koobra
20.06.02, 00:35
Pamiętam(jeszcze !)jak udzielała się kiedyś pewna osoba na łamach forum,jacy
oni prężni itd.Dzisiaj miałem ten szczęśliwy dzień (prawie cały) wolny od
obowiązków,poszedłem z Kochaną Żoną i Córką na Starówkę,Żona udała sie na
zakupy ,a ja z dzieckiem chodziłem sobie ,Marysi spodobała się fontanna,godzina
była 13 ,a tu panowie ostatnio to nawet zdjęcie jednego w Olsztyniaku było,że
go pobili,piją sobie denaturacik , cieniu Starego Ratusza,jeden moczy nogi w
fontannie(obolałe) kręciłem sie tam (żona nie mogła się zdecydować co kupić)ok
1.5 h ,zero SM ,ani nie wiem kogo,pełen luz,tylko turyści trochę krzywili
nosy,bo chcieli pewnie ręce opłukać .albo pieniążek na szczęście wrzucić!
Dlatego Panie zastępco komendanta Borowski najechałem na Pana ,bo bić pianę to
potrafi już moje 2.5 roczne dziecko :(