block-buster
15.09.05, 19:54
Panie Gazda! W Londynie policja przyjezdza na miejsce zdarzenia po minucie
dwoch,mimo,ze to 10-ciomilioniowa aglomeracja.Zawsze dodzwoni sie pan do
policji.Jesli pan obiecuje gruszki na wierzbie za 105 dni,to ja panu
powiem,ze fachowcem jeszcze pan nie jestes.Jaki problem zainstalowac system
nawet najdrozszy juz,za tydzien,a zaplacic za 105 dni,jak bedzie kasa?
Myslec,myslec,to nie boli-mawial moj profesor od logiki.Podstawowa sprawa,po
sekundzie ma sie podniesc sluchawka dyzurnego...Nawet,gdyby ich mialo byc
dziesieciu na zmianie.Wszystkie radiowozy MUSZA byc stale na miescie,w
okreslonych dzielnicach/kwadratach/.Do akcji jedzie zawsze najblizszy
adresowi zgloszenia.I jedzie jak armia Tatarow.Blyska,wyje alarm,jedzie 100
na godzine,tak jak wszedzie na swiecie.Wszystkie pojazdy maja zamierac na
poboczach bo nasza kochana Policja jedzie po skoorwysynstwo,po bandytow,po
gwalcicieli,zlodziei,damskich bokserow.I pozwolic oficjalnie na szybkie
wyciaganie giwery i pierwszy strzal zawsze w powietrze,chyba,ze przestepca ma
bron.To od razu,tak jak w Londynie,strzelac,aby ZABIC.Takie sa reguly w
cywilizacji zachodniej.I zaden funkcjonariusz nie moze byc za to ciagany po
prokuratorach,po sadach.Bo to sa nasi obroncy.To sa swieci ludzie,choc wielu
moze miec za pazurami jakies grzeszki,ale gdy walcza o nas-to sa swieci.