Gość: Marta
IP: 195.94.198.*
08.08.02, 21:16
10 lat temu wyjechałam z Lidzbarka i dziękowałam Bogu, że ten moment
nadszedł.Nienawidziłam tej dziury jak cholera - ludzi, którzy jedynie
potrafią narzekać, zawiści i Wielkich Mord,które poszukiwały tematów do
ploteczek.
W tej chwili patrzę na to z nieco innej perspektywy - bywam tam raz w
miesiącu i, o dziwo, jesst miło, sympatycznie, bezpiecznie...
I co najważniejsze, widzę, że są tam ludzie, którzy widzą coś więcej niż okna
sąsiada.
Miło.
PS. Wspominaliście o tym proboszczu, który zawisił się na płocie uciekając od
kochanki, czy o tym następnym?