Gość: Wladyslaw Macełko
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.09.11, 11:31
20.07.2011
Macełko Władysław
Połęcze 21
11-200 Bartoszyce
Tel 897623631
Redaktor Naczelny
Tygodnika „Nasze Słowo”
Jarosław Prystasz
Warszawa
W odpowiedzi na Pana artykuł „ 20 lecie samodzielnego liceum w Górowie Iławeckim” oświadczam, że e jego I części znacząco mija się Pan Redaktor z prawdą chyba, że zależało Panu i kilku pańskim kolegom aby mnie zdyskredytować. Nie jest prawdą, że podpisane przeze mnie Zarządzenie Nr 2 z 17.05.1990 r. o powołaniu samodzielnego II Liceum ukraińskiego było sprawą lekką, bezkonfliktową bo przecież jak Pan napisał wydałem je w oparciu o Postanowienie Prezydium Rady Narodowej. Prezydium w owym czasie mogło i wydało opinię, która nie była wiążąca. Belkotem jest napisane przez Pana redaktora dalsze zdanie o rzekomym wpływie na mnie Inspektora Oświaty przy podpisywaniu zarządzenia. Prawda jest taka, że Inspektor oświaty panicznie bał się podejmowania jakiegokolwiek stanowiska, a jedyne co robił w tamtym czasie to rozsyłanie pisma Ukraińskiego komitetu Obywatelskiego a to do mnie jako naczelnika miasta i gminy ( po transformacji burmistrz) lub Kuratora Oświaty w Olsztynie bądź Prezydium Rady z prośbą o rozpatrzenie. Przypomnę Panu i to, że inspektor był służbowo całkowicie podległy naczelnikowi i na zewnątrz mógł zrobić tyle co Pana sekretarka w redakcji. Inspektor był równocześnie Kierownikiem referatu Oświaty, Kultury i Sportu w UMiG. Tym samym przecenia Pan możliwości Prezydium Rady i Inspektora Oświaty. Zatem podpisanie zarządzenia, o którym wyżej mowa przypisuje Pan tym, którzy podawali guziki, a nie temu, który „uszył ubranie”. Podpisanie zarządzenia było moją suwerenną i dobrą wolą. Podpisałem to zarządzenie dla dobra Mojego Narodu.
Już na trzeci dzień po podpisaniu zarządzenia „odwiedził” mnie Przewodniczący Rady Miasta i Gminy i podniesionym głosem kategorycznie zaradzał abym cofnął, uchylił zarządzenie bo jeżeli tego nie zrobię to już wkrótce pożegnam się ze stanowiskiem na co ja stanowczo odpowiedziałem, że tego nie zrobię. Usłyszawszy te słowa Przewodniczący gwałtownie poczerwieniał jak burak wstał, trzasnął drzwiami i wyszedł.
Wypowiedziane przez Przewodniczącego słowa bardzo szybko stały się faktem, bo już 15.06.1990 r. odwołano mnie ze stanowiska Naczelnika (obecnie burmistrza)
Wspomnianą rozmowę słyszało kilka pracownic urzędu.
Wkrotce na ratuszu pojawiły się napisy treści „ Ukraincy Macełko, Michalik, Drymuch won z ratusza” , a to dowodzi, że nie była to sielanka tak jak opisał Pan redaktor.
Ситyaція бyлa дyже бyрхливoю тa динaмічнoю, дoдaткoвo підcичoвaнoю неприхильними для нac cередoвищaми.Sytuacja była bardzo dynamiczna i burzliwa dodatkowo podsycana nieprzychylnym nam środowiskiem.
Na potrzeby Ukraińskiego Liceum przekazałem 2 budynki ( w jednym z nich do dziś mieści się stołówka . Należy dodać, że w tamtym okresie w mieście były ogromne potrzeby w zakresie lokali mieszkalnych i pomieszczeń biurowych dla różnych instytucji..
Zanim wybudowano nową szkołę pełniąc będąc już wójtem nowopowstałej gminy wiejskiej w różny sposób starałem się nie zważając na ogromną ciasnotę urzędu - w okresie kilku lat bezpłatnie udostępniłem ogrzewane pomieszczenie na przechowywanie strojów Zespołu „Dumka”. Z tego powodu wielokrotnie krytykowali mnie radni i członkowie Zarządu Gminy.
Panowie Redaktorzy Migus, Spodarek i w końcowej fazie Prystasz na początku dyrektorowania Jerzego Necio, frontalnie i totalnie włączyli się w proces jego niszczenia , tylko dlatego, że miał odmienna wizję funkcjonowania ukraińskiej szkoły stawiając na pierwszym miejscu naukę , patriotyczne wychowanie , fachową kadrę nauczycielską i dobrze funkcjonującą administrację i obsługę. Na dalszym miejscu „Dumkę” bo przecież było to liceum ogólnokształcące, a nie liceum pieśni i tańca.