Dodaj do ulubionych

Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknęło

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.10, 17:56
urania, spolem, kopernik zabytkami? sorry ale gdyby jakis polityk powiedzial ze Olsztyn ma wielkie zabytki wlasnie te ktore wymienilem to zostalby publicznie wysmiany i zapomniany w kolejnych wyborach jako niespelny rozumu
Obserwuj wątek
    • Gość: arch Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknęło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.10, 17:59
      tak to jest jak planowaniem przestrzennym zajmują się absolwenci "gospodarki przestrzennej" z UWM którzy z urbanistyką mają tyle samo wspólnego co geodeci. Przykra sprawa. Tam magistra dostaje się za pracę: "ocena fragmentu gminy xxx krzywą Wejcherta". Śmiech na sali. A potem biorą się z tego zdania typu "ocena wartości dziedzictwa sprawą subiektywną".
    • Gość: rozsądek Re: Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.10, 18:07
      tak to jest jak planowaniem przestrzennym zajmują się absolwenci "gospodarki przestrzennej" z UWM którzy z urbanistyką mają tyle samo wspólnego co geodeci. Przykra sprawa. Tam magistra dostaje się za pracę: "ocena fragmentu gminy xxx krzywą Wejcherta". Śmiech na sali. A potem biorą się z tego zdania typu "ocena wartości dziedzictwa sprawą subiektywną".

      I tak - urania itp to budynki - znaki minionej epoki, w tym sensie wypełniają definicję zabytku.
      Zdaniem wielu Olsztyniaków zabytek jest pewnie czymś dużym i najlepiej z przed XIXw i najlepiej z cegły. Pewnie większość z nich nie wie że Olsztyńska starówka jest niewiele starsza od budynków z lat 60-70.
      • Gość: swiatowy Re: Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknę IP: 91.104.109.* 13.09.10, 18:28
        Dziwne ze ci sami architekci co tak rozpaczaja nad modernizacja Dukata nie maja nic przeciwko temu zeby z miejskiego Placu Solidarnosci zrobic jakis pasnik w polowie zarosniety krzakami
        • Gość: ??? Re: Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknę IP: *.olsztyn.mm.pl 13.09.10, 18:36
          a ten plac to zabytek, ktory trzeba ratować?
          • Gość: 100%olsztyniak Re: Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknę IP: 91.104.109.* 13.09.10, 19:09
            Wg lokalnych architektow tak.Zgadzam sie ze Urania czy Planetarium to symbole Olsztyna ale zeby nazywac budynek Spolem zabytkiem?To dlaczego nie Akwarium ,ciag budynkow przy ulicy Wojska Polskiego przy Kolorowej ,ktore na tamte czasy byly nowoczesne(sklepy na parterze,gora mieszkania),Dworzec Glowny z biurowcem PKP,Okraglak,biurowiec vis a vis Jaracza?Pozniej ida juz chyba same Sosaki
            • Gość: zygzak Re: Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknę IP: *.orange.pl 13.09.10, 20:02
              Budynek Społem był integralną częścią projektu DH DUKAT, w linku min. zdjęcia plansz powstałych podczas pracy nad projektem to, że jest traktowany rozdzielnie jest winą słabej świadomości planistów, którzy widzą jedynie wtórne podziały własnościowe:
              patra post #24:
              www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=1157411&page=2
              Budynek SPOŁEM był pierwszym obiektem w Olsztynie w którym zastosowano prefabrykowane elementy - nowość w tamtych czasach(okna - "żyletki"). Żyletki, jakże teraz modne (namiętnie stosuje je jedna z najlepszych polskich pracowni - JEMS Architekci) zostały ostatnio ostyropianizowane i pomalowane na "śliczny" żółciutki kolorek, a potem "przyozdobiono" je wielką szmatą reklamową.
              Szklenie parteru to kompletne pomieszanie z poplątaniem, które pierwotnie stanowiło jednolita kompozycję z przyziemiem DH Dukat i było największą przeszkloną witryną w mieście. Miało zresztą na celu stworzenie zaczątku nowoczsnej (modernistycznej) architektury w śródmieściu. Nocna elewacja - rozświetlona neonami i witrynami poszerzała ulicę o wnetrza wystaw sklepowych. Z chwilą kiedy zaczęto zasłaniać to dyktami, wymieniać profile na tandetne plastiki - każdy w innym kształcie - efekt przestał być widoczny.
              Wnetrza baru Wars i kawiarni Sawa projektowane przez FANGORA stanowiły nie tylko element budynku ale całej ulicy. Szkoda, że mamy tak brutalnie krótką pamięć. Takie postkolonialne społeczeństwa jak nasze mają tendencje do natychmiastowego wyrzucania na śmietnik przedmiotów niemodnych.
              • Gość: wojcekr do zygzak IP: *.olsztyn.mm.pl 13.09.10, 20:12
                ok, nawet zrozumiałem, ale co teraz, czy to szklenie "dolne" Społem w części dalszej od Dukatu jest do przyjęcia?
                Bo chyba bedzie o tyle o ile zgodne ze szkleniem Dukatu
                • Gość: zygzak Re: do zygzak IP: *.orange.pl 13.09.10, 20:56
                  @ wojcekr
                  W sumie trudno powiedzieć. Trzeba zaczekać na realizację. Z doświadczenia nie ufam wizualizacjom pochodzącym od developerów.

                  @Em
                  ...lepsze TO...niż TO?
                  • Gość: swiatowy Re: do zygzak IP: 91.104.109.* 13.09.10, 21:18
                    Dobre jedno i drugie .Po co porownujesz rzeczy nie porownywalne? Alfa z zewnatrz uroda nie grzeszy ale bardzo dobrze ze tamten rejon zostal zabudowany.Szkoda tylko ze budynek Alfy nie jest wyzszy i nie sklada sie z jednej bryly.Moim zdanien powinno powstac w tym miejscu cos na wzor Galerii Dominikanskiej tak jak jest we Wroclawiu.Tak wiem Wroclaw ponad 3 x wiekszy od Olsztyna tak jak Warszawa prawie 3 x wieksza od Wroclawia ale Olsztyn jako rodzaca sie aglomeracja ksztaltujaca caly region musi patrzyc przyszlosciowo a nie kilkadziesiat lat wstecz
                  • Gość: PMM Re: do zygzak IP: *.olsztyn.mm.pl 14.09.10, 08:17
                    @Em
                    ...lepsze TO... niż TO?


                    W sumie przydałoby się zestawienie rysunków Dukata z oryginalnym projektem Alfy, który wygrał konkurs. Wtedy moglibyśmy zobaczyć, co tak naprawdę straciliśmy. Nie mam ich pod ręką, a wydaje mi się że pasowałyby do siebie znacznie bardziej, niż Dukat i bunkier Alfy.
                    • Gość: zygzak Re: do zygzak IP: *.orange.pl 14.09.10, 08:47
                      @ PM
                      Projekt konkursowy Alfy został odrzucony przez inwestora i zrobili swój własny. Można obejrzeć go TUTAJ

                      Projekt uważam za średni, ale o niebo lepszy od zrealizowanego. Uwagę zwraca zwłaszcza staranne opracowanie elewacji poudniowej, otwartej na park centralny. Autorzy zdali sobie sprawę jak ważna jest ulica 22 stycznia. Niestety w realizacji została zdegradowana do zaplecza dostaw TIR.
                      • Gość: PMM Re: do zygzak IP: *.olsztyn.mm.pl 14.09.10, 09:38
                        Zatem prezentuję projekt Alfa + Dukat, czyli kombinacja obu rysunków, stworzona na szybko i na materiale takim, jaki jest dostępny online. Świetnie byłoby zobaczyć dobrą wizualizację tego rozwiązania.

                        Moim zdaniem ta kombinacja nie wygląda źle. Może nie rzuca na kolana, ale to kawał dobrego rzemiosła, którego tak nam brakuje. Taka zabudowa byłaby znacznie bardziej konsekwentna, no i sama Alfa miałaby więcej kondygnacji. Byłoby także więcej zieleni, co jest jednym z wielu minusów obecnego projektu.
                        • Gość: zygzak Re: do zygzak IP: *.orange.pl 14.09.10, 10:00
                          No fajne! Jeszcze do kompozycji należaoby dodać okrąglak po prawej (bo jego elewacja całkiem udanie nawiązuje do Społem) i plac Dunikowskiego po lewej. Na takiej skali powinno się tu pracować. Ta niezrealizowana Alfa jest co prawda homontem, ale całkiem miejskim, w przeciwieństwie do naszego bunkierka. Na szczęście centra typu Alfa wytrzymują góra 20 lat, więc może na 2020 (co jest w 2020?) rozwalą i zbudują coś porządnego.
                          • Gość: wojcekr Re: do zygzak IP: *.olsztyn.mm.pl 14.09.10, 10:20
                            ale takiej perspektywy realnie się nie zobaczy, największa dostępna- realna odległość to jakieś 100 m
                            • Gość: PMM Re: do zygzak IP: *.olsztyn.mm.pl 14.09.10, 11:23
                              ale takiej perspektywy realnie się nie zobaczy

                              Owszem, ale od tego są wizualizacje, czy - moim zdaniem znacznie lepsze - makiety określonych obszarów. Dopiero w takiej skali widać, czy budowle są spójne oraz czy projektowany nowy budynek / jego modyfikacja będą pasować i mają sens.

                              Zresztą jestem przekonany, że makieta Olsztyna z 1944 roku, przed zniszczeniami wojennymi, na wielu zrobiłaby olbrzymie wrażenie. Spójnością zabudowy, ilością zieleni oraz urodą miasta. Mogliby zobaczyć, jak wiele straciliśmy i jak wiele z tego wciąż tracimy.
              • Gość: swiatowy Re: Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknę IP: 91.104.109.* 13.09.10, 20:28
                Tak ,cos jest w tym budynku.Mysle ze jeszcze kilka lat i problem szmato-reklam zniknie z Olsztyna a kolor zawsze mozna zmienic.Neony na Dukacie i Spolem byly piekne , w nocy wygladalo to super . W lato za malolata pijalo sie winko siedzac na balkonie w Sawie
              • Gość: Em Re: Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknę IP: *.olsztyn.vectranet.pl 13.09.10, 21:20
                Niestety, to co na rysunkach wygląda ciekawie, w rzeczywistości nigdy tak nie wyglądało. Zadecydowało zapewne o tym wykonawstwo, a rozwiązania wnętrza w budynku Społem (w części biurowej) zastosowane okna były wręcz zaprzeczeniem użyteczności. Podziały okien w Dukacie nigdy nie były tak delikatne jak na rysunkach, a grube i toporne. Odnoszę wręcz wrażenie, że zaprojektowana współcześnie elewacja Dukata nawiązuje do tego, co na rysunkach sprzed lat widać, zobaczymy, jak to będzie wykonane. W przypadku Dukata ewentualny powrót do wyglądu projektowego jest stale możliwy, żal natomiast wnętrza, ale znowu z projektu. Ówczesne wykonawstwo - wyjątkowo niestaranne zawsze robiło złe wrażenie - krzywo poukładane białe cegły, nierówno wylane schody itp. nigdy nie wyglądały estetycznie. Zgadzam się jednak z tobą w jednym - trzeba być bardzo ostrożnym w pozbywaniu się rzeczy niemodnych, w architekturze też. Niestety, po wojnie wiele straciliśmy w Olsztynie pochopnie wyburzając czy modernizując obiekty.
                Pozostaje jeszcze jedna kwestia - modernizm jednak się nie przyjął, ludzie, nie tylko w Olsztynie, nie polubili tego stylu, który przecież z założenia tworzył budowle napiętnowane czasem, technologia i chwilą powstania, zimne w odbiorze. Z tego powodu więc nie wylewajmy zbyt dużo łez nad tym, co trwałe być nie miało.
                • Gość: zygzak Re: Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknę IP: *.orange.pl 13.09.10, 21:53
                  Co do złego wykonania, to nie neguję tego. Takie były niestety czasy, zresztą z tego co wiem to - zwłaszcza Ihnatowicz - popadał w wiele konfliktów z budowlańcami właśnie z tego powodu.
                  Nie przekreśla to jednak dla mne wartości samego projektu i jego realizacji (po uwzględnieniu warunków jak zaznaczam). Trudno mi się jednak zgodzić ze zdaniem "modernizm się nie przyjął". Co ono oznacza? a czy gotyk, barok się przyjął?, futuryzm się przyjął? Nie można przecież określać jakiegoś etapu w rozwoju na zasadzie "końca architektury" (który to zreszta ogłosił postmodernizm hehe). Modernistycznych obiektów jest zapewne więcej na świecie niż wszystkich starszych budowli razem wziętych, trudno więc przyznać tu rację. W tej chwili głównym nurtem w architekturze jest min. neomodernizm - który wyciąga wnioski z błędów modernizmu (zwłaszcza w zakresie urbanistyki) ale jednak na nim bazuje. Był to niewątpliwie styl kontrowersyjny - agresywny, mało liczacy się z poprzednikami - powstał przecież na zgliszczach wojny światów! - nic dziwnego że pierwszym odruchem była negacja "skostniałych struktur" (mam na myśli oczywiście modernizm w sensie Le Corbusiera i stylu międzynarodowego a nie przedwojenny).
                  Mocno namieszał, ale wydoroślał. Nie w tym jednak rzecz żebyśmy dziś osądzali styl i kierunek, bo mówimy o skromnym obiekcie w jeszcze skromniejszej mieścinie za żelazną kurtyną. Obiekcie zbudowanym na tamte realia ale na bazie znacznie szerszych idei i przemyśleń obu panów. Nowy budynek to już nie jest ten projekt - poza nazwą zostaje nam sznur. Nie chcę już biadolić, tylko jeszcze raz podkreślam - inwestor mógł zrobić znacznie znacznie więcej - wiem to z pierwszej ręki. Nie napotkał jednak ze strony miasta waściwie żadnego oporu - czemu więc miał sie wysilać? Interes i tak jest skazany na sukces - doskonałe miejsce - ukształtowane jako centrum właśnie przez poprzednika - będzie oczywiście działać komercyjnie. Te pieniądze do Olsztyna trafią w marnej ilości. Miasto straciło natomiast obiekt unikatowy, który za 10-15 lat byłby kilkakrotnie więcej wart - ale tylko jako oryginał.

                  Przypomina mi się obiekt gazowni rozebrany na Dożynki (nazwa jakże adekwatna) - dziś zapewne byłby jednym z najlepszych intersów miasta. Deweloperzy tłukliby sie o niego jak sępy...
      • Gość: gość Re: Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknę IP: *.olsztyn.mm.pl 13.09.10, 18:55
        Akurat tu projektanci z uprawnieniami urbanistycznymi - to architekci, absolwenci wydziałów architektury !!!! To polityka jest najważniejsza.
    • Gość: asik Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknęło IP: *.olsztyn.mm.pl 13.09.10, 18:58
      W starym studium były wymienione obiekty kultury współczesnej, które powinny być chronione - w nowym zniknęły.
    • Gość: Em Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknęło IP: *.olsztyn.vectranet.pl 13.09.10, 20:27
      Nie sądzę, by trzeba tak żałować tego "dziedzictwa", szczególnie jeżeli wykaz "dzieł" robią olsztyńscy architekci. Mam wrażenie graniczące z pewnością, że takie obiekty jak budynek ZUS i Planetarium nie są zagrożone. Pozostanie tez szkoła muzyczna z sala koncertowa o doskonałej akustyce, sporo zabudowy mieszkaniowej. Reszta? Mnie osobiście szkoda budynku dworca PKP/PKS, który na początku lat 70. był symbolem nowoczesności w mieście, a ze względu na funkcjonalność (razem kolej i autobusy) był pionierskim rozwiązaniem w kraju, wykonany jest ze szlachetnych materiałów (wnętrze), ale oszpecony zabudową okien, które kiedyś sięgały do poziomu posadzki i strasznie zaniedbany, nie mówiąc już o otoczeniu. Nad Dukatem (mimo nazwiska twórców) łez nie ronię i czekam kiedy paskuda Społem podzieli jego los.
    • Gość: Peter jezu, a ten znow o tym dukacie... IP: *.mysmart.ie 14.09.10, 00:27
      czlowieku, odczep sie juz od tego Dukata... jak mozna bronic czegos tak potwornego w centrum miasta? co z tego, ze zaprojektowali go jacys tam znani architekci? co z tego, ze mial w swoim czasie udane rozwiazania? obecnie budynek ten szpeci miasto i juz, wiec jego przebudowa jest niezbednym minimum... czy autora laczy jakies pokrewienstwo z projektantami ze tak co drugi dzien placze nad tym straszydlem?

      to samo z kinem Kopernik... owszem, bylo fajne kino, w swoim czasie udany projekt, ale czasy sie zmieniaja, teraz takie kina nie sa popularne, a trudno oczekiwac zeby miasto ladowalo w nie ciagle kase... wiec sprzedali teren... inna sprawa, ze nic z tego nie wyszlo, ale to juz bez znaczenia czy stal tam kopernik czy nie...

      czy dziennikarze gazety naprawde nie maja w Olsztynie wiekszych zmartwien tylko ratowanie nic nie wartych budynków, ktore szpecily miasto lub staly odlogiem?

      co do szubienic to sie jednak zgodze, uwazam ze nie powinny byc niszczone/przenoszone. Niech sobie tam stoja, chociaz pewnie tak atrakcyjna dzialka dlugo sie nie uchowa
      • Gość: Endi Re: jezu, a ten znow o tym dukacie... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.09.10, 08:10
        Mam wrażenie, że Peter myśli tak jak ukształtowała go jedynie słuszna propaganda ostatnich czasów. Zostałeś ulepiony, ukształtowany przez myślenie kategoriami pieniądza i hasłem "Teraz My, bo My to lepiej".
        Żałosne, że niektórzy ludzie nie analizują, nie szukają, nie widzą itd. Widać postawę "Wolność Tomku w swoim domku". Brak wiedzy kreuje takie postawy.
        • Gość: olsztyniak Re: jezu, a ten znow o tym dukacie... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.09.10, 08:35
          Ja bym to określił jako przejaw młodzieżowego myślenia bolszewickiego. Wszystko co stare zniszczyć i zbudować na gruzach nowy, lepszy świat. Czkawka, która nigdy się nie skończy.
          Nowe jest lepsze - bo jest nowe.
          Co nie jest nowe - won, na śmietnik.
          "Jacyś tam architekci" nie będą nam dyktować co jest piękne.
          • Gość: zygzak Re: jezu, a ten znow o tym dukacie... IP: *.orange.pl 14.09.10, 08:58
            > Ja bym to określił jako przejaw młodzieżowego myślenia bolszewickiego. Wszystko co stare zniszczyć i zbudować na gruzach nowy, lepszy świat. Czkawka, która nie gdy się nie skończy.

            Żeby było śmiesznie to największy "opór" w zrozumieniu napotykamy w pokoleniu średnim. Młodzież (po pierwszym odrzuceniu) stosunkowo szybko załapuje w czym problem, a to dlatego, że jest pozbawiona uprzedzeń i patrzy na ten obiekt obiektywnej a nie przez pryzmat polityki.. bo przecież - powiedzmy sobie szczerze - to jest problem większości - chcą zamazać historię którą tworzyli. Co to ma wspólnego z DUKATEM? Nie wiem?, ale najwyraźniej jest to jakiś problem mentalny...to tak jakby niszczyć Koloseum za to, że mordowali tam chrześcijan.

            Jeśli chodzi o teksty typu "jacyś tam architekci" to po prostu są niedouki i tyle, z tym trudno dyskutować, bo to jak rozmowa o działaniu CERN-u z przedszkolakiem. Jestem pewien że większość z nich nie jest w stanie wymienić żadnego nazwiska, może poza Gaudim ;)
      • Gość: PMM Re: jezu, a ten znow o tym dukacie... IP: *.olsztyn.mm.pl 14.09.10, 08:27
        obecnie budynek ten szpeci miasto i juz

        Umorusane dziecko myjesz, czy wyrzucasz i robisz nowe? Bo z Dukatem jest tak, jak z dzieckiem przychodzącym z podwórka - jest brudny i ma dodatkowe elementy nie należące do oryginalnego projektu. Wystarczy wyczyścić, pozbawić naleciałości i wymienić elementy zniszczone.

        W cywilizowanym świecie rewitalizacja oznacza zachowanie oryginalnej substancji budynku. U nas rewitalizacja oznacza oddanie Dukata w ręce inwestora, który robi z nim, co chce.


        to samo z kinem Kopernik... owszem, bylo fajne kino, w swoim czasie udany projekt, ale czasy sie zmieniaja

        "Ta średniowieczna kamienica to w swoim czasie udany projekt, ale czasy się zmieniają. Wstawmy do środka windę oraz wymieńmy okna na większe, plastikowe. No i ta cegła wygląda kiepsko, połóżmy styropian i tynk."

        Głupio brzmi, prawda? Tyle tylko, że zaraz się żachniesz, że średniowieczna kamienica to zabytek, a Kopernik to "kino do wyburzenia" i nie można ich porównywać. Owszem, z perspektywy tworzenia tkanki miasta i zachowywania jego walorów kulturowych i architektonicznych można, a nawet trzeba.
    • Gość: Taki jeden Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknęło IP: *.olsztyn.mm.pl 14.09.10, 08:44
      Nie wiem, jakimi kryteriami mielibyśmy się kierować i na jakiej podstawie uznać, że coś jest wartościowe, a coś nie - wyjaśnia Jerzy Piekarski, dyrektor biura planowania przestrzennego. - Ocena takich obiektów jest subiektywna. Trudno więc na takiej podstawie tworzyć zapisy wiążące się z określonymi konsekwencjami dla właścicieli.

      Dyrektor planowania przestrzennego mówi wprost, że jest niekompetentny. Bo przecież ciężko cytowane powyżej słowa uznać za dowód kompetencji pracownika. Brzmi to bardziej jak chęć usprawiedliwienia braku efektów pracy biura planowania przestrzennego.
      W prywatnej firmie pan dyrektor byłby właśnie na dywaniku u szefa i musiałby się gęsto tłumaczyć, żeby utrzymać miejsce pracy. W wielu firmach nie musiałby nawet fatygować się do szefa, bo byłby zajęty pakowaniem rzeczy osobistych do tekturowego pudła.

      Prezydent Grzymowicz mógłby zacząć wreszcie traktować różnych ratuszowych dyrektorów i kierowników właśnie w taki sposób. Naprawdę nie wiem, jak można tego typu wypowiedzi podwładnego nie widzieć i nie wyciągać z nich konsekwencji.
      • Gość: wciążniezadowolony Re: Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknę IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.09.10, 10:44
        > Prezydent Grzymowicz mógłby zacząć wreszcie traktować różnych ratuszowych dyrek
        > torów i kierowników właśnie w taki sposób. Naprawdę nie wiem, jak można tego ty
        > pu wypowiedzi podwładnego nie widzieć i nie wyciągać z nich konsekwencji.

        Naprawdę nie wiesz?
        "Prezydent Piotr Grzymowicz mówi, że sprawy nie zna. - Nie dotarły do mnie żadne informacje o tym, żeby przy okazji tworzenia studium pojawił się ten problem - wyjaśnia."
        Prezydent problemu nie zna, więc problemu nie ma. Prezydent Grzymowicz od początku toleruje arogancję i niekompetencję swoich pracowników.

        Inna sprawa, że KAŻDY mógł zgłosić uwagi i wnioski do studium. Czy SARP to zrobił? Nie przypominam sobie takiego głosu w czasie debaty publicznej. Może zatem nie chodzi o zabytki tylko o darcie ryja?
        • Gość: Id Re: Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknę IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.09.10, 10:55
          Jedno nie musi wykluczać drugiego.
    • Gość: tutejszy Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknęło IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.09.10, 08:58
      Co po nas zostanie?
      Zostaną piszczele i czaszki, które ktoś wywali na śmietnik:
      gazetaolsztynska.pl/17091,Szczatki-spod-ratusza-powedrowaly-na-Jaroty.html
      • Gość: olsztyniak Re: Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknę IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.09.10, 10:33
        Fatalny projekt, jeszcze bardziej f a t a l n e wykonanie.
    • Gość: BorOl Re: Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknę IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.09.10, 10:30
      Piekarski nie wie, Grzymowicz nie słyszał... To co oni robią tam gdzie "pracują"?
      • Gość: Urbi Re: Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknę IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.09.10, 10:37
        Oni wchodzą i wychodzą "od tyłu".
        Projektant "wysokich stopni" mieszka w Dobrym Miescie.
        Można psuć przestrzeń publiczną ile wlezie. Nie robią tego u siebie w domu.
        Oni tu tylko "pracują".
        • Gość: 100%olsztyniak Re: Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknę IP: 91.104.104.* 14.09.10, 18:49
          Prawda jest taka ze Dukat po przebudowie bedzie najnowoczesniejszym budynkiem w Olsztynie i zadne spory "za" i "przeciw" tego nie zmienia.Dukat byl i jest komercyjnym budynkiem gdzie ludzie robili i beda robic zakupy a ci chca zeby bylo schludnie, czysto i nowoczesnie.W bogatej Europie Zachodniej po wojnie powstalo mnostwo ciekawych budynkow projektowanych przez najlepszych architektow a te sa modernizowane i przerabiane na potrzeby XXI wieku roku 2010.Robia to tez najlepsi i moze tu tkwi problem?Nie wiem kto jest teraz na topie wsrod polskich architektow ale chyba jednym z lepszych jest p.Kurylowicz projektant nowoczesnej i jak dla mnie bardzo ciekawie zaprojektowanej Galerii Warminskiej,ktorej budowa jest blokowana przez Grzymowicza i radnych z PO .To samo budowa Centaurusa. Budynek super nowoczesny jak na Olsztyn i zaprojektowany przez dobrego architekta
          • Gość: Endi Re: Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknę IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.09.10, 20:46
            Teraz nowoczesny, za chwilę brudny, a potem to coś brzydkiego przerobią lub zburzą i wybudują na miarę XXI I wieku. Po co im w przyszłości taki staroświecki brzydki budynek z XXI wieku. Po co im będzie potrzebna wiedza o naszych, dla nich z przyszłości, zramolałych czasach 100% olsztyniaku?
            • Gość: 100%olsztyniak Re: Co po nas zostanie? Dziedzictwo gdzieś zniknę IP: 91.104.122.* 15.09.10, 20:53
              Mysle ze powojenna architektura tak jak i moda (moze niestety a moze dobrze? ) przemija bezpowrotnie nie tylko w Polsce ale i na calym swiecie.Ja osobiscie jestem wielkim fanem neonow z lat 50/60/70 -tych.Te nasze szare ulice rozswietlone noca neonami wygladaly cudownie.W Katowicach ,ktore kiedys uchodzilo za miasto neonow ,takie polskie "Las Vegas" jest pomysl zeby wrocic do tamtych czasow i zainstalowac na calym miescie na poczatek okolo 20 roznych neonow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka