Dodaj do ulubionych

nienawidzę świąt

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 18:30
Nienawidzę świąt, sztucznej, serdecznej atmosfery, uśmiechów. Wpychania na
siłę jedzenia i kłamliwych komplementów. Zrywania sie nad ranem i siedzenia
do póżna przy stole. Słuchania bzdur ludzi, którzy nie znają się na wielu
rzeczach, ale i tak uważają sie za ekspertów. I znowu wolne dni mam prze
rdolone.
Obserwuj wątek
    • Gość: madzia Re: nienawidzę świąt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 21:02
      Podpisuje sie pod tymi slowami. Eh, jeszcze caly dzien jutro mnie czeka...
      • ida37 Re: nienawidzę świąt 16.04.06, 21:10
        prawda:)jutro obiad u przyszłych teściów, ale będzie ok., tylko te siedzenie
        przy stole!!! Na pewno będzie spacer w lesie nad jeziorem:)
    • andulka7 Re: nienawidzę świąt 16.04.06, 22:46
      Też nie przepadam. Obowiązkowe urabianie sobie rąk po łokcie, gigantyczne
      zakupy, żarcie, a i tak połowa w śmietniku ląduje. No i ta rodzina, wrrrr
      • Gość: kik Re: nienawidzę świąt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 22:46
        Czy wy przypadkiem nie przesadzacie?
        • ida37 Re: nienawidzę świąt 16.04.06, 22:51
          mnie śmieszą te gigantyczne ilości robionych zakupów - te tłumy w marketach,
          zawalone kosze...chyba więcej niż zwykle nie da się zjeść w czasie świąt,
          raczej nie przesadzamy.....w innych krajach spędza się święta bardziej
          aktywnie:)
    • Gość: Kibic Re: nienawidzę świąt IP: *.olsztyn.net.pl 17.04.06, 00:44
      Wybaczcie, ale co z Was za ludzie, męczennnicy Wielkanocni i pewnie
      Bożonarodzeniowi. Wy chyba nie nienawidzicie Świąt, ale swoich rodzin, do
      których musicie iść na żarcie (i bardzo dobrze, jeśli idziecie tylko po to by
      się zażreć,a może i nachlać wódy), przygotowań, zakupów. Ale po kiego grzmota
      robicie te zakupy? Kto Wam każe? Tylko jakaś durna tradycja (przez małe t), a
      właściwie przyzwyczajenia rodzinne. A to święta religijne a nie kulinarne. Jak
      nie potraficie tego rozdzielić i uwolnić się od tego wszystkiego to tylko do
      siebie miejcie pretensje, a nie do Świąt jako takich.
      • andulka7 Re: nienawidzę świąt 17.04.06, 13:00
        Nawet Ci wierzacy w ogromnej wiekszości wiarę spychają na dalszy plan,
        najwyżej na rezurekcję pójdą. Uśmiałam sie ostatnio, bo się dowiedziałamm ,że
        dla tych bardziej leniwych, którym nie chce sie wstawać w niedzielę wielkanocną
        rano, rezurekcja odprawiana jest w Wielka Sobotę o 21.00, hehe Bardziej hołduje
        się natomiast tradycjom kulinarnym towarzyszącym świętom i przekonaniu, że
        święta należy spędzać rodzinnie. Stąd te spotkania "w gronie" i obżarstwo. A
        niech no ktoś, zwłaszcza z młodych spróbuje sią wyłamać i wyjechać, te ataki
        frontalne oburzonych ciotek, poobrażani rodzice....
        Ja w ogóle niewierząca jestem, a nawet mnie niełatwo nie poddać się presji. Co
        mam powiedzieć moim starym rodzicom, tym bardziej że jestem jedynaczką? Że mam
        w dupie i se pojadę do Tunezji ??
        • studentka123 Re: nienawidzę świąt 17.04.06, 13:33
          U mnie to samo, jedynaczka i nie ma mowy o wyjezdze. A i tak co roku
          narzekanie, ze moglismy wyjechać. Jeszcze spotkanie z półgłówkami - kuzynami,
          którzy zazdroszczą mi normalnego życia i atakują mnie z każdej strony. Nie
          nawidzę świąt. Będę miała uraz psychiczny do końca życia.
          • Gość: kts Re: nienawidzę świąt IP: *.olsztyn.mm.pl 17.04.06, 15:47
            Piszesz straszne glupoty-swieta to wlasnie jest czas na spotkanie sie z rodzina
            w wiekszym gronie.A kiedy mozna tak sie spotkac jak tylko w swieta.Codziennosc
            to tylko praca,dom,praca,dom.Jeszcze raz piszesz totalne bzdury-chyba ze masz
            taka rodzinke co nie chce wyjechac ale znajduje milion wykretow zeby nie
            wyjechac.
    • Gość: kaśka Re: nienawidzę świąt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 19:29
      Zgadzam się święta są do chranu i całe szczęście, że już się skończyły.
    • saskiaplus1 Re: nienawidzę świąt 19.04.06, 08:06
      Każdy ma takie święta, na jakie sobie zasłużył. W ogóle mi was nie żal.
      • andulka7 Re: nienawidzę świąt 19.04.06, 09:04
        Mnie Ciebie też nie ;)
        Wypowiedzieli się na tym forum Ci, którzy lubią święta i ci, którzy ich nie
        lubią - podając powody. Nie ma obowiązku lubienia świąt tylko dlatego, że jest
        taka tradycja. A zwłaszcza nie ma obowiązku uprawiania hipokryzji przy stole.
        Bo nie każdemu jest dana udana i kochana rodzina. Gratuluję szczerze tym z
        Was, którym święta "leżą" tak zwyczajnie, a nie dlatego że tak wypada (czego
        być może niektórzy obrońcy świąt rodzinnych nawet sobie nie uświadamiają przez
        wieloletnie utrwalone nawyki)i rozumiem tych, którzy nie cierpią świąt w
        tradcyjnym narodowym wydaniu.
        • saskiaplus1 Re: nienawidzę świąt 19.04.06, 13:45
          Mam na myśli, że za swoje święta każdy odpowiada sam - takie ma święta, jak
          sobie urządzi i nikt mnie nie przekona, że on ma okropne święta i nic na to nie
          poradzi. Po prostu mu się nie chce tyłka ruszyć i zmienić czegoś w swoim życiu.
          • andulka7 Re: nienawidzę świąt 19.04.06, 18:01
            saskiaplus1 napisała:

            > Mam na myśli, że za swoje święta każdy odpowiada sam - takie ma święta, jak
            > sobie urządzi i nikt mnie nie przekona, że on ma okropne święta i nic na to
            nie
            >
            > poradzi. Po prostu mu się nie chce tyłka ruszyć i zmienić czegoś w swoim
            życiu.

            Problemem jest, jak sie zdaje, nie jest ruszenie własnej dupy tylko
            ruszenie skostniałych struktur rodzinnych nie akceptujących tych którzy
            zamierzają dupą ruszyć na swoją modłę, a nie nie na tradycyjną. Asertywność
            przeciętna w starciu z rodzicami i ciotkami przegrywa, trzeba zachować się
            dopiero jak ostatni cham żeby móc postawić na swoim. A że większość z nas
            została jako tako wychowana, nie chce sie zachowywać twardo po chamsku. Tym
            samym poddaje się dyktatowi kochanej rodzinki. A że musi gdzieś odreagować,
            nieśmiało daje upust irytacji na przykład na forum...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka