Dodaj do ulubionych

Krucjata przeciwko pedofilom w ogniu praktyki

06.11.13, 15:10
Pełne ZERO tolerancji w praktyce wygląda następująco:

Po "lapsusie językowym" abp. Józefa Michalika problem pedofilii komentowało wiele osób, w tym ksiądz doktor Ireneusz Bochyński (rektor kościoła akademickiego Panien Dominikanek w Piotrkowie Trybunalskim), który stwierdził, że zna przypadki, gdy "same dzieci wchodziły do łóżek dorosłych, chcąc być spełnionym". – I to był wybór dziecka. (…) w pojedynczych przypadkach świadomość niektórych dzieci może być bardzo dorosła, dojrzała. Są to niewątpliwie wyjątki, niemniej jednak one są. (…). Postawienie takiej tezy, że czasami dzieci prowokują do czegoś, nie jest też tak do końca bezpodstawne – oznajmił kapłan.
Bez winy są jedynie księża. A tu tylko "nagonka", "atak", "media", "dzieci", "feministki", "rodzice"...
Ze swej strony mogę powiedzieć, że znam uczelnie, które nadają doktoraty bardzo "dziwnym" ludziom.
wyborcza.pl/1,75478,14903963,Ksiadz___dzieci_same_wchodzily_do_lozek_doroslych_.html
Obserwuj wątek
    • akant_ol Z ukosa i z daleka o problemie 07.11.13, 00:04
      Żenujące są te wypowiedzi polskich biskupów. Polscy wierni, a nawet chyba i sami biskupi nie zdają sobie sprawy, jak strasznym wstrząsem dla Kościoła są te tysiące wyroków skazujących na całym świecie, ani tego, jak nisko upada Kościół w opinii publicznej przy takiej formie zrzucania własnych win na pokrzywdzonych czy innych nie mających nic wspólnego z żywotami ducha duchownych. Na dzień dzisiejszy wśród tych innych winnych dziwnym trafem zabrakło jeszcze miejsca dla sierotki Marysi i siedmiu krasnoludków. Nie przeczę, że jest to jeszcze temat do odrobienia przez jakiegoś następnego hierarchę. Jest to jednak problem nieznanej przyszłości. Dzisiaj mafie pedofilskie, notoryczne, systemowe ukrywanie i osłanianie pedofilii przez biskupów oraz papieży oraz wypieranie się odpowiedzialności za ujawnione zbrodnie – właśnie takie skojarzenia budzi dzisiaj Kościół katolicki pośród nie tylko niekatolickiej opinii publicznej na całym świecie.

      Nie tylko wielkim niesmakiem objawia się fakt, że do ostatnich dni polski Kościół zajeł się niczego nie rozumieć. Chociaż zarysowują się już pewne oznaki występującej niekontrolowanej paniki wynikającej z przerażenia konsekwencjami lekceważenia od wielu lat notorycznie powtarzającymi się sygnałami o moralnym zagubieniu się w tradycyjnym lansowaniu nieomylności moralnej kościelnego magisterium. Z jednej strony zaczynają się na poziomie dwukreślnego "C" bezładne przeprosiny jednych biskupów, którym z drugiej strony towarzyszy basowe twarde i gromkie "niet". Sztuka rozpisywania harmonii dla swojego chóru, w której w każdej chwili można sięgnąć do każdej nutki została wypraktykowana przez 2 tys. lat. Dzisiaj czytać i pisać potrafi nie tylko wójt i pleban ale także przedszkolak uzupełniając to własnymi przemyśleniami. Odwoływanie się do starych tradycji pasania owiec wg. zachcianek czy wyobraźni juhasa czy bacy jest daleko idącym anachronizmem, którego usilnie utrzymywana tradycja katolicka nie jest w stanie dostrzec. Czasy te jednak bezpowrotnie minęły. Także media przestały się bać tego niewygodnego dla Kościoła tematu, a i same ofiary zaczynają się słusznie zrzeszać wobec bezprawia, jakie zafundowali im przedstawiciele tej instytucji.

      Resumując, jeśli nie ma wewnętrznej woli rozliczenia wyjaśnienia nadużyć ze strony Kościoła, to trudno spodziewać się w takiej sytuacji, by chciał płacić jakieś zadośćuczynienia przez siebie poszkodowanym. A tego nie da się przykryć wywoływanym obłędem na punkcie in vitro czy związków partnerskich. W konsekwencji takiego stanowiska Kościoła spodziewam się raczej postępującej eskalacji doniesień o aktach pedofilnych księży, spraw karnych, a wreszcie i cywilnych. A tych ostatnich właśnie Kościół boi się najbardziej.

      W Hiszpanii i Irlandii też byli tacy wszechmogący – a dzisiaj? Po prostu pozostaje jedynie Wstyd i mizeria po latach sobiepańskiej hucpy. Gdyby biskupi byli rzeczywiście chrześcijanami (piszę wyraźnie chrześcijanami, nie katolikami) a nie agentami państwa watykańskiego, bądź chcieli przynajmniej robić takie wrażenie, to musieliby się trzymać przynajmniej kilku podstawowych ewangelicznych zasad.

      Jedna z nich mówi: "Jedni drugich brzemiona noście". Grzech jednego kapłana jest sprawą wszystkich duchownych, a zwłaszcza biskupów. Obowiązkiem Kościoła jest praca na rzecz naprawienia zła i poprawy grzesznika. Żadnego umywania rąk!!!

      Następna głosi, że wina wymaga wyznania, czyli ekspiacji.

      Kolejna nakazuje, aby wyznanie własnych win wobec Boga i ludzi stało się początkiem poprawy, która rozpoczyna się od przyjęcia pokuty oraz dokonania zadośćuczynienia.

      Jeszcze inna nakazuje, by winny wielkiemu grzechowi modlił się o wybaczenie boskie i ludzkie. Błaganie ofiar o przebaczenie, pokuta, rozpamiętywanie winy, modlitwa o łaskę odpuszczenia grzechu. "Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". Przecież to jest zupełne zaprzeczenie tego, co obserwuje się w życiu codziennym.

      Nie można pominąć także i tej zasady, która bezpośrednio nakazuje: zadość uczynienie Bogu i LUDZIOM, a zatem powetowanie strat materialnych i psychicznych. Siłą rzeczy będzie to jedynie zadośćuczynienie wyłącznie materialne (bo niby jakie inne?: modlitewne?; jak by tego chciał bp Michalik?), jak to się odbywa od lat m.in. w USA.

      Jak na razie nie widać jest tego ewangelicznego dzieła, w Kościele katolickim na terytorium „państwa ziemskiego”, zwanego Rzecząpospolitą Polską!!!

      Raczej wątpię w taką bezpośrednią ewangeliczną reakcję, by Kościół katolicki stać by było na ogłoszenie wszem i wobec, że jest cały z własnymi ofiarami, że prosi, by bez lęku i strachu przed swoim otoczeniem zgłaszały swoje krzywdy i roszczenia. Również o tym, że:
      - zapewni o pełnej współpracy z organami ścigania,
      - utworzy fundusz na poczet przyszłych odszkodowań,
      - przeprowadzi wiarygodne własne rzetelne śledztwa i upubliczni wszelkie niewygodne dla siebie dokumenty świadczące o tuszowaniu pedofilii przez całe dziesięciolecia.
      - zmieni swoje prawo, tak aby chroniło godność ofiar i pozwalało skutecznie ścigać przestępców.

      Przypuszczam, że jak to wszystko ewentualnie uczyni, to może mieć jakąś szansę na wiarygodność twierdzenia o nadziei, że kiedyś w dalekiej przyszłości być może uzyska moralne prawo do pouczania innych ludzi, co jest dobre, a co złe. Oczywiście tylko kiedyś, kiedy odsetek pedofilów wśród duchownych spadnie przynajmniej do poziomu "średniej krajowej", bo w statystyki i wszelkie creda kościelne wątpią już masy a nie tylko pojedynczy ścigani parafianie. Aktualnie brzmiące pienia po ambonach odwołujące się do zasad i dogmatów w tej sprawie pozbawione są wszelkich walorów potocznie określanych "wartościami" w dobrym tego słowa pozytywnym znaczeniu.

      Przyszłość Kościoła katolickiego w Polsce w moim przekonaniu zależy głównie od jego hierarchów zapatrzonych przede wszystkim w siebie i w swoją fatalną "rację stanu" zamydlaną mało wymagającym mydłem typu "jeleń" używanym do prania odzieży roboczej.
      • edico Re: Z ukosa i z daleka o problemie 07.11.13, 21:34
        Zachowanie się księży oraz ich cała sfera seksualności stały się dzisiaj największym problemem Kościoła w Polsce. Poważne zaangażowanie się polityczne samej instytucji Kościoła daleko wykraczające poza sprawy religijne oraz strach przed konsekwencjami dotychczas skrywanej przestępczości doprowadził w rezultacie do całkowitego pogubienia się w tej materii tworząc specyficzne widowisko pedofilskiego teatru z udziałem najwyższych dostojników koącielnych.
        • n4eu Re: Z ukosa i z daleka o problemie 08.11.13, 08:18
          Ciekawe kiedy oszust Edico poda nam z podparciem zrodla ile jest ogolem przypadkow pedofili w kraju a ile jest w tym procent stanowia ksieza a ile np. nauczyciele i jak to sie ma do polityki informacyjnej "rzetelnych mediow". :D:D
          • privus Re: Z ukosa i z daleka o problemie 08.11.13, 20:11
            Gdybyś przedkładał naukę czytania i pisania ponad modły, nie było by to dla ciebie żadną niewiadomą bez konieczności nadwyrężania własnych zdolności nawiązania kontaktu z rzeczywistością bez zastępowania jej własnymi urojeniami. Już we wstępnej fazie rozwoju małolata taka sytuacja owocuje ujemnym wpływem nie tylko na umiejętności postrzegania. Swoje żenująco prymitywne nadinterpretacje możesz wykorzystać w swoim, czyli znacznie bliższym otoczeniu:
            www.facebook.com/photo.php?fbid=580304912022747&set=a.173604326026143.54131.173601819359727&type=1&theater
          • edico Nic nie usprawiedliwia katolickich dogmatów 09.11.13, 14:40
            czy naiwności wiernych, skoro za nimi stoi zjawisko ukrywania przestępstw i krzywd powodowanych dla innych ludzi. Choćby był nawet tylko jeden pedofil na całym świecie wśród katolickich księży, to takie zjawisko kładzie się głębokim cieniem na działania całego Kościoła nie tylko w tych sprawach. A przecież ujawnia się coraz więcej już nie pojedynczych ale zorganizowanych skandali pedofilskich na całym świecie.

            Papież Benedykt XVI skazany został przez Międzynarodowy Trybunał Karny na 25 lat bezwarunkowego pozbawienia wolności oraz konfiskatę dóbr, która ma dotyczyć dóbr Watykanu, jako odpowiedzialnego za kierowanie międzynarodową organizacją przestępczą zajmującą się między innymi organizacją ochrony pedofilstwa w Kościele katolickim. Dlatego musiał ustąpić, ponieważ wiedział o spodziewanym wyroku karnym. Wyrok uprawomocnił się 4 marca 2013 roku, stąd tez nagła abdykacja papieża w trybie nagłym z dniem 28 lutego 2013 roku przed uprawomocnieniem się wyroku. Jest to wyrok na mocy orzeczenia Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości z siedzibą w Brukseli nr. 022513-001 będący w każdej chwili do sprawdzenia dla każdego zainteresowanego. Czy porażająca wypowiedź bp Pieronka z połowy lutego 2013, że papież i kościół katolicki mają poważniejsze problemy niż pedofilia nie wydaje się całkiem zrozumiała???

            To wszystko tłumaczy szybką abdykację papieża Józefa Ratzingera (Benedykta XVI) i jeszcze szybciej organizowane konklawe...

            Tym, którzy o prawnych problemach Watykanu nigdy nie słyszeli modę dodać, że zaczęły się one z dniem 14.02.2011 w momencie złożenia doniesienia o popełnieniu przestępstwa przez dr Josepha Ratzingera, Papieża Kościoła Rzymsko-Katolickiego z powodu popełnienia zbrodni przeciw ludzkości, zgodnie z art.7 Statutu MTK...

            59 stronicowy dokument wylicza wszelkie zbrodnie kościoła rzymsko-katolickiego, które nie były sądzone dotąd tylko dlatego, że wyszły one z instytucji, na której czele stoją “najwięksi dygnitarze”, którzy wydają się stać ponad wszelkimi czynami karalnymi. W dokumencie opisano trzy przestępstwa przeciwko ludzkości, za które dr Joseph Ratzinger, jako były kardynał, a obecnie papież jest odpowiedzialny karnie i ścigany dożywotnio, bez przedawnienia z mocy Prawa Międzynarodowego:

            1. Utrzymywanie i kierowanie ogólnoświatowym totalitarnym, przymusowym reżimem, który uciska swoich członków za pomocą gróźb budzących strach i szkodzących zdrowiu.

            2. Utrzymywanie siejącego śmierć zakazu używania prezerwatyw także wtedy, kiedy istnieje zagrożenie zakażeniem HIV/AIDS.

            3. Utworzenie i utrzymywanie ogólnoświatowego systemu tuszowania i ułatwiania przestępstw seksualnych przez księży katolickich, co jest pożywką dla coraz to nowych przestępstw.

            4. Odpowiedzialność za ludobójstwo indiańskich, niechrześcijańskich dzieci w Kanadzie.


            Tu synu jakiegoś księdza i janielskich westchnień przestworzy masz poniżej link do obszerniejszego omówienia tego problemu, o ile opanujesz kiedyś sztukę czytania ze zrozumieniem, co wydaje się być jednak nadzwyczaj wątpliwe:
            itccs.org/
            Tradycyjna służalczość wobec dostojników Kościoła katolickiego chyba zabiła w wiernych wszelkie poczucie praworządności, czego w tym kraju mamy także wystarczająco dużo dowodów także w twojej postawie i osobie. Dalsze tolerowanie takiego stanu jest niczym innym, jak utrzymywaniem instytucjonalnej pogardy i bezkarności postępowania w stosunku nawet do wiernych traktujących poważnie zapisy z takim namaszczeniem głoszonego dekalogu.

            Przysłaniających sobie oczy księżowskimi sukienkami chcę przy okazji poinformować, że Międzynarodowy Trybunał d/s Zbrodni Kościoła i Państwa działa w 15 krajach, jest legalnie powołanym Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości o charakterze karnym. Aktualnie trwają prace nad powołaniem takiego oddziału w Polsce. W krajowej prasie i mediach III RP zwanej Polską na razie o tym jakoś niezwykle i dziwnie cicho, a tu takie rzeczy się dzieją....
            • n4eu Re: Nic nie usprawiedliwia katolickich dogmatów 09.11.13, 15:13
              Polaku nie daj sie czarnej mafii!!!! Glosuj na Palikota, SLD i przyjaciol z KGB oni Cie wyzwola z watykanskiej udreki:)
          • Gość: ewqa Re: Z ukosa i z daleka o problemie IP: 87.204.174.* 09.11.13, 21:51
            "Ciekawe kiedy oszust Edico poda nam z podparciem zrodla ile jest ogolem przypadkow pedofili w kraju a ile jest w tym procent stanowia ksieza" - Nie żądaj tego od Edico. Poszukaj sam jak mówił twój żydowski idol - "Szukajcie a znajdziecie"
            • Gość: hihi Re: Z ukosa i z daleka o problemie IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.14, 00:04
              Szkoda słów dla kogoś o tak pokrętnej grawitacji. Czego można spodziewać się po takim scholastycznym egzemplum odgrywającym wszystkie postacie w swojej forumowej trawiacie?
    • angrusz1 Ksiądz 09.11.13, 19:57
      Bochyński ma rację . Niektóre uczennice przychodzą do szkoły tak sam ubrane jak tajlandzkie dziwki .
      I na lekcji , a jakże i religii też , potrafią zadać takie pytanie : czy ksiądz lubi lody .
      • Gość: db Re: Ksiądz IP: 63.141.255.* 15.02.14, 23:00

        no i co, księżulo się rumieni?
        • Gość: mix Re: Ksiądz IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.14, 23:13
          Wręcz przeciwnie. Smaruje swoje kolwna kremem ;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka