liisa.valo
24.01.09, 17:00
już wiem, na czym polega ta "utrata wagi" jako skutek uboczny działania moich
tabletek. Nie mogę nic zjeść. Na co nie spojrzę, to mi niedobrze. Póki nie
spojrzę na jedzenie, nic się nie dzieje, jest ok i w ogóle. Poszłam po zakupy:
od progu widok świeżych bułeczek (wypiek na miejscu) uświadomił mi, że to był
zły pomysł. I robi mi się tak na widok rzeczy, które bardzo lubię.
Zadzwoniłam do lekarza poinformować, że tak jest. Powiedział ,że się
spodziewał, ale to tylko tydzień - no, może półtora. I potem będzie dobrze i w
ogóle buzia mi się poprawi i w ogóle. I czy wytrzymam? No, cholera chyba nie
mam wyjścia? Ja w ogóle kiepsko na leki reaguję, także przy innych będzie co
najwyżej trochę lepiej.