betis
28.08.04, 19:39
Wczorajszy wieczor spedzilam w gronie znajomych w jednym z pubow na
olsztynskiej starowce. Mielismy okazje do swietowania i oprocz coli
zamawialismy takze alkohol. Zamawialismy takze zagryzeczki (orzeszki, tace
serow i (niestety bardzo smaczne) nalesniki) i kolorowe drinki - troche tego
bylo. Czas mijal sympatycznie. Do lokalu przybyli czlonkowie grupy Perfect i
nasz wieczor sie skonczyl...
Nic zlego na temat zespolu!! W zadnym razie - zachowali sie pierwsza klasa -
kulturka - rezerwacja stolikow, zadnych popisowek - zwyczajni klienci, tyle
ze powitani owacjami. Krytyka nalezy sie obsludze i szefowi lokalu, ktory
chcac, aby jego VIPy byly obslugiwane po krolewsku, zapomnial zatrudnic na
ten wieczor dodatkowych kelnerow i barmanow!! Nie wyrabiali sie z
zamowieniami i z obsluga gosci ZWYKLYCH, ktorzy mogliby tam jeszcze kiedys
wrocic.
------------------