Dodaj do ulubionych

Rekord świata w bezczelności

13.04.13, 11:44
Wszyscy powinni o tym pamiętać, lecz tak niestety nie jest - więc należy przypominać, przypominać, przypominać.


Dlaczego miało być "oczywistym", że sovieci usuwając z terenu Polski Niemców, z poczucia odpowiedzialności wobec miejscowej ludności, powinni byli doprowadzić do powołania przez nich ich własnego rządu (z życzliwą pomocą tymczasowego zarządu wyzwolicieli)?
- Bo to była polityczna pustka. Osamotniona ludność bez troskliwego gospodarza z demokratyczną legitymacją!

Jak to, a legalny Rząd Rzeczypospolitej Polskiej, powoływany absolutnie zgodnie z polską Konstytucją, tymczasowo urzędujący w Londynie?
- Wobec zerwania stosunków dyplomatycznych przez sovietów z tym "rządem", ten rząd po prostu dla sovietów nie istniał, a polska ludność przecież potrzebowała Rządu!

Dlaczego sovieci zerwali stosunki dyplomatyczne z Rządem Polski, furiacko go atakując?
- Bo ośmielił się prosić Międzynarodowy Czerwony Krzyż o zbadanie okoliczności zamordowania polskich oficerów. Czyż opinia organizacji, o uznanej w świecie bezstronności, nie byłaby najlepszym dowodem niewinności Niewinnych (czyli sovietów)?



Czy nie jest historycznym rekordem świata w bezczelności, jaskrawym dowodem, że Imperium Zła zasługuje na swą nazwę poprzez to, że:
wykorzystało zamordowanie przez siebie Obywateli Kraju zaatakowanego, wbrew zawartym umowom pokojowym,
do tego aby, poprzez kłamstwo, wykorzystać te morderstwo jako UZASADNIENIE do narzucenia temu Krajowi własnych rządów, rękoma własnych agentów?

Kto jest w stanie wskazać w Historii przykład większej przewrotności?
Zamordowanie tysięcy Obywateli, jako "podstawa prawna do legalizacji" zniewolenia Ich Kraju.



PS
Odrębną sprawą jest oślizgła, sofistycznie uzasadniana, akceptacja tej podłości (dla uzyskania własnych korzyści) przez Przyjaciół u boku których walczyliśmy.
Obserwuj wątek
    • n4eu Re: Rekord świata w bezczelności 13.04.13, 14:49
      NIestety fatalna poliutyka Becka do tej pory wychodzi nam bokiem. Trzeba bylo zgodzic sie na propozycje Hitlera i razem z Rzesza rozniesc w proch czerwonych barbarzyncow.
      • Gość: Philip K. Dick Re: Rekord świata w bezczelności IP: *.olsztyn.mm.pl 13.04.13, 15:11
        A po zwycięstwie nad ZSRR Hitler posadziłby Polaków po prawicy...
      • mobydickzolsztyna Re: Rekord świata w bezczelności 13.04.13, 15:42
        Osobiście uważam to za co najmniej dyskusyjne.
        Ale SKRAJNEGO sowieckiego łajdactwa nie uważam za dyskusyjne.
        Nie ma w tym żadnej sprzeczności, że szwabi byli wtedy śmiertelnie niebezpieczni, zagrażający naszemu fizycznemu bytowi, zaś sovieci zagrażający (co udowodniły fakty) naszej wolności, byli od szwabów bardziej łajdaccy.

        Mój Tata, udzielający mi pierwszych lekcji historii, na mój użytek formułował to bardzo prosto:
        - Synu! Niemiec patrząc ci prosto w oczy powie "Jesteś śmieciem. Przeszkadzasz memu narodowi. Zabiję cię" i dokładnie to zrobi, zaś ruski powie "Przyjacielu, Bracie Słowianinie! Pragnę naszego wspólnego dobra". Obejmie cię, ale jeśli zobaczy w twoich oczach wstręt - wbije ci nóż w plecy.
        Sam musisz rozważyć: - kogo bardziej się strzec?
        • Gość: ciekawy Re: Rekord świata w bezczelności IP: *.olsztyn.mm.pl 13.04.13, 19:30
          mobydickzolsztyna napisał:
          > Mój Tata, udzielający mi pierwszych lekcji historii, na mój użytek formułował to bardzo prosto: - Synu! Niemiec patrząc ci prosto w oczy powie "Jesteś śmieciem. Przeszkadzasz memu narodowi. Zabiję cię" i dokładnie to zrobi, zaś ruski powie "Przyjacielu, Bracie Słowianinie! Pragnę naszego wspólnego dobra". Obejmie cię, ale jeśli zobaczy w twoich oczach wstręt - wbije ci nóż w plecy. Sam musisz rozważyć: - kogo bardziej się strzec?

          A Polak, Moby Dicku, a Polak?
          • edico Re: Rekord świata w bezczelności 13.04.13, 19:38
            A Polak to katolik i nie ma dla niego nic ważniejszego poza interesami Watykanu. Historia doskonale to pokazuje, kim oraz czym byli i są Polacy dla urzędników watykańskich. Polecam wątpiącym lekturę wydawnictwa Ateneum Kapłańskie redagowane przez Wyszyńskiego wznoszonego dzisiaj na ołtarze.
            • mobydickzolsztyna Re: Rekord świata w bezczelności 13.04.13, 20:42
              @edico
              Jakoś w żaden sposób nie powiązałeś grozy Watykanu z tematem wątku.
              Musisz potrenować sprytne wiązanie Watykanu z dowolnym tematem.

              Dam Ci pracę domową:
              "Nocniki typowych polskich postepowców, a knowania Watykanu"
              • edico Re: Rekord świata w bezczelności 13.04.13, 22:13
                Skoro ktoś całą swoją edukację opiera na proboszczowskich kazaniach, trudno spodziewać się, że stać go będzie na uczenie się z doświadczeń historii.
          • mobydickzolsztyna Re: Rekord świata w bezczelności 13.04.13, 20:37
            Gość portalu: ciekawy napisał(a):
            > A Polak, Moby Dicku, a Polak?


            To ja Ciebie o to pytam:
            Co robi Polak, gdy wiek po wieku, ze wschodu i z zachodu, po raz kolejny, po raz kolejny, po raz kolejny nadciąga groza zniszczenia jego Ojczyzny?
            Co Ty w tej sytuacji robisz?

            W praktyce występowały dotąd najczęściej 3 reakcje:
            - "uszy po sobie" i "na dupę siad!"
            - kolaboruje i filozofuje nad historyczną koniecznością takiej kolaboracji
            - bierze karabin do ręki

            Jak przypuszczam, wyślizgasz się przed konkretną odpowiedzią
            na rzecz typowo forumowego, beztreściowego ple, ple, ple.
            • Gość: ciekawy Re: Rekord świata w bezczelności IP: *.olsztyn.mm.pl 13.04.13, 20:49
              A co sprawia, Moby Dicku, że raz po raz, jak piszesz: "wiek po wieku, ze wschodu i z zachodu, po raz kolejny, po raz kolejny, po raz kolejny nadciąga groza zniszczenia" Ojczyzny tego Polaka? Uwzięli się na tego Polaka, czy co? Dlaczego nie ma takich problemów wspomniany Niemiec, Rosjanin, albo też Austriak, Francuz, Szwajcar, Belg, Holender?
              • mobydickzolsztyna Re: Rekord świata w bezczelności 13.04.13, 21:03
                No miałem rację, że bedziesz bełkotał.
                Jakimś tam zaprzeczeniem temu twierdzeniu byłaby TWOJA odpowiedź na własne pytanie.
                To będzie trudne, bo istnieją po prostu pytania bezsensowne.

                PS
                Prawie przed chwilą oglądałem na DVD "Młyn i Krzyż" i jestem oszołomiony twierdzeniem o braku problemów Holendrów.
                • Gość: ciekawy Re: Rekord świata w bezczelności IP: *.olsztyn.mm.pl 13.04.13, 21:14
                  Na pytanie: "A Polak?" Polak odpowiada, że ten drugi (nie on!) - bełkocze.

                  PS.
                  Czy Holendrzy uczynili religię z nieudacznictwa? Czy stawiają pomniki swoich klęsk i katastrof?
                  • yadol Re: Rekord świata w bezczelności 13.04.13, 22:41
                    Moby wyrazy szacunku za to co napisałeś tutaj w tym wątku.
                    pozdrawiam
                    • edico Re: Rekord świata w bezczelności 14.04.13, 00:44
                      Czy chodzi o to, że jest oszołomiony jest konstytucją kwietniową z 1935 r.powołując się na nią?

                      Zastanawiające są te gratulacje. Już w okresie przedwojennym stawiano pod znakiem zapytania legalność tej konstytucji opierającej się praktycznie na zamachu majowym, chociaż trudno jest nie zauważyć pozytywnych innych dalekowzrocznych rozwiązań, które zaowocowały utworzeniem rządu londyńskiego. Nie mniej jednak ze względów geopolitycznych już 5 lipca 1945 r. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania cofnęły uznanie rządowi emigracyjnemu uznając Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej zorganizowany w zdominowanej przez ZSRR Polsce. Od tego czasu "rząd londyński" miał znaczenie jedynie dla emigracji i uznawany był przez nieliczne kraje takie jak Hiszpania, Irlandia, Kuba, Liban i o dziwo Watykan mający na sumieniu zerwanie konkordatu z II RP zaraz po rozpoczęciu II wojny światowej. Nie zmieniły tego ani symboliczne gesty, ani uroczyste przekazanie na Zamku Królewskim insygniów II RP Lechowi Wałęsie. Konstytucją kwietniową można zainteresować się także w kontekście pojawiających się pomysłów negacji legalności istnienia tzw. Polski Ludowej. Wpływ ten jest widoczny także w ogłoszonym do dzisiaj PiS-owskim projekcie IV RP pod wodzą Kaczyńskiego i jego kamaryli tworząc swoistą "PRL-bis". W tej dosyć dziwnej konfiguracji "wartości" trudno zapomnieć o oczadzonym KPN-em n4eu wyraźnie negującym wszystko dookoła w aktualnym otoczeniu tak oczekującym sztandarowego KPN-owskiego przywrócenia konstytucji kwietniowej. Zresztą argument o nielegalności konstytucji kwietniowej został zręcznie w przeszłości wykorzystany przez PPR w walce o władzę. I tak w ten zaowulowany mgłą smoleńską sposób przeszłość spotkała się z teraźniejszością a sama historia uprawianej polityki zatoczyła orbitalny krąg do pamiętnego roku 1935. Tylko co w końcu z tą konstytucją kwietniową? Religia smoleńska głębiej nie sięga i nie chce sięgać ze względów taktycznych, a wątpliwości w tej sprawie jest co najmniej tyle samo, co tych urojonych przez Maciarewicza w katastrofie smoleńskiej. A więc czego tu gratulować? Tkwienia w bagnie targowicy propagandowej lat 40-tych? A szczególnie, gdy lansuje się przesyconą (kontr)rewolucyjną żarliwością i odwagą ujadania z szuwarów? Przecież to jest idiotyczne pomieszanie tradycji niepodległego państwa polskiego z fatalnym mentalnie balastem po byłym PRL-u.

                      Jako swoistą ciekawostkę we wszelkich odniesieniach do tzw. "konstytucji kwietniowej" związanej z potoczną nazwą tego aktu, warto zwrócić uwagę na to, że ta ustawa zasadnicza nosi nazwę kwietniowej od daty podpisania jej przez Prezydenta Ignacego Mościckiego a nie jej uchwalenia. W dniu 23 kwietnia 1935 r. Prezydent Mościcki podpisał tekst konstytucji i wpisał aktualna datę. Tym samym złamał tradycję (obowiązująca zresztą do dnia dzisiejszego), określająca datę aktu ustawodawczego według dnia ostatecznej uchwały Sejmu (ew. Zgromadzenia Narodowego). Gdyby używać tradycyjnej terminologii, wypadałoby zatem stosować wobec tej konstytucji określenia "styczniowa" a nie "kwietniowa", gdyż została uchwalona przez Sejm – skądinąd w nader kontrowersyjnych okolicznościach – w dniu 26 stycznia 1934 r.
                      • n4eu Re: Rekord świata w bezczelności 14.04.13, 16:14
                        Edico przymule co Ty znowu bredzisz ? :D
                        Nie zdziwie sie jak w przyplywie wrodzionej czerwonej tepoty zaraz napiszesz ze to nie Stalin z Hitlerem rozniesli niepodlegla Polske ale papiez ze swoja szwajcarska gwardia. :D
                        • Gość: oj oj Re: Rekord świata w bezczelności IP: *.olsztyn.mm.pl 14.04.13, 16:33
                          n4eu napisał:
                          > zaraz napiszesz ze to nie Stalin z Hitlerem rozniesli niepodlegla Polske

                          A ta niepodległa Polska zamiast się zbroic, to spiewała sobie o ułanach malowanych i że Niemiec nie bedzie jej w twarz
    • ostrogotek Re: Rekord świata w bezczelności 14.04.13, 18:36
      mobydickzolsztyna napisał:

      > Wszyscy powinni o tym pamiętać, lecz tak niestety nie jest - więc należy
      > przypominać, przypominać, przypominać.

      Ale o co chodzi? To jakiś szyfr, metajęzyk dla wtajemniczonych? Tak se ktoś chciął ze zoba pogadać, nawymadrzać się, jak to znamienicie jest celebrowac klęski? A bo mielismy jakiś wpłyn a wojne między Staline a Hitlerem? Rozważania o tym ile diabłów zmieści sie na łebku od szpilki?

      Polska ma wiele wspaniałych sukcesów i osiagnięć. Warto o tym choć troch ępogadać. Bo rekordem głupoty i autodestrukcji jest nabożne celebrowanie klęsk i porażek. To nie jest pamięc i szacunek to jest psychodeliczna autodestrukcja i masochistyczne samoumarwianie się.
      • ostrogotek moja watroba bardziej boli 14.04.13, 18:42
        Siedza se babcie na ławeczce. "O, pani ja me wontroba boli, ledwie wytrzymie"., "E tam, pani, moje nerki to cały świat bolesniejsze. Pani chorba to moje zdrowie."

        No i do tych bab dosiądł się dziam Dick "Co wy tam baby wiecie, Stalin był gorszy od Hitlera, bo Hitler mordował, ale legancko, no i ruskich i żydków lał. A Stalin to nas mordował, ale tajnie i skrycie, no i panie z Żydami trzymał> Razem Polske sprzedali."

        No to sobie gadajdzie. Jak raz dobra pogoda, i słoneczno wyszło i ptaszki spiewają. Cudnie tak ponarzekać jak to tylko prawdziwy Polak potrafi :).
        • Gość: mix Re: moja watroba bardziej boli IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.13, 10:45
          Jak fama głosi, prawdziwy Polak to tylko katolik. A więc wszystko gra i furcy u mobbiego :)
          • n4eu Re: moja watroba bardziej boli 15.04.13, 12:35
            Siedza se babcie na ławeczce. "O, pani ja me wontroba boli, ledwie wytrzymie"., "E tam, pani, moje nerki to cały świat bolesniejsze. Pani chorba to moje zdrowie."

            No i do tych bab dosiedlił się Edico z mixem i tepogotkiem i gadaja "Co wy tam baby wiecie, Watykan nami rzadzi, czarni wszystkim trzesa.

            No to sobie gadajdzie. Jak raz dobra pogoda, i słoneczno wyszło i ptaszki spiewają. Cudnie tak ponarzekać jak to tylko prawdziwy Polak potrafi :).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka