solidarnosc a uczciwosc i wolnosc

IP: 5.5R2D* / *.pg.com 24.08.04, 16:45
chcialbym zaczac dyskusje na temat tego jak widzicie kwestie solidarnosci i
odpowiedzialnosci spoleczenstwa za swoich bliznich ktorym zycie rzuca klody
pod nogi. interesuje mnie zakres w jakim panstwo powinno waszym zdaniem
ingerowac w zycie ludzi. jak widzicie kwestie finansowania i jaki wedlug was
bylby sprawiedliwy system uczestnictwa kazdego z nas w czyms takim. licze na
polemike i argumenty a nie wyzwiska czy recepty w stylu "jemu sie nalezy".
    • Gość: rita Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 23:02
      malo kto powie co myśli, malo kto lubi przyznawać sie do błedów :)
      • theedge Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc 25.08.04, 06:40
        NA pewno rola panstwa powinna byc minimalna. Obecnie gdy zajmuje sie tym
        nasze "ucziciwe" panstwo 1 pracujacy utrzymuje 2 niepracujacych. Naprawde w
        takiej sytuacji trudno dziwic sie ze zasilki sa tak niskie. Cud ze wogole one
        sa one wyplacane. Na tym polega lewicowa sprawiedliwosc spoleczna. Ale co to ma
        wspolnego z prawidziwa uczciwoscia czy solidarnoscia? Nic!
        • Gość: szwadron Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: 5.5R2D* / *.pg.com 25.08.04, 10:47
          ja sadze ze same zasilki sa zlem. powoduja ze ludziom stwarza sie swiadomosc ze
          jakby cos to zawsze jakies tam pieniadze dostana. tu nawet nie chodzi o kwote
          bo one zazwyczaj sa nieduze a o sam fakt ich istnienia.
          nie nauczymy spoleczenstwa samodzielnosci i odpowiedzialnosci za wlasne zycie
          jesli stale bedziemy rozwieszac pod nimi siatke zabezpieczajaca.
          co wiecej w takich warunkach nastepuje demoralizacja spoleczenstwa, nawet
          zdrowe moralnie jednostki staraja sie skorzystac z tych "dobrodziejstw" -
          skutek wiadomy.
          sprawiedliwosc lewicowa to taki eufemizm jak uczciwy zlodziej: mogl ukrasc
          portfel i pieniadze a ukradl same pieniadze.
          • Gość: Ed Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.08.04, 02:53
            Wybacz, ale prezentuje nieco odmienne zdanie. Nie zasiłki są złem, ale
            profanacja systemu społecznego sprowadzajaca ludzi do tych dwóch kategorii.
      • Gość: Ed Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.08.04, 02:49
        roga Ritko. Błądzenie jest rzeczą ludzką. Inną sprawą jest umiejetność
        przyznawania się do błędów.

        Wiecznie bladzący

        Ed
    • Gość: samsob Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 07:10
      Gość portalu: szwadron napisał(a):

      > chcialbym zaczac dyskusje na temat tego jak widzicie kwestie solidarnosci i
      > odpowiedzialnosci spoleczenstwa za swoich bliznich ktorym zycie rzuca klody
      > pod nogi.

      Te kwestie najlepiej zauważyć obserwując stosunek ludzi do świata zwierząt.
      Z moich obserwacji wynika, że znaczna liczba istot ludzkich ucieka od
      pobratymców i znajduje rozwiązanie w obcowaniu ze zwierzętami.

      > interesuje mnie zakres w jakim panstwo powinno waszym zdaniem
      > ingerowac w zycie ludzi.

      Zakres ingerencji jest określony przez tradycję, zasady kulturowe i przepisy
      prawa. Jak jest z ich znajomośćią, to widać w sporach prowadzonych przez elity
      polityczne na poziomie, ktory trudno uznać za zadawalający.
      pzdr.
      • Gość: szwadron Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: 5.5R2D* / *.pg.com 25.08.04, 10:36
        co do zakresu ingerencji to w kazdym regionie Polski jest on troche inaczej
        uksztaltowany przez tradycje a i roznice kulturowe da sie zauwazyc. prawo mimo
        ze jedne dla wszystkich to roznie jest interpretowane i tu juz co miasto to
        inne ciasto...
        trudno tez uznac bagaz socjalistyczny za tradycje.

        ja wolalbym myslec o przyszlosci: doskonale potrafie sobie wyobrazic sytuacje
        gdy nasze dzieci buntuja sie pod naporem zobowiazan ktorymi sa obciazone na
        nasza rzecz. jak bedziemy mogli spojrzec im w oczy? czyz nie chodzi o to by
        nastepnym pokoleniom zostawiac wiecej niz sie zastalo, a przynajmiej nie
        zacigac na ich koszt dlugow?
        przeciez to co zrobili nasi rodzice i dziadkowie to nic innego jak sprzedanie
        nas w niewole, a Human Rights czy inne takie nawet sie nie zajaknely.
        • yuman Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc 25.08.04, 12:34
          O ile jednak duma (lub troska) z wyników aktywności gospodarczej wydaje się w
          Polsce powszechnym uczuciem lokalnych polityków, o tyle do rzadkości należą
          gospodarze terenu, którzy przybyszowi z zewnątrz w pierwszych słowach
          opowiedzą o kondycji społeczeństwa obywatelskiego na ich terenie.Jaka jest
          przyczyna takiego stanu rzeczy? Na pytanie takie z pewnością nie ma jednej
          odpowiedzi i przyczyny za każdym razem będą inne. Kilka jednak wydaje się
          typowych. Po pierwsze – niewiedza. Niewiedza jest przyczyną braku współpracy,
          ale i skutkiem pewnej zadziwiającej postawy wielu polityków. Otóż, wielu z nich
          miast kierować społecznościami, ogranicza się do zarządzania urzędami. Choć
          urząd jest podstawowym instrumentem osiągania celów politycznych, a kierowanie
          nim często wyczerpującym zajęciem, nic nie stoi przecież na przeszkodzie, by
          ważne cele osiągać poprzez budowę szerszych koalicji społecznych, pobudzanie
          aktywności, koordynowanie różnych potencjałów.

          Piotr Marciniak "Prawne i ideowe przesłanki współpracy władz publicznych
          z organizacjami pozarządowymi"
          • Gość: szwadron Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: 5.5R2D* / *.pg.com 25.08.04, 13:17
            mozna by zadac pytanie czy urzedy powinny byc narzedziem politykow, i czy maja
            sluzyc rzadzeniu?
            • theedge Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc 25.08.04, 19:53
              Z definicji Panstwa, jako organizacji przymusowej, logicznie wynika ze urzad
              sluzy tylko i wylacznie ograniczaniu ludzkiej dzialanosci. To klamczuchy z
              lewicy wmawiaja matolom ze urzad sluzy ludziom. Wystarczylo ku temu zastosowac
              prosciutki trik. Dac urzedom (zabrana predzej w podatkach) kase do rozdania dla
              spoleczenstwa a juz lud miast i wsi odnosci zludne wrazenie ze urzad to jednak
              cos dobrego. Perfidia lewicy naprawde jest ogromna. A jaka jest tepota rodakow,
              ktorzy wierza tej bandzie lewicowych zlodzieji? Jak czytam ze taki Kwasniewski
              czy Borowski sa bardzo lubiani i szanowani przez Polakow to mi po prostu rece
              opadaja ;-)
              • rita100 Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc 25.08.04, 22:31
                Wy chyba nie rozmawiacie o ustroju demokratycznym , o wolności tylko o ustroju
                klanowym, gdzie wszystkie posady państwowe zajmują króliczki i znajomi
                kroliczków :) Tu żadne kompetencje się nie licza, liczy się Partia
                socjalistyczna i klany (mafie)
                Powstała Rzeczpospolita Familijna.
                Mamy w Polsce największy nepotyzm - a urzędy nie są prywatną własnością, więc w
                jaki sposób administracja ma służyć społeczeństwu ?
                Chodzi o dbanie interesów krewnych.
                Wirusem jest zaatakowana cała administracja państwowa na wszystkich szczeblach .
                Wydawane są ogromne sumy na zbędne instytucje państwowe , ktore się rozmanażają
                pod pretekstem reform.
                Ponoć prawo zabrania, ale żadnych kar za to nie ma.
                pozdrawiam
                • luna37 Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc 26.08.04, 00:03
                  brawo:))
                  • Gość: Ed Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.08.04, 03:01
                    Ritka dokonała wspaniałego pdsumowania. Ty postawilaś kropkę nad "i" :-))

                    Coś w tym jest :))
                • Gość: szwadron Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: 5.5R2D* / *.pg.com 26.08.04, 09:22
                  widzisz Rita, ty wychodzisz z zalozenia ze system jest cacy tylko ludzie be.
                  a to nie tak. nepotyzm jest stary jak swiat i nie widze mozliwosci b ygo
                  wyeliminowac calkowicie. ale mozna stworzyc warunki by nie mial na nas
                  negatywnego wplywu lub jedynie minimalny.
                  jako rozwiazanie widze maksymalne ograniczenie wladzy urzedow (w sumie role
                  tylko administracyjna, czytaj: przystawianie pieczatek i archiwizowanie stanu
                  prawnego).
                  natomiast obecnie urzednik decyduje o wszystkim: od zasilkow , przez dotacje ,
                  az do decyzji dotyczacych inwestowania w regionie. przeciez to absurd.


            • Gość: Ed Re: Urzędy narzędziamu polityków IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.08.04, 02:59
              Gość portalu: szwadron napisał(a):

              > mozna by zadac pytanie czy urzedy powinny byc narzedziem politykow, i czy
              > maja sluzyc rzadzeniu?

              Cemu i komu maja służyć Urzedy t.o.a.p. wywieźć można wprost z konstytucji.
              Natomiast kto może znaleźć siew Urzędach zależy tylko i wyłącznie od wyborców.
              Po prostu należy nauczyc się wybierać a nie głosować.

              Pozdrawiam
              Ed
            • Gość: Lutek Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 06.09.04, 22:00
              Możemy sobie opowiadać o solidarnosci, uczciwości, humanitaryźmie ale jak
              popatrzy się na historię ludzkości to okazuje się, że niewiele uszliśmy drogi
              od epoki jaskiniowej. Obrośliśmy w technikę, różne ideologie i systemy
              filozoficzne ale to wszystko ma zastosowanie gdy jest błogi spokój i wszyscy
              mają w miarę pełne brzuchy. Jednak, gdy tylko zaczyna się walka o byt, wyłazi
              z nas jaskiniowiec i robi się "Jugosławia". Solidarność, uczciwość, są pewnymi
              wytworami społeczeństw (nie tylko ludzkich) wynikającymi z potrzeby zapewnienia
              przetrwania. Wszystkie te reguły zachowań zostawły wypracowane przez pokolenia
              i zmieniają się w miarę jak ewoluuje środowisko i warunki w jakich żyjemy.
              Jeśli dzisiaj mówimy o kryzysie różnych organizacji społecznych to wynika to z
              tego, że organizacje te przestały wypełniać swoje funkcje. Nie jest tak, że oto
              nagle do władzy dochodzi banda złodziei, cymbałów i nierobów. Przecież ci
              ludzie zostali przez kogoś wybrani i stanowią jakąś miniej czy bardziej
              reprezentatywną próbkę całego społeczeństwa. Ludzi zawsze jednoczyły wspólne
              interesy, praca, zainteresowania... Dzisiaj społeczeństwo jest zatomizowane,
              ludzie niewiele interesują się sobą nawzajem i niewiele mają okazji do spotkań.
              W czasach komuny życie towarzyskie kwitło przynajmniej w kolejkach do sklepów
              (nigdy nie poznałem tylu ludzi, jak wtedy gdy stałem przez 3 miesiące za
              lodówką). Byście widzieli jak w takiej kolejce kwitła solidarność,
              sprawiedliwość i uczciwość. Poprostu taka była potrzeba chwili. Może trochę
              trywializuję, ale sedno leży w tym, że wszystkie idee i instytucje są wynikiem
              zapotrzebowania i nie biorą się z sufitu (nieba???). Dzisiaj żyjemy w czasach
              przełomu. Stare instytucje już nie spełniają swoich funkcji a nowe jeszcze się
              do końca nie wykształciły. Obyś żył w ciekawych czasach - jak mówi chińskie
              przekleństwo.
    • Gość: Ed Re: solidarność a uczciwosc i wolność IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.08.04, 02:47
      Poruszasz szalenie trudne tematy będące nie do strawienia dla
      dwudziestoparolatkó wychowanych w atmosferze walki za wszelką cenę bez względu
      na jej sens. Osobiście wolał bym współpracować i walczyć z założycielami
      pierwszej solidarności, niż z zachwatczykami spuścizny po ich bardzo odważnych
      i zrozumiałych - przy najmniej dla mnie - poczynaniach. Uważam, że tym ludziom
      należą się autentyczne słowa uznania za wkład pracy w zmianę istniejącego
      status quo - czego jest trudno dostrzec w dzisiejszych poczynaniach tej juz
      bardzo dziwnej organizacji. Trudno jest jednak dyskutować na ten temat z ludźmi
      znającymi ten okres tylko z opowiadanych wspomnień. Dla tego proponuję
      wstrzymać się jeszcze na pewien okres z oceną tych ludzi ludzi zarówno
      zaangażowanych jak i stojacych stojacych w tym czasie zupełnie z boku i też nie
      zawsze zdających sobie sprtawę z tego, co na prawdę się dzieje.

      Bez względu jednak na poprawne dzisiaj opcje, pozdrawiam swoich przeciwikow
      pany "S" prezentujących swoje odczucia społeczno-polityczne w sposób bardziej
      odpowiedzialny od nie tylko dzisiejszych swoich następców. Dla ciekawości
      sporej części aktualnych dyskutantow w tych tematach, polecam małe te a te z
      tzw. "Regionem" na temat losów tych ludzi, którzy stworzyli podwaliny pod
      późniejsze nastepstwa. W ramach swojej skromnej wiedzy mogę przekazać drobne
      info, że Ci ludzie pracują z powodzeniem od Szwecji przez Australię, RPA, USA
      itp. wcale nie koniecznie na etatach elektryków wkrecajacych żarówki.
      A więc negacja negacji czy welkie zachwyty nie dla wszystkich ludzi może być
      pojęciem do strawienia. Ale czy czasami nie warto zastanowić się nad
      przyczynkami nie zawsze zrozumiałych zjawisk ???

      Podstawową kwestią jest budowanie czegoś wyrażającego dążenia współobywateli
      tego państwa, a nie wożenia się na taczkach dokonań innych bez właściwego
      zrozumienia ich intencji.

      Bardzo przepraszam za obcasowe podejście do tych spraw, ale badźmy uczciwi
      chociaż wobec samych siebie bez poddawania się doraźnej propagandowej teorii
      interesów.

      Olsztyn jest piękny i ma wielu wspanialuch ludzi.

      Z poważaniem

      Ed

      • Gość: samsob Re: solidarność a uczciwosc i wolność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 06:57
        Gość portalu: Ed napisał(a):

        > Olsztyn jest piękny i ma wielu wspanialuch ludzi.

        Z pewnością masz rację. Żal, że nie podajesz kim są i jak można się z nimi
        spotkać i zapoznać z ich opiniami w ważnych sprawach regionu.
        pzdr.
        • Gość: szwadron Re: solidarność a uczciwosc i wolność IP: 5.5R2D* / *.pg.com 26.08.04, 09:15
          dla mnie ten wywod na temat Solidarnosci troche za gleboki i nie bardzo
          trzymajacy temat.
          • theedge Re: solidarność a uczciwosc i wolność 26.08.04, 11:27
            Nie chce mi sie wierzyc, zeby lawinowy rozrost biurokracji byl procesem
            samoistnym. Biurokracja nie tworzy sie sama, tworza ja przeciez akty prawne
            wymyslone przez rzadzacych. Biurokracje mozna z latwoscia rozwalic w ciagu
            miesiaca radykalnie upraszczajc prawo. Niestety nikt nie ma zamiaru tego
            zrobic, ani postkomuna ani tzw. solidarnosc. Wrecz przeciwnie obie strony robia
            wszystko zeby nasza kochana administracja rosla. Wszytko to sklania do jednego
            oczywistego wniosku. I postkomuna i tzw. "Solidarnosc" ma Polske i Polakow
            gleboko w d*. A teksciki ze ktos tam cos kiedys wylaczyl mozna wlozyc miedzy
            fantastyczne bajki. Bo to nie zadna zasrana Solidarnosc cos wywalczyla tylko
            postkomuna zalozyla inna maske, zmuszona - bo naciskana przez zwykla ludzka
            biede (a nie zwiazku zawodowe) - odkrecila troche nam srube, ale tylko
            troche. ;-)
      • Gość: gościówa Re: solidarność a uczciwosc i wolność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 11:20
        Po pierwsze : w dyskusjach na forum uczestniczą nie tylko 20-latkowie, starsi
        również potrafią korzystać z tej formy dyskusji.
        Po drugie:faktycznie twoja wiedza w temacie "S" jest niedostateczna i tak
        naprawdę to nie wiem co miałeś na myśli pisząc .
        • Gość: szwadron Re: solidarność a uczciwosc i wolność IP: 5.5R2D* / *.pg.com 26.08.04, 11:44
          moze powinien poczytac o co walczyla wtedy solidarnosc? nic tam o
          sprawiedliwosci czy obalaniu komunizmu nie bylo za to glowne postulaty to
          podwyzki plac, etc...
          • rita100 Re: solidarność a uczciwosc i wolność 26.08.04, 21:25
            Solidarności nie ma co rozliczać, bo żaden postulat nie został w pełni
            spełniony, ale możemy dowieść jak marnują pieniądze, których ciągle brak i
            pokazać , które kieszenie sa pełne od nadmiaru naszych podatków.

            Pierwszy przykład :
            Blisko 100 tys. litrów benzyny rocznie zużywa marszałek Mazowsza Adam Struzik -
            to jest trzykrotnie pokonać odleglość miedzy Ziemią a Księżycem, a odleglość
            między Plockiem i Warszawą ?

            Pięknie, pieknie krążą nasze pieniądze budżetowe i to w dobie konferencji
            internetowych, poczt elektroniocznych, przekazów satelitarnych, gdzie człowiek
            nie ruszając się z chałupki wszystko załatwi.
            A może tak Pana Struzika wyposażyć w kijek z woreczkiem i w ramach oszczędności
            uda Jasia Wędrowniczka ;) - to już odbiegając od tematu.
          • Gość: samsob Re: solidarność a uczciwosc i wolność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 07:06
            Te główne postulaty wynikały z poczucia godności i prawa do życia godnego, a to
            każdemu jest potrzebne.
            pzdr.
    • Gość: samsob Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 07:05
      Gość portalu: szwadron napisał(a):

      > interesuje mnie zakres w jakim panstwo powinno waszym zdaniem
      > ingerowac w zycie ludzi.
      >
      Na powyzsze pytanie znalazłem odpowiedz w informacji jaką zamieszcza "Rz":
      Grzegorz Z. decyzją sądu rejonowego stracił prawo jazdy na trzy lata. Nie
      przeszkadzało mu to jednak dalej siadać za kółkiem. W trakcie jednej z takich
      nielegalnych wycieczek zatrzymała go policja. Prowadził, mając 3 promile
      alkoholu we krwi. Sądzony przez sąd rejonowy dostał po 10 miesięcy pozbawienia
      wolności za złamanie zakazu i jazdę po pijanemu, a w efekcie karę łączną roku
      pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawieszono na 3 lata. Sąd
      orzekł też wobec oskarżonego grzywnę w wysokości 500 zł.
      Takimi wyrokami to my możemy nowe 2000 lat zwalczać patologie przestępczości.
      Jest to typowy przykład solidarności i akceptacji powagą sądu negatywnych
      zachowań i utrwalaniu negatywnych zjawisk społecznych. Taka nasza
      rzeczywistość, jaki mamy do niej stosunek. Z tego powodu przez całe lata trudno
      doczekać się roztrzygnięcia - pociągnięcia do odpowiedzialności byłego
      burmistrza z Bartoszyc, prawnika z wykształcenia chronionego przez wymiar
      sprawiedliwości.
      pzdr.
      • theedge Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc 28.08.04, 08:46
        To jest wlasnie taka lewicowa sprawiedliwosc. Zloczyncy to Ci rowniejsi ;-)
        • Gość: Lolek Rzeczywiście IP: 217.97.* / *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.04, 09:59
          A taka jest pewnie prawicowa sprawiedliwość:

          "Chiny: Egzekucja Ujgurów zwiększa liczbę ofiar do czterech w ciągu trzech tygodni

          13/08/2004

          Jak wynika z doniesień agencji prasowych, kolejnych dwóch Ujgurów zostało
          straconych za przestępstwa polityczne w północno-zachodnich Chinach. Szesnastu
          innych zostało osadzonych w więzieniu pod zarzutem zagrażania bezpieczeństwu
          narodowemu i nielegalnego organizowania partii politycznej".

          Hej.
          • theedge Re: Rzeczywiście 29.08.04, 13:53
            Ej koles nie przesadzaj co. ;-)
            • Gość: szwadron ECH LOLEK IP: 5.5R2D* / *.pg.com 30.08.04, 08:32
              Chiny ostoja mysli prawicowej? sam widzisz jak cie ten socjalizm zlamal;)
              jak na bialorusi skonfiskowali (ukradli) mienie polskich firm to tez bedzie
              prawicowa sprawiedliwosc czy ludzki komunizm?
              Socjalizm (bez znaczenia czy faszystowski czy miedzynarodowy) jest
              najgrozniejsza ideologia, poniewaz zamienia miejscami przyczyne ze skutkiem.
              ta mordercza ideologia zabija nie tylko ludzi ale i ich umysly.
              • Gość: Lolek Myśleć Szwadron ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 13:54

                Theedge stwierdził, że łagodny wyrok sądu, to przykład lewicowej
                sprawiedliwości. Ten podany przeze mnie chyba bardziej odpowiada pojęciu
                ludowej, lewicowej sprawiedliwości i tylko przewrotnie nazwałem to "prawicową
                sprawidliwością".
                Kumasz Szwadron ? Czy też ideologia zabiła twoją zdolność krytycznego myślenia ?

                Hej.
                • theedge Re: Myśleć Szwadron ! 30.08.04, 15:09
                  Hehe, Sorry Lolek nie wiedzialem ze pisze az tak nie wyraznie. Wydawalo mi sie
                  ze moj charakter pisma jest az nadto....... zrozumialy ;-)
                  • Gość: szwadron Re: Myśleć Szwadron ! IP: 5.5R2D* / *.pg.com 30.08.04, 17:07
                    no i wyszedlem na idiote:((
                • Gość: szwadron Re: Myśleć Szwadron ! IP: 5.5R2D* / *.pg.com 30.08.04, 17:14
                  wiec moze to kwestia adekwatnosci systemow

                  a ze wszelkie represje sa stosowane by ograniczac lub premiowac pewne
                  zachowania to implikacja jest swiadomosc czego oczekuja nasze filuty z nierzadu.

                  w socjalizmie mozesz krasc bylebys nie wyprzedzal w tym i nie ograniczal
                  przewodniego organu...
                  w kapitalizmie nie mozesz krasc i powinienes nadzorowac rzadzacych by nie
                  kradli bo bedziesz mial socjalizm...
                  • theedge Re: Myśleć Szwadron ! 30.08.04, 19:17
                    Trzeba uczciwie przyznac ze nie istnieje cos takiego jak sprawiedliwy ustroj.
                    Podstawowa roznica jest jednak taka ze kapitalizmie w wiekszosci przypadkow
                    kazdy ma tyle na ile sam sobie zapracowal, natomiast w socjalizmie Ci co
                    pracuja w wiekszosci przypadkow sa bezczelnie okradani z owocow swojej pracy w
                    imie czegos co swinskie lewaki (czyt. najzwyklejsi w swiecie zlodzieje)
                    nazywaja sprawiedliwoscia spoleczna. ;-)
                    • Gość: samsob Re: Myśleć Szwadron ! Tak jak 43-letni .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 06:58
                      mechanik samochodowy z Olsztyna, któremu udało sie nabrać Premiera Belkę oraz
                      kilku innych wpływowych polityków SLD.
                      Ten przykład przeczy tezie, że: "w kapitalizmie w większości przypadków każdy
                      ma tyle na ile sam sobie zapracował".
                      Z przytoczonego przykładu wynika, że w kapitalizmie najłatwiej żyje się nie z
                      pracy własnej, a z cudzej.
                      pzdr.
                      • theedge Re: Myśleć Szwadron ! Tak jak 43-letni .. 01.09.04, 08:11
                        A kto Ci powiedzial, ze mamy kapitalizm????. Jezeli go mamy to bardzo ciekawy
                        to ustroj, w ktorym jest dwa razy wiecej bioracych swiadczenia socjalne niz
                        pracujacych, a liczba przepisow panstwowych regulujacych gospodarke jest
                        znaaaaacznie wieksza niz np. w roku 80-tym. ;-)
                        Za tzw. kommuny tez twierdzono ze mamy demokracje, tylko co to mialo wspolnego
                        z demokracja ;-)
                      • Gość: szwadron Re: Myśleć Szwadron ! Tak jak 43-letni .. IP: 5.5R2D* / *.pg.com 01.09.04, 09:09
                        pominmy ten przyklad jako nie odnoszacy sie do kapitalizmu (bo go nie mamy
                        tylko hybryde demokracji z socjalizmem)
                        no coz zawze sie znajda oszusci (choc o tym mechaniku nic nie wiem, moze
                        dokladniej przytoczysz) niezaleznie od ustroju bo zawiazek jest ale inny niz
                        sugerujesz.
                        w socjalizmie oszusci sie mnoza bo sam system wymusza czesto takie zachowanie i
                        je premiuje.
                        w kapitalizmie tez sa ale nie sa premiowani, w razie wpadki ida do pierdla a
                        caly ich majatek na pokycie roszczen.
                        dodatkowo socjalizm wciska ci kit ze cie przed czyms takim chroni co oslabia
                        czujnosc i poczucie odpowiedzialnosci za swoj los.
                        kapitalizm nic takiego nie mowi, wiec sam pilnujesz by nie zostac oszukanym. co
                        jest dobre bo nikt nie traktuje cie jak glupka, czytasz to co podpisujesz, i
                        ewentualne konsekwencje zlego wybory ponosisz sam.
                        • Gość: Lolek I w tym względzie IP: 5.6.* / 63.214.255.* 01.09.04, 20:53
                          z moim szanownym przedmówcą w pełni się zgadzam.

                          "w kapitalizmie tez sa ale nie sa premiowani, w razie wpadki ida do pierdla a
                          caly ich majatek na pokycie roszczen.
                          dodatkowo socjalizm wciska ci kit ze cie przed czyms takim chroni co oslabia
                          czujnosc i poczucie odpowiedzialnosci za swoj los.
                          kapitalizm nic takiego nie mowi, wiec sam pilnujesz by nie zostac oszukanym. co
                          jest dobre bo nikt nie traktuje cie jak glupka, czytasz to co podpisujesz, i
                          ewentualne konsekwencje zlego wybory ponosisz sam."

                          U nas niestety tak własnie nie jest. Być może dlatego, że ten syndrom nazwany
                          przez prof. Tischnera "homo sovieticus" dotyczy więkoszości z nas. I słusznie
                          Szwadron zauważył, iż w momencie gdy słyszymy np. o eksmisji na bruk, to przede
                          wszystkim rodzi się lewicowe oburzenie przeciwko takiej "krzywdzie", a tylko
                          gdzie niegdzie pojawiają się nieśmiałe głosy,które i tak zakrzyczymy, że ta
                          eksmisja, to może jednak z winy wysiedlonego.

                          Hej.
                          • inner2 Re: I w tym względzie 01.09.04, 22:50
                            Błędem jest brak rozwiązań prawnych dotyczących odpowiedzialności wójtów,
                            burmistrzów czy prezydentów za głupie pomysły czy też poczynania. Nie mówię tu
                            o odpowiedzialności karnej, bo nie trzeba popełniać przestepstw, by robić wiele
                            krzywdy. Wystarczy zaniechać stosując inny "priorytet". Najgorszy jednak jest
                            brak wizji i dążenia do osiągnięcia celu lub celów ostatecznych. To co się
                            dzieje to prowizorka (przynajmniej w Olsztynie) i od tego będziemy cierpieli w
                            następnych latach.
                            • rita100 Re: I w tym względzie 01.09.04, 22:55
                              mądre slowa
                              • theedge Re: I w tym względzie 06.09.04, 22:11
                                Ludzie co wy wygadujecie!?! Wizje to oni maja, podobnie jak precyzyjnie
                                okreslone cele. Niestety mijaja sie one znacznie z potrzebami tzw. zwyklych
                                zjadaczy chleba ;-)
    • Gość: rita Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: *.ec.pl / *.olsznet.ec.pl 07.09.04, 12:57
      wciąż rozpoczynamy różne dyskusje a Oni i tak maja nas w ... Może zamiast
      dyskutowac troche popracować? - polecam wszystkim
      www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=4242
      • Gość: samsob Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 06:53
        Gość portalu: rita napisał(a):

        > - polecam wszystkim

        w jakim celu?
        pzdr.
        • Gość: gosciówa Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.04, 11:59
          "NIE" nie ma nic wspólnego z solidarnością, uczciwościa czy też wolnościa, to
          szmatławiec jakich mało!
          • Gość: szwadron Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: 5.5R2D* / *.pg.com 08.09.04, 16:15
            co nie znaczy ze nie poruszaja czasami ciekawych tematow (niestety zazwyczaj w
            wulgarny sposob, ale taki juz urok postepowych socjalistow realistow)
          • Gość: * Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.04, 18:04
            Uffff!!!
            Nie ma to jak Nasz Nocnik czy jakaś tam Nierdziela :))

            Gość portalu: gosciówa napisał(a):

            > "NIE" nie ma nic wspólnego z solidarnością, uczciwościa czy też wolnościa, to
            > szmatławiec jakich mało!
        • Gość: * Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.04, 18:00
          Na przkład dla ochłodzenia niektórych gorących głów :))
          Gorące życzenia mają się na wspak do rzeczywistości.

          Gość portalu: samsob napisał(a):

          > Gość portalu: rita napisał(a):
          >
          > > - polecam wszystkim
          >
          > w jakim celu?
          > pzdr.
    • Gość: Gienia Re: solidarnosc a uczciwosc i wolnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 17:42
      Artykuł pani Łabuszewskiej pozytywnie wyróżnia się na tle doniesień polskiej
      prasy o konflikcie czeczeńskim, notorycznie przedstawianym w czarno-białych
      barwach. Jednak chciałbym zwrócić uwagę na kilka faktów. Mówi pani, że źródłem
      terroryzmu nie jest międzynarodówka terrorystyczna, tylko represyjna polityka
      Moskwy w Czeczenii. Trudno się z tym nie zgodzić, tylko że tak można powiedzieć
      o każdym konflikcie na świecie w którym jedną z form walki są zamachy
      terrorystyczne. W Iraku też źródłem terroryzmu nie jest międzynarodówka, tylko
      okupacja amerykańska, w Izraelu okupacja terenów palestyńskich. Tylko że nikt
      się nie ośmieli napisać prostego rozwiązania dla USA, jak skończyć z groźbą
      zamachów terrorystycznych. Przecież wystarczy przestać udzielać pomocy
      Izraelowi i wycofać swoje wojska z krajów Półwyspu Arabskiego. Proste? Tak.
      Tylko każdy wie, że takie rozwiązanie jest bzdurą i problemu terroryzmu by nie
      rozwiązało.
      Natomiast wszyscy w Polsce podzielają taką wiarę odnośnie Czeczenii. `Wolna
      Czeczenia rozwiąże wszystkie problemy na Kaukazie'. Tymczasem sprawa jest o
      wiele bardziej skomplikowana. Wystarczy spojrzeć na mapę, żeby zobaczyć że
      niepodległa Czeczenia wcale od Rosji nie ucieknie. Dla Rosji oznaczałoby to
      powstanie niepodległego państwa, które wszystkie granice ma z Rosją (Gruzja
      graniczy z Czeczenią przez góry). Państwa niestabilnego, z archaiczną strukturą
      społeczną i coraz silniejszym islamskim fundamentalizmem.
      Była przecież już próba polityki pokojowej wobec Czeczenów. Po 96 r. otrzymali
      oni faktyczną niepodległość. I okazało się, że państwo to nie jest w stanie
      samo istnieć, podobnie jak Afganistan nie jest w stanie istnieć bez
      międzynarodowego wsparcia. Czeczenia uległa podziałowi na oddzielne górskie
      doliny, w których rządzili poszczególni komendanci polowi. Władza Maschadowa
      była czysto iluzoryczna i ograniczała się do Groznego. Rozpoczęły się masowe
      porwania cudzoziemców (skąd my to znamy?). Wszystko się skończyło pamiętnym
      rajdem na Inguszetię Basajewa, który ogłosił się emirem Kaukazu. Jakie państwo
      nie opowiedziałoby na coś takiego wojną? Każde państwo tak by zareagowało.
      Napaść Basajewa na Inguszetię była główną przyczyna drugiej wojny czeczeńskiej,
      a nie wybuchy domów w Moskwie.
      Ciekawą pracę można by napisać o przedstawianiu konfliktu w Czeczenii w
      polskich mediach. Jak to się dzieje, że kiedy Talibowie wprowadzają prawo
      szariatu w Afganistanie, to Wyborcza pisze wielki artykuł na pierwszej stronie
      o absurdach i barbarzyństwie tego prawa. Kiedy Maschadow wprowadził szariat w
      Czeczenii w 99 r. napisano o tym kilka linijek gdzieś w środku numeru.
      Ciekawe jak się czuje ktoś kto pisze `bojownicy strzelali dzieciom w plecy',
      kiedy kilka dni wcześniej pisał, że `polski patrol został ostrzelany przez
      terrorystów w Iraku'. Czy nie ma nic sobie do zarzucenia? Zastanawiające jest,
      że ci publicyści, którzy najgłośniej krzyczą na Putina, że nie negocjuje z
      Czeczeńcami, najgłośniej zarzucali Hiszpanii że terrorystom ustąpiła.
      Opowiadają się za jak najtwardszą polityką w Iraku. To się akurat odnosi do
      kilku panów z `Rz'. Oczywiście można pisać na każdym kroku o farsie wyborów w
      Czeczenii, że wybrany został kandydat faktycznie naznaczony przez Kreml. A w
      Iraku jaki jest prezydent? Antyamerykański? I czy ci panowie, którzy piszą o
      kolaboracyjnych władzach w Czeczenii piszą o kolaboracyjnych władzach Iraku?
      Proamerykańskim prezydencie Iraku? Każde państwo prowadzi taką samą politykę.
      Chciałbym tylko, żeby publicyści zachowywali jakąś konsekwencję w tym co
      piszą.
      To się w małym stopniu odnosi do Tygodnika, który jest chlubnym wyjątkiem na
      tle mediów.
      • Gość: Ed Re: człowiek iteligentny nie będzie niewolnikiem IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 08.09.04, 21:13
        Kto to powiedział ???
        • Gość: samsob Re: człowiek iteligentny nie będzie niewolnikiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 08:28
          Gość portalu: Ed napisał(a):

          > Kto to powiedział ???
          >
          Bez względu na to, kto to powiedział, faktem jest, że się pomylił.
          pzdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja