Gość: szwadron
IP: 5.5R2D* / *.pg.com
24.08.04, 16:45
chcialbym zaczac dyskusje na temat tego jak widzicie kwestie solidarnosci i
odpowiedzialnosci spoleczenstwa za swoich bliznich ktorym zycie rzuca klody
pod nogi. interesuje mnie zakres w jakim panstwo powinno waszym zdaniem
ingerowac w zycie ludzi. jak widzicie kwestie finansowania i jaki wedlug was
bylby sprawiedliwy system uczestnictwa kazdego z nas w czyms takim. licze na
polemike i argumenty a nie wyzwiska czy recepty w stylu "jemu sie nalezy".