Gość: Marek Żyliński
IP: *.olsztyn.mm.pl
02.12.09, 19:30
Jestem w stanie zrozumieć, że nienawidzicie całego mojego życia,
mojej przeszłości, mojej działalności, moich poglądów, moich
zachowań.
I tych dobrych i tych złych.
Ogląd rzeczywistości i poglądy przecież każdy jakieś tam ma.
I ma prawo je wyrażać.
Ja również takie prawo mam.
Ale że nienawidzicie mnie jako człowieka, tego zrozumieć nie
potrafię.
Jednocześnie zastanawia mnie, jaką dla Was ma wartość wyrażanie
emocji w stosunku do ludzi anonimowo (w tym również, a właściwie
szczególnie, nienawiści)?
Bo dla mnie te anonimowe emocje nie mają żadnego znaczenia.
Faktem jest, że Internet daje anonimową, bezkarną szansę plucia
na drugiego człowieka.
Czy o to chodzi?
Jeśli myślicie, że mnie bolą personalne ataki na Mnie, to zobaczcie
jak widzę Waszą obecność i Wasze metody „wymiany poglądów” na
olsztyńskim forum GW.
Nie boli mnie to, chociaż, jak każdy, mam swoją wrażliwość.
Idę dalej. I kurju. Bez literówki.
PS. Yadol, za jeden wpis w stosunku do Ciebie przepraszam. Poniosło
mnie, nie sczytałem tekstu, wtedy to była literówka, sorki.
www.youtube.com/watch?v=0aDRH2ic3Mw