kecawa Tam jest g.. anie idea 29.09.11, 22:03 Niestety proste Palikot 1. Twórca OZONU 2Polszewik 3Antyklerykal 4 Agent wpływu ot i wsiio Odpowiedz Link Zgłoś
yadol Re: Tam jest g.. anie idea 29.09.11, 22:14 jurek nie pij już , wystarczy w tym co piszesz czuć tęsknotę za rozumem i przyzwoitością chociaż się staraj Odpowiedz Link Zgłoś
yadol Re: Do zwolenników idei Ruchu Palikota 30.09.11, 08:44 wiadomosci.wp.pl/kat,125354,title,Nie-zaluje-atakow-na-Kaczynskiego,wid,13847722,wiadomosc_prasa.html warto przeczytać i (kecawo) zrozumieć Odpowiedz Link Zgłoś
jothagie Cuius regio, eius religio 30.09.11, 09:02 Byłbym szczęśliwym politycznie człowiekiem, gdyba ta zasada mogła się zrealizować pod zwycięskimi skrzydłami Palikota. Wreszcie jakiś wykształcony filozof w tej teologicznej brei... Może uda się uzyskać patriotyczną wersję zależności philosophia ancilla theologiae, czyli że teologia zacznie służyć filozofii, np. filozofii państwowości. Służyć a nie zastępować, czy pouczać w niedemokratyczny sposób. Czy ma szansę? Wątpię, ale do wyborów zachowam się jak zwolennik – ukryję „ból nadziei”, żeby klasykiem się podeprzeć. A na razie czeszę dalej swoje myśli i dzielę się ze zwolennikami idei Ruchu Palikota. Sądzę, że Platforma ma ogromny dług wdzięczności wobec dwóch osób. Po pierwsze, jest to Niesiołowski, który kompletnie ją skompromitował (tak, stało się!) i obnażył na tyle, że nie możemy powiedzieć, iż nie wiedzieliśmy „kto jest kto”; a po drugie, Palikotowi, który w dobrej wierze usiłuje ją racjonalizować, sądząc, że z tego, jako realnej siły szabel, da się jeszcze coś skleić. Ja wątpię, ale on jest na miejscu i ma rozeznanie na bieżąco. Pozostaje do rozstrzygnięcia problem, ile Palikota w Platformie, żeby taka zmiana jakości była możliwa. Sądzę, że to zaczyna się dopiero około 20%, ale chyba nie doceniam Palikota jako całości. Może odnowi oblicze tej ziemi tym, co od wyborców otrzyma. Na to liczę, bo nie chciałbym dożyć sytuacji, kiedy my tu wyprujemy sobie flaki, żeby ktoś mógł porządzić sobie jeszcze jedną kadencję. Teolog Debaty twierdzi, że inicjatywa Palikota „trafia do prostszych ludzi". Jak ja się cieszyć, że coś wreszcie trafia pod strzechy, że kogoś jeszcze udaje się do czegoś zmobilizować. Dosyć mamy tych plastikowych, oszukanych inteligentów w polityce i sukienkowych przebierańców (nie myślałem o senatorze P), co to wszystko poprą, lub wszystko, ale tylko w kolorze czarnym. Nadto zanosi się na to, że „przypadkowe społeczeństwo” wybierze wg tytułu filmu „Matki, żony i kochanki”, bo taki zestaw też udaje się zauważyć, lub „o. Dyrektor jako kronika filmowa do Lidera”. Dosyć tego! Palikota „zrodziła” między innymi ofensywa czarnej „inteligencji” ze swoją pazernością, wyłącznością na prawdę i niezgodnością na inność. Tego mają dosyć zarówno prości ludzie (choć nie bardzo wiem, co to znaczy, bo dla mnie są to ludzie ambitni) jak i wykształceni. Zebrałem się w myślach i policzyłem ile osób już mi zadeklarowało, że będą głosować na Palikota. Wyszło z tego, że już 67 moich znajomych będzie głosować na Palikota, z czego są to przedsiębiorcy, lekarze, prawnicy i 6ciu pracowników bardzo porządnej uczelni. Jak zachowają się prości ludzie, tego nie wiem, bo dalej nie wiem, co to są prości ludzie (emocjonalni? To też wartość). Czy moja sąsiadka, która też będzie głosować na Palikota a jest pokręcona przez osteoporozę może być zaliczana do prostych acz wykształconych ludzi? Czy bezrobotny informatyk po studiach może być zaliczony do inteligentów, bo „zrozumiał tę zasr.. politykę” i będzie głosował na Palikota. „Niech wreszcie ta piep... władza zacznie się bać wyboru swoich wyborców” - jak to powtarza. Odniesienie do tych, co nie rozumieją, że watek jest przeznaczony dla zwolenników Ruchu Palikota i tu i ówdzie próbują nas szczypać. Szczególnie zwracam się do jednego. Ponad wszelką wątpliwość wiemy, kim jesteś, ale istotniejsze dla nas jest, co mówisz i zachowanie Twoich praw. Puszczają Ci nerwy? Włóż pampersa. 9 października już niedługo i Twoje emocje upuszczą się... Za to, co powiedziałeś chętnie dałbym Ci w mordę, ale na chwilę chociaż bądź intelektualistą i zrób tak, żebym się nie zgodził z ideą z której wynika to Twoje chamstwo. Widzisz, dyskusja jest umiejętnością intelektualną, a nie emocjonalną. To tylko w poprzednim ustroju chcąc walczyć z socjalizmem, faktycznie walczyło się z ludźmi, najczęściej z równie nieszczęśliwymi. W demokracji musi być możliwość dyskutowania i niezgadzania się z ideami, poglądami bez konieczności szarpania ludzi, zwolenników, wyznawców, itp. Nie róbcie z demokracji socjalistycznej karykatury. Przestawcie się na coś o piętro wyższego. Dorośnijcie do ustroju. Nie zachwycam się nim, bo to też karykatura, ale dlatego, że nie wiemy, czego od niej żądać. Jeśli żądamy socjalizmu w myśleniu, to będziemy go mieć wszędzie. Stwórzcie sobie i innym taką możliwość, żeby walczyć z czymś, czy o coś, ale żeby to miało wartość idei a nie człowieka. To nie może tak być, że Wasi szefowie „zamrozili”, zdogmatyzowali Wasze idee, a Wam pozostała tylko możliwość kopania po kostkach tych, którzy się z tym nie zgadzają. I tu zobaczcie wartość Palikota, który myśli ideami, pomysłami i prosi, żeby się z nimi nie zgadzać i wymieniać je na inne, a Wam w głowie ciągle wibrator. To jaką z Wami można Polskę zbudować? Czy w ogóle myślicie o dostatniej, sensownej Polsce, czy tylko o katolickiej Polsce? Bo może pomyślmy tylko o Polsce, bez przymiotników – przymiotniki będziemy dokładać w miarę rozwoju – Waszego, naszego i przede wszystkim, na miarę gospodarczego rozwoju kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz2010 Re: Cuius regio, eius religio 30.09.11, 15:12 "...bo dalej nie wiem, co to są prości ludzie.." Myślę, że ci prości to my wszyscy, żyjący z pracy własnych rąk i umysłów. Niestety wielu prostych, otrzymując lub zdobywając jakąś władzę, wykrzywia się moralnie i i intelektualnie. Wydaje im się, ze unoszą się nad społeczeństwem, jak w "Odzie do młodości". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jhg Re: Cuius regio, eius religio IP: *.dynamic.mm.pl 30.09.11, 15:29 Mogę przyjąć Twoje rozumienie, bo bez wątpienia jest to kwestia odpowiedniej definicji, ale skąd się bierze ta pogarda dla prostych ludzi. Czemu to jest coś gorszego, bo nawet na Palikota glosują. Chcącemu nie dziej się krzywda – mówi zasada prawa, a są to ludzie, którzy chcą dobrze dla ojczyzny, nie kupczą tym pojęciem, nie sprzedają jej po kawałku, nie rabują ani dla siebie, ani dla wyznawanej religii. Czy to nie jest „sól tej ziemi”? Czy prości ludzie mają tylko płacić podatki i udawać szczęśliwych, jeśli ktoś im przyszłość wybierze, narzuci taką to a taką formę religijności i powie, co jest dobre a co złe? Szlag mnie trafia, jak słyszę takie rzeczy: „prości ludzie głosują na Palikota”, czy „przypadkowe społeczeństwo, któremu nie można dać decyzji do ręki”. Mariuszu, łączę się z Tobą w tym kłopocie, bo jeszcze chwila a zacznę mieć dosyć tych inteligentów, mimo że kiedyś do nich mnie zaliczano... Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz2010 Re: Cuius regio, eius religio 01.10.11, 08:52 "...bo jeszcze chwila a zacznę mieć dosyć tych inteligentów, mimo że kiedyś do nich mnie zaliczano.." Skrzywienie moralne i intelektualne, nie musi iść w parze z inteligencją. Wisława Szymborska np. jest bardzo inteligentna i wg mojej definicji pozostała prostym człowiekiem. Prostota, to zachowanie uczciwej postawy wzg. życia i innych. Nie stawianie siebie ponad innymi ludźmi, prawem i etyką. Tak, ze dobrze być prostym, inteligentnym i kulturalnym człowiekiem !!!))). Ale można niestety się "skrzywić" i zostać "prostakiem", takim, jak wielu hitlerowców z wyższym wykształceniem, chamy znęcające się nad żoną i dziećmi, czy politycy zapominający o roli służebnej wobec społeczeństwa. Prostacy raczej na Palikota nie zagłosują. Odpowiedz Link Zgłoś
yadol Re: Cuius regio, eius religio 01.10.11, 09:46 wybory.wp.pl/page,3,title,Tajne-ustalenia-Palikota-z-Tuskiem-Oni-moga-na-tym-stracic,wid,13852155,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jhg Re: Cuius regio, eius religio IP: *.dynamic.mm.pl 01.10.11, 10:52 Mariuszu, nie ma zgody na mylenie pojęć: prostota i prostactwo. To są dwa różne opisy różnych postaw. I dla nas musi to być jasne. Tylko w Debacie im się myli lewicowość i lewactwo, ale oni robią to celowo. Chętnie też teologicznie mieszają 3 pojęcia: naiwność, prostota i prostactwo. I z tego tworzy się zwolennika Palikota. Rzeczą myślącego człowieka jest rozróżniać, jak mówi filozoficzne przysłowie (zasada). O, sancta simplicitas! O, święta naiwności!; Okrzyk, jaki miał wydać Jan Hus na widok chłopa dokładającego drew na stos, na którym palono właśnie Husa. Tacy jesteśmy? Nie! Jesteśmy myślącymi ludźmi. Jesteśmy prości w sensie prostolinijni, ale to raczej zaleta. Prostactwo wyczuwamy intuicyjnie, czyli mamy zakodowane jakieś wyczucie wartości, szczególnie w zachowaniu, np. interesuje nas zwycięstwo, ale nie pokonanie inaczej myślących. Dużo by mówić na ten temat... Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz2010 Re: Cuius regio, eius religio 01.10.11, 11:25 Nie mylę tych pojęć. Przeciwstawiam je. Prostactwo jest duchowym zubożeniem. Cechuje je bezwład myślowy.Tak właśnie jak lewactwo w stosunku do lewicowości, bezmyślny fanatyzm do religijności itd. Człowiek inteligentny może być prostym człowiekiem. Prostakiem nie. Prostakiem może być spryciarz, cwaniak, ale to inteligencja bardziej małpy niż ludzka. Prostak działa na poziomie instynktów. Nie rozróżnia praw moralnych i nie rozumie dlaczego jest taki jaki jest. Człowiek prosty zaś, to normalny osobnik, który nie uważa się za szczególnie wyróżnionego wśród innych ludzi, w przeciwieństwie do tych, którzy uważają, że takie wyróżnienie im się (chyba prawem kaduka ) należy. Odpowiedz Link Zgłoś
yadol Re: Cuius regio, eius religio 01.10.11, 11:32 mimo wszystko zgadzacie się i bardzo mnie to cieszy, pozdrawiam Was ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
jothagie Są wartości Wasze i nasze... 01.10.11, 16:18 W Debacie spotkałem się z tłumockimi obyczajami. Przykład pierwszy z brzegu: Zostaje zadane pytanie: „Czy to już wszyscy kandydaci PiSu i Debaty się wypowiedzieli?”. Dobre wychowanie nakazuje odpowiedzieć na zadane pytanie, ale cóż tam dobre wychowanie... Najważniejsza to jest moja logika: „A co zabrania Pan im tego?” Rzecz w tym, że wbrew logice jest odpowiedź pytaniem na pytanie. O dobrym wychowaniu już nie śmiem... Żeby nie być gołosłownym: www.debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1887:chmury-nad-muzeum&catid=65:publicystyka&Itemid=123 Komentarze. Bywa, że obserwując scenę polityczną robi mi się słabo i muszę sobie usiąść. Od ostatnich wyborów obserwowałem Pana Premiera Tuska i wyraźnie zauważałem tendencję staczania i odkrywania co raz więcej kompromitujących płaszczyzn. I tak z dnia na dzień lubiłem go jakby mniej. Powaliła mnie jednak sprawa Grabarczyka i rola w niej Premiera Tuska. Wyszła cała hipokryzja i już nie pozbieram się w tym układzie. Kartagina musi być zburzona... Usiadłem również, gdy obejrzałem i wysłuchałem spowiedź Prezesa Kaczyńskiego u Rymanowskiego w TVN. Może wystarczy tylko podkreślenie, że w TVN, bo tam jego noga nie miała być już nigdy postawiona. I tak ciągle: raz podnoszę się, ale zaraz potem siadam. Gimnastyka może i dobra, ale od tego nawet kalorii się nie spala. Nic się też nie wynosi, bo jak tu wynieść, kiedy byle jaki obserwator ma więcej do wniesienia, niż oni wszyscy razem mogą przeznaczyć do wyniesienia. Panowie, zamawiałem golenie, a wy mydlicie mi oczy... Poeta nazywa to „wielką ściemą” - jak zwał tak zwał... Naszą wartością, poza uzyskiem dla przyszłości Polski jest zobaczenie czegoś bardzo ciekawego - miny Premiera i Prezesa, kiedy dotrze do nich wynik Palikota a jednocześnie przyjdzie szybki rachunek sumienia, co przeputali przez swoje zarozumialstwo. Mali chłopcy chcieli się obłowić na całe życie i stworzyć swoją wpływową finansjerę a zostali złapani in flagranti (prawie na d...ie). Odrobinę pokory i szacunku dla społeczeństwa, które doimentnie wkurzone, potrafi wystawić rachunek. I tak trzymać! To jest właściwe miejsce, w którym to powiedzenie powinno obowiązywać. Teraz rozumiecie nasze wartości? Powiecie, że to źle dla Polski? Jesteście cudowni i won do archiwum! Poniewierać nami, a przed wyborami odwoływać się do wartości. Zrobiliście biedaków ze znacznej części społeczeństwa, to już durniów nie musicie z nich robić... Przestrzegam przed nowym chwytem wyborczym prawicy. Gdzie nie spojrzysz czują wstręt wyborczy. Piszą, że nie idą głosować, doradzają to innym i wybory sprowadzają do bezsensu. Mają nawet niektóre trafne argumenty, bo banda czworga rzeczywiście doprowadziła sprawę do absurdu. Nie dajcie się jednak na to nabrać – po cichu trawa diabelna mobilizacja. Chodzi o to, by frekwencja (z przeciwników) była mała, a elektorat PiSu był taki, jak na wyborach prezydenckich. To wtedy z palcem w d... Tak więc, nie tylko Panie, ale także Panowie, patrzcie, kto i co Wam się wciska... A u nas po staremu, jak mówimy, tak robimy. Dla nas wartością jest mówienie prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Są wartości Wasze i nasze... 01.10.11, 23:10 Megalomania elit sięga już czasami znacznie poniżej poziomu absurdu. Tym bardziej, że przeważająca część z tych elit nieustannie odwołuje się do wartości wyniesionych z Biblii. Jakże jednak często i szybko kłamstwo wychodzi z tych ust na poczekaniu. Jakże często słyszymy łatwe usprawiedliwienia typu „powiedziałem, bo taka była racja stanu i linii polityki partii”, albo „Wcale nie skłamałem, tylko nie powiedziałem wszystkiego, by jakiś tam ludź mógł spać spokojnie” itp. Często spotyka się również kłamstwa wybielające, mówiące, że właśnie to jest dobre, że tak będzie lepiej, mimo że pierwszy lepszy analityczny umysł zdolny jest widzieć w tej wypowiedzi najwyraźniejsze kpiny z ludzkiego rozumu. I tu mamy najwyraźniejszy w świecie zupełny dysonans będący pokłosiem niemal biologicznej introdukcji. Biblia nie mówi, że raz możemy oszukiwać, a innym razem nie. Mówi jasno: „Mówcie prawdę jeden drugiemu”. Nie tylko wtedy, kiedy jest to wygodne, proste i korzystne dla wypowiadającego takie kłamstwa, ale zawsze. Mało tego. Sugeruje wręcz o nie zapominaniu o tym, że prawda ma być mówiona z miłością, a nie po to, żeby kogoś obrazić, zdołować, wyśmiać czy pokazać, że jest gorszy. Właśnie przede wszystkim tym biblistom politycznym zalecam lekturę Księgi Zachariasza 8:16 a (Biblia Warszawska). Jak kontrastują z tym słowa ojca dzisiejszego Kościoła św. Hieronima: "Wolno jest kłamać ludziom, nawet w sprawach religii, oby tylko oszustwo przyniosło owoce" nie jest w stanie wytłumaczyć nawet tak popularna retoryka religijna. Nie bez kozery coraz częściej powtarzane jest hasło "Ludu Polan, powstań z kolan". Odpowiedz Link Zgłoś
jothagie Everybody Knows... 02.10.11, 09:07 Dziś, przy niedzieli, żeby utrzymać się w konwencji Wspaniałego Edico (jw), tylko coś dla duszy: www.youtube.com/watch?v=XDphyrGiaJE Everybody knows that the boat is leaking/everybody knows that the captain lied Każdy wie, że nasza łódź przecieka/Że kapitan w żywe oczy łże... Wiadomo – Cohen. I tylko to. P.S. Jeśli już „Everybody”, to może „All together” i z Palikotem... Bez korupcyjnego podtekstu i bez słów: www.youtube.com/watch?v=Gw-xTl-pEfI Zwróćcie Państwo uwagę na te „kładzione” palce na klawisze. Facet znany z olbrzymiej uczuciowości wobec fortepianu. Po prostu mistrz intymności i prawdy o ludzkich uczuciach. Słucham go w absolutnej samotności, żeby nie być posądzonym o nadmierną ckliwość. Lubię życie, które choć przez chwilę nie jest brutalne – ewolucja nie przygotowała mnie na to, w czym muszę dziś uczestniczyć. Współczuję młodym, bo choć dadzą sobie radę, to obedrą się (ich) z wielu ważnych uczuciowo momentów. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Everybody Knows... 03.10.11, 14:59 esteś niezwykle łaskawy drogi Jothagie. Zdarza mi się czasami coś napisać na forum i to najczęściej w sytuacjach powiewania sztandarami zwycięstwa ułudy nad zwykłym życiem człowieka poczciwego. Sądzę, że podobne zniesmaczenie odczuwa bardzo wielu ludzi. Pozostaje tylko kwestia niedostrzegania, udawania, że się nie dostrzega z różnych względów, lub odwagi korzystania z wolności słowa i prawa do oceny takich zjawisk. Gdybyśmy mieli do czynienia z tymi ostatnimi, to - jak to napisałeś - pojęcie "tuskawek i pissawek" jeszcze by nie istniało. I to jest ten problem kładzenia mniej czy bardziej zręcznie swoich palców na klawisze instrumentu, którego nigdy się nie stroi, albo każdy gracz stroi co najwyżej tą gamę, która wydaje się mu najbardziej odpowiednia. Przyznam się, że niejednokrotnie wolę posłuchać jakiegoś klawesyna z epoki colt-winchester, niż tego, co nam się odgrywa obecnie od czasów IV RP. Życzę miłego dnia edico Odpowiedz Link Zgłoś
jothagie Dieta doktora Palikota: 02.10.11, 14:15 Zmieniamy tuskawki i pisawki na żołądkową gorzką. Proste – zamieniamy i od czasu do czasu... Polacy muszą dokonać zasadniczej zmiany w diecie w celu powstrzymania odruchów... wymiotnych i wypróżnieniowych. Żołądkowa gorzka w miejsce słodziutkiej trucizny tuskawek i zamiast kwasu fosforowego w pisowatym napoju bogów - to z jednej strony i zamiast stoper-anu - z drugiej (strony). Jak pokazuje życie, nic tu po lewatywie i pędzlowaniu, tym bardziej, że, jak u Szwejka, najpierw w tym kraju pędzluje się hemoroidy a potem migdały. A wracając do realu, trzeba sobie zdać sprawę, że model polityki uprawianej przez PO i PiS wyczerpał się już wcześniej. To są nieaktualne modele. Czas przejść na to, co inni wypracowali. Dlatego z taką determinacją polecam Palikota. Robię to z uporem świadka Jehowy – żebyście potem nie mówili, że nikt Wam nie powiedział. Jasne, że zrobicie, jak uważacie. Ja szanuję demokrację i zachęcam tylko w jej ramach. Co jeszcze istotnego w tej diecie? Zabieg bezcenny. Otóż nikt nie wierzy, przykładowo, że nagle uda się uwolnić społeczeństwo od Kościoła. Ten proces czas zacząć, ale to potrwa, bo w końcu są to także autentyczne potrzeby członków naszego społeczeństwa. Polacy jednak wychodzą z tego skostniałego układu i wychodzą przy pomocy czegoś niespotykanego. Uruchomili wyobraźnię. Czytają ze zrozumieniem, oglądają z wyborem, słuchają z niedowierzaniem i przekonują się rozumując. Symbolem tej drogi jest Palikot. To tylko ciemnogród widzi penisa, pistolet, czy świński ryj. Ludzie z wyobraźnią już wiedzą, o co chodzi. Ci będą zaczynem i nauki, kultury i polityki, bo wszystkich doprowadzi to do jakiejś postaci tworzenia. Popierajmy więc chudnięcie w zakresie ciemnoty. Dlaczego poruszam ten temat? Okazuje się, że w tej sprawie społeczeństwo jest zdecydowane (Zobacz sondę: wybory.onet.pl/parlamentarne-2011/,1,4848346,aktualnosc.html). 85% zdecydowanie wie, ale nie wie, jak to spożytkować? Tu wchodzi Palikot - służy swoją wyobraźnią. Otóż Kościół nie może z nas robić niedorozwojów i to za nasze pieniądze. Usamodzielnić się! My, mając odpowiednich przywódców, nie dotychczasowych pieczeniarzy Kościoła, pójdziemy w niezależność, o czym przecież marzymy od pierwszej Solidarności. Ci jednak czując swą słabość dali się „pokropić” i w ten sposób na długo straciliśmy nasze marzenia. Nie jakieś laickie czy ateistyczne. Zwykłe ludzkie, gdzie chodzi o równość, uczciwość i nieprzekraczanie dobrego smaku. P.S. W trakcie stosowania diety dr Palikota, radzi się nie czytać, nie oglądać, nie słuchać tego, co pod ręką, bo będziecie głupsi, co macie zagwarantowane z wieloletnią gwarancją... bez konieczności dopłaty. Przygotowano nam niesamowitą papkę z tłuszczami trans... to może każdemu zatkać tętnice mózgowe. Oni w tych środkach masowego przekazu ogłupiają charytatywnie. Róbcie wszystko, a więc włączajcie się w bieżące życie, ale koniecznie z własną wyobraźnią... Podoba mi się to – im bardziej zohydza się Palikota, tym sondaże dają mu więcej szans. Jest konsternacja po ostatnim tajnym sondażu. Nie znam wyników, ale musi być źle jeśli Platforma sięgnęła po Olechowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Przerażony Palikotem PiS straszy zwolenników PO :) IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.11, 20:27 "Każdy, kto dzisiaj oddaje głos na PO, a nie na PiS, głosuje w istocie za tym, żeby Palikot rządził Polską - powiedział Kaczyński. " wyborcza.pl/1,76842,10395008,Kaczynski__glos_na_PO_to_glos_na_Palikota.html Zaczyna mi się to wszystko podobać :) Odpowiedz Link Zgłoś
jothagie Podstawowe zadanie dla Palikota 03.10.11, 08:38 Proszę mi wybaczyć ten skrót myślowy – zawsze myślę o Panu Januszu Palikocie, a mówię różnie. Myślę w klasycznym ujęciu jako P.T. Palikot. „Mój ci on jest” i dlatego na takie uproszczenia sobie pozwalam. Otóż moje poparcie RP jest wynikiem wielu przemyśleń i kalkulacji. Gdy już zdecydowałem się poprzeć Palikota, również to, czego chwilowo nie rozumiem (np. możliwą koalicję z PO), to nie tak całkiem w ciemno. Mam jedno podstawowe oczekiwanie, że zaraz po wejściu do parlamentu spowoduje Pan uchwalenie takiego prawa, które będzie zezwalać na wypowiedzenie w dowolnych słowach ewentualnego stopnia rozczarowania wybranym politykiem. Może to być również publiczne oświadczenie. Interesuje mnie Pańskie oświadczenie, bo na innych szkoda mi czasu... i słów. Panie Januszu, proszę mnie zrozumieć: Głosując na Pana, prawdopodobnie głosuję ostatni raz – za cztery lata mogę mieć starczą demencję i mogę rozporek pomylić z urną. Jeśli Pan się nie spisze, zdradzi Pan, to przecież nie mogę Pana odwołać. Niech mi więc Pan zostawi taką możliwość, że publicznie powiem, iż jest Pan wielkim (większym nawet niż ten z plastiku) ch... Z góry dziękuję! Jeśli natomiast rzeczywiście będzie Pan dbał o interes Polski i Polaków, to nie musi mi Pan za mój głos i głosy mojej rodziny dziękować... Ma je Pan! Dodam tylko, że głosuję na idee Ruchu Poparcia, bo były mi one bliskie całe dorosłe życie. Zabierali się za nie różni ludzie, ale jakoś się rozmywało. Kiedyś SLD miało już nawet dobry program, ale zaprzepaściło wszystko i niech sczezną. Niech dosięgnie ich niebyt polityczny. Wiem, że RP ma swój program. Znam go, ale jestem ostrożny – nie lubię być zawiedzionym, a przecież wszystko jest możliwe. Dlatego pozostaję z Panem we wspólnocie ideowej, a nie programowej. Ta druga pojawi się, gdy pojawią się możliwości, a Pan pozostanie wierny ideom. Musi Pan wiedzieć, że czegoś mi brak w Pańskim programie. Demokracja w Polsce to jest bardzo niewiele. Tylko wybór władz. Do reszty, np. do ustalania pryncypiów, nas się nie dopuszcza, bo istnieje wypowiedziane przez olsztyńską posłankę przekonanie o przypadkowym społeczeństwie. A zapytajcie nas w referendum o parę istotnych spraw. Wprowadźcie takie prawo, że dwa lata po wyborach jest referendum i w zależności od niego ustalacie podstawową wersję ustaw, np. w sprawie aborcji. Szanowni Państwo, jeśli boicie się głosować na PiS (doświadczenie stwarza jednak psychiczne zagrożenie), macie pretensje do PO (trudno ich nie mieć!) to głosujcie na Palikota. W sumie nie dopuści się do pisowskiego obłędu a PO dostanie kopniaka i zostanie zmuszona do roboty... Mam nadzieję, że będzie obowiązywał program Palikota a nie jakaś Tuskowa efemeryda. Niech Tusk będzie zależny od Palikota a nie od Grabarczyka i spółki lub też Gowina i kościelnej sitwy. Polska na tym lepiej wyjdzie. Palikot musi mieć taką siłę, żeby w ewentualnej koalicji zrównoważyć Gowina w sprawach światopoglądowych i Grabarczyka w sprawach gospodarczych. To nie jest proste, bo Gowin „wącha” się z PiSem a Grabarczyk to spóła kolesi. Polityka jest sztuką uzyskiwania możliwego. Patrzcie na sondaże i jeśli chcecie być chociaż „niedzielnymi” politykami, to musicie wzmocnić Palikota i tylko jego. I nie ma co kombinować, bo przekombinujemy. Nie ma co udawać znawców polityki i moralistów. Wzmocnienie Palikota jest jedyną szansą na ślepego cyborga politycznego, który już z niczym i z nikim nie będzie się liczył. P.S. Panie Januszu, bardzo podoba mi się pańskie stanowisko w sprawie narkotyków miękkich. Jeśli komuś rzeczywiście potrzebna jest iluzja, to też bardziej pochwalam marihuanę niż Kościół, choć znam całą masę negatywów jednego i drugiego. Kościół, moim zdaniem, w tej hierarchii to już twardy narkotyk (nie będzie cytatu z Marksa) – heroina, kokaina. Nie tylko zniszczenia bezpośrednie w mózgu, ale odkładająca się trucizna, która w najmniej zrozumiałym momencie powala człowieka moherowo. W takiej sytuacji, to już przepadłeś... bo nawet nie możesz powiedzieć nam, jak ci dobrze. Może do utrzymania jest teza filmowego House'a, że religia to nie narkotyk – to placebo. Na wszelki wypadek nie jestem w szponach żadnego z tych nałogów. Za stary jestem, żeby cokolwiek wdmuchiwać lub przedmuchiwać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz P. Re: Podstawowe zadanie dla Palikota IP: *.olsztyn.mm.pl 03.10.11, 16:17 Przeczytalem i sie strasznie przejalem. Zrobie wszystko i jeszcze wiecej tylko glosujcie na mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jhg Re: Podstawowe zadanie dla Palikota IP: *.dynamic.mm.pl 03.10.11, 18:35 Ta fałszywka jest grubymi nićmi szyta z dwóch powodów. Po pierwsze Janusza Palikota nie było dziś w Olsztynie i nie miał dostępu do lokalnych multimediów. Po drugie, właściwy Janusz P. dwie godziny wcześniej wysłał mi krótką odpowiedź. Czytają nas różni ludzie i w różnych miejscach. Są nawet czynione sprawozdania, ale „kuchnię” odłóżmy, najlepiej ad calendas graecas. Jeden rozważa, drugi się zabawia. Takie jest życie i jestem zadowolony, że się ubawiłeś. Otóż w tej krótkiej a właściwej odpowiedzi było zawarte: "Ty dobrze wiesz, że możesz powiedzieć wszystko, a ja będę to traktował poważnie". Nie wiem, czy się przejął, ale mnie to wystarcza. Dlatego nie ciągnijmy tematu dalej, bo to była prywatna korespondencja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Podstawowe zadanie dla Palikota IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.11, 21:04 Było to tak oczywiste, że tylko uśmiechnąłem się z politowaniem nad autorem tego postu. Odpowiedz Link Zgłoś
yadol Re: Podstawowe zadanie dla Palikota 04.10.11, 21:18 Gość portalu: Janusz P. napisał(a): > Przeczytalem i sie strasznie przejalem. Zrobie wszystko i jeszcze wiecej tylko > glosujcie na mnie. współczuję ci gamoniu serdecznie gdy nie możesz podpisać się nawet swoim nickiem (o nazwisku czy imieniu nie wspomnę) tak jak ty robią wszyscy , którzy się siebie wstydzą to że uschły ci jaja to nie grzech - to pewnie choroba pisdków (wstydliwa epidemia) nie podszywaj się mendo pod ludzi z jajami, nie zazdrość przymiotów Odpowiedz Link Zgłoś
jothagie Palikot na lewicy? Czemu nie... 04.10.11, 07:56 Zrobię coś niesamowitego – sięgnę do sytuacji przedwojennej i stamtąd wyciągnę wnioski dla Palikota. Przypomnijmy sobie tylko przedwojenną KPP i jej „genetyczną wartość” Były tam dwa odłamy komunistów. Pierwsi byli obłędnie skłonni do wierności idei lewicowej. Fanatycy, nawet za cenę kosmopolityzmu. Drudzy byli pragmatyczni, skłonni do zdrady, wszystkiego w tym również lewicowości. Ci od początku byli skłonni do dyktatury. Pierwszych wykończył Stalin, uważając, że naiwniacy polegli w rewolucji i nie powinno już ich być. Drugich otrzymaliśmy w spadku i taki gen lewicowości pałęta się po naszym życiu politycznym i wyraźnie dominuje na lewicy. Takiej lewicy nie chcemy i takiej lewicy słusznie się boimy. Nawet gdybyśmy ubrali ją w zapateryzm. Polski gen zwycięży i będziemy mieć tylko kłopot. I teraz kiedy Palikot twierdzi, że trzeba stworzyć inną lewicę, to nie nawiązuje do żadnej naszej tradycji ani samym sobą, ani zniekształconymi ideami. Opowiada się za kapitalistycznym państwem społecznym, czyli z taką ilością interwencjonizmu, na jaką państwo stać w danej chwili. To jest istota jego lewicowości. I do tego nie jest potrzebna żadna ideologia skodyfikowana w jakieś biblii lewicy. Regulowanie poziomem możliwej interwencji a nie administrowanie. Administrowaniem obciążyć przede wszystkim samorządy (po likwidacji powiatów). Większa ilość zadań administracyjnych ma obciążyć obywateli. Ich decyzji powinno to podlegać. Zmniejszane muszą być w związku z tym powody i sytuacje zależności od państwa. Najpierw przedsiębiorców, a następnie obywateli. Proste? Oczywiście, że tak. Przyznam, że bardzo mnie uskrzydliła okładka z Newsweeka. Wiem dobrze, że Palikot dał ukrzyżować tylko ciało - duch jego jest wolny. (wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,10306803,Polnagi_Palikot_na_okladce__Newsweeka___Bedzie_skandal_.html ) Coś w tym jest, że jego lewicowość jest religijnością lewicy w sensie wzoru, którego nikt nie potrafił zrealizować. W sytuacji kiedy nasza dotychczasowa lewicowość jest pustostanem, a nasza religijność jest jarmarkiem, cepelią, złotym biblijnym cielcem i bezrefleksyjnym trzepaniem pacierzy, to postulat myślenia jest radykalny dla wszystkich a dla religijności szczególnie. Niestety, myślenie jest nie do przyjęcia dla naszych tradycji politycznych. Tu, jak do tej pory, dominuje cierpiętnictwo, ślepa wiara, albo jedno drugie. Czy to może zmienić J. Palikot? Jak wejdzie do sejmu, to jest taka szansa. Podobnie jak partia bez władzy (urzędów, synekur, pieniędzy) wymiera, tak idea bez widocznych wcieleń osłabia swoją wyrazistość – jest podatna na zgniłe kompromisy. Trzeba przyznać, że z punktu widzenia pragmatyki kampanijnej to strzał w 10. Przedstawiciele Kościoła podnoszą taki lament, że dadzą się znienawidzić w granicach 20% poparcia dla RPP. I to nastąpi jeszcze w tym przedwyborczym tygodniu. Ale może też nastąpić co innego: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10403192,Wybory_2011__Sondaz_dla__GW___PO_31__PiS_21.html PO i PSL uzyskają samodzielność sprawowania władzy, mimo że Palikot będzie trzeci. Społeczeństwo zachowa się zachowawczo i wybierze dżumę... Czyli cała robota na nic, bo nic się nie zmieni. Ani Gowin, ani Grabarczyk, ani Pawlak będą siebie trzymać nawzajem w szachu i żadna reforma nie będzie możliwa. Cały kryzys będziemy musieli wziąć na własną klapę. I jak patrzę na te złośliwości PiSu, czy dyskusje wokół Palikota to przypomina się powiedzenie: „Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało”, a ja czuję się po molierowsku, jako „mąż zmieszany”. Niestety, mamy tendencję, by w ostateczności zachować się jak emeryci i renciści – „tych to ja znam z telewizji, to na nich zagłosuję”. Pytam, gdzie znaleźć tego „czwartego” do reform. Nie poddaję się jeszcze – apeluję do młodych. Mnie ta Polska już nie jest tak potrzebna. Grotę w kolumbarium już mam własną, ale Wy? Przepuścicie taką okazję, żeby sobie lepiej zabezpieczyć przyszłość? P.S. Bardzo poruszającą wypowiedz, autorstwa P. Czerwińskiego, przeczytałem w internecie. Kończy się ona taką frazą: "Polska to nie państwo. To stan umysłu". wiadomosci.wp.pl/kat,124154,title,Polacy-zamorduja-sie-wlasnymi-rekami,wid,13826163,komentarz.html. Jeśli uwzględnić taką optykę, to znaczy zgodzić się z tym, że jest gorzej, niż myślałem. Nie mamy szans, żeby być Polakami – pozostaniemy polaczkami... Widzę w tym rolę „bandy czworga”. Popróbujmy więc Palikota. Popierając Palikota możemy zaufać, że nasze podstawy ustrojowe nie będą kpiną z nas i naszych wysiłków: „demokratyczne państwo prawa(ne), realizujące zasady sprawiedliwości społecznej, oparte na społecznej gospodarce rynkowej” - zapis konstytucyjny. Zestawmy to teraz z dowolnym rządem i dowolną partią polityczną. Tylko z Palikotem jakoś wygląda to poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jothagie Czy Palikot będzie wyjątkiem? 05.10.11, 10:01 Od początku naszej wolności obserwuję ewolucję elit – przed przejęciem władzy i po. Poza paroma światowymi przypadkami, to bardzo gorzkie konstatacje wynikają z tej obserwacji. Czy Palikot to przełamie? Ile w nim zostanie z obecnego Palikota po tym, jak już jakąś choćby część władzy obejmie. Zawsze było tak, że władza była wprost proporcjonalna do stopnia deprawacji, czyli np. władza absolutna demoralizuje absolutnie i pozostaje to na stałe. Tak więc podoba mi się podejście Palikota – dwie kadencje, konieczna naprawa Polski i odejście na „drugi krąg”, żeby uniknąć zderzenia z porządnym społeczeństwem. Społeczeństwo w swej średniej zawsze zawsze będzie wyprzedzać władzę. Jeśli już, to trzeba spowalniać ową demoralizację, żeby nie było kłopotów z drugą kadencją, jakie to kłopoty ma dzisiejsza PO. Najlepiej byłoby zetrzeć ją z powierzchni politycznej i najlepiej razem z PiS, żeby odbyło się to bez strachu przed obłędem. Trzeba wiedzieć, kiedy skończyć, bo inaczej nie ma możliwości, żeby dobrze skończyć. To trudne i nawet nie wiem, czy możliwe. L.Miller znał te zasady, a do dziś świergoli o sprawowaniu władzy. Jest to mało wiarygodne i dziwię się, że ktoś na takie SLD da się nabrać. Ważne są te pragmatyczne granice, żeby potem nie wariować na tle władzy, jak obecne władze, nie przebierać nóżkami, jak obecne SLD i żeby się nie ośmieszać w dążeniu do władzy w zależności od proszków, które zażywa się w danej chwili. Trudno wszystko przewidzieć, ale ja zaryzykuję. Mam szansę być patriotą i na najbliższą przyszłość pozostać przy nadziei. W naszej sytuacji, kryzysu politycznego, kiedy inni nawet nadziei nie dają, jedynie ryzyko się opłaca. Dam jednak Panu Palikotowi jedną radę. Polskie społeczeństwo jest owładnięte, dzięki Kościołowi, radykalnym antyklerykalizmem. Palikot jest człowiekiem któremu uwierzono, że traktuje problem bardzo poważnie. I na tej podstawie (choć w wielu dziedzinach ciekawie planuje) wejdzie do sejmu ze swoją reprezentacją. Jeśli się sprzeniewierzy, to będzie to jego koniec polityczny. Jeśli utrącą to koalicjanci, to będzie to koniec koalicjantów. Społeczeństwo natomiast pogrąży się w niebycie politycznym. Tak na pewno będzie ze mną i z wielu moimi przyjaciółmi, którzy Palikotowi pozwolili się wyrwać z tego stanu. P.S. Wg poufnych wiadomości zmniejszyło się zjawisko trollowania na forach. Ciekawe czy Ci z PiS i PO nie zostali zasileni odpowiednio w gotówkę, czy już sami w to nie wierzą w to, co robią, a może brzydzą się tym, co robią(?). Tylko Olsztyn jest spóźniony w rozwoju. Tu rozpasanie. Czyżby tu uprawiało się ten rodzaj „sztuki” dla przyjemności? To jakich czasów myślmy doczekali? Odpowiedz Link Zgłoś
jothagie Koszt łobuzerii – wstręt do bycia prospołecznym 05.10.11, 13:11 Tekst jeszcze ciepły, napisany pod wpływem: (forum.gazeta.pl/forum/w,64,129468692,129471946,glos_na_tego_kota_to_najwiekszy_upadek_czlowieka.html). Przepraszam, że to obrzydlistwo wskazuję adresem. A rzecz idzie o nazwisko Szmit z imieniem Sławomir, który jest kandydatem Ruchu Poparcia (Palikot). Żeby jednak zachęcić do głosowania na innego, który jest kandydatem absolutnej głupoty i nietolerancji wypisuje się rzeczy, ot takie spod małego móżdżku. To dobrze, że różnimy się, że się nie zgadzamy. Nie można jednak uprawiać draństwa w stylu; „Nie głosujemy na pana X, bo już nie jajeczkuje, a na panią Y bo zbyt małego fiucika”. A póki co, to opozycyjność odbywa się na takiej, porównywalnie głupiej zasadzie. Strasznie, głupio i jak nie nasz, to jeb go w łeb! (S'il vous plaît pardonnez-moi). Nie ma żadnych rozważań, czy kandydat udźwignie ewentualny ciężar zadania. Czy szef gwarantuje linię programową, itp. To my prowadzimy akcję „Zagłosuj na Palikota”, ale pochwalamy wybór Pana Necio z PiSu. Nam to nie przeszkadza, że jest z PiSu, bo mamy o Nim (człowieku) dobre zdanie. Zachęcamy więc bez oporów, żeby Ukraińcy, jeśli widzą taką konieczność głosowali na niego jako na swego, żeby ludzie wierzący głosowali również na niego. Nam nie przeszkadza człowiek porządny. Dla porządnych ludzi widzimy miejsce w reprezentacji obywatelskiej. Nam przeszkadzają mendy, bo mendowatość wszędzie wyjdzie, a w pośle czy senatorze, jako mieszanka z sodową, jest niezwykle drażniąca i upokarzająca nas jako wyborców. Taka postawa jest również upokarzająca tu „na dole”, szczególnie w tzw, „zleceniach szczególnych” i instrukcjach dla trolli. W trollu to się długo i złośliwie rozkłada i psuje atmosferę, bo on nie czuje, kiedy przesadza. Przecież to bez sensu, że „doły” rozgrzewamy do czerwoności, a chwilę później wybrańcy muszą albo uzgodnić stanowiska, albo podjąć walkę, jak w mitologii germańskiej, gdzie krwawa bitwa staje się wieczną przyjemnością. Mnie to upokarza w życiu społecznym, kiedy już musi dojść do konfrontacji ludzi. Jak można w takiej sytuacji zapewniać, że chce się dobrze dla Polski. Przecież to mafijne obyczaje, w dodatku przy reflektorach etyki, moralności, polityki i religii. I to uważacie za normalność? Wciągacie nas do tego jak bagno? Wynoszenie na forum publiczne najbardziej wstydliwych cech człowieka? To ja moją suczkę nauczyłem, że załatwiała się tylko w pewnym rejonie parku, a tu animal rationale, czyli podobno człowiek, przysrywa sobie w takt swojej osobowości i potrzeb szefa partii. Niesłychane... Kończymy kampanię wyborczą i przypomina mi to obraz jak po zejściu zimy – wszędzie, jak okiem sięgnąć trollowe kupy. „Twórczość” taką zebrałem na dwóch płytach CD. Wyślę to do IPNu oni potrafią czytać z różnych gówien, w tym z papieru długiego, szarego i do d... A z płyt CD? Z palcem w...nosie. Brrrr! W co człowiek na starość wdepnął...? P.S. Powiem Państwu, co mnie najbardziej zniesmaczyło. Pojawiła się plotka i nie pytajcie o źródło, że gdyby Palikot razem z PiS uzyskał 50%+1 to Kaczyński jest w stanie poprzeć rząd Palikota nie wchodząc do niego, byleby tylko nie rządziła Platforma i Tusk. Muszę się przyznać, że nawet po olbrzymiej wódce nie wymyśliłbym tego. Na szczęście jest to tylko plotka... Ze spraw typu: „a u was Eskimosów biją” mam pochwałę najwyższej kategorii dla naszego nieocenionego Yadola. Otóż 1 października wyszedł był na wybory i ogłosił to (forum.gazeta.pl/forum/w,64,129368454,129368454,ide_na_wybory.html) i do dziś idzie. I potwierdza, że idzie. Czy wytrwa? Gdzie On mieszka, że trzeba tak długo? Czy nam z głodu nie padnie? Czy wielbłądy, upss - renifery są w dobrej kondycji? Czy liczy na wiązankę kwiatów dla pierwszego głosującego? To trzeba być Lisem, żeby o wszystkie możliwości spytać. Do spotkania zatem przy urnie a potem przy jakichś bombelkach. Już widzę, jak po oddaniu tego pierwszego głosu, Palikot ma 100%, a nasz Sławek Szmit (tylko nie pomylić list!) wychodzi przed szereg. Odpowiedz Link Zgłoś
jothagie Nas nie dogoniat... 05.10.11, 23:30 Rozkręcamy się. Z dnia na dzień, z sondażu na sondaż. Już nawet jest w dobrym guście przyznać się znajomym, że zagłosuje się na Palikota. Już rzadziej pytają o wybranego kandydata. Wiele osób wie (odpowiedziałem na 253 maile) lub będzie to kwestia jakiegoś przypadku. Tyle lat głosowaliśmy na „znanych mężów zaufania” i nic z tego nie wyszło, może głosowanie na idee przyniesie lepszy rezultat. Wprost przeciwnie, „mężowie zaufania” potraktowali nas jak marynarze kochanki (co strona to żona), czyli potrzebni jesteśmy tylko wtedy, kiedy oni są w potrzebie... W sprawie RP najważniejsze jest to, że iskra poszła. Poszła problematyka w naród. Poszły idee. Poszły propozycje rozwiązań i okazało się, że wiele osób myśli podobnie i że to nie grzech a prosta przyzwoitość tak właśnie myśleć. Początkowo musiało się to odbyć na obrazkach, ale naród tylko przytłamszony, zrozumiał w lot, gdzie się znajduje, co traci i kim się staje. RP nie odbiera nikomu ani Boga, ani Honoru, ani Ojczyzny. Całą tradycję rozumiemy i nic z niej nie chcemy uszczknąć, ale dla wszystkich trzeba stworzyć sprawiedliwe warunki dostępu do nich. Nikt nie może być uprzywilejowany a już w żadnym wypadku w sytuacji, kiedy musimy przewalczyć kryzys zafundowany nam przez elity polityczne. Niektórzy koniecznie muszą zrozumieć, że Państwo, w tym także i funkcjonujący z jego budżetu Kościół chcemy uchronić przed możliwą nienawiścią i ślepą zemstą tych, co żałują socjalizmu widząc, iż tylko niektórzy, w tym Kościół zyskali na zmianach. Ten kierunek jest niebezpieczny, bo tak myślących jest dużo, stanowczo za dużo i niebezpiecznie za dużo. Trzeba więc stworzyć klarowne warunki dla bogatych, biednych i dla Kościoła. Kościół będzie własnością jego wyznawców i tylko. Bogaci poczują obowiązki wobec państwa. Biednym trzeba stworzyć przynajmniej nadzieję, że potrafią ojczyźnie pomóc w ramach swoich możliwości. Taki mamy plan i nikt nas nie dogoni, bo wiele jest osób myślących w tym kierunku a atrakcyjnością rozwiązań uciekamy do przodu. Nie można dopuścić, żeby przed kryzysem chronić się kosztem biednych warstw. Wiemy, że Kościół bierze na przeczekanie. Wiemy, że przycichł w swych żądaniach, żeby „nie drażnić sfory Palikota” (sic! Ostatni nabytek wiedzy w sprawie: forum.gazeta.pl/forum/w,64,128761603,128761603,Chcieli_zrobic_tor_rowerowy_Mieszkancy_mowia_.html). Do swojej roszczeniowej postawy wrócą, jeśli nic im nie powie wynik uzyskany prze RP lub ten wynik nie będzie odzwierciedlał liczby podobnie myślących. Dlatego RP polecam również jako środek na wstrzymanie tego kościelnego instynktu żerowania. Może tylko odruchu, ale wątpię, bo mi to raczej na immanentnie tkwiący element pasterzy dusz wygląda. RP polecam również jak element stabilizujący ludzką dumę. Niech ludzie pobędą trochę w czystej atmosferze, w atmosferze zaufania i koniecznie, żeby z nich nikt durnia nie robił. Nie ma do tego prawa ani polityk, ani biskup. W czyim interesie jest ta cała tajemnica wokół konkordatu. Najściślej strzeżone tajemnice. Pytam, przed kim? Po prostu czujecie, że to zdenerwuje naród. A wiec w założeniu tego jest coś niemoralnego, coś antyspołecznego, może nawet antypolskiego, bo świat dzięki takim matactwom traktuje nas jak zaścianek. Myślę, że jest to tak zaskakujące novum, że nas nie dogonią ci co zatęchli w nieuczciwościach, mafiach, układach i zmowach. Kto jednak wie, czy społeczeństwo, jeśli tylko nam zaufa nie będzie musiało bronić swoich wartości tak, jak to kiedyś broniło się rewolucji. Nie sądzę, że tak łatwo nam to ujdzie, że nie zmobilizują się bolszewiki, mienszewiki, biali, czarni, purpurowi i międzynarodowa (np. narodu wybranego) ofensywa. W ich przecież rękach leżą gwarancje utrzymania obecnego status quo. Wszyscy zresztą są wzajemną gwarancją swego pomyślnego funkcjonowania. Tylko naród, jak w średniowieczu – Glebae vel pauperitate adscriptus. Takich ciekawych czasów też możemy dożyć, ale to już zależy od Państwa poparcia. Zachęcam więc do głosowania na PR. Jeśli Państwo nie zgadzacie się ze mną, to miejcie świadomość, że jakąś drogę dla Polski i siebie wybieracie, do czego macie Pełne prawo. Ważne, by to przemyśleć i potem czuć odpowiedzialność za swój oddany komuś głos. Błagam jednak – nie róbmy źle tej umęczonej Polsce. Tylko Palikot gwarantuje, że zatrzymamy średniowiecze, ale jeśli to Państwu odpowiada, to już nic nie mam do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
jothagie Świergolenie na poziomie twittera 06.10.11, 11:48 Mimo, że kampania trwa w najlepsze, nic szczególnego (ideowego – mam na myśli) się nie dzieje. Ot takie świergolenie na arenie i co najlepsze, „ptaki” jakoby różne a świergolenie takie samo. Bez konkretów, a jeśli takowe są, to znaczy, że są w obietnicach, lub świadczą o psującym się umyśle kandydatów. Nieco inteligentnej złośliwości, jak choćby w odpowiedzi internautów na plakat „Chodźcie z nami”. To znaczy, że duch w narodzie nie ginie. Może drobna nowość, że przekora objawia się kibolowaniem a głupota merkelowaniem. Ale zdarzyło się coś, co owo świergolenie zmienia w symfonię pieśni żałosnych (za skojarzenie z Góreckim bardzo przepraszam, choć istnieje jakiś podobny posmak w powietrzu). Samopalenie przed Urzędem Premiera. To wyraźnie dzieli epokę Tuska na dwie: „przed” i „po”. Nie wierzę, że takie gesty przemawiają władzy do czegokolwiek. Wszelkie pociągnięcia będą tylko pragmatyczne lub ich w ogóle nie będzie. Ale te oczka (przypominamy sobie określenie Gilowskiej) w spotkaniu z narodem muszą orbitować. Za tą okrutną samobójczą próbą stoi długi szereg „udanych” samobójstw z powodów – jw. Teraz cały naród, a nie tylko paprykarz może zapytać: Panie Premierze, jak Pan żyje z taką świadomością? Pan również żyjesz w obrębie tej mafii, która doprowadziła ten symbol „krzywdy władzy” do samobójczego czynu. Zwykle w tym cyklu polecałem Palikota, ale cóż on w tym może. Nawet jako filozof. Przecież problemu pragnienia śmierci i śmierci jako takiej porządnie nie rozwiązała ani żadna filozofia, ani żadna religia. Wracamy do tradycji starożytnej, kiedy licencje na hodowlę cykuty miało państwo i ono udzielało jej proszącym. Nasze państwo rozdaje dosyć hojnie tego typu środki w postaci sytuacji nadzwyczajnych, których ludzie nie wytrzymują. Jeśli już o tradycjach starożytnych mowa, to nie wiem do czego nawiązujemy proponując do parlamentu osłów. Przecież w Rzymie koń się dobrze sprawdził. To ja modyfikuję nieco tradycję: Oto koń słowiański – Janusz Palikot. Nie ma nic piękniejszego, jak Moja w tańcu, żaglowiec na pełnym ożaglowaniu (właściwy powiew!) i Janusz Palikot w kampanii wyborczej... Co mnie urzeka w Ruchu Palikota? Po raz pierwszy polityk – przywódca ma zwolenników a nie wyznawców. Nic nas nie zmusza, ale chcielibyśmy wspólnoty może idei, może celów. Nosiliśmy te idee latami i będziemy je nosić nawet gdyby chwilowo poniosły porażkę. Są to idee, które wymagały tylko przywódcy. I przywódca poręcza istnienie ich jako grupy formalnej. To bardzo zdrowe i obiecujące. Mnie się to bardzo podoba choć pewne niebezpieczeństwa w sobie niesie. Bycie zwolennikiem w oparciu o łączące ludzi idee jest trwalsze niż kult tych idei czy ludzi. Jednak jak każdy zasilany w ten sposób byt społeczny musi mieć swoje "dokarmianie". Może to być dążenie do władzy lub uczestnictwo w tej władzy. Ruch Palikota na razie trzyma się jako ubiegający się o realizację pewnych idei. Jeśli wejdzie do sejmu, to bez udziału we władzy utrzyma się jedną, góra, dwie kadencje. Potem się rozmydli. Drugie niebezpieczeństwo to niepowtarzalność przywódcy. Do niego układa się zestaw idei do realizacji. Bez niego nie ma spójności wielu idei. W lepszej sytuacji są wyznawcy, bo zawsze można "wiarę" wzmocnić czymś nieracjonalnym. Nadto, od wiary do cynizmu jest tylko jeden krok, a to jest najlepszym cementem organizacji społecznych, politycznych w szczególności. P.S. Nie zapomnę, jak kiedyś na Niegocinie trafiłem szósteczkę w plecy. Mój „Kormoran” fruwał jak „motylek” i jest to jedno z piękniejszych żeglarskich wspomnień. Przeżyłem jeszcze coś takiego na Morzu Północnym – do dziś czuję to bicie serca. W takich momentach chciałoby się powiedzieć: „Trwaj chwilo, jesteś piękna”. I nie umierać jak Faust, bo przecież nie zakładałem się o duszę ani z Bogiem, ani z Mefistofelesem. To też sobie troszeczkę poświergoliłem, na forum. Przyznam się, że jest to ucieczka, bo po 9 października może nas dopaść rzeczywistość, której przez tyle tygodni nie braliśmy pod uwagę. Brońmy się przed nią... A co będzie z SLD – zapytano mnie wczoraj. Nie jest to mój problem, ale sądzę, że lewica odrodzi się po spełnieniu pewnych warunków: Po pierwsze, zmiana przywódców i odejście tych cwaniaczków; Po drugie, wejście w nowoczesny lewicowy program (w tym jedność wyborcza całej lewicy, ale nie pod patronatem cwaniaków); Po trzecie, zdrada Palikota. Jeśli Palikot zdradzi swoich wyborców, to nadzieje wrócą do lewicy... i będzie to rewolucyjny zwrot. Odpowiedz Link Zgłoś
jothagie Ostatnia odezwa i zamykamy temat 07.10.11, 07:51 Niech się dzieje wola Palikota, bo już nawet w swojego Światowida zaczynam powątpiewać. Usiłowałem przybliżyć problem polityczny i parę idei z zakresu aksjologii społecznej. Nie wiem tylko, czy trafiło to do tych, którzy na to czekali. To że innych trafił... szlag z tego powodu, to już wiem. Próbowano mnie równać do prostaczków. Mnie to nie straszne, bo ja sobie zdaję sprawę, że ewoluowałem od chłopaczka wpatrującego się w górską rzekę do człowieka dociekającego istoty „wyższych” spraw. Mnie nie straszni są prości ludzie, cokolwiek by to mogło znaczyć. Ja boję się inteligencji politycznego planktonu, który ani to prosty, ani inteligentny, a unosi się w tej polityczno - teologicznej brei tak ohydnie, że nawet wyborcy nie chcą tego żreć. Ja obawiam się anonimowości dobrych intencji. W życiu społecznym to taki ciszec fotelowy, a jak potwierdza praktyka, ten śmierdzi i psuje atmosferę najbardziej. Zbliżamy się do wyborów i po okresie namysłu czas na decyzję. Czy mogę jeszcze coś polecić? Jeśli nie chcesz tego, co jest; Jeśli nie chcesz tego, co było i może być - głosuj na Palikota. Z nim jest jak z lekarstwem – gorzkie, ale może pomóc. I błagam Was, nie traktujcie go jako romantyka, doktora Judyma lub Arsena Lupin (dżentelmen włamywacz) – to pragmatyczny i dobrze porachowany człowiek, który będąc filozofem potrafi być wierny swoim ideom, ale zawsze przelicza je na możliwości. Znam człowieka i poręczam, że to zupełnie inny człowiek od tego z mediów, choć i ten z mediów mógłby być reżyserem majora Frydrycha – refleksyjnego, a nie złośliwego uśmiechu. Tego nam właśnie trzeba na przyszłość – pracy i relaksu, bo zwariować, to prosta sprawa. Stracić sens życia również. Pogońmy więc tych, co gubią nas dla ideologii i własnego partyjnego interesu. Ktoś musi nas odzyskać dla idei. I dosyć już tego wróżenia z sondaży, dosyć wydzielin tych gryzipiórów, dosyć przetrawiania bzdur tych mamlasów i dosyć smrodzenia tych smutasów, dosyć twórczości tych manipulantów strachu – idziemy głosować... Niech oni powoli, choć bez pośpiechu archiwizują się na cmentarzach i niech pozostawią decyzję w rękach tych, którym tu przychodzi żyć, płacić podatki i poprawiać spapraną rewolucję po tych, co to nie chcą, ale muszą. Zwalniamy ich – już nic nie muszą. Łachy zresztą nie robią, że odchodzą po takim wypłukaniu wszelkich idei z okresu nadziei. Nie pozostawimy im tej Polski w przecenie, którą po kawałku usiłują opchnąć swoim kolesiom. Jakie perspektywy? Gdybym ja potrafił na to odpowiedzieć... Wiem tylko tyle, że jesteśmy na równi pochyłej. „Zjazd” obliczony jest na 1,5 do 2 lat. PO chce załatać dziurę podatkiem katastralnym – wszyscy 2,5% rocznie od wartości tego, co posiadasz (policz sobie dobrze, czy się nie udławisz, bo już emeryt nie będzie w stanie zapłacić za własnościowe mieszkanie). PiS dalszym brnięciem w kryzys i zwalaniem na POprzedników. Palikot skróceniem zbędnych wydatków (w tym z utrzymywaniem Kościoła z budżetu). Wszystko jest jednak możliwe póki naród niezbyt mądry, ale za to bardzo religijny... Dlatego 9-tego pogoń niedzielnego lenia. Ubierz się w coś, w czym czujesz się dobrze i z pełnią swego optymizmu idź do lokalu. Uszanuj w sobie to, co mimo tej politycznej łobuzerii pozostało w Tobie jeszcze szlachetne. Zaoszczędź w tej biedzie i kup sobie piwo, albo coś słodkiego i o 13.00 łącz się ze mną. Mam wino w granicach 13 złotych. Wiem, że taka decyzja warta jest lepszego wina, ale może jeszcze kiedyś poprawi mi się. W poniedziałek napisz w internecie, jak uczciłeś swoją decyzję. Już Ci gratuluję. Mam nadzieję, że pogratulujesz i mnie, mimo że nie należę do partii ani Ruchu Palikota, ani też nie jestem ukrywającym się kandydatem. P.S. Być może jesteś człowiekiem religijnym. Szanuję to, ale proszę Cię o modlitwę w tych słowach: "Od rządów PiSu, PO, PSL i SLD zachowaj nas Panie" i to zaraz po wersecie: "Od wody, ognia i wojny zachowaj nas Panie". Zastanów się tylko, czy z tego Boga, to my przypadkowo nie robimy zwykłej szmaty...? Na naszej tablicy historii służy do ścierania wszystkiego. Boga już trudno spotkać nawet w Kościele – pilnuje kont bankowych i nieruchomości Kościoła. Przed każdym bankiem jest ściana placzu (bankomat) i tam kierować swoje prośby, jak w Jerozolimie... Mam apel do ludzi młodych i ludzi w moim wieku, czyli już nieco zdziecinniałych - przepraszam, ale prawda ponad wszystko. Bądźcie twardzielami swoich racji, nie zmieniajcie swoich sympatii politycznych z byle powodu. PiS zbawienia nie zapewnia, PO nadziei nie daje, SLD już zabrało Wam marzenia, z PSLem już chyba wystarczająco jest Wam zielono, ale to nie zesłanie Ducha św. Nie blokujmy rozwoju młodym, wśród których są Wasze dzieci, wnuki, prawnuki. Czy aż tak zaleźli Wam za skórę, że ich urządzicie „bandą czworga”? Nam to już niewiele nawet Palikot pomoże, bo to trzeba czasu, którego my już nie mamy w nadmiarze. Dwadzieścia lat uporczywie szliśmy do tego g..., to teraz przynajmniej połowa tego czasu potrzebna jest do usunięcia smrodu. Młodzi natomiast, nawet jeśli nie zdają sobie z tego sprawy, to potrzebują naszego wsparcia. Nawet takiego, żeby im obłędu nie fundować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gienek Re: Ostatnia odezwa i zamykamy temat IP: *.olsztyn.mm.pl 07.10.11, 08:28 Ludzie maja dosc PO, PIS, PSL czy SLD wiec taki populista jak Palikot ma duze szanse ostro namieszac szczegolnie w szeregach zwolennikow czerwonych. Tym bardziej ze facet uderzyl w dosc popularny mit tzw. dyktatury Watykanu. Jednak pora na lokowanie sie u koryta jest raczej malo stosowna bo szykuja sie powazne gospodarcze problemy. Moze to i dobrze bo latwiej bedzie sie pozbyc populistow i innych takich... uczciwych inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczoryjski Re: Ostatnia odezwa i zamykamy temat 07.10.11, 09:33 Nie wiem czy to populizm. Mówienie w sposób otwarty, niezmiernie śmiały o patologiach, do których pokolenia Polaków zdążyły już się przyzwyczaić nie jest populizmem. Przyzwolenie na korupcję, arogancję władzy, bezbożność i chciwość kleru, mętną ordynację wyborczą daje szansę tym , którzy zmian nie chcą, a ci już dawno nie są nawet populistami . Przeszli do następnej kategorii: bezczelnych leniów , żyjących za nasze pieniądze. Popularne stało się stwierdzenie, że Palikot głośno mówi o tym , o czym inni boją się nawet pomyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gienek Re: Ostatnia odezwa i zamykamy temat IP: *.olsztyn.mm.pl 07.10.11, 09:44 Sek w tym ze Palikot mowi o patologi ale malo istotnej, o tych prawdziwych wielkich patologiach nie wspomni slowkiem. Dlatego wysuwam wniosek ze to tylko pozory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Prognoza na ostatnią chwilę IP: *.katowice.dialup-tdc.ids.pl 07.10.11, 11:41 PO - 39,5 PiS - 29,1 RP - 10,3 SLD - 9,2 PSL - 8,7 Więcej: wyborcza.pl/1,76842,10425499,Platforma_ucieka_PiS__PROGNOZA___GAZETY___.html#ixzz1a5TuvhdZ Odpowiedz Link Zgłoś
yadol Re: Prognoza na ostatnią chwilę 07.10.11, 11:48 mamy więc szansę na olsztyńskiego posła z Ruchu Palikota, to Sławek Szmit, pozycja 20 (!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Re: Prognoza na ostatnią chwilę IP: *.katowice.dialup-tdc.ids.pl 07.10.11, 12:53 Jestem za. Czas na zmiany!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jhg Re: Ostatnia odezwa i zamykamy temat IP: *.dynamic.mm.pl 07.10.11, 21:47 Gienku! Jeśli w Waszej bandzie obowiązuje coś takiego jak „Głos Przeznaczenia”, to obwieszczam Ci, że Twój głos w tej sprawie jest bez znaczenia. Zbyt dużo „zasług” wniosłeś do psucia relacji między bywalcami tego forum, ich wartościami, ich systemami wartości, ich przekonaniami, w tym także politycznymi, ekonomicznymi i społecznymi. Poza tym, widzenie wszędzie tylko koryta zubaża nas jako wyborców. Polskę stać na to, żeby dobrze płacić ludziom, którzy o jej interes dbają. Dlatego wybierz dobrze, żebyś później zgorzkniale nie narzekał, albo nie wybieraj i wyłącz się z dyskusji. Znikaj więc do swego świata, jeśli cudzego świata nie potrafisz docenić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAN Re: Do zwolenników idei Ruchu Palikota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 13:00 JESTEM ZA NIE PAN PALIKOT WIWYNIE NAM NUMER Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Re: Do zwolenników idei Ruchu Palikota IP: *.katowice.dialup-tdc.ids.pl 07.10.11, 13:10 Gość portalu: JAN napisał(a): > JESTEM ZA NIE PAN PALIKOT WIWYNIE NAM NUMER Coś jest nie tak z Twoim refleksem. Już wywinął Wam numer :) Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz2010 Re: Do zwolenników idei Ruchu Palikota 07.10.11, 16:20 A na pierwszym planie PIS Z PO wywijają hołubce :(( Odpowiedz Link Zgłoś
privus Palikot wzywa do Pospolitego Ruszenia 07.10.11, 23:27 Po szczegółowych analizach, chcę wszem i wobec przedstawić decyzję Komitetu Wyborczego Ruchu Poparcia Palikota: Czas uruchomić efekt kuli śnieżnej. Ogłasza się Pospolite Ruszenie, które jest początkiem Pierwszej Rewolucji Świeckiej w Polsce. Wszystkie dostępne znaki na ziemi i niebie wskazują, że RP może zdobyć więcej niż przypuszczamy. Ma nawet szansę wygrać te wybory. Świadomość Polaków zmienia się w zawrotnym tempie. Wygrana Ruchu Palikota - może być największą niespodzianką, dla wielu największym szokiem. Dla Polaków zaś największą szansą na przyszłość. Dlatego i my, sympatycy tego pomysłu ogłaszamy Pospolite Ruszenie Janusza Palikota. Gramy nie o dobry wynik, Walczymy o Zwycięstwo! Apelujemy: Działacze, Wyborcy PO, PSL, PiS, SLD, JKM i byłej Samoobrony Andrzeja Leppera, przyłączcie się do nas. Czas do końca wyjaśnić afery, manipulacje i śmierć Leppera, Blidy i wiele innych draństw, zamiecionych pod dywan. Wyborcy Platformy, SLD, PSL-u ile razy jeszcze chcecie przeżywać frustracje i rozczarowania, nie marnujcie czasu. Szanowni Państwo! Czasu się nie tylko nie da zatrzymać, ale także i nadrobić. Apelujemy do Państwa w imię wspólnych wartości: Wolności, Nadziei i Zmiany. Poprzyjcie coś, co ma realne szanse. P.S. Rozpoczynając ten wątek nie spodziewałem się, że będę świadkiem aż tylu reakcji, w tym również podzielających mój punkt widzenia. Wszystkim uczestnikom pragnę gorąco podziękować za udział, rzeczowe dyskusje i profesjonalizm oraz najzwyklejszą ludzką szczerość w wymianie poglądów. Szczególne słowa podziękowania kieruję przede wszystkim do Jothagie, który okazał się niezwykle sprawną analityczną duszą odzwierciedlającą nasze odczucia związane z codzienną wędrówką przez życie. Kończąc ten wątek kieruję do Jothagie jeszcze jedną prośbę jako do niedoścignionego mentora tak przecież istotnych problemów poruszanych w tej dyskusji. Otóż do dnia dzisiejszego utkwiła mi w pamięci z dawnych czasów niezwykle pouczająca sentencja: "Życie jest piękne, ale trzeba umieć żyć”. Nie pamiętam już, kto jest autorem tego aforyzmu? Może gdzieś przy okazji, w jakimś wątku, zechcesz nawiązać do tego tematu? Pozdrawiam privus Odpowiedz Link Zgłoś
jothagie Re: Palikot wzywa do Pospolitego Ruszenia 07.10.11, 23:32 Uważam to za obowiązek wobec Ojczyzny być z Tobą w jednym ideowym szeregu. Odpowiedz Link Zgłoś
jothagie Re: Do zwolenników idei Ruchu Palikota 09.10.11, 23:07 Panie! Panowie! Młodzieży i płci wszelkiej odmiany. Gratuluję Wam! Wreszcie zdjęto z Was status ludzi marginesu. Jesteście pełnoprawnymi obywatelami. Mówcie teraz o swoich sprawach. Śmiało korzystajcie z wolności słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Do zwolenników idei Ruchu Palikota IP: 189.3.61.* 10.10.11, 02:17 Poza wtrędami, mnie wśród Was nie było. Nie mniej jednak duszą byłem wśród Was. Gratuluję podjęcia już dawno rzuconej rękawicy tym, którzy z myślenia nie zrezygnowali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Francuska prasa o wyborach IP: *.ip.netia.com.pl 11.10.11, 23:42 Francuskie dzienniki poświęcają wiele miejsca niespodziewanemu sukcesowi Ruchu Palikota, określanego przez nie jako antyklerykalny. Według gazet, niedzielne wybory pokazują, że Polska stała się normalnym państwem. W prasie zagranicznej określa się Ruch Palikota jak ruch protestu zdobywający coraz więcej zwolenników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Francuska prasa o wyborach IP: *.centertel.pl 27.02.15, 22:49 te wartości najwymowniej kontynuuje wanda nowicka i dlatego jej należy udzielić poparcia w zmaganiach do belwederu Odpowiedz Link Zgłoś
privus Re: Francuska prasa o wyborach 01.03.15, 10:10 Jest to jedyna osoba wśród obecnych kandydatów posiadająca wizję państwa funkcjonującego na zasadach wynikających z prawa obowiązującej obecnie konstytucji posiadająca doświadczenie polityczne zarówno w organizacjach pozarządoych jak i pracy parlamentarnej. Odpowiedz Link Zgłoś
privus Spotkanie z posłem na Sejm RP okręgu 35 11.10.11, 23:51 W dniu 13 października w godz. 18:00 - 20:00 organizowane jest spotkanie z z Tomkiem Makowskim (Ruch Palikota) - aktualnie już posłem na Sejm RP z okręgu 35 w: Stary Zaułek (za Spichlerzem MOK) Rodziewiczówny 8 Olsztyn Odpowiedz Link Zgłoś