privus
02.02.13, 09:49
Krystyną Pawłowicz (PiS) z sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej skarży się dla Naszego Dziennika: Mamy do czynienia z jakąś paranoiczną sytuacją, w której jedna strona może obrzucać błotem posłów opozycji, kapłanów, Kościół, ale już ci, którzy są atakowani, nie mogą powiedzieć czegoś ostrzej czy barwniej, ponieważ jest to od razu utożsamiane z sianiem nienawiści, a nawet faszyzmem. A dalej: Sejm w swym obrazie i zachowaniach jest dziwaczny. Z jednej strony mamy do czynienia z folklorem obyczajowo-politycznym, który przekracza wszelkie granice estetyczno-moralne, z drugiej zaś niezwykłą wrażliwość na najdelikatniejszą choćby krytykę ze strony opozycji.
A wszystkiemu winne są media: Wracając jeszcze do kwestii tego, jak wygląda debata publiczna, media fałszywie i obłudnie apelują o łagodniejszy język, o kulturę słowa, piętnując ostrzejsze wypowiedzi opozycji, natomiast całkowicie nie widzą swojego stylu debaty, pluralizmu, tworząc stronniczy, nieprawdziwy i jednostronny przekaz medialny.
www.naszdziennik.pl/polska-kraj/22770,mowie-co-mysle.html
Czekam na kolejne osiągnięcia tego samodzielnego pracownika naukowego, który jest w stanie porównać człowieka do małpy. Tę ugruntowaną już pozycję podkreśla bardzo wyraźnie Mariusz Kamiński (też PiS i również, doktor prawa), że Krystyną Pawłowicz jest świetną specjalistką, zwłaszcza w dziedzinie prawa konstytucyjnego, i cenionym ekspertem w środowisku prawniczym. Do tego oczywiście niepowtarzalny charakter i charyzma - dodaje poseł.
Ojciec Tadeusz Rydzyk wypowiada się o niej w samych superlatywach, a Pawłowicz nie pozostaje mu dłużna. Kiedy na początku stycznia podczas konferencji prasowej Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zagroziła ojcu Tadeuszowi Rydzykowi, że wyciągnie prawne konsekwencje za publikację informacji na temat nowego konkursu na miejsca na multipleksie, profesor oceniła, że groźba procesem to próba tłumienia krytyki: - Oni są wściekli, że w ogóle wyciekła informacja o ich zamiarach. A jest to prawdopodobne. (...) Można tu mówić o takim straszeniu i tupaniu, które są formą stłumienia krytyki, w sytuacji kiedy jest to niezwykle prawdopodobne. Te informacje jakieś oparcie w pewnych faktach mają - podkreślała
Czy można jeszcze coś dodać oprócz tego, że zniesmaczenie takimi posłami sięga zenitu?