rita100 19.12.04, 22:43 prosze - ponoć miałas jakiś świetny wiersz :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rita100 Re: rk - wejdż do watku gadu gadu z poezją 19.12.04, 23:18 Podróż autor: Anna Cellmer z Olsztyna Podróży dzień kolejny Podróży niepotrzebnej Którą też dedykuję Tobie Jak każdą czynność Nawet tę najbardziej prozaiczną Oglądam świat Żeby wiedzieć więcej Żeby móc dawać Ci Wciąż więcej Boję się tylko Nie zgubić cię po drodze Boję się , Że nie znajdę już drogi Do Ciebie Bo odejdę za daleko Bo rozbiję się Skacząc w przepaść Z której nie ma już powrotu. mają jej wiersze dusze Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 hmmmm... podroze 20.12.04, 06:13 Rzeczywiscie piekne wiersze!!! eh te podroze... Wycieczki dnia codziennego (praca, problemy w zyciu rodzinnym - lub jego brak) sa przyczyna tych wiekszych, dluzszych, dalszych wypraw, ktore napewno nie sa checia poznania swiata bo ten mozna ujrzec w ksiazkach, filmach i na fotografiach... Te prawdziwe podroze sa ucieczka od rzeczywistosci w inny wymiar - byle dalej, byle skuteczniej, byle inaczej, byle leczniczo... Jesli ktos traci sens zycia, zaczyna podrozowac, aby odnalezc siebie na nowo - nawet jesli mialoby to zakonczyc sie skokiem w przepasc... Innymi slowy - szczesliwi ci, ktorzy nie odczuwaja potrzeby podrozowania. Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: hmmmm... podroze 20.12.04, 22:01 borasca - wspaniale rozgryzasz wiersz, ja go czuję , a Ty mi napisałas wprost i przetłumaczyłaś po swojemu - doskonale zawsze zazdrościłam tym co wyjeżdzają w podróz, a ja musze siedzieć , teraz rozumię, że wyjazdy sa poszukiewanie czegoś co sie nie da okreslić. Każdy ciagle coś poszukuje, nie może żyć w miejscu, ciagle się wierci - tacy jesteśmy. powtórze sobie, by podziękować losowi za to co jest Wycieczki dnia codziennego > (praca, problemy w zyciu > rodzinnym - lub jego brak) > sa przyczyna tych wiekszych, > dluzszych, dalszych wypraw, > ktore napewno nie sa checia > poznania swiata bo ten mozna > ujrzec w ksiazkach, filmach > i na fotografiach... > > Te prawdziwe podroze sa ucieczka > od rzeczywistosci w inny wymiar > - byle dalej, byle skuteczniej, > byle inaczej, byle leczniczo... > > Jesli ktos traci sens zycia, > zaczyna podrozowac, aby odnalezc > siebie na nowo - nawet jesli mialoby > to zakonczyc sie skokiem w przepasc... > > Innymi slowy - szczesliwi ci, ktorzy > nie odczuwaja potrzeby podrozowania. > poszukam inny wiersz, bys go streściła :) i wydobyła z niego sens :) Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: inny 20.12.04, 22:07 Oddalenia autor: Anna Cellmer Czasem odchodzę w cień Jak nieznajoma, Która jakby przypadkiem Uczestniczy w życiu Prawie jak intruz Nie znający reguł gry Staram się nadrabiać miną Swoje wewnętrzne niezaangażowanie W sprawy tak mi bliskie. Najgłębiej przeżywa się miłość Której nie można dotknąć Której wygląda się za horyzontem mórz Której szuka się w gwiazdach A nie tą, która jest przy nas I staje się codziennością Tak zwyczajną jak płacz dziecka Domagającego się zmiany pieluszki A jednak wracam, gdy tylko Zobaczę jak przykrywasz chłopców Patrząc na nich z taką czułością Że płacz odbiera mi ten wewnętrzny głos Popychający do kręgu czarownych myśli, Które czasem dławią Tą miłość pachnącą życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: inny - też piękny 20.12.04, 22:22 Słowa autor: Anna Cellmer O moje biedne słowa Zawstydziłyście się, bo nie wiecie Czy możecie coś przekazać - temu światu Przestraszyłyście się Opowieści o samych sobie A przecież to nie zbrodnia Możecie bawić się ze sobą I układać w podniebne konstelacje I wnikać w istoty rzeczy I umierać, nie odkrywając niczego nowego Możecie bawić się w grabarzy Lub może bardziej rozgrzebywaczy Nikt nie trzyma was na wodzy Bo to ja trzymam lejce Tego Powozu Wyrazów A mnie bawi ostra jazda i śmiech Własnych słów Rozpędzanych do nieprzytomności Jak ogniste Araby Na nowej drodze Do nieprzyzwoitej i nieposłusznej Niewiadomości Więc pędźcie dalej! Moje perliste rumaki Do nieznanej odrębności Do otwartej zmysłowości Do Początku bez Końca Lub z wieloma zakończeniami Na szczyt Góry Lodowej Wgłęb nieprzeniknionej nicości Wszędzie gdzie tylko Zdołacie mnie zaprowadzić Gdzie zginę Smagana i smagająca Batem Pogardy i Buntu Przeciw Wszystkiemu Co śmie zwrócić mi uwagę Że może zbyt szybko jadę Bądź może, nie w tym kierunku. O plugawe niedowiarki Istnienia otwartej granicy z cudem Jak możecie zatrzymywać mnie w drodze Jak możecie nie wierzyć Moim Słowom ? Gnanym na kartach Poznania Prawdy Doskonałej ? Śmieję się do was słowami Które głaszczą się nawzajem Pobudzając mą duszę Do Orgazmu Przetrwania I czego więcej trzeba Wymagać od słów Które nie dbają o sławę ? Odpowiedz Link Zgłoś