła mi do sedesu
                            odznaka ZMS-u,
                            alem ja wyjął.”

                            I doczepili się do nas cichociemni funkcjonariusze.
                            Chcieli nam zaaplikować komendę MO we Wrzeszczu.

                            I wtedy mój kolega, który był wiceprzewodniczącym KU ZSP
                            Politechniki Gdańskiej powiedział do esbeków:
                            „Przecież ja, jako działacz studencki, bardzo dużo zrobiłem dla
                            uczelni i KW PZPR w Gdańsku. Znacie Panowie przecież naszą,
                            studencką piosenkę o I Sekretarzu KW PZPR Stanisławie Kociołku?”

                            I wszyscy zaśpiewaliśmy:

                            „Stasio Kociołek naszym przyjacielem jest,
                            Stasio Kociołek naszym przyjacielem jest,
                            Stasio Kociołek naszym przyjacielem jest,
                            Jego duch żyje pośród nas.”

                            Refrenu nie dośpiewaliśmy przezornie.
                            Refrenu, który brzmiał:

                            „Glori, glori alleluja,
                            glorii, glorii, ale szuja,
                            glorii, glori, kawał h*ja,
                            Jego duch żyje pośród nas.”

                            Pewnie esbecy zanotowali, że ci wylegitymowani studenci PG dużo
                            zrobili dla uczelni i KW PZPR w Gdańsku. I szczególnie dla tow. I
                            Sekretarza Stanisława Kociołka.

                            Może jakiś domorosły, ambitny i mściwy historyk z lokalnego bagienka
                            wykorzysta to jako doskonały materiał na świetny tytuł eseju
                            historycznego?

                            „Marek Żyliński - Dużo zrobił dla uczelni i KW PZPR w Gdańsku.”
                            I pasuje do wcześniejszych. Marek Żyliński - złodziej, esbek, kolega
                            esbeków.

                            Ładnie brzmi, nieprawdaż Yadolu?

                            A tak na marginesie.
                            Dotknięci tragedią wydarzeń grudnia 70 mieszkańcy Trójmiasta
                            uśmiechali się do nas życzliwie słysząc tę naszą piosenkę o tow.
                            Stasiu Kociołku.
                            No, ale Gdańsk to nie Kamińsk, ani Bartoszyce. Ani Olsztyn. Z całym
                            należnym szacunkiem dla mieszkańców tych miejscowości.
                            • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza-Yadol IP: *.olsztyn.mm.pl 17.01.10, 14:38
                              Co robili SB-ecy w swoich notatkach, przytoczę Ci jeszcze jeden
                              przykład. Z autopsji.

                              Dwa zdarzenia z mojego życia odległych od siebie o ponad dekadę.
                              Przyznasz, ze w życiu młodego człowieka to bardzo dużo.

                              ZDARZENIE PIERWSZE. ROK 1969/1970 – ORNETA, TORUŃ.

                              Mój śp. Ojciec odszedł bardzo wcześnie „na drugą stronę światła”. W
                              domu cierpieliśmy biedę, nasza śp. Mama musiała samotnie wyżywić
                              czterech (wcześniej było pięciu) dorastających Budrysów. Po zdaniu
                              przeze mnie matury w LO w Ornecie za namową śp. Mamy pojechałem
                              na „studia” do WSOWR i Art. w Toruniu. Pamiętam, jak mnie śp. Mama
                              przekonywała: - „Będziesz miał tam, synku, ubranie, wikt i
                              opierunek, a i na papierosy dostaniesz”. No i dałem się przekonać.

                              Jesień i zima 1969/1970, Toruń ,WSOWR i ART., - Szkoła dla oficerów
                              liniowych, gdzie w okresie tzw. unitarki, widząc nadchodzącego
                              kaprala na korytarzu, najchętniej byś się wkleił w lamperię.

                              I wykłady „wypożyczonych” z UMK w Toruniu wykładowców.
                              Wykłady, na których wszyscy spali po ćwiczeniach na poligonie albo
                              po nocach zarwanych przez „fantazje” kaprali ze starszych roczników.
                              „Kociarstwo” musiało się wszak dowiedzieć, kto tu jest panem.
                              Byłem tam 6 m-cy i tydzień. O 6 m-cy i tydzień za długo. Uznaję
                              pobyt w tej szkole za swoją pomyłkę życiową.

                              Udało mi się „uciec” z tej szkoły, bo byłem w wieku przedpoborowym i
                              system nie mógł mnie wcielić na siłę do wojska. W tym samym roku, na
                              szczęście, zdałem egzaminy na PG w Gdańsku. Gdybym się nie dostał,
                              LWP miało już dla mnie przygotowane „kamasze”.

                              ZDARZENIE DRUGIE. ROK 1981 – OLSZTYN.

                              W 1981 roku na jednym z posiedzeń Zarządu
                              Regionu „NSZZ „Solidarność” w Olsztynie była dyskutowana sprawa
                              konieczności obrony demonstrujących uczestników pochodów i
                              manifestacji „Solidarności” przed prowokacjami „cywilów” z SB i MO.
                              Ja na tym posiedzeniu również zabrałem głos popierając tę ideę.
                              Dodam jeszcze, że generalnie jako prowincjonalny działacz „S” byłem
                              definiowany jako charakter „gołębia” w odróżnieniu od „jastrzębi”,
                              jak nas klasyfikowano w PRL-u.

                              Co z tych dwóch odległych (ponad 10 lat) zdarzeń zrobili
                              funkcjonariusze SB?
                              Otóż przeczytaj.

                              W mojej charakterystyce, którą opracowało Biuro „C” MSW, (jak dla
                              każdego z 16-tu delegatów z naszego regionu na I Krajowy Zjazd NSZZ
                              Solidarność wrzesień-październik 1981 r.), jest taki zapis:

                              „Marek Błażej Żyliński – W 1969 r. przerwał naukę w Wojskowej Szkole
                              Oficerskiej Wojsk Rakietowych i Artylerii w Toruniu. Za jedno z
                              najważniejszych zadań stojących przed „Solidarnością” uważał: (…)
                              na okres pełnej realizacji porozumień społecznych wprowadzić
                              paramilitaryzację Związku (…).”
                              Źródło: Strona 76 książki „SB na tropach Solidarności” Anny
                              Górskiej-Klepackiej.

                              Widzisz Yadolu, co esbecy zrobili z tych dwóch zdarzeń?
                              • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza-Yadol IP: *.olsztyn.mm.pl 17.01.10, 14:39
                                I tak na marginesie.
                                W związku z tą „uczciwą”, sporządzona przez funkcjonariuszy SB, moją
                                charakterystyką, miałem potem bardzo duże kłopoty w czasie odsiadki
                                na ul. Partyzantów w Olsztynie.
                                Andrzej Bober (były pracownik w SB) i Edmund Łukomski (były oficer
                                LWP) kłopoty mieli dużo większe. Dopasowywano nam na siłę artykuły z
                                dekretu o stanie wojennym. Za „zdradę tajemnicy wojskowej i
                                państwowej” (moje telefaxy do KK na posiedzenie w stoczni w Gdańsku
                                w nocy z 12/13 grudnia), za „malwersację” miliona złotych ze składek
                                członkowskich (nasza decyzja o naszych pieniądzach podjęta w
                                przededniu „wojny”), za „organizację bojówek” (właśnie w/w
                                posiedzenie Zarządu i wyjazd Edka Łukomskiego w tej sprawie do
                                Regionu Mazowieckiego).
                                A Mirek Krupiński, aresztowany w Gdańsku, miał początkowo zarzuty
                                podpadające pod sankcje przewidujące nawet karę śmierci.
                                I posłuchaj.
                                Kiedy Mirek Krupiński wrócił do Olsztyna, to nie dość, że nie mógł
                                nigdzie dostać pracy (architekt), to wszelkiej maści mendy i kanalie
                                rozpuszczały pogłoski na temat zachowań Mirosława Krupińskiego w
                                wymuszonych kontaktach z SB.
                                Mirek Krupiński, który musiał psychicznie znieść zarzuty podpadające
                                pod sankcje przewidujące nawet karę śmierci, był opluwany przez
                                tchórzliwe kanalie.
                                Z poczuciem alienacji i krzywdy podjął decyzję o emigracji.

                                To jest coś dla mądrych badaczy historii. Na podstawie akt SB i MO
                                zachowanych w IPN również. Ale nie przede wszystkim.

                                W tym miejscu przesyłam ukłony dla Pana Nauczyciela od Historii –
                                Pana Jerzego Necio, autora pseudo historycznego paszkwilu bez
                                zahamowań.
                                Paszkwilu pisanego na człowieka, na którym chce się prywatnie
                                zemścić.
                                Korzystając z dostępu do akt IPN.
                                Ale u nas to takie naturalne.
                                A prawo do odwetu koledze Jerzemu na koledze Mironie, przyznał
                                publicznie w swoim liście otwartym Honorowy Wójt Gminy Górowo
                                Iławeckie – Pan Władysław Macełko:

                                „[…] Panu Mironowi Syczowi zabrakło konsekwencji , bo jeśli w końcu
                                czerwca 2007 roku publicznie namaszczał swojego zastępcę tj. Pana
                                Jerzego Necio na dyrektora jako osobę wiarygodną, najlepiej
                                przygotowaną i gwarantującą dobre zarządzanie i kierowanie szkołą,
                                by w niespełna dwa miesiące później wydać całkiem negatywną opinię,
                                to kto tu kogo wprowadził w błąd i kto tu kogo zniszczył? Tym samym
                                Pan Jerzy Necio mógł być sprowokowany do takiego a nie innego
                                zachowania , do odwetu włącznie.[…]”

                                Źródło: List Honorowego Wójta Gminy Górowo Iławeckie Pana Władysława
                                Macełko.
                                Połęcze 2008.03.08

                                No cóż. Pewnie takie jest niepisane prawo w Górowie Iławeckim.
                                Ot i cała prawda o przyczynach kwerendy („historycznej” - he,he)
                                zrobionej Mironowi Syczowi przez Jego Zastępcę Pana Jerzego Necio.

                                Chyba nie zaprzeczysz Yadolu, że ten list potwierdza w całej
                                rozciągłości moją ocenę prywatnych motywacji Pana Jerzego Necio do
                                przeprowadzenia Krucjaty przeciwko Syczowi, Wyprawy Krzyżowej I do
                                relikwii z grobu UB i SB i wszelkiego innego łajdactwa, zachowanych
                                w IPN.
                                Po prostu ma dostęp do akt IPN i do prywatnego odwetu wykorzystał
                                notatki esbeków.
                                • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na Posła Sycza-Yadol IP: *.olsztyn.mm.pl 17.01.10, 14:40
                                  Ale są wielkie straty uboczne przy okazji tej prywatnej personalnej
                                  jatki. O wielu stratach dla Ukraińców, dla Liceum w Górowie, dla
                                  prawdy historycznej już pisałem. Są również straty rzutujące na
                                  wiarygodność wcześniejszych, cennych, moim zdaniem, artykułów o
                                  upadlającym naród esbeckim systemie PRL-u i „utaplaniu się” w nim
                                  wielu ludzi z Olsztyna i województwa. Cennych artykułów autorstwa
                                  młodych, ale niezależnych i uczciwych, moim zdaniem, historyków
                                  pisujących w Debacie i robiących audycje w radio Olsztyn.

                                  Teraz widzę stratę następną.
                                  Przykład prywatnej twórczości nauczyciela i historyka pokazał wielu
                                  anonimowym kanaliom, że można bezkarnie pisać wszystko.
                                  Można nazwać Bogdana Bachmurę defraudantem pieniędzy „Solidarności”.
                                  Można nazwać mnie na forum GW złodziejem i esbekiem.
                                  Bo przecież można nie ważyć słów.
                                  Bo jeśli obrzucanie goownem jest dopuszczalne (nawet?) w Debacie, to
                                  czemuż anonimowe kanalie mają sobie żałować w Internecie? Na forum
                                  GW i nie tylko.

                                  Bo w gazecie redaktor Tomasz Kurs sobie nie żałuje, o czym najlepiej
                                  przekonał się redaktor Bogdan Bachmura.

                                  I na zakończenie, Drogi Yadolu.

                                  Dedykuję tę recenzję wszystkim domorosłym historykom, próbujących
                                  coś dla siebie ugrać na dokumentach SB i MO.

                                  Dr hab. prof UMK Wojciech Polak
                                  Kierownik Zakładu Systemów Politycznych
                                  Kilka zdań o książce Pani Anny Górskiej-Klepackiej - „SB na tropach
                                  Solidarności”

                                  „[…] Tu trzeba wyjaśnić rzecz podstawową. Działalność
                                  olsztyńskiej „Solidarności” jest w książce Anny Górskiej-Klepackiej
                                  analizowana z punktu widzenia bezpieki. SB bardzo zależało na
                                  szerzeniu opinii, że jest instytucją wszechwiedzącą. Rzeczywiście,
                                  niekiedy smutni panowie wiedzieli sporo, czasem jednak bardzo mało.
                                  Etatowi pracownicy bezpieki „odwalali” często swoją robotę, nie
                                  różniąc się w tym od wielu pracowników różnych instytucji
                                  państwowych w PRL. Stąd ich obraz olsztyńskiej „Solidarności” i
                                  podziemia mógł być tylko fragmentaryczny i zniekształcony. Opieranie
                                  się wyłącznie na materiałach wytworzonych przez SB jest poważnym
                                  błędem, niestety czasem popełnianym, zwłaszcza przez młodszych
                                  wiekiem badaczy z IPN.
                                  Pani Anna Górska –Klepacka tego błędu nie popełniła. Podtytuł
                                  wyraźnie zastrzega, że baza źródłowa pracy obejmuje archiwum IPN w
                                  Białymstoku, więc w zdecydowanej większości źródła proweniencji
                                  esbeckiej. Praca nie ma więc ambicji stworzenia pełnej panoramy
                                  olsztyńskiej „Solidarności” i podziemia. Jak dowiadujemy się z
                                  okładki książki, autorka przygotowuje rozprawę doktorską na ten
                                  temat, która z pewnością obejmie także inne źródła – przede
                                  wszystkim zaś relacje ustne świadków i uczestników ówczesnych
                                  zdarzeń. Mają one znaczenie pierwszorzędne, a niekiedy ich wartość
                                  jest większa niż papiery wytworzone przez bezpiekę. Oczywiście
                                  relacje ustne muszą podlegać szczególnie starannej krytyce naukowej
                                  i weryfikacji.[…]”

                                  Drogi Yadolu.

                                  W Swoich rozważaniach zawsze pamiętaj:

                                  1. Cogito ergo sum - Kartezjusz.
                                  2. De omnibus dubitandum est – Kartezjusz.
                                  3. Żaden cel nie uświęca środków – Gość forum Oberpolicmajster.

                                  Pozdrawiam Cię niezmiennie serdecznie, Drogi Yadolu.

                                  Marek Żyliński.
                                • Gość: NIna Re: ataki na Posła Sycza-Yadol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 15:54
                                  "Dużo zrobił dla uczelni i SB - Miron Sycz" cytat z Debaty chyba
                                  najlepiej okreslający pańskiego kolegę. Czy panm takze chodził na SB
                                  w obronie swoich kolegów?
                                  • Gość: Konrad Re: ataki na Posła Sycza-Yadol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 16:13
                                    Może Syczowi chodzilo o wywołanie zamieszania. Teraz robi z siebie
                                    ofiarę. Odnośnie swoich relacji z SB powinien mieć odwagę wyznać
                                    prawdęi przeprosić . On oczywiście jest nieomylny i nic sobie nie
                                    ma do zarzucenia. Przytoczone przez pana Necio dokumenty sa na tyle
                                    jasne, że każdy myślacy wie o co chodzi. Sycz przez wszystkie lata
                                    robił wszystko aby nie było żadnej alternatywy i konkurencji jego
                                    osobie. Wmówiłludziom , że jest niezastąpiony. Popierają go
                                    zubekizowane srodowiska.
                                • Gość: et Re: ataki na Posła Sycza-Yadol IP: *.lacehost.com 14.03.10, 13:40

                                  ataki po syczu jak woda po kaczce, tylko umacniają jego status
                                  w układzie
                                  • Gość: Obserwator Re: ataki na Posła Sycza-Yadol IP: 213.251.189.* 16.10.10, 10:13

                                    Są chyba nawet mocniejsi niż kiedykolwiek. Bez specjalnych zabiegów zablokowali kandydaturę Lidii Staroń w wyborach na prezydenta Olsztyna, zabezpieczając w ten sposób
                                    koterię przed możliwością czystek personalnych. Na atak ze strony Grzymowicza raczej nie są narażeni, gdyż wiąże go umocowanie polityczne w PSL i brak szerszej strategii.
    • yadol Re: atakki na Pośła Sycza 17.01.10, 17:00
      czyli kto?
      ci którzy rządzili,ci rządzą i ci którzy się do tego przymierzają, koledzy
      • Gość: Marek Żyliński ataki na posła Sycza- NIna IP: *.olsztyn.mm.pl 17.01.10, 17:30
        Szanowna Pani NIno.

        Napisała Pani
        "Dużo zrobił dla uczelni i SB - Miron Sycz" cytat z Debaty chyba
        najlepiej określający pańskiego kolegę.”

        No cóż. O to dokładnie Panu Nyczowi chodziło.
        Radio Erewań działa.
        Już nie chce się pamiętać, że to jest tylko cytat z notatek esbeka.
        I najlepiej, żeby to był cytat z Debaty. Fakt, Debata jeszcze
        autorytet ma.
        A o autorze i jego osobistych motywacjach powodujących napisanie
        tego artykułu najlepiej zapomnieć.
        Należy szybko zapomnieć, że to tytuł artykułu dawnego kolegi i
        współpracownika Mirona Sycza.
        Walka dwóch współpracowników, którzy się pożarli o dyrektorską
        schedę w Górowie Iławeckim.
        W moich rozważaniach nie ma znaczenia, który z Nich ma rację w tej
        lokalnej kłótni.

        Zapytała Pani, Pani Nino:

        „Czy pan także chodził na SB w obronie swoich kolegów?”

        Szanowna Pani NIno.

        Dobrowolnie na SB nigdy nie chodziłem. Udało mi się cudem uniknąć
        takich zobowiązań. Cudem, bo bardzo mało brakowało.

        Ale kiedy już na wezwanie byłem u nich, albo oni mnie odwiedzali, to
        zawsze, jeśli była taka potrzeba, broniłem swoich kolegów. Albo
        opowiadałem bzdury, albo zasłaniałem się niepamięcią. Kombinowałem,
        jak tylko potrafiłem. Czasami palnąłem głupotę.

        Co esbecy w swoich notatkach napisali, jeden Bóg raczy wiedzieć.
        No może przesadziłem, bo dzisiaj boskiej wiedzy doświadcza sam Pan
        Jerzy Necio.


        I jeszcze jedno Pani Nino.

        Moi przyjaciele z zakładu pracy próbowali mnie i moją rodzinę
        bronić, jak siedziałem w Olsztynie.
        Za niewinną zbiórkę pieniędzy na jedzenie dla mojej rodziny
        (zbliżały się Święta) dostali wyroki po półtora roku w zawieszeniu.

        Miłego wieczoru, Pani Nino.
        Bez niespodziewanego pukania do drzwi.
        Wielu tego nie przeżyło, nie pamięta, lub nawet nie wie, o co chodzi.

        Marek Żyliński
        • Gość: Janka Re: ataki na posła Sycza- NIna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 18:26
          "O to dokładnie Panu Nyczowi chodziło."
          Jest pan , niestety, prostakiem. Nie dość, że celowo zniekształca pan nazwisko
          człowieka, któremu pan nie dorasta moralnie do pięt, ale powtarza pan ciągle
          słowa pewnego konfidenta. O również zawsze wie, o co chodziło panu Necio.
          Natomiast zdanie
          "Walka dwóch współpracowników, którzy się pożarli o dyrektorską
          > schedę w Górowie Iławeckim." świadczy o zupełnym braku rozeznania w temacie, o
          którym pan pisze. To świadczy tylko o pańskiej ignorancji i chęci plucia na
          człowieka, którego pan zupełnie nie zna. I przy okazji: powtarza pan znowu
          kłamstwa owego konfidenta. Wyuczył pana, co pan ma pisać? Po co to pan robi? Dla
          kogo? Dla siebie? Wie pan doskonale, w jaki sposób esbecja niszczyła ludzi.
          Tymi samymi środkami posługujecie się panowie właśnie teraz - manipulujecie,
          wciskacie kłamstwa i oczerniacie wspaniałych ludzi.Budujecie towarzystwo
          wzajemnej adoracji (niektórzy mówią na to sitwa), która ma swoje niezbyt
          szlachetne cele. Żegnam i nie oczekuję odpowiedzi.
          • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na posła Sycza- Konrad IP: *.olsztyn.mm.pl 17.01.10, 18:36
            Szanowny Panie Konradzie.
            Napisał Pan:

            „Sycz przez wszystkie lata robił wszystko, aby nie było żadnej
            alternatywy i konkurencji jego osobie. […] Wmówił ludziom, że jest
            niezastąpiony”

            Może Pan ma rację. Nie mieszkam w Górowie Iławeckim. Nie wiem. Ale
            jeśli Pan czytał moje wypociny od początku, to wie Pan na pewno, że
            nie o tym piszę.
            Po prostu uważam tak.
            Jeśli chcecie spalić tę Waszą czarownicę, to ją palcie. Ale
            cywilizowanymi metodami.
            Od tego są w naszym kraju wybory. System wyborczy nie najciekawszy,
            ale zawsze.

            Ale niech osobiście zainteresowani historycy nie posuwają się do
            podłych manipulacji fragmentami esbeckich notatek. I nie
            przypisujcie win Ojców ich dzieciom. Tylko tyle.

            Pisałem wcześniej, jak bardzo pielęgnowałem w sobie pozytywny obraz
            Liceum Ukraińskiego, który miałem stworzony dzięki nauczycielom z
            Górowa, w tym Mirona Sycza. Być może fałszywy. To co przeczytałem
            teraz o Liceum na stronach dyskusyjnych, nie tylko Forum GW, po
            prostu przeraża. Sodoma i Gomora.

            Napisał Pan, Panie Konradzie, że „…popierają go zubekizowane
            środowiska.”
            Zacytuje Panu:
            „[…] społeczeństwo podzielone, takie jak to w województwie
            olsztyńskim, było podatne na zaakceptowanie nowej socjalistycznej
            władzy. Już w 1950 r. na Warmi i Mazurach zauważyć można było masowy
            rozwój Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej (TPP-R). To tutaj po
            śmierci Bolesława Biureta „Głos Olsztyński” ukazał się w żałobnej
            szacie. W Olsztynie oddawano hołd żołnierzom radzieckim poległym na
            tym obszarze, obchodzono uroczyście 100. rocznicę urodzin
            Włodzimierza Lenina i jeszcze w 1979 r. ponad 80 tysięcy mieszkańców
            wzięło udział w pochodzie 1-Majowym. W 1970 r. miejsko-powiatowa
            organizacja partyjna PZPR liczyła az 10 662 członków (w Olsztynie).

            Źródło: Anna Górska-Klepacka „SB na tropach Solidarności”

            Z innego źródła, nie mogę znaleźć, wiec tylko z pamięci podam, że w
            naszym województwie szacuje się, iż z organami SB współpracowało, w
            różnej formie, grubo ponad 50% dorosłego społeczeństwa.
            Przerażające? Statystyka.

            Nie wiemy obydwaj, kto na Sycza głosował, ale przy powyższej
            statystyce wszyscy na stanowiskach z wyboru w naszym województwie
            muszą być siłą rzeczy popierani przez „zubekizowane środowiska”.
            To nie jest żadna konstrukcja myślowa, to jest statystyka. Takie
            jest nasze województwo.

            Pozdrawiam Pana, Panie Konradzie

            Marek Żyliński
            • Gość: Marek Żyliński ataki na posła Sycza- Janka IP: *.olsztyn.mm.pl 17.01.10, 19:01
              Szanowna Pani Janko.

              Napisała Pani

              "O to dokładnie Panu Nyczowi chodziło." Jest pan , niestety,
              prostakiem. Nie dość, że celowo zniekształca pan nazwisko
              człowieka, któremu pan nie dorasta moralnie do pięt,[…]"

              Śpieszę wyjaśnić, że już kolejny raz bezwiednie napisałam Pan Nycz,
              zamiast oczywiście Pan Necio. Przepraszam Panią, Panią Sofijkę i
              Pana Necia, ale, proszę mi wierzyć, nie było to celowe.

              Proszę przyjąć moje wyjaśnienie.

              Otóż, kiedy przygotowywałem inny watek, napisałem taki żartobliwy
              tekst do Kolegi Yadola:

              „Zjednoczeni na ten czas w Bocianowie, Kozacy Siczowscy i Kozacy
              Niczowscy wspólnie sięgnęli do swych historycznych korzeni, by dać
              Komendantowi Żmijol-owi właściwą odpowiedź.
              Wiem już, na jakim historycznym dokumencie Kozaków Zaporoskich
              zjednoczeni Kozacy z Bocianowa pracują.”

              Chciałem zacytować swojemu koledze List Kozaków zaporoskich do
              sułtana – piśmienniczą pamiątkę historii Siczy Zaporoskiej. List
              podpisany przez atamana koszowego Iwana Sirko wraz z "całą Siczą
              Zaporoską" w odpowiedzi na ultimatum sułtana osmańskiego Mehmeda IV.

              Konstrukcja nazewnictwa o zjednoczeniu Kozaków Siczowskich i
              Niczowskich spowodowała, że bezwiednie stworzyłem sobie dwa nazwiska
              Sycz i Nycz, oczywiście bez żadnych złośliwości. Tak, jak i
              przyjąłem nazwę Bocianowo. Ogólnie dopuszczalna forma literacka przy
              pisaninie, niezależnie od jej jakości. I dopuszczalna prawem,
              niezależnie od prostactwa i moralności twórcy.

              Oświadczam więc, że napisanie przeze mnie Pan Nycz w poprzednim
              poście było pomyłką, niezamierzone i wynikało tylko z przyczyn
              powyżej wskazanych.
              Nie napisałem tego celowo.
              Przepraszam.
              Oczywiście powinienem napisać "O to dokładnie Panu Neciowi
              chodziło."


              Pozdrawiam
              Marek Żyliński

              PS. Wiem doskonale, w jaki sposób esbecja niszczyła ludzi.
              • Gość: Roman Re: ataki na posła Sycza- Zyliński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 19:49
                Napisał Pan Panie Marku, że wie Pan Jak esbecja niszczyła ludzi to
                dlaczego daje sie Pan tak manipulować . Napisał Pan, że jest to
                walka o schedę. Ciekawe o jaką schedę chodzi skoro Pan Sycz sam
                wybrał taką drogę swojej kariery decydując się na stanowisko
                przewodniczacego sejmiku. Przypomnę zainteresowanym, iż zgodnie z
                prawem nie mógł łaczyć stanowisk dyrektora i radnego sejmiku. Pan
                Sycz sam na swego następcę namaścił Pana Necio. Byłem na słynnym
                pożegnaniu Pana Sycza nad jeziorkiem koło szkoły widziałem to i
                słyszałem podobnie jak kilkaset innych osób. Jeżeli Pan Sycz
                zdecydował się na taki krok to pownien być konsekwentny do końca .
                Chyba , że Pan Panie Marku uważa, iż Pan Necio miał być tylko
                teoretycznie dyrektorem, a rządy dalej miały zostać w rękach Pana
                Sycza. Gdyby jednoczesnie w konkursie o stanowisko dyrektora
                walczyli obaj Panowie Sycz i Necio wtedy owszem uwierzyłbym w to, że
                jest to walka o stanowisko. W tym wypadku powtarza Pan słowa swego
                kolegi Mirona. Nie rozumię dlaczego uważa Pan, że Sycz ma być
                przysłowiową świętą krową, której nikt nie moze tknąć. Każda krytyka
                zaś jest odbierana jako atak na Ukraińców Warmii i Mazur . Wszak
                Sycz latmi wpajał ludziom, że Ukraińcy to ja. Ciekawe kim zostałby
                okrzykniety Pan Necio gdyby takie materiały w IPN znaleziono
                odnośnie jego osoby. Czy i wówczas miałby Pan tyle wątpliwosci.
                zapewne stwierdzilby Pan, że to działanie esbeckiej agentury. Pan
                sam nie chodził na SB i chwała Panu. Dziwię się Panu, że wierzy Pan
                w bzdury dotyczace bohaterskiej walki Sycza z SB. Przed SB stawał na
                baczność sekretarz wojewodzki PZPR. Może Pan mi wytłumaczy jaki cel
                miała taka wizyta na bezpiece. Czy pan także nosił numer telefonu do
                oficera SB. Przecież to tłumaczenie Pana Sycza odnośnie relacji z SB
                nie ma żadnego logicznego sensu. Panie Marku jak to mówią prawda
                leży gdzieś pośrodku . Wiem ,że Pan Sycz to Pana wieloletni
                przyjaciel i nie chce pan uwierzyć w drugą twarz Pana Sycza. Tak to
                w życiu bywa, że są blaski i cienie. Ja Panie Marku jestem Ukraińcem
                mozna powiedzieć starszego pokolenia. Nie także próbowano słapać w
                sidła SB . Miałem z tego powodu wiele nieprzyjemności. Nie
                awansowałem jak inni, ale dziś moim wnukom mogę pokazać swoja teczkę
                i status pokrzywdzonego. Jeżeli Pan Sycz jest takim bohaterem za
                jakiego się podaje to dlaczego nie posiada takiego statusu? . Zyczę
                wszystkiego najlepszego Panie Marku.
    • Gość: obiektyw Re: atakki na Pośła Sycza IP: *.centertel.pl 17.01.10, 21:28
      Jak czytam pana Marka, to dochodzę do wniosku, że pan Sycz może
      niszczyć ludzi przy pomocy różnych niecnych czynów ,może nie
      przestrzegać prawa, kombinować itd., bo jest po prostu kolegą pana
      Żylińskiego i to uprawnia do wszystkiego.
      Jakże Pan potrafi manipulowac z tymi swoimi wywodami.
      Albo pan zrobił się jak Sycz albo na coś pan liczy. Wypowiada się
      pan stronniczo, tendencyjnie. Znaleź sobie pan innych do swoich
      wypocin a od Bachmury, Necia , to pan sie w końcu odczep, bo nie
      masz pan racji
      • Gość: Marek Żyliński ataki na posła Sycza-Roman IP: *.olsztyn.mm.pl 17.01.10, 22:26
        Witam serdecznie Panie Romanie.

        Bardzo jestem wdzięczny Panu za pański post.
        Spokojny, bez wyzywania od prostaków i esbeków.

        Przypomnę Panu, Panie Romanie, dlaczego zacząłem na tym wątku pisać.
        Napisałem już to do Pani Sofijki.

        Temat na tym wątku jest o poczuciu zwykłej ludzkiej uczciwości.
        I potrzebie zachowania pokory w wydawaniu osądów na temat zachowań i
        czynów innych ludzi w sytuacjach historycznie trudnych i
        skomplikowanych.
        I nie obciążaniu ludzi winami ich przodków.

        Tak, jak poniżej do Pana, to samo napisałem do Pani Sofijki.

        Jak Pan, Panie Romanie, zapewne zauważył, na tym wątku, generalnie,
        odnosiłem się tylko do tematów:
        Miron Sycz a Służba Bezpieczeństwa PRL.
        Miron Sycz a Bandera, banderowcy, OUN, UPA i zbrodnie na Wołyniu.

        Pierwszy temat wywołany artykułem napisanym przez Pana Jerzego
        Necio, byłego kolegi i współpracownika w Liceum Ukraińskim.

        Drugi temat wywoływany przy każdej okazji przez wrogów wszystkich
        Ukraińców, niezależnie od udziału Pana i Pana Mirona Sycza w
        niedawnej wspólnej naszym przodkom historii Polaków i Ukraińców.
        Bolesnej i trudnej.

        Jak można manipulować historią, aby wszystkich Ukraińców z Akcji
        Wisła, Pana również, obciążyć wszystkim, co było potworne w
        sąsiedzkich relacjach Polacy - Ukraińcy, to Pan chyba wie najlepiej.
        I z własnego doświadczenia, i z opowieści swoich Ojców, którzy to
        przeżyli osobiście.

        Jak można manipulować historią w oparciu o źródła SB, z kolei ja
        twierdzę, że wiem, bo to przeżyłem osobiście. W przeciwieństwie do
        Pana Jerzego Necio.

        I tylko dlatego na tym, moim, wątku, o tym piszę. Bo myślę, ze mam
        do tego prawo.

        Powiem Panu, Panie Romanie, że gdyby jakiś inny autor mieniący się
        historykiem napisał taki artykuł o Panu Jerzym Necio uważałbym tak
        samo.

        Zapewne Pan zauważył, że NIKT nie przytaknął mi na tym wątku, ze nie
        wolno nikogo obciążać przeszłością swoich przodków.
        NIKT NIE POTWIERDZIŁ, ŻE MAM RACJĘ.
        Znamienne.
        A co wrogowie Sycza i innych Ukraińców wypisują na innych wątkach,
        wszędzie, zapewne Pan doskonale wie.
        Uważam to za wielką manipulację i wielką krzywdę dla naszych
        wzajemnych relacji.

        Tak się w moim życiu złożyło, ze jestem otwarty w kontaktach
        międzyludzkich i mam od dziecka wpojony szacunek do innych ludzi.
        Moi Dziadowie i Rodzice nigdy nie powiedzieli w domu złego słowa na
        sąsiadów Ukraińców. A moje przyjacielskie relacje z Ukraińcami
        rozpoczęły się poprzez kontakty z Mironem Syczem i jego znajomymi,
        którzy nie wstydzili się przyznać do swojej narodowości. Bo
        współpracowałem również z Ukraińcami, którzy nigdy nie przyznali
        się, że nimi są. W mojej ocenie kwestia wyboru. Jak Wy to oceniacie,
        nie wiem.
        I obraz Ukraińców mam bardzo pozytywny. Więc jeśli jest w tym
        zasługa Mirona Sycza i Oli Sycz, to już nic na to nie poradzę.
        • Gość: Marek Żyliński Re: ataki na posła Sycza-Roman IP: *.olsztyn.mm.pl 17.01.10, 22:29
          Panie Romanie.
          Ja nie daję sobą manipulować nikomu. Jak już wcześniej pisałem, z
          nikim nie konsultuję swojej pisaniny. Chociaż nie ukrywam, że Miron
          Sycz to mój wieloletni kolega. Bo przyjaźń to za wielkie słowo.
          Rzadko występujące w przyrodzie. A piszę, bo mam takie prawo i mam
          czas.

          A jednak myślę, że ma Pan trochę racji pisząc o tej manipulacji.
          Otóż mną zapewne „manipuluje” własne doświadczenie na temat
          przypadków odredakcyjnych świństw w wykonaniu tendencyjnych
          dziennikarzy.
          Własne traumy wracają do mnie. Za komuny rwałem ze złości gazety i
          zabraniałem rodzinie oglądać dziennik telewizyjny.

          W wolnym już kraju, przez 16 lat działalności publicznej każdy
          poranek musiałem zaczynać od lektury gazet. Wiedziałem, jaka jest
          kuchnia dziennikarska, jakie zamówienie polityczne, kto ma i z
          którym dziennikarzem układ, jakie świństwo po znajomości, jaki
          interes osobisty dziennikarza, ba, jakie sympatie i antypatie
          osobiste. Takie są media u nas, i chyba na całym świecie.
          Od czasu do czasu ktoś przebąkuje o etyce dziennikarskiej.
          Ale, niestety, nie znajdzie Pan niezależnej gazety w kraju, w
          regionie, czy lokalnej.

          Jeśli by Pan Jerzy Necio pisał osobiste spojrzenie na działalność
          Pana Sycza, SWOJEGO KOLEGI Z PRACY, niech tam, niech sobie pisze.
          Takie ma prawo. Ale napisał jako znany historyk publikujący w
          Debacie. Nie wiem, czy jest pracownikiem IPN-u, czy tylko ma dostęp
          do akt. Ale nie wolno tak pisać historykowi, który ma dostęp do tych
          materiałów.
          Nie wolno wziąć fragmentu notatki SB i użyć jako tytułu. Tytułu
          załatwiającego temat za czytelnika. Wnioski za czytelnika podał Pan
          Jerzy Necio w tytule artykułu. I kropka. I po człowieku.

          Nie uważam, że Sycz ma być przysłowiową świętą krową, której nikt
          nie może tknąć.
          Tak jak nie uważam, ze którakolwiek z osób publicznych może taką
          krową się czuć. Chociaż pewnie niektórym tak się marzy.

          Właściwie wszystko, co Pan napisał o kontaktach z SB, mogę
          powiedzieć, że ma Pan rację.
          Nie gloryfikuję niczego z działalności Mirona Sycza. Nie uważam, że
          Miron Sycz wyszedł zwycięsko z matni SB. Ale uważam też, że nie
          przegrał. Nie uważam też, że Sycz powinien się podawać za bohatera.
          Jakie były czasy, to Pan wie i ja wiem.

          Ja się za bohatera nie uważam, a pewne rzeczy z SB przegrałem.
          We własnym sumieniu przegrałem. Na zewnątrz bez znaczenia. A i tak
          kundle warczały.
          Kundle, które tego nie przeżyły.

          Życzę Panu wszystkiego najlepszego.

          Być może kiedyś się spotkamy w realu.
          Chciałbym. Jest Pan dobrym człowiekiem.
          Do zobaczenia

          Marek Żyliński
          • Gość: Roman Re: ataki na posła Sycza-Roman do Marka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 23:38
            Dziękuję Panie Marku za ustosunkowanie sie do mojej wypowiedzi.
            Zgadzam się z Panem, że nie można obciążać kogoś za niezawinione
            przestępstwa.Daleki jestem podobnie jak Pan od wszelkich
            narodowościowych i religijnych uprzedeń. Dla mnie przestepstwo nie
            posiada paszportu, partyjnej legitymacji i narodowości. Szuja jest
            szują, złodziej złodziejem. Odnosząc się do kwestii obwiniania
            Ukraińców za tzw. " tragedję wołyńską" uważam podobnie jak jeden z
            forumowiczów, iz Pan Sycz z Migusem blokując Konferencję w Olsztynie
            zrobili Ukraińcom niedźwiedzią przysługę. Mogli przecież przyjść i
            wypowiedzieć się. Na Ukrainie także są prowadzone badania
            historyczne dotyczące kwestii wołynskiej. Zajmuje się tym Pan
            Iljuszyn. SBU (Słuzba Bezpieczeństwa Ukrainy) w zasobach
            archiwalnych odnalazla dokumenty wskazujace na prowokację ze strony
            NKWD. Wystarczyło przecież wymordowac podając sie za Polaków
            ukrainską wieś i odwrotnie i maszyna poszła w ruch. Scenariusz stary
            jak swiat dzielić i panować. Tak naprawdę na Wolyniu Polacy i
            Ukraińcy byli ofiarami moskiewskiej prowokacji. Uważam ,że to trzeba
            ludziom wyjaśnić. Tak jak stwierdziłem prawda leży gdzieś pośrodku.
            Moim skromnym zdaniem Sycz zagalopwał sie trochę za daleko. Być może
            władza uderzyła mu do głowy. Gdyby uczciwie powiedział, że jak każdy
            czlowiek miał chwile słabości, zbłądził . Jest to ludzka rzecz. Ale
            uporczywe wciskanie ludziom swojego bohaterstwa i kryształowego
            życiorysu jest co najmniej niesmaczne. Niestety swoim obecnym
            zachowaniem Pan Sycz zniechęcił do swojej osoby wielu wyborców w tym
            także Ukraińców. Chyba nie uważa Pan Panie Marku, że Ukraińcy co
            wybory mają zmieniać swoje poglady wraz z zmianami partii przez Pana
            Sycza. Z poważaniem Roman
          • yadol Re: ataki na posła Sycza-Roman 17.01.10, 23:41
            widzę , że mój przyjaciel MŻ jest jak dzielny wojak Szwejk , też ku wieczorowi
            mu gorzej

            jest jednak między nimi istotna różnica: Szwejk przenikliwie ogarniał
            rzeczywistość i jedynie udawał mijającego się z rozsądkiem
            • yadol Re: ataki na posła Sycza-Roman 17.01.10, 23:45
              Piękne dzięki Panie Romanie za mądre słowa . Pozdrawiam. Szacunek.

              • Gość: Marek Żyliński Marek do Romana IP: *.olsztyn.mm.pl 12.03.10, 20:47
                Witam serdecznie Panie Romanie!

                Napisał Pan:
                „Chyba nie uważa Pan, Panie Marku, że Ukraińcy, co wybory mają
                zmieniać swoje poglądy wraz z zmianami partii przez Pana Sycza”.

                Odpowiadam Panu - Oczywiście, ze nie.

                Poczytajcie Gościa „fansld”. Moim zdaniem zmiana poglądów nie ma
                znaczenia. Podobnie zdaniem Gościa fansld. Problem w tym, ze program
                tej „normalnej” partii jest za trudny. Nierealny ze względu na
                aktualny poziom percepcji społeczeństwa. Stąd nazwa – Unikaj
                Problemów Realnych. Oni doskonale wiedzą, że zrozumienie Ich
                programu jest możliwe dopiero w wieku XXII. A więc kandydować można,
                bo więcej niż 5% nie będzie. W tym wieku władzy ne będzie. A więc
                głoś problemy realne, ale Unikaj Problemów Realnych.
                Przykład: Grotecki, Kowalczyk, Socha, fansld, może ktoś z burżuazji,
                czyli książę_olsztyński.
                Pozdrawiam abstynentów publicznych, impotentów politycznych, ale,
                niestety, również wrogów prywatnych. Już raz mnie
                próbowaliście „ugotować”, ale „znak pokoju” był.
                Pamiętaj o tym, Adamie Socha.

                Bogdan piszecie dobrze, ale nie ten czas. Powiem - nie tylko
                moherowy czas. To jest czas debilów z prawyborów i innych
                nadmuchanych konwencji – vide zwarcie Matczak – Tandyrak
                z "obchodzeniem Jeża". Masakra!
                I dureń za wierszówkę wypisuje bzdury, którymi się debile olsztyńscy
                podniecają.

                Szanowny Panie Romanie

                Pisząc to wszystko na tym wątku chciałem cos więcej powiedzieć, niż
                tylko moje widzenie „win” Mirona Sycza.

                Mam jakąś niczym niepotwierdzoną nadzieję, że na Forum nie goszczą
                jedynie czytelnicy tabloidów, bezmyślni obserwatorzy hucp
                politycznych, czy inne olsztyńskie i krajowe barany, specjaliści od
                krytyki Marszałka Jacka Protasa, (co ja o tym myślę, lepiej nie
                pisać), durnych konwencji wyborczych, prawyborów dla idiotów i
                innych, „kluczowych dla ich egzystencji”, wyborów w Olsztynie, jak
                na przykład starcie olsztyńskie w wyborach do struktur politycznych
                powiatu PO.
                Chciałem wykazać, że człowiek ma prawo myśleć i analizować to, czym
                stara się nas ogłupić otoczenie .
                Byłem przewodniczącym PO na Warmii i Mazurach.
                Może dużo w życiu widziałem.
                Nie twierdzę, ze mam rację.
                Ale dużo wiem.
                Po prostu uczciwość i własne doświadczenia każą mi tak pisać.

                Odnośnie Konferencji Wołyńskiej mogę tylko powiedzieć, że
                konferencję odwołał Pan Wojewoda, a nie panowie Miron Sycz i Stefan
                Migus. Pewnie, że nie Oni powinni tę informację z MSWiA przynosić.
                Ale, jak mawia KGB i CIA, niewłaściwe osoby znalazły się w
                niewłaściwym miejscu i w niewłaściwym czasie. I za to, Sycz i
                Migus, „działkę” krytyki zarobili. I słusznie.
                Nadgorliwość nie popłaca, a temat jest tak trudny, że nie chce się
                go podjąć nawet sam Pan Jerzy Necio - Osobowość Roku 2009.
                Nie chce się go podjąć ponoć ze względu na specjalizację
                („ha, ha, ha” – moje Marek Żyliński).

                I na koniec, niech mi Pan, Panie Romanie powie, czy za taką pisaninę
                zasłużyłem na coś takiego:

                „Gość: Nafka 17.01.10, 15:43 Odpowiedz
                1. wódka zjadła takiemu mózg i bredzi od rzeczy
                2. nie zna żadnych faktów a wypowiada się jako znawca
                3. został skorumpowany
                4. został tak zmanipulowany, że pluje jadem na ludzi, których nie
                zna i nigdy z nimi nie rozmawiał.
                5. obraża bez żenady najuczciwszych ludzi regionu, by w ten sposób
                odwrócić uwagę od prawdziwych złodziei i oszustów
                6. powołuje się na sfałszowane listy -(niektórych w ogóle nie było)
                7. boi się!
                yadol 17.01.10, 15:53 Odpowiedz
                8. ma nadzieję , że chłopcy pomogą mu wrócić
                9. widząc jak bezkarni są szemrani posłowie i urzędnicy liczy na
                to , że w atmosferze powszechnej abolicji dla kolesiów jemu też się
                uda coś urwać
                10. wierzy , że jak dotychczas ten nasz biedny Olsztyn dalej będzie
                smutnym grajdołem gdzie rządzą od lat ci sami ludzie
                11.jest pewny tego , że rodowód z sb gwarantuje karierę i powodzenie
                12. usiłuje ukryć jak mocno środowisko opozycji w Olsztynie
                naszpikowane było agentami i jak to się dzisiaj miesza.”

                Panie Romanie!

                Pisałem, żeby każdy był świadom, że nic nie jest proste. Pisałem, że
                ja myślę i zachęcam do myślenia.
                Pani Nafka i Yadol napisali coś, czego nie wolno napisać człowiekowi
                z naszego obszaru cywilizacji.

                Niech Pan mi odpowie szczerze, czy uważa Pan, że na to zasłużyłem?.

                Pozdrawiam serdecznie, Panie Romanie

                Marek Żyliński
                • Gość: do forumowiczów Re: Marek do Romana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 20:58
                  Stek bzdur - jak zwykle! Plus obrażanie porządnych ludzi. Obrona niegodziwców,
                  jak zwykle zalane demagogią. Niejaki, he,he - Żyliński faktycznie nie nadaje się
                  do zachodnioeuropejskiego kręgu cywilizacyjnego, bliżej mu do standardów
                  białoruskich.
                  W tych punktach Nafka ma racje:

                  -"nie zna żadnych faktów a wypowiada się jako znawca
                  -został tak zmanipulowany, że pluje jadem na ludzi, których nie
                  > zna i nigdy z nimi nie rozmawiał.
                  obraża bez żenady najuczciwszych ludzi regionu, by w ten sposób
                  > odwrócić uwagę od prawdziwych złodziei i oszustów"
                • Gość: Ukrainiec do Sycza Re: Marek do Romana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 21:14
                  Podpisuję się pod tym zapytaniem z powiatu bartoszyckiego. Pana ukraińscy
                  wyborcy nie mogą się doczekać stanowiska ukraińskiego posła!
                  "Jako Wyborca chciałbym poznać stanowisko Pana posła Sycza w sprawie nadania
                  tytułu bohatera Ukrainy dla Stepana Bandery przez prezydenta Juszczenkę. Myślę,
                  że poseł Sycz podziela w tej sprawie zdanie Platformy Obywatelskiej, która była
                  inicjatorem przyjęcia 20 punktu rezolucji PE w sprawie Ukrainy potępiającą
                  decyzje Juszczenki i nawołująca do odebrania Banderze tytułu. Panie pośle jakie
                  Pan ma stanowisko w tej sprawie?"

                  To oczywiście jest pewnie następy atak pa pośla! Bo posieł musi dbać o
                  tuszowanie swoich ciemnych sprawek, a nie o godne reprezentowanie Ukraińców.
                  • yadol Re: Marek do Romana 12.03.10, 21:25
                    ciekawe czy odpowie, na tym forum pytaliśmy go już o parę spraw, nigdy nie
                    odpowiedział
                    • Gość: Marek Żyliński Re: Marek do Yadola IP: *.olsztyn.mm.pl 12.03.10, 21:31
                      Moze Ty mi odpowiesz?
                      • Gość: Marek Żyliński Re: Marek do Yadola IP: *.olsztyn.mm.pl 12.03.10, 21:51
                        I?
                        • privus Re: Marek do Yadola 12.03.10, 23:49
                          Pytaniem na pytanie?

                          Ciekawą postać sobą tu prezentujesz. Z jednej strony twierdzisz:
                          "znam trochę Ukraińców, chociaż jestem Polakiem, z krwi i kości"
                          a z drugiej strony stajesz w jego obronie mimo że sami Ukraińcy (a przynajmniej
                          ich spora część) mają jego dość. Znając trochę czy nie trochę Sycza i udając nic
                          nie wiedzącego sam klasyfikujesz się w syczowych układach, w co zresztą nie wątpię.

                          Ktoś kiedyś sugerował ci rozszerzenie gamy wieczornych niezastąpionych
                          specyfików dla poprawy samopoczucia się. Czy na pewno używasz ich właściwie?
                          • yadol Re: Marek do Yadola 14.03.10, 14:01
                            jeżeli nie chcesz mnie posłuchać człowieku, to chociaż posłuchaj Privusa, to
                            mądry człowiek :)
                            • Gość: kama Re: Marek do Yadola IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.10, 15:15
                              Układ jest do czasu. Poleci PO w regionie to dostanie się Protasowi, że komuchów
                              i aferałów promuje.
                              • rydzyk.doktor sycz jeszcze syczy 14.03.10, 15:31
                                i o tym preparatorze nie zapominaj
                                • Gość: kt Re: sycz jeszcze syczy IP: *.pl 25.05.10, 22:05

                                  protas i tandyrak to dwa filary sycza, rola harhaja pozostaje
                                  niedookreślona
                                  • Gość: logfx Re: sycz jeszcze syczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.10, 22:20
                                    syczy w naszym regionie, bo tu za.d ....ie Polski jest!
                              • Gość: jerzy Re: Marek do Yadola IP: 74.118.192.* 31.03.10, 17:00

                                pobożne życzenia, bo protas ostatnio umocnił pozycję, ma nawet
                                poparcie tandyraka
                                • Gość: joi Re: Marek do Yadola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.10, 22:55
                                  to pocałunek śmierci, kwestia czasu i kasy , którą trzeba wyrwać w tym czasie ,
                                  proste jak bzykanie
                                  • Gość: Marek Żyliński Re: Marek do Joi IP: *.olsztyn.mm.pl 04.05.10, 11:32
                                    myślę, (a wiesz że czasami mi się to zdarza), że nie.
                                    • Gość: joi Re: Marek do Joi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.10, 11:49
                                      to tym razem nie włączyłeś tego mechanizmu

                                      widać to jak na dłoni jak usiłujesz przypodobać się tym cwaniaczkom, to żałosne

                                      oni Ciebie już nie chcą, pozdrawiam
                                      • Gość: Marek Żyliński Re: Marek do Joi IP: *.olsztyn.mm.pl 04.05.10, 12:00
                                        Nie.
                                        Nie przypodobuję się.
                                        Znam tych gości.
                                        Stoją w korytarzu.
                                        Znam Ich wszystkich.
                                        Nie kłóć się ze mną.
                                        I dłoń oszczędzaj.
                                        Pozdrawiam.
                                        Marek Żyliński.
                                        • yadol Re: Marek do Joi 04.05.10, 12:08
                                          wizjonerze nie pij tyle

                                          pogoda wpieniająca jest, ale to nie powód aby o tej porze ...
    • Gość: nb Re: atakki na Pośła Sycza IP: 69.195.136.* 23.07.11, 13:50

      Na pytanie o jego stosunku do Stepana Bandery, Sycz odpowiedział: Mnie, jako oficjalnemu polskiemu politykowi, trudno mówić na ten temat. Powiem tak: jeśli na Ukrainie Zachodniej traktuje się go jako bohatera, to musimy ustosunkować się do tego z szacunkiem. Każde państwo ma swoją historię i swoich bohaterów, i jak Ukraina nie może pisać historii Polski, tak i Polska nie może pisać historii Ukrainy. Jednocześnie musimy pamiętać, że przyszłość jest przed nami, i właśnie do niej powinniśmy zmierzać.

      kresy24.pl/showNews/news_id/15553/
      • antymenel.1 Re: atakki na Pośła Sycza 23.07.11, 21:31
        Pięknie powiedziane.Najbardziej podobało mi się sformułowanie oficjalny polski polityk.Sycz zapomniał tylko dodać,że przede wszystkim jest synem banderowca.
        Sycz może się odnosić do Bandery z szacunkiem,mając na uwadze jego pochodzenie nawet się nie dziwię ale to jego prawie prywatna sprawa.Prawie bo jeżeli podobno polski polityk darzy szacunkiem to znaczy,że z całą pewnością nie jest polski i z całą pewnością musi się liczyć z odpowiednim traktowaniem.Nikt nie pisze Ukrainie historii,pewien fragment zapisali krwawo upowscy bandyci.To wystarczy.
        I niech Sycz zapamięta-jak się rozliczy z przeszłości to porozmawiamy o przyszłosci.
      • Gość: kresowy Re: atakki na Pośła Sycza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.11, 18:17

        do kłyma sawura też mamy się ustosunkować z szacunkiem?
        • privus Re: atakki na Pośła Sycza 25.07.11, 21:40
          Jeszcze trochę, a zrobi bohatera ze swego ojca skazanego na śmierć za działalność w bandach UPA Bieszczadach.
    • Gość: mix A posieł Sycz IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.11, 22:11
      potrzebuje Twojego wstawiennictwa w zamazywaniu swojej przeszłości?
    • Gość: stefan Re: atakki na Pośła Sycza IP: 31.31.78.* 20.07.13, 16:53

      te wasze mętne ataki tylko mu przyczyniają popularności w określonych środowiskach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka