Dodaj do ulubionych

Dostępny Dom to poważna sprawa

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 23:06
Nie rozśmieszajcie mnie.Wznowili śledztwo po publikacjach gazety nawet
prokuratura okręgowa się tym zajmie?Nieudacznicy, nie maja w tym interesu to
niewiele zrobią. Gdyby chodziło o dowalenie jakiemuś biednemu obywatelowi to
a jakże, bardzo szybko.
Już badali Procyka.I co. Tyle hałasu, aresztowania a teraz bedą odszczekiwać.
Obserwuj wątek
    • Gość: gabi Nie ma się czym podniecać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 00:57
      Jakoś trudno mi uwierzyć w tę wyjątkową "wagę i charakter sprawy". Wygląda to
      raczej na rozpaczliwą próbę znalezienia pretekstu do przedłużenia śledztwa. Od
      razu widać, że albo cała sprawa jest dęta i nie udało się stworzyć aktu
      oskarżenia albo prokurator rejonowy „zaspał” i trzeba jakoś ratować sytuację.
      Jeżeli postępowanie przygotowawcze wszczęto w październiku to akurat minęło pół
      roku (mieli trzy miesiące na dochodzenie, potem kolejne trzy na śledztwo) i
      pupa blada... Pewnie zmiana wydziału i prokuratury na „wyższą” zawsze lepiej
      wygląda w papierach gdy trzeba powołać się na „szczególnie uzasadnione wypadki”

    • Gość: Docent Re: Dostępny Dom to poważna sprawa IP: *.olsztyn.mm.pl 21.04.06, 06:26
      Nikt ni ebędzie odszczekiwać bo dlaczego?Sprawę zbada sąd .Akt oskarżenia
      został sporządzony i przekazanydo sądu zgodnie z obowiazującymi zapisami prawa.
      Zenono P. ma oskarżony główny ma 20 zarzutów z wielu art.KK ,Władysława W. 17 a
      ogółem oskarżonych jest 29 osób (w zumie 74 zarzuty).I to,że Zenek ( mimo
      wybielania się )będzie odpowiadał i posiedzi jest pewne.Nic nie umorzono z
      zarzutów aktu oskarżenia a wmawianie tego ludziom jest po prostu manipulacja
      zenkową.Tak samo oskarżanie (pomawianie ) innych osób,że są oskarżeni przez
      inne prokuratury jest blagą ale to "zenkowy nawyk",który nabył w dzieciństwie.
      Na tym opierał się cały czas,pomawiał ludzi o czyny niecne ,których nie
      popełniali.Podejmując wątek Zenona P.w art. dot. Dostępnego Domu przypomina
      się o patologiach panujacych w spółdzielniach mieszkaniowych i to,że tylko
      determinacja społdzielców może doprowadzić do przecięcia pasma nieprawidłowości
      i ukarania winnych.
      • Gość: mecenas Re: Dostępny Dom to poważna sprawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 12:51
        Przypominam Panie Docencie, że olsztyńska prokuratura nic w tym względzie nie zrobiła, a olsztyńskie sądy pomagały Panu Zenonowi.

        I raczej należało, by również im (prokuratorom, sędziom) postawić te same zarzuty, oraz dołożyć dodatkowo za utrudnianie śledztwa (dochodzenia), przekroczenie uprawnień i wiele innych.

        Dlatego forumowicze piszą o kolejnym nieudolnym śledztwie (dochodzeniu) w sprawie „Dostępny Dom” i mają rację.
        Gdzieś te pieniądze przecież są.
        Dla okradzionych (poszkodowanych) to jest najważniejsza kwestia, a nie wysokość wyroku i rychły powrót przestępcy do kolejnej działalności (przestępczej).
        Teraz mu pójdzie jeszcze lepiej.
        Pierwszy milion już ukradł.

        • Gość: Helmi Re: Dostępny Dom to poważna sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 13:12
          Raczej odnoszę wrażenie, że trzeba zatuszować niedowidzących z zakładu pracy
          chronionej. Skoro śledztwo prowadzi Prokuratura w Olsztynie. Teraz i tak już po
          ptakach, za późno jest by cokolwiek uratować. Ludziom pozostanie tylko
          wspomnienie po swoich marzeniach o własnym M, o kasce już nie wspomnę.
          • Gość: Sąsiad Re: Dostępny Dom to poważna sprawa IP: 82.139.50.* 03.05.06, 22:27
            Nie tylko u Was są poważne sprawy!!,poczytajcie :
            Prokuratura zajmie się czynszami lokatorów w Zabrzu



            ZOBACZ TAKŻE


            • Komentuje Julia Pitera, posłanka Platformy Obywatelskiej (03-05-06, 20:48)







            Anna Malinowska 03-05-2006 , ostatnia aktualizacja 03-05-2006 20:49

            Z zabrzańskiego Zarządu Budynków Komunalnych zniknęły prawie 4 mln zł.


            Nieprawidłowości wykryła kontrola, którą zlecił zabrzański magistrat. Pod
            koniec 2004 okazało się, że w Zarządzie Budynków Komunalnych - spółce w stu
            procentach gminnej, brakuje pieniędzy. Dyrekcja nie potrafiła się rozliczyć z
            13 mln zł - pieniędzy pochodzących z miasta i z czynszów lokatorów.

            W Zabrzu działa 1700 wspólnot mieszkaniowych. Zdecydowaną większością zarządza
            ZBK. W czasie kontroli wykryto, że brakuje najważniejszych dokumentów
            potrzebnych do prowadzenia działalności wspólnot - decyzji o nadaniu numerów
            NIP i REGON, kopii rocznych rozliczeń, aktów notarialnych, które potwierdzały
            prawo własności lokali, faktur i rachunków z kosztów utrzymania nieruchomości.

            W wystąpieniu pokontrolnym zalecono wyciągnięcie konsekwencji służbowych wobec
            osób, które odpowiadają za nieprawidłowości. Na tym sprawa się kończy i
            wszystko wskazuje na to, że wnioski wyciągnięto tylko na papierze. Miasto nie
            podjęło bowiem żadnych kroków w tej sprawie.

            Kilka dni temu radni ze stowarzyszenia Inicjatywa Społeczna Zabrze wysłali
            pismo do wiceprezydenta Mieczysława Cupiała, któremu podlega ZBK. - Chcieliśmy
            się wreszcie dowiedzieć, czy ZBK nadal będzie funkcjonowało jak państwo w
            państwie - mówi radny Sławomir Peletz.

            Wiceprezydent odpisał, że ZBK do tej pory nie potrafi rozliczyć się z niemal 4
            mln zł. Nie poinformował natomiast, jak odnaleziono brakujące wcześniej 9 mln
            zł, ani jakie konsekwencje wyciągnęło miasto wobec winnych. Radni zawiadomili
            więc prokuraturę.

            Tymczasem lokatorzy mieszkań, którymi zarządza ZBK, powiedzieli "Gazecie", że
            nie mogą się dowiedzieć, jak ZBK wydaje pieniądze z ich czynszów. - To skandal -
            mówi Jan Bartoszewski, jeden z mieszkańców. - Od kilku lat występuję o
            rozliczenia. Jestem właścicielem mieszkania, a nie wiem, na co wydawane są moje
            pieniądze. Dlatego oddałem sprawę do sądu i dopóki nie będzie wyroku, nie
            zamierzam płacić czynszu!

            Elżbieta Kaczmarek-Huber, lokatorka innej wspólnoty, też oddała sprawę do
            sądu. - Miasto przyzwala na to, żeby ZBK dowolnie dysponowało naszymi
            pieniędzmi. Nie wiemy, czy są one przeznaczane np. na służbowe auta urzędników
            Zarządu, na farbę do malowania elewacji czy na pensje sprzątaczki. To wolna
            amerykanka! - mówi.

            Mieczysław Cupiał nie znalazł czasu na rozmowę z nami. Komentarza odmówiło nam
            także biuro prasowe magistratu oraz Andrzej Lorek, prezes ZBK.
    • Gość: Helmi Re: Dostępny Dom to poważna sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 11:48
      Są zaległości albo po prostu wyciszają. To by była na razie ostatnia i
      najdłuższa afera w Olsztynie. Ale jak poszło do Okręgowej to jak kamień w wodę.
      No cóż może trzeba zatuszować sprawy Zakładu Pracy Chronionej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka