Dodaj do ulubionych

SM."Pojezierze" w TVN

09.01.05, 22:10
Dzis o 22.15 w TVN ...
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.ols.vectranet.pl 09.01.05, 22:26
      A niby tylko specjalista od uprawy buraków ;)
      • bpkw Re: SM."Pojezierze" w TVN 09.01.05, 22:46
        Budynek Dworcowa 48a zwany wg TVN "sedziowskim". Dlaczego ?. Poniewaz mieszkaja
        tam przede wszystkim przedstwawiciele olsztynskiego wymiaru sprawiedliwosci. No
        i jeszcze osoby zwiazane z Zarzadem Spoldzielni m.in. syn Zenona P. prezesa
        spoldzielni. Ludzie, przeciez to totalna afera !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.
        • ol4 Re: SM."Pojezierze" w TVN 09.01.05, 22:53
          No ale dali procykowi!!!
          Precz Janukowyczem, Kuczma, Procykiem i innymi Ukraincami-stalinowcami:)
        • Gość: luna37 Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.ols.vectranet.pl 09.01.05, 22:58
          Jaka tam afera....życia nie znasz?? A znasz farsę "z rączki do rączki"??? To to
          samo...on im, oni jemu....sprawiedliwość musi być , a plebs niech płaci...i
          myśli że ma sprawiedliwość....Miejmy nadzieję że niedługo go juz posadzą....to
          może potem i za innych się wezmą...
        • Gość: obrokon Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 00:10
          Po prostu zorganizowana po bolszewicka grupa przestępcza.
          O d wielu lat systematycznie walczę ze zdemoralizowana III władzą.
          Zorganizowana grupa przestępcza działa w Olsztynie od zawsze, milicja, ormowcy
          i różnego typu judasze nie musieli pracować. Wystarczy, że za nasze przecież
          pieniądze organizowali spec grupy, w których ich rodziny, często rodzice,
          uczestniczyli w różnego rodzaju tzw. życiu publicznym w celu prowadzenia
          inwigilacji środowiska.
          Taki tatuś synków milicjantów, siedział sobie w Staromiejskiej i popijał kawkę
          i drinki. Oczywiście nie za swoje pieniążki. Nagrodą natomiast za kapowanie
          były wygrane w różnego rodzaju loteriach. Najpierw kilka razy „Mały Fiat”
          następnie duży 125 p., w gorszych przypadkach talon na fiata.
          W tych sprawach praktycznie nic się nie zmieniło, chyba tylko to, że milicjanci
          zajęli miejsca rodziców, a wygrane odbierają w TVN czy Polsacie.
          Powiązania są nie tylko partyjne, ale wręcz środowiskowe. Lekarze, prezesi,
          urzędnicy, dyrektorzy PZU, ZUS, wysokiej rangi wojskowi potrzebują przecież
          pieniędzy.
          Więc rozbity samochodzik świeżutko sprowadzony z zachodu, rejestruje się bez
          żadnych problemów w Olsztyńskim Wydziale Komunikacji jako nowiutki(do lat 90,
          automatycznie otrzymywało się ubezpieczenie OC i AC w PZU), więc za parę dni
          wystarczyło zgłosić wypadek i za uczestnictwem skorumpowanych inspektorów
          pobrać pieniążki za naprawę. Pozostawała z tego niezła nawiązka do podziału
          pomiędzy wtajemniczonych.
          Inspektorzy tak się rozzuchwalili, że żądali łapówki nawet od tych, którzy
          naprawdę byli poszkodowani.
          Nie dałeś?
          Więc idź do sądu.
          Zdemoralizowani sędziowie od razu oskarżają poszkodowanego o próbę wyłudzenia
          odszkodowania. Jeśli nawet udało ci się udowodnić twoje racje, to i tak nie
          dostałeś odsetek.
          Kilkunastoletnie prowadzenie sprawy pozbawiło cię szans na prowadzenie
          działalności gospodarczej, straciłeś rodzinę, zdrowie, majątek.
          Sąd ucieka się nawet do fałszowania, zeznań i dokumentów. Sąd Okręgowy lub
          Apelacyjny to w chwili obecnej najbliższa rodzina. Prawo jednak zezwala na
          pracę rodziny jednak w innych wydziałach, więc każda sprawa sądowa jest dla
          ciebie z góry przegrana.
          O wyłączeniu z rozpatrywania twojej sprawy skorumpowanego sędziego nie ma, co
          marzyć, bo każdy sędzia twierdzi coś innego na temat art. kpc. czy, kpk. Nigdy
          nie jest to zgodne z twoimi twierdzeniami. Sąd Apelacyjny twierdzi nawet, że
          sędzia umysłowo chory może prowadzić sprawę, ponieważ art. kpc. nie przewiduje
          takiej sytuacji.
          Etyka zawodowa, czy chociażby zwykła ludzka odpowiedzialność w sądach nie
          istnieje.

          Opisany tu przykład odnosi się do wszystkich kategorii życia społecznego.
          Państwo polskie traktuje nas jedynie jako siłę roboczą, nakazuje nam płacić
          podatki, ubezpieczenia ZUS i PZU, jednak za korzystanie z tych dobrodziejstw
          musimy jeszcze, często wielokrotnie zapłacić.

          Prominenci trzymający władzę i ich rodziny.
          Tak to oni korzystają z tego, za co my przez całe życie płacimy.
          Dlatego żeby skorzystać z renty inwalidzkiej (w razie konieczności) musisz
          zapłacić albo umrzeć. Lekarz orzecznik ZUS napisze każde, (jakie chce)
          orzeczenie i nie podlega żadnej weryfikacji, potwierdzi to lekarz główny ZUS, a
          zdemoralizowany Sąd wydając wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej po wielu
          latach stwierdzi, że nie ma podstaw do dania ci wiary, ponieważ jest już zbyt
          późno, by to stwierdzić.
          Do takiego wyroku przyczyni się twój adwokat, który zapomni na czas złożyć
          odwołania, albo przedstawi sądowi pismo procesowe, w którym potwierdzi
          nieprawdę, oczywiście na twoją niekorzyść.
          Oczywiście adwokat zostanie z tego tytułu doradcą Prezydenta Miasta, a ty
          możesz się sądzić dalej, tym razem z adwokatem.
          Zorganizowana grupa przestępcza jest chroniona przez prokuratorów, którzy w tej
          sprawie oślepli, ale w miedzy czasie zajmą się tobą i twoją rodziną.
          Pamiętajcie, że zorganizowana grupa przestępcza zajmie się każdym, niezależnie
          od ilości ukończonych fakultetów ani powiązań partyjnych.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=12880190 Korupcja bez aresztu


          • Gość: sari Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 10.01.05, 07:51
            To się w głowie nie mieści! Zeby taka bezkarność w tych czasach.Ale też jestem
            realistką: kolesie z góry może i go usuną na mniej eksponowane stanowisko,a na
            jego miejsce włożą innego, który będzie robił dokładnie to samo.
          • muraszka1 Re: SM."Pojezierze" w TVN 10.01.05, 07:56
            Tez ogladalam.Bardzo jestem ciekawa jak to sie skonczy.
            Mieszkam "u Pana P.,w jego spoldzielni".
            Nigdy nie bylam na zebraniu.
            Nie? A moze tylko jeszcze tego nie wiem?
            ;-)
        • Gość: samsob Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 09:04
          Czy dożyję czasów, kiedy informacja o tych "nieskazitelnych" przedstawicielach
          olsztyńskiego wymiaru NIEsprawiedliwości zostanie udostępniona?
          pzdr
        • Gość: rita Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.olsznet.ec.pl 10.01.05, 13:19
          i tu sie mylisz, bo dla Olsztyńskiej prokuratury nie, dlatego sprawe umorzono.
          Afera byloby, gdbys np. Napisał na tym forum cos obraźliwego pod adresem
          Prezesa Zenona P. czy kogoś z olsztyńskich notabli - afera jest to, co robisz
          ty, czy ja... a nie nasze "elity".
    • Gość: mijus Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.icpnet.pl 10.01.05, 07:57
      kradł, kradnie i będzie kradł. W tym kraju to paranoja, że taki facet już nie
      siedzi.
      • ktos2104 Re: SM."Pojezierze" w TVN 10.01.05, 08:28
        Widziałam końcówkę..
        ale odpowiednio dużo..
        rozweselił mnie, że zarządał przeprosin..
        świat przewraca się do góry nogami..
        a już myślałam, że mnie nic nie zdziwi..
    • Gość: kola Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.icpnet.pl 10.01.05, 09:09
      Prezes w biegach i łamaniu rąk jest SUPERMEN
    • Gość: KOKO @ Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.icpnet.pl 10.01.05, 12:52
      Czy na takich ludzi nie ma prawa w Polsce.
      • Gość: rita Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.olsznet.ec.pl 10.01.05, 13:25
        Z programu wynika, że tacy ludzie mają w Polsce prawo, dla siebie... Nie ważne
        kto i jak głosuje, wazne kto liczy głosy. nie ważne, kto i jakie uchwala
        ustawy, ważne kto je interpretuje - ;-)
        • Gość: samsob Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 14:06
          W tej wyliczance brakuje istotnego elementu, a mianowicie Krajowej Rady
          Sądownictwa i Prezydenta RP odpowiedzialnych za powoływanie tak rażąco
          nieporadnych przedstawicieli wymiaru NIEsprawiedliwości w stosunku do notabli i
          przedstawicieli korporacji prawniczych.
          pzdr
          • rita100 Re: SM."Pojezierze" w TVN 10.01.05, 21:40
            zastanawiające jest to , ze ta sprawa i przekrety toczą sie wiele lat i do tej
            pory nikt nie potrafi zatrzymać tej maszyny. Powiem Wam , ze tą transmisją
            wszyscy w mojej okolicy byli zbulwerowani a sam Procyk jest już sławny w
            Krakowie. Ludzie są oburzeni i dalej nic to nie zmieni. Nawet nie chciałam
            wierzyć, jak mi opowiadali, jak listonosz wybierał listy , a innej kobiecie
            Procyk przytrzasnął rękę to nie wierzyłam - bo , niestety nie glądałam ten
            program tylko mi opowiadali Krakusy. Kurcze, nie wiedziałam , ze taki program
            będzie szedł.
            Zgadzam się z ritą , przyjdzie inny i będzie to samo, w innej oprawce.
            • Gość: koza Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 21:55
              Tak do końca to nie wiadomo o co chodzi, może P. naruszył jakieś
              grupy interesów i dlatego jest taka na Niego nagonka?
              • rita100 Re: SM."Pojezierze" w TVN 10.01.05, 22:07
                koza, ale jeżeli sprawa jest znana od tylu lat , opisywana w czasopismach jak
                Angora i innych gazetach to dlaczego jeszcze nie rowiązana ?
                Ktoś powinien to rozstrzygnąć, sądy nie mogą, to kto ????
                Tylko media jako czwarta władza :)
                • Gość: łowca jeleni Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 22:09
                  Ważne, żęby ludzie w końcu się zorganizowali. To dotyczy nie
                  tylko "Pojezierza", ale całego miasta. Nasz Olsztyn, na południu Opole -
                  czwarta władza pokazuje, że mozna zacząć walczyć z sitwą, ale do tego potrzebi
                  są ludzie!!!
                  • maretina Re: SM."Pojezierze" w TVN 10.01.05, 22:11
                    kurde nie lukalam!:((((
                    ma ktos nagrane? albo moze bedzie powtorka? nie wiecie?:(
                  • Gość: Fryz Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 11.01.05, 06:37
                    Powinno się powołać jakiś oddział do walki z korupcją który działał by szybko
                    nie wieki i karać, karać majątki odbierać także bliskiej rodzince jeśli nie
                    mogą udowodnić skąd mają taką kasę.
                • Gość: koza Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 22:09
                  Nie wierzę mediom do końca, one tez mają swoje interesy i są przekupne.
              • bpkw Re: SM."Pojezierze" w TVN 10.01.05, 22:10
                Koza.
                Stare przyslowie mowi: "Jesli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniadze".
                Przedstawione w reportaru TVN informacje i filmowe migawki wskazuja raczej
                jednoznacznie na to, ze w SM"Pojezierze" smierdzi potezna afera kryminalna.
                I to przy aprobacie czesci olsztynskiego wymiaru sprawiedliwosci.
                A nerwowosc prezesa Zenona P. wskazuje nie na to, ze to on naruszyl interesy
                jakiej grupy, ale ze to wlasnie interesy jego grupy chce naruszyc TVN. Koza. Ta
                sprawa cholernie mocno smiedzi...
                • being28 Re: SM."Pojezierze" w TVN 10.01.05, 22:29
                  Sprawa toczy sie juz latami. Niedlugo Procyk kupi mieszkania sedziom w
                  Ciechanowie czy Mlawie - nie wiem gdzie zbieraja na niego haki. Potem kupi
                  mieszkania w Warszawie, a potem w Strasburgu, Hadze, Guantanamo itp.
                  Dostanie 3 miesiace w zawieszeniu na 6 miesiecy, grzywne 500zl, moze jeszcze
                  koszty sadowe 50zl. Nadzieja tylko, ze w slabym sercu prezesa i jego rychlej
                  smierci:)
                  • theedge Re: SM."Pojezierze" w TVN 11.01.05, 07:04
                    Pisalem o tym juz wiele razy. Wystarczy tylko zeby dzienikarze z GW i Go na
                    pierwszych stronach przez dwa czy trzy dni pisali np. "Juz jutro walne zabranie
                    w SM Pojezierze!!"
                    To by wystarczylo zeby frekwencja na zebraniach byla b. duza, a wowczas
                    odwolanie Procyka to juz tylko formalnosc. Niestety tak sie nie stanie. Ciekawe
                    dlaczego :-))))))
              • Gość: rita Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.olsznet.ec.pl 11.01.05, 11:54
                Oczywiście, że naruszył interesy... czlonków spóldzileni. Narusza je od wielu
                lat. Osoby, ktore załozyły te stowarzyszenie miały juz po prostu dość
                wymuszania opłat 'pod stołem', nieuzasadnionych podwyżek czynszów i sugestii,
                że jak się nie podoba to lokal można utracic, więc lepiej siedziec cicho. To
                samo wiedzą członkowie spóldzielni w Ełku o pięknej nazwie "Swit", to samo
                dotyczny OSM w Olsztynie i wielu innych SM w kraju. Niestety obraz jest
                dwubiegunowy: interes zarządu and company v. interes zwykłych członków. Na tym
                polega najwieksza patologia, w tym komunistycznym rezimie utrzymał sie nadal
                czytelny podział na My i Oni. Ale niestety w tym układzie My musimy płacic, a
                oni mają do dyspozycji Nasze pieniądze poza wszelką kontrolą, a to
                umożliwia 'przyszlościowe inwestycje' typu wspomniany blok prominencki. Kogo z
                was, zwykli płatnicy czynszów byloby stac na zafundowanie tkiego bloku np.
                swoim szefom z pracy, żeby was nie zwolnili? Robimy 'ściepę'? Prpoponuję
                wybudujemy osiedle rarytas, domki jednorodzinne dla Ministra SPrawiedliwosci,
                prokuratora Krajowego, Prezesa Krajowej Rady Sądownictwa itp. Jak myslicie,
                dlugo by sie wtedy taki Prezes utrzymał? Brzmi absurdalnie? Prawda? hmm Ale w
                Olsztynie to jest prawda!
            • Gość: samsob Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 07:29
              rita100 napisała:

              > Zgadzam się z ritą , przyjdzie inny i będzie to samo, w innej oprawce.

              To już został sklonowany?:)
              pzdr
              • Gość: Jerzy Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.man.bydgoszcz.pl 11.01.05, 10:20
                Lowca Jeleni słusznie napisał aby walczyć z sitwa potrzebni są ludzie.Dla
                przypomnienia spółdzelnia mieszkaniowa jest prywatną własnościa jej
                członków.Najważniejszymi organami spółdzielni jest WAlne Zgromadzenie-
                przedstawicieli wybieramy raz na 4 lata w czasie zebrań grup członkowskich.A na
                walnym zgromadzeniu wybieramy Radę Nadzorczą która kontroluje i nadzoruje
                Zarząd Spółdzielni.Tak więc nie uczestnicząc czynnie w zebraniach do powyższych
                organów wybierani są członkowie którzy myślą tylko o sobie a nie o całej
                spółdzielni.Największe pretensje powinny być do członków spółdzielni którzy
                zasiadają w organach spółdzielni i jej nie kontrolują .A dlaczego tak jest to
                Łowca Jeleni napisał...do tego potrzebni są ludzie.
                • Gość: rita Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.olsznet.ec.pl 11.01.05, 12:13
                  jerzy ma rację, tyle ustawy...ale. To trudno wytlumaczyc, po prostu należałoby
                  przyjśc na wybory, o ktorych wiadomośc jest sukcesywnie zrywana, a jesli sa
                  ogłoszenia to prasie lokalnej i nie o wszystkich grupach. Dac ogłoszenie w
                  Wyborczej, ok, tylko po co, skoro SM Pojezierzema swój prywatny organ prasowy,
                  utrzymywany z pieniędzy czlonków, ktory za darmo dostarcza sie im do mieszkań
                  (do rąk wlasnych). Tak kochanie, Stowarzyszenie od kilku lat walczy o zmuszenie
                  Zarządu, aby drumkował terminy zebrań grup członkowskich w tym pisemku. Takie
                  ogłoszenie nigdy sie tam nie ukazało. Dlaczego? Wielu mieszkańców SM
                  Pojezierze, to ludzie biedni, którym ledwie starcza na czynsz i inne opłaty.
                  Tacy ludzie nie kupują gazet. Dla ok. 50% (jak sądze) mieszkańców Echo
                  Pojezierza jest jedyną prasa jaka czytają regularnie. W ubiegłym 2004r.
                  informacje o zebraniach grup cżłonowskich ukazaly się, za duże pieniądze, w
                  miejscowej Gazecie Olsztyńskiej. Tylko, że nie wszystkich grup - i neiwiele
                  obós o tym wiedziało. Ktoś kto przeczyta choć jeden numer tego pisma zrozumie
                  czemu nie nalezy ono do najpoczytniejszych. A w gazetce (przepraszam, pismie)
                  mieszkańców?, cisza.
                  A kiedy juz przyjdziesz na głosowanie i dostaniesz mandat, co zrobisz... Kto
                  uwaznie oglądał migawki z zabrania jednej z grupy, chyba widział scenę liczenia
                  glosów? Czlonkowie sami kontrolowali liczących, były różne wyniki i domagano
                  się powtórzenia liczenia i co? Pan M. (pelen nazwisko z fotka na oficjalnej
                  stronie SM Pojezierza) zapytal retorycznie, czy chcecie Państwo siedziec tu do
                  wieczora? Nawet gdbyscie chcieli to i tak nikt tego nie usyszy bo was zagłusza
                  albo wam wylącza mikrofon. - kłamię? To wszystko znajduje się w aktach spraw o
                  uniewaznienie uchwał walnego zgromadzenia, jako zeznania swiadków oraz nagrany
                  materiał.To co napisałam wczesniej, teraz powtórzę, swoimi uprawnieniami
                  członkowskimi możemy sobie.... bo Pan prezes ma na każdej grupie prawników,
                  którzy zinterpretują i potwierdzą, ze wszystko jest w porzadku. a potem
                  ciągajcie sie po sądach, sprawa średnio trwa około roku w jednej isntancji, he
                  he he bedzięcie mieli zajęcie.
                  • Gość: Alla Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 23:00
                    Rita, a może wiesz gdzie są publikowane informacje o planowanych terminach
                    sesji Rady Miasta Olsztyn. O tym nawet w BIP urzędu miasta nie ma nic ;(((((
                    Przykład idzie z góry ;))))
                    • Gość: rita Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.olsznet.ec.pl 13.01.05, 14:46
                      powinny być na stronie urzedu miasta , ale.... różnie to bywa, a po ostatnim
                      pokazie radnego zenona może ktoś zapomni umiescic ;-P.
                      wiem ,ze to troche pracochłonne, ale jak mnieosobiscie interesowała konkretna
                      sesja to osobiscie szlam do biura rm po terminy i programy poszczególnych
                      sesji, zbywaja, ale trzeba być upierdliwym.
                      ale szukajcie tez na stronkach um.
                      • Gość: Alla do Rity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 01:51
                        Rito kochanieńka... szukałam ;)))
                        ... I nic ;(
                        A może wiesz, na której sesji Rady Miasta od 2002 roku KTOKOLWIEK wystąpił w
                        punkcie "Wnioski mieszkańców" ?????!!!!
    • being28 Skrót programu: 11.01.05, 10:08
      Ze strony TVN:
      "Czy prezes spółdzielni mieszkaniowej może być osobą nietykalną? Czy może sam
      sobie ustalać kosmiczne zarobki i bezkarnie manipulować wyborami? Przykład
      olsztyńskiej spółdzielni "Pojezierze" pokazuje, jak wspólnota lokatorów
      zamieniła się w prywatny folwark, rządzony przez stojącego ponad prawem
      despotę.
      Prezes olsztyńskiej spółdzielni mieszkaniowej "Pojezierze" rządzi nią jak
      udzielny władca. Ustala sobie astronomiczne pensje, zawiera podejrzane
      kontrakty, manipuluje wyborami do rady mieszkańców. Krytykujących go lokatorów
      wpisuje na listy dłużników. Choć do olsztyńskiej prokuratury i sądów trafiło
      kilka spraw przeciw prezesowi, większość kończyła się na jego korzyść. Prezes
      odrzuca wszystkie zarzuty, ale nie chce rozmawiać z dziennikarzami, by je
      wyjaśnić. Prezesowi Zenonowi P. poświęciliśmy już jeden reportaż Superwizjera,
      wiosną 2003 r.

      Od lat wybory do władz "Pojezierza" są regularnie fałszowane. Podstawiane przez
      zarząd osoby, głosują według odgórnych instrukcji. Mechanizm wyborczych oszustw
      powielany jest z roku na rok. Pracownicy spółdzielni ustalają, którzy
      mieszkańcy na pewno nie pojawią się na wyborach i w to miejsce podstawiają
      zaufane osoby.

      Dlaczego w "Pojezierzu" fałszuje się wybory? Ponieważ tylko dzięki temu władze
      mogą utrzymać się na stołkach, a tym samym rządzić jedną z największych
      spółdzielni w Polsce, w której mieszka ok. 40 tys. osób. Taka sytuacja trwa już
      od siedmiu lat, a spółdzielcy są coraz bardziej zdesperowani. Dla nikogo nie
      jest tajemnicą, że całym układem steruje jeden człowiek: prezes Zenon P.,
      absolwent Akademii Rolniczej, specjalista w dziedzinie uprawy buraków.

      A jednak dowody wyborczych fałszerstw istnieją. Od dawna zbiera je
      Stowarzyszenie Obrony Spółdzielców, walczące z hegemonią prezesa. Wielu
      mieszkańców wprost potwierdza, że ich podpisy na listach wyborczych były
      fałszowane. W każdym bloku można znaleźć takie osoby.

      Gigantyczne dochody prezesa i jego ludzi pochodzą z przetargów na inwestycje w
      spółdzielni. Przykład konkursu na montaż liczników ciepła pokazuje, że wybór
      ofert był fikcją. Zarząd wybrał najdroższą firmę. Takich przypadków było
      więcej. Właściciel firmy montującej w spółdzielni okna przyznaje, że w zamian
      za wygrany przetarg zapłacił prezesowi 22 tys. zł.

      Nie wszyscy przedsiębiorcy ulegali presji prezesa. Niektórzy nie godzili się na
      haracz. W odwecie byli szykanowani naliczaniem wyimaginowanych, gigantycznych
      długów wobec spółdzielni. Kilka spraw znalazło finał w sądzie. Sprawy o rzekome
      długi przedsiębiorców spółdzielnia przegrywa. Ale koszty rozpraw i honoraria
      prawników trzeba płacić. Koszty te ponoszą wszyscy spółdzielcy.

      Dzięki kamerom na budynku administracji, prezes uważnie obserwuje mieszkańców.
      Niestety, lokatorzy nie mogą tak wnikliwie obserwować prezesa. Nie wiedzą, ile
      zarabia. Jedyny dokument, jaki znają, to decyzja zarządu o przyznaniu sobie
      premii.

      Zenon P. ma doskonale kontakty we władzach miasta. W czasach PRL-u dzisiejszy
      prezes zaczynał karierę jako szef Socjalistycznego Zrzeszenia Studentów
      Polskich w Olsztynie. Z tamtych czasów zna wiele osób, które dzisiaj zajmują
      wysokie stanowiska we władzach Olsztyna. Jest wśród nich przewodniczący sejmiku
      samorządowego oraz jego marszałek. Bliskim znajomym prezesa jest także obecny
      wiceprezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz. Razem zasiadają w radzie miasta.

      To właśnie Grzymowicz, jeszcze jako zwykły przedsiębiorca, nadzorował budowę
      bloku na terenie spółdzielni "Pojezierze". Był inwestorem zastępczym. Dziś
      blokiem przy Dworcowej 48 A interesuje się Prokuratura Krajowa. Nie tylko z
      powodu wyjątkowo niskich cen za metr kwadratowy, ale także ze względu na
      wyjątkowy skład nabywców mieszkań.

      W bloku przy Dworcowej mieszkania kosztowały zaledwie 1500 zł za metr, chociaż
      lokale o znacznie niższym standardzie były w tym czasie o 30 proc. droższe.
      Jeszcze ciekawszy jest fakt, że budynek nazywany jest w Olsztynie blokiem
      sędziowskim albo prominenckim. Wystarczy rzut oka na listę nabywców, aby
      zrozumieć, co się za tym kryje.

      Atrakcyjne ceny mieszkań nie były przypadkiem. Dowody wskazują na to, że celowo
      odliczono wartość gruntu pod budynkiem. Za ten grunt zapłacili wszyscy
      członkowie spółdzielni "Pojezierze". Wszyscy, oprócz nabywców mieszkań w
      prominenckim bloku.

      W 2002 roku sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie, mieszkająca w promineckim
      bloku, rozstrzyga dwie sprawy, w których stroną jest spółdzielnia "Pojezierze".
      Przeciwnicy procesowi składają wniosek o wyłączenie sędzi z obawy o
      stronniczość. Jednak wniosek zostaje odrzucony. Zapadają wyroki korzystne dla
      spółdzielni. Oba zostają uznane przez Sąd Apelacyjny za wadliwe.

      Kolejny sędzia mieszkający w prominenckim bloku prowadził co najmniej 15 spraw,
      w których stroną była spółdzielnia "Pojezierze". Niektóre z tych spraw toczą do
      dziś, mimo, że wiele osób składało wnioski o wyłączenie sędziego z prowadzenia
      tych procesów.

      Finał wniosku był nietrudny do przewidzenia. Sędzia napisał, że nie łączą go z
      żadną ze stron osobiste stosunki.

      Ostatnią deską ratunku dla zdesperowanych mieszkańców ;Pojezierza; okazała się
      Prokuratura Krajowa. Stowarzyszenie Obrony Spółdzielców wysłało pismo
      ujawniające skandaliczną działalność prezesa bezpośrednio do Kazimierza
      Olejnika, Prokuratora Krajowego. Lokatorzy dołączyli wszystkie doniesienia o
      możliwości popełnienia przestępstw, które od dwóch lat leżą w prokuraturach w
      Olsztynie i Łomży. Są wśród nich zarzuty dotyczące rozdawnictwa mieszkań
      ludziom związanym z zarządem, oskarżenia o fingowanie przetargów, a także
      podejrzenia co do powiązań władz spółdzielni z przedstawicielami wymiaru
      sprawiedliwości. Na szczęście reakcja Prokuratury Krajowej i Ministerstwa
      Sprawiedliwości była natychmiastowa.

      Decyzją Prokuratury Krajowej wszystkie postępowania, nawet te umorzone,
      przeniesiono do Elbląga."
      • Gość: samsob Re: Skrót programu: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 11:34
        To wyjaśnia dla czego przydzielono mieszkania przedstawicielom wymiaru
        NIEsprawiedliwości oraz praktyczne korzyści tej decyzji. Zatem czas skończyć z
        tym "folwarkiem" korporacji prawniczych po to, by było komu rozliczyć ludzi w
        stylu prezesa SM "Pojezierze".
        pzdr
    • being28 Kolejny artykuł o prezesie 11.01.05, 10:10
      www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=800
      Prezes i jego członki

      Prezes olsztyńskiej spółdzielni mieszkaniowej trzęsie miastem. A miasto trzęsie
      się ze strachu.

      "Jeżeli nie chcecie mieć spalonej kamienicy i syna inwalidy, opamiętajcie się".
      Taki anonim dostali państwo T., którzy chcieli rozmawiać o sposobach
      zarządzania Spółdzielnią Mieszkaniową "Pojezierze" w Olsztynie. Nie zdecydowali
      się na spotkanie.

      W mieście nad Łyną krążą barwne opowieści o długich rękach prezesa "Pojezierza"
      dr. inż. Zenona Procyka, z wykształcenia specjalisty od uprawy buraków. –
      Pozdrowienia od prezesa Procyka – powiedział córce koleżanki dr J. z Akademii
      Rolniczo-Tecznicznej, wpisując dwóję do indeksu. Koleżanka walczyła ze
      spółdzielnią – opowiada przyjaciel rodziny.

      – Wrogowie rzucają na mnie oszczerstwa i pomówienia. A wrogów mam, bo zadarłem
      z lobby ciepłowniczym – uważa zainteresowany. Opowiada o zasługach. Na przykład
      o dobrych wynikach finansowych spółdzielni.

      W budynkach "Pojezierza" mieszka co piąty olsztynianin. 35 tysięcy ludzi.

      Ja, czyli on

      Spółdzielnie mieszkaniowe są własnością członków. Na zebraniach osiedlowych
      członkowie wybierają przedstawicieli na Walne Zgromadzenie. Na Walnym powołuje
      się Radę Nadzorczą, która zatrudnia Zarząd i ocenia jego pracę. Spółdzielcy
      mają w nosie demokrację, a władze spółdzielni są zainteresowane, żeby
      frekwencja na zebraniach była jak najniższa, zaś większość stanowili zaufani.

      W tym roku w SM "Pojezierze" zebrania członków wyznaczono, tuż przed świętami
      wielkanocnymi. Ogłoszenia ukazały się jedynie na tablicach ogłoszeń w klatkach
      schodowych i wisiały krótko.

      Opowiada Andrzej M., pracownik "Pojezierza": – Przed zebraniami grup
      członkowskich dostaliśmy wysoką
      premię. Każdy z nas był co najmniej na dwóch zebraniach. Ja byłem na czterech.
      Udawaliśmy członków spółdzielni uprawnionych do głosowania. O tym, kim będę na
      danym zebraniu, decydowano wkrótce po jego rozpoczęciu. Nie można było uzgodnić
      wcześniej, że np. jestem Janem Kowalskim i mieszkam przy ul. Dworcowej 3, bo
      nie wiadomo było, czy nie pojawi się autentyczny Kowalski bądź jego sąsiad.
      Głosowałem zgodnie z instrukcją. Najważniejszy był wybór przewodniczącego
      zebrania,
      komisji skrutacyjnej oraz delegatów na Walne Zgromadzenie. Nazwiska zwycięzców
      były ustalone wcześniej.

      Opowiada Krzysztof S., członek spółdzielni, dyrektor jednej z olsztyńskich
      firm: – Chciałem wziąć udział w zebraniu swojej grupy członkowskiej.
      Przegapiłem je, bo nie było żadnej informacji o terminie spotkania. Poszedłem
      na spotkanie innej grupy. Każdy z ulicy mógł wejść, również osoba nie będąca
      członkiem spółdzielni, przed zebraniem nikt nie sprawdzał dokumentów.
      Zapytałem: "Czy wszyscy obecni mają prawo podnosić rękę? Jestem nieuprawniony
      do głosowania w tej grupie, a głosuję. To jest kant". Sala musiała być
      zorganizowana, bo ludzie zaczęli gwizdać, tupać. Usłyszałem: "wichrzyciel,
      won". Poszedłem na kolejne zebranie licząc, że tym razem spółdzielcy podejmą
      temat. Podszedłem do mikrofonu, ale nie zdążyłem otworzyć ust. "To jest ten, co
      chodzi i mąci. Nie pozwólcie mącić". Nic nie wyjaśniłem, bo prezes kazał
      wyłączyć mikrofon, a ludzie tupali i krzyczeli. Później zażądałem w spółdzielni
      protokołów i list obecności z grup członkowskich. Listy obecności okazały się
      tajne. Gdy czytałem protokoły, przyszedł prezes Procyk. Zaczął krzyczeć: "Co ty
      sobie myślisz, gó..arzu, że jesteś silniejszy?".

      Grażyna S., właścicielka pawilonu, wybudowanego na terenie spółdzielni,
      skłócona z prezesem Procykiem:
      – Byliśmy z mężem na zebraniach kilku grup członkowskich. Wszędzie obowiązywał
      ten sam mechanizm. Zdumiałam się, gdy nazwiskiem mojej znajomej posłużyła się
      obca osoba. Wśród 100 delegatów na Walne Zgromadzenie około 70 to pracownicy i
      członkowie Rady Nadzorczej.
      Widziałam, jak na Walnym szefowa spółdzielnianej administracji pokazywała, jak
      podnosić ręce.

      Pępowina

      Z tych relacji wynika, że w spółdzielni fałszują dokumenty mające znaczenie
      prawne. Nikt nie poszedł do prokuratora z informacją o popełnieniu
      przestępstwa. Kilku spółdzielców złożyło w sądzie pozew o uchylenie uchwał
      Walnego Zgromadzenia, ponieważ podjęto je z naruszeniem prawa. Wyroku jeszcze
      nie ma. Prezes Procyk zapewnia, że zarzuty są wyssane z palca przez osoby,
      którym zalazł za skórę.

      Zbuntowani uważają, że organy ścigania – podobnie jak miejscowi dziennikarze i
      samorządowcy – związani są z Procykiem trudną do przecięcia pępowiną. Chodzi o
      miejsca pracy rozdawane żonom i dzieciom elity oraz tzw. mieszkania z odzysku.
      O sposobie i użytkowaniu zwolnionych mieszkań decyduje zarząd spółdzielni –
      zapisano w statucie przegłosowanym w maju 2002 r. przez Walne Zgromadzenie.
      Wcześniej potrzebna była uchwała Rady Nadzorczej.

      Mieszkania zwalniają się na skutek śmierci właściciela, rezygnacji albo w
      wyniku eksmisji. Mieszkań jest
      niemało. Wyremontowaną na koszt spółdzielni 50-metrową chatę można dostać za
      ok. 25 tys. zł. Te delicje trafiają w ręce ustosunkowanych. Takie właśnie
      mieszkanie niespełna rok
      temu dostał komendant wojewódzki policji Janusz Tkaczyk.

      Dożywocie

      Zenon Procyk ustąpi z fotela prezesa SM, jeśli zechce. Wprawdzie z nowego
      statutu wynika, że może go odwołać Rada Nadzorcza, jeśli tak postanowi 3/4 jej
      członków, ale jedynie pod warunkiem, że na zebraniu będzie 100-procentowa
      frekwencja. Ciężko zebrać 15 osób, jeśli choćby jedna tego nie chce.

      Pracownicy SM nie podskakują Procykowi, bo nieźle zarabiają. Dbając o nich
      Procyk dba o siebie. Jego
      wynagrodzenie stanowi 5,5-krotność przeciętnej spółdzielnianej pensji. Do tego
      premia – do 200 proc.
      podstawy raz na kwartał.

      Średnia płaca w spółdzielni wynosi 2400 zł. Dużo – przy miejscowym bezrobociu.
      Szefowie nie żałują szmalu na integrację. Posiedzenia Rady Nadzorczej kończą
      się piciem i nie chodzi o symboliczną lampkę koniaku. Dwa razy do roku, w maju
      i październiku, biesiadują pracownicy "Pojezierza". Za miastem, w rządowym
      ośrodku Mierki czy Zalesiu. – Nie płynie rzeka alkoholu, tylko morze –
      komentują bywalcy.

      W zamian wystarczy być posłusznym. Posłuszeństwo ceni prezes Procyk również u
      członków spółdzielni, chociaż teoretycznie on jest zależny od nich, a nie
      odwrotnie. Rok temu członkowie Antoni Sz. i Stanisław Sz. wyrazili się
      niepochlebnie o spółdzielni. Wkrótce przestali być członkami. Wystarczył
      wniosek Zarządu i odpowiednia decyzja Walnego.

      BOŻENA DUNAT
      • Gość: gosć Cos mi tu smierdzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 12:01
        Oglądałem audycje w TVN. takiego manipulanctwa dawno nie widziałem.
        Rozhisteryzowana ,, dziennikarka,, biega za urzednikiem, ząda aby jej udzielił
        wywiadu bo ona tego chce. ,, Pan mi musi odpowiedzic - Pan jest osoba
        publiczna,,itp Druga sprawa to ta reka przycisnieta drzwiami. Akurat w obecnosci
        kamer. Nie bardzo wiem po co ta reke ta niewiasta tam pchała. Miała sprawe do
        jakiegos działu czy tez samego Prezesa ? I jak zaraz jej przeszła ta boleśc.
        Jeszcze inna sprawa to wybieranie korespondencji ze skrzynek. Z tego co sie
        zdałałem zorientowac to była to korespondencja tzw bezadresowa która ktos
        powkładał do skrzynek. Abstrachując od jej treści nikt poza poczta nie ma prawa
        dostawac sie do mojej skrzynki pocztowej. Widziałem tez przedstawiciela mieszkań
        ców, obrońce ładu. Tego Pana poznałem już w innej roli, wydaje sie dzis mało
        pochlebnej. Nie bronie Procyka. Na oczy go nie widziałem. Ale chwyt z kamera
        pod stołem nie nalezy do wyzyn dziennikarstwa. Przeciez nie ujawniano żadnej
        waznej sprawy. O kwestiach pozostałych nie wypowiadam się, bo jestem od lat
        poza Olsztynem.
        • bpkw Re: Cos mi tu smierdzi 11.01.05, 19:44
          Gość portalu: gosć napisał(a):

          Oglądałem audycje w TVN. takiego manipulanctwa dawno nie widziałem.
          Rozhisteryzowana ,, dziennikarka,, biega za urzednikiem, ząda aby jej udzielił
          wywiadu bo ona tego chce. ,, Pan mi musi odpowiedzic - Pan jest osoba
          publiczna,,itp


          Gosciu. Wg mnie dziennikarka ma racje. Pan prezez nie robi zadnej laski i ma
          obowiazek udzielenia odpowiedzi. Pan prezes zamiast ustosunkowac sie do
          stawianych mu zarzutow i ewentualnie je zdementowac, "dal noge".

          • Gość: gosć do bpkw Re: Cos mi tu smierdzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:08
            Nikt nie moze nikogo zmuszać do prezentowania swej twarzy przed kamerami tv.
            Ma obowiazek udzielenia odpowiedzi ale w innej formie. Dziennikarka nie
            przedstawiła zadnych racji własnych. Nie chodzi o jej racje a technikę
            zdobywania tzw bombowego tematu. Zauwaz że w rozmowie z ujęciem nóg nie padły
            konkretne zarzuty.
            • bpkw Re: Cos mi tu smierdzi 11.01.05, 22:24
              Prezes P. jednak powinien wystapic przed kamera. Prezes wielkiej spoldzielni
              jest przeciez osoba publiczna i obowiazuja go inne standardy niz "zwyklego
              zjadacza chleba". Jednym z nich jest wlasnie obowiazek odpowiedzi na zarzuty
              stawiane w mediach. Dlaczego TVN pokazal "taniec" prezesowych nog pod
              biurkiem ?. Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Byc moze Prezes nie pozwolil na
              filmowanie swojej twarzy...
              • Gość: gosć Re: Cos mi tu smierdzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 21:19
                Co to jest osoba publiczna ?> Od jakiej ilosci członków prezes jest osoba
                publiczną a do jakiej taka osoba nie jest ?> 90% zatrudnionych w naszym kraju
                jest w jakims stopniu osobami publicznymi - wg takiej interpretacji., Osoba
                publiczna jest kazdy ksiadz, policjant, nauczyciel itp Ale czy ten status ma
                np kierownik biblioteki albo Pani Beatka wychowawczyni III B ?
            • Gość: rita Re: Cos mi tu smierdzi IP: *.olsznet.ec.pl 13.01.05, 15:09
              po raz kolejny sie wtrace
              radny miasta, czy prezes spółdzileni, dyrektor generalny TPsa i in.. to osoby
              publiczne. NIkt nie kierował się do Pana Zenona P, zamieszkałego w Olsztynie,
              osoby prywatnej tylko do człowieka pełniacego okreslone stanowiska o odpowiedzi
              związane z zarzutami o nieprawidłowości. Dziwi mnie, ze oprócz nóg nie
              slyszałeś zarzutów: przeciez dziennikarka nie pytała "panie prezesie ma pan
              moze zegarek, jaki gatunek kawy Pan preferuje? itp... zadawała pytania związane
              z tym, co powiedziano wczesniej w programie. pytała czy zarzuty są prawdziwe,
              np. w kwestii fałszowania wyborow? Niestety psim [za przeproszeniem]
              obowiązkiem radnego, prezesa, poslą, senatora i innych jest ustosunkowac się do
              pytań zadawanych przez media. Nie wynika to jedynie ze stylu bycia czy kultury
              osobistej, i nie stanowi w tym zakresie naruszenia prawa prasowego (polecam
              oprócz tego lekturę orzeczeń sądowych róznych szczebli w tego typu sprawach).
              Jest takie zabawne powiedzonko: nie pchaj sie na afisz jak nie potrafisz,
              chcesz być osoba prywatną nie pchaj się na stolki!
        • Gość: samsob Re: Cos mi tu smierdzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 07:12
          To że audycje oglądałeś, to dobrze. Niedobrze, że nos trzymałeś w
          nieodpowiednim miejscu i stąd ten smród.
          pzdr
        • Gość: rita Re: Cos mi tu smierdzi IP: *.olsznet.ec.pl 13.01.05, 14:56
          odpowiem ci tylko w kwestiach, które znam
          ta korespondencja beadresowa została włożona do skrzynek przez listonoszy na
          podstawie umowy z Regionalnym Okregiem Poczty Polskiej a stowarzyszeniem [takie
          same umowy podpisuje poczta np. z supermarketami]. za te umowe pp skasowała
          pieniadze, ale kiedy prezes dowiedział sie o tym, ze listonosze wkładaja te
          ulotki zadzwonił na telefon [byłego po tej sprawie] DYREKTORA ROPP i zazadał
          wyjecia ulotek - to własnie zostlo uwiecznione kamera i stanowiło m.in. dowód w
          sprawie sadowej. smierdzi, prawda? wystarczył jeden telefon prezesa sm, a
          poczta polska zrywa umowe bez powiadominia kontrahenta - czy w zakresie prawa
          dotyczacego umów tez jestes gosciem? tylko nie pytaj co na to prokuratura
          olsztynska ....
          • Gość: gośc Re: Cos mi tu smierdzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 21:05
            Jest mało prawdopodobnym aby na polecenie dyr ROPP przesyłki bezadresowe juz
            wyekspediowane / a wynikało to z umowy - kogo z kim ? /były wyjmowane ze
            skrzynek. Byłoby to bezsensowne. Przeciez ludzie wyjmuja korespondencje w
            róznych godzinach. I takie wyjmowanie korespondencji włozonej przed chwila
            udało sie sfilmowac ekipie tv ? Sprawdzałem w GD PP . Rita ulegasz zbiorowej
            psychozie antyprocykowej/ zaznaczam że nie bronię Procyka /.Skad wiesz że był
            jeden telefon w tej sprawie ? Nie badz taką w moherowm berecie.....
            • Gość: koza Re: Cos mi tu smierdzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 21:15
              Procyka trzeba bronić, On walczy z monopolem. Czystymi metodami nic
              się tu nie wskóra.
              • Gość: samsob Re: Cos mi tu smierdzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 09:43
                Czy ta walka nie powoduje wzrostu promili w organizmie?
                pzdr
            • Gość: Alla MPEC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 02:02
              Ciekawe jak Procyk-radny zagłosuje w sprawie sprzedaży MPEC. Przecież Procyk-
              prezes Pojezierza sądził się z MPEC-iem-spółką miejską.
              • Gość: olo Re: MPEC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:52
                Sadził sie i wygrał
                • Gość: rita Re: MPEC IP: *.olsznet.ec.pl 15.01.05, 20:25
                  to dziwne, bo moja wiedza jest inna w tej sprawie, ale poniewaz wyroki sądowe
                  sa jawne łatwo to sprawdzić, szczególnie te z odwołania;-)

                  UWAGA, UWAGA WSZYSCY ZAINTERESOWANI PRAWDOPODOBNIE 26 STYCZNIA ODBĘDZIE SIE
                  ZEBRANIE RADY MIASTA OLSZTYNA, NA KTÓREJ M.IN. RADNY PROCYK BĘDZIE GLOSOWAL W
                  SPRAWIE SPRZEDAZY MPC. PRZYJDźCIE KONIECZNIE!
                  p.s. chyba, że przyjedzie znowu jakaś telewizja i biedak da nogę
            • Gość: rita Re: Cos mi tu smierdzi IP: *.olsznet.ec.pl 15.01.05, 20:21
              Na temat telefonu wiem z zeznania pracownika Dyrekcji OP w olsztynie, który
              zeznal tak na sprawie sądowej, na ktorej byla obecna. Jesli kłąmał, to musisz
              szybko interweniować po on równiez potwierdzil fakt wyjmowania ze skrzynek i
              fakt, że zawarto umowe ze stowarzyszeniem. Co do nakręcenia tego, nie wiem czy
              nakręciła ten fragment ekipa TVN, na tej samej sprawie sądowej była mowa o tym,
              że członkowie stowarzyszenia, kiedy dowiedzeli sie, ze przesyłki są wyjmowane
              wzieli kamere i to nakręcili. byc może ten materiał wykorzystał TVN. Zeznania
              te znajduja sie w aktach sądowych, więc jesli sprawdzaleś W GD PP, podziwiam
              wejścia - mnie by pewnie odeslali z kwitkiem, to szybko to nagłosnij - bo Pan
              były wysoki pracownik skladal falszywe zeznania przed sądem.
              ja w moherowym berecie pozdrawiam i zyczę sukcesów w ujawnieniu sprawców tej
              zbiorowej, bo sięgającej az sal sądowych, psychozy.
            • borys511 Re: Cos mi tu smierdzi 15.01.05, 22:18
              Ja trochę dziwię się wszystkim, którzy bezkrytycznie i zdecydowanie stają po
              którejś ze stron. A wszczególności takim, którzy obejrzą jakiś bzdet w tv typu
              uwaga albo superwizjer, albo przeczytają płatne ogłoszenie w prasie z drugiej
              strony i już oceniają wszystko jednoznacznie. nie jest wykluczone, że są - P. i
              stowarzyszenie nawzajem siebie warci.
    • Gość: samsob Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:34
      A mogło być tak:
      "– A pan, panie prezesie, za co właściwie siedzi?

      – Za łapówki, panie pośle. Brałem łapówki, ale małe. Nie starczyło mi na
      sędziego".

      A nie jest bo widocznie starczyło.
      pzdr
      • muraszka1 Re: SM."Pojezierze" w TVN 15.01.05, 20:48
        Jako czlonek "spoldzielni pana Procyka" mam koszmarne doswiadczenia.
        Doznalam braku "łaski" pana prezesa.
        Jedyne co po tej mojej "przygodzie" zyskali spoldzielcy,
        to wywieszanie ogloszen na czas.
        • rita100 Re: SM."Pojezierze" w TVN 15.01.05, 21:25
          "nie ma ludzi niewinnych,
          są tylko źle przesłuchiwani"

          Feliks Dzierżyński
          • Gość: rita Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.olsznet.ec.pl 18.01.05, 22:52
            Zgadzam się z tobą rito100; Feluś miał niepowtarzalne poczucie humoru!
    • Gość: toja Re: SM."Pojezierze" w TVN IP: *.olsztyn.mm.pl 15.01.05, 22:04
      to tylko niewielki procencik olsztynskiej korupcji , czemu zlodzieje i
      oszusci maja takie wielkie wplywy w naszym miescie .wiem z
      doswiadczenia prokuratura sady urzedy to wszystko w naszyn miescie
      opiera sie na :lapie: i znajomosciach zamiast pisac o pojezierzu mozna
      poszukac jokies czystej instytucji to byloby krocej .wszystko wszystko
      zkorumpowane moze ktos zna inna instytucjie w olsztynie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka