edico
14.06.13, 01:40
Po ujawnieniu faktu zatrudniania jasnowidza przez prokuraturę, wydawało się, że nic bardziej ezoterycznego w oczadzonej III RP nie może się już zdarzyć.
A jednak życie przynosi dalsze niespodzianki. Wczoraj na Stadionie Narodowym ksiądz z Ugandy miał rekolekcje, które prowadzi na zaproszenie diecezjalnych biskupów. Jego niekonwencjonalnym, pełnym emocji wystąpieniom "bardzo często towarzyszą liczne nawrócenia i uzdrowienia, zarówno duchowe, jak i fizyczne" nie wyłączając wskrzeszenia zmarłych.
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,14080644,Niekonwencjonalny_ksiadz_bedzie_uzdrawial_na_Narodowym_.html#BoxSlotII3img
Nie wiem jeszcze, ilu zmarłych zostało wskrzeszonych, bo wszystkie media jakoś milczą o tym. Musiały to być jednak tabuny, skoro zapowiadany jest drugi seans na 6 lipca br.
wyborcza.pl/1,75478,14083501,Twierdzi__ze_wskrzesza_umarlych__Zaprosil_go_abp_Hoser_.html
W naszym kraju coraz bardziej szerzą się "uroki" dla maluczkich. Lech Grobelny (ze swoją Bezpieczną Kasą Oszczędności), Amber Gold windujący propagandowo niebotycznie odsetki dla lokujących tam pieniądze, PiS nie tylko z 3 milionami mieszkań, Platforma Obywatelska z urokami zielonej wyspy i w końcu najnowszy wynalazek III RP - ksiądz uzdrowiciel i wskrzesiciel zmarłych z Ugandy.
Tylko czekać na chwilę, gdy zapłoną znowu stosy czarownic.