being28
30.08.04, 16:48
Jadac samochodem po miescie zauwazylem auto nauki jazdy z napisem "Egzamin".
Po wyprzedzeniu spostrzeglem, ze szanowna Pani egzaminowana jedzie z
wlaczonymi swiatlami drogowymi (zwane potocznie "dlugimi"). Najwidoczniej Pan
egzaminator nie zauwazyl bledu egzaminowanej.
Dodam, ze odbywalo sie to zdarzenie drogowe na ul. Towarowej w kierunku WORD.
I teraz mam dylemat moralny czy powinienem pozwolic aby kolejnym mlodocianym
kierowca zostala niedouczona kobieta i poinformowac egzaminatora czy tez zlac
cala sprawe?
Tak wiec prosze o pomoc!