Dodaj do ulubionych

Po Nocach Bluesowych: plama na wizerunku starówki

IP: *.olsztyn.mm.pl 11.07.11, 18:08
Ile Marcinkowski rozadał tym razem biletów znajomym?
Obserwuj wątek
    • Gość: Już się nie chce Po Nocach Bluesowych: plama na wizerunku starówki IP: *.olsztyn.vectranet.pl 11.07.11, 18:17
      To chora sytuacja. Słowem "Nie chcę, ale muszę" panie Marcinkowski. Po najmniejszej linii oporu, kosztem turystów, estetyki, brakiem pomysłu na porządne rozwiązanie problemu. Na całkiem dobre wynagrodzenie trzeba zapracować. Może następca/czyni będzie bardziej kreatywny.
    • Gość: olosie Re: Po Nocach Bluesowych: plama na wizerunku star IP: *.olsztyn.vectranet.pl 11.07.11, 18:51
      "Ludzie muszą mieć komfort artystyczny, a one odgrodziły amfiteatr od drogi - mówi."
      Ten człowiek, po tych słowach powinien wylecieć z MOKu, raz, dwa.
      1) Ludzie siedzili do "plandek" (i drogi) tyłem.
      2) Plandeka to nie jest ekran dźwiękochłonny więc na doznania wpływu to nie miało
      3) Jest to żałosne posunięcie, wykorzystywanie przestrzeni miejskiej do pokazywania różnic klasowych - nie stać Cie na bilet? to wyp.... Dosłownie, wulgaryzm jest tutaj na miejscu.
    • Gość: mory Po Nocach Bluesowych: plama na wizerunku starówki IP: *.olsztyn.vectranet.pl 11.07.11, 18:52
      olejcie tych Marcinkowskich i innych Grzymowiczow i przestancie chodzic na Stare Miasto
      • Gość: aj tam, aj tam Re: Po Nocach Bluesowych: plama na wizerunku star IP: *.olsztyn.mm.pl 11.07.11, 19:52
        No co wy? Tutaj występuje jako "człowiek renesansu".
        kto.wm.pl/opis/68,marek-marcinkowski.html
    • Gość: ja Po Nocach Bluesowych: plama na wizerunku starówki IP: *.146.149.215.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.07.11, 21:43
      Ten fotografowany fragment pandek został zaprojektowany podczas przebudowy amfiteatru przez architekta. Może w mieście powinien gdzieś na obrzeżach być amfiteatr z prawdziwego zdarzenia, gdzie ogrodzenie nie będzie tuż za plecami widzów (np. Mrągowo). W Opolu amfiteatr też jest w mieście i też jest ogrodzenie. Słysząc te głosy oburzenia odnosze wrażenie, że w Olsztynie, gdyby widownia nie była osłonięta widzowie gromadziliby się na fosie i za płotem. Zresztą jak widac na zdjęciach które wcześniej opublikowała Gazeta to niedoszli widzowie próbowali pokonać osłony, choć bilety nie były w cenach zaporowych. Możliwe jest również taki scenariusz, że oburzy się te kilkaset osób, które postanowiło kulturalnie wejść na imprezę i nabyło wejściówkę. A jeśli nie będzie biletów to jak Marcinkowski udowodni, że na widowni nie siedzą wyłącznie krewni i znajomi królika?
    • Gość: Dana Po Nocach Bluesowych: plama na wizerunku starówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 23:08
      zasłanianie amfiteatru plandekami jest CHORE!
      • Gość: olsztynianka Re: Po Nocach Bluesowych: plama na wizerunku star IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 09:37
        Byłam na wspaniałym koncercie w sobotę w ramach Nocy Blusowychi . Cały amfiteatr był wypełniony po brzegi. Po występie Roberta Randolfa były owacje na stojąco. Cudowne przeżycie.A do tego świetne prowadzenie i koncert Sławka Wierzcholskiego. Dzień wcześniej chciałam pójść na koncert nad zatoką Miłą ale trochę wystraszył mnie deszcz. Żałuję bo chciałam posłuchać Dżemu i pomimo deszczu było mnóstwo ludzi i wspaniała zabawa.
        Bardzo mnie martwi postawa GW. Jest wspaniała impreza, a GW zamiast recenzji jedyne co ma do powiedzenia to ,że osłona na amfiteatrze się nie podobała. Oczywiście tak jest dużo łatwiej, nie trzeba się znać na muzyce, ani nie trzeba być na koncercie. Wystarczy przejść obok płotu i znaleźć kawałek uszkodzonej przez ludzi folii. I już temat na dwa artykuły , a może serial. A tak swoją drogą to przykre i prymitywne są takie ciagle zagrywki personalne .GW
      • Gość: olsztynianka Re: Po Nocach Bluesowych: plama na wizerunku star IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 09:37
        Byłam na wspaniałym koncercie w sobotę w ramach Nocy Blusowychi . Cały amfiteatr był wypełniony po brzegi. Po występie Roberta Randolfa były owacje na stojąco. Cudowne przeżycie.A do tego świetne prowadzenie i koncert Sławka Wierzcholskiego. Dzień wcześniej chciałam pójść na koncert nad zatoką Miłą ale trochę wystraszył mnie deszcz. Żałuję bo chciałam posłuchać Dżemu i pomimo deszczu było mnóstwo ludzi i wspaniała zabawa.
        Bardzo mnie martwi postawa GW. Jest wspaniała impreza, a GW zamiast recenzji jedyne co ma do powiedzenia to ,że osłona na amfiteatrze się nie podobała. Oczywiście tak jest dużo łatwiej, nie trzeba się znać na muzyce, ani nie trzeba być na koncercie. Wystarczy przejść obok płotu i znaleźć kawałek uszkodzonej przez ludzi folii. I już temat na dwa artykuły , a może serial. A tak swoją drogą to przykre i prymitywne są takie ciągle zagrywki personalne .GW
    • competent Marek Marcinkowski MUSI odejsc z MOK 12.07.11, 09:55
      Wprawdzie jest na kontrakcie menadzerskim az do samej emerytury,ale jego pozycja w miescie jest w okolicach dna.Glowne zarzuty wobec niego to:
      1.zmonopolizowanie kultury miejskiej przez jego osobe-wszystko,co raczkuje do pokazania np.w amfiteatrze,jest przez niego odrzucane i wrecz blokowane z zasady.Obiekt byl budowany z mysla o tym,aby scentralizowac na nim wiekszosc imprez miejskich.Zostal bowiem wybudowany z naszych podatkow i dotacji Unii.Nie jest prywatna wlasnoscia Marcinkiewicz Family.Ale jednak jest.Niech ktos sprobuje wynajac amfiteatr np.na koncert Joe Cockera albo Dody.No chance.Cappo di tutti cappi odmowi.On decyduje,co moze sie ukazac na podworku Marcinkiewicz Family...
      2.Fatalny odbior tej osoby przez spoleczenstwo.Portal spolecznosciowy Kto.wm.pl pokazuje to jak na dloni.Na 1641 glosow na M.M. az 1492 jest przeciwko niemu.To smierc cywilna "dzialacza" kultury.To totalne odrzucenie go przez spolecznosc miasta.Narod wie swoje...
      3.At last but not least/na koncu,co nie znaczy,ze najmniej wazne/:Marcinkiewicz nigdy sie nie rozliczyl z zadnej imprezy,ktore organizuje i prowadzi,jako miejska placowka kultury.Rodzi to bardzo powazne podejrzenie,ze M.M. ciagnie spore zyski z tego,ze zmonopolizowal i rozmowy o wystepach oraz koksuje koszty.Wystarczy,ze kazdy z wykonawcow np.Nocy Bluesowych godzi sie na tzw.zaliczke w gotowce w wysokosci 10-20 procent i juz sa miliony w ciagu 10 lat jego pracy.Dobry przyklad ma w swojej sypialni,bo malzonka pana Marka zostala wlasnie skazana na dlugi pobyt w wiezieniu za ostentacyjna korupcje jako dyrektor Szpitala Wojewodzkiego.Dwoje urzednikow sredniego szczebla mieszka od lat w barokowym palacu pod Olsztynem.Nawet pobiezne podsumowanie ich zarobkow nie wskazuje na to,aby mogly sie one zlozyc na bardzo wysoki koszt wybudowania Gargamela Nuworyszow.Sam zreszta M.M. uczestniczyl w procederze korupcyjnym spedzajac upojny miesiac w USA na luksusowej wycieczce oplaconej przez firme farmaceutyczna.Wraz z zona.Ona idzie do wiezienia...A on?Dalej rzadzi kultura miasta,a ratusz boi sie go ruszyc.Przyklad?Maciej Rytczak na pytania o role MOK w procesie degradacji kultury odmawia wypowiedzi.-Nie bede sie kopal z koniem...Prezydent Piotr Grzymowicz wraca z urlopu 25 lipca.Sprobujemy zawalczyc o odciecie Marcinkiewicz Family od naszych podatkow.A jego od kultury w miescie.Czas na odpoczynek.
      • Gość: uczestnik imprez Re: Marek Marcinkowski MUSI odejsc z MOK IP: *.olsztyn.mm.pl 12.07.11, 18:24
        Panie "competent " może najpierw zapoznałby się Pan z tytułem artykułu, bo tutaj akurat nie miejsce na prywatną wojnę przeciwko Dyrektorowi MOK Markowi Marcinkowskiemu, bo w istocie tak się nazywa (z drugiej strony na miejscu Marcinkiewicza chybabym się lakko wkurzył za szrganie nazwiska). Panie competent jak Pan sobie wyobraża koncert "np.koncert Joe Cockera" w olsztyńskim Amfiteatrze, jego nagłośnienie, oświetlenie, sztab ludzi, których trzeba opłacić no i przede wszystki bardzo dużo miejsca dla tych wszystkich ludzi, którzy ściągną z całej Polski. To dopiero trzeba mieć ogromną wyobraźnię żeby wogóle coś takiego zaproponować (a z komentarza widać, że Pan jej ma aż zanadto). Jeżeli zaś chodzi o plandeki w Amfiteatrze (bo o tym jest artykuł) to również i mi się nie podobają ale może dobrze by było użyć Pana wyobraźni by ten problem rozwiązać.
      • amb1 Re: Competent? Świat się kończy - pora umierać... 19.07.11, 05:00
        Forumowicz competent (sic!) - w rzeczywistym świecie Pan Wiesław Przybyłowicz - znany w środowisku szołbiznesu mitoman i fanfaron - napisał stek bzdur i nieudolnie próbował podważyć w opinii publicznej, dobre imię Pana Marka Marcinkowskiego i jego rodziny. To są czyny karalne, wykraczające poza normy obowiązujące w cywilizowanym świecie, ale ścigane z powództwa osób pomówionych.
        Prywatnie wątpię, aby Pan Marek Marcinkowski zszedł do poziomu tego pana i brał jego chore insynuacje poważnie.
        Napiszę najłagodniej jak potrafię:
        ostrzegam przed kontaktami i wchodzeniem w zobowiązania wzajemne z Panem Wiesławem Przybyłowiczem. To, w wielu przypadkach, nie kończyło się, do tej pory, szczęśliwie.
        A próbką jego sposobu myślenia i działania niech będzie list, który dostałem od Pana Wiesława Przybyłowicza, na gazetową pocztę, w kontynuacji wątku z olsztyńskiegoforum,
        nt. Płachta na widza wokół Amfiteatru:
        Panie amb!
        Zrobilem juz kilkaset koncertow w Londynie,Kopenhadze i Malmoe.Tam gdzie pracowalem.I wiem,ze bede lepszym menago w tych sprawach od Marcinkowskiego.

        Otworzylem biznes w odpowiedzi na sugestie naszego ratusza...

        Pozdrawiam- competent

        No, cały Wiesław :). Ciągle ten sam mitoman - niczego się przez lata poniewierki nie nauczył.
        Nic dodać - nic ująć. Cały on - w pełnym rozkwicie.
        1. P.S.
        Znakomity fraszkopisarz, obywatel mojego miasta, Tadeusz Szyfer, napisał niegdyś o sobie, prześmiewczo: tak często byłem pod wozem, że doskonale znam mechanizmy, które ten wóz napędzają... Odnoszę to do znajomości rzeczy pana Wiesława i jego kretyńskich, prymitywnych insynuacji dotyczących rozliczeń wspaniałych, olsztyńskich Nocy Blusowych...

        2. P.S.
        Panie Wiesławie.
        Nie polecam panu zamierzanych odwiedzin bliskiego otoczenia Don Vasyla, w ramach rozpoczynającego się 22 lipca i transmitowanego 23 lipca przez TVP2, Festiwalu Romów w Glinojecku.
        Tam też możesz być niemile widziany...

        • Gość: Gość portalu Re: Competent? Świat się kończy - pora umierać... IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.13, 12:11
          Jak widzę na forach tego Wiesława Przybyłowicza, to przestaję wierzyć jeszcze bardziej polski wymiar sprawiedliwości. Ten pan to pospolity oszust i złodziej i od lat powinien siedzieć za okradanie nawet swoich znajomych. O tenisistach w Sopocie już nie wspomnę...
    • Gość: 55555 Po Nocach Bluesowych: plama na wizerunku starówki IP: *.olsztyn.mm.pl 12.07.11, 17:26
      Zacznijmy rozbieranie ogrodzeń od zamku.
      Przecież mury zasłaniają Śpiewaną Poezję.
    • Gość: user Po Nocach Bluesowych: plama na wizerunku starówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.11, 07:22
      Ależ spoko, głosujcie dalej na Grzymowicza, to będzie nie tylko 1 tramwaj do utrzymania za kilka milionów rocznie, ani nie tylko buspasy na pustawych ulicach i paraliż na lata robót drogowych, ale w ramach oszczędności i promocji drugi, razem gazetami płot zasłonią.
    • Gość: gosc Po Nocach Bluesowych: plama na wizerunku starówki IP: *.147.157.227.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.08.11, 13:07
      takie bzury moze pisac tylko wyrzucona z pracy za brak kompetencji zastepczyni od siedmiu bolesci i żona takiegoż pisarza, ktorego uwiodla i rodzi mu plodzone dzieci z rowną predkością z jaką dotycjczas probowała uwieść każdegpo faceta, ktory sie kolo nioej zatrzymał:)
      Teraz zraniona wypisuje same bzdety:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka