Dodaj do ulubionych

Morderca kandydatem na ołtarze

15.12.11, 23:35
"Uwolnij nas, Panie, od tych, co prowadzą dochodzenie i kontrolują, od tych, co wydają autoryzację i zakazy, spraw, Panie, by nigdy nie uznali liter i liczb za bardziej realne i bardziej żywe niż ciało i krew" - takie słowa zapisał 25 sierpnia 1957 roku w swoim dzienniku duchowym oczekujący na wykonanie wyroku śmierci francuski morderca Jacques Fesch. W 1993 roku metropolita paryski kardynał Jean-Marie Lustiger podjął decyzję o rozpoczęciu jego procesu beatyfikacyjnego. Obecnie proces diecezjalny jest ukończony. Fesch podczas ucieczki po nieudanym napadzie na bank zastrzelił policjanta. Mając 27 lat, został schwytany i skazany na karę śmierci.

W trakcie trzyletniego oczekiwania na jej wykonanie przeżył nawrócenie, jego żona przyjęła chrzest, a on za namową współosadzonych i przełożonych więzienia napisał list do prezydenta Francji z prośbą o ułaskawienie. Prezydent René Coty prośbę przekazał Najwyższej Radzie Sędziowskiej, a ta wyrok podtrzymała. Wówczas Fesch napisał: "Jestem winny, lecz ta kara jest niesprawiedliwa, ofiaruję więc Bogu to, co mogę ofiarować". Wyrok wykonano 1 października 1957 roku.

W kontekście wznowionych dyskusji na temat wykonywania kary śmierci przykład ten jest godny uwagi. Chodzi o to, że nauka społeczna Kościoła w tym temacie nieustannie ewoluuje, a wystąpienia polityków bardziej przypominają wiece wyborcze niż powagę sytuacji właściwą życiu i śmierci. Ewoluować znaczy zmieniać widzenie sprawy pod wpływem rozwoju i świadomości społecznej. Należy wyraźnie stwierdzić, że dla bł. Jana Pawła II ochrona życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci oznaczała zasadę priorytetową, a swoje źródło ma w godności osoby ludzkiej. Jeżeli ochrona do momentu naturalnej śmierci, to kara śmierci naturalna nie jest. W encyklice "Evangelium vitae" Jan Paweł II stwierdza, że w społeczności cywilnej i kościelnej zgłasza się postulat ograniczenia kary śmierci, a nawet jej zniesienia. Ogólna tendencja - mimo corrigendy [korekty] Katechizmu Kościoła katolickiego niewykluczającej stosowania kary śmierci - wyraźnie dąży do jej zniesienia, o czym mowa w końcowym fragmencie tego samego 2267. punktu katechizmu. Dodatkowo papież w orędziu urbi et orbi z 1998 roku dopowiedział: "Niech dzięki Bożemu Narodzeniu umocni się na całym świecie poparcie dla stosownych i pilnie potrzebnych działań, które położą kres produkcji zbrojeniowej i handlowi bronią, pozwolą strzec ludzkiego życia, znieść karę śmierci". W chwili obecnej społeczeństwa mają wystarczające możliwości egzekwowania kary w inny sposób, pozostawiając nadzieję na poprawę do końca życia. Dlatego "dzięki coraz lepszej organizacji instytucji penitencjarnych - jak pisał w "Evangelium vitae" Jan Paweł II - takie przypadki są bardzo rzadkie, a być może już się nie zdarzają". Nie można więc św. Tomasza przeciwstawiać kardynałowi Nyczowi, gdyż inna była świadomość słynnego dominikanina parę wieków temu, a inna jest w czasach metropolity warszawskiego. Z pewnością Magisterium Kościoła obowiązywałoby także wielkiego Akwinatę.

W książce arcybiskupa Józefa Życińskiego "Bóg i stworzenie" wydanej pośmiertnie przytoczony zostaje duński filozof Niels Gregersen, który "wyklucza możliwość Boga usuwającego doraźnie wszelkie zło. Podkreśla on, iż taki Bóg byłby magikiem spełniającym nasze życzenia, a nie Zbawcą, który przez cierpienie krzyża odkupił ludzkość". Jakże ciekawie brzmią w tym nurcie słowa mordercy. Otóż Fesch wiedział, że musi odkupić swoje morderstwo, nie godził się jednak z karą śmierci, dlatego 19 sierpnia 1957 roku napisał: "Nie skazuje mnie Boża sprawiedliwość, ale nienawiść świata. Trzeba, bym był silniejszy niż ta nienawiść, bym ją przezwyciężył miłością". Nie przez przypadek Jacques'a Fescha nazwano "dobrym łotrem XX wieku".

W swoim dzienniku "Za pięć godzin zobaczę Jezusa" podkreślił: "Karzą młodych ludzi, tymczasem my jesteśmy jedynie tacy, jakimi uczynili nas nasi ojcowie. Nasze czyny są jedynie skutkiem wychowania, jakie otrzymaliśmy, przykładów, jakie widzieliśmy, ułomności, jakie ich szaleństwo pozostawiło nam w spadku, a kara spada na nasze głowy". Chodzi o to, że tylko wychowani wychowują. Niewychowani nie są w stanie wychować. Fesch 14 sierpnia pisał: "Stwierdzam, że to często ateiści wydają się bardziej przekonujący, bardziej logiczni, bo obracają się w bardzo konkretnej sferze, w której intelekt może łatwo się poruszać. Jeśli wierzący pozostanie na tej samej płaszczyźnie, będzie wysuwał równie przekonujące argumenty, co jego rozmówca, ale równie płodne, co pole pszenicy w styczniu".

Choć wyrok śmierci wykonano, to w przeddzień egzekucji prezydent Francji przekazał obrońcy Fescha: "Proszę powiedzieć Jacques'owi Feschowi, że pragnę uścisnąć mu dłoń, z powodu tego, kim się stał". Na tle dyskusji o karze śmierci nie dziwią więc słowa papieża Benedykta XVI skierowane do uczestników spotkania zorganizowanego przez Wspólnotę św. Idziego pod hasłem "Nie ma sprawiedliwości bez poszanowania życia": "Wyrażam nadzieję, że wasze rozważania stanowić będą zachętę dla inicjatyw politycznych i prawnych promowanych przez coraz większą liczbę państw na rzecz wyeliminowania kary śmierci oraz kontynuowania dokonywania istotnego postępu w dostosowywaniu prawa karnego zarówno do ludzkiej godności uwięzionych, jak i skutecznego zachowania ładu publicznego".



* Ks. Robert Nęcek jest rzecznikiem prasowym archidiecezji krakowskiej, wykładowcą nauki społecznej Kościoła i dziennikarstwa Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, konsultorem ds. środków społecznego przekazu Konferencji Episkopatu Polski.

Źródło: Gazeta Wyborcza
wyborcza.pl/1,76842,10816638,Morderca_kandydatem_na_oltarze_.html#ixzz1gYCL3wh5
Przytaczam cały tekst, ponieważ tego rodzaju linki jakoś cudownie znikają z internetu. A tak na marginesie tak, jak kiedyś piałem - skoro beatyfikuje się Piusa XII i Wyszyńskiego, to bramy wyświęceń watykańskich zostały otwarte bardzo szeroko. Przed arcybiskupem Alojzije Stepinac'em (opiekunem chorwackiego mordercy Pavelicia) bramy świętości godnych naśladowania też zostały otwarte. Pozostaje czekać jeszcze na wyniesienie na ołtarze Pavelicia i wielu jemu podobnych.

Zasadnicze pytanie, co ma watykański katolicyzm wspólnego z chrześcijaństwem poza odwoływaniem się do niego pozostaje nadal bez odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • privus Re: Morderca kandydatem na ołtarze 16.12.11, 00:14
      Jest to temat niezwykle trudny do zrozumienia dla wierzących, że kościół brnie uparcie. w ślepą uliczkę. Kolejny ksiądz ma w głęboko w znanej przestrzeni fakt, że w Biblii wyraźnie pisze, iż to sam Bóg nakazał zabijać morderców. Jak się wierzy, że fragmenty Biblii dotyczące zmartwychwstania Jezusa i życia wiecznego oraz samego istnienia Boga są prawdziwe, to należy przyjąć, że także inne fragmenty są prawdziwe, w których Bóg każe zabijać morderców albo mężczyzn uprawiających seks homoseksualny. Do nich należy także zaliczyć i wszystkie te nakazujące zachowanie koszeru i innych przykazań. Tertium non datur, czyli jedno z podstawowych praw klasycznego rachunku zdań. Pomijam już fakt, że w Starym Testamencie zabójstwem jest jedynie zabicie członka któregoś z plemion Izraela i zabicie kogoś spoza klanu nie jest już morderstwem a wręcz często powinnością nakazaną przez tego samego boga...

      Do czego prowadzi taka stosowana przez Watykan interpretacja można oceniać nie tylko na tym przykładzie. Historia dostarcza znacznie więcej takich ezoterycznych przykładów budzących co najmniej zdumienie o ile nie sprzeciw wobec takiego postępowania. Nie wiem czy się śmiać, czy płakać nad taką semantyką kościelną. Ale nie mam żadnej wątpliwości, że żydowska religia w jej wszystkich odmianach, przyniosła ludzkości wiele zła i ta historia nadal się toczy przynosząc niestety negatywne zjawiska.

      Wpisy w Starym Testamencie są przykrym świadectwem tego, jak jak niezwykle drakońska interpretacja woli Boga legła u podstaw tej religii. Nie wnikam w tym momencie w rozważania, czy Bóg istnieje, czy też nie. W każdym bądź razie odmawiam wszelkim ziemskim zastępcom Boga i jego bożym samozwańcom prawa do interpretacji istniejących czy nieistniejących praw bożych. Kościół wypisuje sobie rachunek sam najpierw popierając karę śmierci, a potem robiąc świętego z pospolitego bandyty. Nie ma tu żadnego znaczenie i nieistotne jest, czy to "nawrócenie" było szczere, czy też nie. Beatyfikowanie człowieka, który mógł mieć nadzieję, że dzięki "nawróceniu" jej uniknie, bo w więzieniu był "dobrym łotrem" (ciekawe czy byłby taki na wolności), świadczy o kompletnym pogubieniu się ludzi Kościoła. Człowiekiem, któremu udało się w ten sposób oszukać innych, był "zresocjalizowany" zabójca Jack Unterweger. Warunkowo zwolniony z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok za zamordowanie kobiety, zabił na wolności jeszcze 11 kobiet, zanim zorientowano się, że nadal morduje. Więzienia pełne są "nawróconych" i "zresocjalizowanych", zwłaszcza wśród tych, którzy liczą na złagodzenie lub zawieszenie wyroku.

      -----
      Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
      • Gość: mix Jak umrzesz, to pódziesz do piekła :) IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 00:30
        wyborcza.pl/1,76842,10792127,Ksiadz_w_szpitalu__jak_umrzesz__pojdziesz_do_piekla.html
        • edico Re: Jak umrzesz, to pódziesz do piekła :) 16.12.11, 04:38
          Nie będzie to pierwsi święci mordercy. Historia papiestwa pełna jest mordów, intryg i politycznych porachunków, co w bardzo wielu przypadkach jest aż przerażające, że tego typu ludzie mogą kształtować jeszcze ruchy religijne. Czytając odnosi się wrażenie, że ma się do czynienia nie ze spadkobiercami legend Chrystusa a legionami zastępów szatańskich. Niezwykle barwna jest jest historia pewnego papieża, który objął tron piotrowy już w wieku 18 lat. Uczynił on w swojej rezydencji spory harem, a sam oddawał się z upodobaniem miłosnym igraszkom. Niestety nie wiedzieć czemu, nie znalazło to poklasku wśród ludu. Z obawy że lud wymierzy sam sprawiedliwość, młody papieżyk musiał poszukiwać poparcia u innych króli i władców. Pierwsze getta wymyślił sam Hitler? Na ten pomysł wpadł przed nim wiele wieków wcześniej papież Paweł IV (1555-1559). Jedna z pierwszych bulli Pawła IV, Cum nimis absurdum , jest znanym przykładem papieskiego antysemityzmu, które z takim upodobaniem realizował Hitler. Czy dziwić się? Była by to niedorzeczność w zbyt naiwnym wydaniu. Wszak wywodził się z ciemnych sal tortur Świętego Oficjum - najwyższego organu rzymskiej inkwizycji. O wierze kardynała Giampietro Carafy (jest to świeckie imię papieża Pawła) powiedziano dużo, jednak niewiele dobrego. Jego wiara w Kościół Piotrowy i jego prawowierność były tak proste i ograniczone jak pal służący do egzekucji. Jego pasją było uchronienie Kościoła przed herezjami, czarownicami, żydami, protestantami, sodomitami i kobietami [cóż za wzniosłe idee, ah i oh :)]. Jako ucieleśnienie kary bożej był też niezwykle zasadniczy w postępowaniu stwierdzając, że "Gdyby mój ojciec był heretykiem, to zebrałbym drewno, by go spalić". Niezłym "kwiatkiem" był też papież Jan XXII (1316 - 1334). Ten z kolei miał inną pasję, równie intrygującą - finanse. Za jego czasów każdy grzech mógł być przebaczony, jeśli grzesznik zaoferował papieżowi odpowiednią cenę. Ha, żeby się na tym tylko kończyło. Namawiał nawet katolików do ponownego grzeszenia, jeśli tylko byli w stanie zapłacić za kolejne przebaczenia. Jednak największym grzechem było zaleganie papieżowi z zapłatą! Pewnego dnia Jan XXII eskomunikował jednego patriarchę, pięciu arcybiskupów, trzydziestu biskupów i czterdziestu sześciu opatów którzy zalegali z płaceniem podatków. Inny papież Inocenty III (1198-1216) wsławił się wybiciem Katarów z Południowej Francji. To przedsięwzięcie kosztowało dziesięć lat ciężkiej pracy armie papieża i życie miliona najnormalniej niewinnych ludzi, których wyrżnięto w pień. Ostatniego Katara upolowali po 150 latach ściganie, śledztw i węszenia. To tam właśnie padły słynne słowa legata papieskiego "Zabijcie wszystkich. Bóg swoich rozpozna".
          O ironio! O zgrozo! Pirat-hedonista-cyreanejczyk-ateista na Stolicy Piotrowej też miał przyjemność wcielenia się w rolę zastępcy Boga!!! Uznaje się go za jednego z najbardziej brutalnych i bezbożnych antypapieży. Kiedy zaprzestał walk jako pirat w wojnie pomiędzy Ludwikiem II z Ajnu a Władysławem z Neapolu, postanowił rozpocząć karierę duchownego. Był on tak naprawdę cyreńczykiem, czyli zwolennikiem poglądu filozoficznego zwanego cyrenaizmem. Była to doktryna powstała w starożytnej Libii, której jednym z głównych założeń był pogląd, iż najlepszą drogą do osiągnięcia intelektualnej kontemplacji było uczucie przyjemności. Jeszcze jak był kardynałem diakonem, Jana XXIII nazywano hedonistycznym wyznawcą cyreanizmu w jego najgorszym wydaniu! Jak głosi plotka nigdy nie przyjmował Komunii Świętej, nie przystępował do spowiedzi. Prywatnie przyznawał że nie wierzy w nieśmiertelność duszy. Podejrzewano nawet że jest ateistą!!! Papież Grzegorz IX (1227-1241) obawiając się że to za jego czasów ma dojść do Apokalipsy i upadku Kościoła, wydał dekret stanowiący, że obowiązkiem każdego chrześcijanina jest prześladowanie heretyków. Każdy kto się nie podporządkował edyktowi miał być torturowany aż do momentu póki się nie przyzna do winy. Innocenty VIII naciskał też na wielkiego inkwizytora Torquemadę, by przyspieszył oczyszczanie kraju z muzłmanów i żydów. A w 1484 roku skierował papiestwo na nowe tory religijnego okrucieństwa, wydając bullę Summis Desiderantes, w której ogłaszał wojnę przeciwko czarownicom. W ten sposób zaczęły się trwające kilka wieków prześladowania prowadzone przez inkwizycję w Europie Środkowej. Można je porównać jedynie do terroru Hitlera i Stalina! Nikt nie wie tak na prawdę jak wiele kobiet aresztowano na podstawie plotek i zastraszania poddano przesłuchaniom bez prawa do obrony. Przez następnych trzysta lat setki tysięcy - a być może miliony - kobiet znikały w środku nocy, by nigdy nie powrócić z tego "Bożego gułagu". W dziwny sposób też następowało wybieranie wielu papieży. W 1241 roku do wyboru następcy zmarłego papieża pozostało tylko dwunastu kardynałów. Dwóch z nich Fryderyk II trzymał w lochu. Sam oczekiwał z wojskami pod murami miasta aż kardynałowie wybiorą przychylnego cesarstwu papieża. Po dwóch miesiącach, podczas których utrzymywali sie przy życiu dzięki toczonemu przez robaki jedzeniu i cuchnącej wodzie, 25 października 1241 więźniowie wyznaczyli papieża Castiglioniego. Jego pontyfikat trwał zaledwie szesnaście dni i był jednym z najkrótszych w dziejach papiestwa. Innym w dość dziwnych okolicznościach wybranym papieżem był Urban IV (1261-1264). Los sprawił, że w 1261 roku przejeżdżał on przez Viterbo w chwili, gdy ośmiu z ocalałych u schyłku pontyfikatu Aleksandra IV kardynałów głowiło się, kogo wybrać na nowego papieża. Wybrali właśnie jego - patriarchę Jerozolimy. W lipcu 1304 roku, gdy papież Benedykt XI zasiadał do kolacji, mniszka z zakonu św.Petroneli podała mu figi na srebrnej paterze. Słabość papieża do tego smakołyku uśpiła jego czujność. Benedykt nigdy się nie dowiedział, że rzekoma zakonnica była w rzeczywistości przebranym mężczyzną, który przyszedł, by go otruć. Tej samej nocy papież dostał nagłego ataku biegunki i wkrótce zmarł. A nie są to wszystkie efekty i smakołyki watykańskiego tronu. Jak widzicie, nihil nowi ani ze wschodu, ani i z tej strony. Dlatego zachęcam do osobistej lektury katolickich życiorysów zastępców Boga na tej ziemi.
          • Gość: para odrzyło bydlę IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 07:10
            margines
            • Gość: Arystan Widać wyraźnie, że podniecił się analfabeta... IP: *.torservers.net 16.12.11, 09:32
              No jak się pisze „odrzyło”?! Chyba tak kretynie: „odżyło”! Widać, że w szkole to cała para poszła w gwizdek. Ty to dopiero jesteś margines.
              • n4eu Re: Widać wyraźnie, że podniecił się analfabeta.. 16.12.11, 09:50
                Skoro komunistyczni zdrajcy i mordercy sa "ludzmi honoru" to jeden czy dwoch ksiezy w tej bandzie chyba nie robi wielkiej roznicy.
                • Gość: mk Re: Widać wyraźnie, że podniecił się analfabeta.. IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 10:25
                  To dorzuć sobie jeszcze Paetza. W większym gronie zawsze będzie raźniej. Nie bedziesz już taki samotny :)
                  • Gość: rb Re: Widać wyraźnie, że podniecił się analfabeta.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.11, 23:08

                    Ksiądz z kurii: – Wiem, że niektórym klerykom arcybiskup dawał w prezencie czerwone majtki z napisem ROMA. I mówił, że to trzeba czytać od tyłu. Pytał: „Czy umiesz tak czytać?”.

                    10przykazan.wordpress.com/2010/03/05/dzieje-grzechu-historia-sprawy-abpa-paetza/
                    • Gość: fred Re: Widać wyraźnie, że podniecił się analfabeta.. IP: 122.72.0.* 24.12.11, 17:01
                      Jaki kościół, takie nauczanie.
    • Gość: wataha Re: Morderca kandydatem na ołtarze IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 10:31
      wiadomosci.onet.pl/kraj/lekarze-o-pacyfikacji-wujka-to-bylo-zabojstwo,1,4968737,wiadomosc.html
      • edico Re: Morderca kandydatem na ołtarze 16.12.11, 10:42
        A jak skrócono żywot obydwu papieżom o przybranym imieniu Jan VIII? Zapewniam, że kropidła przy tym nie było.
        • n4eu Re: Morderca kandydatem na ołtarze 16.12.11, 11:12
          A ktory to wiek?
          Jak tak lubujesz sie w morderstwach Edico to poczytaj sobie o zbrodniach socjalistow w Rosji w XX w. W ciagu 50 lat czerwoni namordowali kilka razy wiecej ludzi niz czarni przez 2 tysiace lat. I to tez w imie pokoju i milosci blizniego :D

          • edico Re: Morderca kandydatem na ołtarze 16.12.11, 11:19
            A nie wystarczy ci świadectwo Międzynarodowego Trybunału Karnego wystawione katolickiemu misjonarzowi o. Athanase Seromba za spalenie żywcem 2 tys. Tutsich w swoim kościele jeszcze za czasów pontyfikatu Jana Pawła II w postaci wieloletniego więzienia?
            • n4eu Re: Morderca kandydatem na ołtarze 16.12.11, 13:04
              Swiadectwo czego? Ze czerwoni namordowali kilka razy wiecej niz czarni? hmm no przypadek ksiedza piromana to raczej argument bez sensu :D
              • edico Re: Morderca kandydatem na ołtarze 01.02.12, 13:27
                Jak to czego? Świadectwa moralności katolickiej!!!
      • Gość: studenciok Z tej samej serii: O czym marzy Twoja żona IP: 94.23.186.* 16.12.11, 10:54
        robzone.wp.pl/ Dołóż jeszcze wibrator...
        • edico Re: Z tej samej serii: O czym marzy Twoja żona 16.12.11, 11:04
          Idziesz dobrym tropem. Jeden z tych papieży tzw. papieżyca Joanna zginęła w czasie celebrowanej procesji podczas porodu rozdeptana przez wściekły tłum na ulicach Rzymu. O ile wiem, od wibratora papieże w ciążę nie zachodzą.
        • Gość: algorytm to bydle jednak nie wyzdrowiało IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 11:04
          nadal nieszczęśliwy czub jest
          • Gość: qwqere Re: to bydle jednak nie wyzdrowiało IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 13:51
            Twój pełen katolickiej miłości stawią w pierwszym rzędzie oszołomów.
            • edico Re: to bydle jednak nie wyzdrowiało 16.12.11, 15:28
              Nie zmuszaj kogoś, kto edukację swoją zakończył na składaniu kilku literek do pogłębiania swej wiedzy w tej materii. On jest wystarczająco szczęśliwy już teraz a każda dodatkowa wiedza zmusi go do wystawiania gołego tyłka i wystawienie go na zimne wichry północy :)

              Pozdrawiam
              • n4eu Re: to bydle jednak nie wyzdrowiało 16.12.11, 18:43
                Ten kto nie zna histori mordow Kosciola wg. Edico jest ignorantem.

                Mam nadzieje ze Edico kiedys napisze ze ten kto nie wie ze socjalisci wymordowali kilka razy wiecej ludzi niz Watykan to tez ignorant. Czekam na ten post z niecierpliwoscia :P Choc doskonale wiem ze cos takiego Ediciemu przez klawiature nie przejdzie bo by go przelozeni skatowali :D :D

                • edico Nadzieja muła na odkrycie Ameryki :) 16.12.11, 19:22
                  Pocieszny chłopcze. Samych Katarów watykańczycy wymordowali milion. A gdzie sztosy, czarownice, wyprawy krzyżowe? Przecież ludzie spod tego znaku wycięli prawie doszczętnie ludność obydwu Ameryk. Trzymaj lepiej w garści swoje spodnie, bo wielce obawiam się o efekty takiego nadymania.
                • Gość: zoja @n4eu - ignoranta IP: *.is.a.tor.exit.server.torland.me 17.12.11, 18:34
                  A u Ciebie ciągle Murzynów biją. Musisz tematy łączyć i wmawiać ludziom iunctim. Przecież wpis edico dotyczył historii Kościoła a nie historii socjalizmu. Przecież ofiary jednej i drugiej historii są z grubsza policzone i możemy dyskutować o jednej i o drugiej. Co tu jednak dyskutować o ofiarach socjalizmu, który zakładał walkę klasową i fizyczne wyniszczenie antagonistycznej klasy. Taka to była doktryna i takie a nie inne skutki spowodowała. Uprawianie teraz socjalizmu z ludzką twarzą wcale nie skreśla z pamięci zbrodniczego socjalizmu. Czemu z edico robisz durnia? Edico wskazuje od dawna, że historia oparta na miłości spowodowała tyle sku...s... To czemu łączysz z tym historię opartą na sku...s... Liczyłeś na ofiary miłości? Mądry Ty jesteś?
                  Poczekaj jeszcze kilka dni. Wróci jothagie, to się wypłaczesz do jego postów.
                  • n4eu Re: @n4eu - ignoranta 17.12.11, 22:01
                    Hehe... chodzi o to ze Edico to zwolennik socjalizmu czyli systemu ktory jest 100 razy bardziej zaklamany i morderczy niz system watykanski. Kumejszyn? :)
                    • Gość: mix Re: @n4eu - ignoranta IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.11, 01:12
                      Jeszcze jeden idiota ma uświęconą pewność, co autor miał na myśli pisząc to czy tamto.
                    • edico Re: @n4eu - ignoranta 01.02.12, 13:24
                      Zadam ci w takim razie tylko pytanie, jak oceniasz tylko sam fakt ukrywania przez Watykan rzeszy zbrodniarzy hitlerowskich po drugiej wojnie światowej?

                      A jest to tylko jeden mały epizod z tej 2000 letniej historii ostatnich czasów. Znacznie więcej na ten temat możesz się dowiedzieć z publikacji Faszyzm katolicyzmu dostępnej w necie.
                      Czy twój post można przyjąć w kategorii pyszczącego kompletnego ignoranta czy też skażonego typową rozciągliwą pewnej moralności, odpowiedz sobie sam.
                    • akant_ol Morderca świętym na ołtarzu 01.02.12, 21:02
                      jest wystarczającym godłem opiniodawczym dla twego zaciężnego autoramentu.
    • Gość: . Re: Morderca kandydatem na ołtarze IP: *.by.inet.de.179.34.195.in-addr.arpa 17.12.11, 04:43
      Galerianka się rozrasta?
    • edico Re: Morderca kandydatem na ołtarze 17.12.11, 21:40
      Nie znam tej pozycji. Dziękuję za link. Proszę tylko o wskazanie bliższych, pod którym tę publikację można nabyć. Sam link nie jest tutaj odpowiadającym mi rozwiązaniem.
    • Gość: wyrok Re: Morderca kandydatem na ołtarze IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.11, 19:16
      trojka.salon24.pl/374887,pierwszy-z-po-otrzymal-dozywocie
      • Gość: mk Re: Morderca kandydatem na ołtarze IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.11, 19:21
        To jeszcze nie koniec procesu wydarzeń z Łodzi i mam nadzieję, że za ławą oskarżonych zasiądą jeszcze twórcy pisowskiej miłości.
      • privus Jak umiem czytać, tak umiem myśleć :)) 20.12.11, 19:51
        Kolejny dowód na to, że zmarnowałeś lata szkolne trollu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka