Dodaj do ulubionych

Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie

14.12.10, 09:30
Coraz częściej odgłosy krytyki słychać z samych wewnętrznych struktur kościelnych. Dziennikarz pisze, że Takiego listu Kościół nie może zlekceważyć. Nie bardzo wiem, na co liczy zajmując takie stanowisko lekceważąc dorobek 2000-letniej historii tego kościoła także i w tym zakresie.
Obserwuj wątek
    • privus "Winy mojego Kościoła" 14.12.10, 09:34
      Episkopat rozbity, nie potrafi rozwiązać problemu Radia Maryja, a połowa duchowieństwa jest zarażona ksenofobią - napisał do abp. Celestina Migliore legendarny duszpasterz i opozycjonista
      • privus Kościół nadęty jak balon 14.12.10, 09:37
        Rozbity Kościół, święte frazesy
        • edico Frazesy poganiane fałszem i obłudą 14.12.10, 16:08
          Gall Anonim pisząc o postrzyżynach Mieszka I w siódmym roku jego życia zaraz uwagę natury cudotwórczej. Mianowicie, Mieszko do chwili dopełnienia postrzyżyn był niewidomy, ale zaraz po nich przejrzał na oczy. Oznaczałoby to, że Mieszko był chrześcijaninem od dziecka. Po co było mu przyjmować raz jeszcze kilkadziesiąt lat później, wiarę papieską?

          Dalej, jeżeli przyjmiemy, iż u schyłku IX wieku Małopolska i Śląsk były w granicach "państwa" polskiego, to tym samym należy należy uznać, że polskie chrześcijaństwo nie bierze swojego początku z Gniezna, a już na pewno nie od roku 966.
          Ponadto co jest niezmiernie intrygujące - tak ważne wydarzenie jakim był chrzest sławnego księcia Polan i sprowadzeniu nad Wartę misji łacińskiej, nie znalazło żadnego wyrazu i potwierdzenia w dokumentach oraz archiwach Watykanu. O tych faktach wiemy od wrogiego Polakom kronikarza germańskiego, biskupa Merseburga, Thietmara (ew. Dytmara, zm. ok. 1018 r.). Zapisał on, że Polanie przyjęli biskupa Jordana wrogo, tak że obcy misjonarz "ciężką miał pracę" w Poznaniu.

          Natomiast przyjęcie chrztu przez Mieszka miało inny pozytywny skutek polityczny dla niego. Od edyktu starorzymskich cesarzy z roku 380, wszyscy poganie byli poza prawem. Tym samym pogański książę także był - zdaniem średniowiecznych kanonistów - wrogiem Boga i świętego Kościoła. Zatem należało dążyć do unicestwienia kogoś takiego wszelkimi siłami ziemskimi i nieziemskimi. Mieszko I przyjmując chrzest, nie tylko znalazł się w rodzinie chrześcijańskich (tych prawowiernych) władców, ale sam nabywał także prawo do podbijania, prześladowania i nawracania swoich pogańskich sąsiadów. Takie zadanie miała też misyjna działalność tzw. obrządku słowiańskiego św. Metodego na Morawach. Pozostawiła ona około roku 885 swój ślad także na obszarach Małopolski i Śląska. Wskazuje to wyraźnie, jak starano się już w tamtych czasach usunąć liczne ślady obrządku słowiańskiego. Ale ale jego pozostałości są jeszcze długo zauważalne w Krakowie, gdzie m.in. w XIII wieku, z okazji kanonizacji (1253r.) biskupa Stanisława, zdrajcy narodu polskiego, usiłowano zatrzeć wszelkie wspomnienia moralnie niemiłe papiestwu.
          • privus Polski kościół XXI wieku 14.12.10, 17:40
            Mariusz Dzierżawski z fundacji Pro Prawo do Życia uspokaja: - Mamy opinię psychologiczną. Wynika z niej, że dzieci nie doznają urazów z powodu tych zdjęć - mówi. - Problem mają rodzice, którzy muszą odpowiedzieć dziecku, które pyta: Mamusiu, dlaczego ten dzidziuś ma urwane rączki?
            d.polskatimes.pl/k/r/5/16/a0/4cdd20b8c247f_k1.jpg
            • edico A złota myśl papieska przetrwała tyle lat :) 14.12.10, 17:49
              "Człowiek może mieć tyle nadziei na życie pośmiertne, co pieczone ptactwo na tym stole".
              (Bonifacego VIII (1294 - 1303)
              • edico Przerwane kazanie 15.12.10, 10:57
                Lublin, bazylika pełna wiernych. Ksiądz podczas homilii zaczyna krytykować prezydenta i premiera. Przerywa mu słynny duszpasterz akademicki o. Ludwik Wiśniewski: - Proszę mówić kazanie religijne, a nie polityczne.
                • privus PiS jak Kościół a Kościół jak PiS 15.12.10, 11:20
                  W jednym wypadku wszystkie wypowiedzi muszą nawiązywać do ostatnio zasłyszanych słów Kaczyńskiego a w drugim Rydzyka. Czym więcej takich kazań, tym bardziej ludzie będą przeglądali na oczy kontestując wprost, czym jest to "opium dla ludu". Przykład tym razem płynie z Częstochowy. Czas najwyższy, by w końcu politycy zajęli się kościołem, skoro kościół zastępuje ich w polityce.
                  • Gość: mix Bp Pieronek o "głębokim podziale" w Episkopacie IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.10, 11:47
                    Przypominam dla ścisłości, że początkiem reformacji w Kościele były tezy Marcina Lutra sporządzone w formie listu w roku 1517.Warto zwrócić uwagę na punkt 81 tego listu. Zresztą nie tylko o tym mówi list Marcina Lutera Kinga 500 lat temu, o czym niektórzy w Polsce dopiero dzisiaj nieśmiało raczą zauważać. Potwierdza to wypowiedź bp Pieronka o "głębokim podziale" w Episkopacie, o którym mówiło się w Polsce też chyba już od 20 lat. Widział to ks Tischner ale został wyśmiany. Podobnie próbuje się robić z o. Wiśniewskim A młodzi gniewni powoli dorastają i to właśnie oni ukuli nazwę dla bierzmowania jako "Ostatnie pożegnanie z Kościołem". Coś w tym chyba jest na rzeczy. Rysy na tym kościelnym krysztale przekształciły się już w poważne pęknięcia i chyba trudno będzie powstrzymać tę postępującą destrukcję w kościele. Szkoda, że Pieronkowi dotychczas brakowało odwagi. A i teraz nie krytykuje postawy o. Wiśniewskiego, ale uderza w długą wskazując odkrywczo (hi) na taki podział w polityce i mediach :))
                    • privus Re: Bp Pieronek o "głębokim podziale" w Episkopac 15.12.10, 12:25
                      Kościół watykański już dawno zatracił różnice między uprawieniem polityki a uprawieniem ewangelii, o ile kiedykolwiek ją miał. Angażowanie się w czynną walkę polityczną i konflikty na tle religijnym sprowadziły tę religię do narzędzia walki o władzę. Stała się religią skorumpowaną, polityczną i dzielącą. Tak się kończą próby zawładnięcia wiecznością, religią i tzw. ludzkim sumieniem, cokolwiek by to nie znaczyło.
                      • edico Re: Bp Pieronek o "głębokim podziale" w Episkopac 15.12.10, 13:54
                        Katolicyzm jawi się tutaj jako religia pustych form obrzędowych. Ocenę taką można wywieźć wprost z nieskończenie racjonalnej nauki, bo przecież jedynej, której przestrzeganie skutkuje zapłatą w postaci nieśmiertelności duszy i zmartwychwstania, czyli nieśmiertelnego i materialnego życia po śmierci. Strasznie dużo tego, jak na jedną lekcję, ale niech tam. Ważne jest to, że właśnie ta racjonalna i jedynie słuszna nauka pozwala w konsekwencji na rozumienie wszystkich fundamentalnych wartości takich jak:
                        - WOLNOŚCI, imienia Ojca(Boga)
                        - ŚWIATŁOŚCI, imienia Syna(Boga)
                        - miłości
                        - miłosierdzia
                        - prawdy
                        - dobra
                        - godności
                        - solidarności
                        - sprawiedliwości

                        Skoro tak jest rzeczywiście, to jawi się nam sporo bardzo różnych wątpliwości, m.in. np.:
                        - Które słowa z Nauki Wszechmogącego Ojca są jednocześnie sprawdzianami wiarygodności świadectw pisanych Jego Nauki?
                        - Jakie cechy wyróżniają Naukę Ojca, od reszty treści w Biblii?
                        - Ilu jest w końcu Bogów?
                        - Kto sporządził wiarygodne świadectwa Nauki Ojca?
                        - Czy w Nauce Ojca podano, jakimi odstępstwami od prawdy zostanie zakłamana sporządzona przez Uczniów Syna Ojca Ewangelia?
                        - Ile razy Syn Ojca-Nauczyciel, oznajmił ludziom, że Jego imię brzmi Jezus?
                        - Jak według słów Nauki Ojca, brzmi Imię Syna Ojca?
                        - Czy Syn Ojca, określał się w Nauce Ojca "Synem człowieczym"?
                        - Czy żyd Jezus pracował, czy współpracował?
                        - Co należy rozumieć przez określenie, "królestwo Boże"?
                        - Kto jest ANTYCHRYSTEM?

                        Czy wiara bez pytań ma wytłumić te i inne wątpliwości w imię obrządków religijnych?
                        Jeżeli tak, to po co kościołowi armia dobrze utrzymywanych urzędników, którzy niczego sensownie nie są w stanie ani wyjaśnić, ani też udowodnić?
                        Oczywiście z wyjątkiem swoich potrzeb materialnych.

                        Czy polityka wymaga większego zaangażowania urzędników kościelnych, niż sama religia z jej problemami teologicznymi i merytorycznymi?
                        • Gość: mix Jak abp Michalik się kompromituje IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.10, 17:03
                          grając na liście dominikanina Ludwika Wiśniewskiego w "Naszym Dziennikui". Daje wywiad w organie prasowym tego człowieka, który gra pierwsze skrzypce w wewnętrznym podziale kościoła. To stwierdzenie do Rydzykowej prasy "Nie dajmy się podzielić" jest wiele mówiące.
                          wyborcza.pl/1,76842,8836330,Kopanie_lezacego_Dorna.html
    • Gość: jhg Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie IP: *.olsztyn.mm.pl 14.12.10, 10:48
      Kilkanaście lat temu rozmawiałem z protestanckim duchownym jednego z większych miast w RFN. Zapytałem o zasadność jego posługi duszpasterskiej dla niewielkiej liczby członków wspólnoty. Opowiedział mi, jak trudny był początek – pracował fizycznie w hurtowni, bo nie miał z czego utrzymać siebie i rodziny. Na wieść o tym wróciło do wspólnoty wielu tych, co odeszło za jego poprzednika. Zaproponowali dodatkową składkę, żeby zajął się tylko parafią. Powoli zaczął „interes” rozkręcać, ale bardzo przejrzyście. Każda może zapoznać się z jego (parafii) rachunkiem ekonomicznym. Twierdzi, że przy pomocy wiary pełni rolę psychoterapeuty w tym trudnym świecie. Parafianie chętnie zbierają się i wspólnie poddają się tej psychoanalizie. Ludzie wychodzą mocniejsi na następny tydzień pracy i walki. Miasto przyjrzało się tej działalności i powierzyło mu opiekę nad ośrodkiem z młodzieżą trudną. Ośrodek prowadzi przy pomocy parafian (młodzież bywa w domach, ale jest wybudowany ośrodek) i kuratora wyznaczonego przez miasto. Również szkoła zaproponowała mu kilka godzin lekcji. Wszędzie reprezentuje parafię a nie siebie. Parafia ma z tego konkretne dochody, co nie znaczy, że zwiększyła się jego pensja. Nie jest pazerny, a szczęśliwy, że pracuje i jego teologiczne wykształcenie jest przydatne.
      Przypomniało mi się to, gdy czytałem Twój anons i list dominikanina (OP to chyba zakon dominikanów). I tak sobie myślę o historii Kk, że żadnego problemu porządnie nie rozwiązał, a przeszkodą było zawsze to, że był w większości i nie widział potrzeby liczenia się z czymkolwiek. Teraz jest podobnie, ale ten czas powoli kończy się. Dlatego na odstrzał wystawiają się najbardziej ideowi.
      • edico Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie 14.12.10, 11:23
        Witam
        Parę latek temu miałem okazję uczestniczyć w tzw po polsku pasterce w kościele protestanckim w jednym z większych miast w Danii. Całą mszę odprawiała i prowadziła pastor-kobieta bez tak u nas widocznej na co dzień eskorty ceremonialnej przy udziale kilku bardziej zaangażowanych członków wspólnoty. Jakież było moje zdziwienie, gdy po zakończeniu tej uroczystości, pastor stanęła w drzwiach wyjściowych i każdemu z uczestniczących osobiście składała życzenia świąteczne. Heroiczny czyn, a jednak tak wiele mówiący o pastorze jako członku wspólnoty a nie właścicielu zniewolonych wyznawców religijnych funkcjonujących pod batutą kapelmistrza. Na moją prośbę zaproszona została pastor do odwiedzin w domu moich gospodarzy. Potwierdzam w pełni Twoje spostrzeżenia, ponieważ rozmowa toczyła się na wiele tematów, w tym także finansowych. Niejednokrotnie zastanawiałem się już nad faktem, ile jeden Bóg może mieć nawzajem zwalczających się własnych kościołów?

        Jedno jest pewne, że w kościele katolickim tradycja donacji Konstantyna ma się dobrze do dnia dzisiejszego i wiele się robi ku temu, by nic z tej tradycji nie uległo zmianie w swej charakterologii.
        • Gość: ol Za prawdę powiadam Wam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 14:35
          czytajcie "FAKTY i MITY" a nie zostaniecie oszukani przez kościół ...
          • Gość: jhg FiM niczemu nie zapobiegają IP: *.olsztyn.mm.pl 14.12.10, 15:48
            Rzecz w tym, żeby dobrze znać swoje miejsce w życiu i to, czego się chce. Przypomnę tylko, że Reformacja spowodowała w Kościele Katolickim dziwny typ apologetyki (obrony wiary). Było to wciągnięcie do walki pojęcia „ateizm” z „twórczym” dostosowaniem do konkretnego człowieka lub ideowych społeczności. Określeniem „ateista” obrzucano się dosyć powszechnie już w 17 wieku. Myślenie było takie: „Tu my – Kościół Katolicki, a reszta to oni – ateiści”. Cały skomplikowany system przeciwko jednostkom i systemom. I tak to, mniej więcej, utrzymuje się do dziś. Od 19 wieku ci „oni” zaczynają się organizować. Po pierwsze, pokazano, że ci „oni” to wiele postaw. Są ateiści, agnostycy, sceptycy, antyklerykałowie, obojętni, niezależni, itp. Po drugie, zaczęto się organizować w system – organizacje, stowarzyszenia, media, itp. Wtedy stało się jasne, że pewne postawy się ośmieszają same, np. walczący teizm (fundamentalizm religijny) i ateizm. Tych postaw nie warto sobą reprezentować. I tu pojawia się problem FiM. Jest to pismo bez wątpienia antyklerykalne, ale z posmakiem ateistycznym. Czytam, ale wiedzę i postawy czerpię z czegoś innego.
            • edico Re: FiM niczemu nie zapobiegają 14.12.10, 16:29
              Jak już wyżej napisałem, od edyktu starorzymskich cesarzy z roku 380, wszyscy poganie byli poza prawem. A Teodozjusz II w swoim dekrecie z 423 r. nieco przedwcześnie oświadczył, że: paganos qui supersunt, tamquam iam nullos essse credamus (pogan, którzy pozostali, uznajemy za już nie istniejących). Na Zachodzie do końca V wieku odmawiającym przyjęcia wiary w Chrystusa deportowano na Korsykę i Sardynię (tutaj zachowały się do dnia dzisiejszego podziemne świątynie przedchrześcijańskich kultów). Na Wschodzie natomiast jeszcze w połowie VI wieku, w czasach panowania Justyniana I, nakazano siłą ochrzcić 70 tysięcy ludzi w samej Azji Mniejszej oraz zamknąć jedną z ostatnich ostoi ducha europejskiego - Akademię Ateńską (529). Ten marsz cywilizowania po katolicku trwa do dzisiaj. Oficjalnie podnosi się iluzoryczny fakt, że rok 476 był właściwie ostatecznym Upadkiem Rzymu - a więc końcem Rzymu chrześcijańskiego w jego Piotrowej formie i wydaniu. Jako państwo pogańskie Wieczne Miasto przestało istnieć co najmniej już przynajmniej o 100 lat wcześniej. Warto zwracać świadomie uwagę na fakty historyczne, by zdawać sobie z tego sprawę, jak niektórzy głosząc "swoją prawdę" nawet nie zauważają, jak daleko mijają się z prawdą obiektywną i historyczną.
              • Gość: mix Re: FiM niczemu nie zapobiegają IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.10, 21:01
                img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg
                • Gość: ';lk Re: FiM niczemu nie zapobiegają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.10, 00:21
                  Przeraża mnie ten czarny zboczeniec !!!!
                  • Gość: mk Dlaczego młodzież nie lubi chodzić do kościoła ? IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.10, 02:44
                    Spotyka się odpowiedzi mówiące wprost, że księża przerażają.
                    pytamy.pl/question/dlaczego-mlodziez-nie-lubi-chodzic-do-kosciola/1
      • Gość: mix Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.10, 12:33
        Delikatnie można to określić zagubieniem jakichkolwiek relacji, w tym także moralnych. Tak często spotykane słowa i publicznie odprawiane modły nie są niestety tym, co może zastąpić czyny.
        • edico Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie 15.12.10, 12:45
          Trudno jest mówić o jakiejkolwiek moralności w dobrym tego słowa znaczeniu po jej objawach papieża Stefana VI (VII) (maj 896 - kwiecień 897) znęcającego się nad wydobytymi zwłokami byłego papieża Formozusa Formozus (6 X 891 - 4 IV 896) wydobytymi z grobowca.
          • privus Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie 15.12.10, 13:03
            Podstawę rzymskiej religii stały się słowa jednego z ojców kościoła św. Augustyna (354-430), który pisał: "Nienawidzę, Boże, nieprzyjaciół Twoich. Chwyć miecz obosieczny, a wyniszcz ich”. Czy można to inaczej potraktować, jak podżeganie do zabójstwa?
            Można by było potraktować to jako niesmaczny żart, gdyby nie to, że poseł Arkadiusz Mularczyk skierował sprawę do prokuratury przeciwko Januszowi Palikotowi zarzucając mu OBRAZĘ DUCHA ŚWIĘTEGO!!! A to przecież dzieje się na jawie, dzisiaj, tu i teraz.
            • edico To nie przypadek, że najbogatsze kraje 26.02.14, 13:12
              są krajami protestanckimi a nie katolickimi. Są to kraje, które ograniczyły w sposób bardzo znaczny zarówno wpływ hierarchii katolickiej na państwo jak i koszty utrzymywania kleru przez państwo. Nie jest tu żadnym wyjątkiem Francja, w której rządy króla, szlachty oraz kleru doprowadziły do rewolucji. Największą potęgą Francja została w XIX wieku, po reformach Napoleona. Nie są także wyjątkiem kraje arabskie, bowiem swoje bogactwo zawdzięczają ropie a nie religii.
              O czym to świadczy i czy można wysnuwać jakieś wnioski na podstawie tych faktów, pozostawiam do własnego rozważenia.
    • Gość: mk Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.10, 20:46
      Dominikan o. Ludwik Wiśniewski ma rację pisząc m.in. o "gorszącym podziale w polskim Episkopacie". "Ten gorszący podział objawia się poprzez popieranie inicjatyw i dzieł formalnie katolickich, a w rzeczywistości pogańskich, bo jątrzących i dzielących społeczeństwo i Kościół". Przykładem może być fakt, że część biskupów pozwala drukować swoje wypowiedzi, a nawet pisze i drukuje swoje artykuły w "Naszym Dzienniku", w którym "roi się od oszczerstw".

      Podkreślił w liście również, że "rozbity Episkopat nie potrafił rozwiązać żadnego trudnego problemu, który zaistniał w polskim Kościele". Według o. Wiśniewskiego, "nie rozwiązano należycie problemu związanego z abp. Juliuszem Paetzem i w najbardziej uroczystych momentach twarz jego jest eksponowana w telewizji, ku zgorszeniu wiernych".

      "Nie rozwiązano problemu tzw. lustracji kapłanów i biskupów. Do dziś gorszy historia związana z abp. Stanisławem Wielgusem, której należycie nie wyjaśniano. Nie wyjaśniano również wpisania na listę 'tajnych współpracowników' sporej części biskupów. W moim przekonaniu nie można nikogo z nich oskarżać o rzeczywistą współpracę z komunizmem, można co najwyżej zarzucić im naiwność. Jednak w opinii wiernych Kościoła sprawę "zamieciono pod dywan" i nie wyjaśniono jej z otwartą przyłbicą: tak, tak - nie, nie."

      Zresztą na dobrą sprawę Episkopat nie rozwiązał żadnego problemu, a za jego sprawą jeszcze się piętrzą.
      • Gość: plmnko Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 22:34
        A może z czystej przyzwoitości byłoby dobrze odbrązowić nieco postać Wyszyńskiego ?
        • Gość: jhg Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie IP: *.olsztyn.mm.pl 14.12.10, 23:00
          Odbrązowić Wyszyńskiego? Prymasa? To co zostanie z tego polskiego Kościoła? Hozjusz?
          • edico Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie 15.12.10, 10:53
            Kardynał Stanisław Hozjusz, czołowy przywódca kontrreformacji w Polsce reprezentujący stronnictwo papieskie. Nazwany przez swego sekretarza i biografa Stanisława Reszkę "magnus praedicator veritatis" (wielki kaznodzieja prawdy), a przez innych młotem na kacerzy, który niezmordowanym zabiegom "powstrzymywał" zgubne nauki heretyków XVI-go w. Zasłynął początkowo ze swej pracy w Toruniu, gdzie osobiście zajmował się tzw. problemem zjednania dla wiary katolickiej obałamuconych herezją umysłów. Gorliwość Hozjusza o dobro wiary wyszła daleko poza granicę diecezji. W grudniu 1550 wyjednał przy wsparciu innych Biskupów dekret Zygmunta Augusta przeciwko heretykom. Na żądanie Biskupów ułożył podczas synodu w Piotrkowie szkic wyznania wiary katolickiej, który później opracowany w jęz. łac.było wielokrotnie powielane jako dzieło pt.: Confessio fidei catholicae (Wyznanie wiary katolickiej). Awansowany na biskupa warmińskiego, koncentruje się na zwalczaniu herezji. Objeżdża sejmiki ziemi pruskiej i jak odnotowuje jego osobisty sekretarz "odwodzi od herezji, uczy, przekonuje, dyskutuje" i w końcu i sprowadza w celu dokończenia swego dzieła pierwszy zakon Jezuitów do Polski. Podsumowując jego dzieło życia Stanisław Reszka pisze "Herezja tylko w nim miała najzaciętszego, niezmordowanego wroga, toteż go heretycy z całej duszy nienawidzili. Pius IV mianował go Kardynałem" a Grzegorz XIII obdarzył go godnością wielkiego penitencjarza, będącą zwykle w rękach osób najbardziej miłych Papieżowi.
          • Gość: mix Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.10, 12:07
            Odbrązawiając miłośnika wzorca zasad wychowawczych nacjonalizmu niemieckiego (AK z 1937, zeszyt 1, str. 152), pozostaje nam zagorzały zwolennik kontrreformacji też przygotowywany do wyniesienia na ołtarze. Czy nie ciekawe jest to, że polski kościół katolicki wynosi na ołtarze wcale nie tych duchownych, którzy wzmacniali państwo polskie a watykańskie?
        • privus Odbrązowianie Wyszyńskiego? 23.01.14, 11:03
          przyniosło by dalszą kompromitację tego Kościoła.Jeśli dodamy do tego, że aktualnie Watykan wznosi go na ołtarze, okazało by się, że Kościół nie tylko nie przyznaje się do własnych błędów, ale nie potrafi się na nich uczyć, a jeśli już, to trwa to setki lat. Np. w redagowanym przez niego Ateneum Kapłańskim we Włocławku możemy przeczytać:
          "Trzecia Rzesza podjęła tytaniczną próbę realizacji wielkiej idei, która ma przynieść odrodzenie ludzkości(...) Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom Hitlera(...)jest twórcą nowej, genialnej taktyki".
          (Ateneum Kapłańskie rok 1938, zeszyt 1, str. 23)

          Obawiam się, że w aktualnej sytuacji tego kraju jeszcze nie stać na jednoznaczne postawienie walorów współpracy tego Kościoła z faszyzmem niemieckim.
        • edico Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie 26.02.14, 22:48
          Gość portalu: plmnko napisał(a):

          > A może z czystej przyzwoitości byłoby dobrze odbrązowić nieco postać
          > Wyszyńskiego ?

          Jest to bardzo zasadne pytanie szczególnie w sytuacji robienia z niego wzorca wciąganego na ołtarze. Utrzymywane czystość pod dywanem nigdy nikomu nie szkodziła.
    • privus Abp Józef Michalik oburzony 15.12.10, 23:38
      Zarzuca ojcu Wiśniewskiemu brak obiektywizmu, bo dominikanin nie skrytykował zakonów. A jednak w Ameryce biją murzynów :)

      Nareszcie metropolita przemyski i przewodniczący Konferencji Episkopatu
      Józef Michalik będzie już rozpoznawalnych duchownym przez masy pracujące miast i wsi.
      • Gość: zniesmaczony Re: Abp Józef Michalik oburzony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.10, 21:46
        A co to ma wspólnego z Olsztynem? Zalóżcie sobie prywatne forum dla Waszych chorych bredni i tam się produkujcie do woli ku własnej żałosnej uciesze.
        • Gość: mix Re: Abp Józef Michalik oburzony IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.10, 21:59
          Gdyby nie dotyczyło to także Olsztyna, chyba nikt takimi bredniami by się nie zajmował.
          • Gość: mk Re: Abp Józef Michalik oburzony IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.10, 14:36
            PiS-o Katolicy zawsze tłumaczą się metodami baletnicy :)
        • Gość: jhg Re: Abp Józef Michalik oburzony IP: *.olsztyn.mm.pl 18.12.10, 17:14
          Otóż częściowo dotyczy to Olsztyna. W Olsztynie mieszka ktoś, kto doskonale zna abpa Michalika. Twierdzi on, że to bardzo mądry facet i niemożliwe, żeby nie wiedział, co dzieje się w Kościele w Polsce. Twierdzi również, że abp musiał być "przeciw" (list dominikanina) ze względu na o.Tadeusza. Ten podobno ma jakieś haki na abpa. Wydaje się to prawdopodobne. Trzeba by jeszcze popytać wśród jezuitów, bo oni są nieźle poinformowani, "kto z kim i za ile...".
    • akant_ol Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie 17.12.10, 22:26
      W tym kościele samokrytyka jest zupełnie nie znanym zjawiskiem, a co najwyżej zbyt głośno krytykującego spuszcza się do kanału. Historia ks. Piotra Ściegiennego nie należy do linii zapomnianej polityki. Zaleskiego też nieźle obsobaczyli i obskoczyli.
      • edico Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie 18.12.10, 20:46
        Zaskrzypiały stare drzwi kościoła. A uczynił to list ojca Ludwika Wiśniewskiego, który ujawniła "Gazeta". Jak można było przewidzieć, zaczęły się połajanki kierowane pod jego adresem. Ma Wiśniewski rację. W tym kościele dzieje się "coś niepokojącego" i to pod każdym względem. Cechą wszelkich instytucji opartych na dogmatach jest niezdolność do zmian. Biskupi to potwierdzają... jak na zawołanie.
        • Gość: ere Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 01:12
          Koniec krzyża ...


          naukowy.blog.polityka.pl/?p=677
          • privus Katolicy też krytykują i oprotestowują biskupa 04.05.13, 23:43
            Niedawnp niespotykany przejaw buntu przeciwko słowom biskupa katolickiego miał miejsce w Detroit. Grupa katolików wyszła na ulicę by głośno zaprezentować swoją dezaprobatę na słowa biskupa, który uznał że małżeństwa gejów i komunia (jakieś czary chyba?) wykluczają się wzajemnie. Ponadto powiedział, że osoby popierające małżeństwa gejów powinny nie przystępować do tej ich komunii.

            www.huffingtonpost.com/2013/05/02/catholic-protest-detroit_n_3203945.html
      • Gość: rp Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie IP: 80.85.109.* 06.05.13, 09:49

        papież franciszek zaskakuje
        www.pch24.pl/papiez-franciszek--karierowicze-w-kosciele-to-zlodzieje-i-zboje,14291,i.html
        • edico Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie 06.05.13, 10:05
          Jeżeli w tym kościele nawet z korsarza potrafią zrobić papieża, to nie trudno przyznać racji papieżowi Franciszkowi. Obawiam się, że jeżeli rzeczywiście będzie szedł drogą czyszczenia stajni Augiasza, to dni jego mogą być policzone. A wcale nie będzie no najkrótszy pontyfikat w historii Kościoła.
          • privus Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie 07.05.13, 09:50
            A skąd wiesz, czy znowu nie chodzi o takie nowe ... by wszystko pozostało po staremu ... łącznie z utrzymaniem za wszelka cenę utrzymanie istniejącego status qvo. Ze względu na stosunkowo krótki żywot po podjętych działaniach, reformatorzy watykańscy nie mają zbyt dużego szczęścia do swoich reform.
    • Gość: mix Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.13, 22:11
      Problem polega na tym, że hierarchia kościelna nie chce słuchać głosów nawet ludzi funkcjonujących wewnątrz Kościoła zamykając im usta.
      • Gość: pieczewiak Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie IP: *.play-internet.pl 23.01.14, 10:18

        do wiary w boga niepotrzebne mi pośrednictwo kleru
        • edico Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie 23.01.14, 10:41
          To jest Twój bardzo słuszny zresztą punkt widzenia. Niestety, od przeszło tysiąca lat kler przekonuje używając wszelkich dostępnych środków, że bez niego jest to niemożliwe, ponieważ tylko oni są w stanie odpowiednio ustawić ten kołowrotek. A odpuszczanie błędów przecież musi kosztować.
        • Gość: pieczewiak Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie IP: *.play-internet.pl 26.02.14, 10:18
          wiarę religijną należy samemu zdobyć, np. czytając biblię czy koran, a nie dziedziczyć
          po rodzicach
          • edico Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie 26.02.14, 12:52
            Jest to bardzo słuszna uwaga pod warunkiem, że nabędzie się umiejętności czytania ze zrozumieniem i potrafi się konfrontować poszczególne części Biblii chociaż by w jakimś konkretnym zadanym temacie.
            • n4eu Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie 26.02.14, 13:49
              Po rodzicach to mozna co najwyzej dziedziczyc ukradziony Polakom majatek albo dzieki starszym dostac stolek w Radiowej Trojce :D:D:D
              Reszta przypadkow "dziedziczenia" powinna byc prawnie zakazana?????
              Czyzby rodzila sie nowa swiecka "lewacka" tradycja ktora bedzie definiowac co wolno dziedziczyc po rodzicach a co nie? A moze osiol Edico wie lepiej co jest dobre dla dzieci a co nie jest. ?:)
              • edico Re: Kościół krytykują nie tylko antyklerykałowie 26.02.14, 22:43
                Kiedyś Bruce Lee przytoczył w jednym z filmów znane porzekadło Wschodu: "Kiedy mędrzec wskazuje księżyc, tylko idioci patrzą na palec". Ale to jest tylko część prawdy. Bywają bowiem i tacy ludzie, którzy nie są w stanie dostrzec ani palca, ani księżyca. Nawet nie chcę myśleć, jak wygląda ich świat, kiedy samo życie stało się dla nich jedynie tęsknotą za urojeniami. Jeśli potrzebujesz pomocy niezwykłych, cudów czy szaleństw, by z jeszcze większą gorliwością akceptować swoje obsesje i uprawiany relatywizm moralny własnych oczekiwań, masz jedynie dwa wyjścia. Dać na mszę w intencji cudownego rozwiązania swoich problemów, albo nie rozstawać się ani na chwilę z kimś ciągle zmieniającym ci pampersy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka