Dodaj do ulubionych

Normalność poza zasięgiem

IP: *.dynamic.mm.pl 20.02.12, 13:31
Jestem przeciwnikiem kilku paszportów w kieszeni, dlatego jeśli chcemy być Polakami (patriotami) to przestańmy być Watykańczykami. Watykan i jego słudzy oswajają nas psychicznie z niewolnictwem a system gospodarczy robi to faktycznie. Polak jest więc osaczony wizją ustrojową, z punktu widzenia władzy ani gorszą, ani lepszą, ale z punktu widzenia obywatela rzecz jest nie do przyjęcia. Dlaczego więc z pokorą przyjmuje? Sądzę, że dla wytworzenia się przeciwciał potrzebny jest tylko czas. To działa, jest w krwiobiegu – uszkadza, ale i buduje odporność, że „polskość to nienormalność” (Premier III RP, Pan Donald Tusk).
Czas potrafi ujawnić o wiele więcej, niż moglibyśmy się domyślać. Taki przypadek „człowieka z gór”. Wyszło coś o czym nie wiedzieliśmy inaczej, jak z literatury. Teraz okazuje, że jakiś nasz żołnierz nago przemierzał Norwegię inny żebrze na ulicach Paryża i przekonuje, że lepiej jest być żebrakiem, niż pochowanym z honorami. O wielu nic nie wiemy. „Przypuszczam, że mamy w Polsce kilkuset żołnierzy, wymagających pomocy medycznej” (Janusz Zemke). Jest doświadczenie wojenne i chce się z nim zerwać. Jaką możliwość ma taki człowiek? Wyjść do cywila, a więc wejść do świata bezrobocia i beznadziei. A cóż tam ma robić człowiek wyszkolony dla wojny? Iść do agencji ochrony, gdzie wrogiem jest swój? Przecież to esbecka inwigilacja i donoszenie na swoich. To tylko byli esbecy, którzy tylko przesłuchiwać umieli, trochę tknięci alkoholizmem, ale zapewnili sobie powrót do społeczeństwa. O wojskowych nikt nie pomyślał. Ktoś zechciał schować się przed światem, a teraz zrobią z niego wariata, bo przecież może powiedzieć, co wie, a właśnie to, a nie człowiek, jest najważniejsze. Samobójstwa rozwiązują problem, ale o tym się nie mówi – jest wolność wyboru. I co tragiczniejsze, to za udział w wojnie w której nie było ani krzty interesu Polskiego. Tylko zwykłe włazidupstwo. Teraz jako NATO jesteśmy w Afganistanie, ale interes nasz jest prosty do pojęcia – chodzi o rurę z gazem i ropą przez Afganistan do Pakistanu bo w Uzbekistanie i Turkmenistanie są duże złoża, których inaczej zrabować się nie da. Koniecznie zaś trzeba zmniejszyć znaczenie Iranu. W imię rury produkujemy następne kaleki. Pewnie, że w wojnie ofiary będą, ale konwencje traktują rannych po ludzku, czego nasze trepy nie rozumieją. Nawet po łupy wojenne nie jeżdżą, bo wiedzą, co jest grane. Czasem po zdjęcia, szlify czy lampasy. Podobno są w świecie takie ośrodki, gdzie w izolacji dogorywają tajemnice wojenne. Inni jadą ze zmiany na zmianę, bo broń służy do zabijania nie tylko wroga, ale i siebie, ale dla „słabych” ośrodek za murem pozostaje ich przeznaczeniem. W naszym wypadku stało się właśnie to, przed czym były żołnierz uciekał w góry, żeby tylko nie trafić w ręce wojskowych. Zatoczył więc koło w procesie swojej zagłady. Przejdzie na psychotropy i to będzie koniec jego próby wyjścia z obłędu. Widok munduru i czucie wojskowego sposobu myślenia plus tabletki nie pozwolą mu dołączyć do społeczności w miarę normalnych ludzi.
I jeszcze te tampony w nosie – do dupy granat sobie włóżcie i to pokażcie w mediach! Temat Madzi z Sosnowca już uważacie za wyczerpany? Kreatorzy stresu okresu względnego pokoju!
Nie chcę snuć analogii, ale w cywilu jest podobnie. Taki polski obóz beznadziei... Może nawet z dużych liter (PO, SLD, PiS, PSL), bo to już instytucje z tradycjami w sprawie
Tylko na Stadionie Narodowym zasięg poza normalnością.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka